smutas13
25.07.12, 15:48
Dziś mnie zaskoczyła pani z notatnikiem w ręce, proponując jakieś nowe programy telewizyjne.
Grzecznie odpowiedziałam - dziękujemy, mamy telewizję kablową i w zupełności nam to wystarcza. Pani się naburmuszyła i odpowiedziała:" Za co mi pani dziękuje, przecież ja nic pani nie daję".
Wkurzyłam się. Może powinnam tę panią przywitać - sp...aj!?
Od dziś, nie otworzę drzwi żadnemu domokrążcy