Dodaj do ulubionych

Natur House

11.07.14, 22:00
Czy korzystałyście z pomocy Natur House w odchudzaniu. Nowe punkty powstają na zasadzie franczyzy w kolejnych miastach - nie wiem, czy prowadzą je osoby znające się na rzeczy, czy chcące po prostu zarobić. Poczytałam na ich stronie, że jednym z elementów ich podejścia jest zaproponowanie naturalnej suplementacji w postaci wyciągów z ziół. Nigdy nie zażywałam żadnych preparatów na odchudzanie, boję się "cudownych" specyfików, które rujnują organy wewnętrzne. Czy ktoś coś wie o tych naturhousowych suplementach? Co to i z czego się składa? Czy warto w to iść? Mam do zrzucenia jakąś dychę, ale może być nawet ósemkasmile Niby nie tak koszmarnie dużo, ale dla mnie to trudne, bo nawala mi kręgosłup i tylko pływanie na plecach wchodzi w grę ze sportów, a jeść się chce... Będę wdzięczna za Wasze opinie o N.H.
Obserwuj wątek
    • 22pagoda Re: Natur House 12.07.14, 08:57
      moim zdaniem (chociaż nie korzystałam) maja dobre podejscie łączenia zarówno pomocy dietetyka, dobrego planu żywieniowego i naturalnej suplementacji
      ale nie sa w niczym przelomowi, i zapewne zarabiaja krocie na tych naturalnych suplementach, ktore mozna by kupic za o wiele nizsze ceny, bo skladniki nie będą jakieś unikalne, tylko standardowe
      dziwi mnie, że nie piszą nic o ruchu, aktywności fizycznej
      wiec jesli masz budzet na takie wydatki, troche wiecej czasu na specjalne zakupy i wlaczenie ruchu fizycznego, to moim zdaniem warto, nie musisz sie glowkowac, plan odzywiania jest dla ciebie ulozony, trzymasz sie go, masz jakis punkt odniesienia
      jakkolwiek na pewno nie sa w niczym przelomowi, jestem pewna ze zwykle wizyty u dobrego dietetyka przyniosylby podobny skutek, no moze troche slabszy
      inna sprawa jakie jest zrodlo tych nadmiernych kilogramow - czasem przewlekle choroby uniemozliwiaja dobre efekty
      • misiowazona Re: Natur House 12.07.14, 09:43
        Jestem w normie BMI, ale to już na skraju normysmile Te 8-10 kg to dystans do mojej idealnie ulubionej wagi, czyli cel idealistyczny. Mam niedoczynność tarczycy, ostatnio brak ruchu przez kręgosłup, no i opóźnienie metabolizmu z powodu wieku... Przyczyny pewnie takie, do tego lenistwo, wcinanie pyszności i jest, co jest.
        • grecz Re: Natur House 12.07.14, 10:54
          Tak szczerze mówiąc, to zamiast wchodzić w jakieś zioła, to odstawiłabym te pyszności. Tez mam niedoczynność tarczycy i zmiana sposobu odżywiania oraz ruch fizyczny spowodował najpierw spadek wagi o kilka kilogramów, a później dalsze optyczne zeszczuplenie, mimo, że waga lekko podskoczyła (wiadomo, mięśnie ważą dalej). Chyba że potrzebujesz czegoś na start i wiesz/wierzysz, że po zakończeniu współpracy z NaturHouse będziesz kontynuowała zmiany w odżywianiu. A czy aerobik w wodzie (aqua aerobic) nie wchodzi w grę? Ponoć jest fantastyczny i nie obciążający stawów/kręgosłupa jak to robi zwykły.
          • misiowazona Re: Natur House 12.07.14, 12:22
            Wiem, aqua aerobic jest fajny, również na poprawę nastroju; mnie rozbawiasmile Mam jakiś psychiczny opór przed wyjściem z domu "w sport", choć moje ciało i kręgosłup o to wołają. Basen wciąż jest w sferze moich postanowień, zrobię to.
            • jola_ep Re: Natur House 12.07.14, 13:54
              Na kręgosłup polecam tai chi w dobrej szkole (zrób wywiad, albo zwiad wink )
              Wystarczy raz w tygodniu z grupą, potem w domu (ważna jest systematyczność, lepiej kilkanaście minut dziennie, ale codziennie).
              Oczywiście o ile nie masz jakiś poważniejszych problemów - wtedy ćwiczenia dobrane przez fizjoterapeutę (dobrze wykształconego, o co nie jest prosto).
            • grecz Re: Natur House 12.07.14, 19:41
              Zrób to, ja też walczyłam ze sobą, żeby się ruszyć, a teraz sobie nie wyobrażam bez zajęć z aerobiku smile
        • wasba Re: Natur House 12.07.14, 10:55
          Też zaczęłam się odchudzać, ale nie biorę żadnych suplementów.
          Przyczyny mojej nadwagi są takie same jak Twoje. Nic mnie nie boli, tylko nie mam w czym chodzić.
          Mam taką dietę, którą okresowo stosuję, opartą na gotowanym mięsie, rybach, jajkach i warzywach. Tylko rano pół kromeczki chleba.
          Bez soli, cukru i alkoholu.
          • misiowazona Re: Natur House 12.07.14, 12:19
            Nie jem już słodyczy, ale to nie tylko o słodycze chodzi. Ja po prostu lubię smaczne rzeczy, jak np. jajecznicę, kanapki; takie zwykłe rzeczy. Poza tym lubię się najadać, a powinno się odejść od stołu z uczuciem niedosytu. Dla mnie to tak, jakby przerwać sikanie w połowie i iść dalejwink Jem teraz dużo owoców, ale też za bardzo się nimi objadam. Myślę, ze rozciągam sobie nimi żołądek. Był czas, gdy jadłam "zdrowo", ale po około 2 m-cach zaczął mnie boleć żołądek i musiał rzucić to zdrowe. Nie mogę jeść ciemnego chleba i warzyw z owocami, kasz i innych drażniących żołądek rzeczy na dłuższą metę. Chyba sama nie umiem sobie z tym poradzić. Muszę jeść białe pieczywo.
            • budzik11 Re: Natur House 12.07.14, 13:42
              No to żadne ziółka Ci na to nie pomogą. Tylko krew, pot i łzy wink
              A tak serio - oglądałam kiedyś książeczki z przepisami NH. Dostaje się poradę ich dietetyka, w której np. jest na śniadanie musli z jogurtem - zrobione wg ich przepisów. Przy czym do tego musli niezbędne są jakieś tam chrupeczki, które u nich trzeba kupić. To samo z innymi posiłkami - w zasadzie do każdego trzeba jakiegoś składnika kupionego u nich, i to nie są żadne ziółka. Wg mnie równie dobrze można by osiągnąć ten sam efekt normalnymi, dostępnymi na rynku produktami, bo w czym lepsze jest ichnie musli od np. zrobionego samodzielnie w domu z płatków owsianych, rodzynek i ziarenek? No ale może ktoś potrzebuje motywacji w postaci wydania kilku stówek, wtedy może ma wrażenie, że robi coś poważnego dla swojego zdrowia. Ja polecam wziąć d*pę w troki, zmienić dietę i zacząć się ruszać. Zamiast wydawać kasę na specjalne produkty żywnościowe, lepiej zainwestować w profesjonalnego dietetyka, basen czy instruktora na siłowni, która (siłownia) nie dość, że może nie zaszkodzić na kręgosłup, jeśli są dobrze dobrane ćwiczenia, to może wzmocnić jeg mięśnie. Albo kupić za te parę stówek rowerek stacjonarny - są takie w pozycji prawie leżącej, gdzie tylko nogi pracują, nie obciążając kręgosłupa. Ja taką inwestycję poczyniłam - rowerek, orbitrek i jazda. Mnie ludzie pytają (schudłam na razie 33kg) co za cudowną dietę stosuję - a no żadne cuda, tylko wyrzeczenia i ruch, dużo ruchu. Nie ma drogi na skróty, bo każda dieta cud wymaga cudu, żeby schudnąć i utrzymac wagę wink
              Co do owoców, którymi się "objadasz" - są wprawdzie zdrowe, ale tuczące, zawierają mnóstwo fruktozy, która zaburza metabolizm (oraz uczucie głodu) i ktoś, kto chce schudnąć, powinien albo wyeliminować je przynajmniej na czas chudnięcia, ew. ograniczyć do takich o niskim indeksie glikemicznym (truskawki, wiśnie, kiwi, cytrusy, jabłka, porzeczka), a nie jeść bananów, winogron, arbuzów, melonów itp.
              • budzik11 Re: Natur House 12.07.14, 13:45
                A jeszcze co do tego białego pieczywa, warzyw i kasz - mój mąż w swoim czasie miał problemy z wątrobą, i dostał od lekarza zalecenia dietetyczne, dietę lekkostrawną - właśnie z wyłączeniem produktów bogatych w błonnika (kasze, pieczywo ciemne, surowe warzywa i owoce), miał jeść białe pieczywo, ograniczyć surowiznę itd. Może Twój organizm podpowiada Ci sam, że coś jest nie tak? Badałaś się, może tu jest klucz do schudnięcia i tej "zwolnionej przemiany materii"?
                • misiowazona Re: Natur House 12.07.14, 14:30
                  W podstawówce miałam stany zapalne, nieżyty żołądka, nadżerki... Wiem, że mój żołądek nie jest mega silny, ale bez diety żołądkowej daje radę. Nie mogę tylko się nadmiernie stresować, męczyć (obóz wędrowny raz mnie wykończył żołądkowo) i jeść samej surowizny z otrębamiwink
              • misiowazona Re: Natur House 12.07.14, 14:32
                A tego to nie wiedziałam, że zalecają swoje płatki itp.numery. Cenna informacja.
                Z owoców jem właśnie truskawki, wiśnie, czereśnie, poziomki, porzeczki, pomarańcze i kiwi zimą, jabłka. Reszta jakoś nie bardzo, bananów nie lubię.
    • emila.dudek Re: Natur House 12.07.14, 13:11
      Właśnie pracuję z dziewczyną, która wcześniej pracowała w Natur... Zrezygnowała sama. Nie jest specjalistką dietetykiem, ma studia chemiczne. Jej praca polegała na wyciąganiu kasy od klientów. Wciskała diety i suplementy do których sama nie była przekonana. Jej pensja to głównie premia za wciskanie tych środków.
      • misiowazona Re: Natur House 12.07.14, 14:28
        Tak podejrzewałam. Jeśli te punkty powstają na zasadzie franczyzy jak grzyby po deszczu, to pewnie prowadzą je ci, co się właśnie zgłosili, niekoniecznie specjaliści.
        • budzik11 Re: Natur House 12.07.14, 15:03
          Prawdopodobnie przechodzą jakieś szkolenia, ale ile w nich prawdziwej dietetycznej wiedzy a ile marketingu, to tylko oni wiedzą. IMO bardziej sensownie iść do lekarza o specjalizacji dietetyk, który niczego nie będzie Ci próbował sprzedać.
          • procesor Re: Natur House 12.07.14, 16:57
            nie nie wiem czy lekarz więcej powie
            byłam u lekarza, na NFZ, naczekałam się parę miesięcy na wizytę w IŻIŻ w Warszawie...
            szkoda czasu smile
            pierwsze spotkanie grupowe - podstawowe informacje czyli że żywność to białko, węglowodany i tłuszcze itd. same ogólne informacje, no, pomiary jakieś były ale nawet nie pamiętam czy z bioimpedancją

            jeszcze parę tygodni czekania i spotkanie z panią doktor która NIC konkretnego mi nie powiedziała na temat diety w mojej chorobie czyli niedoczynności, nie udało mi sie zweryfikowac informacji z internetu big_grin a wyszłam z poleceniem zażywania suplementu diety z morwy białej.... ani nie powiedziała czego unikać, ani czego więcej jeść, jakie grożą mi niedobory, generalnie na forum Hashimoto więcej się dowiedziałam - ale ja chciałam żeby mi SPECJALISTA i LEKARZ to potwierdził smile
            ale nic z tegotongue_out
            • pies-li-kot Re: Natur House 12.07.14, 19:49
              > byłam u lekarza, na NFZ

              To może lepiej zamiast w NH zainwestować w dietetyka? Prywatnie? Moi znajomi tak zrobili i efekty są spektakularne. Bez efektu jojo. Zmienili nawyki żywieniowe, po stosowaniu diety ułożonej pod konkretną osobę, teraz po prosu racjonalniej niż kiedyś się odżywiają.
              I to jest istotne, bo schudnąć, wbrew pozorom, jest dość łatwo, gorzej z utrzymaniem wagi.

    • claratrueba Re: Natur House 13.07.14, 06:48
      Ja akurat doświadczenie z Natur House mam, a nie tylko "coś tak myślę".
      Odchudzili mi męża o 12 kg kilka lat temu i tak zostało tzn. dokłada czasem (święta, zima) kilo czy dwa ale szybko zrzuca, kiedy trzyma się porad dietetycznych, które NH dało. Te porady, ustalona dieta indywidualna uzależniona od stopnia problemu, bardzo zdrowa i bogata, o prostu racjonalna a nie jakieś modne cuda z kolorowego pisemka, została bardzo wysoko oceniona przez naszego znajomego, który z racji zawodu (trener- sport wyczynowy) ma pojecie o metabolizmie i potrzebach organizmu.
      Po pierwsze- waga klienta jest mierzona pod kątem i tłuszczu i wody- czy jest problem zatrzymywania wody w organizmie i jaka jest jego skala. w zależności od tego:
      Drugie: klient kupuje płynne wyciągi z warzyw, owoców i ziół, które mają za zadanie pomóc w odwodnieniu (wypróbowałam bo mam takie problemy od czasu do czasu- działa rewelacyjnie, w dodatku bardzo poprawia wygląd skóry) oraz wyciągi, które maja przyspieszyć przemianę materii- też warzywa, owoce, zioła.
      Trzecie: dieta ustawiona jest tak, żeby klient traciła wagę powoli, organizm nie miał niedoborów, mózg nie miał sygnału "głód" bo wtedy spowolni przemianę materii i efekt słaby i natychmiast jo-jo. Jest to dieta zgodna z ogólnymi wskazówkami dietetycznymi ale ma tę przewagę nad nimi, że jest to jadłospis na kilkanaście dni i nie trzeba szukać "co można zjeść". Mam ten jadłospis do tej pory- bo to wygodne.
      Czwarte: klient ma wyznaczane kolejne wizyty z pomiarem wagi, więc jest zmobilizowany, żeby trzymać się diety i żeby prowadzący widział efekty a nie jak to zwykle bywa- odkładać rozpoczęcie diety na święty Nigdy. W zależności od efektów, prowadzący pozwala dietę trochę zmienić, jeśli spadek wagi jest większy niż powinien być. Bo szybkie schudnięcie gwarantuje jo-jo.
      Piąte, najważniejsze: to jest bardzo smaczna, bogata dieta, do której człowiek po prostu sie przyzwyczaja a nie wraca do starych nawyków, ktore doprowadziły go do otyłości. Nie mam w niej składników wybitnie drogich i trudnych do zdobycia. Normalne jedzenie, nieco inaczej przyrządzone, w innych proporcjach.
      Moim zdaniem, to są dobrze wydane pieniądze bo zyskuje się trwałe efekty, zmienia nawyki na stałe, poznaje mechanizm metabolizmu (właśnie brak wiedzy jak ludzki organizm gospodaruje kaloriami jest powodem porażek w odchudzaniu).
      Ja polecam. Nie była to pierwsza próba mojego męża by wagę zrzucić, a jedyna udana. Bo sam wysiłek fizyczny, nawet bardzo intensywny, nie wystarcza, a jego zaprzestanie, nawet na krótki czas, gwarantuje duży wzrost wagi. A im większe "falowanie" wagi tzn. duże różnice, tym trudniej utrzymać stałą prawidłową wagę.
      • misiowazona Re: Natur House 13.07.14, 09:50
        Dziękuję za Twojego posta. To ciekawe, co piszesz. I zachęcające. A ile trzeba zainwestować? To dla mnie też ważne.
        • claratrueba Re: Natur House 14.07.14, 07:08
          A tego akurat nie wiem.
        • linn_linn Re: Natur House 14.07.14, 08:39
          Tu znajdziesz wiele doswiadczen i refleksji:
          wizaz.pl/forum/showthread.php?t=198055
          • misiowazona Re: Natur House 14.07.14, 18:34
            Ważąc wszystkie za i przeciw; nie, chyba się nie zdecyduję. Na wizażu piszą, że tygodniowa opłata dla NH za te różne suplementy i dodatki to około 150 zł. Czyli miesięcznie około 600. To dla mnie dużo. Za te pieniądze pochodziłabym sobie zdrowo na basen i jeszcze na różne fizjoterapie na mój cierpiący kręgosłup. A jeść mniej i tak można. Na pewno fajnie jest być pod kontrolą, być ważoną i dopingowaną, ale nie za taka kasę. Poza tym boje się wciąż tych suplementów, nie chciałabym uszkodzić sobie wątroby i dorobić się dzięki temu kolejnego problemu zdrowotnego.
    • ja.babcia Re: Natur House 14.07.14, 19:08
      Dostałam zaproszenie od Natur House jak otwierali punkt w mojej miejscowości. Skorzystałam z niego (I wizyta bezpłatna). Zostałam zważona, zmierzona i określono mi zawartość wody i tłuszczu w organizmie. W rozmowie na temat dalszej współpracy - miałam do zgubienia 6-8 kg pani powiedziała, że polega to na przyjmowaniu suplementu i comiesięcznej wizycie, ważeniu i otrzymaniu kolejnej porcji suplementu. Były to ampułki z jakimś ciemnobrązowym płynem, które miały kosztować 50 zł. Chyba za sztukę, ale nie wiem czy dobrze zapamiętałam, nie chciałabym skłamać. Na pytanie o skład suplementu pani nie odpowiedziała. Powiedziała tylko, że to jest ich specyfik, bardzo zdrowy i nie mający działań niepożądanych. Ponieważ mimo nalegania nie powiedziała na jego temat nic bardziej konkretnego, nie zdecydowałam się na korzystanie.
      • szamponetka1 Re: Natur House 14.07.14, 19:22
        a możesz tez pomyśleć o skorzystaniu z diety z www gazetowego - za pierwszym razem było sensownie - bez katowania waga cotygodniowo spadała - w sumie w 3 miesiące straciłam 12 kg. Na początku piszesz ustalenia, dolegliwości, sympatie kulinarnie i co tydzień dostajesz jadłospis. Jak nie masz za dużo kasy to jest to sensowny kompromis. Na początku możesz jak ja na miesiąc wykupić - jak będzie OK dokupić, jak nie zrezygnować... Po 2 latach waga się utrzymuje +- 3 kg. 4 miesiące to optymalny okres, by nauczyć się zbilansowanie odżywiać (o ile chcesz). Pewnie najlepiej byłoby skorzystać z pomocy dietetyka przy indywidualnej wizycie......
        • ja.babcia Re: Natur House 14.07.14, 22:26
          Trochę poczytałam, wyeliminowałam ryż (zamieniłam na kaszę, makaron i ziemniaki i tak jadam sporadycznie), córka dała mi kilka przepisów na dania z warzyw, czarną herbatę zmieniłam na czerwoną i już osiągnęłam swoją zaplanowaną wagę. Nie będę miała problemów z jej utrzymaniem, ponieważ to jest już mój ulubiony jadłospis. A mam 67 lat, więc jeśli to nie są sprawy zdrowotne, to da się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka