Dodaj do ulubionych

Stos, stos!!

06.11.07, 09:54
Czy w waszych domach tez tak szybko rośnie tzw. STOS?
Ja mam w tej chwili dwa już takie, że zaraz runą (jeden ciuchowy w pokoju i
jeden gazetowo-książkowo-wszelaki w kuchni).
A zaczyna sie tak niewinnie-jedna rzucona na krzesło gazeta, jeden sweterek
byle jak odłożony na fotel...Taki sweterek posiada niezwykłą siłe przyciągania
rzeczy podobnych do siebie, no on po prostu nie potrafi żyć samotnie!
Przyciąga wiec inne sweterki, a gazeta inne gazetki, i tak oto w mgnieniu oka
układają sie one w tzw Stos.
A ja tylko chodzę i nie wiem jak sie do niego zabrać.
Obserwuj wątek
    • truscaveczka Re: Stos, stos!! 06.11.07, 10:06
      Na początku był Stos. I wszytko w nim. I nic poza nim.


      A ja myślałam, że tylko ja mam taki problem wink
    • danutaessen Re: Stos, stos!! 06.11.07, 10:11
      tak stos to natepna rzecz po czarnej dziurze ktora mnie zastanawia.
      ja takie stosy gazetowe to juz pozniej do smieci wywalam bo z tego stosu to i
      tak nikt nic nie czyta.Gorsza sprawa i ciuchami i innymi rzeczami.
      • miko_mama Re: Stos, stos!! 06.11.07, 10:23
        No ja pare dni temu wzięłam sie za rozwalanie stopniowe stosu gazetowego i
        znalazłam wiele przydatnych rzeczy. I rachunek za telefon, nieotwarty wcale,
        można znalezć czasem na samym spodzie, więc nie wywalaj nic pochopnie! Może
        przydasie coś z tego stosu.
    • joanna.ka Re: ja też mam! 06.11.07, 10:22
      I gazetowy, i ubraniowy smile) Cieszę się, że nie jstem samotna ... nie
      tylko w tej sprawie...
      • staro Re: Mam tak samo! 06.11.07, 10:42

        • trusiaa Witam w klubie! 06.11.07, 11:31
          W garderobie mam co najmniej dwa stosy - wklęsły (dwa kosze na
          brudne ciuchy) i wypukły - sterta ciuchów upranych na desce do
          prasowania. Te stosy mają zdolność, jak któraś z Koleżanek słusznie
          zauważyła, przyciągania i łączenia się w hałdy. Wysokość hałdy
          wpływa odwrotnie proporcjonalnie na moją chęć posprzątania i dlatego
          pobyt w tym ponurym zakątku ograniczam do niezbędnego minimum.
          Ale wiem, że nowe półki by mnie uratowały. Może...
    • zuzazuzazuza Stos a na wierzchu kot... 06.11.07, 11:28
      U nas zazwyczaj wlasnie tak, szczegolnie na stosach ksiazek do
      pracy, na stosach prania, zwlaszcza swiezo wypranego, a jak pranie
      jest w koszyku, to jest rozkosznie...dopoki nie przyjdzie inny kot i
      nie powie: to moj stos i chlups po psyku.. wiec czasem kot zabiera
      cos ze stosu i przenosi sie w inne miejsce i tak znajduje ukochany
      reczniczek malego kota zupelnie gdzies indziej...
      ale w koncu za to tez kochamy koty...
    • lorenai Re: Stos, stos!! 06.11.07, 11:57
      Stos, inaczej zwany hot-spotem funkcjonuje u mnie w domu i dobrze się ma.
      Właściwie to jest podzielony na kilka mniejszych, rozproszonych po mieszkaniu
      jak macki. Doskonale znam miejsca, w których się tworzy: stół jadalny, szafka na
      wyjściu z kuchni, słupek przy wejściu do mieszkania, biurko, komódka dziecka.
      Tam musi być jakiś niewidzialny magnes.
      • prymulia Re: Stos, stos!! 06.11.07, 13:34
        Przynajmniej nie czuję się osamotniona w walce ze STOSAMI wink
    • romanticca Re: Stos, stos!! 06.11.07, 13:41
      Jeden stos jest na pianinie - materiały męża ze studium oraz inne "przyciągnięte" rzeczy.
      Drugi stos jest w garderobie - butowy.
      stosy ubraniowe rozbrajam w miarę na bieżąco bo najbardziej działają mi na nerwy.
      A ostatnio oddałam do Caritasu mnóstwo zabawek dziecka i zwolniła się jedna skrzynia. I co WDPD zrobiła? Wrzuciła do niej stos rzeczy do prasowania i przykryła (skrzynia miała wieko). I już nie ma stosu, w oczy nic nie kłuje. Ależ jestem zachwycona swoją kreatywnością!!!
      wink
    • popirna Re: Stos, stos!! 06.11.07, 13:42
      Zanotowałam. U mnie przyciągają się papiórzyska różnej maści i rosną... Męzowi lubią rosnąć ubrania. Dorzuciłabym jeszcze pęcznienie wieszka w przedpokoju, mimo, że tuż obok jest szafa - ciuchy same wypełzają i wieszają się na widoku jeden na drugim.
      • aglod2 Re: Stos, stos!! 06.11.07, 16:38
        u mnie też jest kilka takich namagnesowanych miejsc. Co sprzątnę to pojawiasię nowy stos. Upchanie stosu w miejsce niewidoczne, rewelacja, co z oczu to z sercawink
    • gama2003 Re: Stos, stos!! 06.11.07, 18:52
      Stosy to chyba moja specjalnośc- co jeden się rozładuje to inny
      pęcznieje...Czasem stertę do prasowania przykrywam ładnym kocem- i
      stos wyglada jak stos eleganckiwink))( głupi żart). Ostatnio
      wymyslilam ze zakupię w Ikea takie cosik skladanego na chyba brudne
      rzeczy- i uzyje jako pojemnik na czekajace na prasowanie pranko.I
      wtedy niby to samo- ale w razie wejscia niespodziewanego goscia
      wyglada jakbym juz, juz,już sie za to zabieraławink)
      • dzowa Re: Stos, stos!! 06.11.07, 18:59
        Stos, zwany u mnie również fortecą, występuje na oparciu krzesła - ubraniowy, i
        biurku - papierzany. Istnieje w topografii mieszkaniowej stos ceramiczny -
        naczynia na suszarce nie chowane po zmywaniu smile
        • przytulmysie Re: Stos, stos!! 24.11.07, 20:26
          TO SAMO...
        • przytulmysie Re: Stos, stos!! 24.11.07, 20:33
          podpalić...
    • 4umka Re: Stos, stos!! 06.11.07, 19:26
      hehe - u mnie to już jak byłam mała to Tata zastanawiał sie jak dam
      radę przejść od drzwi od łóżka wink No ale ja miałam takei sporty
      wyczynowe w domu zamiast kolonii i róznych innych wyjazdów na
      wakacyjne szkoły przetrwania smile Przetrwałam, zaznajomiłam się ze
      stosami i dobrze się razem dogadujemy....
      Nie wiem czemu innym przeszkadza? wink
      • pipi11 Re: Stos, stos!! 06.11.07, 21:17
        Witajcie dziewczyny!
        Od jakiegoś czasu podczytuję to forum z wielką przyjemnością, ale
        dziś piszę po raz pierwszy, bo padłam.....Padłam ze śmiechu czytając
        Wasze posty, szczególnie truscaveczki (robawiłaś mnie do łez).No po
        prostu coś niezwykłego jest z tymi stosami! Ja ciągle sprzatam, a
        one co chwila tworzą się to tu, to tam. To chyba jakiś spisek, czy
        co...
    • kai_30 Re: Stos, stos!! 06.11.07, 22:47
      Jesus! No wreszcie jest to forum dla mnie! Bo do tej pory to aż mi się było
      głupio wypowiadać big_grinbig_grinbig_grin

      Owszem, ja też mam namagnesowane stosy. Te papierowe i ciuchowe też często
      uwieńczone jednym z kotów. A teraz jeszcze zepsuła mi się pralka i póki co jej
      nie naprawię, więc stos łazienkowy zaczyna niebezpiecznie kipieć. Niedługo się
      wyleje i dojdzie do drzwi. Oby tylko nie zaczął przeciekać na korytarz...
    • iloneczka27 Re: Stos, stos!! 06.11.07, 23:06

      stosy:
      1. przedpokojowy - wieszak na drzwiach niebawem uniemozliwi wejscie
      do domu
      2. lazienkowy - ubrania pozostawione na pralce (kosz stoi tuz obok)
      3. kolejny wieszak
      5. gazety...jak sie juz uzbiera to sioo do kominka (ale zbieram tez
      troche - o wnetrzachsmile)
      6. ubrania na fotelach, łózku
      7. gary w zlewie
      8. kubki na blacie w kuchni
      9. zabawki w pokoju dzieciakow
      10. ubrania w tym samym pokoju
      11. stos pierdółek na biurku

      nic tylko do okopów trzeba iscsmile)))))))))))))))))))))))))
    • poziomka001 Re: Stos, stos!! 06.11.07, 23:16
      He he dziewczyny obśmiałam się do łez bo to wątek jakby dla mnie.

      Tyle że ja mam bardzo dużo tych stosów. Mam ze 2 stosy gazetowe, stos ciuchowy z
      mega magnesem w srodku, stos pocztowy, rachunkowy, książkowy ( nie jeden) mam
      tez stos papierow firmowych oraz stos papierow niefirmowych smile i widzę jedną
      radę na to, wszystko podpalić.
      Aaaa mam jeszcze stos do prasowania, ale ponieważ znajduje się poza zasięgiem
      mojego wzroku to tak bardzo mi nie przeszkadza.
      Co ciekawe, ja szczerze stosów nienawidzę i w ogóle to mam taka teorię, że
      papiery to się w nocy rozmnażają. Poważnie, nieraz wieczorem sprzątam a rano mam
      znowu całą górę. Chyba że to jakiś wstrętny troll.... smile))))))
      • trusiaa Re: Stos, stos!! 07.11.07, 08:18
        Właśnie coś mi zaświtało. Skoro każda z nas ma stosy i wie,że ich
        posprzątanie nie da nic (no, bo nie da prawda?), to może, w
        miejscach powstawania stosów zainstalować silosy (np. stalowe,
        kartonowo-gipsowe, retro - ozdobione dekupażem, co tam której pasuje
        do wnętrza) i stosy by sobie istniały, ale niewidoczne, ergo- nie
        irytujące?
        • truscaveczka Re: Stos, stos!! 07.11.07, 08:32
          Jesteś cudowna big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • staro Re: Stos, stos!! 07.11.07, 14:23
            Albo inaczej...
            Już widzę np. opis na Allegro:
            "Na stosy wędrujące - gustowny parawanik"
            wink

            P.S. Ostatnie wieści z placu boju - stos wypranych ubrań został
            posortowany... wink
            • sarna73 Re: Stos, stos!! 07.11.07, 15:08
              dopisuje sie do wlascicielek stosow, kroluje u mnie stos do
              prasowania, tudziez stos zaplaconych rachunkow, karteluszkow,
              zapiskow, ale w formie stojacej, tzn wkladam je do torebki
              papierowej po jakims kosmetyku - nie wiem czy mozna uznac to wiec za
              stos - z ktorej to torebki powyzsze wylewaja sie fantazyjnie na boki
              i kiedy zaczynaja wypadac nadchodzi czas sortowania
    • miko_mama Jak to miło... 07.11.07, 23:55
      Nie jestem sama z tymi stosami, no naprawdę poczułam się wzruszona. smile Wiecie
      co ja sobie pomyślałam że taki stos to po prostu sposób "odreagowania" naszych
      cudnie wysprzątanych domków-wszędzie nieskazitelny porządek, i tylko w takim
      stosie bałagan...coś jak jeden dzień w tygodniu gdy można jeść słodycze do woli
      bez szkody dla żębów...aaaa tam niech sobie leży, nie sprzątam.
    • remontmam01 Re: Stos, stos!! 08.11.07, 12:06
      Stos stosem, a kto mi powie jak zabrać się za pudła i walizki nierozpakowane od
      przeprowadzki, zalegające na dnie szafy? Help! Boję się nawet je otworzyć. Czort
      wie, co w nich siedzi smile
      • kasiazyw Re: Stos, stos!! 08.11.07, 12:32
        Och - cudownie nie jestem sama! U mnie też :
        1. stos prania do prasowania a w zasadzie dwa - jeden przy desce, 2 nie
        mieszczące się w koszu,
        2. stosy papierów (na oko 5 różnych),
        3. stos butów w przedpokoju,
        4. stos portek mężowych,
        5. stos zabawek dziecka,
        6. stos książek i nut drugiego dziecka,
        7. stos naczyń nie mieszczących się w zmywarce, itp, itd...
        POZdrawiam wszystkie walczące ze stsami
    • przeciwcialo Re: Stos, stos!! 08.11.07, 13:13
      Wysegregowane smieci. I nie mam dzis czasu żeby sie tym zajac.
      Jeszcze kolorowe gazety do przejrzenia i tez w kosz i półka się
      zwolni.
      Brudne ciuchy w łazience tez się licza?
      • danutaessen Re: Stos, stos!! 08.11.07, 14:33
        placze ze smiechu nad wszymi postami jak do tej pory dla mnie najlepszy watek
        tego forumbig_grin
        • trusiaa Re: Stos, stos!! 08.11.07, 14:44
          (syczy i pluje jadem) - Widzicie Dziewczęta, są wśród nas
          kryptoperfekcjonistki, co nie dość, że stosów nie posiadają,to
          jeszcze z nas kpią!!!
          • ruda_asia Re: Stos, stos!! 08.11.07, 14:52
            Dopisuję się do właścicielek stosów. U mnie króluje stos do prasowania i stos
            gazet i innych świstków, że o dziecięcych zabawkach, kredkach itp nie wspomnę.
            Aż mi się lżej na duszy zrobiło, że nie tylko ja tak mam wink
            • staro Re: Stos, stos!! 08.11.07, 15:28
              (ponuro jak Kłapouchysmile
              Ja tam nie chcę straszyć, ale zbliżają się Święta, a to oznacza
              powstawanie kolejnych STOSÓW:
              - stosu pierniczków do polukrowania...
              - stosu kartek świątecznych do wysłania...
              ...generalnie stosu różnych spraw na NASZYCH głowach...

              wink
          • danutaessen trusiaa 08.11.07, 20:49
            trusiaa napisała:

            > (syczy i pluje jadem) - Widzicie Dziewczęta, są wśród nas
            > kryptoperfekcjonistki, co nie dość, że stosów nie posiadają,to
            > jeszcze z nas kpią!!!

            Jesli mialas na mysli mnie big_grin to sie juz o gory na temat stosow wpisalambig_grin a to
            i tak najlepszy watekbig_grin
            • trusiaa Danutaessen 09.11.07, 09:51
              Ha. Rzeczywiście. Koleżanka stos posiada.
              (A już myślałam, że wykryłam kreta w naszym ślicznym, pełnym
              samouwielbienia wątku.)
              Wybacz Siostro! ;D
              • danutaessen trusia... 09.11.07, 17:44
                Siostro alez ja sie nie gniewam ,wiadomo przy takiej ilosci stosow mozna sie
                zagubic.
                stosy zawsze z namiwink
    • soova no dobrze, ale środki zaradcze? 08.11.07, 18:47
      u mnie też narasta stos gazet, ale mam patent: po pierwsze, trzeba mieć
      niewielki stojak na prasę, po drugie: jak się do niego już nic nie mieści,
      pakuje się zawartośc w reklamówkę (lub w kilka reklamówek) i dybie na
      wychodzącego z domu męża, a złapawszy takowego, wręcza się mu reklamówkę (-ki) z
      prośbą, żeby na dworze będąc zahaczył o śmietnik

      w ogóle uwazam, że jedyny dobry sposób na stos to prewencja, więc z definicji
      nie prasuję, stos gazetowy - jak wyżej, a jako że pracuję zawodowo w domu,
      zaprzyjaźniłam się ze skanerem i niszczarką

      ________
      Hajo Hajo Ipsenajo!
    • izunia_milo Re: Stos, stos!! 08.11.07, 21:43
      Nareszcie znalazłam swoje miejsce na forum!! big_grin

      Wszelkie STOSY są również i u mnie!! A do tego mam stos KŁAKÓW z psa!!
    • nati_28 Re: Stos, stos!! 08.11.07, 23:58
      Oj, widzę, że na stosy cudownego sposobu nie ma. Każda z nas je ma,
      niestety sad

      Ja też mam stosy:
      - stos upranych ubrań, przygotowanych do segregacji i prasowania,
      którego nigdy nie dokonam
      - moja zmora - stos papierów, z którymi już sobie nie radzę, pomimo
      sporej ilości segregatorów. Kiedyś, gdy w hurtowni kupowałam
      segregatory, pani sprzedająca zapytała, jaką to działaność prowadzę,
      że tyle segregatorów potrzebuję
      - pokój syna, który jest jednym wielkim stosem, na który nie mam już
      pomysłu
      - stosy butów w przedpokoju, ale te chowam wieczorem, zeby się o nie
      nie przewrócić w nocy

      A tak miałam nadzieję, że przeczytam jakąś "złotą poradę" s
      serii: "jak zniwelować w domu stosy"...smile))
      • trusiaa Re: Stos, stos!! 09.11.07, 09:57
        Zniwelować? Nic prostszego, są dwie metody niwelowania:
        - ręczne - rozpościerasz ramiona, obejmujesz stos i pchasz go przed
        sobą aż do szeroko otwartych drzwi wejściowych i wypychasz go za próg

        - mechaniczne, przy pomocy łopaty do odśnieżania lub traktorka z
        odpowiednią przystawką, postępujemy jak wyżej: przed sobą, przed
        sobą i za drzwi...
        A co za ulga!
        • trusiaa Re: Stos, stos!! 09.11.07, 09:59
          No, że też nie wpadłam na to od razu: wszak odrobina napalmu czyni
          cuda!
    • mmena Re: Stos, stos!! 09.11.07, 13:16
      Nie mam stosow. Mam paskudna ceche, ktora nazywa sie "wszystko musi byc na swoim
      miejscu". Mnie to nie przeszkadza, ale mojej rodzinie bardzo (wymuszam
      odkladanie na miejsce na innych).
      Nienawidze prasowania. Wiekszosci rzeczy, ktore posiadam nie trzeba prasowac,
      jesli sa jakies, ktore tego wymagaja prasuje je zaraz po wyjeciu z pralki. Z
      dwoch powodow: latwiej to zrobic gdy sa mokre i nie bedzie "wisiec" nade mna
      zajecie, ktorego nienawidze najbardziej na swiecie.
      Gazety - przeczytane, wyrzucone, wyj.: jesli w srodku jest cos godnego uwagi
      wydzieram to i wkladam do teczki, segregatra czy czegos tam. Reszta do kosza.
      Rachunki - zaplacone wpinam do segregatora, nie zaplacone wieszam na tablicy
      korkowej. Jest ich za duzo by pozostawic bez segregowania.
      Ksiazki - leza w roznych pomieszczeniach, z reguly w kazdym po jednej (na stole,
      szafce, biurku itp). Czytam po kilka ksiazek na raz, w zaleznosci od tego, w
      ktorym pomieszczeniu spedzam czas. Po przeczytaniu odstawiam na swoje miejsce do
      regalu.
      Ciuchy - po zdjeciu z siebie wrzucam do pralki, po zdjeciu z suszarki wkladam do
      szafy.
      • miko_mama Re: Stos, stos!! 09.11.07, 14:03
        Nooo koleżanko. Teraz to przesadziłaś. Nawet te twoje książki nie mają siły
        przyciągania? Nie przyciągają innych książek? Jakieś masz dziwne książki...
      • danutaessen mmena... 09.11.07, 17:48
        to twoje stosy jakies niedorobione sa skoro sie nie przyciagaja;D
      • lorenai Re: Stos, stos!! 11.11.07, 08:32
        Teach me, master (bije pokłony na klęczkach)
      • abigajl35 Re: Stos, stos!! 24.11.07, 21:59
        mmena jestem pod wrazeniem !!!!

        Masz jakis spoóśb na "stos" skarpetkowy ?
        Głównie z tym mam problem. Ze stosem popraniowym sie dzis uporałam
        tzn ze w inne dni równiez dam rade / no mam taka nadzieje/ a co ze
        skarpetami? Szczególnie tymi nie do pary?

    • emamutek Re: Stos, stos!! 09.11.07, 16:40
      Stosów mam oczywiście masę (ubraniowy, gazetowy, rachunkowy,
      zabawkowy i jaki tam jeszcze się nawinie.....)ale.... czy tylko mi
      się zdaje, czy też STOSY współpracują z CZARNYMI DZIURAMI?!?!?!?
      Dodatkowo, odnoszę wrażenie, że steruje tym wszystkim Skarpetkowy
      Potwór!!! Przerażająca wizja.....
      wink
      Joanna
    • mbmm Re: Stos, stos!! 09.11.07, 18:01
      Na stos brudnoubraniowy mam w łazience wiadro z pokrywkąwink
      Na stos gazet i innych papierowych półkę za drzwiami, mało widoczną (stos czyszczę średnio raz na 2 tygodnie).
      Książki stoją na półkach albo zalegają w podręcznych stosach, ale to nie jest dla mnie problemem - mogłabym żyć w bibliotece.
      Jedyny stos niemile widziany i przeszkadzający to stos naczyń w zlewie w te dni kiedy przypada dzień zmywania dla mojego męża. Ale skoro to jego dzień, zaciskam zęby i przestaję widzieć stos, pozostając w dobrej kondycjiwink))
    • turzyca metoda na stosy ;) 10.11.07, 20:08
      Odkrylam magiczna metode na stosy. Odkad wyprowadzilam sie z domu rodzinnego
      prawie zaden stos mnie nie przesladuje. A w domu rodzinnym stosy byly liczne:
      gazetowy, ksiazkowe, ciuchowe.

      A tu? Pusciutko. smile
      Stos gazetowy jest zalatwiony najprostszym trikiem - nie kupujemy gazet. big_grin
      Prase codzienna czytamy on-line, reszte - roznego typu bezplatne magazyny i
      gazety - beznamietnie wrzucamy do papierowego smietnika. Najczesciej sobie
      nawzajem, sentymenty sie wtedy nie odzywaja. Jak cos jest naprawde potrzebne, to
      sie czlowiek o swoje upomni i z czystego papierowego smietnika sobie wydlubie.
      Stos ksiazkowy pewnie do mnie wroci, ale chwilowo posiadam wszystkiego
      kilkanascie ksiazek, bo wiecej mi sie do walizki nie zmiescilo. Odstawienie ich
      na podreczna polke jest rownie latwe jak odlozenie na stos. Zobaczymy co bedzie
      jak sie z powrotem dorobie obszernej biblioteczki...
      Poczte wrzucam do odpowiedniej przegrodki biurka, a biurko mam z pocztowego
      demobilu. smile Raz w tygodniu poczte czytam i wkladam we wlasciwe miejsca.

      Stos ubraniowy jest jedynym, ktory zaczal narastac, i znalezienie na niego
      metody jest moja najwieksza duma. Stosy ubraniowe rosna z rzeczy "jeszcze nie
      brudnych, ale juz nie czystych". Czyli nie nadajacych sie ani do kosza z
      brudami, ani do szafy. Wygospodarowalam na nie jedna polke w szafie. Ciuchy
      zdejmowane wieczor zostaja na wierzchu. Rano, jak sie ubieram, decyduje, czy
      zakladam np wczorajsza spodnice. Jesli nie, to trafia albo do prania albo na
      polke. Jesli nastawia sie pranie, nalezy zajrzec rowniez na polke i wygarnac jej
      zawartosc. Proste jak konstrukcja cepa, ale skuteczne. smile


      Mam zywa nadzieje, ze tak dobrze rozpoczete bezstosowe mieszkanie uda mi sie
      utrzymac.
    • berryll Re: Stos, stos!! 10.11.07, 20:59
      Wszelkie stosy opisane w tym wątku są mi nader bliskie. Posiadam
      jednakowoż jeszcze jeden: STOS MENTALNY. Na nim to zalegają sprawy
      niezałatwione, kwestie niewypowiedziane, przyjaciele nieobdzwonieni,
      pytania niezadane, sny na wpół zapamiętane... Uch. Tego nie lubię
      najbardziej ;/
      • izunia_milo Re: Stos, stos!! 13.11.07, 17:21
        oj tak, stos mentalny (a może moralny) jest zdecydowanie najgorszy!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka