inguszetia_2006 Re: Ręczniki w łazience 16.02.08, 11:09 Witam, U mnie ręczniki wiszą na kołkach i żyją własnym życiemNie śmierdzą, nie są wilgotne, schną sobie i już. Ot, dobra wentylacja. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link
danutaessen Re: Ręczniki w łazience 16.02.08, 11:40 Jak dla mnie pranie recznikow kapielowych dziennie jest chore naprawde nie powiem recznki przy umywalce gdzie rece sa wycierane 30 razy na dzien.Ja pamietam o tym ze srodowiska naturalne i ja, moja rodzina to jedno.Wiec szanuje je.Pamietam takze o tym ze mam dzieci a i one beda mialy moze dzieci.A chcialabym zeby nadal bylo tak pieknie na ziemi .Chce jeszcze tylko przypomniec o braku wody pitnej na swiecie ,zanim zalaczycie pralke bez potrzeby to pomyslcie o tym ze gdzies tam daleko wlasnie umiera dziecko z braku wody... Odpowiedz Link
kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 16.02.08, 18:27 ,zanim zalaczycie pralke bez potrzeby > to pomyslcie o tym ze gdzies tam daleko wlasnie umiera dziecko > z braku wody... a gdy tej pralki nie wlaczymy to oczywiscie ta woda powedruje wprost do dziecka...pieknie ujete Odpowiedz Link
adomka1 Re: Ręczniki w łazience 15.04.08, 22:25 Ty to jednak jesteś walnięta. To przenośnia jest. Sprawdź w słowniku co to zanczy. A wydawałoby się inteligentna na stanowisku... Odpowiedz Link
romanticca Re: Ręczniki w łazience 17.02.08, 12:06 Jedyne co jest chore to ta dyskusja. Jeden robi tak, drugi inaczej. O tym czy ktoś jest brudasem świadczy odrobinę więcej czynników niż częstotliwość prania ręczników, a już argument, że ktoś, kto pierze ręcznki codziennie ma fobie lub nie dba o środowisko jest skrajnie... głupi. W tym udowadnianiu sobie racji brniecie w coraz większą śmieszność i żenadę. Aż przykro czytać takie idiotyzmy. Dajcie już sobie spokój, bo zaczynacie wysuwać wnioski, które - gdyby nie zacietrzewienie - nigdy by Wam nie przyszły nawet do głowy. Zamiast bronić bzdurnych tez, lepiej się z honorem wycofać - co niniejszym proponuję. Odpowiedz Link
babazygmunta Nie do końca 17.02.08, 14:38 Nawet drobne oszczędności prądu mają znaczenie w ogólnym bilansie zużycia energii, a co za tym idzie emisji CO2 i zanieczyszczenia środowiska. Według badań unii Europejskiej, około 40% całkowitego zużycia energii w UE stanowi zużycie energii w budynkach. Z tego dwie trzecie zużywają gospodarstwa domowe. Świadomość ekologiczna Polaków jest skandaliczna, bo mało kto wie, że najwięcej energii zużywa się na eksploatacje budynków a co dziesiąty Polak w ogóle nie deklaruje chęci do oszczędzania energii. Nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo energii zużywamy na poszczególne czynności w gospodarstwie domowym i jakie to powoduje szkody w środowisku naturalnym. Wyprodukowanie 1kWh energii elektrycznej w Polsce daje emisję do atmosfery 960 g dwutlenku węgla (to prawie pół metra sześciennego CO2!) i porównywalne ilości tlenków siarki i azotu – czyli każda niezużyta kilowatogodzina energii oznacza prawie kilogram mniej dwutlenku węgla w powietrzu. Pralka w klasie energetycznej A potrzebuje od ok. 1 do 2 kWh na cykl prania (w specyfikacji podawane jest najczęściej zużycie dla cyklu najkrótszego). Jeżeli 4 osobowa rodzina pierze ręczniki po każdym umyciu – pralka „chodzi” codziennie. Nawet moja 7-kilogramowa! Suszenie też potrzebuje energii – nawet jeżeli pranie schnie na sznurkach. Czyli 365 razy do roku z samymi ręcznikami. 365 kg CO2 emisji rocznej! Tylko z prania! Jeżeli ktoś pierze raz czy dwa razy tygodniowo – daje to 52 lub 104 kg. Też dużo, ale jednak znacznie mniej. Energia jest również konieczna do wyprodukowania proszków do prania i uzdatnienia wody. To dodatkowe zanieczyszczenia. Obecna cena zezwolenia na emisję jednej tony CO2 wynosi ok. 23 euro (na koniec stycznia 2008). A już wkrótce ten koszt może być wyższy. I elektrownie wliczą go w cenę prądu. Teraz energia elektryczne w Europie jeszcze jest relatywnie tania, ale to są ostatnie chwile taniego prądu. Poza tym zauważyłam, że to zwolenniczki codziennego prania są bardziej napastliwe – ja dopiero w trakcie dyskusji wyciągnęłam argument ekologiczny. Proponuję spojrzeć na sprawę trochę bardziej obiektywnie. Odpowiedz Link
kamw1807 Re: Nie do końca 17.02.08, 16:39 te ciągłe rady Twoje są po prostu wykańczające..to po to mam pralkę by z niej nie korzystać?? a Ci co maja domy ogrzewnane elektrycznie itp..pomyśl ile oni pobierają prądu w porównaniu np.do mnie. Odpowiedz Link
ludwik_13 Re: Nie do końca 18.02.08, 09:17 Witaj w kółeczku myslących nie tylko o sobie!!! Mamy czynić sobie ziemię poddaną, ale na razie prowadzimy do jej zniszczenia - w imię cywilizacji oczywiście. Kiedyś, gdy nie było pralek aut. a prało się na tarze , potem we Frani i gotowalo w kociołku, to nikomu nie przyszlo chyba do glowy, żeby codziennie zmieniać poścel czy ręczniki. Może było to przywilejem tych, ktorzy mogli sobie pozwolić na praczki!!!! Teraz luksusy potaniały, każdy chce wygody, ale nie wolno zapomnieć, że nie jesteśmy sami. I że oszczędzanie nieodnawialnych zasobów to problem nie tylko ekonomiczny (stać mnie to piorę i jjeżdzę autem dwie przecznice), ale również globalny. Chyba demokracja zaslonila nam widzenie społeczne!! Pozdrawiam i wspieram - może chociaż kogoś uda się przekonać. Odpowiedz Link
romanticca Re: Nie do końca 18.02.08, 13:06 Moja mama (nauczycielka) miała kiedyś w klasie chłopca, u którego w domu wodę spuszczało się tylko po kupie. Godne pochwały, prawda? Pewnie jesteście tym zachwyceni. To może zróbmy listę: ile razy trzeba założyć bluzkę, zanim wolno będzie ją wrzucić do pralki? To samo się tyczy innych części garderoby (zwłaszcza kwestia majtek mnie interesuje). Po ilu użyciach można umyć szklankę/talerz/widelec? Nie mam samochodu, a więc moje postępowanie jest w tym względzie godne pochwały. Jak rozumiem wszyscy przeciwnicy częstego prania ręczników jeżdzą autobusami i chadzają na piechotę, bo auto to przecież zbrodnia na środowisku. Osobiście nie kupuję kosmetyków testowanych na zwierzętach - oczywiście Wy również NIGDY PRZENIGDY tego nie robicie. Jak też rozumiem częste pranie ręczników to fobia, ale dezynfekowanie klamek to już nie. Po raz kolejny - dajcie już spokój tym bredniom. Nie chcecie to nie pierzcie, ale nie dorabiajcie do tego durnej ideologii. Odpowiedz Link
kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 17.02.08, 16:40 " a już argument, że ktoś, kto pierze ręcznki codziennie ma fobie lub nie dba o środowisko jest skrajnie... głupi. " tak i tu popieram Cię w stu procentach Odpowiedz Link
kaszatkow Re: Ręczniki w łazience 17.02.08, 20:22 Moje drogie panie, cos się nieprzyjemnie zrobiło. Jako autorka tego wątku apeluję o zakończenie tej dyskusji. No chyba, że to jedyny sposób na wyładowanie codziennych frustracji, a to sobie piszcie co chcecie. Klawiatura wszystko przyjmie)) Odpowiedz Link
wkretarka1234 Re: Ręczniki w łazience 26.03.08, 13:26 hehhe to prawda, to chyba by sie wyladowac....coz twarzy osoby nie widziamy ktora pisze wiec wirtualnie mozemy sobie walic po buzkach za reczniki strasznie lubie to forum za brak agresji, wylewania na siebie pomyj i bluzgania...ale cos widze ze pojawiaja sie jakies "potwory" co chca swoje "porzadki "zaprowadzic... kobiety baby ludzie cokolwiek nie dajmy sie!! Odpowiedz Link
agawa70 Re: Ręczniki w łazience 26.03.08, 18:27 Domyślam się że ci którzy wycierają się wyłącznie raz w ręcznik kąpielowy również wyłącznie raz śpią w pościeli którą to codziennie zmieniają - inaczej nie ma to żadnego logicznego sensu ta walka z ręcznikami ponieważ ręcznikiem wycieramy czystą świeżą skórę, a śpiąc często pocimy się, wiercimy itp, więc naskórka z nas się tam nasypie o wiele więcej niż w ręcznik... nie mówiąc już o kurzu jaki opada na rozłożoną pościel. Odpowiedz Link
smiglos Re: Ręczniki w łazience 27.03.08, 13:28 Po kąpieli ręcznik wędruje na wieszak na drzwiach w celu podeschnięcia (drzwi od łazienki uchylone ze względu na koty). Następnie są składane i wieszane na pałąku do dalszego używania. Raz w tygodniu wędrują do kosza na brudy. Czasem częściej, czasem rzadziej w zależności czy ręcznik nie posłuży przypadkiem do wytarcia podłogi, ewentualnie osuszenia butów Drugi ręcznik przy-umywalkowy - tez raz w tygodniu do prania. Odpowiedz Link
mm224 Re: Ręczniki w łazience 27.03.08, 15:31 Jak wszystko ze świata tak i źle pojęta higiena przyszła do nas z opóźnieniem cywilizacyjnym. Otóż Amerykanie, którzy doprowadzili utrzymywanie czystosći do absurdu, mają dziś wielkie kłopoty z alergiami. W kraju, gdzie 80% ludzi nie założy 2 razy tych samych dżinsów, dermatolodzy zaczynają bić na alarm i zalecają rzadsze mycie (!), żeby skóra zachowała swój naturalny ochronny film O ochronie środowiska nie będę pisać, bo to trzeba samodzielnie zrozumieć i odczuwać taką potrzebę. To jak z postawą prospołeczną, albo się ją ma albo nie, jak z miłością do zwierząt itd. Wątek fajny, trochę śmieszno i trochę straszno. Wszystkich pozdrawiam. Moje ręczniki schną b. szybko, rozwieszone na swoich wieszakach (każdy ma swój wieszak)Piorę średnio co 3 dni, czasem częściej, czasem rzadziej (goście, wyjazdy) Odpowiedz Link
marga-rita Re: Ręczniki w łazience 15.04.08, 23:44 Witam Kobitki, ja mieszkam sama i ręczniki zmieniam raz na tydzień. Ponieważ mam kilka kompletów, pranie reczników urządzam raz na 6 tygodni. Zmienianie ręczników codziennie wydaje mi się kompletnie nieuzasadnione, ale jest to moje prywatne zdanie ) może gdybym miała rodzinke i dzieci to szybko bym je zmieniła )) Odpowiedz Link
apeczka małe odkrycie 01.05.08, 15:23 Ja mam łazienkę z oknem, więc nie jest zbyt wilgotno, ale ostatnio odkryłam ręczniki z mikrofibry. Kupiłam to CUDO "cuś" na siłownię, ale okazuje się, ŻE niesamowicie wchłania wodę i mega szybko wysycha I JEST BARDZO PRZEMIŁE W UŻYCIU. Może to jest pomysł na łazienkowe ręczniki dla osób, które mają problem z zawilgoconymi ręcznikami w małych łazieneczkach, lub obwieszonym domem przez wysychające kąpielowe? Polecam, mimo ceny. (takie ręczniki na allegro od 18-60 zł) A odadam jeszcze, że nie różną się one zbytnio (mikrofibra to mikrofibra) od zachwalanych ścierczek, tylko wymiarem. Ostatnio kupiłam bardzo miękkie żółte, kaczuszkowe, milusie w sklepie wszystko po 4 złote w rozmiarze 40/60. 2 sztuki z 5 złotych, jako ręczniki. Polecam przynajmniej na spróbowanie, a nuż się przekonacie i problem wiszących kąpielowych bawełnianych ciężkich ręczników w małych łazienkach zniknie za pociągnięciem mikrofibrowej wróźki? Odpowiedz Link
korusiar Re: Ręczniki w łazience 30.06.08, 12:32 Ja mam pod sufitem zamontowane takie drążki, które spuszcza się na dół po sznurkach. Wygodne rozwiązanie bo oszczędza miejsce (a też mam małą łazienkę). Ponieważ w łazience jest okno, z reguły uchylone, więc ręczniki są zawsze suche i nie śmierdzą. Każde z nas ma swoje, dzieci też. Piorę je raz w tygodniu. Odpowiedz Link
korusiar Re: Ręczniki w łazience 30.06.08, 13:18 Hmmm...te drążki montowane pod sufitem i spuszczane na dół po sznurkach to nic innego jak...suszarka (pod)sufitowa? Hi, hi, hi...ale ze mnie gapa A ja tak opisowo Odpowiedz Link