Dodaj do ulubionych

Pytanie "toaletowe"

03.03.08, 09:10
Czy do zbiornika spłuczki zabudowanego (przycisk w ścianie) da się wrzucić
kostkę toaletową? Jakoś pod przyciskiem? Strasznie nie lubię tych wiszących na
muszli kostek sad
Obserwuj wątek
    • justa_lublin81 Re: Pytanie "toaletowe" 03.03.08, 10:56
      na pewno sie da, bo przecież musi być dostęp do spłuczki w razie
      awarii, zapytaj męża, moze on technicznie pokaże Ci jak sie dostać
      do tego pojemnika smile

      ale swoja drogą nie wiem czy to dobre rozwiązanie... przecież taka
      kostka rozpuści się i na pewno coś z niej zostanie, i te drobinki
      mogą być powodem do zatkania się przewodów doprowadzających wodę...
      ja bym nie ryzykowała wrzuceniem tam czegokolwiek...
      • wiedzma30 Re: Pytanie "toaletowe" 03.03.08, 21:21
        > kostka rozpuści się i na pewno coś z niej zostanie, i te drobinki
        > mogą być powodem do zatkania się przewodów doprowadzających wodę...
        > ja bym nie ryzykowała wrzuceniem tam czegokolwiek...

        Przewodow? Pomiedzy spluczka a muszla jest kilkucentymetrowej szerokosci rurka smile)
      • budzik11 Re: Pytanie "toaletowe" 03.03.08, 21:57
        justa_lublin81 napisała:

        > na pewno sie da, bo przecież musi być dostęp do spłuczki w razie
        > awarii, zapytaj męża, moze on technicznie pokaże Ci jak sie dostać
        > do tego pojemnika smile

        W razie awarii to pewnie wszystko trzeba rozkręcić/zdjąć/rozebrać, a ja mam
        nadzieję, że jest jakiś "myk" na to... Bo żeby to rozbebeszać w celu wrzucenia
        kostki, to się mojemu m. nie będzie chciało.
        >
        > ale swoja drogą nie wiem czy to dobre rozwiązanie... przecież taka
        > kostka rozpuści się i na pewno coś z niej zostanie, i te drobinki
        > mogą być powodem do zatkania się przewodów doprowadzających wodę...
        > ja bym nie ryzykowała wrzuceniem tam czegokolwiek...

        No ale po to takie kostki przecież są, to chyba nie powinny niczego psuć i
        zapychać? Używałam w tzw. dolnopłuku w starym mieszkaniu i było ok, nic się nie
        zapychało...
    • remontmam01 Re: Pytanie "toaletowe" 03.03.08, 19:17
      Uważajcie,
      taka niebieska woda farbuje deski klozetowe. Musiałam swoją starą odbarwiać
      kilkakrotnie domestosem, bo zwykłe mycie cifem nie pomagało.
      Kostkom barwiącym wodę w kibelku teraz mówię stanowczo nie!
      Pzdr wink
      • wiedzma30 Re: Pytanie "toaletowe" 03.03.08, 21:23
        A jak woda z muszli dostala ci sie na deske? Az tak chlapie przy splukiwaniu?
        Dziwne troche... Uzywam kostek do spluczek juz od kilku lat i nigdy nie mialam
        zadnych zafarbowan na desce.
        • izabelski Re: Pytanie "toaletowe" 05.03.08, 00:56
          wystarczy kilku chlopcow sikajacych z gory - i juz masz kropelki wokol muszli smile
          • wiedzma30 Re: Pytanie "toaletowe" 05.03.08, 01:27
            Moj sika z dolu wink))
            • f.l.y a propos przycisku... 05.03.08, 13:25
              wszystkie te przyciski są zdejmowalne smile

              pociągnij z obu stron delikatnie i powinno się otworzyć

              ja na te kostki barwiące mam taki sposób - aby się nie zatykały
              wszelkie przeloty i aby nie gromadziły się w zbiorniku z wodą
              pozostałości po kostkach robię tak:

              biorę zwykłą torebkę śniadaniówkę, robię widelcem ze dwa trzy
              nakłócia i wrzucam do niej kostkę, torebkę umieszczam w zbiorniku z
              wodą, ale końce torebki zaczepiam na haczyku owego przycisku, który
              wystaje w ściance..

              kiedy woda się wybarwi, zdejmuję przycisk, wyjmuję śniadaniówkę i
              zakładam nową smile

              nie jest potrzebny do tego facet wink
              • aankaa Re: a propos przycisku... 05.03.08, 17:57
                zamiast dziurawych torebek smile można użyć siatki, do której pakowana
                jest włoszczyzna
              • budzik11 Re: a propos przycisku... 05.03.08, 18:21
                f.l.y napisała:

                > wszystkie te przyciski są zdejmowalne smile
                >
                > pociągnij z obu stron delikatnie i powinno się otworzyć
                >
                Ale za co dokładnie mam pociągnąć - za przycisk, czy za tę "ramkę" w której są
                obydwa przyciski? Chyba za ramkę, bo za przycisk nie ma jak, skoro on wchodzi do
                środka. I jeśli tak będę co jakiś czas to zdejmować, to czy to się nie poluzuje
                i nie będzie potem samo wypadało?
                • f.l.y Re: a propos przycisku... 06.03.08, 13:10
                  za ramkę smile

                  nie wiem czy Twój się nie obluzuje (?) mój się nie poluzował póki
                  co, mam go 4 lata - otwieram go ok 1 na miesiąc/dwa, bo używam też
                  kostki wc wieszane na muszlę na zmianę z kostkami barwiącymi wodę

                  jak otworzysz raz to się zorientuj jakie ma zaczepy Twoja ramka i
                  będziesz wiedziała czy częste otwieranie jej nie 'rozluźni'

                  tak mi się wydaje smile
                  • kreatywni Re: a propos przycisku... 03.04.08, 18:15
                    Czy znacie takie kostki, ale nie farbujące wody?
        • remontmam01 Re: Pytanie "toaletowe" 03.04.08, 18:57
          Zafarbowała spodnią część deski - może mam jakiś kretyński kibelek ale jednak
          dała radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka