kiecha3
08.04.08, 14:30
już mi ręce opadają... nie wiem co jeszcze zrobić...
mam psa.. wilczurowate toto, duże i kochane... niestety pies, jak to pies na dworek musi wychodzić... i nie w tym problem.. jedynie w powrotach.. ale od początku.. mieszkam w paterowym domku.. mam z sypialni wyjście na taras i dalej do ogrodu... i rano wypuszczapm tamtędy psa.. niech się załatwi.. no i klops.. jak wróci to mam cały dom w piachu, a jak pada deszcz to w błocie kształtu psich łap...
Niestety wycieranie łap szmatką nie wchodzi w grę.. próbowałam.. niestety mój zwierz dostaje wtedy obłędu w oczach i szału w d.upie.. chce uciekać, bo pancia chce go ukatrupić... ;/ położenie dywanika przy drzwiach (od środka),a na zewnątrz 2 wycieraczek też niewiele pomogło...
macie jakies pomysły co z tym fantem zrobić.. ileż można jeździć na szmacie za psem... bo mu się z łap sypie...