Dodaj do ulubionych

"Pani" do sprzątania

06.07.08, 23:47
Czy stosujecie tego typu pomoc?
Jak często?
Jak drogo/tanio?
I jeśli tak to do jakiego typu prac? wyłącznie duże sprzątanie, czy
cotygodniowe?
W małych mieszkankach wypakowanych po brzegi, czy wręcz przeciwnie w
przepastnych domach?
I proszę o Wasze opinie na temat zadowolenia bądź nie z tego typu
usług.
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: "Pani" do sprzątania 07.07.08, 10:37
      ciągle o takiej pani myślę...
      może się w końcu kiedyś zdecyduję..

      nie cierpię myć szafek kuchennych, piekarnika itp..
      • inguszetia_2006 Re: "Pani" do sprzątania 07.07.08, 10:47
        Witam,
        Korzystamwink Płacę 10 zł. za godzinę, albo dniówkę 100 zł. Mieszkam
        w Warszawie.
        Jestem zadowolona, ale nie łudzę się, że taka pani posprząta
        idealnie każdy kąt. Okna, podłogi- tak, pierdołami trzeba się zająć
        samemu. A wogóle, dobra sprzątaczka to skarbwink
        Pzdr.
        Inguszetia

        • f.l.y Re: "Pani" do sprzątania 07.07.08, 10:49
          to ja dodam pytanie:

          panie te sprzątają jak jesteście w domu, czy pod Waszą nieobecność?
    • korusiar Re: "Pani" do sprzątania 07.07.08, 11:14
      Gdy przerasta mnie ogrom wszystkiego co trzeba zrobić to mam ochotę
      taką panią zatrudnić wink
      Ale póki co się nie zdecydowałam.
    • pampleluna Re: "Pani" do sprzątania 07.07.08, 11:51
      duży dom - sprzątanie raz w tygodniu, całość zajmuje 14h płacę 150zł
      + posiłki.
      Co kwartał mycie okien i dodatkowy dzień.
      Nie wyobrażam sobie już życia bez takiej pomocy, wręcz nie moge się
      doczekać wtorków bo wtedy wiem, ze jak wróce z pracy to będzie
      cudownie czysto.
    • loola_kr Re: "Pani" do sprzątania 07.07.08, 12:42
      ja mam raz w tygodniu. za "ogólne" posprzątanie (zajmuje to ok 5
      godzin) płace 40 zł. Jeżeli chcę super dokładnie to więcej. Okna
      osobno. Mieszkam w Krakowie. Pani sprząta jak jestem w pracy.
    • mim288 Re: "Pani" do sprzątania 08.09.08, 13:41
      Korzystam 2 razy na tydzien - sprzątnięcie całego mieszkania (70m)
      plus prasowanie - 150 zł na tydzień. Mycie okien - platne odzielnie.
      Plusem jest to że jest czysto (ja pracuję kilkanaście godzin
      dziennie i mam dwoje małych dzieci, jak nie jestem w pracy naprawdę
      nie chę koncentrować się na sprzątaniu). Wadą jest to że
      sprzątnięte czasem nieco "po łebkach", cos połozone nie tam gdzie
      trzeba, cos czasem zniszczone (trzeba przyznac rzadko).
    • wkretarka1234 Re: "Pani" do sprzątania 08.09.08, 14:33
      dziewczyny z warszawy skąd wy macie babki za 10zl na godzinę??? pod warszawa
      żadne ale to żadne nie chce przyjść za mniej niż 15-20zl na godzinę i gwarancje
      ze cały dzień raz w tygodniu....

      ja testowałam kilka przez 4 miesiące , skończyło sie na tym ze koszule odnoszę
      do pralni na pranie i prasowanie , suszarka sie pojawiła i nic więcej nie
      prasuje i przymierzam sie do roomby...

      szlag mnie trafiał jak płaciłam i widziałam ze po łebkach wszystko
      załatwione...no i jakoś nie ufam inteligencji tych pan...wiem brzmi okropnie ale
      jedna zrzuciła mi grzejnik na drewniany parkiet ( stanęła na nim ....) i udawała
      ze nic sie nie stało...podstawiła jakiś kamień z ogródka pod niego i zalepiła
      lejąca sie wodę taśma ... a potem mi wykład strzeliła ze powinnam więcej jej
      płacić....myslalm ze babsko zamorduje zwlaszca jak nastepnego dnia hydraulikowi
      za naprawdę wszystkie zapłaciłam 200zl...smile inna mojego wtedy małego kotka
      wywaliła na dwór przy -20 bo nie lubi zwierząt jeszcze kolejna myła ta sama
      gąbką i kibelek i zlew i blat w kuchni ,tak podlewała kwiatki( nie wiem po co bo
      jej nie kazałam) ze pozalewała drewniane blaty w kuchni i by nie było widać
      postawiła w tym miejscu miskę z owocami , wszystko myly jednym płynem bez
      wzgledu na przeznaczenie....eh ogólnie mogłabym napisać powieść wink

      do mycia okien więcej tez nie wezmę bo 400zl to dla mnie za dużo jak na taka
      robotę...

      teraz po prostu zainwestowaliśmy w sprzęt wspomagający i mam czyściej i
      spokojniej...

      ah i jeszcze jedno zawsze zostawiałam te panie same albo bylam w innym pokoju(
      duzy dom) bo głupio i nizrecznie tak patzrec co robią i sprawdzać , a teraz
      myślę ze bylo to odważne w końcu obca osoba w naszym domu z naszymi rzeczami...

      jasne ze byłoby super mieć kogoś kompetentnego i zaufanego ale ja mam dość
      poszukiwańsmile

      moje rady na pierwszym spotkaniu powiedz ze masz wysokie wymagania i wypisz na
      kartce dokładnie po kolei co ma czym robic, brzmi glupio ale lepiej zeby od razu
      ta osoba wiedziala ze jesteś wymagająca niz zeby potem bylo "bo ja nie
      wiedziałam"... i spisz dokladne dane z dowodu czy innego dokumentu.

      powodzenia


      • mim288 Re: "Pani" do sprzątania 08.09.08, 14:36
        A co kupiliście jako sprzęt wspomagający sprzątanie, który sądząc z
        postu sie sprawdził? Sama się zastanawiam, czy nie lepiej sprzątac
        samemu więc może to jest wyjście.
        • wkretarka1234 Re: "Pani" do sprzątania 08.09.08, 16:44
          sprzet wspomagajacy to suszarka do ubran - odpada prasowanie, rozwieszanie ,
          zbieranie etc,
          roomba ( ma byc nieslugo) czyli dokurzanie odpadnie,
          pralnia jako miejsce do prania i prasowania koszul w wawie 5,5 za upranie i
          uprasowanie, 3,5 za samo prasowanie. ,
          no i zmywarka oczywiście smile
          no i dodatkowa zamrażarka - to co prawda ma malo wspólnego z pania do sprzątania
          ale zmniejsza czetsotliwosc zakupow i daje czas na sprzątniesmile

          sekret to chyba sprzatanie po sobie na biezaco , dobra organizacja i segregowanie...





      • inguszetia_2006 Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 10:14
        Witam,
        Wkrętarka,te twoje panie do sprzątania to były pomysłowe dobromirywink
        Nie bój nicwinkMoje też takie były. Znaczy się, nie jesteś w biedzie
        sama;D Mówiłam, że dobra sprzątaczka to skarb.
        Pzdr.
        Inguszetia
    • iwonabw Re: "Pani" do sprzątania 08.09.08, 18:29
      Mam panią do sprzątania raz w tygodniu w dość dużym domu. Zajmuje
      jej to 8 godz. Płacę 50 zł w Poznaniu. Nie sprząta za dokładnie,
      natomiast nie wyobrażam sonie już nie korzystania z jej pomocy. I
      tak odkurzam i myję podłogi prawie codziennie. Niedługo
      przeprowadzamy się do jeszcze większego domu i myślę, że będę
      potrzebowała pomoc 2 razy w tygodniu.
      • agatha-christie Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 10:22
        To naprawdę masz szczęście, bo ja mieszkam pod Poznaniem (2 km) i
        poniżej 10,-zł za godzinę nikogo nie można znaleźć. Dobrze
        posprzątane jest tylko wtedy, kiedy odbywa się to w obecności
        właścicielki. Mam duże doświadczenie z różnymi "paniami" (bardzo
        podobne do przygód, które już tutaj zostały opisane plus drobne
        kradzieże) dlatego obecnie robię to sama, chociaż jestem potwornie
        zmęczona (praca, dzieci, ogród, pies). Urządzenia typu suszarka,
        zamrażarka (duża, skrzyniowa) bardzo ułatwiają życie. Aktualnie
        pracuję nad nowym sposobem organizacji życia codziennego, bo jeszcze
        się nie pozbierałam po wakacjach (a z początkiem nowego roku
        szkolnego wiąże się zawsze osobliwy chaos). Zastanawiam się, co mi
        bardziej ciąży, sprzątanie, zakupy plus gotowanie czy bycie
        garderobianą. Podłogi faktycznie są zmorą, głównie z powodu psa.
        Gdyby tak mozna było wypróbować taką roombę albo robocopa np. przez
        tydzień... Bo to troche drogie ale być może warte swojej ceny.
      • nini6 Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 10:24
        Płacisz jej trochę ponad 6 zł/h, moim zdaniem mało jak na ciężka prace jaka jest
        sprzatanie.
    • poziomka001 Re: "Pani" do sprzątania 08.09.08, 23:41

      Warszawa
      Raz w tyg., czasem 2 razy.
      12 zł/h razem z myciem okien (mniej więcej za każdym razem jest myte 1-2 okna w
      lecie oczywiście, w zimie troche rzadziej).

      Pani sprząta bardzo dokładnie (lepiej niż ja) po wszystkich kątach i pucuje aż
      się lśni. Jakieś 4 razy do roku robi się takie bardziej generalne porządki, ale
      w sumie nie wiem po co bo jest naprawdę co tydzień ekstra posprzątane.

      Nie oddam jej nigdy !!! smile
    • tukata Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 09:52
      do niedawna miałam panią raz w tygodniu -12zł/h pracowała 10 godzin -
      tylko sprzątanie, teraz mam panią 3 x w tygodniu do prowadzenia
      domu -gotowanie, sprzątanie, prasowanie itp.- 1000zł/miesiąc.
      Ugotowane jest super, uprasowane, natomiast sprząta tak po łebkach,
      z grubsza. Ponieważ nie ma ideałow ( i nie bardzo mam inne wyjście)
      to nie narzekam. Do grubszego sprzątania i mycia okien od czasu do
      czasu powinnam jeszcze kogoś wziąć. Przy moim trybie pracy nie
      wyobrażam sobie codzienności bez pomocy.
    • mywork Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 10:02
      Mam młodą dziewczynę, która przychodzi raz w tygodniu, płacę 8 zł/h (mieszkam w
      dużym mieście), mieszkanie 65 m2, dziewczyna wyciera kurze, myje podłogi, czyści
      łazienki, prasuje. Po prostu ma zestaw standardowy co tydzień i od czasu do
      czasu coś dodatkowo typu mycie okien, sprzątanie szaf czy mycie lodówki. Zależy
      co mi jest akurat potrzebne. Zajmuje jej to ok 5 h, chyba że dojdą prace
      dodatkowe. Jestem baaaaardzo zadowolona z tej osoby, sprząta bardzo dokładnie,
      pod łóżkami, na szafach, w zakamarkach. Powiem szczerze, ze byłam w szoku bo
      myślałam że młode dziewczyny nie potrafią sprzątać. Ale widać, że rodzice dobrze
      ją wychowali i że pomaga w domu.
      Wcześniej miałam starszą panią i była beznadziejna. Sprzątała niedokładnie i
      byle jak. A do tego za mycie okien czy prasowanie chciała dodatkowo kupę kasy.

      Powiem jeszcze, że długo się zastanawiałam nad zatrudnieniem pani do sprzątania,
      wydawało mi sie że sama dam radę. Ale odkąd ona jest nie wyobrażam sobie jakby
      jej nie było! Mam czas dla dzieciaków!
    • bzden Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 10:24
      Płacę 15 zł za godzinę, dziewczyna przychodzi raz w tygodniu i
      sprząta 3-4 godziny (mieszkanie 75m, raczej mało zagracone). Jestem
      z niej bardzo zadowolona, sprząta dokładnie i nic nie przestawia. Na
      początku poprosiła o spisanie obowiązków na kartce i trzyma się tej
      listy.
      Okna myję sama.
      • k1234561 Re: "Pani" do sprzątania 09.09.08, 10:58
        Ja w średniej wielkości mieście płacę za 6 godzin sprzątania 60 zł.
        Panią mam juz kilka dobrych lat.Nic mi do tej pory nie
        zniszczyła,sprząta dokładnie to co jej na dany
        dzień "zadam".Przychodzi raz w tygodniu w poniedziałek,kiedy ja
        jestem w pracy.Mam do niej pełne zaufanie.Nic nam nigdy nie
        zginęło,wrecz przeciwnie czasem zdarza się ,że po jej wyjściu na
        blacie kuchennym znajduję ułozone "drobniaki"które mężowi podczas
        siadania na kanapie wypadają z kieszeni i wpadają w zagłębienie
        kanapy właśnie.
        Co dośrodków czyszczących doskonale orientuje się co czym czyścić,a
        nawet prosi bym kupiła jej jakieś konkretne środki np.domestos w
        żółtej butelce.
        Ścierek ma dużo. Innych używa do mycia podłogi,innych do
        kurzu,innych do mycia łazienki.Po sprzątaniu zużyte ścierki zostawia
        w misce w pralni.Mam więc 100% pewności,że jedną ścierką nie myje
        wszystkiego.
        Prasuje koszule i myje okna bez dodatkowej opłaty.
        Ja jestem bardzo zadowolona i nie wyobrażam sobie już bez niej życia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka