london26
22.07.08, 18:47
Moje Drogie
Kilka dni temu dostalam list ze jestem na liscie potencjalnych zwyciezcow
konkuru Ridest Digest....wystarczy tylko przeslac zalaczona koperte z naklejka
aby przejsc do dalszego etapu.
Maz oczywiscie kazal mi to szybko wyrzucic wiedzac iz w tym tkwi jakis haczyk.
Pezczytalam pdokladnie nic nie musze placic, podpisywac,,,,,,wyslalam.
I co teraz dostaje wielka paczke z jakas idiotyczna ksiazka i notesikiem jak
dla przdszkolaka i kwit do zaplaty ok 80 zl.
Wyobrazcie sobie jaka bylam wsciekla, dzwonie do nich, mila panienka odpowiada
ze wyslalam koperte , co jest dla niech jednoznaczne. Mowie, ze nie chce od
nich zadnej idiotycznej ksiazki i ja odesle, Ona na to, ze ok, ale na moj
koszt ( ciezka jak cholera).
I co wy na to.....co byscie zrobily na moim miejscu????
Dlaczego mam teraz placic przesylke skoro nie chce ich dziadostwa????