Dodaj do ulubionych

mycie podłóg

06.11.08, 12:03
Kochane WDPD - czy poprzestajecie na myciu podłóg (szczegolnie
ceramicznych) tylko mopem, czy od czasu do czasu na kolanach ze
szmatą, żeby każdy kąt doczyścić. Muszę przyznać, że od czasu do
czasu muszę się tak pomęczyć, bo inaczej mam przeczucie, że w
zakamarkach coś się czai. Tak samo zresztą w pokojach na panelach.
A może są jakieś takie cuda, które potrafią zajrzeć do kątów???
Obserwuj wątek
    • dzioucha_z_lasu Re: mycie podłóg 06.11.08, 12:44
      Ja muszę od czasu do czasu ze ścierą na kolanach, bo inaczej nie
      czuję, że posprzątane smile Normalnie używa mopa parowego, który czyści
      idealnie, no ale ja mam taką schizę, że muszę smile Najbardziej lubię
      taki stan podłogi, że chodzę na boso w białych skarpetach - i one
      pozostają czyste ;d
      • agatha-christie Re: mycie podłóg 06.11.08, 13:41
        A ja z kolei muszę (raz na kilka lat,żeby nie było...) wyszorować
        całą podłogę na kolanach (zakładam takie specjalne podkładki
        ogrodnicze na rzepy, żeby nogi nie bolały) jakąś szczotką a fugi
        starą szczoteczkę do zębów. W czasach, kiedy dzieci jadły z podłogi
        to myłam codziennie, zwłaszcza kąty.
        • paroubkova Re: mycie podłóg 07.11.08, 14:19
          Ja raz na pół roku szoruję szczotką na kolanach, w kuchni nawet częściej, na co dzień myję mopem smile
          • maria10344 Re: mycie podłóg 07.11.08, 14:30
            Ja,od czasu do czasu,gdy czuję i widzę potrzebę, zalewam podłogę kafelkową
            dużą ilością wody z płynem/dobry jest z octem lub sodą/,oczywiście jak nikogo
            nie ma w domu i tak sobie namaka ile się da.Potem biorę porządnego wsiąkliwego
            mopa i zbieram to wszystko i dopiero wtedy czyszczę zakamarki.Świetnie wszystko
            odchodzi i schodzi.Nie można tego robić jak meble stoją bezpośrednio na
            podłodze.Tak potraktowane fugi też szybciej i łatwiej się czyściTen sposób
            sprzedała mi koleżanka,najpierw nie wierzyłam a okazało się to milowym krokiem w
            utrzymaniu czysości.
            • agatha-christie Re: mycie podłóg 07.11.08, 14:40
              Pomysł świetny, szkoda, że oprócz łazienek wszystkie przestrzenie
              mam w domu otwarte a w progach nie ma "progów", bo rozumiem, że ta
              woda musi "stać" czyli być czymś z każdej strony ograniczona.
    • nikoru Re: mycie podłóg 07.11.08, 21:30
      Ja myję tylko na kolanach. Ale i mieszkanko mam małe i prawie wszędzie dywany
    • moofka Re: mycie podłóg 07.11.08, 22:02
      kurde, myslalam, ze tylko ja taka szurnieta jestem smile
      mopy mam mikrofibrowe, a i tak, jak szmata na kolanach nie zjade to czuje ze
      niedomyta
      w kuchni druciakiem szoruje ale nigdy nie umylam tak, zeby byc naprawde zadowolona
      niebawem dziecko mi zacznie raczkowac - rozwazam parowego mopa
      boje sie tylko, ze i on mi efektu zadowalajacego nie da
      mam plytki i panele
      i nie jestem jakims oszalalamym demonem czystosci - wrecz przeciwnie,
      a wydaje mi sie ze podlogo zawsze sa brudne ;/
    • mim288 Re: mycie podłóg 26.11.08, 16:15
      Ja ma odkurzacz parowyc i min traktuje pogłogę gresową (której mam
      sporą powierzchnię), ale w kątach i tak myję ręcznie (tyle że nie
      szmatą a jednorazowymi ściereczkami nasączanymi i wycieram
      papierowym ręcznikiem. Poza tym jak cos chlapnie od razu wycieram
      taka jednorazową scierką i też ręcznikiem papierowym. Podłoge w
      łazience ze dwa razy dziennie w ten sposób traktuję. Ale ja ma
      lekkiego fioła i bardzo jasny gres, na którym wszystko widać (każdą
      plamkę).
    • gonia225 Re: mycie podłóg 27.11.08, 13:22
      teraz tylko mopem, bo w ciąży jestem i już ciężko mi się schylać (34t), ale przedtem tylko i wyłącznie szmata i na kolanach, mam to po mamusi smile
    • mareszka Re: mycie podłóg 27.11.08, 16:43
      Ściera na kolanach co drugi dzień, a tam gdzie się b. brudzi to czasem kilka
      razy na dzień, czystą wodą. I to takimi małymi szmatkami (trochę większymi od
      dłoni) bo nie lubię jak dużo wody zostaje na podłodze. Co kilka dni ryżową
      szczotą z płatkami mydlanymi (bo nie lubię zapachu szarego mydła). Mopom nie
      ufam, bo zostają farfocle i dużo wody. Do tego odkurzam odkurzaczem codziennie.
      Nie mam dywanów, podłogi koło 50m2 + roczny rozrabiaka jest co myć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka