Lubię od czasu do czasu upiec jakieś ciasto, ale bardzo często wychodzi mi
zakalec. I tak sobie myślę, co robię źle:
- proszek do pieczenia - dodaję
- piekarnik mam prawie nowy, ustawiam temperaturę taką jak w przepisie,
nagrzewam, piekę tyle ile trzeba
- foremka do ciasta okrągła, aluminiowa, wyłożona papierem do pieczenia i w to
wlewam ciasto
- po zakończeniu pieczenia sprawdzam patyczkiem czy suche (i może ten moment
otwierania piekarnika się ciastu nie podoba?), a następnie trzymam jeszcze
trochę w piekarniku, potem wyjmuję. Albo nie sprawdzam. Niezależnie od tego
wychodzi zakalec.
help