29.01.09, 13:00
Lubię od czasu do czasu upiec jakieś ciasto, ale bardzo często wychodzi mi
zakalec. I tak sobie myślę, co robię źle:

- proszek do pieczenia - dodaję
- piekarnik mam prawie nowy, ustawiam temperaturę taką jak w przepisie,
nagrzewam, piekę tyle ile trzeba
- foremka do ciasta okrągła, aluminiowa, wyłożona papierem do pieczenia i w to
wlewam ciasto
- po zakończeniu pieczenia sprawdzam patyczkiem czy suche (i może ten moment
otwierania piekarnika się ciastu nie podoba?), a następnie trzymam jeszcze
trochę w piekarniku, potem wyjmuję. Albo nie sprawdzam. Niezależnie od tego
wychodzi zakalec.

help smile
Obserwuj wątek
    • prochottka1 Re: zakalec 29.01.09, 14:28
      a przesiewasz make - wtedy jet bardzie pulchna i lekka
      jajka i mleko oraz inne produkty nie powinny byc dodawane bezposrednio po
      wyjeciu z lodöwki bo sa zimne

      produkty nalezy dodawac stopniow
      np make lyzkami a nie od razu dwie szklanki

      dodaj troche wiecej proszku
      nie dawaj produktöw na oko - tylko za pomoca wagi kuchennej
      odpowiednia ilosc

      i w ostatecznosc zmien przepis na ciasto
      i upiecz cos innego

      babcia mi powiedziala a jest mistrzynia w wypiekaniu tortöw
      • truscaveczka Re: zakalec 29.01.09, 15:28
        Prochottka, wszystko robię na odwrót niż w Twoim opisie i zakalec wyszedł mi raz
        jedyny - gdy ciasto piekłam w maszynie do chleba - już wiem, ze piaskowe się nie
        udaje wink
        Może jednak problem autorki w czym innym tkwi?
        Może ciastu nie służy np. termoobieg albo jej termometr oszukuje (miałam to na
        starym mieszkaniu, wskazywał niższą temperaturę niż naprawdę była, zawsze trzeba
        było dodać 20-30st.).
    • aiczka Re: zakalec 29.01.09, 15:41
      Tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=90315002 ostatnio było trochę
      na ten temat.
    • wiedzma30 Re: zakalec 29.01.09, 19:55
      Pieke juz ponad 20 lat. Mam jedna aluminiawa forme - NIC w niej nie rosnie...
      W innych - niealuminiowych - to samo ciasto wyrasta pieknie (odpukac), a w
      aluminiowej za grzybolca nie chce...
      Obstawiam ta aluminiowa forme.
    • makomako Re: zakalec 30.01.09, 00:42
      Ja mam ten sam problem, zawsze piekłam i bylo ok. nawet te "na oko" a od jakiegos roku- koszmar nawet ciasto z torebki mi nie wyrasta, a wlasciwie wyrasta, jest suche, itd. a po przekrojeniu zakalec. Używalam juz roznych form, kolejności wrzucania produktów ect. i nic piekarnik ten sam od 13 lat, już sie poddalam, po tym jak nawet torebkowe zaczely nie wychodzic. Ide do cukierni, i juz sie nie wkurzam, że znowu nie wyszlo; a może to 13 pechowy rok smile
      • irenazu Re: zakalec 30.01.09, 13:26
        Kiedyś nawet biszkopt potrafił się "zakalcować",ale już wiem dlaczego chyba tak
        mi się działo.Po prostu zdarzało się w tym czasie coś ciężkiego niezbyt
        delikatnie postawić na kuchni,potrącić kuchnię,albo nastawiałam pralkę a stała
        obok kuchni.I te urazy powodowały opadanie jeszcze nie do końca upieczonego ciasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka