Dodaj do ulubionych

Nowe nawyki-jak wprowadzić

07.04.09, 14:55
Witajcie,
od jakiegoś czasu obserwuję to forum, czytam, staram się wprowadzać rady w życie. Teraz przyszedł czas na pierwszy post.
Choć już jakiś czas po ślubie, mam ogromny problem aby zmienić nawyki i przestać żyć po studencku. Mój M bardzo na mnie narzeka, śniadania od święta (nie mam pomysłu co można oprócz płatków; naleśniki czy jakieś fikuśne wynalazki rano nie wchodza w grę), duże sprzątanie raz na tydzień, pranie 1-2x na tydzień (z tym akurat nigdy nie było źle). Mam ogromny problem z przygotowywaniem posiłków, nie umiem zaplanować na dłuższą metę-albo kończy się wyrzuceniem psującego się nadmiaru produktów, albo zamawiamy pizzę lub jedziemy zjeść na mieście, ewentualnie zjadamy "gumowe żarcie", tylko że teraz to już nie wchodzi w grę-przynajmniej tak często jak dotychczas. Bardzo często w mojej kuchni gości rutyna, nie mogę już patrzeć na wciąż powtarzające się posiłki. Ale to było do czasu... ciąża. I postanowienie że tak dalej być nie może!
Czy mogę liczyć na Wasze rady? Jak Wy stawałyście się lepszymi gospodyniami? Od czego zacząć,szczegolnie jesli chodzi o planowanie posiłków...
Pracuję dużo, czasem kilkanaście godzin na dobę (w ciąży oczywiście staram się ograniczać) ale wierzę ze na wszystko mozna znalezc czas, po prostu lepiej nim zarządzać, sprawniej planować.
Podrzućcie pomysł, od czego zacząć. Jestem na etapie wprowadzania śniadań, staram się zjadać drugie śniadanie w pracy, a obiadokolację w domu (nie na mieście). Piję dużo wody i często zjadam malutkie porcje, a to jogurt, a to kefir, żeby wieczorem nie rzucić się na jedzenie. Staram się tez wprowadzać przegryzki w formie owoców, ale moja Połowica patrzy na mnie jak na kosmitę sad Kupiłam pojemniki do kuchni i zrobiliśmy z M generalne porządki, również w szafach wnękowych. Teraz wszystko ma swoje miejsce i po prostu łatwiej jest utrzymać porządek. Pozbyłam się dawno nieużywanych rzeczy (ciuchy, przybory kuchenne, gary itp.), część oddałam, część wyrzuciłam. Mam zamiar zagospodarować balkon, na którym mamy teraz rupieciarnię. Próbowałam też zmagać się z kucharzeniem, ale kiepsko idzie. To naprawde najcięższe ze wszystkiego. Pomyslalam o zamrazaniu, ze to bedzie jakies rozwiazanie. Ale nie zamrazalam gotowych do odgrzania rzeczy tylko półprodukty do obiadków. Więc teraz zamrazarka pęka w szwach a gotowanie jak wczesniej, tak i teraz, leży i kwiczy. Nie wiem jak radzicie sobie z planowaniem obiadów na kilka dni w przód, może ja po prostu nie mam takiej wyobraźni ?? sad
Czuje ze trace motywację. A czas leci, zaczął się 6ty miesiąc. Nie dążę do bycia perfekcyjną Panią Domu, chcę po prostu być lepszą Żoną, wiem że mój M ma wiele racji kiedy mówi mi że muszę się zmienić. Nie dla Niego, tylko przed narodzinami Naszego Dzidziusia. Być trochę bardziej uporządkowaną Mamą dla Mojego Maleństwa smile
Wiem tez ze moja prosba nie jest zbyt konkretna, ale mam nadzieje ze czujecie to co ja. Dlatego pytam Was WDPD:
Pomozecie???
Obserwuj wątek
    • martialis Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:32
      Na początek - to nie tylko Ty się się masz zmienić, ale ewentualnie
      Wy - dlaczego cały obowiązek ma spaść tylko na Ciebie??? M nie ma na
      Ciebie co narzekać, łapki przecież ma, no nie?
      Co do obiadków - bardzo fajne jest Fotoforum Gotujemy
      fotoforum.gazeta.pl/71,1,777.html
      Czesto korzystam z potraw stamtąd własnie i z forum na Wizażu Moje
      Gotowanie (np. wątek o tym, co gotujemy akurat na obiad, albo
      szybkie obiady).
      I wracając jeszcze do zajęć, w tym gotowania, nie rób tego sama,
      razem jest szybciej i przyjemniej, a i inwencja w gotowaniu
      większa :c) Naprawdę polecam.
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:39
        Martialis, dzięki wielkie za linka, już jestem w Galerii Potraw. Toć to inne
        odbicie tego forum smile Bede szukać inspiracji.

        A mój M-> pomaga ile umie, ale rzeczywiście ostatnio jego głównym zajęciem jest
        strofowanie mnie. Tylko że ja staram się nie zrażać smile Zacznę naprawiać ten
        świat od siebie, później wezmę się za Męża. Tym bardziej, że ostatnie kilka dni
        bylam na zwolnieniu i dały mi do myślenia-co by tu można zmienić.
        Czy możesz mi coś podpowiedzieć jak planujesz posiłki, na cały tydzień? już przy
        zakupach?
        Czy robisz więcej i zamrażasz?
        A może decyzje podejmujesz z garnkiem/patelnią w ręku?

        Pozdrawiam

        • mujer_bonita Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:48
          4leaf_clover napisała:
          > Zacznę naprawiać ten
          > świat od siebie, później wezmę się za Męża.

          I już na samym początku popełnisz błąd smile Przyzwyczaisz męża i później wołami do prac domowych go nie zaciąniesz.

          > A mój M-> pomaga ile umie

          To niech się nauczy więcej smile Sprzątanie, odkurzanie czy rozwieszenie prania to żadna filozofia wink
          • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:52
            smile Eh Kobietko, to dziś pod wpływem Twojej sugestii M będzie pomagał mi w
            kuchni. Kiedyś tak często bywało, ale ostatnio chyba za mocno mu odpuściłam.
            • mujer_bonita Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 16:01
              No to jeszcze jedna sugestia... odrzuć postawę 'mąż pomaga mi'. Takie stwierdzenie oznacza 'gotowanie to mój obowiązek a mam takiego cudownego męża, który mnie odciąża'. Obowiązki domowe powinny być wspólne. Oboje macie żołądki więc 'obowiązek' gotowanie bierze się z faktu konieczności ich napełnienia. Nawet jeżeli on nie gotuje może w tym czasie robić coś inego (odkurzyć, zrobić pranie etc.) ale to nie jest pomoc tylko jego część obowiązków smile

              Podstawa to nie dać sobie wleść na głowę wink
              • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 16:20
                powiem więcej: żołądek mojego M jest chyba jak u krowy - czterokomorowy smile A
                chudzielec z niego niesamowity.
                Biore sobie rady do serca. Połówka nie bedzie zadowolona, ale...cóż... moze to
                mi ułatwi zorganizowanie domu od poczatku??
                • ala.81 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 16:24
                  na taki żołądek jest rada - musi więcej pracowac smile hehe
                  u mojego to działa, im więcej pracuje tym mniej je
                  • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 16:41
                    hehe smile
                    tylko jesli bedzie mniej jadł,to schudnie,
                    a już zbytnio nie ma z czego
        • aiczka Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 09.04.09, 18:05
          > Czy możesz mi coś podpowiedzieć jak planujesz posiłki, na cały tydzień? już przy
          > zakupach?

          My raz lub dwa razy w tygodniu robimy "duże zakupy", na które wybieramy się z
          przygotowaną wcześniej listą. Nie planujemy ściśle jadłospisu na cały tydzień z
          góry, ale staramy się uwzględnić fakt, że będzie potrzebne np. pięć śniadań, z
          czego dwa niewymagające przygotowań* (bo trzeba wyjść wcześnie z domu) i pięć
          obiadów (z czego dwa szybkie, bo późny powrót do domu**. Mamy zestaw produktów
          "podstawowych" z których gdy potrzeba możemy "wykombinować" obiad*** - zapas
          tych produktów jest uzupełniany automatycznie, kiedy się coś kończy. Obiady
          "kombinowane" są także uwzględniane w planach.

          Listę zakupów należy przygotować w domu, bo wtedy można od razu sprawdzić, co
          jest potrzebne do zrobienia tego czy tamtego i ile produktów jest w domu. To
          pozwala kupić produkty, które w sumie składają się na konkretne potrawy.

          * owoce z puszki z jogurtem greckim, zrobiona dzień wcześniej sałatka, płatki z
          mlekiem, ciastko francuskie podgrzane krótko w piekarniku
          ** ugotowane dzień wcześniej zupy, dania typu mięso + sos ze słoika, wszelkie
          szybkie makarony (np. spagetti carbonara albo fussili po prowansalsku), gotowe
          kopytka/pierogi itp.
          *** kawałek mięsa w zamrażalniku, cebula, pieczarki, papryka, oliwki, żółty ser,
          przyprawy, makaron, ryż, jajka, śmietana
    • ala.81 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:33
      u nas 2+1 roczniak, a drugie w drodze - rodzę w sierpniu. Już teraz organizacja
      spędza mi sen z powiek smile więc chętnie sie podłącze pod wątek

      do porodu koniecznie musimy kupić zmywarkę wink bo inaczej sobie tego nie wyobrażam

      jesli chodzi o gotowanie na kilka dni, to zależy od tego co lubicie jeść
      u nas codziennie musi być zupa dla dziecka. Gotuję rosół, rozlewam w słoiki i
      mam na czarną godzinę jak braknie czasu na gotowanie od podstaw. Robię w ten
      sposób pomidorową, ogórkową najcześciej - każda zupa będzie dobra na rosole.
      Dla męża czasami gotuję fasolkę po bretońsku i też w słoiki.

      Prawda jest taka ze nie wyrabiam sie bardzo często ze sprzataniem, prasowaniem itp
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:47
        No ja też sierpień, sam początek, więc witaj w klubie! smile
        Rzeczywiście nie pomyślałam o zamrażaniu zup, raczej zamrażałam różnie zrobione
        mięsa, jakieś kluchy itp.
        Codziennie M musi zjeść obiadokolację z mięsem. Bez mięsa to dla niego nie
        posiłek. A ja już na wieprzowinę i drób patrzeć nie mogę. Zawsze z braku czasu
        robiłam jak umiem, czyli non-stop tak samo. Moze teraz cos sie zmieni? Mam
        zamiar mieć trochę więcej czasu dla domu, mniej pracować.
        Mi ze sprzataniem jest dużo łatwiej odkąd zakupiliśmy te wszystkie pudła,
        'sortowalniki', pojemniki kuchenne. Przynajmniej wszystko ma swoje miejsce. Może
        to jest wyjście? A z prasowaniem to nic nie podradzę bo u mnie też masakra sad
        • ala.81 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 15:56
          nie zamrażam zup. Wlewam gorące do słoika, jak ostygnie to do lodówki, parę dni
          wytrzymają smile
        • titta Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 13:12
          A bez M prasowanie tez bylo masakra? Pracujesz? Niech M prasuje
          swoje. To samo ciuchy do prania: kazdy odpowiada za swoje, sortuje i
          ewentualnie dorzuca gdy pierze to drugie. Sprzatanie, gotowanie,
          razem, albo kto co lubi i na co ma czas. Wyluzuj kobieto. Najgorsze
          sa cierpietnice, ktore napoczatek staraja sie byc "idealna zona", a
          potem przez reszte zycia sa jedzami, bo nie spelnily swoich
          oczekiwan, a w dodatku "on nie docenia". No i nie pomaga, bo sie do
          obslugi przyzwyczail.
          • tosia.ru Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 15.04.09, 09:13
            Niech M prasuje
            > swoje. To samo ciuchy do prania: kazdy odpowiada za swoje, sortuje i
            > ewentualnie dorzuca gdy pierze to drugie. Sprzatanie, gotowanie,
            > razem, albo kto co lubi i na co ma czas.

            ekhmm
            slaba rada, bardzo slaba
            kazdy swoje - to po co zyc razem kazdy moze sobie, no nie?
            taki sposob wprowadzila moja bratowa kazdy swoje - oddzielne maja tez naczynia w
            zlewie i kazde swoich znajomych (zadnych wspolnych) i kazde sprzata po swoich
            tylko kasa wspolna, ekhm, ta ktora brat zarabia bo bratowa swoja wyplate
            (poczatkujacej nauczycielki) ma tylko na swoje wydatki, ale to nie jest istotne,
            bo mowa o oddzielnym zyciu
            efekt jest taki ze ja o jedno nie moze w danym tygodniunp. bo m zapeprz w pracy
            o to drugie tylko przesuwa syf "bo to nie moje" i zyja w ogolnym brudzie
            w koncu po to jest sie razem zeby pewne czynnosci rowniez wykonywac razemw tym
            dbac o zoladki czy zamieszkiwane terytorium
            takze nie polecam zasady "kazdy sobie" - nawet zyjac w akademiku z zupelnie obca
            osoba nalezy liczyc sie z tym ze zamieszkuje sie wspolne terytorium i nie myje
            sie np. tylko jednej polki w lodowce bo i tak pozostale beda smierdziec i nalezy
            umyc wszystko, ale zaznaczyc ze nastepnym razem np. za miesiac myje wspolspacz
            "współczesne kobiety chciałyby wyglądać pięknie
            także w wieku lat 30" - by nessie-jp
    • mb_1 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 16:06
      Ja wprowadziłam plan obowiązków. Jak ja zmywam, to mąż gotuje i odwrotnie. W
      weekend udaje mi się zapędzić go do odkurzacza (przyznam, że nie zawsze).
      Początki nie były łatwe. Mąż się migał, jak tylko mógł. Potrzebne było pare
      awantur i płaczu big_grin Teraz jest mi łatwiej, a atmosfera w domu zdecydowanie lepsza.
      Z prasowaniem nie mam większych problemów, bo nawet lubię. Polecam podczas
      oglądania filmu, bądź jakiegoś programu. Idzie szybciej i nie ma się wrażenia,
      że kolejna godzina uciekła, a my "w polu" ze wszystkimi obowiązkami.
      Jedyne co mnie jeszcze martwi, to nasze mało różnorodne jedzenie sad
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 07.04.09, 16:15
        z odmawianiem nie ma zmiłuj, M wie, że ciężarnym się nie odmawia smile hihi
        Trochę to zalatuje szantażem-wiem, ale do tej pory skutkowało.
        Z ogladaniem TV podczas prasowania bedzie problem, bo TV nie posiadamy. Do tej
        pory nie mielismy czasu na tą rozrywkę.
        No i piszesz o rutynie z jedzeniem, też to mam. Siedzę właśnie w Galerii Potraw
        i już wypatrzyłam ze 3 rodzaje pesto. Zrobię chyba większą porcję w przyszły
        weekend!
    • mahoniowawiedzma Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 00:53
      postanowiłam odpisać na Twojego posta, bo sama jestem dość początkująca panią domu(ale wystarczająco dobrąsmile)
      miałam podobne problemy jak Ty, ale udało mi się ogarnąć. nie chcę przez to powiedzieć, że zawsze mamy nieskazitelny ład oraz wyprasowane ciuchy, ale jemy codziennie obiady, raz w tygodniu robię jakies ciacho, lodówka zaopatrzona. ale do rzeczy: nie będę nic doradzać, tylko napiszę jak to jest u mnie, może znajdziesz jakąś inspiracjęsmile
      zrobienie normalnego obiadu w tygodniu, czyli ziemniaki, mięso, jakieś warzywko zajmuje mi srednio pół godziny, czyli tyle, ile gotują się ziemniaki. w tym czasie przygotowuję mięso(różnie: kurczak, karkówka w musztardzie, schabowe, itp.) i surówkę, często sałata plus pomidory, oliwa, ocet winny lub co tam mam. czasem piekę karkówkę lub schab w większej ilości, jest potem na obiad lub do kanapek. czasu to nie zabiera bo piecze się samo w piekarniku. wciąż nie planuję obiadów, bo wolę pójść na żywioł. 1-2 razy w tygodniu robię zakupy, nabywam mięso i warzywa i potem kombinuję. zawsze mam zapas makaronów oraz tuńczyka w puszce, mięsa mielonego, pomidorów w puszce, śmietany, na wypadek "niedoczasu", wtedy szybciutko robię jakieś kluchy z sosem z tychże(ładna nazwa: tagiatelle albo spaghetti marinarasmile). generalnie staram się wymyślać nowe potrawy, coby rutyna nas nie zabiła, ale też bez przesady: nie porywam się na dania, którym muszę poświęcić 4 godziny, tylko zmieniam dodatki, przyprawy, sposób przyrządzenia. czasem gotuję więcej zupy(dobry jest barszcz czerwony, sam się robi i świetny do popijania, np. na kolację) coby w razie nagłej i niespodziewanej katastrofy pt. nie mogę ugotować obiadu było cos ciepłego.
      co do podziału obowiązków: mimo usilnych starań szanownego niemęża nie dałam się wrobić w robienie śniadań, bo na dłuższą metę to bez sensu przy mojej pracy(częste nocki), nie będę kurna wstawać po 3 h snu, żeby mu zrobić kanapkę, bo rączki dwie sprawne ma. w naszym domu on pierze i rozwiesza, odkurza i czasem sprząta. ja zajmuję się moim kuchennym królestwem w porze obiadowej oraz w wolne weekendy, bo lubię sobie wtedy poszaleć z patelnią. zakupy też głównie ja, bo on przepłaca. za to dba o kota, kwiatki i o mnie, czyli wszystkie żyjątka u nas poza nim, bo o niego muszę dbać jasmile, a co bardziej przerażające-chcę.
      konkluzja: głowa do góry, nikt nie rodzi się z książką kucharską w ręce. na poczatku mojego "paniowania domem" obiad gotowałam 3 godziny i sprzątałam bajzel w kuchni przez 2. razem 5 h ciężkiej mordęgi, a przyjemności z jedzenia 20 minut. się nauczyłam.
      • ewcial.0 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 08:43
        Co do nawyków to za bardzo Wam drogie panie nie poradzę ale podrzucę
        link do przepisów z których korzystam naprawdę są super
        www.gotowanie.wkl.pl/przepisy.php życzę powodzenia
        • aagnieszkaa1 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 09:12
          A ja mam odwrotnie. Odkąd jestem w ciąży nic mi się nie chce. Poza spaniem możesmile Kiedyś z obiadami nie było problemu, gorzej ze sprzątaniem, ale też dawaliśmy radę. A teraz.... najczęsciej jemy coś wymyślonego w drodze z pacy do domu, oczywiście po drodze należy zaliczyć sklep. Czasem jemy na mieście. Dom zaczyna zarastać. Boję się co to będzie po urodzeniusad Mam nadzieję, że dopadnie mnie syndrom wicia gdniazda i jeszcze zbiorę się w sobie.
          • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 14:59
            Ma dokladnie tak jak Ty teraz, tylko ze u mnie nigdy nie bylo inaczej. Zawsze
            spontan. Tylko chyba kurde pora sie ustatkowac, uwić to gniazdko o którym
            piszesz wink
            jestem teraz w drugim trymestrze, niby energii powinno być więcej ale też cały
            czas chce mi się spać. Tylko przeraza mnie ze nad wszystkim nie zapanuje. A
            narodzin nie przeloze na inny termin.
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 14:56
        No to ja wlasnie jestem na etapie przed tym Twoim. Z tą różnicą ze ja M swojemu
        odpuscilam za bardzo. Pora ku temu dobra zeby nadgonic stracony czas. Macie
        racje - podział obowiazków musi byc! A widze tez ze mam problem z zaopatrzeniem
        lodówki, bo albo mam w niej za dużo gotowców (i nie chce nam się ich juz jesc,
        bo wszystko w za duzej ilosci i trzeba po kilka razy to samo wżerać) albo
        niedobór komponentów. I nigdy złotego srodka nie trafiam.
        • alza73 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 15:08
          U nas sprzątanie podlega podziałom -
          ja kuchnia i pokoje powyżej podłóg, mąż toaleta i łazienka oraz
          wszystkie podłogi.
          Jeżeli chodzi o grubsze rzeczy w stylu mycie okien itp. to gramy o
          to w remika, scrubble lub inne gry. Gramy właśnie o wykonanie jakiś
          czynności. Zwykle na dwa tygodnie przed świętami mamy np. pomyte
          żyrandole, kaloryfery i szafki w najmniej dostępnych miejscach.
          Prasowanie jest tylko i wyłącznie moją działką (pomijam fakt, że
          lubię, ale mąż nie ma wogóle do tej czynności talentu), za to mąż
          wychodzi regularnie z psem (chyba, że coś wypadnie, wtedy ja) i robi
          zakupy. Może w Waszym przypadku również dobrym pomysłem byłby
          podział obowiązków. U nas nie ma nagabywania, proszenia czy kłótni o
          coś do zrobienia. W kuchni też się podzieliliśmy, bo są potrawy,
          które mąż robi zdecydowanie lepiej ode mnie. Często też gotujemy
          wspólnie.
          • butters77 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 15:47
            Zgadzam się - podział to bardzo dobra i praktyczna rzeczsmile My któregoś dnia zrobiliśmy sobie listę obowiązków domowych, ustaliliśmy, jak często naszym zdaniem należy je wykonywać i rozpisaliśmy po równo na dwie osoby. Oboje pracujemy na pełen etat, obojgu nam zależy na porządku w domu - więc dlaczego podział zajęć miałby nie być proporcjonalny? W rezultacie np. ja nigdy nie myję naczyń, a mój niemąż nigdy nie prasujesmile Wszyscy są zadowoleni, na hasło "dziś sprzątamy" każdy wie, co ma robić i porządki idą sprawniesmile A przede wszystkim - nie trzeba za każdym razem ustalać z niechęcią, kto pomyje naczynia albo serwować sobie przepychanek: "ostatnio ja odkurzałam, dziś twoja kolej".

            Większe prace typu mycie okien wykonujemy wspólnie, ale pomysł z grami bardzo mi się podobasmile) Choć u nas z pewnością byłby kłopot z wyborem gry, bo ja chciałabym scrabble, a on np. koszykówkęwink
    • inguszetia_2006 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 09:44
      Witam,
      Mimo że jestem mężatką, to cały czas żyję po studencku. Mój M
      czasami coś tam pomarudzi, ale raczej trzyma jęzor za zębami.
      Nie chce mi się gotować, przerzucam ten obowiązek na M., on umie i
      lubi, to niech to robi i nie jęczy. Gotować umiem, ale mnie to nudzi.
      Tak bardzo mnie to nudzi, że nawet teraz ziewnę sobie skrycie;-D
      Taki typek jestem. Jakby ktoś zarządził,że od jutra jemy pigułki, to
      byłabym za;-D
      Owszem, lubię smacznie jeść, ale jak ceną ma być stanie przy garach,
      to nie, dziękuję. Wolę wybrać się na rower i wrócić po pięciu
      godzinach, niż pichcić.
      Moja córa tak się już do tego przyzwyczaiła, że jak mówię; nie
      idziemy na rower, bo gotuję, to wybałusza gały ze zdziwienia.
      Muszę być w ruchu, bezruch i stanie przy kuchni zamula mnie i
      doprowadza do depresji.
      Też nie umiem planować. I nudzi mnie to;-D
      Zaplanować to ja mogę wakacje, a nie obiady na tydzień;-D
      Mam nadzieję, że cię trochę pocieszyłam.
      Da się tak żyć, a nawet jest całkiem przyjemnie.
      Przy dziecku też będziesz miała dylematy; iść na spacer, czy robić
      obiad. Ja ci radzę iść na spacer, zniknąć z domu, pogadać z ludźmi,
      a nie siedzieć i patrzeć bezradnie na lodówkę.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • f.l.y Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 12:22
        to wypowiem się i ja smile jeśli kogoś rozbawię do uśmiechu, to też
        dobrze smile

        żeby się zorganizować w kuchni zrobiłam sobie plan w excelu i
        wydrukowałam smile
        wygląda to jak tablica w barze mlecznym big_grin

        wypisałam sobie potrawy, które lubimy jeść: zupy, dania mięsne,
        mączne, jarskie, surówki itede...
        kartkę przyczepiam sobie do kalendarza w kuchni i stawiam ptaszki,
        co robię

        oszczędzając czas gotuję na czterech fajerkach, jak to się mówi
        tzn: kupuję mięso do zmielenia (łopatkę) ok 1,5 kg i robię: kotlety
        mielone, pulpety i klopsiki, część kotletów mielonych uformowanych
        i w panierce zamrażam na tackach, przekładam folią i takie dwie
        warstwy jedna na drugiej do zamrażarki, potem tylko na patelnię jak
        gotują się ziemniaki

        pulpety i klopsiki robię jednocześnie, jedne obsmażam drugie nie, i
        robię je w różnych sosach np pomidorowy, grzybowy, koperkowy -
        potem w pojemniki i do zamrażarki

        podobnie robię ze schabem - kotlety schabowe panierowane zamrażam,
        z części robię schab w sosie majerankowym na przykład, część w
        grzybowym

        przy wołowym to samo: bitki w sosie jakimśtam, gulasz i
        Beufstrogonoff w paseczki z pieczarkami

        do tych sosów wystarczy w 15 min ugotować ryż, kaszę lub makaron
        czy kluski kładzione, ciut dłużej gotują się ziemniaki, mięso się
        grzeje a ja robię surówkę

        zamrażam również bigos i fasolkę po bretońsku

        śniadania - pisałaś o naleśnikach rano, można je zrobić wieczorem,
        świetnie się przechowają w lodówce do dwóch dni, potem tylko maznąć
        serem, szpinakiem, na patelnię 5 minut i gotowe smile

        racuchy rano to też ok 10-15 minut roboty i smażenia

        zupę pomidorową gotuję rano przed wyjściem z domu, wstawiam wodę,
        wrzucam kawałek kurczaka, skrzydła lub nogę, warzywa i na gaz a ja
        do łazienki smile
        potem tylko pomidory, śmietana - w międzyczasie makaron 10 min

        co do śniadań, to różnego rodzaju kanapki lub pasty z jaj, twarogu,
        ryby wędzonej

        w gruncie rzeczy chyba chodzi o organizację czasu?

        bardzo dawno wpadłam na to, że robiąc kilka rzeczy na raz
        oszczędzam czas np gotuję, piorę, sprzątam - i wcale nic z tych
        działan nie traci na jakości, jak to się przyjęło sądzić smile

        zdrówka życzę przyszłym Mamom
        ps; ja w ciąży malowałam jeszcze pokój przed urodzeniem dziecka smile

        • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 15:28
          hej f.l.y.
          czyli sekret tkwi tez w dodawaniu co raz to innych sosów... hmm.. zobaczymy jak
          sie to u mnie sprawdzi. Najczesciej wlasnie robie ziemniory z kotletami
          (schabowe, mielone, klopsiki czy jakaś pierś z kurczaka), ziemniory zamiennie z
          kaszą lub ryżem, ale ja nigdy nie robiłam do tego sosów, wydaje mi sie wtedy
          wszystko takie tuczące bardzo. Ale może wlasnie zaczne, tym bardziej dla M (on
          chudy, bo ja to teraz trochę tyję, ale chyba inaczej nie powinno być hehe),
          zawsze moge sobie nie polewac. I nie bedzie mi narzekał ze znowu to samo.. No i
          te mięsa wszystkie to chyba na większy zapas lepiej robić, bo jak robie na dwa
          dni to jakos to u mnie nie działa.
          A z xls pracuje non stop w pracy, wiec w domu juz nie dam rady odpalać Office'a.
          To u mnie odapada. Poza tym moze i moglabym to zaplanowac, ale chyba
          rzeczywiscie przy moim charakterze musze miec troche miejsca na "manewr
          spontaniczny".
          A z praniem+rozwieszaniem i odkurzaniem+lekkimi porządkami w tygodniu, to już
          sabotuję przejęcie tej pałeczki przez męża smile))))))))))
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 15:07
        Inguszetia, naczytałam się tyle Twoich wypowiedzi ze wydaje mi sie ze Cie znam a
        wlasnie sobie uswiadomilam ze to mój pierwszy post, hehe! Pozdrówka btw smile
        Pocieszyłaś pocieszyłaś, tylko u mnie w domu wlasnie ojciec dzierżył garnek w
        dłoni i teraz sie troche gubie jak POWINNO byc w moim domu, dopoki zerlismy na
        miescie nie mielismy tego problemu. Ale odkąd mam jesc mniej junk foodów itp to
        jakos ten obowiazek przygotowywania obiadków sniadań etc. mimowolnie przesuwa
        sie w moim kierunku. Czuje ze dałam sie wrobic! Ale nie ma to jak napisac post a
        zdrowy rozsądek (WY) się odezwie, hihi
    • foretka Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 12:14
      Witaj!

      Po pierwsze: nie daj sobie wmowic, ze musisz codzinnie gotowac. Nic
      sie nie stanie jak dwa dni w tygodniu zjecie cos z mrozonek - sa
      zdrowe i szybko sie przyrzadza. Gotowanie nie jest dla kazdego -
      wiem to po sobiebig_grin Wydrukuj sobie duzo prostych przepisow i jak nie
      masz pomyslu to je przegladanij - zawsze cos wpadnie w oczy.
      Niektore skladniki mozna zamieniac i wyjdzie cos innegowink Na ciasto
      sa tez baaardzo proste przepisy - i zawsze sie udaja.

      Po drugie: maz/facet jest od tego, zeby przejac czesc obowiazkow
      domowych. On nie pomaga, on robi to do niego nalezy. Sprzata takze
      po sobie, pierze takze swoje ciuchy, zmywa takze po sobie - niczego
      nie robi za Ciebie. U mnie maz odkurza, robi/wiesza/sklada pranie,
      zmywa naczynia, bawi sie ze starsza corka, wstaje w nocy aby doniesc
      mi corke do karmienia, wstaje do niej jak placze (kolyska stoi po
      jego stronie lozka), przewija, przebiera (oczywiscie jak jest w
      domu), kapie.

      Po trzecie: u nas wszyscy w domu wiedza, ze sobotni poranek to
      sprzatanie. Starsza corka umie sprzatnac swoj pokoj (4,5 roku) -
      sciera kurze, myje parapet, uklada zabawki, odkurza "kaska". My
      robimy reszte. W tygodniu na biezaco ogarniam - czyli podrecznym
      odkurzaczem zbieram paprochy, koty itp, przecieram kurze,
      ukladam/odkladam rzeczy na miejsce.

      Tyle tego co u nas.

      A czy ja dobrze zrozumialam - ze oboje pracujecie i maz narzeka na
      sniadania?? Jak narzeka to niech je robi. Czy ma jakies obowiazki w
      domu?

      I jeszcze jedna rada ode mnie - nie daj sobie wmowic, ze maz po
      pracy jest zbytnio zmeczony zeby zajmowac sie dzieckiem/domem.
      Zajmowanie sie dzieckiem jest takze praca - co potwierdzaja pensje
      dla opiekunek. Wymaga ona zaangazowania, sily, cierliwosc.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      1% dla Mateusza!
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 15:52

        Ad1 Zgadzam się w 100%. Taki mam zamiar smile Niektore rozwiazania choc proste to samemu sie na nie trudniej wpada, bo wydają sie nieprawdopodobne.
        Ad2 To dla mnie nowe podejscie. Oboje pracujemy, ja nawet ostatnio dłużej niż On. Ale wynieslismy z domu odmienne podejscia: u mnie w domu oboje rodzice pracowali i kucharzył głównie Tato, był podział obowiazków ale Ojciec zawsze mi tlumaczyl ze takiego drugiego naiwniaka na swiecie nie znajde i dom powinien dzialac inaczej, a u Męża Mama nigdy nie pracowala zawodowo, zajmowala sie domem i wychowywaniem dzieci. Dlatego chyba M uwaza ze wiekszosc obowiazków jest moich, a on moze pomagac, co jest z jego strony przejawem humanitaryzmu, bo ja przeciez tez pracuje, wrrr. Ale choc jest czasem leniem to mnie kocha, jak prosze-to robi, tylko najpierw oponuje uncertain
        Ad3 U mnie też sobotni ranek to sprzatanie, ale w tygodniu krucho z ogarnianiem na bieżąco.

        Tak wiec podsumowując: Chyba sama szukalam zbyt wydumanych rozwiazan, podczas gdy trzeba po prostu robic wieksze ilosci, zamrazac na zas, zmieniac sosy/dodatki, miec zawsze wyjscie awaryjne (a produkty w zapasie) i miec pod reka troche prostych przepisów. A M niech zdejmie czesc obowiazków. Taki teraz moj plan, zobaczymy czy sie sprawdzi. Zawsze to jakas strategia smile

        • izabelski Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 08.04.09, 18:42
          nawet ziemniaki mozna przeciez jesc 2 dni

          na drugi dzien dodaje odrobiny wody lub mleka i juz ubite ziemniaki
          lekko podgrzewam i portem kilak razy tluczkiem przegniote

          ryz sie swietnie mrozi
          makaron rowniez

          zacznij od tygodniowego planu a zobaczysz, ze nie bedziesz duzo
          mrnowala

          usiadzcie oboje, zrobcie liste potraw ktore lubicie a potem liste
          zakupow
          no i jak pracujesz dlugie godziny, to poszukaj sprzataczki, zeby cie
          odciazyla na te ostatnie miesiace przed porodem
          • pszczola25 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 09.04.09, 14:18
            to i ja się dołączę i napisze kilka słów, jak u nas jest z
            organizacja smile
            = > jedzienie
            codziennie jest zupa+ drugie danie, ktore spełnia też funkcję
            obiadokolacji. O tym co robimy dogaduję sie dzień wcześniej z mężem.
            Zupy- w niedziele zazwyczaj rosól; z niego na nastepny dzień-dwa
            mamy pomidorówkę. Poza tym kupujemy zupy mrożone, do których mozna
            wrzucić kostke rosołową, jakies zioła i inne dostaki. Wynajdujemy
            też przepisy na zupw w 10 min. ( sa takie ! )
            Drugie dania- max 2 razy w tyg są ziemniaki+surówka+mięso.
            Uwielbiamy makarony i ryż, więc często jest np makaron w sosie
            pieczarkowym/ pomidorowym/szpinakowym. Lub ryz z kurczakiem w sosie
            chińskim/meksykańskim/ z warzywami. Niektóre potrway wychodza lepiej
            mezowi i to on je robi np makaron z tuńczykiem w pomidorach smile W
            sobotę zazwyczaj gotujemy coś całkiem nowego i wtedy działamy we
            dwójke w kuchni. A w niedziele rosół+ kurczak rbiony TYLKO przez męża
            śniadania- w tygodniu jemy osobno i sami je sobie szykujemy, w
            weekend razem coś ekstra. Kanapki do pracy mąż sam sobie robi smile)

            Czasem coś zostanie, mięso czy makaron, to na 2 dzień dodaję np
            warzywa lub żólty ser i zapiekam. Kupujemy duzo ryb,filetów z
            kurczaka i warzyw i to jakoś miksujemy w danie obiadowe.

            = > sprzatanie
            w pierwszym miesiacu naszego mieszkania w nowym domku co chwile
            sprzatałam. Ale teraz juz sie uspokoilam wink mąż zawsze wynosi rózne
            smieci, odkurza w soboty i myje podłogi. Tak po prostu został
            nauczony w domusmile) a ja tylko 2 razy w tygodniu przecieram kurze.
            Pranie 1-2 razy w tygodniu i to wsio smile

            => zakupy

            wieksze ilsci 2-3 razy w miesiącu w markecie, robimy zapas
            makaronów, ryżu, warzyw i zup mrożonych , puszki ( warzywa, tuńczyk,
            pomidory); wszystko staramy się zużyć. Po mniejsze rzeczy zawsze
            można skoczyć do osiedlowego smile

            = > czas

            mimo,że oboje wracamy ok. 18 mamy czas na sporo rzeczy: basen,
            książki, rower, ja na ćwiczonka, mąż na mecze smile) często robię 2
            rzeczy na raz, np coś mi się gotuje, to ja przecieram półki w
            lodówce, albo podlewam kwiaty, albo szoruję zlewozmywak. Prasowanie
            mam 1 na tydzien-dwa; hurtemsmile) Firan nie mamy, wiec nie trzeba ich
            prać i wieszać; okna już sama myję.

            generalnie wydaje mi sie, ze wszystko to kwestia wprawy wink
            • dancewithme Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 09.04.09, 15:24
              4leaf_clover, ale Twój "problem" to chyba nie tyle organizacja czasu, co
              nieznajomość przepisów? Kup fajną KSIĄŻKĘ kucharską. Wiem, ze mozna i w
              internecie, ale na początek polecam serdecznie dobrze napisaną książkę, np.
              Jamiego. Ostatnio dostałam "Nigella Expressowo" - i naprawdę przepisy SĄ
              • dancewithme Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 09.04.09, 15:27
                (no enter mi się wcisnął, przepraszam)
                - przepisy są ekspresowe. Nauczysz się, ze wystarczy kilka składników, aby
                zrobić inny niż zazwyczaj obiad - np. ryba owinięta plasterkami boczku z
                szałwią. Raptem 3 składniki, rybę mozesz mrozić, boczek w plastrach jest juz
                niemal w każdym sklepie, a szałwia moze u Ciebie stać na parapecie.
                Poza tym obiad to nie tylko ziemniaki+kotlet+surówka. Jest tyle róznych możliwości.
                I to mówię ja, miłośniczka gotowania, ktora nie wpuszcza swojego niemęża do
                kuchni (ale chętnie odstępuje mu odkurzanie itp.)
                smile
                • ladyjm Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 23.04.09, 23:23
                  o tak. bardzo polecam expresowa nigelle - super przepisy. tak naprawde pierwsza
                  fajna ksiazka nigelli od "how to be domestic goddes" (ktorej u nas niestety nie
                  wydali).
    • jehanette Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 13:39
      Jeśli idzie o szybkie śniadania, niedawno wpadliśmy na pomysł genialny w swej
      prostocie - wieczorem robimy kanapki, wsadzamy do piekarnika i rano wystarczy
      już tylko włączyć grzanie - bez wysiłku pyszne grzanki.
    • caysee Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 18:48
      Ja nauczylam sie dobrego gospopdarowania jedzeniem w czasach kiedy mieszkalam z
      (wtedy przyszlym) mezem w akademiku, mielismy mini lodowke i do najblizszego
      sklepu bylo prawie 1,5km na piechote. Na zakupy chodzilismy raz w tygodniu i nie
      bylo opcji zeby skoczyc impulsywnie do sklepu. Trzeba bylo planowac, wiec
      planowalam i tak mi to weszlo w krew, ze teraz, gdy juz pracuje, tez tylko raz
      na tydzien jedziemy do sklepu po konkretne zakupy i starcza nam to na caly tydzien.

      Nie gotuje codziennie, w tygodniu jakies prostsze rzeczy, typu zupa na dwa dni,
      zapiekanki, w niedziele robie wieksza porcje, ktora starczy na poniedzialek.. i
      jakos to idzie. W czwartek-piatek myslimy obydwoje co bysmy chcieli dobrego
      zjesc w weekend oraz co prostego zrobic w nastepnym tygodniu i w piatek albo
      sobote rano robimy odpowiednie zakupy. Wymaga to odrobiny mobilizacji i wydaje
      mi sie, ze kazdy moze sie tego nauczyc, wiec glowa do gory smile

      Piszesz, ze brakuje ci pomyslow na jedzenie i umiem to zrozumiec. Mi tez czesto
      brakuje wyobrazni i tak na zawolanie nie umiem szybko wymyslic co by dobrego
      zrobic do jedzenia i dlatego zalozylam sobie segregator z przepisami. Sprawdzone
      i polubione przeze mnie przepisy spisuje sobie w jednym pliku, opisuje
      przygotowanie swoimi slowami i w takiej formie jak mi pasuje, zwykle dodaje tez
      wlasne zdjecie potrawy. Drukuje to i oprawiam w koszulke. Segregator rosnie z
      roku na rok i w momencie kiedy nie wiem co zrobic na obiad przegladam z mezem
      segregator i w ten sposob mozna szybko cos wybrac i szybko sporzadzic liste
      zakupow. Mysle, ze taki segregator bardzo by ci pomogl w planowaniu. Gdybys
      jeszczce zrobila sobie postanowienie ze raz na tydzien przygotujesz cos nowego i
      to zachowasz, szybko zbierzesz ciekawa kolekcje przepisow, ktora potem bedzie ci
      sluzyc przez wiele lat.

      Powodzenia smile
    • kol.3 Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 19:56
      Pracujesz po kilkanaście godzin dziennie, jesteś w ciąży i dziwisz
      się, że na nic nie masz czasu? Mąż ma do Ciebie pretensje? Śniadanka
      mu masz robić urozmaicone??? A ile on pracuje, też kilkanaście
      godzin? I w ciąży nie jest, to niech sobie sam robi śniadanka i
      wszystko inne. Kobieto puknij się w głowę i zagoń swojego lenia do
      roboty. Zwolnij, odpoczywaj bo skonczy się poronieniem/przedwczesnym
      porodem i nieszczęściem.
      • morusika a propos prasowania 14.04.09, 20:51
        w pralniach 5 a Sec prasują koszule po 3 zł za sztukę. Ostanio się złamałam i
        zawiozłam smile.
      • 4leaf_clover Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 23.04.09, 13:17
        od dluzszego czasu nie zagladalam na forum. Ale w miedzyczasie sporo myslalam, nie tylko o organizacji kuchni, ale ogolnie...

        Pisze w odpowiedzi wlasnie na tą wypowiedz nie bez powodu. Masz kol.3 w zupelnosci racje. I co? I ide na zwolnienie... Po ostatnim zajsciu w pracy juz nie bede sie zameczac. Tym bardziej ze odbywa sie to kosztem .. no wlasnie kogo? - Maleństwa.

        Zawsze uwazalam ze trzeba dawac z siebie wszystko, ale to zupelnie i w calosci, w 100% zupelnie sie nie sprawdza!! Jestem rozzalona, ale sama sobie winna. Bliscy mowili zwolnij, ale nie chcialam wyjsc na leniucha. Bo przeciez sobie ze wszystkim poradze. A teraz wczesniejszy podziw kobietom ktorym wody odchodza w pracy zamienilam na puknięcie sie w czolo ze tyle ryzykują. No chyba ze czuja sie swietnie. Ja niestety nie. Nie w mojej branzy, nie na moim stanowisku, nie z moim poziomem stresu. O czym ja myslalam?

        Teraz nie ide juz pod gorke. Dzis pierwszy dzien wolny od pracy. Nie jestem koniem pociagowym.
        Chyba pora sie wyciszyc, pojsc po najmniejszej linii oporu. Doszlam do wniosku, ze to zaden wstyd, zadne lenistwo, tylko czy trzeba bylo do tego ryzyka ze cos sie stalo Niuńkowi? Po ciezkim czasie w pracy i 'smutnym' zastanawianiu sie czy postepuje slusznie byl tez czas na powazne rozmowy z M. Wygarnieciu mu pewnych rzeczy wprost, i o dziwo - On z pewnych rzeczy nie zdawal sobie sprawy!! Zastanawialam sie, jak mogl myslec ze ja lubie i chce byc w pelni samodzielna, ze lubie padac na nos ze zmeczenia i wszystko robic SAMA. Myslal ze jak sprobuje mi ukrócic samodzielnosc to go rozerwe na strzepy. Nie dziwie sie, zawsze bronilam wlasnej suwerennosci. A teraz chce jednak troche ramienia, pomocy. Z dwóch młodych wilków jakimi bylismy wychodzi mi jasno ze jednak chce wiecej pewnosci, odpoczynku, spokoju. Ale im wiecej mysle o tym, tym wyrazniej widze ze wszystko to bylo na wlasne zyczenie. Rowniez problem zprowadzeniem domu, moze chcialam troche uwagi? Moze wiedzialam ze wypruwam sobie zyly a nie powinnam? I chcialam zeby to ktos napisal? Teraz tak sobie mysle...

        No i wazny wniosek na przyszlosc: facetom trzeba komunikowac prosto z mostu.

        Takze Dziewczyny, doba ma tylko 24godziny. Nie jest z gumy, sie nie rozciagnie. W ciazy czy nie, kazdy ma swoj limit. A po co bezustannie sprawdzac gdzie granica? Ile dam rady?

        Ze sprawami z powodu ktorych rozpoczelam ten wątek ide zasadą zlotego srodka. Troche zorganizowac, reszte zostawić zywiołowi. Zebralam sporo pomyslow,zobaczylam jak inni prowadza dom, organizuja posilki itp. Dziekuje za wszystkie rady. Wymieszam to z odrobiną wrodzonego choć zakurzonego l;enistwa. No i na pewno jeszcze nie raz zajrze do wątku smile
        A teraz ide sie zdrzemnąc. Nalezy mi sie smile


    • forumowiczekinc Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 14.04.09, 21:04
      a propos prasowania:ja przed ślubem nigdy nie prasowałam(miałam
      cudowną mamę) a potem się zaczęło... nie cierpie prasować,ale
      koleżanki mnie uświadomiły że nie wszystko trzeba prasować- i tak
      np. nie prasuje ręczników,ścierek kuchennych,piżam- i tak po
      pierwszej nocy wyglądają jakby je ktoś połknął a potem wypluł,
      niektórych podkoszulek męża ,które zakłada pod swetry-sam mi to
      zasugerował więc ochoczo skorzystałąm,lub prasuje tylko z jednej -
      przedniej strony,pościel mam tylko z kory wiec to mi odpada,zawsze
      staram się wyschnięte pranie porządnie złożyć więc nie wygłada
      strasznie pogięte
    • amijami Re: Nowe nawyki-jak wprowadzić 15.04.09, 11:01
      Ja zbieram rachunki z zakupow spozywczych albo spisuje co kupuje w jednym miejscu.
      Przy planowaniu kolejnych zakupow widze co mniej wiecej lubie jesc i nie musze sie zastanawiac "Co by tu mozna bylo kupic". Najczesciej kupowane rzeczy mam wylistowane i tylko musze przegladnac ta liste.

      Dobrze jest tez miec liste prostych szybkich dan. Tak aby przy planowaniu co jesc zawsze miec pod reka sprawdzone dania.
      Ogolnie staram sie nie wpadac na pomysl tych samych obiadow, spisuje sprawdzone aby byly zawsze pod reka. By nie popasc w rutyne jedzenia codziennine tego samego (bo tak latwiej i szybko), zagladam na ta liste. Czesto jest tak ze co jakis czas przegladajac liste stwierdzam ze czegos juz dawno nie jadlam - zdecydowanie sprawdza sie jako motywator aby urozmaicac jadlospis. Oczywiscie przy tylko 4 pozycjach to nie za bardzo ma sens wink

      Ogolnie staram sie opierac cala organizcje posilkow (i nie tylko) na listach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka