Dodaj do ulubionych

proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac??

07.07.09, 17:00
zupelnie nie wiem, co przygotowac, zeby takie karmiace mogly bez sensacji dla
dziecka zjesc? moze to byc tylko jedno danie, zupa lub drugie, z tym ze na
pewno bez makaronu w skladzie, bo obie nie lubia. no i zeby nie bylo zbyt
prozaicznie... pomocy!
Obserwuj wątek
    • sicilianin Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 17:01
      jeszcze tak mysle, zeby moze mieso ominac lub znikomo potraktowac, upaly tu
      straszne...
      • mammajowa Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 18:06
        karmią alergików? jeśli tak to lepiej spytaj o uczulacze. niealergikowe mamy
        karmiące mogą jeść prawie wszystko. ja masami jadłam (jako mama alergika)
        ziemniaki zapiekane ze szpinakiem na przykład.
    • aniamarcelina Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 18:21
      A nie lepiej po prostu zapytać co by panie zjadły,na pewno będzie im miło.Przy maluszkach czasu nie mają na "wykwintny obiad" smile
    • carmelaxxx Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 21:39
      wlasciwie wszystko, matka karmiaca moze zjesc kazde mieso byleby nie na ostro,,
      niezalecane potrawy ktore powoduja wzdecia takie jak grochowka , kapusta kiszona.
      • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 21:46
        Ależ można na ostro,jak najbardziej.
        PS. wyobraźmy sobie Azjatki karmiące piersią jak rezygnują z ostrych przyprawwink
        • carmelaxxx Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 22:31
          hmm no tak ale u nich to jest to tak jak bys ty zjadla jablko, a np w tropikach
          dla matki karmiacej ananas jest tak naturalny jak dla nas jablko a jak wiadomo
          matka karmiacym naszym strefie szczegolnie na poczatku odradza sie cutrusy.

          Ja jak karmilam na poczatku roznych potraw ie wystrzegalam ale po jakis 3 mies
          po trochu wprowadzalam rozne pokarmy zeby dziecko sie przyzwyczajalo.
          • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 22:47
            Ale mowa była o przyprawachsmile
            I również nie jest prawdą, że nie można jeść cytrusów.
            Mozna jeść wszystko to, co jadło się w ciąży. Jeśli wystąpią niepożadane
            objawy, to eliminuje winowajcę z diety. Nie mają żadnego uzasadnienia naukowego
            diety a priori eliminacyjne, one jedynie szkodzą mamie karmiacej, pozbawiając ją
            wartościowych składników w czasie, gdy jej organizm wymaga szczególnie starannej
            (tzn.bogatej w składniki odżywcze i urozmaiconej) diety. Organizm musi się
            zregenerować po ciąży i sprostać obciążeniu energetycznemu, jakim jest
            wytwarzanie mlekasmile
            • gos85 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 07.07.09, 23:59
              spytaj karmiace czy stosują "polską" dietę Matki Karmiącej wink

              a tak na serio, karmiąca może jeść wszystko. chyba że dziecko alergik to Ci wtedy mamy powiedzą na co ew. uczulone i tego po prostu nie podawaj..
          • osmanthus Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 08:40
            carmelaxxx napisała:

            > hmm no tak ale u nich to jest to tak jak bys ty zjadla jablko, a
            np w tropikach
            > dla matki karmiacej ananas jest tak naturalny jak dla nas jablko a
            jak wiadomo
            > matka karmiacym naszym strefie szczegolnie na poczatku odradza sie
            cutrusy.
            >

            Ananas nie jest cytrusem.

            Ja jadlam wszystko i nie bylo zadnych sensacji.
            A zalozycielka watku niech sie zapyta zainteresowanych czy cos im
            szkodzi (oprocz makaronu wink i juz.
            • truscaveczka Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 08:51
              Ubiegłaś mnie z tym ananasem.
              Karmiące mogą jeść wszystko. A z doświadczeń pozbieranych na sobie i okolicznych
              karmicielkach zauważyłam, że jedzenie najmniej wpływa na jakość mleka. Za to
              stres i mało wypijanej wody bardzo dokopują dzieciaczkom.
              Choć są i takie jednostki, które rok karmienia przeżywają na ryżu i marchewce
              oraz gotowanym kuraku. To się asceza nazywa czy jakoś tak wink
              Ale nie będziemy walczyć o marchewkę. W temacie wątku - każde zdrowe jedzenie
              będzie cool smile Zdrowe - znaczy przygotowywane w domu i z naturalnych składników,
              bez kostek rosołowych, wegety, zupek w proszku (zupełnie na marginesie -
              ostatnio koleżanka chciała podzielić się ze mną doskonałym przepisem na
              doskonałego kurczaka z pieczarkami - zaczynał się od słów "kurczaka obtoczyć w
              zupce z proszku pieczarkowej" wink)
      • biala27 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 07:58
        carmelaxxx napisała:

        > wlasciwie wszystko,

        tak ale po ukończeniu 6 mies. życia dziecka


        zapytaj zainteresowane matki
        • gos85 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 22:32
          > > wlasciwie wszystko,
          >
          > tak ale po ukończeniu 6 mies. życia dziecka

          a dlaczego? a wczesniej czego nie wolno (oprócz fastfoodów ofc..)
        • schiraz Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 18:59
          Po 6 miesiącu??? Musze powiedzieć to mojej trzymiesięcznej córce, jem absolutnie
          wszystko i nie zauważyłam, żeby jej szkodziło, miała miesiąc jak pojawiły się
          truskawki, najadałam się nimi do oporu że nie wspomnę o całej reszcie warzyw i
          owoców, nie omijam niczego, na początku jedynie wprowadzam dany produkt sam,
          żeby wyłapać co szkodzi.
          • gos85 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 22:55
            no ja dlatego spytałam bo ja jem w zasadzie wszystko a synek nie ma sześciu miesięcy i nic złego sie nie dzieje...
    • gorgolka Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 08:30
      możesz zrobić gotowane mięso z indyka z lekkim sosem bez śmietany i
      mąki do tego ryż - każdej karmiącej wolno
      albo duszone bez tłuszczu
      nie piszesz czy dzieciaczki maleńkie czy większe, a to ma znaczenie
      bo przy miesięczniaku trzeba się pilnować ale przy 4 miesięczniaku
      już mniej
    • budzik11 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 10:20
      Zapytaj zainteresowane, co jedzą, będzie najprościej. Ja jadłam od początku
      wszystko, ale są umartwiaczki, które nie raz stosują dziwne i bezsensowne
      ograniczenia. Ja kiedyś zaprosiłam koleżankę (jej córka była o rok starsza od
      mojego syna, obie karmiłyśmy piersią, żadne z dzieci nie miało na nic alergii),
      podałam pierś kurczaka duszoną z mieszanką warzywną, a ona wydłubywała z talerza
      różne warzywa i w sumie prawie nic nie zjadła. Bo uwierzyła, że kobieta karmiąca
      nie może jeść tego, tego i jeszcze tamtego.
      • sicilianin odpowiadam :) 08.07.09, 10:30
        Wolalabym ich nie pytac, bo nie wchodzac w szczegoly to ma byc dla nich
        niespodzianka.
        Problem taki, ze one z tych totalnie rygorystycznych i nawet boja sie sprobowac
        tych rzeczy "niepozadanych", zamiast probowac i patrzec czy bedzie jakas reakcja
        alergiczna. Alergikow nie ma, moze wlasnie dlatego, ze nie wiadomo wink
        Jedno dziecko 5 miesiacy, drugie 11,5.
        Myslalam o czyms z grzybami, bo kochaja podgrzybki i prawdziwki. Ale czy moga? A
        sery plesniowe mozna by (przystawka)? Bo wiem tylko,ze w ciazy nie bardzo...
        A swoja droga gdybyscie znaly przepis na jakas prosta rybke obiadowa np. lososia
        z czyms to ja chetnie smile
        • mammajowa Re: odpowiadam :) 08.07.09, 10:51
          ryby uczulają jak cholera (no chyba, ze dziewczyny sprawdziły i u nich nie),
          sery pleśniowe mają mleko krowie.
        • karolinazajac Re: odpowiadam :) 08.07.09, 10:53
          Dla rygorystycznych polecam pulpeciki w sosie koperkowy (mięso jak
          na mielone ugotować w wodzie, przyprawić, dodać śmietany, troszkę
          mąki, posiekać i dodać koperek) albo jakieś pieczone mięso, np.
          schab albo wołowinka. Ja co prawda z tych wszystkożernych
          karmiących, ale takie rzeczy jadłam jak wróciłam z małym ze szpitala.
          • gos85 Re: odpowiadam :) 08.07.09, 22:49
            jak one rygorystyczne to grzyba nie ruszą, pleśniowych to raczej nie bo pleśń jest mocno uczulająca( pozatym rygorystyczne mogą nie chcieć nic z mleka!)

            mysle ze upieczone mięso może być dobre (tylko nie kurczak bo hormony! tylko nie indyk bo karmiony soją a soja uczula, tylko nie wołowina bo krowa daje mleko, a mleko uczula itd itp...chyba świnia najbezpieczniejsza..albo królik), i te pulpeciki też brzmią nieźle.. do tego ziemniaczki( ale nie młode! ) i może sałata(chociaż też nie wiadomo bo może pryskana? no i niektóre nie jedzą wcale surowych warzyw i owoców..) wiec nie wiem co jako jarzynka..buraczki może..
    • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 12:21
      Bo Matka Polka Karmiąca ma być Matką Boleściwą.
      Ma żywić się ryżem i gotowaną marchewką. Bo są to produkty dokładnie wyprane z
      substancji odżywczych, za to stanowią bombę kalorii o wysokim indeksie
      glikemicznym. Tak więc Matka Polka Karmiąca pięknie utyje na tej diecie, a
      jednocześnie polecą jej włosy, potem zęby i kości , będzie łapać infekcje (brak
      białka, wapnia, krzemu). Będzie mieć skurcze w nogach, osłabienie i permanentnie
      złe samopoczucie (brak witamin z grupy B i magnezu). Będzie mieć suchą,
      łuszczącą się skórę (brak witamin D,E,F).
      wink
      I wierzcie mi, ta pseudodieta stanowi polski wynalazek i nigdzie na świecie nie
      jest znana.

      Jeszcze a propos kurczaka: mięso kurczaka to obok jajek, mąki i białka mleka
      krowiego to najczęstszy alergen pokarmowy u dzieci.
      • dorota.alex Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 13:13
        Kurcze, to jest straszne - jak ktos ma szczescie i ma/mial dziecko
        bez alergii to od razu mysli, ze wie wszystko na temat karmienia
        piersia i moze udzielac rad przy okazji wysmiewajac sie z dziewczyn,
        ktore maja chore dzieci sad
        I ja i wiekszosc moich znajomych przez krotszy lub dluzszy czas po
        porodzie byla na diecie eliminacyjnej. Wiekszosc blyskawicznie
        chudla, nie zauwazylam zeby straszyly lysymi glowmi, bezzebnymi
        szczekami, zlymi humorami ani luszczaca skora. To nie jest wielkie
        poswiecenie odmowic sobie przez jakis czas bialka krowiego, fasoli,
        cebuli i czekolady. Moze nie widzialas niemowlaczka placzacego przez
        2 doby - bo mama wypila butelke jogurtu, lub rozdrapujacego
        pokrzywke na calym ciele do krwi - bo mama skusila sie na kawaleczek
        czekolady. Dieta eliminacyjna jest zdecydownie zdrowsza dla dziecka
        od sterydow, ktore proponuja lekarze nieznajacy tego polskiego
        wynalazku sad Moze rzeczywiscie jak sie czyta spis zabronionych
        rzeczy to wydaje sie, ze nic nie mozna jesc - ale wbrew pozorom te
        dozwolone tez stanowia spora grupe. I mozna na nich spokojnie i w
        miare zdrowo przezyc kilka miesiecy. Jedyne czym sie ryzykuje to
        obrzucenie inwektywami przez "zyczliwe" osoby!
        • gos85 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 22:57
          "no właśnie" było do hotte..

          a dorota.alex nie obrażaj się bo nie było tu żadnego posta naśmiewającego się z mam które stosują dietę eliminacyjną z powodu alergii dzieci.. wiadomo i oczywiście rozumiem że jeżeli dziecko jest uczulone albo źle znosi jakieś potrawy zjadane przez mamę to się ich nie je i żadna kobieta nie bęzie narażać swojego dziecka na cierpienie dla kawałka czekolady(mam taką nadzieję-ja na pewno tego bym nie zrobiła..)

          ALE jeżeli dziecko nie ma alergii a mama nie próbuje nowych pokarmów BO NIE i tylko ogranicza się do kilku mało wartościowych..to przyznasz że też nie jest to mądre (miedzy innymi z powodu niedoborów u mamy w wyniku ktorych pojawia sie zle samopoczucie, slabna wlosy itd..)
          • dorota.alex Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 10:28
            hottee wyraznie pisze, ze dieta eliminacyjna jest polskim pomyslem i
            ze Polska Matka Karmiaca jest Matka Bolesciwa. To nie sa zdania
            pelne empatii i zrozumienia dla matek karmiacych. I sadze, ze
            wiekszosc z dziewczyn stosujacych diete stosuje ja ze wzgledu na
            dobro dziecka - takich co to nic nie jedza BO NIE jest bardzo
            niewiele. I nikt nie wie, z czym to BO NIE jest zwiazane - bo moze
            nie ma nic wspolnego z karmieniem piersia a np. jest objawem
            anoreksji albo przeciagajacej sie depresji poporodowej. Ale
            najposciej wrzucic wszystko do jednego worka jako dziwakow - bo na
            zachodzie takiej diety nie stosuja a alergie lecza sterydami.
            • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 12:17
              Nieprawda. Napisałam, ze ta "dieta matki karmiącej" , stosowana AUTOMATYCZNIE u
              WSZYTKICH mam karmiacych to jest polski wynalazek. Bo jest.
              Nie zaś dieta eliminacyjna, stosowana leczniczo. Czy Ty znasz definicję diety
              eliminacyjnej? Jest to pojęcie bardzo ścisłe. Dieta eliminacyjna, to
              INDYWIDUALNIE DOBRANA DIETA, KTÓRA POZBAWIONA JEST POKARMÓW, KTÓRE U DANEJ
              OSOBY WYWOŁUJĄ REAKCJĘ ALERGICZNĄ LUB NIETOLERANCJĘ POKARMOWĄ.
              Raz jeszcze: U DANEJ OSOBY i TYLKO tych produktów, które te reakcje wywołują.
              I do jednego worka wrzucają własnie zwolenniczki tej diety - bo Jas ma alergię
              na miód, to Zosia, Kacperek i Zuzia też jeść nie powinny. A to bezsens. Jeśli
              Jasiowi miód szkodzi, to go nie je - to proste i oczywiste. A Zosia, Kacperek i
              Zuzia jedzą, bo miód jest wartosciowy a im nie szkodzi. Logiczne.
              • dorota.alex Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 14:29
                hottee napisala: "I wierzcie mi, ta pseudodieta stanowi polski
                wynalazek i nigdzie na świecie nie
                jest znana."

                Nic nie napisalas o automatycznym stosowaniu diety. To teraz
                znacznie lagodzisz wymowe tego co napisalas w pierwszym poscie.
                Napisalas, ze Polska Matka Karmiaca ma byc Matka Bolesciwa i dlatego
                nic nie je.

                A to ze kazda matka musi zidentyfikowac na co jest uczulone jej
                dziecko to jest oczywista oczywistosc. Na pewno masz racje, ze
                eliminowanie roznych pokarmow na wszelki wypadek jest bezsensowne.
                Aczkolwiek jezeli moj starszy 7-latni syn okazal sie uczulony na
                rozne zelki i gumowe misiaczki, to nie zastanawialam sie dlugo i tez
                wycofalam je z diety 5-letniej corki. Na wszelki wypadek smile Im
                mniej chemii tym lepiej...
                • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 14:52
                  > Nic nie napisalas o automatycznym stosowaniu diety.

                  Ależ oczywiscie, że napisałam.Cytaty:
                  "Nie mają żadnego uzasadnienia naukowego diety a priori eliminacyjne, one
                  jedynie szkodzą mamie karmiacej, pozbawiając ją wartościowych składników w
                  czasie, gdy jej organizm wymaga szczególnie starannej(tzn.bogatej w składniki
                  odżywcze i urozmaiconej) diety."
                  "nie ma wskazań do stosowania diet eliminacyjnych A PRIORI, czyli
                  przed wystąpieniem objawów alergii i u wszystkich dzieci hurtem. Dieta
                  eliminacyjna to silny lek, i jak każdy silny lek powinna być stosowana z dużą
                  rozwagą.
                  To jest dokładnie tak samo, jakby matka niemowlęcia, które wyleczono silnymi
                  antybiotykami z ciężkiego zapalenia płuc, napisała "mojemu dziecku te
                  antybiotyki uratowały zycie, więc zachęcam wszystkie mamy do zastosowania ich
                  profilaktycznie u waszych dzieci, aby nie doszło do zapalenia płuc".
                  Koniec cytatów.
                  PS.Mam nadzieję, ze dało Ci do myślenia, to co napisałam o poszczególnych
                  produktach zywnościowych.
                • gos85 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 22:53
                  hottee napisała to w kontekscie poprzednich postów, właśnie na temat niejedzenia nic co mogłoby uczulić, tak na wszelki wypadek.

                  a w Twoim przypadku( i wielu innych ale nie KAŻDYMwink) oczywiście dieta eliminacyjna jest uzasadniona i tego nikt nie kwestionujesmile
      • gos85 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 08.07.09, 22:50
        no właśnie...smile
        • dorismam Dzieta eliminacyjna - polecam. 09.07.09, 08:49
          Z hotte nie zgodzę się nawet w 1%.
          Myślę, że mam doświadczenie w tej kwestii. Mam 2 dzieci alergicznych
          i to w znacznym stopniu. Pierwsze karmiłam ponad 2 lata. Na początku
          ograniczałam strączkowe, nabiał itd - ale to było za mało.
          Dowiedziałam się, że jest alergikiem już w 2 misiącu. Nie życzę
          żadnej z Was dziecka drapiącego się, płaczącego non-stop i z wicznie
          swędzącącymi rankami. Dieta eliminacyjna to był cud(jadłam tylko
          indyka gotowanego/ duszonego/pieczonego/pulpety z indyka itp,
          pieczywo białe, makarony,margarynę ramę, marchew i buraki. W ciąży
          utyłam 20 kg. - w 2 m-ce po porodzie byłam laska jak w liceum, a
          przy tym okaz zdrowia. A dziecko na piersi tyło 1 kg na 3 tyg.-w
          wieku 1,5 roku ważył 17 kg - to mówi samo za siebie)I gdybym karmiła
          dalej to ten cud by trwał. Ale trzeba kiedyś skończyć karmić 2,5
          letnie dziecko. I wprowadzając nowe produkty (prócz tych które
          jadłam karmiąc)stosowałam najprostszą zasadę - jeden produkt i
          obserwacja. Moje małe wtedy dziecko (2 letnie) pytało, czy może
          zjeść dany produkt - a jak nie mógł to ja miałam zawsze coś co mógł.
          Bezstresowo poszerzaliśmy dietę. Natomiast inne koleżanki miały
          poważne problemy, bo po pierwsze dziecko na piersi nie tyje, "moje
          mleko jest niedobre dla dziecka" itd. Kończyły karmienie i zaczynała
          się jazda. A najgorsze jak dzieck0 mogło jeść różne produkty i
          dostaje alergii i nie wiadomo na co? Wtedy jest problem
          wyeliminowania wszystkich produktów alergizujących - jak tu
          wytłumaczyć dziecku, że wczorał mogło zjeść jogurt, wypić kakao, a
          od dzisiaj już nie. Mój obecnie 9-latek nigdy nie jadł jogurtu, nie
          wypił mleka od krowy i nie zjadł kawałka sera białego, cielęciny
          wieprzowiny. Ze słodyczy od 3 lat może zjeść gorzką czekoladę
          (wysokoprocentową)i jemu to wystarcza. Jest okazem zdrowia,w snsie,
          że nie choruje, natomiast co jakiś czas musimy stosować leki
          wziewne, Zyrtec, Mucosolvan i to wszystko. Ja od tamtej pory także
          wyeliminowałam mleko i jego produkty. Polecam wszystkim. Natomiast
          pierwsze dziecko to było preludium do drugiego mega-alergika. Były
          okresy kiedy mieliśmy swoje łóżko na Alergologii w szpitalu na
          Działdowskiej przez okresy 2 m-cy - bo nigdy nie było wiadomo, kiedy
          tam trafi.Ja z dietą eliminacyjną doszłam do ryżu, ziemniaków i
          oliwy - wtedy zeczywiście byłam już osłabiona i zaczełam
          chorować. "Ostatnie stadium diety" trwało 3 m-ce, po czym musiałam
          zakończyć karmienie, a dziecko - wtedy w wieku 10 m-cy początko
          żywiło się wyłąćznie Nutramigenem. Niestety po 2 tyg. uczulił się
          także na to i jedeynym ratunkiem był Bebilon Amino. Dzięki temu
          żyje. Proćz mleka pierwszy produkt (do jedzenia nie do picia) miał
          wprowadzoną kaszę kukurydzianą. Miał wtedy ponad 1,5 roku. Od tamtej
          pory wprowadzaliśmy bardzo ostrożnie każdy nast.produkt.
          Także polecam dietę eliminacyjną - lepiej wcześniej, niż za późno.

          • dorismam Do: Sicilianin 09.07.09, 09:07
            A co możesz podać najbezpieczniej - udziec z indyka pieczony/duszony
            z solą i marchewką. Jako dodatek skrobiowy mogą być kluski śląskie
            polane sosikiem (własnym) z indyka, a na jarzynkę marchewka w
            grubszych plasterkach (1,5 cm)podgotowana/duszona chwilę z oliwą,
            solą i wodą. Można zagęścić mąką kartoflaną.
            Z indyka bardzo smaczna jest także pierś z natarta solą i dobrze
            posypana miętą - najlepiej świeżą, ale można też suszoną + niewiele
            majeranku. Zostawiś w lodówce na 1-2 dni. Potem ugotować w
            niewielkiej ilości wody tak, aby mięso było przykryte. A z wywaru
            można zrobić galaretę. Ale nie każdy może, bo jednak dodaje się
            żelatynę.
          • hottee Re: Dzieta eliminacyjna - polecam. 09.07.09, 10:24
            Dorismam, no litości... Oczywiście, że w TWOIM przypadku dieta eliminacyjna to
            jedyne rozwiązanie. Ale nie istnieje coś takiego jak "dieta eliminacyjna w
            ogóle". Jest dieta eliminująca konkretnie produkt A, B,C, u dziecka X,czy Y,
            ponieważ U TYCH KONKRETNIE DZIECI wystąpiła reakcja alergiczna lub nietolerancja
            NA TE KONKRETNIE PRODUKTY. Najwyraźniej nie przeczytałaś co napisałam. Wobec
            tego powtórzę: nie ma wskazań do stosowania diet eliminacyjnych A PRIORI, czyli
            przed wystąpieniem objawów alergii i u wszystkich dzieci hurtem. Dieta
            eliminacyjna to silny lek, i jak każdy silny lek powinna być stosowana z dużą
            rozwagą.
            To jest dokładnie tak samo, jakby matka niemowlęcia, które wyleczono silnymi
            antybiotykami z ciężkiego zapalenia płuc, napisała "mojemu dziecku te
            antybiotyki uratowały zycie, więc zachęcam wszystkie mamy do zastosowania ich
            profilaktycznie u waszych dzieci, aby nie doszło do zapalenia płuc".
          • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 12:03
            Po pierwsze, nie naśmiewam się z żadnych matek chorych dzieci, takie twierdzenie
            to niesprawiedliwość z Twojej strony. Wyśmiewam się z archetypu Matki Polki, tak
            samo z archetypu Moherowego Bereta, Polaka-katolika i paru
            innych,ale nigdy nie z konkretnych osób. Zresztą widać było w moim poście
            emotikon: wink
            Po drugie dla Twojej wiadomości: mam dziecko z bardzo ciężką postacią alergii
            pokarmowej, jestem na diecie eliminacyjnej,ale z wyłączeniem tylko tych
            produktów, które Młodemu szkodzą (nawet śladowa ich ilość wywołuje bardzo
            burzliwe reakcje), ale to nie oznacza, że wszystkie mamy karmiące
            powinny być na diecie. Bo nie ma diety eliminacyjnej "uniwersalnej", zawsze
            dobiera się ją indywidualnie do objawów u danego dziecka.Jeśli nie ma potrzeby,
            diety się nie stosuje, bo i po co. Nikt nie jest prorokiem, zeby przewidzieć co
            danemu dziecki zaszkodzi i czy w ogóle zaszkodzi.
            Po trzecie:problem kolek niemowlęcych. Setki, tysiące prac naukowych na całym
            świecie wykazały, że nie mają sensu żadne diety eliminacyjne dla matek
            karmiących stosowane AUTOMATYCZNIE. Osobiście znam mnóstwo mam, które
            zredukowałay swoją dietę do suchych bułek i wody mineralnej (serio), a kolki u
            dzieci jak były tak są. Dlaczego? Dlatego, że jak ktoś mądrze napisał wyżej,
            dieta matki ma najmniejszy na to wpływ, a dużo większy wpływ ma stres
            matki,niedojrzałość autonomicznego układu nerwowego a także bezruch dzieci. Tak,
            np.maleństwa, którym w 1.miesiącu życia funduje się "naukę amodzielnego
            zasypiania", mają kolki statystycznie częstsze i cięższe niż dzieci często
            noszone. Wiedzą o tym mamy noszące dzieci w chustach: spacer w chuście, który
            działa jak łagodny, ciepły, pulsacyjny masaż brzuszka połączony z kojącą
            bliskością i zapachem mamy jest najlepszym środkiem antykolkowym jaki istnieje -
            bo człowiek jest ssakiem, a wszystkie ssaki trzymają swoje potomstwo blisko
            siebie... ale my w Europie nie, bo "się
            przyzwyczai"...
            Po czwarte- Twoje rozumowanie można streścić w jednej tezie: "Trzeba stosować
            dietę eliminacyjną, bo inaczej dziecko będzie ciężko chore a goopi lekarze będą
            faszerować je sterydami". I widzisz,dziewczyny ciężko nastraszone przez osoby
            głoszące takie poglądy najczęściej po prostu przechodzą na butelkę.Wierz mi,
            jest to obecnie bardzo często zjawisko. To jest nadużycie, generowanie strachu
            młodej mamy. Na tym samym bazują producenci róznych produktów, preparatów,
            szczepionek itp dla dzieci. Nie kupisz, nie zrobisz tego czy owego - to jesteś
            ZŁĄ MATKA! Popatrz, wszystkie już to mają/robią - one są dobrymi matkami. A
            która z nas chce się czuć złą matką? I tak to działasad
            Po piąte, a może najważniejsze - usiłuję wykazać skrajną NIELOGICZNOŚĆ takiej
            diety.Przeczytaj, proszę, uważnie i bez emocji:
            Kurczak, jak wspomniałam, jest jednym z 4 najsilniejszych alergenów w naszej
            populacji. Ryż i marchewka są w pierwszej dziesiątce alergenów, podobnie jabłko.
            Cztery potęzne alergeny jadane non-stop! Toż nawet kolumna Zygmunta uczuli się w
            końcu (to o kolumnie Zygmunta to żart, żeby znomu ktoś źle nie zrozumiałwink
            Dlaczego więc upieracie się przy tych produktach, które są uczuli najczęstszymi
            alergenami i które są praktycznie wyprane z wartości odżywczych?
            Czemu kurczak, a nie królik/indyk/jagnięcina, które uczulają b.rzadko, a nie są
            zanieczyszczone jak kurczak?
            Czemu jałowy wysokoprzemysłowy ryż, a nie kasze - gryczana, jaglana, które nie
            alergizują prawie ngdy, a są b.bogate w magnez, witaminy z grupy B i błonnik?
            Czy wiesz o tym, że błonnik z kaszy likwiduje procesy fermentacyjne w Twoich
            jelitach, co zmniejszy kolki u dziecka - ryz działa odwrotnie, bowiem zapiera,
            zalega w jelitach i fermentuje, a produkty tej fermentacji przechodzą do mleka?
            Czemu jałowa i alergizująca marchew ,gromadząca jak gąbka azotyny, a nie
            np.brokuły, bogate w cenne dla mamy i dziecka antyutleniacze i mikroelementy?
            Czemu nie ma w tej diecie tłustych ryb (makrela, halibut), które zawierają kwasy
            nienasycone omega-3, które są NIEZBĘDNE do prawidłowego rozwoju ośrodkowego
            układu nerwowego, zwłaszcza w 1.roku zycia? W wielu krajach juz od dawna trwa
            kampania zachęcające mamy karmiace do spozywania tych ryb min.2 razy w tygodniu?
            Powiesz, ze ryby uczulają. Owszem, mogą uczulać, ale statystycznie dużo rzadziej
            niz kurczak, ryż, marchewka...
            Dlaczego w tej diecie dozwolona jest margaryna? Czy wiesz, że zawiera ona
            niebezpieczne dla dzieci izomery trans, które WBUDOWUJĄ SIĘ trwale w mózg
            dziecka (poniżej 5 rż.)i zostają w nim do końca życia?
            Dlaczego zabroniony jest czosnek? Jego naturalne działanie antybiotykowe jest
            silniejsze niż kiedyś uważano i naprawdę chroni i mamę i dziecko przed wieloma
            infekcjami, ponadto wpływa na zwiększanie przyswajalności mleka mamy przez
            dzieci (b.ważne dla mam dzieci słabiej przybierających na wadze i niejadków), a
            ponadto powoduje ...słodszy smak mleka -zaskakujące, prawda?smile
            Dlaczego zabronione są orzechy, bogate żródło wit.E niezbędnej obojgu? Też nie
            sa częstym alergenem.
            Czy wiesz, że rośliny strączkowe (fasola, groch itd.) zawierają dużo cennego
            białka, a da się je tak przygotować, że nie będą mieć działania wzdymającego
            (kminek, koper, majeranek, odpowiedni sposób obróbki) -wiedzą o tym
            dziewczyny-wegetarianki.
            Mozna tak długosmile
            PS.Jeszcze a propos czasu trwania tej dziwnej diety - piszesz o kilku
            miesiącach. Dlaczego akurat o kilku? Jeśli dziecko ma rzeczywiście alergię, to
            dietę eliminacyjną (eliminująca dany alergen) trzeba stosować nadal, a wręcz
            objawy alergii w 2.półroczu życia dziecka mogą się nasilać. Taki paradoks.
            Po prostu: nie można generalizować i wszystkich traktować jak od sztancy.
            Szczęśliwe dzieci to dzieci szczęśliwych mam. A w Polsce niestety radość z
            macierzyństwa jest rzeczą baaardzo podejrzaną (archetyp MPBwink
            Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące (zwłaszcza te długodystansowe) oraz
            dziewczyny mające w otoczeniu mamy karmiącesmile
            • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 12:04
              Oj sorry, w złym miejscu wkleiłam. To była odpowiedź dla alex.koz.
              • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 12:19
                Nie do alex.koz tylko do dorota.alex, pierwszego jej postu. Tak to jest, jak się
                jednocześnie pisze, karmi Młodego, gotuje obiad i gada przez telefonwink
                • dorota.alex Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 14:41
                  Z tym co teraz piszesz absolutnie sie zgadzam smile Trzeba tak bylo od
                  poczatku wink
                  Ale:
                  1. wsrod wszystkich znanych mi Matek Karmiacych nie znam zednej,
                  ktora nie byla by choc przez jakis czas na D.E.
                  2. wszystkie staraly sie jak najszybciej pod kierunkiem pediatry
                  wrocic do normalnego jedzenia
                  3. Z idea, ze nie mozna nic jesc przez caly okres karmienia piersia
                  - tak na wszelki wypadek - spotkalam sie teraz pierwszey raz.

                  ps. uwielbiam czosnek i nigdy z niego nie zrezygnowalam w trakcie
                  karmienia, do pierwszych zupek jarzynowaych zawsze dorzucalam po 1
                  zabku - w efekcie moje dzieci tez uwielbiaja - ulubiona kolacja to
                  kanapki z pomidorem i cienko pokrojonymi plaserkami czosnku smile
                  • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 15:13
                    Ależ ja w kółko to samo piszę od początku, tylko może emocje Ci opadłysmile
                    PS.A chcesz jeszcze jeden ciekawy wątek do przemyśleń, przeczytaj skład
                    chemiczny nawilżanych chusteczek do mycia pupki dziecka, często odparzonej i
                    wchłaniającej te substancje. Przeczytaj i wrzuć do Googla jeśli nic Ci nie
                    mówią... Ja myję samą wodą. Ale to juz całkiem OT od wątku obiadowego.
                    Warto czasem sięgnąć gdzieś dalejsmile
                    • dorota.alex Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 15:37
                      Moze i to samo, ale w inny sposob, a do tego w dwoch roznych
                      "galeziach drzewka" wiec trudno jest mi nadazyc za Twoja mysla smile
                      • hottee Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 18:25
                        Ja już sama nie nadążam za moją myślą. A w dwóch róznych drzewkach, bo robię sto
                        rzeczy na raz, wszak Matka Polka nigdy nie spędza czasu jałowo przy komputerze,
                        jedynie zagląda pomiędzy pożytecznymi zajęciami wink
                        PS.W sekrecie Ci powiem, że tą makrelą 2xtyg. to już pomału pluję wink
    • budzik11 Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 12:32
      Miały być pomysły na dania dietetyczne, a wyszła dyskusja nt. samych diet. Jak
      zwykle na forach wink

      A wracając do tematu - to naprawdę - jeśli koleżanki na mega-restrykcyjnej
      diecie, to nie wiadomo, co podać. Bo np. jeśli na diecie bezmlecznej, to nie
      mogą jeść też wolowiny i cielęciny (zawiera krowie białko). A może nie jedzą też
      glutenu (uczulenie na białko pszenicy) - to odpada zwykłe pieczywo, kluski,
      makarony itp. A jajka jedzą? A są dzieci uczulone nawet na ryż, marchewkę.
      Naprawdę warto najpierw zapytać, czego koleżanki nie jedzą, żebyś się nie
      napracowała na próżno.
      • kami-lla Re: proszony obiad, 2 matki karmiace, co podac?? 09.07.09, 23:13
        hmmmm
        jestem mamą dwójki totalnych alergików uczulonych nawet na jabłko i
        marchewkę :o(
        Jak karmiłam piersią i byłam na restrykcyjnej diecie to w zasadzie
        jadłam na zmianę : ziemniaki, ryż, gotowane mięso lub np bitki w
        sosie własnym sad brokuła.
        Ziemniaki mogą by z koperkiem , który to dobrze działa na
        dzieciaki wink
        • dorismam Ciekawostka 13.07.09, 12:08
          A z ciekawostek, przez tego samego lekarza co moje Dziecię jest
          prowadzony chłopak lat 17(obecnie) - 180 wzrostu i jak go widziałam
          (ponad rok temu) to dobrze zbudowany mężczyzna i jest do dnia
          dzisiejszego na diecie +3 - tzn. ryż, indyk, banany a ten "+" to na
          zachętę jak mawia lekarz. Niestety ten facet jest na wszystko
          uczulony i nie można wprowadzić nowego produktu do jego diety.
          Zawsze się zastanawiam, ile on tych bananów i ryżu musi dziennie
          zjeść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka