Dodaj do ulubionych

Pranie w 30, 40 stopniach

15.07.09, 10:31
Coraz częściej pierze się w takich temperaturach: oszczędza się czas
i prąd. A co zyskuje? Idealne miejsce do rozmnażania sie bakterii i
grzybów a co za tym idzie do rozprzestrzeniania się ich po całym
praniu...

Artykuł po niemiecku:
www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,635549,00.html
Nie powiem, nie zdawałam sobie sprawy i często nastawiałam pralkę na
krótkie, 30 stopniowe pranie.
Ale rzeczywiście, na większości z moich ubrań jest podana max.
temperatura 40.
A dopiero od 60 zaczynają te mikroby ginąć...
Więc albo wybielacz do każdego prania, albo puścić raz na jakiś czas
pralkę na 90 razem ze środkiem dezynfekującym...
Obserwuj wątek
    • marysienka-1 Re: Pranie w 30, 40 stopniach 15.07.09, 11:09
      Przeraziłaś mnie -bo zwłaszcza teraz nadużywam tego programu na 30
      stopni.Przepocone lub nawet nie ,raz załozone koszulki moje czy męża
      dla odświeżenia wkładam do pralki i po 30 minutach są czyste i
      pachnące.W takich przypadkach to nie wystarcza???Rozumiem pościel
      czy ręczniki,bieliznę osobistą ale po coś musi być ten program.Może
      mam zmienić nawyki-ale to znisczy delikatne bluzki itp.
      • martabg Re: Pranie w 30, 40 stopniach 15.07.09, 11:42
        Tu chodzi bardziej o to, że podczas prania w niskich temperaturach w
        samej pralce namnaża się to cholerstwo, które później przenosi się
        na czyste pranie, a w zasadzie pierzemy już w tych mikrobach.
        Letnia woda jest idealnym miejscem do takich motywów...

        W artykule piszą, że jeśli w domu są sam osoby zdrowe, to jest w
        miarę ok.
        Jeśli jedna chociaż jedna ma grzyba, to już wszystko powinno być
        prane w conajmniej 60st, bo samo pranie oddzielnie nic nie da,
        grzybek zostanie w pralce i poczeka sobie na następne pranie.

        Podczas badań wyhodowano w pralce szczepy odporne na róźne
        antybiotyki, więc te potencjanie najgorsze.

        Polecają jak najczęstsze wietrzenie pralki poprzez otwoeranie
        wszystkich możliwych ich otworówsmile


        Ja byłam wielką zwolenniczką takiego prania. Szybko, oszczędnie.
        Teraz już chyba nie...
        • turzyca Ale to nie powod, zeby nie prac w 30 stopniach. 15.07.09, 18:34
          Wystarczy przeciez przeplukanie pralki w 90 stopniach. Raz na pewien czas
          profilaktycznie, jesli wszyscy zdrowi, a w przypadku osoby chorej po kazdym jej
          praniu. Przeciez nie zmieni wszystkich ciuchow na takie, ktore mozna prac
          powyzej 60 stopni tylko z powodu choroby.

          No i przede wszystkim warto suszyc pranie na sloncu (wywiniete na lewa strone),
          jak dlugo sie da, promienie UV zabijaja rozne zyjatka.
        • yva-na Re: Pranie w 30, 40 stopniach 17.09.19, 15:00
          Moja pralka po jakimś czasie włąza kontrolkę, iż należy przeprowadzić cykl higieniczny (czyszczenie w min. 60 a najlepiej 90*) lub pranie w wysokiej temperaturze. Kontrolka zapala się rzadko, bo o ile ubrania piorę maksymalnie w 30C*, tak pościel, ręczniki, scierki z mikrofibry zawsze w 60-90*
    • misiowazona Re: Pranie w 30, 40 stopniach 15.07.09, 12:16
      Uważam, że to przesada z tą krytyką prania w niskich temperaturach.
      Coś jak z hipochondrią; zawsze można szukać powodów do
      niepotrzebnego martwienia się, bo przecież nikt nie jest całkiem
      zdrowy, wystarczy poczytać ksiażkę lekarską i pasujacych do nas
      objawów choroby znaleźć można masę.W misce (ręcznie)też pierze się w
      niskiej temperaturze, a jakoś nikt się nie przejmuje zagrzybieniem.
    • osmanthus Re: Pranie w 30, 40 stopniach 15.07.09, 17:07
      A ja znalazlam ponizszy abstract artykulu
      na temat nas interesujacy:
      Bacterial survival on fabrics laundered in cold water

      czyli Przetrwanie bakterii na tkaninach pranych w ZIMNEJ wodzie

      www3.interscience.wiley.com/journal/119982418/abstract?CRETRY=1&SRETRY=0

      A tutaj (tyz po angielsku) mechanik od pralek wypowiada sie na
      temat smierdzacych i zasyfionych pralek, przyczyn i metod walki z
      syfem.

      www.washerhelp.co.uk/usage_2.html
      Moja pralka jakos nie wonieje, nic mi sie nie odklada ani nie grzybi
      mimo prania wylacznie w temperaturze 40 stopni.
      Moze dlatego, ze mamy b. miekka wode i proszek, ktorego uzywm
      (enzymatyczny) znakomicie sie w niej rozpuszcza.
      Do bialego prania dodaje tez systematycznie odplamiacz tlenowy w
      proszku.
      A jakby cos przezylo to ultrafiolet, ktorego mamy tu sporo, wybije
      oporne jednostki.

      A tu macie komentarz na temat wyprodukowany przez mojego meza (z
      gory przeprasza za ewentualne urazenie pruderyjnych WDPD):

      "Uprzejmie zawiadamiam, że detergenty są efektywnymi środkami
      biobójczymi .Wywoływana przez detergenty zmiana napięcia
      powierzchniowego wody efektywnie niszczy błony komórkowe wszelkich
      paskudnych mikroorganizmów. Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech się
      zapozna z charakterystyką nonoxynolu-9 popularnego dopochwowego
      środka antykoncepcyjnego (plemnikobójczego), ktory niejedna pani
      domu zna z autopsji. Otóż, nonoxynol-9 jest niczym innym jak
      detergentem, środkiem powierzchniowo czynnym, który niszczy plemniki
      za pomocą opisanego mechanizmu działania. Otóż zapewniam, że jeśli
      nonoxynol dziala tak, jak działa, na żywe plemniki, to inne związki
      chemiczne z tej samej grupy tak samo sprawnie tłuką inne organizmy
      jednokomórkowe. Uwaga! Nie należy sypać sobie do [----] proszku do
      prania dla zaoszczędzenia na zakupie środkow antykoncepcyjnych.
      Proszek do prania co prawda będzie bardzo skutecznie uśmiercał
      plemniki, ale wysokie stężenie detergentu i alkaliczny odczyn
      środków piorących grożą chemicznymi poparzeniami śluzówki sromu,
      bardzo kłopotliwymi w leczeniu, a jeszcze bardziej w chodzeniu
      (okrakiem).
      en.wikipedia.org/wiki/Nonoxynol-9
    • groszkowatosia Re: Pranie w 30, 40 stopniach 14.08.19, 19:40
      Bez paniki! Kiedy w domu panuje jakaś choroba, typu grypa, grypa żołądkowa, zapalenie płuc (...), to oczywiście noszone ubrania trzeba przeprać w wyższej temperaturze. ale nie lamentowałabym nad tym, że "pranie w temp. poniżej 60 stopni zabija tylko kilka % bakterii na ubraniach). Wypierzesz, wypracujesz, założysz i wyjdziesz w domu i co? I NATYCHMIAST Twoje niemal "sterylne" pranie jest znowu "brudne", bo natychmiast wczepiają się w nie kolejne bakterie, wirusy, roztocza i Bóg wie, co jeszcze. Pierzmy rozsądnie, ale nie róbmy sobie krzywdy!
      • brak.slow Re: Pranie w 30, 40 stopniach 20.09.20, 01:15
        Ja mysle, ze tu nie do konca chodzi o ubrania, ale o nieszczęsną pralke, ktora po jakims czasie obrośnie warstwą sluzu, grzyba i smrodu. Tak to dziala w pralkach ktore nie doswiadczają prania w wysokich temperaturach i nie stoją otwarte po praniu. Dodatkowym czynnikiem smrodotwórczym są plyny do plukania. Mają wlasciwosci oklejające.
        • dar61 Mikrob łososiowy z nutą madżenty 23.09.20, 18:05
          Achaaa?

          Od dziecka zaciekawiał mnie nawyk mojej śp. Mamy szerokiego otwierania drzwiczek pralki po zakończeniu okresowego maratonu prania w automacie. Też i naszego kota to interesowało - i kotkę potem, potem drugą, trzecią (...) i ostatnią.

          O moich dziecięcych zabawach z próbą penetracji głębin tej pralki nigdy Mamie nie mówiłem, koty też nie puściły o tym ani pary.
          Ale moja Rodzicielka potrafiła wywęszyć jakieś zaduchy i w pudłach naszych ówczesnych tapczanów, jakich my, ♂♂, ani-ani nie rejestrowaliśmy - i mówiła, że tam pościeli nie mamy wkładać.
          Po latach nie wiem, czy moja dzisiejsza post-alergiczna anosmia nie ma jednak swych plusów dodatnich...

          Ale po co ja się tu dziwuję aromatom, skoro Wy widzicie jakieś jeloł bahamy, madżenty i łososiowy, jakich ja za diabła nie odróżniam...

          ****
          [import gdzieś z orbity Wenus]
          Niechby nawet nóg nie mył, byleby był...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka