Dodaj do ulubionych

wieczny bałagan na stole

03.09.09, 13:15
Mam tak problem, że wciąż na stole jadalnym jest jakiś bałagan. Stół stoi w
salonie połączonym z kuchnią, więc jest to takie główne miejsce spotkań całej
rodziny. Ale wciąż każdy na nim coś odkłada, a jak przychodzi pora posiłku to
na szybko się zgarnia wszystko gdzieś na bok. A potem znów pojawiają się nowe
graty - książki, gazety, jakieś szpargały wyjęte akurat z torby.Jakoś wszyscy
upodobali sobie akurat stół jako tymczasowe miejsce odkładania szpargałów (ja
też święta w tej kwestii nie jestem).
A chciała bym żeby były serwetki i wazon z kwiatami wink!

Też tak macie? Może komuś udało się zwalczyć podobny problem?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: wieczny bałagan na stole 03.09.09, 13:28
      Musi być po prostu w pobliżu inne miejsce na szpargały. Inaczej
      trudno utrzymać stół w stanie w miarę przyzwoitym.
    • anatemka Re: wieczny bałagan na stole 03.09.09, 18:17
      antija polecała koszyki wink
    • at.at Re: wieczny bałagan na stole 03.09.09, 18:44
      Mnie się prawie udało! Książki są raz dziennie odkładane na półki, a szpargałki
      wynoszone regularnie. Jest kupka gazet w jednym rogu i tego zwalczyć się nie da,
      sama je tam odkładam, żeby później zajrzeć...Rachunki, poczta jest codziennie
      segregowana. Na stole jest obrus i cukierniczka, w rogu te gazety. To wymaga
      systematyczności.
      • mywork Re: wieczny bałagan na stole 03.09.09, 22:40
        No masz rację, trzeba co wieczór po prostu sprzątnąć i tyle. Chyba u mnie jest
        problem z tym, że nie każda rzecz ma swoje miejsce, np. poczta. No i resztę
        rodziny muszę zmobilizować do działania i wynoszenia rzeczy do swoich pokoi.
    • majkelowna Re: wieczny bałagan na stole 08.09.09, 20:51
      Ja mam odwiecznie taki problem na swoim biurku. Można na nim zneleść
      wszystko i nic za jednym razem. Staram się je porządkować, ale już
      na drugi dzień znowu tonie w notatkach, dokumentach, karteczkach w
      stylu 'co muszę zrobić' i innych bibelotach...
      Ale paradoksalnie czuję się dobrze w takim nieładzie.
      Gdybym z kolei miała podobne doświadczenia na rodzinnym, jadalnym
      czy salonowym stole to chyba bym zwariowała wink
      • marguyu Re: wieczny bałagan na stole 08.09.09, 21:05
        mywork smile
        pocieszylas mnie! Juz myslalam, ze jestesmy jakims dziwacznym
        wyjatkiem. Jest nas tylko dwoje a jestesmy w stanie zagracic nawet
        najwiekszy stol w ciagu 24 godzin.
        Na dodatek robimy to pomimo natychmiastowego segregowania poczty i
        innych porzadkowych dupereli. Po prostu tak mamy i juz!
    • apeczka Re: wieczny bałagan na stole 09.09.09, 10:43
      Moi znajomi mają w salonie stół szklany dwupoziomowy- pod spodem jest drugi blat na odkładanie gazet, pilotów, podkładek pod szklanki, popielniczek, książki i tymczasowo uzywanych rzeczy, a na blacie górnym jest własnie wazon, i bieżaco używane rzeczy- filiżanka, pilot,czytana w danym momencie gazeta, którą gdy wstaje sie od stolu kładzie się na dolny poziom....
    • marysienka-1 Re: wieczny bałagan na stole 09.09.09, 11:12
      Mam ten sam-idnetyczny problem.Wchodzę do kuchni przez aneks
      kuchenny w którym jest stół i 8 krzeseł.Na stole przy powrocoe z
      pracy leżą(głównie mój mąż) klucze do auta,jakies
      płyty.pooczta,rachunki zapłacone i do zapłacenia ,aparat
      fotograficzny bo wróciliśmy z wakacji i nikt go jeszcze nie
      schował,klucze do domu,portfel itd.Mam koszyczek ale to i tak nic
      nie daje....
      • paolka_82 Re: wieczny bałagan na stole 10.09.09, 08:34
        Ja ten problem mam juz za soba. zwalczyłam go -niestety- kosztem parapetu
        kuchennego. Teraz te wszystkie szpargały(gazety, kluczyki, poczta, komórka) leżą
        na parapecie. Raz w tygodniu segregacja i kosz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka