21.12.07, 16:02
U mnie w robocie jak co roku odbyła ceremonia opłatkowa. Niby to
wszystko fałszywe, obłudne, ale może się mylę? Teraz jakoś patrzę
pozytywniej: może ten jeden dzień życzliwości jest nam potrzebny.
Mam wrażenie, że nawet jeśli te życzenia nie są całkiem szczere to
jednak jakoś krzepią i nastawiają pozytywnie do ludzi.

Pozdrawiam - szczerze i świątecznie! Królik
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: Opłatek 22.12.07, 13:13
      Siema Królik! No - nareszcie przemówiłeś ludzkim głosem wink
      Pozwól, że podzielę się z Tobą wirtualnym opłatkiem. Chociaż parę
      razy mi tu przywaliłeś nie powiem, ale cóż widzisz nie obrażam się i
      mam nadzieję, że ty też się nie obraziłeś na moje złośliwości. Ale
      tu jest wolność słowa i ja nie obrażam się, co najwyżej - nie
      zgadzam się i polemizuję... Wesołych Świąt ( szczerze i bez
      obłudy) wink
    • ilnyckyj Re: Opłatek 22.12.07, 20:20
      krol-czy-krolik napisał:

      > Mam wrażenie, że nawet jeśli te życzenia nie są całkiem szczere to
      > jednak jakoś krzepią i nastawiają pozytywnie do ludzi.
      >
      > Pozdrawiam - szczerze i świątecznie! Królik

      Tym razem jak rzadko muszę się z tobą zgodzić. Może obłuda - to na
      to o czym piszesz - to za mocne słowo. Ja bym to nazwał grą pozorów.
      Ale utrafiłeś w sedno: może być tak, że ta życzliwość wcale nie jest
      udawana! Na pewno wielu naszych bliźnich chce być życzliwa, ale
      codzienne warunki, praca stres, konkurencja, rywalizacja to wszystko
      wyzwala agresję, której tak naprawdę nnie chcą.

      Ta odświętna życzliwość może być wymuszona przez sytuację, ale przy
      tym może być szczera.
      No to Królik - przybij piątkę i pogódźmy się świątecznie! Il
      • szepicha Re: Opłatek 23.12.07, 01:45
        Chyba jednak niestety wiekszość takich "spędów" opłatkowych jest
        fałszywą obłudą.
        Dziś składa Ci teki życzenia a jutro wręcza wypowiedzenia..
        Tutaj jednak bez obłudy życze Ci wesołych i zdrowych świąt !!!!!
        • ilnyckyj Re: Opłatek 23.12.07, 13:15
          Ja też Tobie, Szepicho, szczerze życzę radosnych Świąt i zachęcam do
          częstszych wypowiedzi na tym Forum! Pozdrawiam Il
        • ilnyckyj Re: Opłatek 24.12.08, 16:19
          To jest wątek sprzed roku. Tylko przypominam... wink Il
          • krol-czy-krolik Re: Opłatek 24.12.09, 14:26
            A teraz ja przyppomnę jak to sobie gaworzyliśmy dwa lata tamu na ten sam temat!
    • zettrzy Re: Opłatek 29.12.09, 15:05
      mnie sie te "obludne" ceremonie bardzo podobaly, mimo ze byly
      oblozone kara pieniezna w postaci prezentu dla wylosowanego z
      kapelusza wspolpracownika, i mimo ze ja sama zawsze i nieuchronnie
      dostawalam w prezencie jakis szalik albo apaszke... co znaczy ze
      zawsze wyciagal mnie jakis malo mi osobiscie znany kolega plci
      przeciwnej wink
      ale to sie niestety popsulo w polowie lat 90, kiedy odezwaly sie
      rozne politycznie poprawne glosy w obronie roznorodnosci religijnej,
      no bo jak tu zmuszac tych roznych zydow, muzulmanow, buddystow,
      taoistow, animalistow i bogwiekogojeszczow do obchodzenia
      chrzescijanskich swiat... przynajmniej sami chrzescijanie nie
      szukali roznic miedzy katolikami, ortodoksami i cala chmara
      protestantow wink
      w kazdym razie, pracowe choinki skonczyly sie, a sama praca nabrala
      charakteru czynnosci wylacznie zarobkowej, bo te rozne obchody i
      ceremonie maja jednak funkcje rozrywkowo-jednoczaca, w pracy sie
      niby glownie pracuje i zarabia ale jednak jest cos wiecej - jakis
      element kolezenstwa, poczucie przynaleznosci do zespolu, czyli ta
      warstwa ponad-materialna ktora ujawnia sie wlasnie poprzez takie czy
      inne ceremonie; wiec aczkolwiek wyrazam sie nieskladnie to po prostu
      mi zal ze bylo cos takiego i ustalo, i gdybym miala wrocic do pracy
      etatowej to jednak bym chciala taka ceremonie raz na jakis czas
      • basilisque Re: Opłatek 23.12.10, 18:56
        W tym roku było w mojej nowej firmie i nawet całkiem mi się podobało. Szef jakoś tak zabawnie podsumował rok i była okazja do mniej oficjalnych kontaktów. Dobry sledzik poza tym i sałatki, jednym słowem, niewiele sztuczności i obłudy.
    • natalia-ivanovna Re: Opłatek 24.12.10, 14:59
      Firmowy opłatek bywa obłudny. Szczególnie tam, gdzie ludzie są na codzień traktowani bardziej instrumentalnie. A w większości firm (poza budżetówką) tak jest i będzie.
    • krol-czy-krolik Narzekania 22.12.11, 12:23
      Można narzekać na te firmowe opłatki i inne okolicznościowe iwenty. Ale z drugiej strony: gdyby ich nie było - to nie byłoby jeszcze gorzej?
      Pamiętajmy: zawsze może być gorzej!

      DB (optymistyczna-bożonarodzeniowa) od Rabbita
      • ilnyckyj Re: Narzekania 22.12.11, 20:09
        Tu się zgadzam. Nawet przy okazji składania sobie życzeń często narzekamy. Narzekamy na same święta, że tyle forsy, pracy, obłudy w przełamywaniu się opłatkiem. Ale gdyby nam tego zabrakło...? To byśmy jeszcze bardziej narzekali. Samotność - też czasami bywa zbawienna. Żeby się wyciszyć. Kontakt z innymi, nawet z dobrze sobie znanymi, z rodziną, w klimacie odświętności, pozwala spojrzeć trochę z dystansu na siebie i bliźnich. To też jest potrzebne.

        I w tym klimacie pogodzenia się ze światem, z jego rozmaitymi niedoskonałościami, życzę wszystkim Wesołych Świąt!
    • apersona Re: Opłatek 23.12.11, 14:30
      krol-czy-krolik napisał:

      > U mnie w robocie jak co roku odbyła ceremonia opłatkowa. Niby to
      > wszystko fałszywe, obłudne, ale może się mylę? Teraz jakoś patrzę
      > pozytywniej: może ten jeden dzień życzliwości jest nam potrzebny.
      > Mam wrażenie, że nawet jeśli te życzenia nie są całkiem szczere to
      > jednak jakoś krzepią i nastawiają pozytywnie do ludzi.

      A ja nie czuję fałszu w tej życzliwości. Pracuję z ludźmi, którzy się naprawdę lubią.
      Nie lubiłam opłatków, bo spęd ludzi, bo niewolnicze naśladowanie "tradycyjnego" (z tv) menu, bo trzeba składać wszystkim życzenia, ale ostatnimi laty oddziczałam nieco. W gruncie rzeczy wystarczy szczere wesołych świąt czy nawet nawzajem
      • zawle Re: Opłatek 25.12.11, 11:11
        A ja bardzo lubię pracową wiglię. Wcześniej była podzielona na wigilię dla pracowników i dla maluczkich. Teraz jest razem. I dla maluczkich chodzę. Uśmiechamy się do siebie, łamiemy opłatkiem i mamy dla siebie dużo pozytywnych emocji. To moja ciążka praca i jej efekty.
        • bartos29 Re: Opłatek 11.12.12, 19:25
          Wigilia w pracy... hmm czasami pracuję w wigilię. A opłatek - generalnie obłuda, ale znam większe nieszczęścia.
    • ole-na Re: Opłatek 12.12.12, 14:04
      Może i te wszystkie rytuały są już pozbawione realnej treści. Tzn. tylko konwencjonalne gesty.
      Pozostaje się zastanowić czy aby to chodzi tylko te rytuały. Może w ogóle nasze relacje z innymi ludźmi są też pozbawione treści i sprowadzają się do rutynowych gestów. Więc, to nie tylko opłatek.
      • ole-na Re: Opłatek 11.12.13, 15:33
        Właśnie jeszcze chciałam dodać, że tego typu imprezy są próbą dobrych relacji, atmosfery, dobrej energii czy to w firmie czy w np. rodzinie. Jak już się odbywają to nie jest najgorzej....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka