Gość: J
IP: 212.162.228.*
22.02.02, 19:27
Oto artykul z dzisiejszej GW:
Sekretarz generalny NATO George Robertson ostrzegł łotewskich
parlamentarzystów, że jeśli nie zlikwidują obowiązku znajomości języka
łotewskiego przez kandydatów na posłów i radnych, to ich kraj może nie zostać
zaproszony do NATO
Przemawiając w parlamencie w Rydze, Robertson stwierdził, że wymóg ten jest
niezgodny z demokratycznymi standardami, gdyż ogranicza prawo obywatela do
bycia wybieranym.
Jest to pierwsze publiczne ostrzeżenie pod adresem Łotwy ze strony Zachodu. Do
tej pory takie sygnały wysyłano nieoficjalne i prezydent kraju Vaira Vyke-
Freiberga już trzykrotnie wzywała posłów do zmiany ordynacji wyborczej. Ci
twierdzili jednak, że ograniczenia językowe nie będą miały wpływu na decyzje o
członkostwie w NATO. Dodawali też, że są one potrzebne, gdyż językiem urzędowym
jest łotewski i każdy ma obowiązek go znać.
George Robertson w piątek odwiedził też Wilno, gdzie studził Litwinów, aby zbyt
wcześnie się nie cieszyli. - Litwa jest na dobrej drodze, ale celu jeszcze nie
osiągnęliście - mówił prezydentowi Adamkusowi Robertson. Litwini są już w 100
proc. przekonani, że w grudniu zostaną zaproszeni do NATO. W tym duchu
wypowiadał się prezydent Valdas Adamkus po niedawnej wizycie w USA i spotkaniu
z prezydentem Bushem.
Robertson powiedział, że wciąż nie podjęto decyzji, którzy kandydaci zostaną
zaproszeni do NATO w grudniu na szczycie w Pradze: - Przyjechałem bez żadnych
gwarancji, ale z zachętą do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Dużo zrobiliście,
jednak to wciąż za mało.
Czy nie uwazacie, ze jest to wrecz szantaz polityczny ze strony NATO wobec
malej i slabej Lotwy ? Co maja wspolnego zadania NATO z demokracja ? Przeciez
kazdy kraj na swiecie ma pelne prawo do decydowania o tym jakiego jezyka sie w
nim uzywa. Jest to chamskie wtracanie sie w sprawy wewnetrzne niezawislej
Lotwy. Widac, ze USA staraja sie eksportowac anarchie ktora maja u siebie (dwa
oficjalne jezyki) na caly cywilizowany swiat
Pozdr