remik.bz
03.02.15, 20:56
Nie bardzo rozumien , dlaczego Rosja tak sie zdenerwowała słowami Schetyny,odnosnie miejsca świętowania w dniu 9 maja.
To jest święto Rosjan, zakończenie ich wojny ojczyźnianej- niech sobie go swietują gdzie chcą.
Ale co innego wojna ojczyźniana a co innego II wojna światowa. Z naszego punktu widzenia dzień 9 maja jest bardzo mało dla nas istotny. Z jednej niewoli popadlismy w druga . Jeden banyta, który napadł na nas we wrześniu 1939 pobił sie zdrugim bandytą , który też we wrześniu 1939 na nas napadł (zrobili to razem)- no I jeden "wygrał"( z pomoca niebandyckiego swiata)
My niczego nie wygralismy.
Dla nas wojna skończyła się w czerwcu 1989 (okragły stół) , a nawet jeszcze później- jak ostatni rosyjski żolnierz opuscił nasz kraj.
Z naszego punktu widzenia- jesli juz mamy świetowac cos związanego z II wojna to chyba tam gdzie się zaczęła (Westerplatte) lub ew. tam gdzie koalicja pokonała jednego z bandytów (Berlin)- drugiego zostawiając w spokoju.
Nie wiem dlaczego Rosja tak się wkurza ,ze mamy w nosie ich swięto .