herr7
18.12.20, 08:00
Rosję zawieszono na kolejne dwa lata w światowym sporcie. Za dwa lata sytuacja się z pewnością powtórzy. "Bizantyjski" minister Ławrow oraz kremlowski gnom będą jedynie udawać, że nic się nie stało.
Współczesny sport wyczynowy to przede wszystkim wyścig przemysłu farmaceutycznego i sportowych oficjeli, których zadaniem jest wykazać, że stosowanie środka X jest fair, a stosowanie środka Y nie. Rosjanie przegrali dlatego, że o sprawach dopingu decyduje wyłącznie Zachód. Dlatego też USA czy Norwegia nigdy nie poniosą odpowiedzialności zbiorowej. Błędem Rosjan było to, że jeszcze w 2016 r nie zawiesili swojego członkostwa w MKOL. Dzisiaj mogli by z tej organizacji wystąpić na dobre. Rosjanie płacą za głupotę Putina, gdyż kremlowskiemu gnomowi zachciało się udowadniać, że Rosja nie jest gorsza niż Chiny. Zamiast marnować pieniądze na olimpiady mogli je przeznaczyć na inne cele, choćby na rozwój sportu masowego.