Dodaj do ulubionych

Corporate identity

07.10.06, 16:06
Panstwa maja kilka misji. Jedne wiecej inne mniej. Tu w Europie jest nie m.
in. szkolnictwo od przedszkola do doktoratu, opieka zdrowotna, poczta tu i
owdzie.

Przedsiebiorstwa maja za cel zarabianie pieniedzy glownie. W taki czy inny
sposob.

Ten sposob to oczywiscie sprzedawany produkt ale tez i duch ekipy zwany
czesto, gesto "corporate identity". Managerowie staraja sie wbic w glowe
kilka podstawowych, chwytliwych hasel personelowi.

Znam troche przemysl i uwazam, ze sie na ogol celu trzymaja. Czasem bardziej
finansowo i bez uwzgledniania ludzi (patrz watek "nowoczesny a starodawny
manager") a czasem bardziej spolecznie.

Problem jest ze sluzba publiczna. Jesli zapytac sie kogokolwiek z jakiejs
administracji, rzadko uslyszy sie zrozumienie misji do jakiej jest ona (a i
tez pracownik) powolana.

Przewazaja rozwazania polityczne, typu "z kim aby wiecej zarabiac" albo " jak
robic by sie nie napracowac".

Czy tak juz musi byc?

Czy sluzba publicza musi byc jak komuna durna i niewydajna?

A moze jakos trzebaby budzetowcom wytlumaczyc cele ich misji i "public
service identity"?

Jak?

PF

Obserwuj wątek
    • ghotir Idealizm 07.10.06, 21:06
      PF,
      Traktujesz korporacje w bardzo idealistyczny sposob. Proponuje abys zapoznal
      sie z dynamika istnienia korporacji (proponuje Ci sceptyk korporacjonizmu).

      "Czy sluzba publicza musi byc jak komuna durna i niewydajna?"
      W oparciu o moje przeszle doswiadczenia ze sluzba publiczna odpowiedzialbym
      twierdzaco. Ale od wiecej niz kilku miesiecy wspolpracuje z nowym dla mnie
      rzadem hrabstwa. To bractwo ani nie jest durne ani niewydajne. Za trzy miesiace
      bede pisal konkluzje. Z tego co mi sie teraz wylania widze, ze bede promowac
      sluzbe publiczna jako odpowiedzialna finansowo i ... moralnie. To ostatnie to
      duze zaskoczenie dla mnie, cynika.
      • polski_francuz Re: Idealizm 07.10.06, 21:13
        Jak sie domyslasz i przez mnie doswiadczenia przemawia.

        To pewnie prawda, ze korporacja idealizuje. Jak pracowalem w przemysle bylem
        mlodszy i trawa byla o wiele bardziej zielona:)

        Podziel sie ze mna doswiadczeniami, chetnie ich wyslucham.

        Pozdro

        PF
        • ghotir Re: Idealizm 07.10.06, 21:57
          PF,
          Wiekszosc moich obecnych doswiadczen wchodzi w zakres spraw chronionych
          przez "confidentiality laws". Moje stare doswiadczenia nie sa chronione tymi
          ustawami ione potwierdzaja Twoja teze o rzadowym nieudacznictwie i wysokich
          kosztach. Moje stare doswiadczenia dotycza spraw sprzed 14 -10 lat. Moje nowe
          doswiadczenia dotycza spraw, ktore ja znam od mniej niz roku. Domyslam sie, ze
          w miedzyczasie hrabstwom udalo sie "subsume" stare podejscie na korzysc nowego.
          Dla mnie porownanie tego co bylo w Californi z tym co jest teraz wskazuje, ze
          biurokracje sa mniej sztywne niz Weber sadzil.
          • polski_francuz Re: Idealizm 07.10.06, 22:05
            No to moze przynajmniej mozesz powiedziec jak zdopingowac publica service.

            Innymi slowy jak to jest, ze jedni pracuja a inni nie?

            PF
            • ghotir Re: Idealizm 07.10.06, 22:29
              polski_francuz napisał: "jak zdopingowac publica service"

              Poza niewielkimi wyjatkami ludzie zatrudnieni przez rzady pracuja. Dowcip
              polega na tym co ci ludzie maja robic. Kiedy opuszczalem moje hrabstwo moi
              koledzy zaczynali byc rozliczani z funkcji, ktorych nie byli w stanie zrobic.
              Oni, i ja wtedy, protestowali. Pietnascie lat pozniej te same funkcje musza byc
              wykonane ale pracownicy rzadowi maja mniej wiecej dwa razy tyle roboty niz oni
              mieli w przeszlosci. I "boards of supervisors" i sedziowie wiedza, ze
              pracownicy nie sa w stanie zrobic wszystkiego co stan twierdzi, ze oni musza
              zrobic. Legislatura stanu Kalifornia przyjela to do wiadomosci i zatwierdzila
              wzrost zatrudnienia o sto (100) procent w ciagu nastepnych pieciu lat.
              Marginesowo zainteresowalem sie wzrostem "child abuse referrals"; one rosna w
              zastraszajacym tempie. Nawet jezeli CPS staff wzrosnie w przewidywanym tempie,
              ci ludzie nie beda w stanie odpowiedziec na zgloszenia. Nie-marginesowo patrze
              na "sick leave" pracownikow hrabstwa. Zaczyna mi wygladac na to, ze ci
              pracownicy chca pracowac ale nie sa w stanie sprostac stanowym wymaganiom.
              Najpierw to bractwo pracuje 60 - 80 godzin w tygodniu a w koncu idzie na
              chorobowe. Patrzylem na piec "intake units" i na trzy "reunification units"
              (miedzy innymi). Pracownicy, ktorzy starali sie sprostac stanowym wymaganiom w
              koncu wyladowali na "disability". Nie byloby w porzadku gdybym probowal
              wytlumaczyc Ci dlaczego niektorzy rzadowi pracownicy zdaja sie pracowac. Jak
              sie uprzesz i moi pracodawcy mi pozwola to wysle Ci moje wnioski (grudzien).
              • polski_francuz Re: Idealizm 07.10.06, 22:35
                60-80 godzin/tydzien? za ile?

                Dolna stwaka to 10 godzin dziennie z sobota wlacznie, gorna to 13 godzin
                dziennie z sobota wlacznie.

                Mowisz o "public servants" a nie o adwokatach z wielkich gabinetow?

                No coz we Francji tyle sie ne pracuje. Ja tyle nie pracuje. Nie bylbym zreszta
                w stanie wydajnie pracowac 13 godzin dziennie z sobota wlacznie.

                PF

                PF
                • ghotir Re: Idealizm 07.10.06, 22:55
                  PF,
                  Pracownik rzadowy pracuje 80 godzin w ciagu dwoch tygodni. Pracowalem w wiecej
                  niz kilku hrabstwach Kalifornii i wypelnialem te same druczki; one sa
                  uniwersalne w tym stanie.

                  Nadgodziny sa oplacane w/g formuly 2 X normalna placa.

                  Nigdzie w swiecie nie pracuje sie tak duzo jak w US.

                  To co nastepuje to moja prywatna opinia. Ludzie w US cierpia z powodu nadwagi.
                  Kiedy prywatnie pytam ludzi zatrudnionych w tym hrabstwie oni mowia mi, ze po
                  12 -16 godzinach pracy oni maja ochote na robienie dwoch rzeczy: ogladanie
                  bezmyslnych programow na TV i jedzenie; im wiecej weglowodanow tym lepiej.

                  Dobrze wiesz, ze ja mam swoj punkt odniesienia do takich znalezisk. Ten punkt
                  odniesienia dotyczy zawsze i niezmienne cyklicznosci zjawisk spolecznych.

                  Adwokaci z "wielkich gabinetow" tez korzystaja z tego systemu. Hrabstwo placi
                  im za reprezentowanie klientow hrabstwa. Bardzo czesto klienci mowia, ze oni
                  nie chca sie dalej procesowac. Ale adwokaci zmuszaja tych ludzi do dalszego
                  procesowania sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka