polski_francuz
07.10.06, 16:06
Panstwa maja kilka misji. Jedne wiecej inne mniej. Tu w Europie jest nie m.
in. szkolnictwo od przedszkola do doktoratu, opieka zdrowotna, poczta tu i
owdzie.
Przedsiebiorstwa maja za cel zarabianie pieniedzy glownie. W taki czy inny
sposob.
Ten sposob to oczywiscie sprzedawany produkt ale tez i duch ekipy zwany
czesto, gesto "corporate identity". Managerowie staraja sie wbic w glowe
kilka podstawowych, chwytliwych hasel personelowi.
Znam troche przemysl i uwazam, ze sie na ogol celu trzymaja. Czasem bardziej
finansowo i bez uwzgledniania ludzi (patrz watek "nowoczesny a starodawny
manager") a czasem bardziej spolecznie.
Problem jest ze sluzba publiczna. Jesli zapytac sie kogokolwiek z jakiejs
administracji, rzadko uslyszy sie zrozumienie misji do jakiej jest ona (a i
tez pracownik) powolana.
Przewazaja rozwazania polityczne, typu "z kim aby wiecej zarabiac" albo " jak
robic by sie nie napracowac".
Czy tak juz musi byc?
Czy sluzba publicza musi byc jak komuna durna i niewydajna?
A moze jakos trzebaby budzetowcom wytlumaczyc cele ich misji i "public
service identity"?
Jak?
PF