Dodaj do ulubionych

USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy niż

03.11.07, 00:24

USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy niż oczekiwano

Stopa bezrobocia w USA w październiku wyniosła 4,7 proc., wobec 4,7
proc. we wrześniu - podał w piątek amerykański Departament Pracy.

W październiku liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych
wzrosła o 166 tys., podczas gdy we wrześniu wzrosła po korekcie o 96
tys., wobec wcześniejszych szacunków 110 tys.
Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się w
październiku stopy bezrobocia w USA na poziomie 4,7 proc. i wzrostu
liczby miejsc pracy w sektorach pozarolniczych o 85 tys. (PAP)
Obserwuj wątek
    • caesar_pl Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 03.11.07, 07:33
      U Jankesa wysokosc bezrobocia ocenia sie metoda ILO czyli
      przepytywanki telefonicznej parudziesieciu tysiecy rodzin.Czyli pi
      razy oko..ha,ha..W Niemczech podaja tez bezrobocie w ILO..no bo
      Weltbank zada..i wtedy zamiast prawie 4 mln bezrobotnych w kwietniu
      jest...2,77 mln..ha,ha..ha..Ameryka..I ponizej 5% bezrobocia w West
      Germany..widzisz,jak Jankes leje wode??
      de.indymedia.org/2007/06/183675.shtml
      • hubert100 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 03.11.07, 07:59
        Jankes liczy tylko tych co aktywnie szukaja pracy.Ci co polozyli
        lache juz ze statystyk "odpadli". Prawdziwe bezrobocie jest z
        15%.Nie wliczaja tez tych "nielegalnych" co jest ich chyba 10
        milionow w US.Te ich statystyki sa tyle warte co "polityka silnego
        dolara". To juz jest posmiewisko. Do statystyk inflacji nie wliczaja
        energii,jedzenia i mieszkania.Chyba opieraja sie na cenie kondomow
        ktora faktycznie prawie nie wzrosla!!
    • hubert100 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 03.11.07, 08:08
      Chrysler zwalnia 12000.Ale nie problem, nawe miejsca
      pracy "stworzone" w Mc Donaldzie przy sprzataniu ulic w WalMart i
      przy branzlowaniu psow.
    • felusiak1 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 03.11.07, 13:51
      Daj spokój. Na każdy tego typu wpis czeka drużyna dyżurnych
      dementatorów. I tak okazuje sie, ze oszukuja przy liczeniu
      wobec czego dane sa naciagane. No i nowe miejsca pracy powstaja, cytuje "w Mc
      Donaldzie przy sprzataniu ulic w WalMart i przy branzlowaniu psow."
      Tu na tym kuriozalnym forum nieustannie mówi sie, ze z USA uciekaja wysoko
      płatne miejsca pracy w przemysle a w ich miejsce powstaja niskopłatne w
      McDonaldsach. Wniosek z tego, ze wszyscy amerykanie jedzą w fastfoodach w
      których jednocześnie pracuja.
      Ciekawe skad biora pieniadze aby zaplacić rachunek.
      • thannatos Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 03.11.07, 15:47
        Felusiak1, pomijajac forme wpisu o McDonaldzie, chcialbym zapytac:

        Czy mozesz podac PRAWDZIWE dane swiadczace o tym, ze struktura
        placowa i zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych Ameryki Polnocnej NIE
        ma tendencji do przesuwania sie ku pracom gorzej platnym NIE
        dotrzymujac tempa RZECZYWISTEJ inflacji? No, prosze, podbuduj nas.
        www.dailyreckoning.com.au/median-us-wage-falls/2007/05/31/
        money.cnn.com/2006/01/30/pf/real_wage_growth_slow/index.htm
        money.cnn.com/2007/05/25/pf/mobility_study/index.htm?postversion=2007052518


        PS. Zalozyciel tego watku samogwalci sie w tytule
        pazdziernikiem '07, tylko polgebkiem wspominajac, ze we wrzesniu:

        "Yesterday, the Labor Department said jobless claims rose 16,000 to
        317,000 in the week ended Sept. 29, a bigger jump than analysts
        anticipated. Meanwhile, the U.S. Department of Commerce reported
        that orders to U.S. factories fell in August by 3.3 percent,
        slightly worse than expected and the largest amount in seven months."
        blog.aflcio.org/2007/10/05/us-unemployment-worsens/

        Czyli, ze na przeciagu 2 miesiecy po prostu nic sie nie zmienilo i
        nie ma nad czym piac. A patrzac w wiekszej perspektywie juz tak
        rozowo to nie wyglada, choc tragicznie tez nie:
        www.bls.gov/eag/eag.us.htm
        • splitme Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 03.11.07, 17:17
          A zostaly jeszcze jakies w Stanach ??? ,...
          ===================================================================
          Meanwhile, the U.S. Department of Commerce reported that orders to
          U.S. factories fell in August by 3.3 percent,
        • felusiak1 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 01:51
          Czy moge podać prawdzie dane?
          Przecież wszystkie dane kłamią a jedyne prawdziwe to te które mówia że
          zamówienia spadły o 3.3% i zarejestrowało się wiecej bezrobotnych.
          thannatos, popatrz na federal revenues. Jesli rzeczywiście przybywa jedynie
          niskopłatnych miejsc pracy a wysokopłatne uciekaja za granicę to wpływy z
          podatków winne maleć, prawda? Dlaczego zatem nieustannie wzrastają? Podatków nie
          podwyższono a wrecz odwrotnie.
          Rzecz jasna New York Times napisał, że "corporate taxes, individual taxes on
          stock-market profits and taxes on executive bonuses are mostly responsible for
          the high tax revenues". To rzeczywiście niesamowite odkrycie na miare zdobycia
          Everestu.
          Nie ma lepszego miernika niż Medicare tax, gdyz pobierany jest od
          każdego zarobionego dolara, nie zawiera w sobi corporate tax base ani bonusów
          bossów ani też capital gains. Wysokośc tego podatku wynosi 2.9% No to spróbujmy.
          W 2000 roku, roku rekordowej nadwyżki budżetu, Medicare tax revenue (HI-Hospital
          Insurance) wyniósł blisko 126 mld dolarów. W roku budzetowym 2007 wyniósł prawie
          173 mld. W 2000 roku pracowało 132 mln ludzi, dzisiaj pracuje 138 mln. Zatem
          łatwo obliczyc przecietną podstawę Medicare tax.
          I tak w 2000 roku wynosiła ona 32900 dolarów a dzisiaj wynosi 43200.
          Drugim, zupełnie niezłym wskaźnikiem jest Social Security tax. Wynosi on 12.4%
          od zarobków ponizej pewnego progu, dla 2000 roku wynosił on 76 tys, dolarów a
          dzisiaj wynosi 97,5 tys. dolarów.
          W 2000 roku wpływy wyniosły 392 mld dolarów ,a w tym roku 517 mld dolarów.
          Oznacza to, że średnia podstawa opodatkowania wzrosła z 24 tys. dolarów do 32
          tys. dolarów.
          To wszystko i wiecej można znaleźć tu: fms.treas.gov/mts/index.html

          PS. Jesli dobrze płatna praca ucieka za granicę a w jej miejsce tworzone są
          niskopłatne stanowiska pracy to dlaczego wpływy z Social Security i Medicare tax
          wzrastają?
          Masz tu inne źródło: ftp://ftp.bls.gov/pub/suppl/eci.echistrynaics.txt

          A tak miedzy nami, thannatos 29 wrzesnia wzrosło nie o 16 tys a o całe 20 tys,
          do 320 tys ale już 6 października spadło do 309 tys.
          Czy nie zastanawia cie, ze w szczycie rozkwitu w latach 90 tych
          na koniec września było średnio 350 tys nowych bezrobotnych i
          gospodarka nie upadała? Powiedz mi jeszcze, ze wtedy przemysł nie uciekał. C'mon
          man, przynajmniej ty nie daj sie zabejcować.
          • kyle_broflovski Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 02:16
            www.allcountries.org/uscensus/767_purchasing_power_of_the_dollar.html
            a tu gra do ktorej zachecam
            www.measuringworth.com/ppowerus/
          • kyle_broflovski Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 05:08
            www.sustainablemiddleclass.com/Income-inequality.html
          • kyle_broflovski Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 17:35
            felusiak
            twoje liczby sa bez zarzutu, zadanie domowe zrobione na 5
            dodam tylko ze statystyczny czlowiek ma jedno jadro i jeden jajnik
            • felusiak1 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 19:28
              znakomity argument, jak zwykle od ciebie. Albo sieczka albo sieczkowy link do
              sieczki. Nawet nie potrafisz obronić swojego stanowiska.
              Od siebie dodam, ze nie tylko jedno jajco i jeden jajnik ale też pół siurka i
              pół cipki. Zadowolony?
          • przycinek.usa wplywy sa TERAZ - a co bedzie jutro? 06.11.07, 09:28
            Strasznie sie felusiak napracowales - ale z ta propaganda sukcesu
            jest jak z lustrem, wygniesz lustro i juz inaczej widac.
            Patrzyc na perspektywy gospodarcze USA przez pryzmat obecnych
            wplywow podatkowych i zatrudnienia jest doprawdy wielkim optymizmem,
            felusiak. Dopoki w banku sa kredyty i dopoki na gieldzie spokoj - to
            sa zarobki i wplywy podatkowe. Lecz kiedy to bagno MBS-ow zwali sie
            na banki to kredyt zniknie i stopa % pojdzie do sufitu.
            To jest podstawa do pesymizmu w dealing roomach w dniu dzisiajszym,
            jakby cie to interesowalo.

            MBSy sa oparte na nieruchomosciach w USA. I w USA jest prawo, ktore
            mowi, ze jak podstawa umowy jest przestepstwo (fraud) - to umowa
            JEST NIEWAZNA.

            Nabywcy MBSow juz to wiedza, bo im te securities spadly niekiedy o
            80%. Opierajac sie na przepisach kodu cywilnego w USA wygraja oni
            taka sprawe w sadzie przeciwko firmom pakujacym te MBSy.
            Dlaczego wygraja?
            Dlatego, bo w FORM 1003 (loan application) musi byc wpisany dochod i
            stan majatkowy kredytobiorcy. I tam, w wiekszosci obecnie
            upadajacych kredytow - kredytobiorcy wpisywali dane z sufitu.
            I to jest przestepstwo (fraud) - czyli podstawa do uniewaznienia
            umow i ODWROCENIA transakcji sprzedazy MBS. Firma zajmujaca sie
            produkcja takich kredytow ma obowiazek przechowywac te formy. Jak te
            formy znikna to wtedy taki bank przegrywa sprawe na pierwszej
            rozprawie.

            Zwykle, przy sprawach watpliwych, mozna probowaz arbitrazu poprzez
            National Association of Securities Dealers (NASD) gdzie
            przedawnienie na roszczenia wobec stron transakcji na rynku
            kapitalowym wynosi 6 lat. Jednak jest poglad, ze jezeli dochodzi do
            dlugoterminowej inwestycji w wyniku przestepstwa, to czas
            przedawnienia liczy sie od momentu wykrycia przestepstwa.
            I sprawa tak czy inaczej konczy sie w sadzie bez wzgledu na uplyw
            czasu. Banki zajmujace sie przepakowywaniem czyli securytyzacja
            razem z firmami oferujacymi kredyty hipoteczne sa praktycznie
            zagrozone roszczeniami przekraczajacymi ich wartosc.
            A jakie to sa pieniadze? Setki miliardow dolarow w roszczeniach.
            Gospodarka USA opiera sie na kredycie, a jak podniesiesz cene
            kredytu, to ta gospodarka sie przewroci.
            • przycinek.usa Re: wplywy sa TERAZ - a co bedzie jutro? 06.11.07, 09:41
              Tu masz link do artykulu na temat przestepstw zwiazanych z wycenami:

              tinyurl.com/2c86fu
            • felusiak1 Bryndza i science fiction 06.11.07, 14:37
              Twoje obawy mogą, chociaż nie muszą być uzasadnione, jadnak
              są zupełnie nie na temat. Czy tobie przycinek zabrakło miejsca na własnym forum?
              Tam gdzie wpisujesz po 100 wierszy dziennie, których nikt nie czyta? Cierpisz na
              samotność.
              Gdybyś umiał rozumieć to co czytasz to zaczerwieniłbyś sie ze wstydu.
              Widzisz robaczku, przedmiotem mojego wpisu były wpływy z Social Security, ale
              tylko od zatrudnionych pracowników, nie obejmoowały selfemployed i
              kontraktowców, podobnie z wpływami tytułem Hospital Insurance. Celowo nie ujałem
              capital gains, estate tax, podatku od odsetek, od sprzedaży nieruchomości,
              alkoholu, papierosów, benzyny,
              i całej gamy pomniejszych podatków.
              Czy tak trudno jest ci zrozumieć to co czytasz? Czy już tak mocno rzuciła ci sie
              na oczy mgła katastrofy, ze za każdym rogiem weszysz
              przepaść bez dna?
              Postaraj się wrócić do rzeczywistości, gdyż twoje wpisy są ostatnio żenujące, a
              to ze względu na fakt, ze wiesz wiecej niż przeciętny wypacacz ale nie potrafisz
              połączyć "the dots".
      • hubert100 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 02:42
        Pozyczali na te domy co rosly w cenie no i maja karty kredytowe
        nawalone do maximum.Znam takich co ciagna 2 prace.Tylko wyjatki moga
        sobie pozwoloc aby kobieta byla w "domu" itd.itd.Podam taki przyklad
        jak to czasy sie zmienily.Przyjechalismy tu w 76.Pracowalem z
        facetem co jezdzil Fordem z 67 r.Opowiedzial mnie ze sie wtedy
        ozenil.Wyjechal no polnoc Kanady do pracy (elektryk). Po 2 latach
        splacil dom, umeblowal i kupil ten wlasnie samochod.Zona siedziala w
        domu z dzieckiem.Niech zrobi to teraz elektryk w Ft McMurray (praca
        przy piachach olejowych, najlepiej platna w Kanadzie).
    • kyle_broflovski Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 19:37
      felusiak przyzyj sie uwazniej wykresom pomysl sobie jak zylbys dzis za pensje
      dziadka i pobaw w gre do ktorej link zalaczylem. poza tym wolno ci sie zgadzac z
      samym soba. tyle na dzis felusiak bo mnie zlamana reka bolec zaczyna
      • felusiak1 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 22:48
        brof, inflacja jest konieczna do wzrostu gospodarczego, to jest w kazdym
        podreczniku ekonomii.
        To co piszesz jest wrecz niedorzeczne.

        A na rekę weź Advil.
        • kyle_broflovski Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 04.11.07, 23:22
          wszysko to prawda o inflacji po to link do gry podrzucilem tyle tylko ze 1/5 z
          najwyzszego przedzialu podatkowego poprawia sie znacznie wiecej niz 4/5 reszty
          ba niektorym sie nawet pogarsza. ta ze w sumie statystyznie srednia jest wyzsza.
          ponoc w tym linku idzie o to jest coraz wiecej ch..owo platnej pracy a coraz
          mniej dobrze platnej

          jak sie pobawisz w gre do ktorej link podrzucilem (kazdemu ta gre polecam) i
          wyjdzie ci ze masz nie wiem ile wiecej niz 20 lat temu to nie znaczy ze tak jest
          u wszystkich.

          malo tego w latach 60 facet chodzil do lagru baba w chacie sidziala wiec
          microwave nie potrzebowali bo gotowala no i 3 dziedci latala po mieszkaniu dzis
          oboje pracuja i maja moze 2.3 dziecka moze mniej i maja moze to samo

          i to na tyle na dzis

          • felusiak1 bajdurzysz brof 05.11.07, 15:08
            naczytałeś sie propagandy i powtarzasz jak nakrecony.
            To, ze górne 20% bogaci sie szybciej nie oznacza, że pozostałe 80% pracuje w
            fastfoodach za grosze.
            W latach 60-tych .... trata tata. A w latch 80-tych... trata tata.
            Gospodarka podlega nieustannym zmianom. Na poczatku XX wieku był
            wielki płacz, że producenci batów zbankrutowali a potem poszli za nimi
            producenci siekier. Smith Corona przestała istnieć bo nikt już nie potrzebował
            maszyn do pisania. Zegarmistrze zbankrutowali bo nikt nie naprawia juz zegarków.
            A pamietasz w Polsce były takie punkty "elektrycznego podnoszenia oczek"? I nie
            ma już.
            Z premedytacja podałem wpływy z SS tax gdyż sa limitowane.
            Płaci sie go do 97500 dochodu, 12.4%. Zatem jeśli te górne 20%
            płaci od górnej granicy to pozostałe 80% osiąga dochody rzedu
            13500 dolarów, a to oznacza, że zarobki górnych 20% wynoszą średnio 163 tys.
            dolarów. Ale jeśli tak jest to mediana nie bedzie pasować.
            I nie wyjdzie również withholding tax gdyż od 13500 nie płaci sie podatku
            federalnego zatem do budzetu wpływałyby jedynie pieniadze od górnych 20%, a to z
            kolei oznaczałoby, że każdy z tej grupy płaciłby tytułem podatku federalnego
            niemal 34000 dolarów.
            Niektórzy propagandyści uwielbiaja podawać household income jako miernik. Czego
            nie mówia? Ano tego, że nieustannie wzrasta ilośc jednoosobowych gospodarstw
            domowych, co obniża medianę.
            Statystyki podaja również, ze 58 mln pracujacych osiaga dochód
            pomiedzy 30 tys a 100 tys dolarów. Około 9,5 mln zarabia wiecej niz 100 tys
            dolarów rocznie. Innymi słowy 67,5 mln pracujacych (49%) zarabia ponad 30 tys
            rocznie a to z grubsza oznaczałoby, ze osiagają
            dochód od 14 dolarów na godzine w górę. Ale to nie wszystko.
            30 tys w Texasie równe jest 60 tys w SanFran lub NYC lub w Bostonie.
            Zatem dolar dolarowi nie równy w USA.
            Widzisz brof, całe zagadnienie jest bardzo, bardzo skomplikowane.
            Propagandyści upraszczaja je do granic wytrzymałości nieustannie bombardujac
            mnie i ciebie dyrdymałami, ale nie podaja ironclad statistics na poparcie
            agitpropagandy. No ale żyjemy w kraju gdzie co dwa lata odbywaja sie federalne
            wybory wobec czego kampania wyborcza trwa nieustannie.
            • hubert100 Re: bajdurzysz brof 05.11.07, 15:24
              Felus wali i bije piane jak nigdy.Oznaka desperacji. Jeden przyklad
              co powinien "dojsc" do wszystkich: W 60 latach wynagrodzenie CEO
              (glownego szefa duzej firny)wynosilo 30X rocznego uposazenie
              robotnika w tej firmie. Teraz dochodzi do 500X.Proste i
              zrozumiale.Nie sluchajcie tego barana.Albo sam glupi albo mysli ze
              ma do czynienia z idiotami.
            • kyle_broflovski Re: bajdurzysz brof 05.11.07, 17:21
              kiedy ja mowilem ze 80% pracuje w fastfudach? te twoje liczby mozesz sobie w
              moich linkach powyszukiwac. moja przypowiesc o fjucie i cipce ilustruje jak
              statystyki mozna interpeowac. powiedz mi felusiak cos innego . bawiles sie w gre
              do ktorej link zalaczylem? ile % wiecej ci wyszlo od czasu gdy zszedle z lodzi
              na lad ludzi wolnych? powiedz mi jeszcze gdze znajda tak dobra robote ja na
              tasmie w GM czy fordzie (bo tych ubywa)sztyfty co na tasmie zapychaja jak im
              tasme zamkna? kazdy cos znajdzie owszem, co niektorego koniecznosc ostateczna
              zmusi do tworczego myslenia i bedzie mial wiecej. statystycznie znowu wyjdzie
              1/2 fiuta i 1/2 cipki. powiedz mi gdzie masowo powstaja w us tasmy z podobna
              placa. upadek nastepuje powoli z uwagi na inercja bedaca rezultatem wielu
              czynnikow. proces szybszego bogacenia sie boatych nie uwazam ani za zly ani
              dobry. to generalne obiektywne stwierdzenie bez kontekstu moralno
              -polityczxnegostwierdzenie
              • felusiak1 Re: bajdurzysz brof 05.11.07, 21:46
                Myslenie abstrakcyjne sie kłania.
                Brof, ty mi tu nieustannie piszesz, że dobrze płatne miejsca pracy uciekaja a w
                ich miejsce powstają inne, które płacą głodowe stawki.
                Nie jesteś w stanie przytoczyć zadnych statystyk. Jedyne czym chcesz sie
                podeprzec to "gra" do której podaleś link.
                Pieniądz zawsze traci wartość, i tu w USA i wszędzie poza.
                W twoim rozumieniu tylko tasmy fabryczne daja dobrze płatna pracę.
                Bez taśm nastepuje upadek i jedynie inercja przedłuża agonię.
                Najmocniej przepraszam ale z takim stanowiskiem nie można dyskutować.
                Wzak nie dyskutuje sie dogmatów.
                W 1980 roku w manufakturach przy produkcji pracowało 13.5 mln ludzi.
                Dzisiaj po 27 latach pracuje 10 mln ludzi. W budownictwie pracowało
                3.5 mln a dziś niemal 6 mln. Historycznie budowlańcy zarabiali i zarabiaja
                wiecej niż fabryczni. No ale przecież dobra praca jest tylko w fabryce przy
                taśmie, prawda?
                data.bls.gov/PDQ/outside.jsp?survey=ce
                PS. Z podanej przez ciebie "gry" wynika, że siła nabywcza dolara spadała
                znacznie szybciej w latach 70-tych niż teraz . Mało tego
                w pierwszych 6 latach wspaniałej gospodarki Clintona dolar stracił
                11% wartości a w ciągu 6 lat kryzysu i depresji Busha stracił 12% swojej wartości.
                Dajmy już spokój tym dyrdymałom.
                • kyle_broflovski Re: bajdurzysz brof 05.11.07, 23:22
                  musze cie do szalu doprowadzac bo nie czytasz mnie uwaznie. ledwo co napisalem
                  ze nigdy nie twierdzilem ze 80% pracuje w fastfudach to ty mi w usta wkladasz
                  ze pracuja za glodowe pensje. wystarczy spojzec na ulice i zobaczyc pelno
                  szerokich dup zeby glod z kalulacji wyeliminowac.

                  to co sie dzieje to to ze plac niskoplatnych przbywa w szybszym tempie niz
                  dobrze platnych. abstrakcyjne myslenie to jest wtedy gdy sie mysli ze sztyft z
                  tasmy z forda po zwolnieniu dostanie robote przy budowie wysokich konstrukcji
                  stalowych.

                  zeby sprawe uproscic to pokaz mi jakies dane, najlepiej wykres ktory pokazyje
                  dynamika plac realnych na przestrzeni lat powiedzmy lat 30 rozbita na grupy
                  zarobkowe i procentowy ich udzial w calej populacji. wtedy kreski pokaza komu i
                  jak sie wiedzie.

                  przytaczanie takich twoich liczb jak ze ok. 50% ma 14/czy ze wiecej drywall
                  zaklada to nic nie znaczy . mozna przeciez owiedziec ze sa tacy co w totolotka
                  wygrywaja.

                  jak mi pokazeasz te dane o ktore cie prosze to ci dam spokoj i publicznie na
                  forum przeprosze. jak nie to sie nie mecz
                  • hubert100 [...] 06.11.07, 01:19
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • walonki_show [...] 05.11.07, 07:15
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • hubert100 Re: USA: gospodarka stworzyła więcej miejsc pracy 05.11.07, 07:42
        Tak Kanadyjczycy jezdza z walizkami do US kupowac bo taniej. Kanada
        ma bilans dodatni z US. Moze sie zmniejszy? Meksyk to biedny kraj i
        duzo nie kupi chyba ze dolar dojdzie do jednego peso? Co tam
        sprzedaja w Europie? Napewno nie samochody bo smiecie.Jak US wyrowna
        bilans z Chinami to dopiero bedziemy gadac.A potrzeba duzo tych
        zdziadowanych dolarow na ten caly import do US.Ropa i gaz coraz
        drozsza.US musi pozyczyc od reszty swiata 3 miljardy na dzien aby
        ten burdel dalej sie "krecil".Z tych "oficjalnych" wiadomosci
        i "papki" dla obywateli duzo sie nie dowiesz.
    • kyle_broflovski Re: Poddaję sie przyznając ci racje 06.11.07, 04:53
      Felusiak dziekuje za komplemetn. Masz u mnie kredyt za wkladanie wysilku w
      swoje “postowanie”

      Ja to juz kilkakrotnie wyjasnialem ze nie siedze tu po to by miesem obrzucac
      innych czy nawracac na moje poglady. Ja porobuje zachecis innych do
      samodzielnego myslenia. A nie powtarzania gazecianych naglowkow.

      zawsze ktos nas chce wydymac na mechaniku samochdowym poczawszczy poprzez
      dentyste po politykow. dajemy sie dymac bez mydla bo brak nam wiedzi. sprobujmy
      sie okruchami tej wiedzy podzielic. To forum mogloby byc miejscem gdzie ludzie
      mogliby znalsc rozne opinie, szzegolnie ci co tylko czytaja a postow nie robia.
      . Jak ktos dzieki postom zacznie probowac myslec samodzielnie to dobrze , jak
      zmieni poglady na zycie to jeszcze lepiej.

      Ja ci braku wiedzy nie zarzucam . Dziel sie ta wiedza w sposob bardzej
      przystepny . Gdyby kazdy to robil mozna by lepiej poznac mechanizm w jaki
      jestesmy wpleceni. Co zle a co dobre powinnismy sie nauczyc dawno temu.
      • hubert100 [...] 06.11.07, 05:24
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • kyle_broflovski Re: Poddaję sie przyznając ci racje 06.11.07, 05:50
          nikogo nie mozna zmusis do zmiany pogladow. ja sam nie wiem ile ja mam racji ja
          ciagle szukam. posty mnie nie zmienia zmienic moje poglady moze konkluzja
          wynikajaca ze zrozumienia wlasnych bledow do tego potrzebne jest zrozumienie
          nowych faktow.

          kontrole nad masami sprawuje sie poprzez podzial na grupy i wzajemne szczucie.
          na szczeblu magazynowym sa to kibice obijajacy sobie ryje. nic bardziej nie
          przeraza wierchuszki jak zanik podzialow na dolach spolecznych polaczona z
          dialogiem dolow.

          swiat w ktorym bije sie po ryju mamy od tysacleci. po co zastepowac go tym samym?
          • felusiak1 [...] 06.11.07, 05:54
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • kyle_broflovski Re: cieszy mnie, ze 06.11.07, 06:38
              kiedys prz okraglym stole wspomnialem ze mozna by forum uprowadzi i
              przeksztalcic je w internetowa forme matysiakow. emocji na forum tyle co w zyciu
              wiec moglobyc cikawie. ale zuelnie powaznie z forum mozna by zrobic cos
              pozytecznego. np przklad z zycia pare dni temu przewrocilem sie w glupi sposob .
              zlamana reka , 6 szwow na czole. oczywiscie galreia redgenow. za pare dni
              regularna wizyta u dentysty powiekszy to zasoby mojej galerii redgenowskiej.
              teoretycznie czlowiek chodzi do dentysty sprawdzanie 1 -2 w roku. rentgen zna
              tylko od zastosowan przemyslowych wpadlem dzis do opatrunku mojej rany ciete i
              pytam niesmialo czy ktos te rendgery liczy bo zaczynam sie obawiac ze zaczne
              swiecic. zapewniac mnie zaczeto ze jestem w systemie i kazdy lekarz od oceanu po
              gory moze moje zdjecia zobaczyc. ja im na to ze interesuje mnie czy ktos licze
              moje rentgeny. oni mi na to ze nie mam sie czym martwic bo osoba ktora zdjecia
              robi jest tam w kolko. ja im na to ze jak te rendgeny sa takie dobre to poco
              mnie ym olowianyn plaszczem przkrywaja. oni mi na to ze dzis aparatura jest ta
              doskonala ze promieniowanie jest nieszkodliwe. i widzis nie ma sie kogo sptac co
              w profescj medycznef siedzi na mich rendgenach nie zarobi a prawde powie.
              • misterpee Re: wracajac do ekonomi 06.11.07, 07:22
                jak juz zauwazyliscie ekonomia amerykanska opiera bazuje na sztuce,
                a sztuka teraz to instalacje, instalacje x-rayow, scanow, MRI, sady
                pokazowe, oralne prezentacje prawnikow, bezskuteczne wizyty
                lekarskie. Co con artysci zarabiaja mnostwo pieniedzy, do tego lupia
                dolary zawodowi zlodzieje z bankow, wall street, mediaw (nikt ich
                nie czyta i nie oglada), przekupni politycy. Wiec 95 tysiecy dolarow
                na rok jest zapewne srednia kradziona. Przecietny amerykanin
                zarabia grubo mniej, a ile ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka