Dodaj do ulubionych

Trzeci rok "Szkoły z klasą": Powiedz, co czytałeś

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:42
glupie to jest
Obserwuj wątek
    • Gość: LMB Dlaczego "CZYTAM"? IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 10:50
      Witam.

      Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego w Polsce taki nacisk kładzie się na umiejętności
      humanistyczne? Przez pierwsze trzy lata w szkole ledwo co jest ścisłych. Dałoby
      się umieścić więcej, np. matematyki, chemii .... Dlaczego o to pytam? Bo
      bogactwo w większym stopniu zależy właśnie od opanowania umiejętności ścisłych i
      logicznego myślenia. A z tym u nas bardzo słabo... Konsekwencje są tego
      wymierne, widzę to w pracy.

      Po drugie, dlaczego taki nacisk stawia się na czytanie literatury pięknej?
      Przecież komunikacja pisemna, w porównaniu do słownej, to może jakieś 5%. Racja,
      przeciętny człowiek kończący gimnazjum może mieć problem ze zrozumieniem np.
      instrukcji obsługi, ale czy czytanie "Lotnej" czy "Janko muzykanta" pomoże mu w
      stopniu znaczym (zrozumieć to, co ma przeczytać)? Jakoś niekoniecznie widzę tu
      związek. Poza tym więszky problem jest z wyłapywaniem "chorób cywilizacyjnych" w
      szkole - dysgrafia i wszelkie inne "dys-" - niż z wtórnym analfabetyzmem.
      Pracowałem kiedyś z ludźmi prawie dorosłymi, u których nikt wcześniej nie
      zauważył takich problemów.

      Po trzecie, dlaczego w programie szkolnych czytanek jest sama literatura
      klasyczna (w przeciwieństwie do lit. 20. wieku)? W innych krajach czytają
      "Buszujący w zbożu", "Paragraf 22" itp. U nas ledwo zahacza się o np. Hłaskę czy
      Gombrowicza, a przecież TO jest polska klasyka za granicą. Przeczytałem "Sto lat
      samotności", a nawet nie jestem pewien, czy moja licealna polonistka czytała to
      samo - zapewne słyszała o autorze. Tych, którzy czytali "Sto lat samotności"
      nie trzeba chyba przekonywać, że to wyprzedza "Pana Tadeusza" o kilka długości
      roweru ;) Może Marquez za abstrakcyjny? OK, a ta cała literatura holocaustowa
      nie jest abstrakcyjna? I w dodatku odrażająca? Czy "Inny świat" jest mniej
      abstrakcyjny od "Cien anos de soledad"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka