Dodaj do ulubionych

Taniec wampirow

08.10.05, 01:44
bylem, widzialem, srednio mi sie podobalo :/

minusy:

libretto slabo tlumaczone. Wyszogrodzki sie dwoil i troil, a co najwyzej jest
poprawnie, a czasem bzdurnie. chociazby Total Eclipse of the Heart - w
oryginale ma calkiem przyzwoity tekst, w polskiej wersji mlodziutka Sara,
ktora przed chwila tylko marzyla o kapielach, wyspiewuje teksty godne
przegranych czterdziestolatkow o tym, ze siega dna i stacza sie w obled i
takie tam pierdoly. do tego mamy naprzemiennie patetyczny kicz i koszarowe
poczucie humoru. chyba wole zloty srodek

muzyka jest nieznosnie patetyczna (no ale czego sie mozna spodziewac po panu,
ktory wykreowal Meat Loafa?). posepne popoluczyny po rocku symfonicznym.
takie cos, czego dziewczynki z dobrych domow sluchaja, cieszac sie, ze maja
rockowa dusze :/

choreografia mnie bardzo rozczarowala. mysle, ze znacznie lepiej by bylo
gdyby to ustawial ktos ze swiezym spojrzeniem, a nie choreograf, ktory robi
juz ktoras z rzedu inscenizacje. jest slabo. tak naprawde podobala mi sie
tylko scena z czerwonymi trzewikami. za to strasznie mnie rozczarowalo Carpe
Noctem, ktore mialo swietny wstep,a potem calosc sie zamienila w dziecieca
formację taneczna Tintilo :/

rownie slabo z rezyseria. tez mysle, ze ktos od nas moglby to zrobic lepiej
niz Baltus. w kazdym razie caly spektkal opiera sie na genialnym i jakze
odkrywczym pomysle: kazmy aktorom przebiec przez widownie. Baltus musial byc
bardzo zadowolony z tego pomyslu, bo powtarza go srednio co 5 minut :/

no i ostatnia slaba strona - aktorstwo. zdecydowanie lepiej wypadaja role
drugoplanowe (widzialem pierwsza obsade) niz protagonisci. ok, to w
wiekszosci mlodzi ludzie, wiec maja mniej doswiadczenia scenicznego, ale
skoro tak, to czemu zatrudniono ich zamiast kogos bardziej doswiadczonego. w
takij sytuacji troche bez sensu jest podkreslanie, ze mamy najmlodsza obsade
tego musicalu. dziwne :/


ale nie ma tak, ze same minusy i ogolna tragedia. oglada sie to umiarkowanie
dobrze. plusy:

calosc bardzo plastyczna. polska ekipa kreatywna sie ladnie postarala.
Scenografia Kudlicki jest prosta, ale efektowna. do tego poparta animacjami
Piotra Dumaly
bardzo sie ciesze, ze uniknieto przesytu i kiczu jaki z reguly wciskaja do
opowiesci o wampirach
rownie dobre kostiumy, peruki i charakteryzacja. jest lepiej niz w KOTACH, a
to wysoka poprzeczka. jedyna wpadka to Krolock, ktory jest klonem Banderasa z
WYWIADU Z WAMPIREM, a do tego kompletnie nie radzi sobie z peleryna. Praca
domowa - obejrzec UPIORA OPERY i podejrzec jakie cuda robi z peleryna robi
Gerard Butler

tak jak aktorstwo bywa mizerne, tak wokalnie mamy wysoki poziom i to mile.
Nowe glosy sie sprawdzily - Malwina Kusior ma strasznie fajna barwe. Kuba
Molenda tez jest niezly, ale calosc troche psuje jego sceniczna drewnianosc.
z tej trojki chyba Dziedzic najmniej mi sie podobal, co nie znaczy, ze sie
nie podobal ;)
umiarkowany entuzjazm wzbudzila Dominika Szymanska. zdecydownie nie jest to
barwa, jaka lubie

jezeli chodzi o grę, to na szczescie sa pozytywne wyjatki. Np. Wojciech
Paszkowski, ktorego pierwszy raz docenilem na scenie. Jego Chagal jest bardzo
dobry. Poziomem dorownuje mu Grazyna Strachota, szkoda ze jest tylko w
pierwszym akcie.
potwierdzeniem ogolnej mizerii moze byc to, ze caly spektakl kradnie Kuba
Szydlowski w roli niemalze trzecioplanowej. Nie jest to pierwszy raz, kiedy
Kuba blyszczy i pewnie nie ostatni. Ale szkoda, ze nie obsadza sie go w
rolach glownych. na pewno na to zasluguje

kilka scen bylo wizualnie milych, ale trzeba przyznac, ze malo wykorzystano
potencjal tak malowniczego tematu. poza wspomnianymi Czerwonymi trzewikami
podobala mi sie scena w galerii obrazow (tzn pomysl banalny, ale ladnie
zrealizowany), przybycie wampirow na bal (no ale to sceniczny samograj) i
zakonczenie. co prawda choreograf mogl tu zaszalec, a nie zaszalal, ale i tak
bylo milo

jezeli chcemy na sile nabic plusy to mozemy jeszcze dopisac bardzo fajny
program. Do tej pory Roma traktowala programy troche po macoszemu, ale tym
razem jest ladnie, zabawnie, a nawet naukowo (pani Janion!) :)

* * *

szedlem do teatru troche z dusza na ramieniu, bo spodziewalem sie najgorszego.
no i niby najgorsze sie nie stalo, ale zdecydowanie nie jest to spektakl, na
ktory mam ochote isc jeszcze raz
jednorazowa przyjemnosc i to z tych umiarkowanych przyjemnosci
szkoda, bo moglo byc duzo lepiej
ehhh

jak dla mnie moga juz wznowic KOTY :)
Obserwuj wątek
    • pinos Re: Taniec wampirow 09.10.05, 00:52
      libretto slabo tlumaczone. Wyszogrodzki sie dwoil i troil, a co najwyzej jest
      > poprawnie, a czasem bzdurnie. chociazby Total Eclipse of the Heart - w
      > oryginale ma calkiem przyzwoity tekst, w polskiej wersji mlodziutka Sara,
      > ktora przed chwila tylko marzyla o kapielach, wyspiewuje teksty godne
      > przegranych czterdziestolatkow o tym, ze siega dna i stacza sie w obled i
      > takie tam pierdoly. do tego mamy naprzemiennie patetyczny kicz i koszarowe
      > poczucie humoru. chyba wole zloty srodek

      Tłumaczone było z wersji niemeickiej, a tam własnie Sara wyśpiewuje takie
      rzeczy....
    • Gość: saalo Re: Taniec wampirow IP: 217.153.35.* 10.10.05, 14:25
      kubi,
      za ten tekst powinienes dostac od 'gazety' wierszowke,
      przeczytalem wszystko.

      uwagi o obsludze peleryny - cool

      • kubissimo Re: Taniec wampirow 10.10.05, 16:29
        moze dopisze tu numer konta ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka