IP: 149.156.58.* 21.02.06, 16:09
No byl ktos czy nie?
Obserwuj wątek
    • Gość: wola Re: helena s. IP: 149.156.58.* 24.02.06, 12:53
      czy nikt nie byl jeszcze na tym spektaklu poza pawlowskim?
      • Gość: kon Re: helena s. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:27
        był też wakar i ja się zgadzam z jego recenzją. kuriozum, wstyd na poziomie
        tekstu. zwisa mi jaką metodą aktorską pracowała reżyserka, efekt pożałowania
        godzien. fiasko na całej linii, które w dodatku próbuje być niegrzeczne
        • Gość: endimione Re: helena s. IP: *.acn.waw.pl 24.02.06, 16:17
          Jezu, jaka wtopa.:-(
          • franek8 No to już wszystko wiem ... 28.02.06, 22:50
    • Gość: Kołowrót Re: helena s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:07
      Ciekwe, czy po tej żenadzie grafomanka Powalisz będzie dalej wymądrzać się w
      Wyborczej i dowalać zdolniejszym od siebie (bo trudno jest mi znaleźć w tej
      chwili kogoś mniej zdolnego od tego babska).
      • Gość: Don Giovanni Re: helena s. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.06, 11:01
        Jak by to było pięknie,gdybyśmy potrafili oceniać wytwory ludzkiej
        wyobraźni,ludzkiej myśli bez wpływu osobistych sympatii czy antypatii. Ot,np
        idę do teatru i mam gdzieś,kto jest autorem wystawianego tekstu,kto go
        wyreżyserował,na aktorów nie patrzę jak na aktorów,lecz jak na postacie z
        oglądanego w tej chwili świata scenicznego.
        Jak by to było pięknie...
        I dodam jeszcze,że na pewno są mniej zdolni od tego babska.
        • Gość: Pepe Re: helena s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:39
          Nie, nie ma. To najbardziej niezdolna, wulgarna i pyszalkowata osoba w tej
          branzy. Niestety.
          • no.morro Re: helena s. 29.03.06, 14:10
            Ten spektakl to tragedia. Zresztą nie ma co sie produkowac na ten temat bo
            tutaj www.e-teatr.pl/pl/artykuly/23385.html słusznie zauważono, że
            najlepszy był w tym spektaklu perski kot.
    • tsun_am Re: helena s. 29.03.06, 16:42
      Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Spektakl był dobry, obejrzałam z dużym
      zainteresowaniem. Przede wszystkim dobre aktorstwo (mnie osobiscie najbardziej
      podobała się rola Maćkowiaka - fakt, idealna do tego żeby sie wykazać). Forma
      jak forma, może wielu osobom nie odpowiadać, nie było to może żadne
      nowatorstwo, ale udało sie stworzyć reżyserce odpowiedni klimat. A najciekawsza
      w tym wszystkim była właśnie postać Malve, irytująca, ale i fascynująca, i po
      głębszym zastanawieniu odgrywająca dużo większą rolę w przedstawieniu niż
      mogłoby się to na pozór zdawać.
      • no.morro Re: helena s. 29.03.06, 17:24
        Zastanawiałem się przed spektaklem czy będą na nim "żelazne
        punkty" "nowoczesnego teatru" w postaci gołej baby (w tym spektaklu totalny
        absurd), rzutnika audio, głośnej muzyki oraz geja i jedynie co do tego się "nie
        zawiodłem" bo było tam to wszystko. Ale to już inna sprawa bo te elementy mogą
        sobie istnieć jeśli sztuka ma jakiś sens. Ta nie miała.

        Oświeć mnie i innych recenzentów po co tam była ta postać gadająca po rumuńsku
        bez związku z akcją i udająca kopulację na biurku. Jakoś po "głębszym
        zastanowieniu" nie jestem w stanie tego odkryć.
        • tsun_am Re: helena s. 30.03.06, 11:11
          no.morro napisał:

          > Zastanawiałem się przed spektaklem czy będą na nim "żelazne
          > punkty" "nowoczesnego teatru" w postaci gołej baby (w tym spektaklu totalny
          > absurd), rzutnika audio, głośnej muzyki oraz geja i jedynie co do tego
          się "nie
          >
          > zawiodłem" bo było tam to wszystko. Ale to już inna sprawa bo te elementy
          mogą
          > sobie istnieć jeśli sztuka ma jakiś sens. Ta nie miała.

          Te wszystkie elementy ani mnie ziębią ani grzeją. A sztuka sens miała IMO.
          Rozumiem, że jak ktoś jest tak negatywnie nastawiony i wyszedł rozczarowany, to
          go nie szukał.
          >
          > Oświeć mnie i innych recenzentów po co tam była ta postać gadająca po
          rumuńsku
          > bez związku z akcją i udająca kopulację na biurku. Jakoś po "głębszym
          > zastanowieniu" nie jestem w stanie tego odkryć.

          Nie mam zamiaru nikogo "oświecać". Odbiór sztuki jest spawą indywidualną, i to
          co ja odkryłam w postaci Malve nie musi sie pokrywać z niczyimi odczuciami.
          Pokrótce - sztuka dotyczyła relacji damsko-męskich, które to sformułowanie
          znajdziemy w każdej recenzji.Z punktu widzenia kobiety jest bardziej oczywista,
          niektórym meżczyznom - być może - tłumaczy odrobinę kobiecą psychikę i rolę
          dotyku - tak się skłąda, że mężczyźni są często pod tym względem "do tyłu" w
          stosunku do kobiet - bez urazy.
          Teraz postać Malve. Zastanowiło mnie, czy tak właśnie mężczyźni nie widzą
          czasami kobiet?:) Iryutująca, przeszkadzająca w najmniej odpowiednim momencie i
          paplająca w jakimś niezrozumiałaym języku. Oto kobieta widziana oczyma
          mężczyzn:)

          >
    • Gość: mik Re: helena s. IP: *.tdi.tktelekom.pl 04.04.06, 20:20
      słabe
      • no.morro Re: helena s. 10.04.06, 13:55
        Mnie nie ziębi jak jedno nie wynika z drugiego tylko irytuje. Nie wiem jacy
        mężczyźni mieliby widzieć tak kobiety i nie wiem co to ma wspólnego z
        samobójstwem heleny, którego przyczyny autorka (właściwie autorzy bo
        podobno "sztuka powstawała na planie" :)) nie była łaskawa wyjaśnić.

        Jak widzę pseudoalternatywne pisemka z reklamami tej sztuki i potem okazuje
        się, że to taki gniot to niestety zrażam się do firmy pt TR, w której chyba
        jest ostatnio więcej marketingu niż dobrego teatru.
        • Gość: Minze Re: helena s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 23:09
          A ja widziałam dziś i wrażenia mam bardzo pozytywne. Przede wszystkim świetni
          aktorzy, wszyscy, ale szczególnie Piotr Ligienza i Rafał Maćkowiak. Ten ostatni
          w ogóle ostatnio w fenomenalnej formie - czego potwierdzeniem także "Weź,
          przestań" Klaty. I nie rozumiem narzekań recenzentów, że spektakl ustawia Helenę
          w roli ofiary, a mężczyzn w roli katów - bo wszystkie postacie są bardzo
          niejednoznaczne.
          • no.morro Re: helena s. 13.12.06, 11:42
            Czy ta sztuka jeszcze żyje? Czy też może jej wybitność zapewnia jej niesłabnące
            powodzenie?
            • Gość: Kasia Re: helena s. IP: 193.0.117.* 13.12.06, 12:32
              żyje, w stczniu bedzie grana
              • Gość: DL Re: helena s. IP: 212.191.69.* 13.12.06, 13:32
                Blurry blurb.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka