Dodaj do ulubionych

Łom znów mnie powalił

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 02:19
Obejrzałam dziś "Ja, Feuerbach" i do tej pory mam palpitacje. Przyznaję, że
brakuje mi słów. To jasne, że po nim nie nastał żaden taki, który jest w
stanie przekazać każdy odcień intencji. Przerażający człowiek, bezkształtne
ciało, które jest w stanie wyrazić co chce, całym sobą. Podziw, podziw dla
Jego talentu, pracy!. W rocznicę Jego smierci za Jego dzieło niech mu
zostanie wybaczone, co złego uczynił. Co za aktor!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nina Re: Łom znów mnie powalił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:48
      Tak, 'Feuerbach' jest wspanialy. A widzialas kiedys 'Szalbierza'? Rownie
      znakomity.
      • Gość: waleria Re: Łom znów mnie powalił IP: *.future-net.pl 22.02.06, 10:33
        A "Rewizor"? Dla mnie to absolutne mistrzostwo!
        • czesc_gewara Re: Łom znów mnie powalił 23.02.06, 13:37
          Stalin. Fantastyczny
    • Gość: ... Re: Łom znów mnie powalił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 23:39
      no i swietna ksiazka o nim autorstwa zony, marii bojarskiej (krol lear nie
      zyje), ktora wiecej mowi o teatrze i srodowisku niz wiekszosc naukowych esejow
      • Gość: szarak Łom - tak, Bojarska - nie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.06, 11:52
        Z tą książką to kompletna pomyłka. Owszem, "mówi więcej o teatrze i środowisku,
        niż naukowe eseje", bo zawiera nieprawdę, nieścisłości, rozmaite "wersje
        zdarzeń", plotki, bzudry i brednie, na które naukowy esej nie może sobie
        pozwolić i pozostaje uboższy.
        • Gość: irena Re: Łom - tak, Bojarska - nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:57
          Tak, Szaraku, bo to LITERATURA, a nie dokument. I mimo to mowi o teatrze bardzo
          duzo. I skad Ty niby wiesz o tych klamstwach, pomowieniach, itd.? Pewnie
          dlatego, ze lepiej Go znales od Marii Bojarskiej, nie?
          Szarosc widze, szarosc...
          • Gość: szarak Re: Łom - tak, Bojarska - nie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.06, 13:12
            Kilka ładnych lat temu, kiedy ta książka wywoływała rozmaite kontrowersje,
            wypowiedział się o niej jeden z profesorów ówczesnej PWST w Warszawie,
            teatrolog, który Łomnickiego znał przez kilkadziesiąt lat. Powiedział (cytuję z
            pamięci): "W trakcie lektury zaledwie pierwszych kilkudziesięciu stron tej
            książki co chwilę natrafiałem na opisy zdarzeń, których sam byłem uczestnikiem.
            Wszystkie były przeinaczone, zafałszowane i przedstawione w nieprawdziwym
            świetle. Nie mam w zwyczaju odkładać książki przed jej ukończeniem, ale tę
            odłożyłem i nigdy więcej do niej nie zajrzę."
            • Gość: Irena Re: Łom - tak, Bojarska - nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:29
              I to wystarczy, tak? Rozumiem, ze ten profesor to jakis Twoj autorytet ale
              proponuje troche obiektywizmu. Zgadzam sie, pamiec jest ulomna, a kazdy
              zazwyczaj pamieta swoja wersje. Ale jest to ksiazka piekna i madra, o milosci i
              o teatrze. Procesu o falszowanie rzeczywistosci czy znieslawienie jakos
              Bojarskiej tez nikt nie wytoczyl. A profesorowie na AT to, z calym szacunkiem,
              sa rozni... I zeby zakonczyc juz ten watek, zachecalabym jednak do przeczytania
              tej ksiazki - rownolegle z ogladaniem zarejestrowanych spektakli z Lomnickim.
              Pozdrawiam. Irena
              • Gość: Kaj Re: Łom - tak, Bojarska - nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:36
                książka jest wspaniała, ważna. nawet jeśli niektóre wydarzenia bojarska
                ubarwia, najistotniejszy jest sam łom, prawda o nim, jego wielkości i
                nieszczęściu.
                • wampuka Re: Łom - tak, Bojarska - nie 24.02.06, 21:21
                  Mnie książka się nie podobała. Jest napisana afektowanym językiem, pełnym żalów
                  ipretensji. To smutne, tak wylewać pomyje na znajomych/przyjaciół/kolegów męża.
                  Gdy ją czytałem, mialem z początku wrażenie, że jest próbą zapisu ulotnej
                  jakości obcowania z Łomnickim, ale w miarę czytana czułem coraz większy niesmak
                  ekshibicjonizmem literackim, który uprawia Bojarska. Może to miał być dla niej
                  samej przyczynek do "wieszcza najjaśniejszej chwały" - cóż, nie wyszło, ani z
                  niej wieszcz, ani książka chwalebna. Żale i pretensje czynią z autorki kogoś
                  niespełnionego, pasożytującego na zmarłym mężu. Ostentacyjnie podkreślana
                  rozdzielność" Łomnicki i ONI też ne służy niczemu dobremu. Nie odbieram
                  Bojarskiej prawa do własnego zdania = ale z drugiej strony, czy
                  wszystkie "swoje zdania" koniecznie trzeba publikować? To dopiero szarość.
                  • Gość: janek Re: Łom - tak, Bojarska - nie IP: *.centertel.pl 27.02.06, 13:38
                    Zwierzenia żony musiały być osobiste, bardziej emocjonalne.Dobrze,że TVPK
                    pokazała dokument o Łomnickim.Podobała mi się też dyskusja o jego twórczości i
                    uwikłaniach politycznych.Trochę za krótka.
    • Gość: Renn Re: Łom znów mnie powalił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 11:28
      Czy Feuerbach jest w Złotej Setce? Albo czy można nabyć gdzieś kasetę z tym
      spektaklem? Płytkę pewnie nie. Ta Setka to chyba w całości nie wyszła?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka