impresja_switu 17.02.09, 15:57 Witam wszystkich:) Jak często wybieracie się do teatru? Na jakiej ciekawej sztuce ostatnio byliście? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Syrena Re: najciekawsza sztuka IP: *.chello.pl 17.02.09, 22:44 Ja staram się 2 razy w miesiącu. Ostatnio byłam na "Iwanowie" w Teatrze Narodowym - R E W E L A C J A. Ale trudno powiedzieć, czy to sztuka najciekawsza. To zależy co kto lubi... Dużo jest bardzo dobrych spektakli. Ja generalnie chodzę do ATENEUM, SCENY PREZENTACJE, WSPÓLCZESNEGO, POLONII, NARODOWEGO I POWSZECHNEGO (nie mówiąc o Operze i Filharmonii). Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
kot_pampasowy Re: najciekawsza sztuka 06.03.09, 03:04 Też polecam Iwanowa, naprawdę warto! Odpowiedz Link Zgłoś
miasto.mania Re: najciekawsza sztuka 11.03.09, 20:04 ja polecam "Samsarę Disco" Agnieszki Olsten w Polskim we Wrocławiu. co ciekawe to też spektakl na podstawie "Iwanowa" (w kontekście prozy Pielewina) Odpowiedz Link Zgłoś
paula101 Re: najciekawsza sztuka 16.03.09, 10:44 wczoraj widziałam "Gardenię" w Laboratorium Dramatu. serdecznie polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameralna Re: najciekawsza sztuka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 19:09 Ja ostatnio widziałam "Dziecinady". Mają grać to w Teatrze Ochoty. Bardzo mi się podobało! Szczerze polecam! Mówiąc przewrotnie uśmiałam się do łez! Odpowiedz Link Zgłoś
frue Re: najciekawsza sztuka 17.03.09, 01:25 ostatnio bylam na pysznej piekarni brechta w teatrze starym. spektakl przyjemnie sie oglada, duzo muzyki, ciekawie zaranzowane przedstawienie.. a do teatru dreptam przynajmniej raz w miesiacu, hej! Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.trzos Re: najciekawsza sztuka 18.03.09, 14:46 uuu kiedy ja byłam w teatrze :p chyba dawno to musiało być, wstyd się nawet przyznać lepiej zacznę nadrabiać zaległości. A Wy co polecacie, jak pójdę to od razu na coś dobrego :) Odpowiedz Link Zgłoś
elde23 Re: "Iwanow" nie-rewelacja. 20.03.09, 15:16 Naczytałem się bałwochwalczych recenzji, i poszedłem, licząc na tęgą ucztę, duchową oczywiście. Są w tym przedstawieniu perełki aktorstwa, niestety nieliczne. Dotyczą one jednak tylko starszego pokolenia aktorskiego/chociaż nie wszystkich/. Bardzo żałuję, ale młodzież, to porażka. Nienaganna dykcja, świetny ruch, i bezduszne odklepywanie wyuczonego tekstu. To nie są aktorzy, to wykonawcy /za pieniądze/. Andrzej Łapicki spoglądał na nich z melancholią, chyba dlatego, że "to ostatni, co tak poloneza wodzi". Osobna sprawa, to scenografia, a raczej totalny jej brak. Ja rozumiem, że kryzys, ale bez przesady. Na trzecim piętrze teatru jest wystawa poświęcona Horzycy. Są tam fotosy z przedwojennych spektakli. Scenografia też oszczędna, ale jaka! No to ponarzekałem, ale spektakl obejrzeć warto. Odpowiedz Link Zgłoś