Dodaj do ulubionych

Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy

25.09.10, 10:05
Nie jestem jakimś zwolennikiem palenia trawy, ale przyznaję jako psychiatra, że wywołuje nieporównywalnie mniejsze szkody niż alkohol. Powinny zostać zalegalizowane i opodatkowane !
Obserwuj wątek
    • Gość: gruby lolo Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 10:49
      Jak Amen w pacierzu. Tyle osób pali jointy, że po opodatkowaniu dziura budżetowa zmalała by o polowe w 2 lata.
    • Gość: Y Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: 94.75.121.* 25.09.10, 11:04
      Niby "nie szkodzi", ale...
      "32 lata, od 20 pali jointy" . Myślę że gdyby od 12 roku golił wódę to też byłby teraz bezrobotny i bezdomny.
      • Gość: mario Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.tktelekom.pl 19.01.14, 11:58
        jakby 20 lat walił wóde ,to juz by go nie było
    • Gość: Piotr Walczyc z narkomania IP: *.acn.waw.pl 25.09.10, 11:08
      Z narkomania trzeba walczyc a nia ja na wszelkie mozliwe sposoby promowac. Owszem sama marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkotykow. Czy ktos widzial narkomana zaczynajacego od heroiny? Poza tym marihuana nawet jesli nie szkodzi fizycznie to z pewnoscia zmienia psychike bioracego. Prosze zauwazyc, ze w zdecydowanej wiekszosci ludzie palacy marihuane to tak zwane `wolne ptaki`. Bez jakiegos wyraznego pomyslu na zycie, na utrzymaniie. Tylko impreza na calego. To zas z pewnoscia ma (i bedzie) mialo bardzo niekorzytsne skutki spoleczne. Przeciez Ci mlodzi ludzie za kilka lat nie beda potrafili odnalezc sie na rynku pracy, w zyciu. Kto bedzie ich wtedy utrzymywal? Kto bedzie pracowal na dobrobyt calego Panstwa?
      Czy nie mierzi Panstwa, ze czlowiek w sile wieku, skadinand inteligentny (przynajmniej na takiego wyglada) jako swoj adres zameldowania podaje dworzec kolejowy lub przyczepe campingowa?
      Owszem, byc moze nie nalezy karac wiezieniem osob posiadajacych `male` ilosci narkotyku na wlasny uzytek. Jednak z pewnoscia nalezy takie osoby pietnowac i nekac kolejnym zatrzymaniami na 48 godzin. Tak aby osoby te zrozumialy ze robia zle. Aby ich rodziny (rodzice) mieli swiadomosc, ze jesli nie zareaguja w pore to ich ukochane dzieci wpadna w szpony narkotykowego zniewolenia. W ten sposob mozemy uratowac (i pewnie juz uratowalismy) niejednego nastolatka(ke), ktrory z wlasnej glupoty lub za namowa kolegow postanowil zaeksperymentowac z narkotykiem.
      • Gość: Ehmmm Re: Walczyc z narkomania IP: *.196.201.92.threembb.co.uk 25.09.10, 11:32
        Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby karanie śmiercią za posiadanie i handel. Bez wyjątków. Wtedy, zapewne, ilość zdemoralizowanych, uzależnionych spadłaby szybko do zera. Oczywiście osoby pijące alkohol mogą spać spokojnie. Państwo zarabia na nich zbyt dużo, żeby zabijać kure znoszącą złote jajka. A co do sięgania po twarde narkotyki jako następstwo palenia marihuany, to jeśli się bedzie kierowało cały wysiłek na walkę z produkcją i handlem kokaina, heroiną, amfetaminą to może nie bardzo będzie po co sięgać? Aczkolwiek, patrząc na to co się dzieje w bogatszych państwach, posiadających sprawniejszy aparat ścigania, to wszystko gruszki na wierzbie.Po za tym, na marginesie, powinno się zacząć tworzyć specjalne oddziały policji do zbierania grzybów halucynogennych i wykrywania krzaków bieluni w przydomowych ogródkach. I na koniec -mczy ktoś zna wypadek PRZEDAWKOWANIA (nielegalnej) marihuany? Ja znam przypadek PRZEDAWKOWANIA (legalnego) dopalacza...Gdzie tu w tym wszystkim jest sens i logika? Chyba w lesie. Konopii.
        • s0ber Re: Walczyc z narkomania 26.09.10, 02:10
          Gość portalu: Ehmmm napisał(a):

          > Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby karanie śmiercią za posiadanie i hande
          > l. Bez wyjątków.

          Jeśli miałeś przy sobie kiedyś alkohol albo tytoń, to najlepiej od razu idź się zabić, no chyba że jesteś tylko tchórzliwym hipokrytą.

          Pozdrawiam. ;)
          • Gość: mala Re: Walczyc z narkomania IP: *.na5.pl 26.09.10, 12:23
            prawdopodobnie taki dosc srednio ogarniety jestes, ze zwyklej ironii nie dostrzegasz.
            • bojownik_wolnosci Re: Walczyc z narkomania 26.09.10, 17:45
              Wiedza a nie szczekanie na siebie:p
              pablonautic.blogspot.com/2010/07/potencja-uzalezniajacy-popularnych.html
              Czy prohibicja narkotyki ma sens??
              www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
              No i coś ze strony anty:
              www.radiopik.pl/gfx/radiopik/files/jasinskm/20_09_narkotyki.mp3
              Chciałbym zwrócić uwagę na tą audycje, która jak wiele innych przekazów medialnych nie odbiegła od "standardu".
              Zwracam się z prośba o zainteresowanie tym tematem, ale tak na serio, a nie tak jak zwykle (np swiat-narkotykow.blog.onet.pl/Marichuana,2,ID368953857,n ) .

              Z tej audycji nie wynika jakie dokładnie postulaty były postawione, są tylko ogólniki, szkoda ze zabrakło informacji o dilerze który nigdy nie pyta się czy masz skończone 18 lat, tak jak najczęściej bywa to w sklepach monopolowych.

              Przedstawię garść informacji które pomogą wam bardziej rzeczowo i na chłodno podejść do tego drażliwego tematu.
              medicalcannabis.weebly.com/2/category/zdrowie/1.html
              List do ministra Michała Boniego:
              www10.speedyshare.com/files/24133669/download/2010%2008.pdf
              W liście zawarto zbiór poszczególnych badań nad medycznym zastosowaniem konopi.

              O środkach odurzających inaczej:
              www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
              monar.info.pl/Article5506.html
              video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259#
              video.google.com/videoplay?docid=-3467974144865905259#

              Wiem że w naszym kraju dzięki zmasowanym bombardowaniu ludzi propagandą udało się uzyskać efekt narkofobii, więc informacje ukazujące kłamstwa na temat konopi czy tez innych obecnie zabronionych środków odurzających będą powodować oburzenie. Nie mniej jednak warto poruszyć ten temat.
              • sakoveba Nie walczyć! Dość już zła z tego wynikło. 11.10.10, 15:00

                Mówi, Jack Cole, emerytowany pułkownik amerykańskich służb antynarkotykowych, który w celu naprawienia zła, jakim okazało się rozkręcanie wojny z narkotykami, jeździ teraz po świecie i przekonuje rządy do legalizacji posiadania substancji psychoaktywnych:

                www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw
      • Gość: matkaboskabolesna Re: Walczyc z ciasnym umysłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.10, 12:13
        Znam kolesia,którego starzy pili,on sporo pił wódki i wiesz co?A no bierze amfetaminę i popija gorzałą .Wniosek? Zaczął od alkoholu i kończy na twardych dragach.
        • sakoveba Re: Walczyc z ciasnym umysłem 11.10.10, 16:38
          Solidne i wieloletnie badania socjologiczne nad losami życiowymi dużej losowo wybranej próbki nastolatków (216 osób) bardzo intensywnie używającymi marihuany wykazały, że nie jest prawdziwa obiegowa opinia, że "marihuana jest wstępem do mocniejszych rzeczy".

          Tu są zebrane wszystkie poważniejsze badania prowadzone na temat Gateway Drug Theory (teoria narkotyku inicjującego):


          en.wikipedia.org/wiki/Gateway_drug_theory#Cannabis

          Konkluzje są obalające dla tej teorii.
      • Gość: Kowal Re: Walczyc z narkomania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.10, 12:59
        Nie koniecznie wolne ptaki. Wolne ptaki walczą, ponieważ mają mniej do stracenia. Ja prowadzę firmę w której pracuje prawie 100 osób i również palę dość regularnie od 15 lat. Tak samo jak moi znajomi często poważni ludzie z dużymi firmami czy zajmujący wysokie stanowiska w różnych korporacjach. Więc nie zgadzam się z tezą, że palacze marychy to tylko wolne ptaki i hipisi. Powoli pokolenia palaczy trawki zamieniają się w statecznych ludzi i może coś wybuchnąć w świadomości tak jak przewiduje Pani na końcu artykułu.
        • Gość: piotr Re: Walczyc z narkomania IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 11.10.10, 12:09
          co moze wybuchnac?

          paru studentow, licealistów kilku pracownikow korporacji i "powazni ludzie z duzymi firmami" zrobia jakas rewolucje?

          ludzie którzy sraja ze strachu na mysl o dolku 48h na policji?

          nie badz smieszny - tak jak p. Kozakiewicz ktora przewiduje "rewolucje"
      • Gość: Wloczykij1979 menele pija i sa wolni,obrotni młodzi palai siedza IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 19:10
        > ze zauwazyc, ze w zdecydowanej wiekszosci ludzie palacy marihuane to tak zwane
        > `wolne ptaki`. Bez jakiegos wyraznego pomyslu na zycie, na utrzymaniie. Tylko
        > impreza na calego.
        Większość osób, które znam, a które palą trawke to bardzo obrotni i dobrze sytuowani ludzie. Za to wśród ofiar życiowych nikt nie pali. Powiedziałbym więcej. Jak patrzę na meneli to żaden z nich nie pali trawy. Wszyscy łoją wódkę.
      • pucu_sr Re: Walczyc z narkomania 25.09.10, 20:00
        8 lat pale - skończyłem renomowane liceum. zdałem maturę, obroniłem licencjat. obroniłem magistra. po 2 miesiącach dostałem staż(tak późno tylko i wyłącznie z powodu formalności) a DOSTAJE też propozycje pracy. Mam przyjaciół. Różne zajęcia. Czuje się dobrze nie biorę nic innego. Piwo pije, lubię Bacardi lub jakiegoś whiskacza - rozpuszczalników czy denaturatu nie tykam. A jedyne czego się boje to policja.
      • Gość: krzychu2707 Re: Walczyc z narkomania IP: *.cpe.marton.net.pl 25.09.10, 23:20
        A może byś tak Piotrek pozwolił "każdemu" człowiekowi pozwolił wybrać co chce robić samemu. Bo Twoja teoria prowadzi do tego, że ludzie mają robić tylko i wyłącznie to co narzuci im ktoś z góry. Raczej wątpie, że jak twierdzisz "uratowałeś" kogoś zatrzymaniem na 48 h, nie jest piętnowanie, a raczej totalny idiotyzm, którego nie możesz pojąć. Nikt z Wolnych Konopii nie chce dopuścić do tego by dzieci wpadały w "szpony narkotykowego szaleństwa". Jeśli narkotyki o których tu mowa byłyby legalne - dzieci miałyby większy problem z ich zakupem niż teraz! Ogólnie to 3maj się i pozdrów wszystkich w domu :*
      • slawekpl Re: Walczyc z narkomania 25.09.10, 23:38
        Piotrze! tutaj nie chodzi o promowanie tylko o zalegalizowanie. Marihuana "wypromowala" sie sam setki lat temu. Chodzi o to zeby nie kryminalizowac uzytkownikow.
        Druga glupotetez tak sobie rzucasz na forum: Marihuana nie jest pierwszym krokiem do ciezkich narkotykow. Powtarzasz bzdety, ktore sa juz dawno nie wazne. Tak widzialem narkomanow zaczynajacych od heroiny i na heroinie konczacych.
        Z pewnoscia Marihuana ma wplyw na psychike, ale Ty jak widze nie uzywajac jej tez masz cos z ta twoja psychika gdyz inaczej nie wypisywalbys takich farmazonow...
        Wolni ptacy: bo takich sie pokazuje i o takich sie mowi. Wiekszosc pali w spokoju aby sie wyrelaksowac i nie obnosi sie z tym.
        Nie boj sie -osoby palace bardzo dobrze na siebie zarabiaja i panstwo im nie musi niczego darowac.
        Kokluzja: jak wszedzie sa skutki uboczne ale przy marihuanie jest ten wyjatek, ze sa o wiele mniejsze jak przy alkoholu (nie alkoholizmie) i paleniu papierosow...
        I nie pisz tak kiczowato-patetycznie jak "wpadna w szpony narkotykowego zniewolenia" - to jest tylko smieszne.....
        • lmblmb Trochę tak, trochę nie 27.09.10, 09:03
          slawekpl napisał:

          > Piotrze! tutaj nie chodzi o promowanie tylko o zalegalizowanie. Marihuana "wypr
          > omowala" sie sam setki lat temu.

          Dokładnie, za późno na prohibicję.

          > Druga glupotetez tak sobie rzucasz na forum: Marihuana nie jest pierwszym kroki
          > em do ciezkich narkotykow. Powtarzasz bzdety, ktore sa juz dawno nie wazne.

          Nie do końca. Nie jest prawdą, że zły diler wciska dzieciom białe proszki, bo ludzie palący skręty gardzą takimi rzeczami. Ale sam widziałem w swoim środowisku taką rzecz: mniej niedostosowani palili trawę, bardziej chorzy psychicznie przerzucali się po jakimś czasie na cięższe rzeczy. Szczególnie kiedy mieli problemy, do których mieli skłonność, bo jest odwrotnie niż piszesz poniżej: palacze to ludzie z problemami, a nie zwykli, przeciętni obywatele.

          > Z pewnoscia Marihuana ma wplyw na psychike, ale Ty jak widze nie uzywajac jej
          > tez masz cos z ta twoja psychika gdyz inaczej nie wypisywalbys takich farmazono
          > w...

          Ad personam, to takie maluczkie.

          > Wolni ptacy: bo takich sie pokazuje i o takich sie mowi. Wiekszosc pali w spoko
          > ju aby sie wyrelaksowac i nie obnosi sie z tym.

          Znam inną "większość".

          > Nie boj sie -osoby palace bardzo dobrze na siebie zarabiaja

          O, to już zupełna nowość.

          > Kokluzja: jak wszedzie sa skutki uboczne ale przy marihuanie jest ten wyjatek,
          > ze sa o wiele mniejsze jak przy alkoholu (nie alkoholizmie)

          Nie jest prawdą jakoby. Alkohol stosowany z umiarem (jedno małe piwo dziennie) jest mniej szkodliwy niż MJ.
      • s0ber Re: Walczyc z narkomania 26.09.10, 02:47
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Z narkomania trzeba walczyc a nia ja na wszelkie mozliwe sposoby promowac. Owsz
        > em sama marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkoty
        > kow. Czy ktos widzial narkomana zaczynajacego od heroiny?

        Ja nie znam nikogo, kto zaczynałby od marihuany (pomijam w ogóle fakt, że to nie ma żadnego znaczenia), za to znam wiele osób, które zaczynały od alkoholu (praktycznie to każdy zaczyna od alkoholu) i albo na nim poprzestały albo zaczęły także palić, czy tak jak ja, rzuciły alkohol i tylko palą. Ja tak zrobiłem, bo nie chcę brać twardych narkotyków, a za taki uznaję alkohol.

        > Poza tym marihuana na
        > wet jesli nie szkodzi fizycznie to z pewnoscia zmienia psychike bioracego. Pros
        > ze zauwazyc, ze w zdecydowanej wiekszosci ludzie palacy marihuane to tak zwane
        > `wolne ptaki`. Bez jakiegos wyraznego pomyslu na zycie, na utrzymaniie.

        Na jakiej postawie wysuwasz takie twierdzenie? Masz jakieś dane na ten temat? Poza tym zmiany w psychice objawiają się zmianami w mózgu, więc jeśli nie ma zmian fizycznych, to psychicznych też nie będzie.

        Dalszych Twoich głupot nie chce mi się cytować i odpowiadać na nie z osobna, bo szkoda na to czasu. Poza tym... ja palę i mam stałą pracę, mam gdzie mieszkać, żyję na własny rachunek, wierz mi, że mam pomysł na życie, mam kobietę, którą kocham i która tę miłość odwzajemnia, czy zatem jestem jakimś wyjątkiem? Nie sądzę. Tym bardziej, że mam wielu palących znajomych, trzech z nich jest doktorantami na uczelni technicznej, studiowałem z nimi. Tak, ja "narkoman", studiowałem, ciekawe co? Reszta moich znajomych także nie bierze twardych narkotyków, podobnie jak ja. Czy oni też stanowią jakieś wyjątki? Czy ja razem z nimi jestem częścią jakiejś enklawy i nic o tym nie wiem? Nie wydaje mi się.

        Poczytaj jeszcze mądralo o negatywnych skutkach używania w naszej kulturze alkoholu i nikotyny. Dowiedz się, jakie żniwo zbierają oba te narkotyki. Poczytaj o celowym skażaniu tytoniu substancjami uzależniającymi. Wyjdź na ulice i popatrz na tych wszystkich meneli i pijaczków wystających w bramach, śpiących na przystankach i roznoszących alkoholowo-tytoniowy fetor w środkach komunikacji miejskiej, posłuchaj jak pijana młodzież drze mordy i rozwala przystanki, szczególnie w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę, jak się leję po tych swoich tępych mordach. Zresztą... a propos bójek, to dziś ok. 22:00 pomagałem w tramwaju facetowi, który zwrócił uwagę jakiemuś nawalonemu dresiarzowi, kiedy ten zaczął palić papierosa, bo dresiarz oczywiście rzucił się nań z pięściami. Gdyby palił zioło, to byłoby niemożliwe. Po prostu nie da się być agresywnym pod wpływem THC. Jeśli nie wierzysz, to zapal, bo zapewne nigdy tego nie robiłeś, co moim zdaniem automatycznie odbiera Ci prawo pisania o cannabis. I zauważ, że z tego wszystkiego jasno wynika, że problemem jest alkohol, nie marihuana, bo ona do niczego złego nie prowadzi, nawet jeśli ktoś potem zacznie walić po kablach, to to będzie jego decyzja, głupia decyzja, i obwiniać za nią należy tylko taką osobę. Jak ktoś kogoś zabije, to nie wini się noża, tylko sprawcę. Tak samo za uzależnienie należy winić sprawcę, czyli tego, który ćpał i się uzależnił, bo to jego wina. I to już jest dlań dostatecznie surowa kara, bo uzależnienia fizyczne mają to do siebie, że pozostają z nami do końca życia, jeśli w nie popadniemy. Alkohol oczywiście uzależnia fizycznie. Marihuana może uzależnić tylko psychicznie, choć ja martwiłbym się raczej o uzależnionych od TV, bo jest to właśnie jest medium, które bez wątpienia powoduje jedne z poważniejszych szkód na umyśle, potem ludzie, tacy jak Ty, wypisują takie androny.

        Jeju... aż przeczytałem Twój post jeszcze raz i nie mogę się nadziwić, jak płytka jest Twoja wyobraźnia i jak małą masz wiedzę o konopiach, czerpaną zapewne z TV i krążących w przekazie ustnym stereotypów, w przeciwnym wypadku nie mógłbyś napisać tylko kłamstw.
      • kowal75 Re: Walczyc z narkomania 26.09.10, 10:13
        nawet jeśli jesteś przeciwny legalizacji maryśki (chociaż jak poczytać Twoje słowa to naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz, tak poza tym wszystkie badania dowodzą, że legalizacja miękkich narkotyków powoduje znaczne zmniejszenie używania chemii typu amfa czy koka, czyli przeciwnie do tego co piszesz),to powinieneś być za delegalizacją alkoholu. taki trochę banał, ale żal, że nie zdajesz sobie z tego sprawy.
      • med555 Re: Walczyc z narkomania 26.09.10, 11:55
        Po pierwsze wszystko zaczyna się od alkoholu a nie od marihuany. Poza tym do palenia marihuany skłonni są bardziej ludzie inteligentni i to co piszesz o jej palaczach, że są:
        "Bez jakiegos wyraznego pomyslu na życie, na utrzymaniie. Tylko impreza na calego." to widać, że mało wiesz o tych ludziach i raczej powtarzasz opinie z niedzielnych gazetek katechetycznych niż żebyś znał temat z doświadczenia. Największe spustoszenie w głowach powoduje przedawkowany alkohol i to należy ludziom uzmysławiać.
      • Gość: Gonz Re: Walczyc z narkomania IP: *.jmdi.pl 26.09.10, 13:24
        Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym jakim jesteś laikiem w tym temacie i jak bardzo mózg wyprały Ci media. Pozdrawiam.
      • twardy_matek Re: Walczyc z narkomania 27.09.10, 00:34
        @Piotr

        Z narkomanią trzeba walczyć tak samo ze złym prawem. Jeśli ma pan wątpliwości czy prawo jest złe polecam przeczytać uzasadnienia do projektu zmian ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości ( bip.ms.gov.pl/projekty/proj100427a.rtf ) oraz przez Wolne Konopie ( www.wolnekonopie.pl/images/stories/ftpupload/100tys/projektustawy.pdf ).
        Takie próby wprowadzenia zmian nie są promocją narkomanii, ale krokami w kierunku naprawy istniejącego stanu rzeczy.
      • Gość: stary_tramwaj Re: Walczyc z narkomania IP: *.99.wv.cust.t-mobile.co.uk 27.09.10, 08:51
        > em sama marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkoty
        > kow.

        "Teoria przejścia", o której piszesz, została obalona ponad 30 lat temu. Poczytaj coś, zanim zaczniesz się wymądrzać.
      • lmblmb Skąd pewność, że rodziców to obchodzi? 27.09.10, 08:55
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Z narkomania trzeba walczyc a nia ja na wszelkie mozliwe sposoby promowac. Owsz
        > em sama marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkoty
        > kow. Czy ktos widzial narkomana zaczynajacego od heroiny?

        Nie, ale od kokainy to zdecydowanie. Żaden kark wdychający "koks" nie zaczął od skrętów.

        > Poza tym marihuana nawet jesli nie szkodzi fizycznie to z pewnoscia zmienia psychike bioracego.

        Tak, ale zarówno w sposób niebezpieczny, jak i terapeutyczny. Niestety ta prawda nie dociera do użytkowników.

        > Prosze zauwazyc, ze w zdecydowanej wiekszosci ludzie palacy marihuane to
        > tak zwane `wolne ptaki`. Bez jakiegos wyraznego pomyslu na zycie, na utrzymaniie. Tylko
        > impreza na calego. To zas z pewnoscia ma (i bedzie) mialo bardzo niekorzytsne s
        > kutki spoleczne.

        Jest tak, jak piszesz. Dla wielu tych ludzi MJ to ucieczka przed problemami. Niestety w polskim społeczeństwie trudno komuś wytłumaczyć, żeby poszedł do psychologa, bo to źle brzmi.

        > Aby ich rodziny (rodzice) mieli swiadomosc, ze jesli nie zareaguja w pore t
        > o ich ukochane dzieci wpadna w szpony narkotykowego zniewolenia.

        Skąd pewność, że rodziców to obchodzi?
      • Gość: hakon666 Bzdura panie kolego IP: 217.147.243.* 27.09.10, 13:54
        seria półprawd albo w ogóle wypowiedzi nie mających sensu:

        "marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkotykow" - po pierwsze wynika to z tego że marihuana jest nielegalna a nie inaczej, Marihuana nie jest nielegalna dlatego że jest groźna lecz jest groźna bo jest nielegalna - jeśli małolat słyszy latami jakie to zło i twego próbuje to wie że go okłamywano stąd prosta konkluzja że pewnie go okłamywano także w kwestii ciężkich narkotyków. chodzi o tzw "przekrocenie progu legalności" poczytaj o tym w fachowej literaturze.

        "Czy ktos widzial narkomana zaczynajacego od heroiny?" - tak, niejednego. Spośród osob siegających po marihuanę (np na studiach) jedynie 2-4 procent sięge dalej po twarde dragi więc jest to bład statystyczny. To tak jakbyś głosił że od wypicia jednego piwa na pewno skończysz na denaturacie.

        "mlodzi ludzie za kilka lat nie beda potrafili odnalezc sie na rynku pracy, w zyciu" - juz się o nich nie bój, owszem może znajdą się jacys podatni na paranoje i stany lękowe ale to juz w nich jest i tak a marihuana jedynie te lęki eksponuje. Nikt Ci tego nie powie ale w każdej korporacji, urzędzie i innych tzw porządnych instytucjach byli, sa i będą normalni ludzie, którzy bardziej bądź mniej regularnie palą. a do tego płaca podatki, biora udział w wyborach i wychowuja dzieci. Tylko że nic i o tym nie mówia bo bys ich powsadzał do więzienia.

        "Czy nie mierzi Panstwa, ze czlowiek w sile wieku, skadinand inteligentny (przyn
        > ajmniej na takiego wyglada) jako swoj adres zameldowania podaje dworzec kolejow
        > y lub przyczepe campingowa?" - mnie zupełnie nie. podaje doskonałe uzasadnienie takiego stanu rzeczy - żyje w pańswte gdzie istnieją kretyńskie przepisy więc w sprytny sposób je omija.

        a najlepsze jest to:
        "z pewnoscia nalezy takie osoby pietnowac i nekac kolejnym zatrzymaniami na 48 godzin" -brawo! i jeszcze chłostą i lochem.l Za mało do roboty maja nasi dzielni policjanci prawda? lepiej żeby spędzali czas na bzdurach i właśnie "nękaniu" obywateli (bo nie wiem czy wiesz ale za takim zatrzymaniem idzie np konieczność przeszukania mieszkania) zamiast ich chronić przed prawdziwymi przestępcami. Jak Ci ktoś ukradnie samochód lub pobije w biały dzień i jak na pytanie "gdzie była wtedy policja?" usłyszysz "wypełniała protokół aresztowania groźnego przestepcy z 0,2g marihuany" to może się zastanowisz nad tym. Oczywiście nie zycze nikomu nieszczęścia. Wolałbym żebys to zrozumiał bez jakichs drastycznych sytuacji. Pozdrawiam.
        To nie narkotyki są złe tylko ludzie są głupi.
      • Gość: pepe nie znasz się, to zamilcz, tak? IP: *.toya.net.pl 11.10.10, 10:20
        bo ja z kolei znam dziesiątki osób, które tak jak ja palą i bedą palić trawkę tak jak ty zaśmiecasz swój "mózg" wódą i nie mają najmniejszej ochoty sięgac po jakieś gó... w stylu hera czy koka...więc po kiego powtarzasz bzdury, które ktoś ci wmówił i w nie wierzysz?
        • Gość: zdziwiona Re: nie znasz się, to zamilcz, tak? IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.10, 13:16
          a skąd wiesz, że on pije? czy każdy w Polsce pije, pił lub będzie pić?
      • Gość: mrarm Re: Walczyc z narkomania IP: *.chello.pl 11.10.10, 11:35
        Każdy narkoman zaczynał od bardzo popularnego narkotyku, jakim jest alkohol.
      • sidian Re: Walczyc z narkomania 11.10.10, 11:56
        > Z narkomania trzeba walczyc a nia ja na wszelkie mozliwe sposoby promowac. Owsz
        > em sama marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkoty
        > kow. Czy ktos widzial narkomana zaczynajacego od heroiny?

        Tak. Za to widzialem tylko jedna, ktora z trawy przerzucila sie na ciezszy kaliber. Na takiej samej zasadzie z papierosow sie mozna na ciezkie narkotyki przerzucic.

        > Poza tym marihuana na
        > wet jesli nie szkodzi fizycznie to z pewnoscia zmienia psychike bioracego. Pros
        > ze zauwazyc, ze w zdecydowanej wiekszosci ludzie palacy marihuane to tak zwane
        > `wolne ptaki`. Bez jakiegos wyraznego pomyslu na zycie, na utrzymaniie.

        Jak kazda uzywka, alkohol, papieros, czekolada, kawa. Kazda z nich wplywa na psychike zarowno w krotkim jak i w dlugim przedziale czasowym. Pozniejsza teza jakoby marihuana robila z ludzi osoby niezdatne do zycia w spoleczenstwie jest bledna. Marihuana jest promowana jako czesc pakietu i w znacznej mierze przynalezna konkretnej grupie spolecznej zwiazanej z reggae. Ta subkultura charakteryzuje sie opisanymi przez Ciebie cechami, a marihuana jest tylko jej elementem. Stad takie wrazenie.

        > Czy nie mierzi Panstwa, ze czlowiek w sile wieku, skadinand inteligentny (przyn
        > ajmniej na takiego wyglada) jako swoj adres zameldowania podaje dworzec kolejow
        > y lub przyczepe campingowa?

        Mniej wiecej w podobnym stopniu jak Michal Drzymala. Przyczyna podania takiego adresu jest w tekscie wyjasniona, chodzi o walke z systemem. Takiej osobie nie mozna doreczyc wezwania, listu poleconego itp.

        > Owszem, byc moze nie nalezy karac wiezieniem osob posiadajacych `male` ilosci n
        > arkotyku na wlasny uzytek. Jednak z pewnoscia nalezy takie osoby pietnowac i ne
        > kac kolejnym zatrzymaniami na 48 godzin.

        48 godzin nie jest narzedziem do nekania czy penalizacji.

        Dla mnie osobiscie obrzydliwie obludne jest panstwo, ktore promuje dwa z wielu narkotykow, sciaga z nich drakonski haracz, a zamyka w wiezieniu za inne. Nalezy podjac jednoznaczna, spojna decyzje - zalegalizowac narkotyki jako takie (z wylaczeniem najbardziej szkodliwych srodkow chemicznych) albo zdelegalizowac papierosy i alkohol. Tymczasem z akcyzy papierosowej lata sie dziure budzetowa zamiast zgodnie z ustawa przeznaczac ja na badania nad rakiem pluc i leczenie go, z akcyzy alkoholowej oplaca sie emerytury zamiast profilaktyke i leczenie uzaleznien alkoholowych. Obluda i ohyda.
      • Gość: qrdi Re: Walczyc z narkomania IP: 64.208.49.* 11.10.10, 16:07
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Z narkomania trzeba walczyc a nia ja na wszelkie mozliwe sposoby promowac. Owsz
        > em sama marihuana nie szkodzi ale jest pierwszym krokiem do `ciezszych` narkoty
        > kow. Czy ktos widzial narkomana zaczynajacego od heroiny?

        To co napisałeś jest kolejnym dowodem iż marihuana powinna zostać zalegalizowana ale pod warunkiem kontrolowanej sprzedaży. Slogan pt. "marihuana jest pierwszym krokiem do cięższych narkotyków" jest niedorzeczny, podobnie można to przypiąć do alkoholu, niestety kupując alkohol nie idziesz do dilera a do sklepu prawda? a on takiego chłoptasia w try miga może przekręcić np. na speeda a później to już z górki na pazurki leci.

        Pros
        > ze zauwazyc, ze w zdecydowanej wiekszosci ludzie palacy marihuane to tak zwane
        > `wolne ptaki`. Bez jakiegos wyraznego pomyslu na zycie, na utrzymaniie. Tylko
        > impreza na calego. To zas z pewnoscia ma (i bedzie) mialo bardzo niekorzytsne s
        > kutki spoleczne. Przeciez Ci mlodzi ludzie za kilka lat nie beda potrafili odn
        > alezc sie na rynku pracy, w zyciu.

        I znowu ten sam zarzut można przypiąć do alkoholu. Czy masz pojęcie ile managerów, profesorów i innych wykształconych ludzi świetnie radzących sobie w życiu pali marję ??
      • Gość: Ciech34 Re: Walczyc z narkomania IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 05:47
        Teoria o pierwszym kroku została już dawno obalona. CO do zmiany psychiki, to właśnie dlatego marihuana jest używką. Uogólniasz, to że ktoś pali sobie trawkę, nie implikuje tego, że nie poradzi sobie na rynku pracy. Według kilku klasyfikacji szkodliwości używek, marihuana oraz ekstazy są jednymi z najbezpieczniejszych używek, w tych samych klasyfikacjach, alkohol i nikotyna uznane zostały za bardzo szkodliwe.
        CO do procedury 48h, i zarabianiu na dobrobyt tego Państwa Policyjnego, to ja osobiście postanowiłem, że co miesiąc wydam przynajmniej o złotówkę więcej na używki, niż mój pracodawca wpłaci podatku za mnie do US oraz ZUSu. Tak więc zasilam relatywnie dużymi pieniędzmi rynek czeski. Tylko dlatego, że Czesi myślą rozsądnie w przeciwieństwie do nas, już od roku mają legalizację i Republika Czeska nie pogrążyła się w chaosie.

        A "zarabiający za dobrobyt państwa Polskiego", muszą liczyć się z tym że Art. 62, czyści polski budżet, bez sensu.
      • Gość: niktInny Re: Walczyc z narkomania IP: *.tczew.vectranet.pl 23.04.11, 15:24
        Bzdury. Leczę się u psychiatry na psychozy i nic lepiej mnie nie uspokaja i wycisza niż marihuana.
        Większość przepisanych dla mnie leków nawet w końskich dawkach nie zbliża się do efektu wywołanego przez jedno zaciągniecie się marihuaną. Aby funkcjonować w społeczeństwie ryzykuję więzieniem, gdzie tu logika w sposobie myślenia państwa.Jak nie chcecie jej legalizacji to chociaż pozwólcie używać nam jej w celach leczniczych! Dajcie nam szanse na normalne życie, a nie obowiązek trucia się nieefektywnymi lekami gdyż alternatywa jest nielegalna !
    • Gość: dziadek Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: *.xdsl.centertel.pl 25.09.10, 11:25
      To tylko bydełko wychowane bezstresowo i bez bata.Macie dopalacze to możecie się truć.
    • Gość: Dziki Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 11:50
      "Wiele osób pali jointy więc trzeba to zalegalizować" - co za głupi powód na usprawiedliwianie swojej narkomani. A argument o odciążaniu policji która prowadzi wiele takich spraw to już mnie w ogóle rozwala.
      Wiele osób gwałci też małe dzieci. Czy to też trzeba zalegalizować ?
      Jeśli ktoś ma 32 lata i od 20 lat pali trawę, to to już nie jest przyjemność tylko uzależnienie, a więc taka osoba jest de facto zadeklarowanym narkomanem. Uzależnionym od lżejszego narkotyku ale jednak narkomanem.
      Dlatego ja nie zgadzam się z argumentami tej całej Inicjatywy Wolne Konopie-marihuana jest nielegalna w naszym kraju i jeśli zdecydowałeś się jej używać a zostałeś złapany no to ZONK, lądujesz w pudle. Zero tolerancji i wyrozumiałości. I gdyby dotyczyło to również mojego syna, to też bym był za tym, żeby dla otrzeźwienia i zastanowienia się nad tym co robi, spędził trochę czasu w pudle. Bo skoro uważałby się za dorosłego żeby przypalić, to niech pozna również drugi koniec przysłowiowego kija.
      A wyzywanie mnie od faszystów i debili mnie nie bierze, więc sobie darujcie.
      • Gość: tpepe Masz swoje racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 12:05
        Ależ oczywiscie masz swoje racje. Palenie marihuany czesto zastepuje realne rozwiazywanie problemow, jak inny kolega powiedzial, czesto palacze to wolne ptaki, nastawione lekko aspolecznie. Calkowita racje, pozostaje tylko kilka ale:
        Moze czesc niebieskich ptakow, ktore dzis pija legalna wode i agresywnie szaleja wieczorami na naszych ulicach siegnelo po uzywke tonizujaca? Spoleczenstwo nie jest "maszyna prosta" jak dzwignia i zakazanie jakiegos zachowania nie spowoduje, ze czlowiek aspoleczny stanie sie nagle ojcem katolickiej rodziny. Koledzy "konserwatywni" jak zwykle cechuja sie sporym brakiem wyobrazni. Tak jak wolne ptaki jej nadmiarem.
        Jesli zas chodzi o tzw. przydatnosc spoleczna, to nie chwalcie dnia przed zachodem slonca. Nigdy nie wiadomo, kto do czego dojdzie.
        • cowgirl_ride Re: Masz swoje racje 25.09.10, 13:08
          Każy ma swoje racje ale...Sądzę, że problem leży nieco z boku. Podstawową kwestią jest niekonsekwancja prawa (czyli państwa), to wyzwala bunt.
          Podstawową niekonsekwencją jest to, że zarówno alkohol jak i tytoń są legalne choć szkodliwe. Czym różni się osobnik uzależniony od narkotyków od innego, uzależnionego od alkoholu? Tylko rodzajem uzależniacza. Wiadomo powszechnie do czego doprowadził zakaz proidukcji i sprzedaży alkoholu w USA...Stąd jasne jest, że prohibicja nie wchodzi w grę.
          Piętnastolatek nie może kupić ani papierosów ani alkoholu legalnie ale może się nawalić jak bombowiec i jarać jak lokomotywa i pozostaje bezkarny.
          Inny narkotyk, morfina, jest stosowany w medycynie. Legalnie.
          Kodeksowe zastrzeżenie, że mozna odstąpić od karania za posiadanie jest, de facto, luka prawną. Albo karzemy za posiadanie nawet okruchów albo nie. Nie ma zmiłuj.
          Z kolei, jeśli spozywanie alkoholu jest legalne, to popełnienie wykroczenia lub przestępstwa pod jego wpływem, nie może stanowić okoliczności obciążającej. Kierowanie pojazdem pod wpływem tegoz, jest. Ja, oczywiście, rozumiem dlaczego ale z logicznego punktu widzenia jest to niekonsekwencja. Są lekarstwa, których ulotki ostrzegają o tym, że ich wpływ na zachowanie kierującego pojazdem, może być niebezpieczny ale jeśli ktoś zostanie zatrzymany do kontroli drogowej i będzie pod wpływem np. sporej dawki leków przeciwbólowych, nie można go karać za to, że je zażył. To też, niekonsekwencja.
          Przykładów podobnych niekonsekwencji w prawie jest sporo, nie tylko w sferze, o której mowa.
          Choćby dopuszczenie do legalnego obrotu, dopalaczy. Czymże się one różnią w swoim działaniu od marihuany? Potworna niekonsekwencja.
          Ponadto, polski system sądownictwa nie ma odpowiednich narzędzi do ścigania posiadaczy drobnych ilości. Tu powinna działać zasada sądu doraźnego. Złapany na posiadaniu w przeciągu 24 godzin bez dochodzenia, bo czego tu dochodzić, powinien zostać skazany na np. dwa tygodnie aresztu. Jestem zwolenniczką szybkiej i nieuchronnej kary odosobnienia (nawet niewielkiej). To jest najlepsza nauczka.
          Osobnym zagadnieniem jest wpływ leczniczego działania marihuany w przypadku niektórych chorób. To jest fakt i nie ma co kruszyć kopii. Jak wspomniałam, najlepszym przykładem wykorzystania narkotyku w medycynie jest morfina (wyabstrahowana, w stanie czystym, ponad 200 lat temu!). W tym przypadku chodzi o to, żeby nie wylewac dziecka z kąpielą.
          • Gość: puszekokruszek obywatele są dla prawa, czy prawo dla obywateli? IP: *.chello.pl 25.09.10, 14:11
            Piszesz, że prohibicja nie wchodzi w grę, a dalej, że jesteś za karaniem za posiadanie, czyli ją popierasz^^ Abstrahując- Jak to się dzieje, że wszyscy wiedzą, że prohibicja nie działa, a jednak ją popierają?
            Niekonsekwencja prawa, to jedna rzecz; drugą rzeczą jest jego rola: Czy to obywatele są dla prawa, czy prawo dla obywateli? Istnieją dobre przepisy, ale istnieją też "martwe przepisy" czy głupie. W tym wypadku wszystkie doświadczenia pokazują, że zakaz posiadania jest zwyczajnie głupi. Nawet tam gdzie wprowadzono za to karę śmierci nie ukrócono tego "procederu". Z drugiej natomiast strony tam, gdzie odstępują od kryminalizacji posiadania wszelkie liczby mówią, że zmniejsza się zarówno spożycie jak i liczba uzależnionych.
            Jak dla mnie problem też i leży troszkę dalej- czym tak na prawdę ma się zajmować "rząd"? Ma budować drogi, kontrolować i administrować, czy zaglądać obywatelom do kieszeni? Zapewniać sprawną komunikację, czy wychowywać dzieci? /Jakże ciekawym i wszechstronnym argumentem są dzieci;D/
            • kowal75 Re: obywatele są dla prawa, czy prawo dla obywate 26.09.10, 10:33
              proszę państwa, mieszkamy w unii europejskiej. u naszych sąsiadów nikt sobie nie zawraca głowy ludżmi z getem w kieszeni i wystarczy przejść przez granicę (a jesteśmy w szengen) i palić do woli. prohibicja jest bez szans.
          • Gość: Dziki Re: Masz swoje racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 14:22
            Czym różni się osobnik uzależniony od narkotyków od innego, uzależnionego od alkoholu?

            Ano tym, że pierwszy narąbał się czymś co jest nielegalne a drugi legalem. Pierwszy pójdzie siedzieć jak go złapią a drugi następnego dnia (albo i później) będzie miał legalnego kaca giganta.

            Inny narkotyk, morfina, jest stosowany w medycynie. Legalnie.

            Tu się z Tobą nie do końca zgadzam-owsze, morfina jest stosowana w medycynie legalnie, ale służy tam nie do oszałamiania się a do: 1) uśmierzania bólu, i jest to środek niejako ostateczny, np. w przypadkach ostatniego stadium choroby nowotworowej 2) dawniej służyła do znieczulania pacjentów przed i w trakcie operacji. I przynajmniej w znanych mi szpitalach nikt nie używa jej do wprowadzanie się w stan odmiennej świadomości.

            Przykładów podobnych niekonsekwencji w prawie jest sporo, nie tylko w sferze, o której mowa. Choćby dopuszczenie do legalnego obrotu, dopalaczy. Czymże się one różnią w swoim działaniu od marihuany?

            To nie do końca jest prawda-dopalacze nie zostały dopuszczone do obrotu, sprzedające je osoby wykorzystują lukę prawną, która nie przewidziała że mogą istnieć substancje które NIE BĘDĄC NARKOTYKAMI, działają w podobny do nich sposób-uzależniają i powodują spustoszenie w organiźmie a w niektórych przypadkach śmierć. Ostatnio były takie przypadki.
            Jak zapewne wiesz, wymiar sprawiedliwości i policja starają się aby takie środki zostały uznane za nielegalne. Powodem jest to, że ich skład nie został w żaden sposób poddany długofalowym badaniom lekarskim i nie wiadomo jak wpływają one na ludzki organizm. Kupując jeden z takich specyfików nie wiesz z czego się on składa i czy jego zażycie najpierw Cię oszołomi czy zabije. A bierze się to z tego, że są one produkowane niemal chałupniczymi metodami i ich skład zależy tylko i wyłącznie od produkującego je chemika.

            I zgadzam się z Tobą w tym przydługim poscie, że złapani na używaniu "miękkich" narkotyków powinni trafać przed Sąd błyskawicznie, ale czy powinny być orzekane TYLKO kary więzienia czy np. prace społeczne lub praca w hospicjach, pozostawiam do dyskusji. Ale przynajmniej na razie, dopóki prawo jest takie jakie jest, za posiadanie i/lub używanie narkotyków trafisz za kraty. I nie sądze aby Rząd/Państwo dał/dało się uwieść pięknym słowom uzależnionych, że będzie z tego dodatkowy wpływy do budżetu. Gdyby tak było, to w pierwszym rzędzie opodatkowano by burdele i prostytucje. A jednak nikt tej działalności nie opodatkowuje, choć podobno "Pecunia non olet".

            Pozdrawiam serdecznie
            • wloczykij1979 Re: Masz swoje racje 25.09.10, 19:22
              Dziki, możesz mi wytłumaczyć jakie są właściwie negatywne skutki używania marihuany? Z tego co wiem to długie używanie osłabia pamięć. Chyba to wszystko.
              • Gość: Janek Re: Masz swoje racje IP: *.chello.pl 11.10.10, 23:45
                Palę 12 lat. Pracuję w dużej korporacji, zarabiam nieźle (1 praca po studiach). Pamięć mam lepszą niż moja dziewczyna, pewnie dlatego, że ćwiczę mózg (od zawsze dużo czytam), czasem g ram w szachy lub gomoku. Interesuję się wieloma rzeczami - zwykle dość chaotycznie i po łebkach poznaję mnóstwo zagadnień (to typowe dla takich ludzi jak ja, także dla palaczy - takie rozproszenie). Mam ADHD stwierdzone w dzieciństwie, chyba dlatego tak lubię trawę.

                Aha, cieszę się, że mój kolega ma słabą trawę, nie lubię supermocnej. Wolałbym wybrać sobie czyste słabsze ziele w sklepie, a mocne zapalić raz na pół roku. Po słabym mogę się uczyć, skoncentrować.. Mocne trochę mocniej może psuć pa,mięć:)
        • Gość: mallina Re: Masz swoje racje IP: *.aster.pl 25.09.10, 21:05
          mnie konserw troche szkoda bo wypowiadaja sie na temat czegos co znaja tylko z gazet. znaczy sie ze nie mieli okazji na studiach na jakiejs imprezie przypalic w dobrym gronie znajomych.:) naprawde mi konserw szkoda bo z ich wypowiedzi wynika ze ominal ich kawalek fajnej mlodosci. takie sformatowane ludki z nich sa. praca 9-5 zonka dzieci telewizor piwko a jak ktos osmiela sie zyc inaczej to juz jest swir i spolecznie szkodliwy.
          a wy za to nic nie znaczycie tylko wam sie wydaje ze jest inaczej...
      • Gość: Gość Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.home.aster.pl 25.09.10, 14:20
        > Wiele osób gwałci też małe dzieci. Czy to też trzeba zalegalizować ?

        Roznica miedzy paleniem a gwalceniem jest taka, ze w drugim przypadku robisz komus krzywde. No ale skoro do jednego wora wrzucasz palenie i gwalcenie to nie wiem czy polemika ma jakis sens.

        > lko uzależnienie, a więc taka osoba jest de facto zadeklarowanym narkomanem. Uz
        > ależnionym od lżejszego narkotyku ale jednak narkomanem.

        Jak wszyscy alkoholicy i palacze papierosów. To też osoby uzależnione. Więc dlaczego nie zdelegalizować alkoholu i wyrobów tytoniowych? Odpowiedz jest oczywista.

        PS
        Nigdy nie paliłem marihuany a papierosy rzuciłem 2 lata temu.
        • Gość: Dziki Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 16:22
          Przytoczonym porównaniem chciałem tylko i wyłącznie wskazać absurdalność żądań i postulatów osób uzależnionych od marihuany. Tylko tyle.
          • Gość: racjonalny Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: 80.72.44.* 25.09.10, 20:05
            Przytoczonym przykładem nie ukazałeś niczego oprócz braków w logicznym myśleniu. Ukończyłem 2 fakultety, mam stałą pracę, palę od ok. 5 lat, raz częściej raz rzadziej. Jestem normalnie funkcjonującym członkiem społeczeństwa. Kiedyś na studiach w ramach propagandy pokazywali nam film, w którym twierdzono, że gram MJ niszczy tyle szarych komórek co paczka papierosów. Paliłem ponad 2 paczki szlugów dziennie i nie wyobrażam sobie, żebym spalił 2 gramy zioła w ciągu dnia. Papierosów nie palę już ponad 4 lata. Nigdy nie próbowałem cięższych narkotyków i nie będę próbował. Dlaczego zabieracie mi możliwość robienia czegoś czym nie szkodzę innym (wiadomo, że nawet w przypadku legalizacji powinien być zakaz prowadzenia auta pod wpływem)? Dlaczego dla was moi kochani obłudnicy mąż walący wódę a potem żonę i dzieciaki jest ok, a ja który lubię się zrelaksować jestem ćpunem? Proszę was tylko o racjonalne zastanowienie się nad tym i o zezwolenie mi na nieszkodliwe hobby. Teraz czekam niech jakiś mądry człowiek odpowie mi na pytanie: Dlaczego ksiądz udzielający komunii pod 2 postaciami osobom niepełnoletnim nie jest sądzony za rozpijanie nieletnich (w świetle prawa jest to wino, jeśli byłaby to krew to mielibyśmy kanibalizm, czyż nie?), a rastafari nie mogą palić marihuany, co jest dla nich takim samym sakramentem jak dla nas komunia? Gdzie tutaj konstytucyjna wolność religii i obrządku?
          • Gość: blood Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.perr.cable.virginmedia.com 25.09.10, 21:03
            Gość portalu: Dziki napisał(a):

            > Przytoczonym porównaniem chciałem tylko i wyłącznie wskazać absurdalność żądań
            > i postulatów osób uzależnionych od marihuany. Tylko tyle.

            Chciałeś ale nie ukazałeś bo twoje porównanie jest bezsensowne. Wręcz przeciwnie. Pokazałeś absurdalność obowiązującego prawa - istnieją dwie czynności: pedofilia i palenie trawy, będące czynami zabronionymi. Jedna z nich niewątpliwie jest przestępstwem bo istnieje pokrzywdzony. Druga nim nie jest. Bo gdzie mamy pokrzywdzonego w sytuacji kiedy jakiś człowiek uprawia sobie zioło w ogrodzie/szklarni/boksie uprawowym i potem pali swoje plony?
            • Gość: malina Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.aster.pl 25.09.10, 21:16
              jalowa dyskusja. tepe cwoki ktore o ziole slyszaly tylko z uwaga tvn albo przeczytaly w fakcie, wiedza swoje i nie przekonacie ich ze jest inaczej. skoro cos jest zabronione(niewazne ze od kilkunastu czy kilkudziesieciu lat) to znaczy ze jest ZLE!!! tak dziala prawo w przypadku niemyslacych debili. nie licza sie fakty, liczy sie co panstwo kaze albo czego zabrania. jezeli np jutro wejdzie ustawa mowiaca ze banany sa trujace i ich spozywanie jest nielegalne to bedzie tak samo:) tepe masy wiedza swoje, niewazna jest prawda, wazne co mowia w tefau i pisza w fakcie. a i jeszcze co ksiadz powie na kazaniu.
      • pucu_sr Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo 25.09.10, 20:16
        Dobra Tępy Ch**u ;p

        Krótki test - uzupełnij:

        "Gwałcę dziecko - szkodzę dziecku. Pale Ganje - szkodzę ....... "
      • Gość: psycholog Nie jestes faszystą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 22:02
        tylko durniem, prowincjonalnym mędrkiem żłopiącym wódę w piątki i soboty i uważającym się z tego powodu za lepszego od "narkomanów". Wypijasz sam codziennie od 4 do 6 piw, ale wieczorem i ci nie szkodzi. Na pewno masz wąsy, grubą żonę i zarabiasz na życie okradając swoich pracowników. Chodzisz do kościoła i bijesz dzieci. Z filmów najbardziej lubisz Segala, Van Dama i pornosy, przy których się onanizujesz. Mieszkasz w Warszawie ma Woli. Zęby myjesz raz w tygodniu, jak akurat sobie przypomnisz. Twój syn się ciebie wstydzi. Kiedyś dostaniesz straszny łomot za te swoje wąsy.
        • Gość: malina Re: Nie jestes faszystą IP: *.aster.pl 25.09.10, 22:20
          apropos szkodliwosci ziola i ogolnodostepnosci alkoholu jeszcze jedno:
          przyjrzalam sie dzis temu co stoi na polkach w duzym sklepie w alejce z piwami, piwa nie pije, dawno nie widzialam co jest sprzedawane. i co? kolo polowy tego co stoi to jakies w pizdu mocne piwa!!! piwo 10%??? co to kur..a jest? nazywa sie faxe, widzialam puszke litrowa!!! i co? cos takiego jeden knur z drugim moze chlac legalnie dzien w dzien, a ziolo jest traktowane jako zlo najgorsze. paranoja...
      • slawekpl Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo 25.09.10, 23:45
        dziki chlopie, ty mowisz o glupich powodach usprawiedliwianie - NIE narkomanii a prawidlowo palenia marihuany - a to co przytaczasz jako argument jest jeszcze glupsze. Zgwalcenie dziecka jest przemoca!! dalej juz nie wyjasniam, licze aby twoja glowka nie "zamroczona" marihuana a wiec jeszcze "inteligentna " troche popracowala.
        Ja to bym zapropnowal, parafrazujac ciebie - ZERO TOLERANCJI DLA DEBILI!
      • pm987 Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo 27.09.10, 11:28
        Deklarowane poglądy same świadczą o ludziach. Brak wiedzy można jeszcze jakoś usprawiedliwić. W pana przypadku pana poglądy na wolność osobistą są rodem z wczesnego ZSRR i Trzeciej Rzeszy. Przykre, ale prawdziwe.
    • Gość: tpepe Patrzcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 11:52
      ... co za dziwny kraj, trawki palić nie wolno, ale bredzić publicznie tak..
      • cowgirl_ride Re: Patrzcie... 25.09.10, 13:10
        Nie karm tolla...
        • cowgirl_ride errata 25.09.10, 13:11
          Nie karmtrolla...
    • dziedzicznacytadelafinansjery Panie Blumsztajn, ja nie wiem, czy pan masz dzieci 25.09.10, 11:57
      Ale jak pan masz, to proponuję, żebyś pan im co rano działkę odpalał a wieczorem razem sobie ćpajcie w salonie "rodzinnie" albo w homostadle - co tam pan lubisz, ja nie wnikam. Ale przestańcie robić wodę z mózgu innym dzieciom, bo będziecie mieli na sumieiu ich nieszczęścia. Chcesz pan, panie Blumsztajn i całą zgrajo z Gazety Wyborczej, to sobnie pan ćpaj w zaciszu własnego domu. Mózg się panu przepali czy się nie przepali - to już nie jest mój problem.
      Ale odpieprzcie się, do cholery od społeczeństwa z fundowaniem mu coraz bardziej przerażających eksperymentów. Zaraz będziemy musieli nie tylko oglądać dmuchane czołgi jako "odtrutkę na polskie zadęcie pomnikowe", nie tylo prezydent Warszawy będzie musiał nosić kieckę (nawet jak się nie będzie nazywał HGW)i stać na czele parad odmieńców seksualnych, ale każde dziecko będzie musiało w tornistrze nosić skręty, żeby nie być uznane za "niepostępowe" i "wieśniackie". Tego pan chcesz? To jestem sobie w stanie wyobrazić. Ale zapewniam pana, że normalni ludzie, którzy jeszcze stanowiąwiększosc tego społeczeństwa i ciężko pracują na chleb sobie tego nie życzą.
      Przemyśl pan to i przmyśl pan, ile nieszczęść możesz spowodować promując w koło macieju i dzień w dzień w gazecie puszczając propagandę narkotyków. Mam nadzieję, ze resztki sumieia pan jeszcze masz, bo co do rozumu to mam poważne wątpliwości.
      • Gość: tpepe Re: Panie Blumsztajn, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 12:09
        Czego ty sie boisz przyjacielu? Jak dobrze wychowujesz swoje dzieci, przykladem a nie pasem, to zaden joint im do glowy nie przyjdzie, ale jesli zes sie ostatnio na komunii po katolicku bawalil, to na zbyt wiel bym nie liczyl...
      • Gość: k Re: Panie Blumsztajn, ja nie wiem, czy pan masz d IP: *.chello.pl 25.09.10, 17:18
        dziedzicznacytadelafinansjery napisał:

        Wyobraź sobie, że stan jaki jest nie nadaje się do niczego.
        Nastolatek ma o wiele łatwiejszy dostęp do narkotyków niż do wódki, czy papierosów.
        Dla nastolatka wódkę jest trudniej kupić, bo sprzedawca może odmówić, diler nawet podjedzie aby sprzedać i nie będzie patrzeć, czy sprzedaje dziecku, tak jak kiedyś było z metami gdzie młodzież chętniej się zaopatrywała w alkohol niż w sklepie.
        Dilera nikt nie kontroluje, sprzedaje coś, co nie musi koniecznie być narkotykiem, może to być tabletka gwałtu, a poprzez rozwinięcie przestępczej siatki o wiele prościej jest dostać substancje, których w ogóle nie powinno być w obiegu.
        Legalizacja to kontrola substancji różnych substancji (niekoniecznie narkotycznych), zaś twarde narkotyki nie powinny być dostępne dla ogółu, a uzależnieni powinni być traktowani jak ludzie chorzy i mieć do nich dostęp w jakiś kontrolowany sposób. Takie rozwiązanie jest odstraszające dla młodzieży, bo nikt nie chce być traktowany jak chory, zaś dostępność będzie znikoma, bo zniknie siatka dilerska. Dziś o wiele łatwiej nastolatkowi jest kupić heroinę niż wódkę w sklepie.
        Od lekkich narkotyków raczej nie można się uzależnić, a jak już to można to porównywać do kawy, czy czekolady, więc dostępność takich środków nikomu nie zrobi krzywdy, za to zniknie wspomniana wcześniej siatka dilerska i przez to dostępność zostanie utrudniona, a pieniądze związane z łapaniem dzieciaków zostaną przeznaczone na walkę z przestępczością.
        Potrzebujesz więcej argumentów, to poszukaj w sieci informacji na temat czym naprawdę są narkotyki, dlaczego zostały zdelegalizowany w Stanach i jaki wpływ na przestępczość ma prohibicja.
      • jk1962 Re: Panie Blumsztajn, ja nie wiem, czy pan masz d 25.09.10, 17:42
        dziedzicznacytadelafinansjery napisał:
        Ale zapewniam pana, że normalni ludzie, którzy jeszcze stanowiąwiększosc tego społeczeństwa i ciężko pracują na chleb sobie tego nie życzą.

        .......................................
        No tak. Normalni ludzie piją alkohol i palą papierosy. W wyniku tego co roku umiera 40 tysięcy pijaków i 100 tysiecy palaczy. Tylko w Polsce. To może karać za posiadanie alkoholu i tytoniu? Co na to "normalni"?
        • Gość: Leo10nard Re: Panie Blumsztajn, ja nie wiem, czy pan masz d IP: 188.33.11.* 25.09.10, 18:30
          Miom zdaniem powinno się więcej środków przeznaczać na badania naukowe w celu rzpoznania jaki gen lub brak jakiego powoduje, że człowiek się uzależnia od różnych używek i pracować nad tym aby uodpornić organizm ludzki od chęci ich przyjmowania. Tym jakoś się nie zajmują. Po co ? brak odbiorców brak rynku narkotykowego , brak rynku - brak kasy - A robć się nie chce. Nie lepiej żerować na narkomanch? Przecież człowiek uzależniony od narkotyków odda wszystko za tzw. działkę aby się lepiej poczuć ( choć na krótko ) a dalej co ? kradzież rozboje - bo musi mieć kasę na kolene "działki" i co z takiego narkomana ma cale społeczeństwo - nic tylko ogromne koszty na leczenie, które i tak nie przynosi porządanych wyników.Narkomanów należałoby izolować od zdrowego społeczństwa bo jeden może niestety " zainfekować " kilku następnych i koszty społeczeństwa rosną. Jak chcą ćpać, palić jonty to niech im obsieją duże pole marihuaną ogrodzą i jak niech tam siedzą i palą ale nikt im nie będzie w niczym pomagał ani leczył - bo nie ma sensu i szkoda pieniędzy. Musieliby liczyć tylko na siebie - wiocha coś na wzór Amiszów. Może byłoby to jakieś wyjście.
          • Gość: k Re: Panie Blumsztajn, ja nie wiem, czy pan masz d IP: *.chello.pl 25.09.10, 23:03
            Gość portalu: Leo10nard napisał(a):

            Jak nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz to się chociaż nie wtrącaj.
            Najpierw poczytaj czym jest marihuana to dowiesz się, że kawa i czekolada uzależnia w porównywalny sposób.
            Po tym nie ma czegoś takiego jak głód narkotyczny kojarzony z heroiną.
            Narkotykiem o wiele silniejszym jest alkohol, nie wspominając o papierosach.
            Błąd polega na tym, iż osoby nie mające pojęcia o czym piszą, wrzucają wszystko do jednego wora. Kawa, herbata, czekolada mogą śmiało zostać zakwalifikowane jako narkotyki miękkie. Tak nie powinno być i jest błędem, bo lekkie narkotyki powinny być klasyfikowane jako używka.
    • rlnd Re: Dosyć brutalnej kampanii pronarkotykowej GW! 25.09.10, 14:12
      No tak. Bo wszyscy beda upalac cie marihuana. Tak jak teraz poja alkoholem.
      A moze nie poja ?
      • sakoveba Brutalna to jest głupota rozwiązań siłowych. 11.10.10, 16:30
    • Gość: brebre Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.09.10, 16:32
      Pan Grzegorz nie moze uczyć w szkole skoro jest karany!
    • Gość: wawiak Dubrowska wyspecjalizowała się w pisaniu o ścieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 17:55
      Prawda jest taka, że stary Kozakiewicz nigdy nie trzeźwiał i chodził narąbany jak stodoła non stop. Z sejmem i telewizją włącznie. Czasem nawet zasypiał w czasie wykłądów albo obrad. Tak więc opis menelskich zachowań członków jego rodziny nie specjalnie mnie dziwi. Niedaleko pada jabłko od jabłonii...

      Ludzie opisani w tym artykule to rynsztok i śmietnik. Jeżeli GazWyb chce takiego społeczeństwa (bez pracy, żyjącego na koszt rodziców, rodziny, mieszkania, palącego w parku jointy, pieniędzy etc.) to życzę powodzenia. Najśmieszniejsze, że takie brednie wypisują pracownicy (współpracownicy?) najbardziej wilczo-kapitalistycznego koncernu w Polsce, który dla nikogo nie ma zmiłowania i dusi pieniądze z każdego a gdy wywala ludzi z roboty, to setkami nie patrząc na sytuację osobistą (nie dotyczy to oczywiście kumpli i znajomych Wielkiego Redaktora).

      Wiem jedno, opisane w artykule towarzystwo to w większości studenci kompletnie niepotrzebnych kierunków, z których nic nie wynika albo wieczni studenci "uczący" się dla funu. Państwo musi jeszcze za to płacić. Wniosek jeden - wprowadzić płatne studia a skończą się filozofowie z jointem w zębach. Trzeba będzie się wziąć do roboty...

      Zapraszam do Kawiarni Nowy Wspaniały Świat. Tam takich sporo. Trzydziestolatkowie bez pomysłu na życie, o świcie koka wciągana ze stolika i panienki robiące kolesiom loda (nawet na kwietniku przed wejściem). Jest fajny filmik z tych "pokazów"...
      • Gość: malina Re: Dubrowska wyspecjalizowała się w pisaniu o śc IP: *.aster.pl 25.09.10, 20:59
        hahaha tylko powiedz mi jak legalizacja marihuany ma sie do posiadania lub nieposiadania pomyslu na zycie???
        ludzie moze byscie w koncu zrozumieli ze uzywki jako takie sa neutralne - to od czlowieka zalezy jak sie po nich bedzie zachowywac. np alkohol - sa menele lojacy dzien w dzien, sa tak samo ludzie majacy mase osiagniec i tez nie wylewajacy za kolnierz. marihuana w porownaniu z alkoholem to naprawde bezpieczny srodek.
        z jednym sie z toba zgodze - ze gazeta ma duzo artykulow o wolnych ptakach podczas gdy sama jest naprawde twardym pracodawcą ktory i placi malo i zwalnia lekka reka. no ale - co to ma do tematu legalizacji ziola?...
        • Gość: Opóźniacz precz! Re: Dubrowska wyspecjalizowała się w pisaniu o śc IP: *.ists.pl 25.09.10, 23:48
          @ktory i placi malo...

          Hm. Nie wiem, czy tak mało. To pewnie zależy. Raz miałem od nich zlecenie za stawkę dwa razy tyle co na tzw. rynku. To zapewne kwestia dyskusyjna jest i w dużej mierze subiektywna.
    • Gość: leo10nard Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: 188.33.11.* 25.09.10, 18:05
      Propagowanie narkotyków poprzez pisanie takich artykułow powinno być karalne. Nie udało im się do końca społeczeństwa polskiego rozpić, skłócić heteroseksualnych z homoseksualnymi,to próbują chrzanić w kółko o seksie, że strach już lodówkę otworzyć żeby na czyjąś gołą d...ę się nie natknąć ( niektóre portale iw internecie powinno się zamknąć ) Probują teraz propagować islam żeby skłócać z katolikami. No i oczywiście jeszcze zostały narkotyki. Myślą pewnie że tu sią uda? Nic z tego. Polacy w znakomitej większości nie dają się kreować takim panom Blumsztajnom - never!!!
    • slawekpl Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy 25.09.10, 19:33
      Niestety tak jak bedzie pasowalo amerykanom tak bedzie marihuana traktowana. WHO ma pozytywna opinie na temat M ale nie moze opublikowac gdyz USA nie pozwala.
    • Gość: zalegalizowac Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 19:44
      nie rozumiem calego zamieszania, marihuana powinna leżeć na półkach koło fajek! cale demonizowanie jej i wrzucenie w kategorie narkotyku to jakiś śmiech na sali. Jeżeli chce się naprawde nawalić i zamroczyć - kupie wódę, a marihuana? żeby niby co? wylouzowac się? nie rozumiem tego, zeby za tak prostą używke ganiać ludzi po ulicy, palić krzaki co roku, żeby ludzie masowo musieli wychodzić na ulice za uprawe 3 nędznych krzakow..paranoja.
      • wloczykij1979 Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo 25.09.10, 20:10
        Też tego nie rozumiem. Tym bardziej, że zgodnie ze statystykami więcej osób umiera z powodu używania masła niz marihuany. Wynika to z tego prostego powodu, że od marihuany jeszcze nikt nie umarł ani nie zachorował na serce.
        W dodatku odnosząc się do argumentów Dzikiego, trzeba pamiętać o tym, że wszyscy którzy jedzą dziś fastfoody zaczynali kiedyś od masła.
    • jaszczur_pg Najważniejsze to się nie bać! 25.09.10, 20:04
      Ci, którzy chcą nas złapać i ukarać za posiadanie marihuany, mają mniej władzy niż im się wydaje. Będziemy ignorować ich prawa. Będziemy wytykać ich absurdalne argumenty. Oni mają tylko pały w rękach i cele w więzieniach, ale to my mamy rację.

      Precz z prohibicją! To nie działa i nie zadziała!
      • iulius Zdelegalizować kawę! 30.09.10, 22:06
        Jest psychoaktywna i groźna dla zdrowia!
        • sakoveba Zdelegalizować! Kofeina uzależnia jak kokaina! 11.10.10, 16:25
          Ranking siły uzależniającej substancji psychoaktywnych. Robi wrażenie rozbieżność tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni jako do "oczywistości", z tym, co mówi nauka:




          “To rank today’s commonly used drugs by their addictiveness, we asked
          experts to consider two questions: How easy is it to get hooked on
          these substances and how hard is it to stop using them? Although a
          person’s vulnerability to drug also depends on individual traits –
          physiology, psychology, and social and economic pressures — these
          rankings reflect only the addictive potential inherent in the drug.
          The numbers below are relative rankings, based on the experts’ scores
          for each substance:
          Nicotine 100
          Ice, Glass (Methamphetamine smoked) 99
          Crack 98
          Crystal Meth (Methamphetamine injected) 93
          Valium (Diazepam) 85
          Quaalude (Methaqualone) 83
          Seconal (Secobarbital) 82
          Alcohol 81
          Heroin 80
          Crank (Amphetamine taken nasally) 78
          Cocaine 72
          Caffeine 68
          PCP (Phencyclidine) 57
          Marijuana 21
          Ecstasy (MDMA) 20
          Psilocybin Mushrooms 18
          LSD 18
          Mescaline 18
          [Research by John Hastings]
          [From: _In Health_, Nov/Dec 1990; eye-balling by Harel Barzilai;
          relative rankings are definite, numbers given are (+/-)1%]
          • Gość: neurobiolog Re: Zdelegalizować! Kofeina uzależnia jak kokaina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 12:18
            Ten ranking to jakaś ściema, kofeina charakteryzuje się niskim potencjałem uzależniającym, niższym niż PCP czy marihuana czy MDMA! Wiem to z doświadczeń na zwierzętah.
    • Gość: xenno Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: 188.141.3.* 25.09.10, 22:29
      Niech sobie palą byle nie w miejscach publicznych.
      Natomiast wszystkim uzależnionym (włączając używających narkotyków) odebrał bym prawdo do DARMOWEJ (a dokładniej fundowanej przez resztę społeczeństwa) opieki medycznej. To by wyeliminowało sporo z tych, którzy nie są do narkotyków/alkoholu/papierosów rzeczywiście przekonani całą swoją "wolną" duszą. Jednocześnie przestępstwa pod wpływem powinny być ścigane z całą surowością, Alkoholicy by szybciej wymarli, a rodzice zastanowili czy nie warto sensowniej wychowywać dzieci.
      • Gość: racjonalny Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: 80.72.44.* 25.09.10, 22:40
        > Natomiast wszystkim uzależnionym (włączając używających narkotyków) odebrał bym
        > prawdo do DARMOWEJ (a dokładniej fundowanej przez resztę społeczeństwa) opieki
        > medycznej.

        Zapominasz o jednym. Ja też jestem częścią tego społeczeństwa, które płaci na służbę zdrowia. A może jak ktoś ma wypadek samochodowy bo jechał za szybko to niech sam płaci, ktoś się zatruł grzybem? niech płaci mógł uważać. Zawał? mógł dbać o siebie itd itp. Jakim prawem odbierasz osobom palącym i płacącym podatki, ZUS i cały ten haracz narzucony przez państwo, prawo do opieki medycznej?!
        Jeśli taki jesteś mądry to może przejmijmy system amerykański w którym opłacasz taki pakiet jaki chcesz i zdziwiłbyś się mój drogi ile z tych "parszywych, jarających to gó... narkomanów" płaciło by wyższe składki niż szary obywatel. Uważasz, że zioło jest używką biedoty?? Grubo się mylisz.
      • Gość: malina Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.aster.pl 25.09.10, 22:43
        szafujecie caly czas tymi darmowymi odwykami, opieka medyczna. a spojrzcie na to z drugiej strony:
        dzieki temu ze narkotyki sa nielegalne panstwo tak naprawde zarabia. zarabia policja, za kazdy przypadek zlapanego na posiadaniu policjant ma premie 200zl. procedura zatrzymania na 48 godzin tez jest kosztowna. tego juz nie widzicie.
        jezeli chodzi o programy odwykowe to tez jest temat rzeka i bardzo dyskusyjny. dyskusyjna jest dzialalnosc monaru - to ile pieniedzy pochlania, a jakie efekty przynosi, takze to ze nie zgadzaja sie na programy metadonowe, ktore sa norma na swiecie. ale to temat na osobna dyskusje.
        • Gość: zdziwiona Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.10, 13:26
          Coś Ci się miesza z tym zarabianiem. Kto płaci policjantowi premię? Państwo. Kto płaci państwu? Pan płaci, pani płaci...
      • Gość: k Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.chello.pl 25.09.10, 23:09
        Gość portalu: xenno napisał(a):

        Masz rację tylko kto będzie wtedy fundował opiekę medyczną.
        Nie zapominaj, że zażywający legalne narkotyki płacą bardzo dużą akcyzę, która w jest przeznaczana na leczenie ludzi nieuzależnionych od niczego.
    • wojtek-gdansk A może odwrotnie 26.09.10, 09:14
      A może zamiast zezwalać na marychę ograniczyć jeszcze dostępność alkoholu. O tym psychiatra domorosły nie pomyślał?
    • salt1 Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy 26.09.10, 12:36
      Krzysztof Kieślowski i ja byliśmy nałogowymi palaczami papierosów. Zawsze nosiliśmy 3-4 paczki papierosów przy sobie. Krzysztof umarł na serce. Ja mam mocno zaawansowane POCHP (przewlekła obturacycyjna choroba płuc), choroba nieodwracalna. W obydwu wypadkach zawiniły papierosy. Na szczęście ja zawsze byłem abstynentem, zaś Krzysztofa nigdy nie widziałam pijanego. Wykończyły nas papierosy i stres związany z zawodem.
      Ile osób z naszego środowiska złamało sobie życie przez wszechdostępny alkohol?
      Histeria władz wokół marihuany jest zbrodniczym cynizmem. Czy robi się cokolwiek by ludzie nie popadali w alkoholizm i uzależnienie od papierosów, które to nałogi są o wiele gorsze w skutkach społecznych i osobniczych od marihuany?
      Nie używam i nigdy nie używałem marihuany, bądź innych używek w tym alkoholu lecz jestem narkomanem nikotynowym. Obserwuję ludzi którzy popalają trawkę i stwierdzam, że nie jest ona tak niszczycielska jak papierosy i alkohol.
      P.S. Od czasu gdy moja choroba płuc rozwinęła się na tyle, że nie mogłem już wejść na pierwsze piętro za poradą jednego z lepszych pulmonologów w Polsce przerzuciłem się na papierosy elektroniczne. Model E-JOE eGo. (chyba najlepszy zestaw) parę symptomów POCHP zelżało. Zostawcie zwykłe papierosy, przejdźcie na elektroniczne. Nie trują.
      A trawkę sobie palcie.
    • Gość: zef soul Re: Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jo IP: *.perr.cable.virginmedia.com 26.09.10, 12:40
      A tam, alkohol.
      Czy zioło. Śmiech na sali. Kiddies' dope.

      Są środki legalnie przepisywane o których stare ćpuny piszą: "Clonazepam to druga substancja, której się przestraszyłem historii. Potencjał uzależniający niewiele niższy niż córka diabła heroina, natomiast reakcje paradoksalne, jak się weźmie więcej albo zmiesza się z alkoholem, nie do przewidzenia. Możesz uczynić każde zło i następnego dnia nawet nie będziesz pamiętał. Zero, nic, nul.
      Jak oni to pijakom mogą przepisywać?
      Mielić, synku, kombinat ma mielić. A każdy pijak, ćpun i wariat, kosztuje system więcej niż sam zarabia.
      Zatem po prostu zabijajmy ich.
      Ciekawe, że to nikogo nie zastanawia, czemu żadna ze znanych dotąd terapii uzależnień nie sprawdza się.
      Bo co jeśli celem każdego programu odwykowego jest nieodwracalnie zniszczyć psychikę, a nie ją odbudować? Nikt tak nawet nie pomyśli przez chwilę"
    • bojownik_wolnosci Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy 26.09.10, 17:45
      Wiedza a nie szczekanie na siebie:p
      pablonautic.blogspot.com/2010/07/potencja-uzalezniajacy-popularnych.html
      Czy prohibicja narkotyki ma sens??
      www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
      No i coś ze strony anty:
      www.radiopik.pl/gfx/radiopik/files/jasinskm/20_09_narkotyki.mp3
      Chciałbym zwrócić uwagę na tą audycje, która jak wiele innych przekazów medialnych nie odbiegła od "standardu".
      Zwracam się z prośba o zainteresowanie tym tematem, ale tak na serio, a nie tak jak zwykle (np swiat-narkotykow.blog.onet.pl/Marichuana,2,ID368953857,n ) .

      Z tej audycji nie wynika jakie dokładnie postulaty były postawione, są tylko ogólniki, szkoda ze zabrakło informacji o dilerze który nigdy nie pyta się czy masz skończone 18 lat, tak jak najczęściej bywa to w sklepach monopolowych.

      Przedstawię garść informacji które pomogą wam bardziej rzeczowo i na chłodno podejść do tego drażliwego tematu.
      medicalcannabis.weebly.com/2/category/zdrowie/1.html
      List do ministra Michała Boniego:
      www10.speedyshare.com/files/24133669/download/2010%2008.pdf
      W liście zawarto zbiór poszczególnych badań nad medycznym zastosowaniem konopi.

      O środkach odurzających inaczej:
      www.narkomania.org.pl/czytelnia/9,Sens-i-bezsens-prohibicji-podsumowanie
      monar.info.pl/Article5506.html
      video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259#
      video.google.com/videoplay?docid=-3467974144865905259#

      Wiem że w naszym kraju dzięki zmasowanym bombardowaniu ludzi propagandą udało się uzyskać efekt narkofobii, więc informacje ukazujące kłamstwa na temat konopi czy tez innych obecnie zabronionych środków odurzających będą powodować oburzenie. Nie mniej jednak warto poruszyć ten temat.
    • Gość: maxymili Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: 94.42.87.* 27.09.10, 10:33
      Ruch jest potężny, kilka milionów zwolenników i kilkadziesiąt tysięcy działaczy. Ale z drugiej strony nie ma w nim nic z leninowskiej zemsty. Sam Gota to człowiek z wielkim sercem i do walki i do innych ludzi. Taki który porywa tłumy, ale nie korzysta z tego do złych celów. Po prostu chce więcej wolności bo obecne prawo jest złe.
      Pełne poparcie dla Ciebie Tomek :)
    • 1965mario Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy 27.09.10, 11:19
      gdyby każdy mógł sobie posadzić roślinki ( sam widziałem jak sobie rosną na wolności nawet przy placach zabaw - pewnie za sprawą ludzi z akcji ) nie było by dilerki. sam niczego nie palę i smród dla mnie jest okropny. większość kiedy nie było by to ścigane w końcu i tak by przestała , bo pali dla szpanu. uważam , że również powinni papierosy z tytoniem zlikwidować - tak było by sprawiedliwe. sadzę , że dojdzie do legalizacji , bo ktoś na tym zarobi wprowadzając produkcję. jak zwykle będzie monopol państwowy bo największym dilerem i alfonsem zawsze jest państwo.
    • Gość: Jan Kowalski Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: 141.90.9.* 27.09.10, 14:03
      czy legalizacja marihuany ma sens? tak-nie.pl/pollid,72,poll.html
    • Gość: Kaczor Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.10, 12:39
      Uważam ze jeżeli marihuana zostanie zlegalizowana to po legalizacji zostaną zorganizowane inne marsze w celu zalegalizowania prochów piguł kwasu itp.
      I co zrobie jeżeli mój syn w przyszłości nie pójdzie do szkoły z powodu walnięcia sobie dzialki lub piguł bo po legalizacji takich narkotyków będzie mu wolno???.
      Jeżeli miała by być legalizacja to tylko marihuany jak zlegalizója marihuane i zostaną zorganizowane inne marsze z celem zlegalizowania twardych narkotyków to wydaje mi się że to niema sensu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!THC!!!!!!!
    • Gość: Mc-Matt Poszedł na wojnę, żeby móc w spokoju palić jointy IP: *.mysmart.ie 11.10.10, 10:30
      Niech rząd zakaże sztucznych barwników i konserwantów, od których dzieci dostają ADHD. Zakażcie fastfoodów, uzależniających ludzi glutaminianem sodu, zawartym w ich tłustym żarciu. Zakażcie produkcji wędlin, co mają w sobie tylko 50% mięsa - niech będzie jasne że to tylko "wyrób wędlinopodobny". Zabrońcie działania Amwayom i innym firmom, robiącym klientom wodę z mózgu! Zmieńcie prawo, by pracodawcy nie robili w bambuko stażystów, nie trzymali latami pracowników na "umowach o dzieło", odmawiając im podwyżek i strasząc możliwością zwolnienia z dnia na dzień. Weźcie się za urzędników - najmniej wydajnych w całej Europie... Jest tyle ważniejszych spraw od Marihuany...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka