Dodaj do ulubionych

BABCIA i ZTM

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 14:05
Z racji swojego dobrego wychowania staram sie w środkach komunikacji miejskiej
nie siadać na tzw. krzyżykach czy matkach z dziećmi. Ale chyba zacznę. Wsiadam
sobie do tramwaju, widze wolne miejsce (nie krzyżyk, nie matka z dzieckiem)
wiec krokiem spacerowym podążam w obranym kierunku. Nagle słysze dziki pęd.
Normalnie jakby stado koni biegło. Odwracam sie i SZOOOK!! Staruszka która
jeszcze przed chwilą stała na przystanku i wyglądała jakby miała za chwilę
umrzeć zapieprza jak strzała na "moje" krzesło. I o dziwo nie przeszkadzają jej
nawet 3 wypchane na maxa reklamówy. Nie żebym koniecznie chciała siadać ale
myślę, że czasami taka "babinka" lub "dziadunio" ma wiecej pary od 16-latka.
Jestem trochę skołowana bo nie wiem dla kogo są naklejki na szybach z
przypomnieniem "ustąp mi miejsca".

Pozdrawiam ;-)
Obserwuj wątek
    • tassman wygodna laleczka Sindi 17.05.02, 14:18
      Sindi,

      Czesto spotykam takie jak TY paniusie. 20 kilka lat i siadac w tramwajach i
      autobusach tylko pragną. Jak juz złapia miejsce to geba w szybę i nawet jak
      wejdzie gość np. bez nogi, kobieta cięzarna, starsza osoba czy matka z małym
      dizeckiem, to ci wszyscy siedzący udają:
      - że nie zauwazyli tego wchodzącego,
      - byli zamysleni
      - delikatnie przynęli.
      Wszystko to bajki dla przedszkolaków. Po prostu brak Ci kultury i wychowania. Nie
      wyniosłaś tego z domu. Za to wyssałaś z mlekiem matki egozim, który wcielasz w
      zycie.
      Od pewnego czasu zauwazyłem totalna ignorancję dla kobiet w ciąży. Wchodzi taka
      kobieta do środka komunikacji w Warszawie i.....nic. Nie ma dla niej miejsca. A
      na fotelikach: panienki 18-20 lat, ani ruszą dupy o mm, stare konie po 20 kilka
      lat "dzentelmeni dyskotekowi". Są na tyle bezczelni, że "obetną" wzrokiem
      ciężarna i dalej odwrócą gebę do szyby w poszukiwaniu widoczków.....
      Świat sie kończy.....konczy sie smutno.....

      tassman:)
      • Gość: Sindi Re: wygodna laleczka Sindi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 14:24
        BINGO Tassmanku
        jestem w 24 tygodniu ciąży :-) I musze ci powiedzieć,że o dziwo jeszcze nie jest
        tak źle. Chociaż rzadko mam potrzebę posadzenia tyłka to ludzie chca mnie
        posadzić. I starsi i młodsi ;-)

        Pozdrawiam geniusza

        Niewychowana Sindi
        • tassman Re: wygodna laleczka Sindi 17.05.02, 14:27
          Gość portalu: Sindi napisał(a):

          > BINGO Tassmanku
          > jestem w 24 tygodniu ciąży :-) I musze ci powiedzieć,że o dziwo jeszcze nie jes
          > t
          > tak źle. Chociaż rzadko mam potrzebę posadzenia tyłka to ludzie chca mnie
          > posadzić. I starsi i młodsi ;-)
          >
          > Pozdrawiam geniusza
          >
          > Niewychowana Sindi

          *************
          To dziwne bo i ja jestem w ciąży w 26 tygodniu i mi nikt nie ustepuje.

          Wychowany tassman:)

      • Gość: Pndzelek >>>Starość i ciąża TO NIE SĄ stany chorobowe!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 18:50
        >>>Starość i ciąża TO NIE SĄ stany chorobowe!!!

        Nie istnieją więc przesłanki dla ustępowania z definicji miejsca starszym i
        ciężarnym.

        Tą przesłanką mogą być widoczne defekty budowy.

        >>> Pan Pndzelek
        • Gość: Fenella Re: >>>Starość i ciąża TO NIE SĄ stany chorobowe!!! IP: *.datastar.pl 18.05.02, 11:27
          >Starość i ciąża TO NIE SĄ stany chorobowe!!!
          >
          > Nie istnieją więc przesłanki dla ustępowania z definicji miejsca starszym i
          > ciężarnym.

          W ciazy chyba nie będziesz, ale stary pewnie tak. O co zakład, że zmienisz zdanie?
          Co do ciąży... nie jest stanem chorobowym, ale mocno niewygodnym. Ustępowanie miejsca kobiecie
          ciężarnej jest kwestia zwykłej etyki. Te, które były lub sa w ciąży, wiedzą, o czym mówię.
          • Gość: ppp Re: >>>Starość i ciąża TO NIE SĄ stany chorobowe!!! IP: 213.158.197.* 21.05.02, 16:42
            nie jest to tylko kwestia niewygody ale przede wszystkim bezpieczeństwa. kierowcy
            często jeżdżą jak wariaci. wyobraźcie sobie co się stanie jak kobieta w ciąży się
            przewróci albo nawet uderzy o te durne kasowniki!!!!!
            może wylądować w szpitalu, stracić dziecko, a ktoś inny najwyżej będzie miał
            siniaka.
            ja jestem w 27 tyg., patrząc na mnie nie ma wątpilwości, że to ciąża, a jednak
            żadko ktoś mi ustąpi. ja zwykle nie krępuję się i sama o to proszę.


            Gość portalu: Fenella napisał(a):

            > >Starość i ciąża TO NIE SĄ stany chorobowe!!!
            > >
            > > Nie istnieją więc przesłanki dla ustępowania z definicji miejsca starszym
            > i
            > > ciężarnym.
            >
            > W ciazy chyba nie będziesz, ale stary pewnie tak. O co zakład, że zmienisz zdan
            > ie?
            > Co do ciąży... nie jest stanem chorobowym, ale mocno niewygodnym. Ustępowanie m
            > iejsca kobiecie
            > ciężarnej jest kwestia zwykłej etyki. Te, które były lub sa w ciąży, wiedzą, o
            > czym mówię.


    • Gość: ann.k Re: BABCIA i ZTM IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 17.05.02, 15:53
      wiesz Sindi, ciaza jest bardziej widoczna niz chore stawy kolanowe; wyobraz
      sobie jak sie czuje kiedy siedze w autobusie,tramwaju czy metrze a nade mna
      stanie osoba uznajaca iz nalezy sie jej miejsce siedzace; i czasami faktycznie
      wstaje, bo widze, ze osoba ta nie jest w pelni sprawna; natomiast do szalu mnie
      doprowadza kiedy stanie nade mna ktos, kto uwaza im miejsce nalezy mu sie z
      racji wieku, a nie sprawia osoby majacej problem z ustaniem w pojezdzie; co
      znamienne wlasnie te osoby, bryluja tu zwlaszcza kobiety, stana nad glowa i
      beda sie glosno, na caly autobus dopominaly ustapienia im miejsca; a mnie krew
      zalewa ze mam takiej tlumaczyc co mi jest, na co choruje, itp itd; kiedys wrecz
      uslyszalam, ze jestem bezczelna niewychowana dziewczyna, co wymysla
      niestworzone historie tylko po to, zeby siedziec w autobusie; cos tez polecialo
      o rodzicach, domu...
      i ja mam pytanie: komu tu brakuje kultury?
      • Gość: Mar Re: BABCIA i ZTM IP: 213.25.197.* 17.05.02, 19:15
        Gość portalu: ann.k napisał(a):

        > wiesz Sindi, ciaza jest bardziej widoczna niz chore stawy kolanowe; wyobraz
        > sobie jak sie czuje kiedy siedze w autobusie,tramwaju czy metrze a nade mna
        > stanie osoba uznajaca iz nalezy sie jej miejsce siedzace; i czasami faktycznie
        > wstaje, bo widze, ze osoba ta nie jest w pelni sprawna; natomiast do szalu mnie
        >
        > doprowadza kiedy stanie nade mna ktos, kto uwaza im miejsce nalezy mu sie z
        > racji wieku, a nie sprawia osoby majacej problem z ustaniem w pojezdzie; co
        > znamienne wlasnie te osoby, bryluja tu zwlaszcza kobiety, stana nad glowa i
        > beda sie glosno, na caly autobus dopominaly ustapienia im miejsca; a mnie krew
        > zalewa ze mam takiej tlumaczyc co mi jest, na co choruje, itp itd; kiedys wrecz
        >
        > uslyszalam, ze jestem bezczelna niewychowana dziewczyna, co wymysla
        > niestworzone historie tylko po to, zeby siedziec w autobusie; cos tez polecialo
        >
        > o rodzicach, domu...
        > i ja mam pytanie: komu tu brakuje kultury?

        Otóż to, nikomu jakoś nie przyjdzie do głowy, że młody człowiek może mieć
        płaskostopie, skrzywienie kręgosłupa, chore stawy albo być po 10 godzinach
        spędzonych w szkole i 2 na kursie obcego języka...
        • cubic Re: BABCIA i ZTM 17.05.02, 20:08
          Powinniśmy zrobić nową konkurencję olimpijską: bieg do wolnego siedzenia, albo
          rzut torebką na wolne miejsce!!!
          Cubic
        • miriam_73 Re: BABCIA i ZTM 17.05.02, 20:51
          Zeby to tylko po 10 - bywa i więcej. Ja kiedyś pracowałam także w weekendy bo
          miałam zaocznych studentó (ktoś musi uczyć przecież także i ich. Mam bardzo
          chory kręgosłup, ale niestety nagminnie trafiam na panie niewiele strasz od
          mojej mamy, które uwieszą się nad głową, sapią jak parowóz i ... biegną jak
          strzała do wolnych siedzeń.
          • tassman cierpiąca, schorowana młodzież 18.05.02, 09:12
            miriam_73

            Strasznie schorowana młodzież jeździ teraz autobusami i tramwajami w stolicy.
            Idźcie sie lepiej leczyć....IDŹCIE nie jedźcie, bo jeszcze bedziecie musieli
            stoczyc bój o NALEŻNE wam miejsce siedzące z 90 letnim zniedołężniałym
            staruszkiem...A co bedzie jeśli przegracie tę 'walkę' i bedziecie musieli stać -
            biedacy.......??? Zaczniecie pewnie płakać, uzalać sie nad sobą......
            To straszne....tacy wszyscy chorzy są.....tak nagle.....najczęściej w komunikacji
            miejskiej.....
            W dyskotekach też tak cierpicie???? Nie zauważam skrzywionych dziewczyn czy
            chłopców z płaskostopiem wiszących przy barach po parę godzin.....Moze oni tak
            lubia cierpieć???

            tassman:)

            • Gość: ann.k Re: cierpiąca, schorowana młodzież IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 20.05.02, 09:20
              powiem Ci tylko tyle: ciesz sie, ze nie wiesz co to znaczy miec 20 kilka lat i
              nie moc korzystac z zycia w pelni; wiesz nie chodze na dyskoteki, bo nie moge
              tanczyc; kiedy ide do pubu, nie wchodze tam gdzie nie moge usiasc; nie wiesz co
              to znaczy dostawac zastrzyki bezposrednio w staw kolanowy, a potem lezec jak
              mumia przez kilka godzin, bo sie nie mozna ruszyc;
              uwazasz, ze to udawanie? to gratuluje Ci dobrego samopoczucia i zyj w zdrowiu
              jak najdluzej, zebys nigdy sie nie musial dowiedziec co to jest bol
            • miriam_73 Re: cierpiąca, schorowana młodzież 20.05.02, 10:30
              tassman napisał(a):

              > miriam_73
              >
              > Strasznie schorowana młodzież jeździ teraz autobusami i tramwajami w stolicy.
              > Idźcie sie lepiej leczyć....IDŹCIE nie jedźcie, bo jeszcze bedziecie musieli
              > stoczyc bój o NALEŻNE wam miejsce siedzące z 90 letnim zniedołężniałym
              > staruszkiem...A co bedzie jeśli przegracie tę 'walkę' i bedziecie musieli stać
              > -
              > biedacy.......??? Zaczniecie pewnie płakać, uzalać sie nad sobą......
              > To straszne....tacy wszyscy chorzy są.....tak nagle.....najczęściej w komunikac
              > ji
              > miejskiej.....
              > W dyskotekach też tak cierpicie???? Nie zauważam skrzywionych dziewczyn czy
              > chłopców z płaskostopiem wiszących przy barach po parę godzin.....Moze oni tak
              > lubia cierpieć???
              >
              > tassman:)
              >
              1. Nie chodzę na dyskoteki, ani do barów. Choćbym nawet chciała (a nie chcę) to
              nie maiałabym na to czasu.
              2. Niekoniecznie się już zaliczam do młodzieży.
              3. Mam naprawdę chory kręgosłup, a po 10-12 godzinach, zwłaszcza jeżeli się stoi
              a nie siedzi, a tak bywa, marzy sie tylko o tym by choćby na chwilkę usiąść.
              4. Nie należy do rzadkości, że pracuję także w weekendy. I nie widzę powodu, aby -
              zwłaszcza gdy wracam z pracy (w godzinach tzw. popołudniowego szczytu) ustepowac
              miejsca osobom, które akurat ten moment sobie wybrały na podróż pod np. halę
              Banacha po zakupy. Sorry.Oni/one mają cały dzień.
              5. Wyobraź sobie, że zdarza sie, że jak jeżdżę z matką, to ona każe mi siadać, a
              nie ja jej. Zdaje sobie po prostu sprawę ze skali moich dolegliwości.
          • garma Re: BABCIA i ZTM 18.05.02, 09:17
            miriam_73 napisał(a):

            "ale niestety nagminnie trafiam na panie niewiele strasz od mojej mamy, które
            uwieszą się nad głową, sapią jak parowóz i ... biegną jak strzała do wolnych
            siedzeń."

            Mamie chyba ustępujesz miejsca ?

        • tassman młodzież = troczki od kaleson 18.05.02, 09:06
          > Otóż to, nikomu jakoś nie przyjdzie do głowy, że młody człowiek może mieć
          > płaskostopie, skrzywienie kręgosłupa, chore stawy albo być po 10 godzinach
          > spędzonych w szkole i 2 na kursie obcego języka...

          ***************
          młodzi ludzie,

          Ile wy macie lat zeby sie tak uzalać nad sobą? Boli głowka, płaskostopie....Jak
          wam nie wstyd? Za bardzo sie z soba cackacie, pieścicie....
          Kiedys była inna młodzież - teraz są mamusine troczki od kaleson, wiecznie
          płącząco-jęcząco-narzekające....
          Młodzi emeryci którym się NALEŻY !!!

          tassman:)

          • Gość: okęciak inne przypadki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 10:20
            Nieraz widzialem takie stare baby ktore niczym Ben Johnson zapier....y do
            tramwaju a potem patrzyly gdzie siedzi ktos od nich mlodszy podchodzily i
            umieraly temu komus nad uchem.To dopiero jest kultura.Szczytem wszystkiego byl
            gosciu ktory szedl o kulach a gdy podjechal tramwaj facio zawinal kule pod
            pache i pomknal do dzwi niczym wszystkim znany strus z kreskowki.
            Jeszcze jeden przypadek.Po moim pierwszym dniu praktyk w FSO (osiem godzin przy
            tasmie w polprzysiadzie) bylem tak skonany ze pomimo wyzwisk o braku kultury
            itd. nikomu bym nie ustapil.I to naprawde nie ma nic wspolnego z trokami od
            kaleson Tassman
            • tassman inne przypadki okęciaka 18.05.02, 12:23
              Gość portalu: okęciak napisał(a):

              > Nieraz widzialem takie stare baby ktore niczym Ben Johnson zapier....y do
              > tramwaju a potem patrzyly gdzie siedzi ktos od nich mlodszy podchodzily i
              > umieraly temu komus nad uchem.To dopiero jest kultura.Szczytem wszystkiego byl
              > gosciu ktory szedl o kulach a gdy podjechal tramwaj facio zawinal kule pod
              > pache i pomknal do dzwi niczym wszystkim znany strus z kreskowki.
              > Jeszcze jeden przypadek.Po moim pierwszym dniu praktyk w FSO (osiem godzin przy
              >
              > tasmie w polprzysiadzie) bylem tak skonany ze pomimo wyzwisk o braku kultury
              > itd. nikomu bym nie ustapil.I to naprawde nie ma nic wspolnego z trokami od
              > kaleson Tassman

              **************************
              Okęciak,

              Ty masz 20pare lat a dziadek albo babcia 70, 80 lub wiecej....
              Kto jeste w lepszej formie fizycznej?
              Kto powinien stać, a kto siedzieć?
              Kto ma więcej siły, młode nogi i zero kultury??

              Odpowiesz sobie na te pytania jak bedziesz miał 80 lat, bedziesz chciał uśiąść w
              tramwaju - jakiś szczyl zasmieje ci sie bezczelnie w twarz, a panienka obok
              bedzie udawała "głęboko zamyślono-nieobecną".....
              Kazdego z nas to czeka w tym mieście...

              tassman:)

              • Gość: okęciak odp. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 22:38
                Guzik prawda. Kazdy ma prawo byc zmeczony lub sie zle poczuc, a nie tylko
                staruszki ktore jednak maja sile biegac za tramwajem .I nic to nie ma wspolnego
                z kultura.Widac zycie nigdy nie dalo Ci po dupie tak ze nie wiedziales jak sie
                nazywasz a wtedy napewno nie rozgladalbys sie po tramwaju lub autobusie czy aby
                jest ktos komu mozna by ustapic miejsca.To tyle.
                • tassman do okęciaka 20.05.02, 07:51
                  Gość portalu: okęciak napisał(a):

                  > Guzik prawda. Kazdy ma prawo byc zmeczony lub sie zle poczuc, a nie tylko
                  > staruszki ktore jednak maja sile biegac za tramwajem .I nic to nie ma wspolnego
                  >
                  > z kultura.Widac zycie nigdy nie dalo Ci po dupie tak ze nie wiedziales jak sie
                  > nazywasz a wtedy napewno nie rozgladalbys sie po tramwaju lub autobusie czy aby
                  >
                  > jest ktos komu mozna by ustapic miejsca.To tyle.


                  ****************
                  Otóż zycie dało mi po dupie i to nie raz. A co to ma wspólnego z siedzeniem w
                  tramwaju czy autobusie??
                  Zawsze ZAWSZE stoje na końcu autobusu albo wagonu tramwajowego. Młody jestem
                  siedziec nie potrzebuję....jak bedę miał 80 wiosen to bede sie rozgladał za
                  krzesełkiem -czego i tobie życzę...

                  tassman:)
      • Gość: mati Re: BABCIA i ZTM IP: 193.109.226.* 20.05.02, 15:32
        z racji chorego kregosłupa znam to i ja: często siedzę, bo stać mi cięzko i
        nawet kilka razy musiałą się tłumaczyć publicznie z "braku kultury"
        • Gość: ann.k Re: BABCIA i ZTM IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 20.05.02, 17:16
          tak mi sie przypomnialo... kiedys jechalam metrem rano do centrum, mialam
          zabandazowane kolano, wiec siedzac nie moglam zgiac do konca nogi i powiedzmy,
          ze udalo mi sie to polowicznie i zajmowalam troche wiecej miejsca niz powinnam;
          stanela nade mna jakas czterdziestolatka i tonem pelnym pretensji odezwala sie:
          -moglabys zebrac te nogi, nie widzisz, ze jest tlok?
          -nie moge, mam chore kolano
          -co to znaczy chore? nie widze zebys miala gips
          -mam zabandazowane....
          -no to moze bys wstala i ustapila miejsca komus, kto moze normalnie siedziec!

          smieszne czy bardzo smutne?

    • dixit Re: BABCIA i ZTM 18.05.02, 11:34
      Gość portalu: Sindi napisał(a):

      > Z racji swojego dobrego wychowania staram sie w środkach komunikacji miejskiej
      > nie siadać na tzw. krzyżykach czy matkach z dziećmi.

      Na "krzyzykach" i "matkach z dziecmi" nie siada sie nie z racji dobrego
      wychowania, lecz poniewaz takie a nie inne sa przepisy ZTM. Z racji dobrego
      wychowania mozna ustapic miejsce nieoznakowane. Ale o tym juz autorka watku nie
      wspomina...

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich czujacych sie czescia spoleczenstwa
      obywatelskiego ;-)
      • Gość: stewald Re: BABCIA i ZTM IP: *.mis 18.05.02, 22:56
        Nie chodzi tu o to, żeby nie siadać na tych krzyżykach tylko aby ustępować
        miejsca siedząc na nich jeśli osoba podpadająca pod ten krzyżyk wejdzie. I
        wyprowadzę cię z błędu nie ma takiego przepisu, który zabraniałby siadania na
        tych krzyżykach lub nakazywał ustępowania miejsca. Po prostu ustępowanie miejsc
        krzyżykowych wynika jak to kiedyś usłyszałem od osoby z ZTM wyłącznie z dobrego
        wychowania.
        • dixit Re: BABCIA i ZTM 19.05.02, 20:00
          Gość portalu: stewald napisał(a):

          > Nie chodzi tu o to, żeby nie siadać na tych krzyżykach tylko aby ustępować
          > miejsca siedząc na nich jeśli osoba podpadająca pod ten krzyżyk wejdzie. I
          > wyprowadzę cię z błędu nie ma takiego przepisu, który zabraniałby siadania na
          > tych krzyżykach lub nakazywał ustępowania miejsca. Po prostu ustępowanie miejsc
          >
          > krzyżykowych wynika jak to kiedyś usłyszałem od osoby z ZTM wyłącznie z dobrego
          >
          > wychowania.

          Umieszczenie "krzyzykowego" piktogramu jest wlasnie rownoznaczne z takim nakazem.
          Zreszta nie to jest najwazniejsze w tej dyskusji - po prostu w kulturalnym i
          zyczliwym spoleczenstwie zyje sie przyjemniej. No, chyba, ze one's ass has
          already got so big...

    • Gość: Sindi Re: do tassmana IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 08:30
      Jestem bardzo ciekawa skąd u ciebie tyle wiedzy o tym co było kiedyś? Twoje
      wypowiedzi, że kiedyś była inna młodzież zalatują starszym panem w gajerku i
      koniecznie w kapeluszu, z laską w ręku i fajeczką w kieszeni, a jak sam
      napisałeś jesteś młody i możesz postać. WIĘC STÓJ!!! Nikt ci nie broni. W
      poruszonym temacie nie chodzi o to kto ma siedziec a kto stać tylko o babcie
      uzurpatorki :-) Jesteś słodki, ale mógłbyś czasami przeczytac co piszesz bo
      chwilami zaprzeczasz sam sobie.

      Pozdrawiam
      • d.z. O siadaniu tak ogólnie... 20.05.02, 09:49
        Może trochę z inne strony na to patrzę ale...
        W środkach komunikacji miejskiej należy siadać (jeśli jest to możliwe
        oczywiście). Dlaczego? Ano z powodów bezpieczeństwa (nagłe hamowanie i co?).
        Oczywiście od tej zasady są częste wyjątki.
        Nie siada się więc, kiedy jedzie się krótko (parę przystanków), bo nie warto.
        Nie siada się kiedy nie ma wolnych miejsc.
        Nie siada się wtedy, kiedy ma się na sobie białe i wyprasowane ubranie (wiadomo
        dlaczego).
        Nie siada się w lecie, kiedy wyraźnie widać i czuć, że osoba, która dopiero co
        wstała, pozostawiła po sobie na siedzeniu nie tylko "zapaszek" ale i również
        plamki potu.
        Ustępownie miejsca? Ależ oczywiście? Trzeba ustępować. Z tym, że reguluje to
        raczej prawo zwyczajowe. Tak więc ten, kto nie ustępuje miejsca (osobie, której
        się to z różnych względów należy) wystawia o sobie sam świadectwo. Bardzo
        niekorzystne...
      • Gość: Raffix Re: Sindi, przecież Tassman jak zwykle się zgrywa IP: *.braun.de 20.05.02, 10:12
        Sindi, Tassmanowi nie chodzi o nic. On po prostu się zgrywa - sam to parę razy
        zauważyłem. Sprawia mu to przyjemność. Dlatego szkoda czasu na polemikę.
      • tassman Sindi Baczność !! 21.05.02, 10:16
        Gość portalu: Sindi napisał(a):

        > Jestem bardzo ciekawa skąd u ciebie tyle wiedzy o tym co było kiedyś? Twoje
        > wypowiedzi, że kiedyś była inna młodzież zalatują starszym panem w gajerku i
        > koniecznie w kapeluszu, z laską w ręku i fajeczką w kieszeni, a jak sam
        > napisałeś jesteś młody i możesz postać. WIĘC STÓJ!!! Nikt ci nie broni. W
        > poruszonym temacie nie chodzi o to kto ma siedziec a kto stać tylko o babcie
        > uzurpatorki :-) Jesteś słodki, ale mógłbyś czasami przeczytac co piszesz bo
        > chwilami zaprzeczasz sam sobie.
        >
        > Pozdrawiam


        ********************
        Sindi,

        Znów wyszedł z ciebie permanentny brak kultury osobistej !! Karzesz mi stać...
        A ty z luboscia sie zawsze rozwalasz na fotelach a autobusach i tramwajach. Niech
        twój brzuch nie bedzie tu twoim atutem ...Wspomniałas o nim dopiero w któryms tam
        poście....Zapewne to wymysliłaś sobie.......Rozumiem Cię.....
        A nawet gdybym chodził w bazarowych ciuchach, podpierał się 25-letnia laską -to
        co?? Przeszkadza ci to??
        Troche tolerancji by ci sie przydało....

        tassman:)
        • Gość: Sindi Re: Sindi Baczność !! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 13:20
          tassman napisał(a):

          > Sindi,
          >
          > Znów wyszedł z ciebie permanentny brak kultury osobistej !! Karzesz mi stać...

          Nie kaze tylko proponuje a to kolosalna różnica!!! Dla mnie to mozesz się nawet
          położyć :-)

          > A ty z luboscia sie zawsze rozwalasz na fotelach a autobusach i tramwajach.
          Niech twój brzuch nie bedzie tu twoim atutem .

          Czytaj dokładniej, wyraźnie zaznaczyłam ze nie siadam jesli naprawde nie musze!!!
          Mam ciekawsze atuty niż brzuch (chociaż jest sliczniutki) ;-)

          >Wspomniałas o nim dopiero w któryms tam poście....Zapewne to wymysliłaś
          sobie.......Rozumiem Cię.....

          Nie wspominałam o tym, bo nie to jest tematem wątku.
          Chciałabym żeby świat doczekał chwili kiedy to panowie będą rodzic dzieci. Proszę
          jednak Boga żeby taki przypadek jak ty był pezpłodny i nigdy nie czul czegos tak
          wspaniałego;-)

          > A nawet gdybym chodził w bazarowych ciuchach, podpierał się 25-letnia laską -to
          co?? Przeszkadza ci to??

          Co do ciuchów to już jakies urojenia bo o tym nic nie wspominałam. Ale nie byłbys
          sobą gdybyś czegoś nie dopowiedział ;-)

          > Troche tolerancji by ci sie przydało....

          W kwestii tolerancji nie mam sobie nic do zarzucenia, a takimi tekstami
          pokazujesz tylko,że tobie można zarzucic bardzo wiele.

          Sindi

          Ps. Jeszcze raz apeluje o czytanie własnych tekstów ponieważ gubisz sie w
          zeznaniach ;-)
        • wakasia Re: Sindi Baczność !! 21.05.02, 14:01
          Przeczytałam sobie wątek od początku i zgadzam się z Sindi. Zaprzeczasz sam
          sobie. Jako pierwszy odpisałeś na jej watek i od razu poruszyłes temat kobiet w
          ciąży. A teraz nagle każesz im stac bo ich brzuchy nie są "atutem". Ciekawa
          jestem czy masz dzieci? Wątpię bo wypowiedzi są na poziomie licealisty. Moze
          kiedys twoja dziewczyna z "atutem" poprosi cie o ustąpienie miejsca. A
          ty "odwrócisz gebe do szyby".
    • Gość: AnE Re: BABCIA i ZTM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 13:07
      A ja doskonale rozumiem ann.k. Mój narzeczony - rosły 28-letni facet ma chore
      stawy kolanowe. Wyobraźcie sobie co może czasem usłyszeć o sobie i swojej
      kulturze osobistej jak jedzie tramwajem. Gdybym go nie znała to też bym
      pomyślała, że go rodzice źle wychowali. A on ma takie problemy po wypadku
      samochodowym (był pieszym na którego "wpadł" samochód), po tym wypadku ja też
      nie siadam mu na kolanach a często jest tak, że ja stoję a on siedzi. Wiem, że
      go to bardzo frustruje. Ja też łapie czasem na sobie zdziwione spojrzenia
      pasażerów, że on siedzi a ja nie.
      I pamiętam jeszcze jedno - miałam kiedyś potworną migrenę - taką, że
      wymiotowałam w bramie, przy przystanku. osoby dotknięte tą chorobą wiedzą co to
      znaczy. Wydaje się, że niektóre 80 letnie babcie nie, bo też nie zrozumiały,
      jak ja mogę siedzieć a im nie ustąpić.
      pozdr.
      • jhbsk Re: BABCIA i ZTM 20.05.02, 13:19
        A poza tym nawet bardzo młoda osoba może się po prostu źle czuć. A niekoniecznie jest to widoczne. Kiedyś
        jechałam tramwajem, miałam gorączkę. Gdybym wtedy nie mogła usiąść to bym się po prostu wywróciła.
        • garma Re: Dziadek i ZTM 20.05.02, 19:38
          Protestuję przeciwko oszczerczym oskarżeniom, że babcie są uzurpatorkami i , że
          sapią w miejskich środkach transportu. Jestem już prawie babcią i nigdy nie
          dopominałam się, żeby mi ktoś ustąpił miejsca !
      • Gość: agulha Re: BABCIA i ZTM IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 21.05.02, 01:21
        Opowiadał kiedyś kolega z pracy: miał poważny wypadek z urazem kręgosłupa i
        lekarze stanowczo zakazali mu dźwigania jakichkolwiek ciężarów na plecach. Lubi
        jeździć w góry. Pojechał z żoną i małym synkiem. Te spojrzenia :-)). Kobita
        niesie ciężki plecak, nawet dzieciak ma ładunek, a chłop (cham jeden :-)) na to
        pozwala. Takie sytuacje są najgorsze. Wywiesisz sobie transparent "mam chory
        kręgosłup"?
        Co do ustępowania miejsca. Od paru lat jeżdżę, i chociaż tylko maluchem, to
        chwalę sobie, także z powodu owego rytuału ustępowania.
        Czasami naprawdę nie zauważy się potrzebującego. Mało kto potrafi po prostu bez
        pretensji zwrócić na siebie uwagę i poprosić o miejsce ("czy byłaby pani tak
        uprzejma...", "czy mógłby mi pan ustąpić miejsca, źle się czuję"). Są natomiast
        osobniki, które zamiast tego rzucają teksty np. mąż do żony "ta pani tam na
        pewno zaraz ustąpi ci miejsca". Kiedyś się wqrzyłam...jadę rano do pracy,
        jedzie matka z dzieckiem (nie takim znowu maluchem), które natarczywie marudzi
        (głośno) "maaama, ja chcę usiąść" i tak w koło. Żeby powiedziała jak człowiek
        do kogoś "ludzie, zlitujta się, bo on mnie i was zamęczy tym skamlaniem", to
        ona zaczęła właśnie w stylu "pani na pewno ci ustąpi". Pani jechała do pracy z
        jakimiś manelami jak zwykle i nie miała ochoty :-)).
        Tak samo miałam mieszane uczucia w odniesieniu do silnych bab, wsiadających z
        siatami, że ja bym nie uniosła, do tramwajów koło Hali Mirowskiej. Wyścigi do
        miejsc, sapanie nad uchem. A muszą do cholery jeździć w godzinach szczytu?
        Dlaczego nie o 11 czy 12, kiedy pustawo w tramwajach.
        Swoją drogą, na tych naprawdę zniedołężniałych trzeba uważać, zwłaszcza że
        kierowcy nie mają mózgów. Kiedyś byłam świadkiem, jak staruszek wsiadł do
        neoplanu, kierowca ruszył od razu, z fasonem, szarpnęło bardzo silnie,
        staruszek (o ile pamiętam właśnie podążał do wolnego miejsca) się przewrócił,
        uderzył w głowę, krew poszła, no nie mógł ten cham kierowca dać ludziom jednej
        minuty na zajęcie miejsc?!
    • Gość: jabu Re: BABCIA i ZTM IP: 212.244.106.* 21.05.02, 14:03
      Bardzo mnie ubawiła ta cała dyskusja o ustępowaniu miejsca. Wynika z niej, że
      młodsze pokolenie uważa starsze za okropnie złośliwe, a starsze, że młodsze
      jest źle wycowane. Prawda jak zwykle w takich przypadkach leży po środku. I
      jedni i drudzy mają takie same prawa i problem leży we wzajemnej tolerancji.
      Pamiętajmy wszyscy, że będziemy starzy i schorowani, a niektórzy z nas nie będą
      mieli luksusu swobodnego decydowania o własnym życiu (np: korzystanie ze
      środków komunikacji w dowolnym czasie). Jednocześnie, zanim wypowiemy się o
      kulturze młodych, przypomnijmy sobie, że to my ich wychowaliśmy świecąc własnym
      przykładem i teraz mamy. Życie pokazuje,że są staruszkowie w pełni sił i młodzi
      bardzo schorowani, co nie zawsze jest widoczne na pierwszy rzut oka.
      Miejmy dla siebie więcej tolerancji!

      Pzrypomina mi się fraszka Sztaudyngera:
      "Plujmy sobie na wzajem w kaszę
      To takie Polskie, to takie nasze!"

      ps. Z lektury wychodzi mi, że "tassman" to młody staruszek w 26-tym tygodniu
      ciąży. Apeluję do wzsystkich by Jemu ustępowali miejsca bezwarunkowo. To okaz
      na skalę światową.
      • garma Re:Dziadek i ZTM 21.05.02, 20:21
        Kiedy byłam bardzo młoda nigdy mi się nie zdarzało, żeby ktoś się domagał ode
        mnie ustąpienia miejsca.
        • Gość: ktos Re:Dziadek i ZTM IP: *.acn.pl / 10.134.128.* 22.05.02, 12:48
          garma napisał(a):

          > Kiedy byłam bardzo młoda nigdy mi się nie zdarzało, żeby ktoś się domagał ode
          > mnie ustąpienia miejsca.

          A czy ktos najzwyczajniej prosil? Od razu trzeba sie "domagac"?
          • garma Re:Dziadek i ZTM 22.05.02, 17:42
            Gość portalu: ktos napisał(a):

            > garma napisał(a):
            >
            > > Kiedy byłam bardzo młoda nigdy mi się nie zdarzało, żeby ktoś się domagał
            > ode mnie ustąpienia miejsca.
            >>
            > A czy ktos najzwyczajniej prosil? Od razu trzeba sie "domagac"?

            Mnie nigdy nikt nie prosił ani się nie domagał, tak jak niektórzy tutaj się na to
            skarżą (patrz wypowiedź ann.k, miriam73...). Ja poprostu nie siadałam i byłam
            wolna od złych myśli.

    • Gość: trep Re: BABCIA i ZTM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 12:15
      Nie wiem jak się czuje kobieta w ciąży ale ostatnio przegrałem wyścig do
      krzesła z dziadkiem ok 80. Co jak co ale nogi to miał sprawne :)) Zahaczając o
      inny wątek...zastanawiam się czy lepiej przysiąść nie ustepując miejsca kiedy
      źle się czuję, czy lepiej puścić pawia na stojąco? :-)
      • Gość: ann.k Re: BABCIA i ZTM IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 22.05.02, 12:29
        byle nie drzwi, bo tassman zalozy nowy watek, tym razem o Tobie;)
    • Gość: kosa Re: BABCIA i ZTM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 14:47
      Podobno kazdy ma tyle lat na ile sie czuje. Jesli ktos mając 16 czuje sie jak
      70-latek to wypada mu tylko współczuc, a 80-letnim osiemnastkom zazdrościć :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka