Górka Szczęśliwicka

IP: *.skorosze.2a.pl 02.09.03, 13:40
Wybrałem się w niedzielę, pojeździłem kolejką grawitacyjną, ale jak chiałem
się przejechać wyciągiem, to pani w kasie powiediala, że nie uruchamiają bo
im się nie opłaca... Zapytałem, za ile uruchomią - a ona na to: aż się
zbierze 6 osób... A ja na to - to poproszę 6 biletów. Jakżesz cała załoga
była nieszczęśliwa, że ich odrywam od patrzenia w TV... Na górze najciekawsza
częśc panoramy (na centrum) jest zasłonięta płotem z desek odgradzajacych
stok... Na szczyt góry szczeliswickiej możńa wjechać tylko wyciągiem
krzesełkowym lub narciarskim (trzeba mieć narty), a i tak gówno wtedy stamtąd
widać - no chyba, że komin elektocipłoni Pruszkowie i maszt w Raszynie.
    • sloggi Re: Górka Szczęśliwicka 02.09.03, 14:05
      Trzeba było mnie zaprosić, byłoby 7 biletów.
      • Gość: Mar i nie bałbyś się? IP: *.skorosze.2a.pl 02.09.03, 16:22
        sloggi napisał:

        > Trzeba było mnie zaprosić, byłoby 7 biletów.

        no chyba, że byśmy siedli na osobnych ławeczkach (sa dwuosobowe), bo kto wie
        czy by mi coś nie odbiło i bym cię nie próbował zrzucić...:-)
        • sloggi Re: i nie bałbyś się? 02.09.03, 16:42
          Musielibyśmy głośno do siebie mówić - zupełnie jak u Dickensa ;)
          • Gość: Mar Re: i nie bałbyś się? IP: *.skorosze.2a.pl 02.09.03, 16:50
            sloggi napisał:

            > Musielibyśmy głośno do siebie mówić - zupełnie jak u Dickensa ;)

            a tego to nie rozumiem - pewnie dlatego, że z Dickesa znam tylko "Wielkie
            Nadzieje" i ekranizację.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja