sibeliuss
30.06.09, 10:19
Wczorajszy dzień być upalny, żal lał się z nieba i nawet w cieniu
było ciężko wytrzymać. Warszawianki co raz częściej korzystają z
niewątpliwych ozdób jakimi są twarzowe letnie kapelusze
przeciwsłoneczne, które często są fantazyjnie przyozdabiane
(podziwiam wyobraźnię). Na nogach letnie, przewiewne obuwie, stopy
zadbane, pazonkcie ładnie pomalowane. Na taką panią z letnią torbą
pod pachą aż przyjemnie popatrzeć.
A jak prezentują się panowie? Czy rozpięcie koszuli i nałożenie
najtańszych sandałów do wzorzystych skarpet to jest wszystko na co
stać przeciętnego faceta? Ulica to nie plaża, żeby spacerować nią z
odsłoniętym torsem, tym bardziej, że wielu panów naprawdę nie ma się
czym pochwalić, a epatowanie wydatnym brzuchem i wałkami sadła do
estetyki nie należy. Jeśli już nie ma skarpet to szpony u nóg
powalają, a czarna obwódka pod nimi potrafi zdemdlić najbardziej
odpornych. Panowie, co z Wami - kolejne lato i nadal wielu z Was nie
umie spojrzeć na siebie krytycznym wzrokiem?