Dodaj do ulubionych

Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani?

30.06.09, 10:19
Wczorajszy dzień być upalny, żal lał się z nieba i nawet w cieniu
było ciężko wytrzymać. Warszawianki co raz częściej korzystają z
niewątpliwych ozdób jakimi są twarzowe letnie kapelusze
przeciwsłoneczne, które często są fantazyjnie przyozdabiane
(podziwiam wyobraźnię). Na nogach letnie, przewiewne obuwie, stopy
zadbane, pazonkcie ładnie pomalowane. Na taką panią z letnią torbą
pod pachą aż przyjemnie popatrzeć.
A jak prezentują się panowie? Czy rozpięcie koszuli i nałożenie
najtańszych sandałów do wzorzystych skarpet to jest wszystko na co
stać przeciętnego faceta? Ulica to nie plaża, żeby spacerować nią z
odsłoniętym torsem, tym bardziej, że wielu panów naprawdę nie ma się
czym pochwalić, a epatowanie wydatnym brzuchem i wałkami sadła do
estetyki nie należy. Jeśli już nie ma skarpet to szpony u nóg
powalają, a czarna obwódka pod nimi potrafi zdemdlić najbardziej
odpornych. Panowie, co z Wami - kolejne lato i nadal wielu z Was nie
umie spojrzeć na siebie krytycznym wzrokiem?
Obserwuj wątek
    • kubissimo OT 30.06.09, 11:01
      Tobie naprawde musi sie nudzic w pracy :P
      • uzman Re: OT 30.06.09, 11:02
        Sloggi cały czas myśli o męskich ciałach w pracy.
      • sibeliuss Re: OT 30.06.09, 11:09
        kubissimo napisał:

        > Tobie naprawde musi sie nudzic w pracy :P

        A może jednak trochę własnych wniosków :P
        • kubissimo Re: OT 30.06.09, 11:59
          ale to wlasnie byl wniosek po lekturze Twojego posta :P
          • sibeliuss Re: OT 30.06.09, 12:59
            Szkoda, że nie związany z jego treścią.
            • kubissimo Re: OT 30.06.09, 13:43
              o czym uprzedzalem w naglowku
              • Gość: miu Jak piszemy "warszawiacy"? IP: *.acn.waw.pl 30.06.09, 19:32
                Jak piszemy "warszawiacy" oraz inne "warszawianki"?!!! Nie wiecie?!
                Ludzie, chodzilista do szkoly w Kaczych Dolach czy jak ze pani nie
                nauczyla?!!!!!!! Kaczkodolak uzywa sie rzadko, wiec fakt, mozna nie
                wiedziec...
    • wsamrazek Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 11:04
      Dla twojej przyjemności mam się ładnie ubierać ?
      • sibeliuss Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 11:12
        wsamrazek napisał:

        > Dla twojej przyjemności mam się ładnie ubierać ?

        Chyba jednak wolisz podobać się paniom?
        • wsamrazek Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 11:15
          Ale Panie jakoś nie narzekają tylko Ty.
          • sibeliuss Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 11:28
            wsamrazek napisał:

            > Ale Panie jakoś nie narzekają tylko Ty.

            Chyba się poddały.
    • just-for-fun Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 12:20
      Pani się wypowie. Zgadzam się. Oczywiście, że można znaleźć kobiety,
      które o siebie nie dbają i wyglądaja tragicznie, nie chce się
      patrzeć. Ale jednak wiekszość mężczyzn nie zwraca uwagi na swój
      wygląd. Zgadzam się z Sibeliussem. Nagi tors, wzorzyste skarpetki
      czy stopy niezadbane to jakaś porażka. Ja odwracam głowę w gescie
      obrzydzenia.
      • radiomis Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 12:48
        gdzie mozna sie ubrac modnie? co oznacza "modnie" ?
        nie mam chyba niczego modnego. Ostatnio kupilem sobie zegarek.
        Ciuchy mam czyste, skarpetni zazwyczaj czarne, do dzinsow czasem granatowe albo
        szare, paste do butow w tubce w samochodzie na wszelki wypadek, nie nosze koszul
        z krotkim rekawem do garnituru, nie nosze spinek do krawata, nie mam brazowych
        butow. Zamkneli KDT wiec nie zdazylem tam kupic ubran. Mam obciete paznokcie,
        krotkie wlosy, myje sie ale teraz zaczynam sie obawiac, ze moge nie byc "modnie"
        ubrany :((
        • tom_aszek Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 16:09
          radiomis napisał:

          > Zamkneli KDT wiec nie zdazylem tam kupic ubran.

          Kiedy zamknęli? Wczoraj widziałem, że jeszcze ludzie tam kupowali. Pospiesz się,
          to może jeszcze się zaopatrzysz :)
        • dorsai68 A co złego w brązowych butach?! 30.06.09, 16:16
          To jakiś nowy fetysz, coś jak białe kozaczki, czy drzewiej białe mokasyny z chwościkami?

          Nie bardzo rozumiem. Jeśli zakładam jasne, piaskowe, oliwkowe, spodnie czy letni garnitur w takich kolorach i założyłbym do tego czarne buty, to bym dopiero "elegancko" wyglądał!
          • Gość: BUC Re: A co złego w brązowych butach?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 17:26
            jesli masz w szafie cos z rzeczy, ktore wymieniles to w zasadzie konczy temat...
            • dorsai68 Re: A co złego w brązowych butach?! 30.06.09, 22:05
              Nadal nie bardo chwytam. Obowiązuje "trynd" faceci w czerni czy jak?
    • Gość: kixx czyzby zanik weny-siegamy po odgrzewane kotlety? IP: *.acn.waw.pl 30.06.09, 13:12
      forum.gazeta.pl/forum/w,51,63861223,63861223,Sandalowi_skarpeciarze_w_natarciu.html
      • sibeliuss Re: czyzby zanik weny-siegamy po odgrzewane kotle 30.06.09, 13:24
        Czym tłumaczyć Twoją ostatnią zrzędliwość, znów brak seksu?
        • Gość: kixx Re: czyzby zanik weny-siegamy po odgrzewane kotle IP: *.acn.waw.pl 30.06.09, 13:52
          to sie tak objawia?
          zaufam slowom fachowca

          fachowca od braku seksu oczywiscie
    • tom_aszek I dlatego lubię te niespodziewane deszcze :) 30.06.09, 16:13
      sibeliuss napisał:

      > Na taką panią z letnią torbą
      > pod pachą aż przyjemnie popatrzeć.

      I dlatego lubię te niespodziewane deszcze. Po każdym takim odbywa się
      ogólnowarszawski uliczny konkurs na Miss Mokrego Podkoszulka. Zaiste, przyjemnie
      popatrzeć :)
      • Gość: wa_wa Re: I dlatego lubię te niespodziewane deszcze :) IP: 212.76.37.* 30.06.09, 18:02
        I konkurs Mistera Mokrych Gaci, zaiste, miło popatrzeć.
        • Gość: BUC Re: I dlatego lubię te niespodziewane deszcze :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 18:24
          kazdy patrzy na to, na co chce
    • Gość: Ania Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? IP: *.aster.pl 30.06.09, 20:06
      No właśnie, dzisiaj widziałam w tramwaju pana w całkowicie rozpiętej
      koszuli z kołnierzem. Pokazał nam, pasażerom, brzuch i owłosioną
      klatkę piersiową. Nie wiem, czy koniecznie było mi to potrzebne, ale
      jeśli ten pan uznał, że powinnam to oglądać, to oglądałam. Nie było
      innego wyboru.
      • warzaw_bike_killerz Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 22:19
        jak to dobrze, ze nie musze korzystac z komunikacji miejskiej.
        • Gość: Ania Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? IP: *.aster.pl 30.06.09, 22:53
          Ja bardzo lubię komunikację miejską. Mam nadzieję, że jutro nie
          trafię na takich "działkowiczów".
      • morfeusz_1 Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 22:25

        Wszystko przez Olejniczaka i lans gobelinów na torsie do ziemi

        To wszystko dowodzi że nie ważne w czym się chodzi ważne jaki
        gobelin się wyhodowało na klacie


        Precz z komuną!
        • Gość: Ania Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? IP: *.aster.pl 30.06.09, 23:01
          Najtrudniej chyba byłoby wyhodować arrasy wawelskie.
          • morfeusz_1 Re: Czy Warszawiacy chodzą modnie ubrani? 30.06.09, 23:26

            dla polityków z sld i samoobrony to podobno mały pikuś ;)
    • Gość: Zadbany Trzeba dbac o siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 02:58
      I to wszechstronnie. Paznokcie obciete, wyczyszczone. Podobnie
      napletek i żołądź. Napletek moze, ale nie musi byc obciety. Nieco
      inaczej sprawa ma się z żołędzią, ktorej raczej nie zaleca się
      obcinac.

      Z myciem rowniez nie trzeba przesadzac. Jak ostrzega
      Wikipedia "Nadmierne mycie żołędzi przy pomocy mydła może spowodować
      jej wysuszenie i nieswoisty stan zapalny." Dla utrzymania w lecie
      higieny żołędzi mozna ją myc pumeksem, bez mydla.

      Czy autor ma jakies doswiadczenia w tym zakresie?
      • antuanete Re: Trzeba dbac o siebie 01.07.09, 08:40
        A wczoraj miałam przyjemność jechać z pewnym Panem i aż miło było popatrzeć na
        jego ciałko. Mniaaaam! Schrupałabym. Opalony , umięśniony i tak sobie bez
        koszulki jechał w autobusie . Przy takich widokach to ja mogę codziennie stać w
        takich korkach będąc w autobusie i nie będę narzekać!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka