Dodaj do ulubionych

W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT

23.07.09, 12:37
Śmieszą mnie rozdygotane z oburzenia głosy mówiące o wiejskości KDT,
o tym, że zakupy robili tam tylko ludzie z (wstaw dowolną
miejscowość podwarszawską) i że w ogóle centrum Warszawy to nie
miejsce na "taki" handel.

Ludzie, którzy wygłaszają te opinie najprawdopodobniej nie mają
zielonego ani o kolorycie Warszawy, ani o historii i tradycji naszej
stolicy. Wszystkie Różyce, Kercelaki, bazarki i handle naręczne (o
targach zwierząt na Pradze nie wspominając) miały taki właśnie
charakter jak do niedawna KDT, a wcześniej szczęki spod PKiN-u. Na
tym polegał warszawski charakter - na cwaniactwie, obrotności i
dobrym zysku.

Wydaje mi się, że większość nazywających KDT wsiowym, ma mylne
wyobrażenie na temat Warszawy. Wiele osób, w szczególności tych
przyjezdnych, wyobrażało sobie Warszawę, jako taki europejski Nowy
Jork, w którym bogaci mieszczanie udają się na zakupy do przybytków
typu Złote Tarasy czy Arkadia. A prawda jest tak, że te drogie
centra i markowe sklepy nie mają nic wspólnego z
tradycyjnym "warsiawskim" handlem. Nawet obecnie stosunowo częściej
robią tam zakupy przyjezdni. Dlaczego? Ano dlatego, że zazwyczaj
przyjezdni są bogatsi od rdzennych mieszkańców Warszawy. Do Warszawy
przyjeżdżają najczęściej ci, którym się udało. Wyedukowani, mobilni
przedstawiciele lokalnych elit. Nieudacznicy zostają u siebie. A
rdzenni Warszawiacy? Ci też zostają u siebie.

Długi mi się post zrobił więc kończę. Tyle tytułem wyjaśnienia, że
to co z dzisiejszej perspektywy wydawać się może prowincjonalne, w
istocie bliższe jest tradycji Warszawy niż nowopowstałe galeria
handlowe. WIęc można się zżymać na działania kupców, ale lepiej nie
sięgać przy tym po argument prowincjonalności.

ps temat jest w całkowitym oderwaniu od wtorkowych zajść.
Obserwuj wątek
    • an20 Re: W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT 23.07.09, 13:05
      Jacy mieszkańcy, takie miasto :)
      W centrum miasta absolutnie nei może być takiego twora jak blaszak handlowy. To
      miejsce reprezentacyjne, przeznaczone na budowle, które będa wizytówką miasta. a
      taki blaszak nim nie jest. Or kupców nic nie da, postanowienei sądu każdy
      obywatel musi respektować.

      Kupcy z hali mieli 2 lata na wyniesienie z blaszaka. Także nie mają co biadolić.
      Miasto zaproponowalo im inną lokalizacje, ale dla nich byla niedobra, wolą
      siedzieć w centrum miasta :)

      Lokalizacja starej fabryki, którą można świetnei przygotować na taki handel, jak
      Mnufaktura w Łodzi, to jest super pomysł i z potencjałem. Takich fabryk jest
      kilka w Warszawie. Tylko obie strony muszą dojśc do porozumeinia, a nei stawiać
      siebie i miasta pod taką presja. 2 lata na przystosowanie fabryki to badzo
      długo, wiec można było coś z tym zorbić.

      Jak warszawiacy lubią bazary, to jest taki bazar Różyckiego na Pradze. Można go
      było odnowić, przygotowac np w stylu satrej przedwojennej Warszawy. Napewno
      biura projektowe by coś ładnego wymyśliły. Tylko trzeba pomyśleć, a nei czekać
      na gotowe. Jest bardzo dużo możliwości w Warszawie, nei tylko jest jedyne
      miejsce w centrum miasta pod PKiN. Wszystko mozę mieć swój klimat, i przyciągnąć
      klientów
      • uzman Re: W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT 23.07.09, 13:17
        Piszesz nie na temat, ale jeżeli już, to zdaje się, że kupcy sami
        chcieli zlikwidować blaszak i postawić w tym miejscu reprezentacyjną
        halę, która zresztą jest elementem obowiązującego
        planuprzestrzennego.
        • an20 Re: W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT 23.07.09, 13:36
          Nie na temat ?? przedstawiałm kilka propozycji, nawet na handel typowo
          warszawski (bazar Rózyckiego) tylko w dobrych warunkach.

          > chcieli zlikwidować blaszak i postawić w tym miejscu reprezentacyjną
          > halę, która zresztą jest elementem obowiązującego
          > planuprzestrzennego.

          i chcieli handlowac w Muzeum Sztuki Nowoczesnej ?? no to dobry pomysl :)
          Raczej inny jest projekt przygotowany dla miasta niz to co "chcieliby kupcy"
          • Gość: kixx ja tez nie na temat IP: *.acn.waw.pl 23.07.09, 14:06
            zobaczysz te muzeum jak swinia niebo.
            Walcowa juz ostatnio nawet slowem sie o nim nie zajaknela-mowila
            tylo o miejscu potrzebnym na stacje laczaca dwie nitki metra
            • Gość: gosa Re: ja tez nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 15:35
              to było raczej coś w stylu.. zobaczy pani muzeum jak swoje uszy bez lustra
              (powiedziane przez hgw do dyrektorki msn) Ja jednak sądzę, że muzeum będzie, co
              prawda miasto zrezygnowało z dotacji unijnych na ten cel, ale może to i lepiej,
              bo dzięki temu będzie można na parterze prowadzić działalność handlową. Kerez
              zaprojektuje parę pięknych lokali dla swoich. Wreszcie pan Seweryn będzie mógł w
              centrum stolicy kupić sobie elegancką koszulę..., a inni warszawiacy ubierać się
              w renomowanych sieciowych sklepach, gdzie powita ich miła, kompetentna obsługa o
              wysokiej kulturze osobistej... Ot, taki sobie Mc'Świat.
    • dorsai68 Masz i nie masz racji jednocześnie. 23.07.09, 16:17
      Bo chodź targowiska w Warszawie istniały od przedwojnia, to handlowali na nich ludzie z miejscowości ówcześnie znajdujących się poza granicami administracyjnymi stolicy. Głównie rolnicy - wytwórcy, sprzedający swój towar, a nie pośrednicy.

      Nie bez kozery piszę o granicach administracyjnych. Zauważ jak daleko od tychże granic zlokalizowane były targowiska. Kercelak, bazar na Różyckiego, to z pewnością nie było "centrum".
      • Gość: Aviculary CAŁA PRAWDA IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 14:32
        Na marginesie dzisiejszych wydarzeń pod KDT pada szereg opinii na
        temat zasadności postępowania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Warszawski
        Urząd Miasta korzystając ze swojego tradycyjnego pasa
        transmisyjnego - TVN24 - serwuje własną wersję sekwencji wydarzeń,
        insynuując kupcom złą wolę prowadzącą do nie przestrzegania prawa.
        Ciekawe, że nikt nie wspomina o tym, że wyrok sądu dotyczył majątku
        spółki, a nie poszczególnych kupców - czyli towarów będących w kręgu
        zainteresowania komornika. Profesjonalni dziennikarze, którzy już
        teraz nie mają specjalnych problemów z ferowaniem "wyroków"
        własnych, jak na razie, nie wykazują zainteresowania sekwencją
        faktyczną.
        Tradycyjnie - służę pomocą. Pod adresem
        www.kdt.com.pl/Biala_Ksiega_KDT.zip można znaleźć pełną
        dokumentację. Przytaczam kluczową część harmonogramu korespondencji
        między kupcami, a miastem. Obszerne, ale warto.

        17 stycznia 2008r. – zarządzenie Nr 1173/2008 Prezydenta m. st.
        Warszawy w sprawie zmiany zarządzenia nr 3523/2006 Prezydenta m. st.
        Warszawy z dnia 26 maja 2006r. w sprawie powołania zespołu do spraw
        ustaleń warunków umowy dzierżawy nieruchomości położonej na Placu
        Defilad; w zarządzeniu tym powołano zespół w innym niż poprzednio
        składzie, a pozostałe postanowienia nie uległy zmianom.

        29 stycznia 2008 – Spółka Kupieckie Domy Towarowe, w nawiązaniu do
        spotkania z 23 stycznia 2008 roku, przesyła do Biura Gospodarki
        Nieruchomościami, harmonogram rzeczowo- finansowy planowanego przez
        Spółkę przedsięwzięcia inwestycyjnego uwzględniający posiadaną przez
        nich wiedzę na temat podwyżek cen materiałów i usług w budownictwie
        na koniec 2007 roku. Ponadto KDT przekazało poglądowy harmonogram
        realizacji inwestycji. Jednocześnie Spółka prosi o przekazanie w
        formie pisemnej uwag do proponowanych przez nią zapisów umowy
        dzierżawy terenu.

        13 marca 2008r. – Biuro Gospodarki Nieruchomościami zawiadamia
        przedstawicieli KDT Sp. z o. o., iż termin następnego spotkania z
        zespołem ds. ustalenia warunków dzierżawy nieruchomości położonej
        przy Placu Defilad, zostanie wyznaczony po przedstawieniu przez
        Spółkę konkretnego sposobu rozliczenia nakładów poniesionych na
        inwestycję.

        14 marca 2008r. – Odpowiedź Spółki KDT na pismo z 13 marca 2008
        roku, w którym Spółka prosi o sprecyzowanie
        sformułowania „konkretnego sposobu rozliczenia nakładów poniesionych
        na inwestycję”, gdyż przekazała ona Miastu m. in. kompletny Biznes
        Plan inwestycji już w 2006 roku oraz 22 lutego 2007 roku złożyła na
        ręce prezydenta dokument prezentujący sposób finansowania
        inwestycji. Dodatkowo wielokrotnie prezentowała gotowy i uzgodniony
        projekt domu handlowego. Spółka zaapelowała również o
        wyszczególnienie o jaki dokument chodzi lub co konkretnie ma zrobić,
        aby rozpocząć negocjacje. Jednocześnie Spółka podkreśliła, iż 12
        marca spotkanie zostało zerwane przez Biuro Gospodarki
        Nieruchomościami w chwilę po tym jak przedstawiciel KDT przeczytał
        list od firmy Liberecht & Wood potwierdzający intencje i
        zainteresowanie uczestnictwem w przedsięwzięciu oraz przypomniał
        podobny list od banku PKO SA. Spółka zadeklarowała również ciągłą
        gotowość do spotkań w każdym wyznaczonym terminie. Pismo Spółki
        pozostało bez odpowiedzi.

        08 kwietnia 2008r. – odbyło się spotkanie Zespołu Koordynującego w
        Urzędzie m. st. Warszawy dotyczące uregulowania stanu prawnego
        nieruchomości oznaczonej obecnie w ewidencji gruntów jako działki nr
        23/17, 1/7, 23/27,23/29 w obrębie 5-03-09, o łącznej powierzchni
        5856 m˛, położonej przy Palcu Defilad, na rzecz KDT Sp. z o. o.

        11 kwietnia 2008r. – po ustaleniach z dnia 08 kwietnia 2008r. Miasto
        przesłało Spółce następujące propozycje:

        - inwestycja zostałaby zrealizowana przez spółkę miejską Miejskie
        Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych (Sic! - Foxx) sp. z o. o. ;
        - MPRO sp. z o. o. zaproponowałaby nabycie od KDT sp. z o. o.
        projektu budowlanego obiektu handlowo- usługowego;
        - realizacja inwestycji przez MPRO sp. z o. o. planowana była w
        ciągu 24 miesięcy od wejścia generalnego wykonawcy na plac budowy,
        tj. jesień 2008r. ;
        - KDT sp. z o. o. i miejska spółka MPRO realizująca inwestycję
        ustaliłyby zasady i warunki korzystania przez KDT sp. z o. o. z
        powierzchni handlowo – usługowej w zrealizowanym obiekcie, w tym
        również wysokość stawek czynszowych według zasad rynkowych.

        19 czerwca 2008r. przekazano Zarządowi KDT sp. z o. o. parafowany
        przez przedstawicieli Miasta projektu umowy dzierżawy nieruchomości
        położonej na Pl. Defilad oznaczonej w ewidencji gruntów jako działki
        nr nr 23/17, 1/7, 23/27,23/29 w obrębie 5-03-09, o łącznej
        powierzchni 5856 m˛, z prośbą o akceptację i parafowanie przez osoby
        upoważnione do reprezentowania Spółki oraz zwrot do 20 lipca 2008r.

        21 lipca 2008r. – odpowiedź Spółki KDT na pismo z dnia 19 czerwca
        2008r., w którym przekazuje swoje stanowisko w sprawie otrzymanego
        projektu oraz ówczesnego stanu procedur finansowania inwestycji.
        Spółka podkreśliła w nim, iż uruchomienie tych procedur stało się
        możliwe dopiero po nadesłaniu przez m. st. Warszawa projektu umowy
        dzierżawy, będącego jednym z fundamentalnych dokumentów niezbędnych
        do prowadzenia dalszych analiz i czynności celem zapewnienia
        finansowania inwestycji. Dodatkowo Spółka zaznacza, iż projekt umowy
        dzierżawy przedłożony w dniu 19 czerwca 2008r. różni się w wielu
        zasadniczych kwestiach z założeniami z umowy z lutego 2006, na
        której podstawie prowadzone były analizy finansowe. Tym samym
        spowodowało to konieczność rekonstrukcji analiz finansowych i
        prawnych i zarazem przesunięcia całego procesu w czasie. Abstrahując
        od wszystkiego instytucje finansowe wskazały, ze pozyskanie
        finansowania to proces wieloetapowy, którego nie można zakończyć w
        terminie jednego miesiąca (przyp. termin w którym miała zostać
        zwrócona umowa). Spółka podkreśla również, iż budowa kupieckiego
        domu towarowego na Pl. Defilad byłaby sfinansowana częściowo z
        pieniędzy własnych (przyp. warunek konieczny, spełniony poprzez
        zatwierdzenie uchwały w dniu 30 czerwca 2008r. przez Walne
        Zgromadzenie Udziałowców KDT o podwyższeniu kapitału zakładowego
        spółki o kwotę 47 393 000 zł). Spółka pokreśliła również, że
        prowadzi negocjacje z podmiotami, które są gotowe przystąpić do
        realizacji inwestycji, jako współinwestor oraz podmiotami
        kwalifikowanymi jako kredytodawcy (wymienia je następnie z nazwy).
        Dodaje również, iż ww. podmioty sformułowały szereg postulatów
        stanowiących warunek przystąpienia do realizacji inwestycji
        referujących się do kierunkowych postanowień przekazanej spółce KDT
        umowy dzierżawy. Wszelkie uwagi zostały załączone do niniejszego
        pisma. Jednocześnie Spółka prosi o krótkie spotkanie w celu
        przedstawienia konkretnych propozycji zmian w projekcie umowy oraz
        krótkich negocjacji obejmujących jedynie kwestie wskazane przez
        potencjalnych inwestorów. Spółka nie otrzymała żadnej odpowiedzi na
        ww. pismo oraz nie został jej zaproponowany żaden termin spotkania.

        19 września 2008r. – Pismo wysłane przez Spółkę KDT do Prezydenta m.
        st. Warszawy.


        Informuje w nim o spełnionym warunku, narzuconym przez władze
        miasta, a mianowicie podwyższenie kapitału zakładowego w kwocie
        prawie 47 mln złotych, co stanowiło znaczną część kosztów nowej
        inwestycji i umożliwia np. ubieganie się o kredyt w instytucjach
        finansowych. Spółka podkreśliła w nim jednocześnie, iż jest skłonna
        zaakceptować proponowaną umowę dzierżawy, a uwagi przedstawione
        przez nią są jedynie pytaniami zainteresowanych podmiotów
        ewentualnie finansujących. Spółka wyraziła również w nim
        zaniepokojenie z powodu sprzecznych i niepokojących informacji
        ujawnianych przez urzędników na łamach mediów. Apeluje do Prezydenta
        o to, by wszelkie rozmowy odbywały się we współpra
    • Gość: Ania Re: W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT IP: *.aster.pl 23.07.09, 20:22
      Ktoś tam wcześniej napisał, że "miasto zaproponowało im inną
      lokalizację..."
      Też tak myślałam dwa dni temu, ale okazało się, że miasto nie
      zaproponowało im żadnej innej lokalizacji.

      Kercelak to był największy dom towarowy pod chmurką. Oczywiście
      chodzi mi o warszawski handel przed wojną. Uzman ma rację, nawet na
      ww. placu handlowano towarem o podejrzanym pochodzeniu. Dominował
      towar tani, często z mniejszymi lub większymi brakami, o niskiej
      jakości.
      A jednak w porównaniu z innymi targowiskami, był to bogaty bazar. Na
      innych wręcz handlowano tandetą.
      Dorsai również ma sporo racji, sugerując, że były to przedmieścia.
      Ale centrum (Śródmieście) też miało swoje bazary. Tamtejsza Warszawa
      wcale nie bała się handlu w Śródmieściu.
    • pani.misiaczkowa Re: W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT 23.07.09, 21:12
      Bywałam w KDT ze względu na specyficzny klimat. Przypominały mi się
      czasy młodzieńcze, jak na Różycu kupowałam np pierwsze piramidki.
      Ale stoję też na stanowisku, że taki typ handlu w samym centrum
      Warszawy jest po prostu nie na miejscu. Myślę też, że czasy się
      zmieniają i powoływanie się na Kercelaki to tak jakby dyskutować nad
      wyższością dorożek nad tramwajami. Poza tym takie miejsca wciąż
      istnieją i jakoś bezproblemowo wtapiają się w tło bez afer, zadym i
      żądań. Patrz: Hala Mirowska.
    • Gość: w białym gieźle Re: W kwestii warszawskości - bądź nie - KDT IP: *.chello.pl 23.07.09, 22:23
      szczególnie bliskie naszej tradycji stały się wyroby made in
      taiwan, zamiast polskiego lnu, kowarskich dywanów czy domowego
      twarogu

      Może zastanów się czy nie warto wrócić do średniowiecza? No wiesz,
      rycerze, mnisi, białogłowy itp. - piękne romantyczne czasy wg
      niekórych.
    • ritzy Uzman ma racje. Jak zawsze zreszta. 23.07.09, 22:46
      Warszawska tradycja jest w coraz większym stopniu lekcewazona. I to
      nie tylko w sferze handlu.

      Dam przykłady: przez wieki cale w piecach mieszkancy naszego miasta
      palili drewnem, a potem weglem. I nagle pojawili się jacys obcy nam
      moderniści i zaczeli, właściwie „na sile”, wprowadzac obce naszej
      wschodniej kulturze i tradycji ogrzewanie centralne.

      Podobnie z woda. Jak swiat swiatem jezdzil woziwoda i sprzedawal
      ludziom krystalcznie czysta wode. I to zarówno do picia, jak i do
      mycia się i prania. Wysyłało się gosposie na podworko i raz dwa w
      domu była pyszna woda. I, jak w poprzednim przypadku, element obcy
      (np. niejaki Lindley - czy to polskie, warszawskie nazwisko?) zaczal
      wprowadzac wodociągi. Czy dzieki temu jesteśmy szczesliwsi?

      Malo tego, a gazowe latarnie w miescie, gaszone recznie przez
      specjalne służby? Teraz zas jakies neony, nieestetyczne i niezdrowe
      dla oczu, ale za to małpujące miasta zachodnie. Po co nam to?

      Nie wspominam tu już o dorozkach i tramwajach konnych, tak
      zwiazanych z charakterem i tradycja naszego miasta.

      Czy nas ktos się pytal, czy chcemy tych zmian, tego deptania naszej
      warszawskiej tradycji?

      Właściwie jedyne co udalo nam się obronic przed zachodnimi
      podstepnymi „reformatorami”, to wodka i dziwki za pieniadze. Choc i
      tu, ani się równać dzisiejszym agencjom do naszych tradycyjnych,
      warszawskich burdeli.

      Ech, czasy... A moze to se vrati? Uzman na Prezydenta!!!
      • uzman Ritzy nie ma racji 24.07.09, 09:20
        Wodociągi zaczął wprowadzać Marconi a nie Lindley.
        Obaj zresztą gwałcąc przy tym tradycję.
        • Gość: xylolit Re: Ritzy nie ma racji IP: *.chello.pl 24.07.09, 11:06
          uznam atakuje :)
    • Gość: Aviculary CAŁA PRAWDA 2 IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 14:35
      Apeluje do Prezydenta o to, by wszelkie rozmowy odbywały się we
      współpracy z nią, a nie w zaciszu gabinetów.

      KDT zwraca się bezpośrednio do Prezydenta o spowodowanie jak
      najszybszego podjęcia rozmów ze Spółką.

      13 października 2008r. - Pismo wysłane przez Spółkę KDT do Biura
      Gospodarki Nieruchomościami (Dział Obrotu Nieruchomości). Spółka
      prosi w nim o przedłużenie umowy dzierżawy nr 18 z dn. 27
      października 2000r. do 31.12.2010 roku. Motywują to przedłużającymi
      się negocjacjami, których przedmiotem jest wypełnienie postanowień
      zawartych w Porozumieniu z dnia 4 października 1999 roku oraz Listu
      intencyjnego z 24 listopada 2005 roku. Spółka podkreśla w nim, że na
      mocy Porozumienia „do czasu utworzenia obiektu lokalizacji stałej
      kupcy mają prawo prowadzić działalność handlową w czasowym obiekcie
      handlowym, zlokalizowanym na Placu Defilad u zbiegu ul.
      Świętokrzyskiej i ul. Marszałkowskiej t. j. w tymczasowej hali KDT”.
      Spółka podkreśla również w nim, iż List Intencyjny przewiduje, że
      Strony – KDT Sp. z o.o. oraz Miasto Stołeczne Warszawa dołożą
      wszelkich starań w celu doprowadzenia do realizacji postanowień tego
      listu, umożliwiających zakończenie pracy- zwarcie umowy dzierżawy
      nieruchomości związanej ze stałym obiektem handlowym KDT.
      Jednocześnie Spółka dodaje, że nie może rozpocząć budowy nowego
      obiektu bez pozwolenia na budowę, które uzależnione jest od dalszych
      negocjacji z Miastem, w szczególności od zawarcia z Miastem
      Stołecznym Warszawa długoterminowej umowy dzierżawy gruntu pod
      inwestycję.

      14 października 2008r. – posiedzenie Zespołu Koordynującego w
      sprawie realizacji uchwały LXXI/2097/2006 Rady m.st. Warszawy z dnia
      23 marca 2006t. W sprawie wyrażenia zgody na dostąpienie od
      obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy nieruchomości
      położonej na Pl. Defilad oraz dalszego postępowania odnośnie
      nieruchomości zabudowanej tymczasowym obiektem handlowo – usługowym.

      15 października 2008r. – Miasto poinformowało Spółkę KDT o
      stanowisku Zespołu Koordynującego i wyznaczyło termin 30 listopada
      2008 roku jako ostateczny, na zawarcie porozumienia z Miejskim
      Przedsiębiorstwem Robót Ogrodniczych sp. z o.o. w sprawie ustalenia
      warunków i zasad korzystania przez KDT powierzchni w nowo
      wybudowanym obiekcie handlowo- usługowym.


      Tym samym Miasto nie chciało kontynuować rozmów związanych z
      przedłużeniem dzierżawy gruntu oraz wydzierżawiania w trybie
      bezprzeargowym gruntu na Placu Defilad.

      Od dnia 20 października 2008r. – KDT Sp. z o. o. rozpoczyna
      negocjacje z MPRO Sp. z o. o. (pierwsze pismo od MPRO do KDT
      dotyczące rozpoczęcia negocjacji zostało wysłane 20 października
      2008 roku)

      20 października 2008r. - pierwsze pismo od MPRO do KDT dotyczące
      rozpoczęcia negocjacji w którym MPRO oczekuje od KDT:

      - stanowiska w przedmiotowych sprawach
      - wystosowanie ofert na sprzedaż projektu na obiekt nowego domu
      handlowego
      - przesłanie zapotrzebowania na wynajem powierzchni przez KDT
      28 października 2008r. – Odpowiedź Spółki KDT na pismo MPRO z 20
      Października 2008r. Spółka zaznacza w nim iż:
      - z otrzymanego pisma nie wynika, czy MPRO przejęło umocowanie m.st.
      Warszawy do rozwiązania sprawy realizacji budowy na Pl. Defilad
      - nie otrzymali (i jednocześnie proszą) założeń realizacji
      planowanej przez MPRO inwestycji
      - to MPRO powinno złożyć pierwszą ofertę kupna projektu nowego
      budynku
      - odnosząc się do kwestii „zapotrzebowania na wynajem” dla KDT
      powierzchni usługowo - handlowej, Spółka prosi o wskazanie
      charakterystycznych cech inwestycji planowanej przez MPRO m. in.
      koszt czynszu i ewentualnych opłat dodatkowych.

      3 listopada 2008r. – pierwsze spotkanie Spółki KDT z MPRO

      06 listopada 2008 r. – Spółka KDT przesyła do MPRO posumowanie
      stanowisk stron ze spotkanie z 3 listopada 2008r. (szczegółowe
      stanowiska znajdują się w dokumencie m. in. obejmuje ono informacje
      o stawkach czynszu czy warunki użytkowania). Spółka apeluje również
      w nim, z uwagi na presje czasu, o przedstawienie lub potwierdzenie
      podstawowych założeń związanych z inwestycją na zasadzie partnerstwa
      KDT oraz MPRO.

      18 listopada 2008r. – Spółka KDT wysyła pismo z prośbą do
      Przewodniczących Klubów Radnych Rady m. st. Warszawy o delegowanie
      przedstawicieli klubów do rozmów prowadzonych przez Spółkę z
      władzami miasta oraz z MPRO.

      20 listopada 2008r. – Odpowiedź MPRO na pismo Spółki KDT w sprawie
      stanowiska Spółki. (szczegóły znajdują się w samym piśmie). MPRO
      zaprosiło Spółkę na spotkanie 26 listopada 2008 roku. (przyp. termin
      zakończenia negocjacji miasto wyznaczyło na 30 listopada).

      24 listopada 2008r. – Odpowiedź Spółki KDT na pismo z dnia 20
      listopada 2008 roku, w którym Spółka podkreśla, iż


      MPRO nie podało konkretnych odpowiedzi w przedmiocie kluczowych
      kwestii uzasadniających sprecyzowanie warunków prawnych i
      ekonomicznych realizacji inwestycji. Najważniejsze niezrozumiałe
      punkty:
      - uzyskanie prawa do terenu. MPRO pozostawia tą kwestię „do
      rozstrzygnięcia przez Właściciela udziałów Spółki MPRO ( Miasta)”
      - brak określenia warunków ekonomicznych uzasadniających
      sformułowanie przez KDT oferty w oparciu o jakiekolwiek informacje
      MPRO.
      - MPRO nie podało żadnych sugestii co do klasyfikacji budynku do
      klasy A
      - KDT nie mogło przyjąć postulatu MPRO złożenia wiążącej oferty
      wynajmu powierzchni bez wskazania przez MPRO ceny (kwoty czynszu).
      W dalszej części pisma Kupcy proponują konstruktywne rozwiązania
      ekonomiczne i prawne oraz podają warunki współpracy z MPRO.

      27 listopada 2008r. – odpowiedź MPRO na pismo od Spółki KDT w którym
      MPRO m. in. przedstawia propozycje stawek czynszu oraz odnosi się do
      kluczowych kwestii związanych np. z dzierżawą czy prawem do
      zarządzania obiektem.

      28 listopada 2008r.- Spółka KDT odpowiada na pismo z dnia 27
      listopada od MPRO, w którym, jak podkreśla Spółka po raz pierwszy
      znalazły się rozwinięte propozycje zawarcia umowy. Jednak, jak
      podkreśla Spółka



      proponowane przez MPRO stawki czynszu są niezwykle wysokie (około
      145 euro za metr kwadratowy). Dodatkowo Spółka zaznacza w nim, iż
      MPRO nadal nie posiada prawa do gruntu oraz własnych środków
      finansowych, a 40% kosztów budowy obiektu miałby być finansowane
      przez Spółkę.
    • Gość: Aviculary CAŁA PRAWDA 3 IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 14:35
      Równocześnie Kupcy deklarują chęć podpisania listu intencyjnego,
      który określiłby elementy uzgodnione oraz kierunki, dla dalszych
      rozmów. Spółka poprosiła o spotkanie w dniu 5 grudnia 2008r.

      15 grudnia 2008r. – MPRO przesłało pismo Spółce KDT dotyczące
      stanowiska ze spotkań 5 oraz 12 grudnia 2008 roku dotyczącego
      warunków współpracy. Warunki te nie były zgodne ze stanowiskiem
      Spółki KDT. Największe niezgodności występowały na polu finansowym –
      m. in. stawki czynszu, opłata na otwarcie, kaucja oraz temat okresu
      dzierżawy.

      17 grudnia 2008r. – odpowiedź Spółki KDT na pismo MPRO z 15 grudnia,
      w którym Spółka przedstawia kontrofertę. Dodatkowo uzasadnia czemu
      warunki MPRO są nieadekwatne do oczekiwań KDT. Jednocześnie
      podkreśla w nim, iż zgodnie z pismem, które wpłynęło do zarządu KDT
      od Rady Nadzorczej KDT, która jest kierowana przez wiceprezydenta m.
      st. Warszawy dnia 16.12.08, Rada nie jest w stanie zaakceptować
      propozycji MPRO bez przygotowania biznes planu przedsięwzięcia.
      Zarząd poprosił MPRO o podania szczegółowych planowanych warunków
      realizacji inwestycji.

      16 - 22 grudnia 2008 r. - Do Sądu Okręgowego w Warszawie, I Wydział
      Cywilny wpłynęły trzy pozwy złożone przez KDT Spółka z o. o.
      przeciwko Miastu Stołecznemu Warszawa o sygnaturach 1C
      1173/08 „Nakazanie złożenia oświadczenia woli w przedmiocie zmiany
      umowy dzierżawy nr 18, bądź zasądzenia za szkodę powstałą w wyniku
      prowadzenia negocjacji” , 1C 1178/08 „O ustalenie bezskuteczności
      tytułu egzekucyjnego” oraz 1C 1174/08 „Powództwo o odznaczenia
      wysokości świadczenia wynikającego z umowy dzierżawy”. Do tej pory
      nie zostały rozstrzygnięte.

      8 stycznia 2009r. – Pismo wysłane przez Spółkę KDT do MPRO, w którym
      Spółka prosi o potwierdzenie stanowiska MPRO w sprawie kluczowych
      kwestii w celu przedstawienia go na Walnym Zgromadzeniu w dniu 26
      stycznia 2009. W podsumowaniu KDT ocenia, że według proponowanej
      ofert koszt metra kwadratowego powierzchni handlowej wyniesie 88,28
      euro miesięcznie, a zaangażowanie finansowe Spółki przed budową
      będzie oscylowało w kwocie 13 600 000 euro. Jednocześnie Spółka
      podkreśliła w nim, iż wciąż MPRO nie spełniło wymogów, o które
      prosiła Rada Nadzorcza.

      9 stycznia 2009r. - ZARZĄDZENIE NR 2497/2009 PREZYDENTA MIASTA
      STOŁECZNEGO WARSZAWY zmieniające zarządzenie w sprawie określenia
      trybu i czynności związanych z oddawaniem w najem lub dzierżawę
      lokali użytkowych w domach wielolokalowych oraz zakresu działania i
      trybu pracy komisji konkursowych.

      I tak to wygląda
      • Gość: kixx Re: CAŁA PRAWDA 3 IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 14:58
        normalka
        historia udupienia kolejnej grupy ludzi przez partie zwolennikow
        liberalnej gospodarki
        jednym zdaniem "przedsiebiorczosc tak,ale nie dla Polakow"
        • jan-w Re: CAŁA PRAWDA 3 24.07.09, 18:26
          Liberalna gospodarka nie polega na tolerowaniu łamania prawa, warcholstwa, ani
          oddawania krzykaczom za grosze publicznego majątku tylko dlatego że się tego
          hałaśliwie domagają.

          Chociaż daleko mi do feminizmu, muszę przyznać że HGW okazała się pierwszym od
          bardzo wielu lat mężczyzną rządzącym Warszawą. Usunęła z placu oba straszydła na
          co nie mieli odwagi jej poprzednicy p.o. mężczyzn.
          • Gość: kixx Re: CAŁA PRAWDA 3 IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 20:52
            daj spokoj,to co piszesz,w swietle tego co zrobiono z pol miliardem
            zl wywalonym na stadion dla ITI to zenada.Prawo musi byc
            konsekwentne,albo nie powinno go byc w ogole
            • ritzy Koszty stadionu 25.07.09, 13:06
              Juz przeciez ustalilismy, ze stadion powinien byc zbudowany za
              polowe tej sumy. Nowe mialy byc tylko krzeselka parzyste. Zas stare
              nieparzyste by sie pomalowalo na zblizone kolory, tak aby robily
              przyjemne, estetyczne wrazenie.

              Nie wiem, doprawdy, dlaczego wciaz do tej sprawy wracamy skoro
              panuje pelna zgoda jesli chodzi o koszty.

              PS. Czy to prawda, ze d.Polonia juz prowadzi rozmowy ze spolka,
              ktora buduje Stadion Narodowy, aby tam mogla trenowac i grac? To
              bylby wspanialy prezent dla Czarnych Koszul bis - mozliwosc
              korzystania z najnowoczesniejszego w Polsce stadionu. Na
              Konwiktorskiej moglibyscie prowadzic zajecia treningowe dla
              juniorow, a rowniez moglaby tam rozgrywac swe mecze prawdziwa
              Polonia, ta przedgrodziskowa. W IV lidze przepisy nie sa przeciez
              tak ostre i licencje zapewne z latwoscia by dostala.
      • jan-w Bełkot. 24.07.09, 18:22
        Załóż sobie blog i przestań śmiecić na forum.
        • Gość: Normals Re: Bełkot. IP: *.chello.pl 25.07.09, 13:31
          Sam bełkoczesz. Moim zdaniem, to ciekawe dane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka