IP: 193.110.99.* 12.10.04, 15:54
Czy w tłumaczeniach na polski należy odmieniać nazwiska niemieckie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga999 Re: nazwiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 16:37
      Nazwisk sie nie odmienia. Pozdrawiam
      • Gość: kim5 Re: nazwiska IP: 193.110.99.* 12.10.04, 16:44
        Też tak przypuszczałam:-) Dzięki.
      • Gość: ggigus do Agi999 i Kim5 IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.04, 18:30
        Nazwiska, owszem, sie odmienia i to jak najbardziej. Nie wiem, skad Ci przyszla
        do glowy taka odpowiedz?! W filmach Fassbinder jest weiel postaci kobiecych?
        Wizyta Schröder przebiegla bez zaklocen??
        Jest ogolna zasada ( i zawiera ja slownik ort. jezyka polskiego) nalezy, o ile
        to mozliwe, odmieniac nazwiska.
        pozdrawiam
        • Gość: abel0ne Re: do Agi999 i Kim5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 18:33
          nie mówiąc już nawet o zwyczajowych spolszczeniach klasyków niemieckich jak:
          wiersz Szylera w podręcznikach do polskiego, choć tu nie jestem pewna, czy było
          tylko jedno "l".
          • ardjuna Re: do Agi999 i Kim5 12.10.04, 19:35
            Gość portalu: abel0ne napisał(a):

            > nie mówiąc już nawet o zwyczajowych spolszczeniach klasyków niemieckich

            Durnowaty to (był czy jeszcze jest?) zwyczaj, nie uważasz?
            • abel0ne Re: do Agi999 i Kim5 12.10.04, 19:55
              raczej był, a z drugiej strony, jesli chodzi o nazwy własne, to o wiele
              bardziej podobają mi się pochodzace ze średniowiecza łac. Akwizgran, Ratyzbona
              i Moguncja niż Aachen, Regensburg i Mainz :).
              • ardjuna Re: do Agi999 i Kim5 12.10.04, 21:48
                abel0ne napisała:

                > jesli chodzi o nazwy własne, to o wiele
                > bardziej podobają mi się pochodzace ze średniowiecza łac. Akwizgran,
                Ratyzbona i Moguncja niż Aachen, Regensburg i Mainz :).

                A także niekoniecznie łac. Spira, Monastyr, Brenna, jako i Gryfia, Strzałów,
                Wkryujście... :) No to jest nas już dwoje, którym się bardziej podobają. Chyba
                za mało, by je przywrócić, niestety.
            • Gość: ggigus a czewmu durnowaty zwyczaj? IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.04, 23:21
              Szekspir czy Szopen nikogo nie razi. O, jeszcze Kartezjusz.
              • ardjuna Re: a czewmu durnowaty zwyczaj? 13.10.04, 12:25
                Gość portalu: ggigus napisał(a):

                > Szekspir czy Szopen nikogo nie razi. O, jeszcze Kartezjusz.


                Gość portalu: ggigus napisał(a):

                > Szekspir czy Szopen nikogo nie razi. O, jeszcze Kartezjusz.

                No, jest też jeszcze np. Russo, ale już mniej. Kartezjusz to inna para
                kaloszy. 'Dekart' pewnie by raził, podobnie jak Lajbnic czy Nicze.
                Taka 'fonetyzacja' trochę przypomina russkij jazyk, gdzie obcokrajowcowi trudno
                się połapać, o kogo właściwie chodzi. Ale masz rację - tradycyjne spolszczenia
                znanych nazwisk należy chronić, skoro już powstały, bo to część naszego języka.
                Podobnie jak tradycyjne spolszczenia nazw miejscowych. Stwierdzenie
                o 'durnowatości' było nie przemyślane :)
                • Gość: ggigus Re: a czewmu durnowaty zwyczaj? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 20:32
                  no wlasnie, Russo zawsze mnie bawil.
                  ale serio, jest regula, ze nazwiska do bodajze 1650 mozna i nawet trzeba
                  spolszczac. Roku nie jestem pewna.
                  pozd
                  • ardjuna Re: a czewmu durnowaty zwyczaj? 13.10.04, 20:57
                    Gość portalu: ggigus napisał(a):

                    > ale serio, jest regula, ze nazwiska do bodajze 1650 mozna i nawet trzeba
                    > spolszczac. Roku nie jestem pewna.

                    No to Szopen i paru innych spolszczonych raczej odpadają :)
                  • abel0ne Re: a czewmu durnowaty zwyczaj? 13.10.04, 20:59
                    a nie tak z dwa stulecia więcej? Tysiącosiemsetcośtam? Bo Szyler i Balzak żyli
                    przecie później...
                    • ardjuna Re: a czewmu durnowaty zwyczaj? 13.10.04, 21:03
                      abel0ne napisała:

                      > Bo Szyler i Balzak żyli przecie później...

                      Przestań z tym Szylerem, bo zaczę pisać 'Hajne'... A może nawet 'Chajne', wszak
                      on ze starozakonnych był :))
                      • abel0ne Re: a czewmu durnowaty zwyczaj? 13.10.04, 21:10
                        nie, no chyba Heine, nie przypominam sobie aż TAKIEGO spolszczenia, ale Szyler
                        mnie bawie, przyznaję :)
                        • ggigus Szyler, Russo, Szekspir (Russo to moj faworyt) 13.10.04, 22:56
                          hihi, moze 1850, mam kryzys intel. i nie chce mi sie zajrzec do slownika. Jak
                          kryzys minie, zajrze i podam.
                          A Szpoen to wyjatkowy przypadek, jako pol-Polak, pol-Francuz.
                          Spolszczajmy co sie da!
                          pozdrawiam
    • Gość: geduld Re: nazwiska IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 21:45
      Jak jeden glupi postawi pytanie,
      To siedmiu medrców nie jest w stanie odpowiedziec na nie!
      • ardjuna Re: nazwiska 12.10.04, 22:06
        A gdzie ci mędrcowie?
      • Gość: ggigus Re: nazwiska IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.04, 23:23
        zgadzam sie. I autorka pytania i autorka pierwszej odpowiedzi, gdyby tylko
        chwile pomyslaly, nie stawialy by ani glupich pytan, ani nie pisaly by
        kompromitujacej odpowiedzi
        • Gość: kim5 Re: nazwiska IP: 193.110.99.* 13.10.04, 09:02
          Dlaczego cechą tego forum jest wymądrzanie się? Czyżby sprawdzało się
          powiedzenie "Mały człowiek rzuca często długi cień"?
          • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 18:13
            Cecha nie tylko tego forum jest wymądrządrzanie się. A jak już cytujemy
            chińskie powiedzenia, to co powiesz na to: milczący głupiec uchodzi za mędrca.
            Trudno, może ggigus się i pospieszyła z osądem pytania i pierwszej
            nieprzemyślanej odpowiedzi, ale przynajmniej wyprowadziła Cię z błędu, czasem
            trzeba znieść czyjeś wymądrzanie się, żeby dojść prawdy :) (moje własne).
            Sei uns nicht böse!
            • ardjuna Re: nazwiska 13.10.04, 21:01
              abel0ne napisała:

              > Cecha nie tylko tego forum jest wymądrządrzanie się. A jak już cytujemy
              > chińskie powiedzenia, to co powiesz na to: milczący głupiec uchodzi za
              mędrca.

              Jest też takie, również chińskie: "Gdy jeden pies szczeka na widok cienia,
              dziesięć tysięcy psów uczyni zeń rzeczywistość"... To przestroga odnośnie do
              głupców, którzy postanowili NIE milczeć :)
              • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 21:14
                A co powiesz na to, że Chińczycy te szczekające psy jedzą i pchły z
                przysłowia :)?
                • ardjuna Re: nazwiska 13.10.04, 21:18
                  abel0ne napisała:

                  > A co powiesz na to, że Chińczycy te szczekające psy jedzą i pchły z
                  > przysłowia :)?

                  Pies też białko, myślisz, że gorsze od świni? Poza tym tam psów jak Chińczyków,
                  a pewnie i więcej.
                  • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 21:22
                    No, na takie dictum zamilknę i będę robić za mędrca ;)
                    • ardjuna Re: nazwiska 13.10.04, 21:26
                      Rozumiem, że będziesz patrzeć na księżyc, nie na palec :)
                      • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 21:28
                        i wyć? Ale u mnie za oknem ciiiimno. A o co z tym palcem biega?
                        • ardjuna Re: nazwiska 13.10.04, 21:31
                          Kolejne chińskie przysłowie: "Kiedy mędrzec wskazuje na księżyc, głupiec patrzy
                          na palec" :)
                          • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 21:36
                            Dziś mnie brat oświecił, że Anglicy maja osiem palcow u rąk, bo kciuki to nie
                            palce, więc chyba na kciuk mogę się gapić?
                            A tak w ogóle, to podoba mi się patrzenie na własne palce, bo to w myśl
                            powiedzenia, że wszelkie odpowiedzi są wewnątrz nas. Te monady Leibnitz'owskie!
                            • ardjuna Re: nazwiska 13.10.04, 21:58
                              abel0ne napisała:

                              > Dziś mnie brat oświecił, że Anglicy maja osiem palcow u rąk, bo kciuki to nie
                              > palce, więc chyba na kciuk mogę się gapić?

                              Możesz, tym bardziej że u nas (i u Niemców też) jest całkiem podobnie :)

                              > A tak w ogóle, to podoba mi się patrzenie na własne palce, bo to w myśl
                              > powiedzenia, że wszelkie odpowiedzi są wewnątrz nas. Te monady
                              Leibnitz'owskie!

                              Lajbnicowskie! Wszak on się urodzil w 1646 r., więc spolszczamy! :D
                              • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 22:05
                                nie, nie spolszczamy, oszczędźmy sobie, bo dostanę przepukliny od oglądania na
                                ekranie LAJBNICA! ;)
                                • ardjuna Re: nazwiska 13.10.04, 22:14
                                  abel0ne napisała:

                                  > nie, nie spolszczamy, oszczędźmy sobie, bo dostanę przepukliny od oglądania
                                  na ekranie LAJBNICA! ;)

                                  No tak, widok Lajbnica może doprowdzić do przenicowania Leibu :)))

                                  • abel0ne Re: nazwiska 13.10.04, 22:23
                                    i na zakończenie wieczoru jeszcze jedna nazwa, na wskroś polska, dla
                                    wielbiciela ładniutkich nazw: Chruszczobród, prawda, że ładnie? Ładniej niż
                                    wszystkie ...furty i ...damy
                                    To powyżej miało być umieszczone gdzie indziej, ale chyba się polapałeś, o co
                                    chodzi?
          • ggigus Kim, wybacz 13.10.04, 22:58
            ponioslo mnie, ale przytnam, ze trzy razy sprawdzalam, czy chodzi Ci o odmianie
            polskich czy niem. nazwisk i caly czas myslalam, ze to jakis zart.
            pozdrawiam
            • ggigus Re: Kim, wybacz PS 13.10.04, 22:59

              Cien rzucam normalny i jak najbardziej standardowy, zalezy on od polozenia
              Slonca.
              pozdrawiam
              • Gość: kim5 Re: Kim, wybacz PS IP: 193.110.99.* 14.10.04, 11:09
                Niech więc każdy pozostanie przy swoim zdaniu, nie mam misji oświecania
                wszystkich.
            • Gość: kim5 Re: Kim, wybacz IP: 193.110.99.* 14.10.04, 11:07
              chodziło mi o odmianę niemieckich nazwisk i jak się okazałao - nie jest to
              takie całkiem jednoznaczne.
              • Gość: ggigus och, Kim IP: *.bsb-muenchen.de 14.10.04, 14:45
                ze bede czepliwa - ale ktoz to poza pierwsza osoba, ktora na Twoje pytanie
                odpowiedziala, zakwestinowal zasade odmieniania niemieckich nazwisk?jezeli wg
                Ciebie to nie jest kwestia jednoznaczna, to czy zdanie: Wizyta kanzlerza
                Schröder przebiegla bez zaklocen uwazasz za prawidlowe??

                hm
                pozdrawiam
              • Gość: ggigus och, Kim IP: *.bsb-muenchen.de 14.10.04, 14:45
                ze bede czepliwa - ale ktoz to poza pierwsza osoba, ktora na Twoje pytanie
                odpowiedziala, zakwestinowal zasade odmieniania niemieckich nazwisk?jezeli wg
                Ciebie to nie jest kwestia jednoznaczna, to czy zdanie: Wizyta kanzlerza
                Schröder przebiegla bez zaklocen uwazasz za prawidlowe??

                hm
                pozdrawiam
                • Gość: machonet Re: och, Kim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 15:37
                  Wszyscy sie mądrzycie a ja tez sie uczylem, ze nazwiska sie nie odmieniaja, ale
                  teraz jak to wszystko czytam, wychodzi na to, że sie odmieniają. Ten przykład z
                  kanclerzem jest dobry i dał mi do myślenia...
                  A człowiek całe studia sie uczył i co.... Pozdrawiam Age999, chyba studiowała
                  tam gdzie ja:)
                  • ardjuna Re: och, Kim 14.10.04, 17:47
                    Gość portalu: machonet napisał(a):

                    > Wszyscy sie mądrzycie a ja tez sie uczylem, ze nazwiska sie nie odmieniaja
                    [...] Pozdrawiam Age999, chyba studiowała tam gdzie ja:)

                    Prawdą byłobyż zatem, niestety, że edukacja (i to tzw. wyższa!) w Polsce coraz
                    bardziej schodzi na psy???
                    • Gość: VM Re: och, Kim IP: *.protonet.pl 14.10.04, 22:09
                      Odmiana nazwisk, - to tylko pobożne życzenie egzaltowanych językoznawców! Tutaj
                      każdy sobie rzepkę skrobie. Oczywiście bezpieczniej jest nie odmieniać, choć
                      niekiedy brzmi dziwnie, ale nie wpadniesz w pułapkę (przekręcenie nazwiska, co
                      w pismach urzędowych b. ważne!). Do dziwnego brzmienia można się przyzwyczaić,
                      po czasie przestaje być dziwne.
                      Dawałem zadanie róznym nawiedzonym "językoznawcom" z odmianą jakiegoś fikuśnego
                      nazwiska, i co? Każdy dał inną odpowiedź. Zatem lepiej NIE ODMIENIAć!!!
                      • Gość: ggigus no to VM IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 22:33
                        zajrzyj, zamiast pytac, do slownika otro - tam jest wyraznie napisane, ze - o
                        ile to mozliwe - nazwiska nalezy odmieniac.
                        pozdrawiam
                        • Gość: geduld Re: no to VM IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 23:48
                          Psychole!
                          • abel0ne Re: no to VM 19.10.04, 09:03
                            To dlatego się tu tak dobrze czujesz?!:)
                  • Gość: ggigus wniosek dlugawej dyskusji? IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 22:35
                    filozoficznie - wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania sa w Tobie. Przyklad z
                    kanclerzem Schroeder(em) to udowadnia.
                    pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka