Dodaj do ulubionych

an Plesser

IP: 195.126.166.* 16.06.05, 09:48
Wozu diese Telefonbücher, wenn ich fragen darf?
Obserwuj wątek
    • plesser Re: an Plesser 16.06.05, 10:56
      Neben dem Studium bin ich Erbenermittler in deutsch-polnischen Fällen. Anders
      als die deutschen Erbenermittlungsbüros, die nur Unterlagen aus Polen beschaffen
      um dann in Deutschland weiter zu ermitteln, suche ich nach Erben hauptsächlich
      in der Republik Polen (Schwerpunkt: Oberschlesien).

      Bin daher ständig auf der Suche nach Quellen (Adressbücher, Telefonbücher, alte
      Stadtpläne, verschiedene Verzeichnisse). Mir fehlen vor allem Telefonbücher aus
      der Woiwodschaft Oppeln aus den 70ern und 80ern; bin aber generell an Quellen
      aus den ehm. Ostgebieten interessiert.

      Letzte Woche habe ich erfahren, dass die Stabi in Berlin vor kurzem alle
      Telefonbücher aus Polen (darunter Kattowitz und Oppeln 1988) vernichtet hat :-(
      Für die Leute sind alte Telefonbücher in der Regel nur wertlose Makulatur.

      Hast Du etwas interessantes oder kennst Du Leute, die solche Telefonbücher haben
      könnten?
      • Gość: no no Re: an Plesser IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.05, 16:38
        Twoja
        stara książka telefoniczna może zmienić czyjeś życie......alo i insze Urkunden
        nicht wahr ?


        oj zgadza sie zgadza .zwlaszcza jak do twojego domu ktory na ruinach
        poniemieckiego kurnika odbudowali twoi rodzice i dzadkowie i ty ,pewnego dnia
        przyjedzie be em wica parka szczeniakow z west-u
        i przy pomocy polskiego adwokata (SIC !) i wsparciu powiernictwa pruskiego kaza
        ci sie na bruk wynosic.


        Nie wiem Pszczyniak ? moze jednak jestes tak szlachetny i prowadzisz tez sprawy
        w "druga strone" ?

        MfG
        znajaca zycie
        • kalkos Re: an Plesser 16.06.05, 19:00
          a po prostu w polskich archiwach nie probowales? albo telekomunikacje zapytac.
          nie znajac przypadku wyglada on na latwy do rozwiazania. byc moze z zewnatrz.
          jako historyk moge ci powiedziec, ze nie takie zrodla mozna znalezc
          • plesser Re: an Plesser 16.06.05, 20:07
            Kalkos, oczywiscie, ze mam pelne rozeznanie co do tego, co znajduje sie w
            archiwach polskich i niemieckich. Ksiazki telefoniczne zbieram i skupuje
            niezaleznie od tego. A 'nie takie zrodla' tez sie znajduje :-) w sumie to never
            ending story, no chyba, ze ograniczony nosnoscia stropow mieszkania :-)
            • kalkos Re: an Plesser 16.06.05, 20:29
              ok. bynajmniej, jak znajde jakies ksiazke tel., czy inne dokumenty zglosze sie
              do ciebie. przypadkowo mam kontakt z roznymi polsko-niemieckimi bylymi
              mieszkancami miasta. moge sie przy okazji zapytac. pzdr
        • plesser Re: an Plesser 16.06.05, 20:03
          Zycie moze znasz, ale o prawie nie masz najwyrazniej najmniejszego pojecia. Dla
          realizacji ewentualnych roszczen 'starych wypedzonych' (polityczna fatamorgana)
          lub przesiedlajacych sie z PRL do Niemiec miedzy latami 50 i 80
          poznychprzesiedlencow (zalezy od szczegolowego wypadku, ale przewaznie to
          roszczenia na gruncie polskiego prawa uzasadnione) zasadnicze znaczenie ma
          ksiega wieczysta i dokumenty polskich biur paszportowych.

          Ksiazki telefoniczne to normalny warsztat pracy kuratora spadku i genealoga
          poszukujacego spadkobiercow. W takich wypadkach chodzi o odszukanie
          spadkobiercow przed przepadkiem spadku polozonego w BRD na rzecz skarbu panstwa
          (odpowiedniego landu). Spadkobiercow szukam w Polsce, bo w okreslonych
          konstelacjach mozna ich tam znalezc, a malo kto inny stara sie to robic. Ze
          'szlachetnoscia' (???) nie ma to nic wspolnego.
          • Gość: aga_s Re: an Plesser IP: *.mtx.pl / 80.51.199.* 16.06.05, 20:05
            to musi byc bardzo interesujace zajecie!!! Odkryłeś kiedyś coś ciekawego???
            • plesser Re: an Plesser 16.06.05, 20:48
              Aga, a jak z tymi starymi ksiazkami, co? :-)

              Najciekawsze sa postawy ludzkie. Dwie skrajnosci:
              kontaktujesz sie z X-inskim mieszkajacym w tam i tam, mowisz co i jak (sprawa
              spadkowa):
              - czy jest pan przypadkiem spokrewniony z Josefem X-inskim rocznik 1904
              urodzonym w tam i tam, albo moze pan udzielic jakis informacji na jego temat?
              - oczywiscie! tak! Jaknajbardziej! To moj wujek!
              Potem okazuje sie, ze X-inski to naprawde Y-kowski, ktory ma nazwisko X-inski po
              zonie, ktora z kolei ma je po pierwszym mezu :-)))

              Druga skarajnosc: po dlugich poszukiwaniach odnajdujesz spadkobiercow. Terminy
              gonia, spadek sporej wartosci zaraz przepadnie na rzecz skarbu panstwa. A
              jedynym odnalezionym spadkobierca i kluczem do pozostalych jest osoba starsza,
              ktora sie boi. Bo widziala taki program w telewizji i tam oszukali, puscili w
              skarpetkach. A wogole to dlugi, nie ona sie boi. Tlumaczysz, ze mozna sie
              zabezpieczyc tak i siak. A wie pan, w tym programie w telewizji to... Dobrze, do
              spadku uprawnione sa tez dzieci prosze mnie choc z nimi skontaktowac, a wspolnie
              ustalimy co i jak. Ale ja Wojtusia nie naraze! (Wojtus ma pewnie ok 55 lat).
              I caly trud idzie w cholere. Man bleibt auf den Kosten sitzen.

              Ale hobby fajne...
              To co z ksiazkami telefonicznymi? :-)
              • Gość: aga_s Pan Samochodzik IP: *.mtx.pl / 80.51.199.* 16.06.05, 21:20
                nie mam niestety książek (telefonicznych) - ani starych ani nowych ...

                wielka szkoda bo chcetnie pomoglabym w takiej dzialalnosci
                detektywistycznej ... prawie jak Pan Samochodzik - idol moich dzieciecych
                lat ...
              • Gość: Pippi Re: an Plesser IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:37
                plesser napisał:

                > To co z ksiazkami telefonicznymi? :-)

                Wir werden sehen, was sich machen laesst!
                MfG.
                • Gość: Pippi Re: an Plesser IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 18:45
                  > plesser napisał:
                  >
                  > > To co z ksiazkami telefonicznymi? :-)

                  Schon etwas gefunden, mede dich!
                  MfG.
                  • plesser Re: an Plesser 19.06.05, 11:01
                    Jo, bin die ganze Zeit hier. Kannst Du mir eine @ auf meine Hotmailadresse schicken?
                    • Gość: Pippi Re: an Plesser IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 11:33
                      Ich brauche deine E-mailadresse!
                      MfG.
                      • plesser Re: an Plesser 19.06.05, 13:12
                        silesianman(at)hotmail.com
                        at = @
                      • plesser Pipi, ich hab nix von Dir erhalten ntxt 20.06.05, 16:12
                        • Gość: ich vielleicht IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 20.06.05, 16:16
                          die Adresse falsch geschrieben. ;)
                          • plesser Adresse 20.06.05, 17:03
                            silesianman@hotmail.com

                            so, jetzt ist es 100% richtig
                            • Gość: Pippi Re: Adresse IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 18:48
                              Plesser, du hast die Post!
                              MfG.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka