Gość: max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:00 proponuję osobne forum: jecki gegen Asiek, może ktoś się dołączy??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Asiek i wat na swoje podworko! IP: 87.193.3.* 18.11.06, 20:05 Gość portalu: max napisał(a): > proponuję osobne forum: jecki gegen Asiek, może ktoś się dołączy??? ~~~ To Jecki ciagle sie zaczyna rozbijac! Jecki zabieraj swoje zabawki i wat na swoje podworko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jecki vielen Dank für deinen Vorschlag ! IP: *.pools.arcor-ip.net 18.11.06, 20:06 Es gibt leider ein Porblem: Was wäre dieses Forum ohne mich ??? :-) j. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: jecki gegen Asiek 18.11.06, 20:06 Jak zwykle zapraszam na moje juz istniejace forum;))))). A powaznie: mnie w ogole nie przeszkadzaja potyczki obu panow na tym forum. Dodaja smaczku dyskusjom:)))))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: jecki gegen Asiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:09 tylko, czy o taki właśnie smaczek nam chodzi?? jecki sie wygłupia a Asiek odgrywa wszechwiedzącego, hehe boki zrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
wsiowa.baba ja tez zrywam boki ;-)) 18.11.06, 20:14 Niech tu zostana! Wyobraz sobie, ze jecki by spowaznial a asiek by sie przyznal, ze o czyms nie ma zielonego pojecia!! Nuda by powialo ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: ja tez zrywam boki ;-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:17 jest jeszcze Krystyna z gazowni i tysiące naiwnych, proszących o pomoc... jecki zawsze im dokucza, tym co nawet zadań nie odrabiają. i tak mam inne poczucie humoru, starzeję sie czy co??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Re: ja tez zrywam boki ;-)))))))))))) IP: 87.193.3.* 18.11.06, 20:21 Gość portalu: max napisał(a): starzeję sie czy co??? ~~~ Ich glaube, Ja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ambasador Re: ja tez zrywam boki ;-)) IP: *.proxy.aol.com 18.11.06, 21:20 Nie, nie starzejesz sie. Masz typowo polskie poczucie humoru, czyli zadne. Ostatnich kilka interwencji polskiego ambasadora i polskich politykow uswiadomily innym jak bardzo polacy nie znosza zartow na swoj temat, zwlaszcza obecne elity polityczne, ale i reszta tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Masz typowo polskie poczucie humoru, czyli zadne. IP: 87.193.16.* 19.11.06, 10:47 Gość portalu: Ambasador napisał(a): Masz typowo polskie poczucie humoru, czyli zadne. ~~~ Das ist eine sehr, sehr bedenkliche Äußerung! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glasman do maxa: a w jakim sensie naiwnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 09:51 Twoje argumenty mnie nie przekonuja. /Krystyna z gazowni i tysiace naiwnych.../ Jesli ktos nie odrabia lekcji, bo mu sie nie chce, to nie jest naiwny, tylko leniwy, natomiast zaden - ani jecki ani asia - zdan leniom nie pisze (robia to inni...) W ten sam sposob reaguja tez na moim zdaniem bezczelne zachowanie tzw. studentow germanistyki, ktorzy nie maja ochoty poszukac w ksiazce telefonicznej adresu biblioteki, tylko leca od razu do komputera i prosza o streszczenia tego i tamtego utworu... To, ze zachowują sie w sposob dla siebie charakterystyczny, dodaje temu /miejscu/ pewnego uroku. Dlatego powinni tu zostac. Powinni tu zostac rowniez dlatego, iż mozna sie czegos od nich nauczyc (od wielu innych zreszta tez). Zresztą chyba taki jest sens tego forum, żeby uczyć od lepszych. Stwierdzenie, że coś jest tak a tak w Dudenie, nie jest żadną pomocą. Żywy jezyk pochodzi od ludzi, ktorzy go umieja i sie nim posluguja. Przepisywanie definicji ze slownika, podrecznikowe wyjasnianie, ze najpierw ten czas, a potem tamten, jest dla mnie niepoważne i śmieszne. /Albo umiesz albo sie nie odzywaj/ - tak rozumiem uczestnictwo w tym forum. Chyba że się mylę? Co masz na myśli mówiąc o naiwnych, max? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Die Stimme eines Gerechten... IP: 87.193.59.* 20.11.06, 10:23 Gość portalu: glasman napisał(a): W ten sam sposob reaguja tez na moim zdaniem bezczelne zachowanie tzw. studentow germanistyki, ktorzy nie maja ochoty poszukac w ksiazce telefonicznej adresu biblioteki, tylko leca od razu do komputera i prosza o streszczenia tego i tamtego utworu... ~~~ Die Stimme eines Gerechten in der Wüste der Ungerechten! Die Gerechten sind noch nicht ausgestorben! Danke! Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: do maxa: a w jakim sensie naiwnych? 20.11.06, 12:20 "Stwierdzenie, że coś jest tak a tak w Dudenie, nie jest żadną pomocą. Żywy jezyk pochodzi od ludzi, ktorzy go umieja i sie nim posluguja. Przepisywanie definicji ze slownika, podrecznikowe wyjasnianie, ze najpierw ten czas, a potem tamten, jest dla mnie niepoważne i śmieszne. /Albo umiesz albo sie nie odzywaj/ - tak rozumiem uczestnictwo w tym forum. Chyba że się mylę?" no proszę, jakie ciekawe rozgraniczenie: słownik/podręcznik jest śmieszny, a ludzie wszystkowiedzący. Ciekawe, skąd ludzie uczą się języka, pewnie duch święty na nich zstępuje i pstryk już umieją te wszystkie magiczne regułki, które pozwalają stworzyć komunikat w miarę zrozumiały dla odbiorcy posługującego się tym samym językiem. tak się składa, że języka uczysz się najpierw od osób, które opanowały regułki w szkole jak Ciebie nie było jeszcze na świecie, a potem jak zaczynasz się uczyć o języku - ortografia, gramatyka, stylistyka, sam robisz to w oparciu o te wstrętne, głupie podręczniki i słowniki. Dopiero kiedy nauczysz się wystarczająco dużo, zaczynasz widzieć niedociągnięcia słowników, bo jak wiadomo nikt nie jest doskonały, nawet autorzy. Żywy język nie egzystuje w oderwaniu od słowników i gramatyk. Więc jak ktoś Ci mówi: po obwohl stawiaj formę osobową czasownika na końcu zdania, to tak rób, zaoszczędzi Ci to wiele stresu ;), a jeśli językoznawcy uznają, że taka regułka się przeżyła, uzus idzie w inną stronę, wtedy regułka zostanie pewnikiem zmodyfikowna (bo gramatyki jednak podążają za językiem, choć w ospałym tempie). Inny fragment odpowiedzi: wiesz albo nie wiesz, jak nie wiesz to się zamknij: qń by się uśmiał: większość ludzi tutaj posługuje się niem. jako drugim językiem, a nie ojczystym. Nawet posługiwanie się językiem ojczystym nie gwarantuje stuprocentowej bezbłędności, chyba że jesteś Bralczykiem, wtedy błędy będą Ci się zdarzać zdecydowanie rzadziej niż pospólstwu. I gwarantuję Ci, że w chwili, kiedy to piszę, jestem pewna, że rozumuję i piszę poprawnie, co nie wyklucza, że mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Das ist doch total ungewöhnlich! IP: 87.193.59.* 20.11.06, 13:30 tiggerific napisała: > I gwarantuję Ci, że w chwili, kiedy to piszę, jestem pewna, że rozumuję i piszę poprawnie, co nie wyklucza, że mogę się mylić. ~~~ Aber meine liebe Frau Naczelnikowa! Was ist denn mit Ihnen passiert? Haben Sie Quassel - Wasser getrunken? Solche Menge von Sätzen in einem Beitrag! Sind Sie womöglich Krank? Das ist doch total ungewöhnlich! Haben wir schon Weihnachten und Ostern zusammen? Oder der Weltuntergang ist nah? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Nicht nur nach OBWOHL, sondern... IP: 87.193.59.* 20.11.06, 13:50 tiggerific napisała: Żywy język nie egzystuje w oderwaniu od słowników i gramatyk. Więc jak ktoś Ci mówi: po obwohl stawiaj formę osobową czasownika na końcu zdania, to tak rób, zaoszczędzi Ci to wiele stresu ;), a jeśli językoznawcy uznają, że taka regułka się przeżyła, uzus idzie w inną stronę, wtedy regułka zostanie pewnikiem zmodyfikowna (bo gramatyki jednak podążają za językiem, choć w ospałym tempie). ~~~ Asiek antwortet: Nicht nur nach OBWOHL, sondern in jedem Nebensatz ist das gesamte Prädikat am Ende des Satzes. In Nebensätzen ist das Prädikat nicht geteilt. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: Nicht nur nach OBWOHL, sondern... 20.11.06, 23:35 asiek, Ty braki masz :) przestudiuj jeszcze dokładnie te nejbenzece, szczególnie te bezspójnikowe: er sagte, er habe grube babe, albo nawet i te ze spójnikami: er tat, als wäre er dumm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glasman Re: do maxa: a w jakim sensie naiwnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 14:11 /większość ludzi tutaj posługuje się niem. jako drugim językiem, a nie ojczystym./ No własnie: większość... A w mniejszosci sa tacy, którzy w obydwu jezykach czuja sie swietnie i nie robia kalek jezykowych, no i wlasnie ich powinno sie sluchac. Natomiast w tej /wiekszosci/ sa osoby, ktore cos juz tam wiedza i wydaje im sie, ze moga na tym forum wystepowac w roli nauczyciela, a rzeczywistosc jest troche inna... A zreszta: to od razu widac, czy ktos zna dany jezyk czy nie - i nie jest wtedy wazne, czy jest to ojczysty, pierwszy czy drugi... /Ciekawe, skąd ludzie uczą się języka, pewnie duch święty na nich zstępuje i > pstryk już umieją te wszystkie magiczne regułki, które pozwalają stworzyć > komunikat w miarę zrozumiały dla odbiorcy posługującego się tym samym językiem./ Dobre... Posluchaj: z jednej strony masz racje /komunikat w miare zrozumialy/, z drugiej nie zgadzam sie z tym, o czym piszesz - wedlug Twojej teorii masz slownik i dzieki niemu stajesz sie specem od niemieckiego. Hm, moze Ty tak, a ja niestety nie. Mam wszystkie dudeny, masę podręcznikow, ze 20 innych slownikow, ok. 100 ksiazek z literatury niemieckiej, ale nie mam tyle talentu, żeby dzieki ksiazkom wyrobic sobie prawdziwy Sprachgefuehl. I dlatego tutaj pytam radę, bo jest to dla mnie jedyny kontakt z jezykiem zywym, a nie slownikowym. Kiedys pewien Niemiec powiedzial mi, ze mowie ok (pewnie /komunikat w miare zrozumialy/ byl), ale tak naprawde to jest Scheißunisprache, a moj jezyk jest /gekünstelt/. pewnie duch święty na nich zstępuje i > pstryk już umieją te wszystkie magiczne regułki Aha, Duch Święty w tym przypadku na pewno na nikogo nie zstępuje, bo Pan Bóg nie chce się w te sprawy mieszać: trzeba się uczyć i basta! No i mieć jeszcze trochę pokory... języka uczysz się najpierw od osób, które opanowały regułki > w szkole jak Ciebie nie było jeszcze na świecie skąd ta pewność, że opanowały??? :-) Zapewniam Cię, że masa ludzi uczących niemeickiego w szkole nie wie, o czym mówi... Ucinają uczniom punkty za rodzajniki, które zostały dobrze napisane etc... Ich spreche aus Erfahrung, tak więc daruj sobie obronę polskich nauczycieli, zwłaszcza od niemieckiego. Nawet posługiwanie się językiem ojczystym nie > gwarantuje stuprocentowej bezbłędności, chyba że jesteś Bralczykiem, Do diaska! Czy trzeba byc Bralczykiem, Miodkiem i innym tam Kubusiem Puchatkiem, żeby mówić poprawnie po polsku ????? Znam obcokrajowców, którzy są fenomenalni z polskiego, a Ty od razu wyskakujesz z profesorami.... A może po prostu poczułaś się urażona, że nie należysz do grona ekspertów tego forum, choć przecież niczego takiego nie powiedziałem...??? Co Ty na to? K. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: ja na to jak na lato :) 20.11.06, 23:12 nie robią kalk? (napisałeś kalek i widzisz, jak łatwo strzelić byka? :)) cudotwórcy jacyś? :) każdy robi, zapewniam Cię, niezależnie od stopnia opanowania języków. im więcej języków znasz, tym więcej interferencji, nie ma na to rady, a to, o czym mówisz, to wishful thinking. I nie bardzo wiem, jak zamierzasz poznać, że osoba mówi perfekt i nie popełnia błędów, skoro twierdzisz, że jednak brak Ci tego wyczucia. nie pisałam, nigdzie, że dzięki słownikowi stajesz się specem, ale nie oszukuj się, uczysz się języka obcego z podręczników i słowników, albo od native'ów wtedy mówisz tak, jak owe nativy, najczęściej byle jak, ale pewnie w Twoim pojęciu 'od razu widać, ze gut' ;))) kontakt z żywym OK, pewnie że tak, tylko weź pod uwagę, że inny język opanujesz kontaktując się ze studentami, a inny z robotnikami na budowie. A chyba ucząc się języka, dążymy do nauczenia się hochdeutsch? czy wolimy żargony i gwary środowiskowe? (dodają smaczku, jesli wprowadzasz je do ogolnie zrozumialego jezyka, ale będą dowodem nieuctwa, jeśli tylko takim językiem będziesz się posługiwał. a dlaczego uważasz, że będę bronić polskich nauczycieli? ja w ogóle nie mam nic wspólnego, a panią od niemieckiego i wykładowców na studiach miałam naprawdę przyzwoitych :)))) nie wiem, co dla Ciebie znaczy fenomenalny, trudno mi mówić, ale mnóstwo ludzi ma problemy z językiem ojczystym, o obcym nie wspominając. Od języka zrozumiałego do poprawnego jeszcze daleka droga. Obcokrajowcy mówiący świetnie po.... - hehe, no mnie też Austriacy wzięli kiedyś za ziomalkę (oprowadzałam znajomych Austriaków po przemyślu i oni z kolei spotkali tam swoich znajomych, którzy myśleli że ja to niby ich rodaczka, tylko tylko, że nic z takiej opinii w sumie nie wynika, no może tyle, że potrafię się dogadać :) grono ekspertów... :)))) ja nie jestem ekspertem, qń by się uśmiał normalnie, ale jak mogę, to pomogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glasman Re: ja na to jak na lato :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:04 /> nie robią kalk? (napisałeś kalek i widzisz, jak łatwo strzelić byka? :))/ /a to, o czym mówisz, to wishful thinking/ No widzisz, jak łatwo zaśmiecać język obcymi zwrotami, zamiast oddać to po prostu po polsku... /I nie bardzo wiem, jak > zamierzasz poznać, że osoba mówi perfekt i nie popełnia błędów, skoro > twierdzisz, że jednak brak Ci tego wyczucia./ To, że JA nie mam wyczucia nie znaczy wcale, że nie potrafię ocenić, iż jeden forumowicz zna niemiecki doskonale, a inna forumowiczka nie, choć jest przekonana, że tak jest... /mnie też Austriacy wzięli > kiedyś za ziomalkę/ - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Polnischer Wortschatz nicht ausreichend ? IP: 87.193.33.* 21.11.06, 11:36 Gość portalu: glasman napisał(a): >>> /a to, o czym mówisz, to wishful thinking/<<< -- Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: żebyś wiedział, że nicht ausreichend 21.11.06, 12:29 wróć do zdań pobocznych i zostaw reja, bo się facet w grobie przewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Für konstruktive Kritik bin ich sehr dankbar IP: 87.193.15.* 21.11.06, 13:34 tiggerific napisała: > wróć do zdań pobocznych ~~~ Für konstruktive Kritik bin ich sehr dankbar. Werde die Kritik gründlich untersuchen und über das Ergebnis detailliert berichten. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: ja na to jak na lato :) 21.11.06, 12:42 hmmm, no przyznam, że większość Twoich wypowiedzi jest dla mnie schwarze Kunst, że tak się wyrażę. jakieś aluzyjki, niedopowiedzonka, jakieś uszczypliwości, o co się Ciebie rozchodzi, może wyjaśnisz? A propos sugerowania, to jedno jako tako było zrozumiałe: sugerowałam jedynie, że nie będę czepiać się nauczycieli (wyraziłeś przypuszczenie, że będę ich bronić) ani im słodzić, bo: a) nauczycieli miałam OK (nie oznacza to bynajmniej oceniania Twoich, to jest dopiero pole do popisu dla kompleksów, masz?), b) obecnie nie mam nic wspólnego ze środowiskiem nauczycieli jęz. niemieckiego. no i jeszcze coś: jestem przekonana, że obcując ze schleglem czy innym tam :), poradzisz sobie z każdym innym obszarem języka, natomiast obcując z piwoszami na oktoberfest albo z panienką z vivy, pogadasz sobie co najwyżej z malarzem elewacji i ćpunem na ławeczce. "trzeba znać wszystko" - dream on! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glasman prestidigitator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:19 /to jest dopiero pole do popisu dla kompleksów, masz?),/ a żebyś wiedziała :-)))) inaczej bym się tak nie rozpisywał :-)))) i mówię to w 100% poważnie możesz to uznać też za odpowiedź na /jakieś aluzyjki, niedopowiedzonka, jakieś uszczypliwości, o > co się Ciebie rozchodzi, może wyjaśnisz?/ > no i jeszcze coś: jestem przekonana, że obcując ze schleglem czy innym tam :), > poradzisz sobie z każdym innym obszarem języka, natomiast obcując z piwoszami > na oktoberfest albo z panienką z vivy, pogadasz sobie co najwyżej z malarzem > elewacji i ćpunem na ławeczce. Zgadzam się w 100%!!! Choć mam w sumie troche wątpliwosci, bo majac stycznosc tylko i wylacznie z hochdeutsch zglupialem widzac umgangsprache bardzo, ale to bardzo potoczną... Tak więc nie jestem pewien, czy czytajac samego zeita lub wissenschaftliche beitraege bedzie taka osoba w stanie zrozumiec moze nie cpuna na laweczce, a podchmielonego Niemca, bo ja to nawet tekstu nie moglem w zaden sposob ugryzc, a co dopiero bełkot (mówiony)... /> "trzeba znać wszystko" - dream on! ;)/ czasami lepiej znać tylko jeden jezyk, ale za to dobrze... K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Ich protestiere... IP: 87.193.15.* 21.11.06, 13:38 tiggerific napisała: pogadasz sobie co najwyżej z malarzem elewacji ~~~ Ich protestiere hier entschieden gegen die Beleidigung der Arbeiterklasse! Odpowiedz Link Zgłoś
jecki.p no, no, Tigeri... 20.11.06, 17:41 Poniewaz Twoje dictum bylo przydlugie nieco, ogranicze sie do tego jednego: "Żywy język nie egzystuje w oderwaniu od słowników i gramatyk". Otoz mylisz sie gruntownie i dokumentnie, ze SIEM tak wyraze. Zywy jezyk egzystuje i ma sie swietnie bez slownikow, tudziez gramatyk, podobnie jak literatura egzystuje i ma sie swietnie bez krytykow. Temat ewentualnie do rozwiniecia przy innej okazji. j. Qautsch jetzt hier kein Oper Ich mach dich parat Bevür die Sun opjeiht Bes du en echte Kraat... Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific quatsch mit soße, a na to zasmażka ;) 20.11.06, 22:36 to jest dylemat z gatunku co było pierwsze kura czy jajo. pewnie, że najpierw był język, potem ktoś wprowadził reguły, żeby ułatwić sobie i innym życie. możesz przecież tworzyć komunikaty językowe bez jakichkolwiek reguł, kto Ci broni? podnobnie jak tworzyć literaturę skierowaną przede wszytkichm do głębin własnej szuflady :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jecki.p demagożysz, ze siem tak wyrazem... 20.11.06, 22:52 -dyc nie ma to nic, ale to nic wspolnego z kura i jajkiem. ze slownikow regul zmuszony jest uczyc sie ten, kto z nimi ( w jez. mowionym) nie wyrastal. moj syn na ten przyklad poslugiwal sie w wieku 7 lat dwoma (od biedy trzema) jezykami z b. poprawnym zastosowaniem wszelkich mozliwych regul. teraz zas znajdz mi "demagożyc" w slowniku !!! :-) j. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: demagożysz, ze siem tak wyrazem... 20.11.06, 23:23 no, im lepszy wzór, tym mniej nauki później, rozumiem, że syn nie spalił jednak w szkole gramatyki niem. na stosie? ale chyba nie mówimy o uczeniu się języka w sposób naturalny, tylko o tym, czy przy nauce języka obcego jako drugiego (nie w środowisku obcojęzycznym) możemy wywalić gramatyki i słowniki do kosza jako zupełnie nieprzydatne, opierając się li i tylko na TV albo bełkocie forumowym - w końcu to żywy język, nie?) Twój demagożyć będzie zrozumiały tylko dla garstki, chcesz aplauzu od pana heńka z budowy, używaj: uprawiać demagogię. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jecki o ile mnie pamiec nie zwodzi, Tigeri, IP: *.pools.arcor-ip.net 21.11.06, 17:26 nie mowilas o "nauce języka obcego jako drugiego", jeno twierdzilas, ze jezyk mowiony nie istnieje w oderwaniu od slownikow - czyz nie tak ? :-) j. Odpowiedz Link Zgłoś
tiggerific Re: o ile mnie pamiec nie zwodzi, Tigeri, 21.11.06, 21:11 nie przesadzajmy, bo zaraz wyjdzie na to, że kazałam każdemu otwierającemu dziób nosić przy sobie słownik :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=52611234&a=52611814 tu masz przykład oderwania języka od reguł (pikne zdanie o głodnych kotkach) niby słowa są, niby zrozumiałe, a zdanie i tak nie trzyma się kupy. jedyny język, jaki istnieje w oderwaniu od reguł, to język dzieci, potem trzeba się przystosować, a kto się nie przystosuje, może zostać poetą albo zamieszkać w domu bez klamek :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Das könnte glatt von mir sein IP: 87.193.13.* 22.11.06, 10:35 tiggerific napisała: jedyny język, jaki istnieje w oderwaniu od reguł, to język dzieci, potem trzeba się przystosować, a kto się nie przystosuje, może zostać poetą albo zamieszkać w domu bez klamek :)))) ~~~ Das könnte glatt von mir sein. Wie schafft das die Frau Naczelnikowa meine Gedanken zu lesen? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek PGR (Panstwowe Gospodarstwo Rolne) IP: 87.193.13.* 22.11.06, 11:02 jecki.p napisał: moj syn na ten przyklad poslugiwal sie w wieku 7 lat dwoma (od > biedy trzema) jezykami ~~~ Gehe ich richtig in der Annahme, dass die Mutter deines Sohnes die Baba Pe-Ge-eRowska ist? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Asiek ist wie der Felsen in der Brandung IP: 87.193.59.* 20.11.06, 11:19 wsiowa.baba napisała: a asiek by sie przyznal, ze o czyms nie ma zielonego pojecia!! ~~~ |*|*|*|* Asiek ist wie der Felsen in der Brandung. Den einmal eingeschlagenen Weg darf man nicht verlassen, sondern geradeaus zum Ziel marschieren. Kein Zig-Zag-Wischi-Waschi-Kurs! Siehe Dabelju Bush, der Verbreiter von Demokratie und Fortschritt in der Welt, hat Irak und die Welt zu einem besserem und sicherem Platz gemacht, ohne seinen Blutrünstigen Diktator. Ob Irak über ein Nuklearprogramm Programm verfügte oder nicht, spielt doch hier keine Rolle! Allein das Dogma ist wichtig! Deswegen exsistiert die Heilige Katholische Kirche schon seit über 2000 Jahre. Amen! Hexenverbrennungen müssen wir auch in Kauf nehmen, wenn es zum Ziele führt! Es lebe die freie und soziale Marktwirtschaft! Gott segne unsere weisen Wirtschaftsführer! Leute macht mehr Subbotniks! Nur so können wir den Wettbewerb gegen die Schlitzaugen gewinnen. Odpowiedz Link Zgłoś