Gość: baska
IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr
10.03.04, 15:08
po prostu Billy Elliot ! Obejrzalam ten film wczoraj i jestem pod wrazeniem !
Wersja nie byla ang. ale doszly mnie sluchy, ze nawet dla rodowitego Anglika
slang z tego weglowego regionu gdzie krecono ten film jest dosc ciezki do
zrozumienia. ( no, ale te wiadomosci sa albo do potwierdzenia, albo do
obalenia przez koneserow rodem z England'u. )
Sama Anglia nie jest pokazana od najlepszej strony. Bieda az piszczy.
Gornicze slamsy. I ten 11-latek Billy niesamowity. Marzenia jak sie okazuje
moga przybrac wymiar realnosci i sie urzeczywistnic.
Dla tych, ktorzy nie widzieli tego filmu jedno slowo - nie przegapcie !
Momentami paczka Kleneexu przydalaby sie na podoredziu. :))