Dodaj do ulubionych

jak skutecznie uczyc sie samemu ang

19.10.06, 14:28
obecnie mam troche wolnego czsu i chcilabym sie pouczyc jezyka ale jaka
metoda? aby byla ona skuteczna i aby zachecala do codziennej nauki?
Obserwuj wątek
    • toja3003 Moja rada jest prosta: 19.10.06, 15:48
      Moja rada jest prosta: stworzyć sobie
      medialne środowisko totalnie w obcym języku (to jest możliwe w Polsce!)
      - wyłącznie obcojęzyczne gazety, czasopisma,
      TV, filmy, radio, internet - nic po polsku.

      Kilka tysięcy słówek można naprawdę w miarę szybko się nauczyć;
      owszem to nie jest kwestia dni ale i nie lat - w zależności
      od wieku, zdolnosci itp. idzie o tygodnie czy miesiące.
      To nie jest problem ale co z tego wynika dla praktyki?

      Bardzo ostrożnie odnosiłbym się do statystycznych
      oszacowań dotyczących np. 95% rozumienia tekstu.
      Jest wiele dość krytycznych sytuacji, krótkich
      zdan, gdzie nieznajomość pojedynczego słowa staje się
      problemem i może prowadzić do nieporozumień.

      Reklamy obiecujące nauczenie się języka w parę tygodni
      to mit prowadzący do rozczarowań. Krótkie oszacowanie:
      Dziecko uczy się języka szybko, przede wszystkim
      dlatego, że godzinami i codziennie pozostaje
      w tym środowisku językowym, bez żadnych zachamowań
      i ma do opanowania dość prosty zasób słów
      i gramatyki (np. dla kilkulatka) ale nawet wtedy,
      powiedzmy od 2-go do 7-go roku życia
      ma za soba, skromnie licząc kilka godzin dziennie,
      ok. 10 tysięcy godzin kontaktu (nauki) z językiem
      (6 lat= ok. 2000 dni).

      Dorosły człowiek ma nie tylko same wady
      w porównaniu z dzieckiem ale jakby nie liczyć
      owej bariery kilku tysięcy godzin efektywnej
      nauki nie da sie wziąść jednym skokiem.

      Nie spotkałem jeszcze nikogo kto zna obcy język
      bez 5000 godzin nauki (obojętnie w jakiej formie
      a ta "szkolna" nie należy do najefektywniejszych).
      Podkreślam, że pod pojęciem "zna" rozumiem
      faktycznie "znanie" sprawdzone w praktyce
      za granicą, umożliwiające normalne życie i funkcjonowanie
      np. w swoim zawodzie a nie jąkanie się i kaleczenie,
      choćby poświadczone najlepszymi ocenami ze szkoły.

      5 tysiecy godzin to mnóstwo czasu. Pół godziny dziennie
      to 10 tysięcy dni a więc gdzieś ćwierć wieku. Owszem,
      godzina c o d z i e n n i e da po 10 latach
      pożądany efekt ale to i tak wielki wysiłek,
      jeśli mieszka się w Polsce, bo przecież są weekendy,
      urlopy, choroby itp.

      Tak, jeśli ktoś chce jedynie opanować fragment języka
      to może to zrobić szybciej, wybierając jeden z etapów:

      1. Umiejętność czytania (z tym jest najprościej, bo
      można się podeprzeć słownikiem, czy elektronicznym
      mazakiem-skanerem i czytać wolniej bądź szybciej.
      2. Umiejętność pisania - tu jest trochę trudniej,
      bo potrzeba znacznie więcej gramatyki ale
      też jest słownik + czas.
      3. Umiejętność mówienia - jeszcze trudniej,
      odpada słownik i możliwość manipulowania
      czasem ale można uzbroić się w zasób
      zwrotów na róńne okazje i nimi operować
      aby powiedziec co się chce, choć niekoniecznie
      tak j a k się chce.
      4. Bardzo często umiejetność rozumienia innych w obcym języku
      okazuje się najtrudniejsza - ludzie mówią normalnie
      a więc nie - wolno i dużymi, drukowanymi literami,
      tylko szybko, nawet bełkotliwie, dialektem, z błędami.

      Co polecam?
      Po opanowaniu z grubsza punktu 1.
      nie przejmować się zbytnio punktem 2. (korzystać
      z oprogramownia dokonującego korekty błędów).

      Przejść do punktu 3. i próbować mówić do
      siebie (w myślach) w obcym języku - owszem nikt
      nas tu nie skoryguje ale odkryjemy swoje luki
      i przygotujemy sobie własny zasób zwrotów na różne
      okazje, nawet jeśli z błędami to przynajmniej
      powiemy to szybko, a jeśli nie wykonamy tych
      ćwiczeń to i tak w praktyce popełnimy gorsze błędy
      tyle, że o wiele mniej płynnie.

      Jak opanować punkt 4.? Uważam za znakomitą
      metodę oglądanie (najlepiej ulubionych)
      filmów w wersji oryginalnej (DVD) ale koniecznie
      z podpisami w wersji oryginalnej (np.
      angielski film z angielskimi podpisami,
      wtedy jest duża szansa, że są one 1:1 równe
      tekstowi mówionemu); wersja oryginalna z
      polskimi podpisami daje o wiele mniej
      a bez podpisów uczący się języka niewiele
      zrozumie...

      Tyle uwag strategicznych a szczegóły
      typu jak się uczyc, "same"
      ci się ułoża, jeśli podejdziesz do
      sprawy długofalowo i systematycznie.
      Efekty osiągniesz wówczas murowane i gwarantowane
      ale nie obiecuję cudów tylko "krew, pot i łzy".
      Czy warto? Odpowiedź należy do Ciebie.

      Mała wskazówka: badania psycho-językowe dowodzą,
      że ze zrozumieniem innych mniej problemów mają osoby otwarte
      na innych ludzi. Staraj się w sposób swobodny, luźny
      i niezablokowany ale skoncentrowany patrzeć na twarz,
      zwłaszcza usta ludzi podczas rozmowy (przez telefon nic z tego niestety).
      Słuchaj swoich ulubionych piosenek nauczywszy się na pamięć
      ich tekstów (znajdziesz w necie) i zaczniesz odróżniać
      te wszystkie zbitki typu gonna zamiast going, albo "ja" zamiast
      you i w całym zdaniu faktycznie trzeba doświadczenia
      żeby wyczuć melodię języka, dostrzec minimalne przerwy
      dzielące wyrazy i zobaczyć, że np.
      "spynylątaj" to "its been a long time" itp. Powodzenia!

      Rozwinę ideę „mówienia na taśmę”. Otóż warto i bez taśmy mówić, po prostu do
      siebie.

      W pierwszym momencie budzi to opór psychologiczny, bo niby „tylko wariaci mówią
      do siebie” ale to nieprawda. Aktor jak uczy się roli też tak musi. A aktorami
      bywają także nauczyciele czy menedżerowie, dlaczego nie uczący się języka?

      Po drugie pojawia się wątpliwość typu „po co mówić do siebie, skoro nikt mi nie
      skoryguje błędów i nauczę się z błędami”. Owszem, takie niebezpieczeństwo
      istnieje ale jeżli nie mówimy do siebie, to w krytycznej sytuacji „na żywo” i
      tak popełnimy te same błędy, tylko że w o wiele wolniejszym tempie, robiąc
      jeszcze gorsze wrażenie. Natomiast jeśli wypowiemy stosowne zadania płynnie i w
      miarę szybko to rozmówca nawet nie zwróci uwagi na niektóre błędy.

      Co zatem mówić do siebie? Po prostu wszystko i można też w myślach. Idziemy na
      spacer i zastanawiamy się nad jakąś aktualną i interesującą sprawą? Znakomicie
      ale proszę po angielsku! W pierwszym momencie może nam „brakować słów”. Nic nie
      szkodzi, po to są słowniki a szybko się przekonamy, że każdy posługuje się dość
      niewielką ilością typowych dla siebie zwrotów i słów. Po ich zidentyfikowaniu
      łatwiej będzie nam je użyć w rozmowie, bo wtedy na szukanie w słowniku jest za
      późno – właśnie tą robotę musimy wykonać wcześniej, na spokojnie, kiedy mamy
      dużo czasu.

      Ta metoda pozwoli nam się uczyć wszędzie i w każdej sytuacji i nie ma siły:
      kiedy będziesz mówić płynnie sam ze sobą to istnieje bardzo duże
      prawdopodobieństwo zachowania tej płynności w praktycznej sytuacji.

      • birdygibbon Re: Moja rada jest prosta: 19.10.06, 16:18
        Należy do osoba. Niektorzy osoby potrafia uczyć się sam, największosć osoby nie
        potrafią.
    • ilusia2 Re: jak skutecznie uczyc sie samemu ang 19.10.06, 17:48
      Czesc
      Moja rada jest prosta i dosc skuteczna - sluchaj anglojezycznych stacji
      radiowych .
      Wejdz sobie na strone www.radioportal.pl
      Jest to radio internetowe - gratis.
      Znajdziesz tam mnostwo angielskojezycznych stacji radiowych z muzyka jaka
      lubisz ( jazz, hip - hop, pop ... )
      Palacz przyjemne z pozytecznym :-) Ja codziennie slucham tego radyjka !!
      Pozdrowka :-)
      • scag Re: jak skutecznie uczyc sie samemu ang 20.10.06, 04:52
        ilusia2 napisała:

        > Moja rada jest prosta i dosc skuteczna - sluchaj anglojezycznych stacji
        > radiowych . Znajdziesz tam mnostwo angielskojezycznych stacji radiowych z
        > muzyka jaka lubisz ( jazz, hip - hop, pop ... )

        Zgadza sie tylko proponowalbym zamienic stacje muzyczne na jakies sensowne talk-
        radio gdzie mowia, mowia i jeszcze raz mowia. Dodatkowy plus to rozmowy ze
        sluchaczami w tymze radio, pelen przekroj akcentow, wymowy i slownictwa,
        ktorego w ksiazkach ze swieca szukac. Plus kolejny to poznawanie realiow i
        biezacych spraw UK czy USA i mozliwosc wyrobienia sobie o tym wlasnego zdania,
        bez "pomocy" polskich publikatorow. Osobiscie odradzam amerykanskie stacje
        sportowe chyba ze ktos jest fanem baseball'a (Mets v. Cardinals St. Louis 1:1 w
        siodmym meczu!!! wlasnie :))czy NFL. Posluchanie Rusha Limbaugh tez moze byc
        ciekawe. Jednym slowem - radio jak najbardziej! Milego odbioru.
    • ilona206 Re: jak skutecznie uczyc sie samemu ang 19.10.06, 22:46
      dziekuje bardzo za rady na pewno skorzystam Pozdrawiam:)
      • easystreet Re: jak skutecznie uczyc sie samemu ang 19.10.06, 23:14
        jak skutecznie? Ciagle i wszedzie. Czlowiek nigdy nie przestaje sie uczyc i
        zadziwiac możliwościami i gietkością tego języka!
        ----------
        Quiero otras idiomas, pero ENGLISH RULES!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka