Dodaj do ulubionych

jak uczycie się słówek?

IP: *.siemiatycze.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 22:25
może jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • mmaly Re: jak uczycie się słówek? 17.08.03, 09:40
      Słówek najlepiej się nie uczyc, o ile da się tego uniknąć. Lepiej je zapamiętywać w naturalny sposób. Gdy czytasz książkę czy oglądasz film po angielsku i po raz któryś tam trafiasz na słowo, którego nie znasz, ale z kontekstu się domyślisz z łatwością, o co chodzi, w końcu ten wyraz zapamiętujesz.
      A jak juz koniecznie trzeba wkuwać słówka, polecam program Ernie, do ściągnięcia ode mnie ze strony.
      • Gość: aggie Re: jak uczycie się słówek? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 21:11
        mmaly napisał:

        > Słówek najlepiej się nie uczyc, o ile da się tego uniknąć. Lepiej je
        zapamiętyw
        > ać w naturalny sposób. Gdy czytasz książkę czy oglądasz film po angielsku i
        po
        > raz któryś tam trafiasz na słowo, którego nie znasz, ale z kontekstu się
        domyśl
        > isz z łatwością, o co chodzi, w końcu ten wyraz zapamiętujesz.
        > A jak juz koniecznie trzeba wkuwać słówka, polecam program Ernie, do
        ściągnięci
        > a ode mnie ze strony.
        I absolutely agree. Read a lot depending how good your english is you can
        choose the simplified versions ( British council library), watch movies in
        original version, BBC prime has a lot of excellent programmes and soaps ( the
        subtitles are poorr though).
    • Gość: Tiny Re: jak uczycie się słówek? IP: *.ppi-sa.com.pl 19.08.03, 16:48
      Ja używam SuperMemo - jest to bardzo fajny program optymalizujący czas powtórek
      (nie powtarzasz tego, co już wiesz). Przeczytaj sobie na
      www.supermemo.com
      Daje bardzo dobre rezultaty, jeśli się używa cozdiennie nawet po parenaście
      minut.

      Ponadto używam list dystrybucyjnych z ofertą typu 'słowo dnia', dawniej na
      www.angielski.edu.pl (poziom CAE/CPE) obecnie na
      www.wordsmith.org (konia z rzędem temu, kto zna więcej niż połowę tego,
      co oni ślą! - poziom post-CPE).
      • ballerinapl Re: jak uczycie się słówek? 19.08.03, 17:21
        Jak mam wyznaczona liste ktorej musze sie nauczyc, to
        patrze na nia poki sie nie napatrze (jestem wzrokowcem),
        a pozniej pyta mnie jeszcze moj chlopak. Jesli chcesz sie
        po prostu ot tak nauczyc, wez gazete lub ksiazke i
        czytaj. Ja np. mam tak ze jesli nie znam jakiegos slowa a
        powtarza sie ono czesto w danym tekscie ale nie jestem w
        stanie wywnioskowac jego znaczenia z kontekstu, to w
        koncu przepraszam sie ze slownikiem i sprawdzam. I wiesz
        co? Te slowa pamietam pozniej najlepiej :)

        pozdrawiam,
    • Gość: mika_69 Re: jak uczycie się słówek? IP: *.chello.pl 19.08.03, 20:27
      Nie wolno zapominać,ze słowek należy uczyć się w obie strony-tak abyś kojarzyła
      je slysząc polską wersję i na odwrót.Spotkałam się z osobami które uczyły się
      pwiedzmy tylko w jedną strone-najpierw zapamiętywały angielskie słowko potem
      jego plskie znaczenie-i gdy przychodziło co do czego to klapa-bo raz trzeba je
      było skojarzyć tak,a innym razem inaczej.Dlatego wazne jest skojarzenie
      obopólne;
      Z drugiej strony człowiek nie jestw stanie nauczyć się wszystkich słowek tym
      bardziej tych których używa sporadycznie.Ważne jest skojarzenie.
      I dużo pracy.
    • Gość: Konrad Pekala Re: jak uczycie się słówek? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 09:10
      wszystko co nowe do zeszyciku,codziennie zeszyt w ruch. stosunkowo meczofce
      moze bycc wyszukiwanie slow w slowniku i tlumaczenie ich na polski (korzystam z
      Oxford Advanced Users Dictionary). jesli bedzisz unikac uzywania slownika i tak
      jak niektorzy zawierzysz nauke slowek metodom Soma Wchodzi Uczyc Sie Nie
      Trzeba - czyli osobom nierobiacym notatek, nie powtarzajacym materialu itop.
      nigdy nie zeobisz postepu. pzdr.
      ps. na 40 slowek nie majacych jasnego polskiego odpowiednika musze poswieccic
      ok. 15 minut.
    • Gość: anna Re: jak uczycie się słówek? IP: 212.244.188.* 20.08.03, 09:24
      Ucząc się slówek trzeba pamiętać o ich zastosowaniu w żywym języku. Mój sposób
      to: zapis w zeszyciku samego słowa oraz przykładu zdania z użyciem tego słowa
      bądź wziętego ze słownika badź ułożonego przeze mnie. Jak sobie powtarzam
      słówka, to nigdy mechanicznie - samo powtarzanie słowa i jego znaczenia, ale
      zawsze układam sobie zdanie czy frazę. W przeciwnym wypadku człowiek ma tzw.
      bierną znajomość języka i nie jest w stanie użyc danego słowa gdy faktycznie
      przychodzi sytuacja na jego użycie.
      Pozdrowienia.
      • yoric Re: jak uczycie się słówek? 20.08.03, 11:37
        Dziwie sie niektorym opiniom

        'wkuwanie' slowek moze byc niezbedne na poczatku, no i przydatne rowniez
        poznij - nazwy zwierzat, chorob, itd. Ale nauka z polskim odpowiednikiem po
        pierwsze wymaga 'mentalnej translacji', po drugie nie daje informacji o uzyciu
        w zdaniu. To zdecydowanie nie jest metoda do bieglosci w jezyku.
        Co do mnie, jak u kolezanki, zapisuje cale frazy, zdania, bez odpowiednikow w
        polskim. Potem zdarza mi sie myslac o czyms znajdowac angielskie slowa
        wczesniej niz polskie...
        pzdrv
        • Gość: Sam Re: jak uczycie się słówek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 12:52
          Nie zgadzam się - to tylko jedna z teorii. Ja z kolei wierzę, że często warto
          oprócz znaczenia po angielsku zapamiętywać właśnie polski odpowiednik.
          Przyczyna prosta - opisowa definicja jest długa, nauka więc oczywiście także.
          Weźmy pikantne słowo 'voluptuous' - zapamiętanie definicji "full of delight or
          pleasure to the senses : conducive to or arising from sensuous or sensual
          gratification" jest długie, a ponadto nie rozwija aktywnej znajomości języka
          (szukając słowa rzadko kiedy przyjdzie nam do głowy długa definicja). Natomiast
          zapamiętanie voluptous=sexually sensual, / ponętny, zmysłowy
          jest prostsze, no i od razu jeśli uczymy się w dwie strony rozwija nam aktywną
          znajomość języka.

          Co do metod pozyskiwania słów - zniechęcam do czytania słownika. Każde słowo ma
          tam bardzo wiele znaczeń, ponadto trudno przepisywać to wszystko. Jeśli w
          ogóle, to warto ze słownika elektronicznego przerzucać najważniejsze4 fragmenty
          definicji do pliku. Natomiast polecić można SMemo napewno, emailowe listy też.
          Podobnie jak Wy korzystam z serwisów codziennych emailowych
          www.angielski.edu.pl (bardzo fajne, z Cambridge Advance Learner's
          Dictionary), fajny był też WordBurger, polecam także wszystkim serwis Merriam-
          Webster's www.m-w.com/cgi-bin/mwwod.pl ze słówkiem dnia.

          Niestety, przeczytanie emaila nie wystarcza - dobrze jest sobie powtarzać.
          • Gość: Yorick Veto IP: 158.75.11.* 20.08.03, 16:18
            ... no, może i jest w tym sporo racji,

            ale - nauka wyłącznie przez polski odpowiednik jest 'lame'. Zapisując tylko
            polski odpowiednik tracimy kolokacje, konotacje, gramatyke słowa. Np. nie
            będziemy wiedzieć z jakim przyimkiem się go używa (He was angry on me :)), z
            jakimi slowami zwykle wystepuje. Nie mowiac o tym, ze odpowiednik rzadko kiedy
            jest dokladny - moze byc np. bardziej pejoratywny, albo miec inne konotacje.
            Przepisywanie definicji jest... :):):). Ale ja mowilem o zapisywaniu
            przykladowych zdan/fraz, ktore podane sa w dobrych slownikach i z ktorych
            bardzo szybko mozna odtworzyc sobie znaczenie.
            Droga do bieglosci w jezyku musi biec przez bardzo extensywny kontakt z nim.
            pzdrv
            • Gość: Tiny Re: Veto IP: *.ppi-sa.com.pl 20.08.03, 22:41
              > ale - nauka wyłącznie przez polski odpowiednik jest 'lame'. Zapisując tylko
              > polski odpowiednik tracimy kolokacje, konotacje, gramatyke słowa. Np. nie
              > będziemy wiedzieć z jakim przyimkiem się go używa (He was angry on me :)), z
              > jakimi slowami zwykle wystepuje. Nie mowiac o tym, ze odpowiednik rzadko
              > kiedy

              Tak - dlatego podałem przykład. Zawsze krótki opis po angielsku ale i po polsku
              (żeby zaktywować język w obie stony po prostu, duża definicja nigdy Ci nie
              przyjdzie do głowy, jak będziesz szukał angielskiego słowa, ucząc się w stylu
              słownikowym uczysz się tylko rozumienia).


              > przykladowych zdan/fraz, ktore podane sa w dobrych slownikach i z ktorych
              > bardzo szybko mozna odtworzyc sobie znaczenie.
              Tak, to też jest metoda - zapamiętywanie zdań. Albo chociaż fraz typu 'pass the
              judgement' itp. TYlko niestety tych zdań trzeba mieć tyle, ile się chce
              zapamiętać kontekstów...

              > Droga do bieglosci w jezyku musi biec przez bardzo extensywny kontakt z nim.
              Co do tego nikt nie zaprzeczy

              pzdr
    • Gość: Yorick word4word IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 00:06
      może to nie najlepszy przykład, bo chodzi o translację,

      eurobasket.com/pol/pol.asp
      ale tu mamy słowo i angielski słownikowy odpowiednik. Np. na środku strony, w
      tekstach o Wójciku i Plucie. :)
      pzdrv
      • Gość: Tiny Re: word4word IP: *.ppi-sa.com.pl 21.08.03, 17:26
        Witaj,

        nie bardzo mogłem znaleźć o co chodzi - to strona o koszykówce w końcu. Rzecz
        jasna uczenie się słów w zdaniach wziętych z takiej strony to najgorsze możliwe
        rozwiązanie - tekst napisał Polak, na pewno znający się na koszykówce, ale
        niekoniecznie świetnie na angielskim i można się nauczyć źle.

        Powtórzę, dodając detale, moją radę na naukę słów:

        1. Uczyć sie zawsze w DWIE strony
        2. Pierwsza "kolumna" (o ile się uczycie z zeszytu, a nie np. z SuperMemo) to
        hasło bazowe, dajmy na to 'exasperate'
        3. W drugiej kolumnie piszemy bardzo krótką definicję opisową (broń Boże żywcem
        z dużego słownika!) 'infuriate, cause anger', "wywoływać wściekłość"
        4. jeśli chcemy kontekstu (bardzo pomaga) dajemy 3cią kolumnę "I was
        exasperated beyond endurance by his shallow egocentrism". Uczymy się w ten
        sposób znaczenia hasełz pierwszej kolumny.
        5. Następnie uczymy się w drugą stronę, druga kolumna jest najważniejsza - przy
        nauce próbujemy znaleźć słowo kluczowe dla opisu 'infuriate, cause
        anger', "wywoływać wściekłość".
        6. Jeśli zależy nam na nauce kontekstu (wskazane) robimy także czwartą kolumnę,
        zawierającą zdanie bez słowa kluczowego. Próbujemy znaleźć słowo kluczowe dla
        kontekstu "I was (...) beyond endurance by his shallow egocentrism". Uwaga - tu
        często przypominają się synonimy, to nic nie szkodzi oczywiście.

        Nauka w ten sposób jest daleko efektywniejsza niż ze słownika. Zdecydowanie też
        jako nauczyciel (także na kursach do CPE) zniechęcam do uczenia się
        rozbudowanych definicji po angielsku na pamięć! To co prawda rozwija paywną
        znajomość języka (czytanie, rozumienie ze słuchu), ale ogranicza słownictwo
        aktywne.

        Mogę zrozumieć, gdy ktoś stara się uczyć głównie po angielsku, ale czasem
        polski to po prostu droga na skróty. Bardzo pomaga danie tłumaczenia polskiego
        zwłaszcza przy hasłach abstrakcyjnych typu 'serenity', a także przy np. nazwach
        zwierząt - o ile łatwiej zapamiętać 'kinkajou - szop amerykański'
        niż 'kinkajou - arboreal fruit-eating mammal, Potos flavus, of Central and
        South America, with a long prehensile tail: family Procyonidae (raccoons) order
        Carnivora (carnivores)'. Pzdr!
        • pinkink Re:raccoons vs kinkajou 23.08.03, 22:16
          Gość portalu: Tiny napisał(a):

          > zwierząt - o ile łatwiej zapamiętać 'kinkajou - szop amerykański'
          > niż 'kinkajou - arboreal fruit-eating mammal, Potos flavus, of Central and
          > South America, with a long prehensile tail: family Procyonidae (raccoons)
          order
          >
          > Carnivora (carnivores)'. Pzdr!


          Actually I don't know anybody who called raccoons as 'kinkajou' though they
          are very common here.

          Do you mean "szop pracz', don't you?

    • gong731 Re: jak uczycie się słówek? 22.08.03, 18:31
      W kontekście.

      Moim zdaniem tworzenie list i zakuwanie ich na pamięć jest nieefektywne.
      Uważam, że lepiej jest po prostu czytać sobie różne interesujące nas teksty i
      sprawdzać w słowniku słówka, których nie znamy. Bez wypiywania na listę i
      powtarzania. Gdy znowu natrafimy na to samo słówko i nie pamiętamy co znczy,
      sprawdzamy jeszcze raz. Za którymś razem je zapamiętamy. A co najważniejsze,
      za każdym razem widzimy w jakim kontekście występuje dane słowo.

      Ja w ten sposób uczę się angielskiego. Tworzenie list nie zdało u mnie
      egzaminu. Znalazłem kiedyś listy, które stworzyłem jeszcze wcześniej. Nawet
      nie pamiętałem już, że kiedyś tych słówek się uczyłem.

      Takie mechaniczne uczenie się z listy, bez kontekstu, może sprawić, że potem
      używamy jakiegoś słówka, które niby oznacza to, co chcemy powiedzieć ale
      jednak okazuje się, że "tak się nie mówi" i to, co piszemy lub mówimy brzmi
      sztucznie.
      • Gość: Tiny Re: jak uczycie się słówek? IP: *.ppi-sa.com.pl 23.08.03, 14:23
        zależy, jaką kto ma pamięć. Z mojego doświadczenia wynika, że samo sprawdzenie
        w słowniku dla większości osób nie wystarcza - takie słowa szybko 'wylatują' z
        głowy. Niestety.

        Daltego jednak listy słówek - chociaż dobrze jest się wspomóc zdobyczami
        techniki, czyli np. SuperMemo itp. programami przyspieszającymi naukę, a także
        listami dystrybucyjnymi (przysyłanymi emailem słowkami z wyjaśnieniami, wyżej
        opisano kilka fajnych).
      • Gość: kazia Re: jak uczycie się słówek? IP: *.hrz.tu-darmstadt.de 25.08.03, 14:06
        a ja wam kochani po prostu dziekuje za te wszystkie rady, to super ze sa ludzie
        ktorym jesyzcze zalezy zeby innym tez sie udalo...dzieki i oby tak dalej...
    • apryczkowski Uczcie się słówek w Internecie - NOWOŚĆ!!! 26.08.03, 12:22
      Zrobiłem stronę do nauki słówek, bez potrzeby ciągłego
      komunikowania się z serwerem. Nie jest potrzebne PHP -
      wszystko opiera się na HTML i JavaScript.
      Po otwarciu stron można je zamknąć i dalej korzystać z
      interaktywności offline, a najlepiej zrobić
      synchronizację w narzędziach.
      Zalecany IE.
      Takiej interaktywności jeszcze w necie nie widziałem.
      Zdaje się że to jest zupełnie nowy sposób podejścia do
      tego problemu. Sam wpisujesz to czego się chcesz
      nauczyć i poprzez cookie pliki z wpisanymi wyrażeniami
      są zapamiętywane. Zasada podobna jak w ETeacher i wielu
      innych programach - ale to są programy, które w
      Internecie nie chodzą.
      Poza tym jest możliwość używania wszystkich czcionek
      stosowanych w Europie Zachodniej i nie tylko.
      Ze względu na ponoszone koszty, związane z długością
      czasu w Internecie i stawkami np. TP SA, myślę, że może
      to być bardzo interesująca propozycja.
      Oto adres

      pryczkowski.topcities.com/

      link: Interaktywne strony do nauki słówek!!!
      Proszę o komentarze - ale chodzi tylko o uwagi jak to
      działa, bo że wygląda jak wygląda to wiem. Na estetykę
      nie mam za bardzo czasu.
      Pozdrowienia
      Andrzej
      • yoric Wordsmith 30.08.03, 18:02
        Ten serwis

        (Wordsmith - link podany gdzies wyzej) jest dla Nativów. Od ponad tygodnia
        dostaje słówka i nie znam ani 1, co więcej, wątpię, by choć 1 mi się
        iedykowliek przydało.
        Dla porównania słówka z angielskiego.pl znam wszystkie, ale jest to i tak
        użyteczne - warto je sobie przypomnieć.
        pzdrv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka