czy to milosc?

09.08.05, 21:05
Dziewczyna kocha chlopaka-pisze o mojej przyjaciolce-chodzi z nim 4 lata.On
nie chce pracowac w Polsce od 3 lat za 500zl.Ma 27 lat ,zyje na garnuszku mamy
z dziewczyna sie spotyka jak nie ma jej rodzicow albo jego ,wiadomo w jakim
celu.Czy on ja kocha?Ona nie wierzy juz ze sie zakocha,ze wezmie slub,bierze
co jest czyli tylko jego,bo nie ma kasy,nigdzie nie wychodza i nie szuka
pracy bo to nie ma sensu.Czy to milosc i jak potocza sie ich losy waszym
zdaniem?chodzi o to ze od lat chce zeby ona sobie kogos znalazla innego,ale
nie da rady.
    • caprissa Re: czy to milosc? 09.08.05, 21:07
      prace przyjdzie tak nieoczekianie jak miłosc:) wiem cos o tym:)


      My job,tralalla:)
    • beata223 Re: czy to milosc? 09.08.05, 21:10
      wiec to milosc?
      • caprissa Re: czy to milosc? 09.08.05, 21:12
        Tak. Miłosc to duch. Aty ciagle upatrujesz sie ze jak jets nimi roznica
        materialna to nie ma milosci. dzis ona ma prym jutro on. W pracy jak w
        kalejdoskopie:)))))

        trzeba marzyc, aby moglo sie cos zdarzyc trzeba marzyc, działc i marzyc:) O
        pracy, milosci itd:))
      • caprissa Re: czy to milosc? 09.08.05, 21:15
        Sa ze soba 4 lata. Długo. I chyba ten opis splycony jest. Moze ona sie wyalila,
        moze on. Ja znalam takiego co mial duzo dzieic i za 1000 nie chial robic, bo mu
        tyle z opiki dawali. I teraz robi za chyba 2000. Uparł sie i nie robil.
        Stwierdzil ze mu sie to nie oplaca bo ma liczna rodizne.
    • Gość: beata223 Re: czy to milosc? IP: 80.53.162.* 09.08.05, 21:20
      mam inne zdanie na ten temat,milosc to dawanie z siebie a nie tylko branie
      • caprissa Re: czy to milosc? 09.08.05, 21:31
        Tak miłośc to wspolistnienie.
        A kto bierze tylko? On? Nie sadze, ona też.
    • Gość: ona -podobna Re: czy to milosc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:36


      Oby to byla miłość. Jeśli tak ,jeśli oboje ją rozpaznają to
      ..nieważne..co, jak, z jaką sumą pieniędzy, gdzie ...kurcze, to jest wlaśnie ten
      fenomen milosci .to co w niej jest niezwykłe i niepowazne, to niszczy
      roząsądek.. i powoduje same cudowoności :)
    • Gość: beata223 Re: czy to milosc? IP: 80.53.162.* 09.08.05, 22:25
      to wazne ile kto z siebie daje w zwiazku,on nie pracuje ,bo mu sie nie chce.nie
      mysli ze ona bedzie chciala wziasc slub itd.przychodzi i bierze co ona daje i
      nic wiecej z siebie nie daje i nie zamierza ,bo nie lubi pracowac.
      • caprissa Re: czy to milosc? 09.08.05, 22:28
        Gość portalu: beata223 napisał(a):

        > to wazne ile kto z siebie daje w zwiazku,on nie pracuje ,bo mu sie nie
        chce.nie
        >
        > mysli ze ona bedzie chciala wziasc slub itd.przychodzi i bierze co ona daje i
        > nic wiecej z siebie nie daje i nie zamierza ,bo nie lubi pracowac.

        Wiesz miłosc to nie relacja on ona cyzli pracodawca i pracodawca. To nie
        wyznacznik milosci. Moze on szuka platnje pracy, takiej w ktorej moze sie
        realizowac. I dlugo mu to schodiz. A jak jest w malym miescie to ma male
        szanse, ale ma:))

        A co powiesz na kobiete, ktora nie pracuje maz ja utryzmuje, a ona ze sie do
        pracy nie nadaje to idzie robic za jego pieniadze kolejna szkole. I taka maruda
        zniej wyratsa, co sam zyc nie umie.
    • Gość: beata223 Re: czy to milosc? IP: 80.53.162.* 09.08.05, 22:41
      wybacz ale jestes jakby z innej bajki i twoich rad nie bede sluchac,skoro nie
      ma wyksztalcebnia i pracy od 3 lat,mieszka z matka ,ma 30 lat to pytanie co sie
      z nim stanie po jej smierci???Co z moja przyjaciolka jak bedzie w ciazy???Ale
      nmajwazniejsze ze sie kochaja
      • caprissa Re: czy to milosc? 09.08.05, 22:47
        Kazdy umrze. A Tobie tylko o bezpieczensto chodiz o oparcie cyzli "kase". Co
        jak umrze, co jak toi tamto. W czlowieka trzeba wierzyc. Nie tylko on sam w
        siebie, ale i ta druga polowka. Sam znajdzie prace:)
    • Gość: beata223 Re: czy to milosc? IP: 80.53.162.* 09.08.05, 22:56
      nie wypowiadaj sie -on jest smierdzacym leniem i po prostu mu sie nie chce,
      matka go utrzymuje ,on ma 27 lat,jego dZiewczyna 24.Wmowil jej ze zawse beda
      tak zyc-seksik w weekendy i koniec.No chyba ze zajdzie w ciaze,wtedy zarobi na
      niego i siebie...
      • Gość: lala Re: czy to milosc? IP: 62.87.136.* 10.08.05, 10:02
        to nie jest takie proste, wiem ze ona jet twoja przyjaciolka i chcesz dla niej
        najlepszego ale najwidoczniej jej to pasuje jesli nie widzi sama ze cos jest
        nie tak to tego nie zmienisz
        a poza tym ja jestem w podobnej sytuacji tyle ze moj szuka pracy i od czasu do
        czasu ma jakas dorywcza niestety narazie nie moze podjac zadnej pracy legalnej
        i co? wk.. mnie to strasznie ale kieyd on znajduje fuchy i zarzyna sie po iles
        godzin widze ze mamy szanse kiedys stworzyc normalny dom kwestia czasu i wiary
        wlasnie w niego nie mozna ciagle krytykowac
        wniosek
        milosc moze i to jest pytanie jak czesto ona rozmawia z nim, mzoe on nawet nie
        zdaje sobie sprayw z jej potrzeb z tego jak ona to widzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja