Dodaj do ulubionych

Każdy walczył o swoje

IP: 146.145.235.* 21.06.04, 22:07
Co prawda to prawda. Anglicy misternie podpuscili Polske i Aznara do
zasabotowania konstytucji UE, w grudniu zeszlego roku. Teraz, gdy "murzyni"
wycofali sie ze swych rol, UK pokazalo swoje prawdziwa, antyeuropejska
strategie (Oczywiscie w porozumieniu z USA). TEgo typu taktyka w wykonaniu UK
nie dziwi, bardziej cynicznej i zaklamanej polityki niz angielska nie
wymyslil nawet Macchivell.
POlacy musza sie okreslic jako Europejczycy bo w ich interesie jest to aby
Europa zaczela myslec jako jednosc. Wtedy i wojny i konflikty , tak niszczace
ten kontynent odejda w przeszlosc. Niektorym jednak epigonom wojny wszystkich
przeciwko wszystkim (no.PIS) , taka harmonia miedzy narodami bylaby nie w
smak.
Obserwuj wątek
    • Gość: pablo Re: Każdy walczył o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 22:19
      Zgadzam się z twoją opinią.
      Niemniej jesdnak Brytyjczykom sprawy gospodarcze są bardziej prounijne niż
      proamerykańskie. Niewiadomo dokońca czy Brytyjczycy odrzucą konstytucje
      (prawdopodobnie niestety tak będzie) ale wtedy mogą wylecieć z UE i na tym DUŻO
      STRACĄ.

      Pzdr pablo
      • Gość: lord cox Re: Każdy walczył o swoje IP: 146.145.235.* 21.06.04, 23:26
        Gdyby nie ratyfikowali, i tak juz rozwodnionej konstytucji, to faktycznie
        Europa sie podzieli na czesc europejska i "atlantycka". Ciekawy jestem kto te
        czesc "atlantycka" bedzie finansowal bo chyba nie Anglicy. Oni lubia zarabiac a
        nie doplacac (Polska musi doplaca do ich rabatu).
        Pozdrawiam
        • Gość: Jagnieszka Ależ milordzie, Polacy już wybrali! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 03:53
          Dowodzi tego dzisiejszy sondaż:
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040622/kraj/kraj_a_2.html
          W jego świetle zupełnie niezrozumiałe są dywagacje polityków o konieczności
          wcześniejszego zapoznania się z tekstem traktatu. Ogromna większość rodaków ma
          na temat europejskiej konstytucji zdanie już wyrobione.
          Gdyby to była nieprawda, to sondaż byłby gówno wart.
          Ponieważ jednak sondaż nie może być gówno wart, to musi być prawda.
          • Gość: lord cox Re: Ależ milordzie, Polacy już wybrali! IP: *.mad.east.verizon.net 22.06.04, 06:36
            To cieszy, ze madrosc zbiorowa Polakow przebija zalosne rozgrywki politykow.
            Dzieki za link
            Pozdrawiam
            • Gość: S. Flores Re: Ależ milordzie, Polacy już wybrali! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:23
              Gość portalu: lord cox napisał(a):

              > To cieszy, ze madrosc zbiorowa Polakow przebija zalosne rozgrywki politykow.

              Warto jednak pamiętać, że owa zbiorowa mądrość na pstrym koniu jeździ.
              Wyniki sondażu dają słusznemu wyraz braku zaufania do polityków raczej niż
              wiedzy na temat tego co tak naprawdę podpisano na szczycie...
              • Gość: lord cox Re: Ależ milordzie, Polacy już wybrali! IP: 146.145.235.* 22.06.04, 17:16
                Niby tak, ale patrzac historycznie, wypadkowa decyzji Polakow, podjetych
                demokratycznie, z reguly miala sens.
                • Gość: S. Flores Re: Ależ milordzie, Polacy już wybrali! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 21:53
                  Gość portalu: lord cox napisał(a):

                  > Niby tak, ale patrzac historycznie, wypadkowa decyzji Polakow, podjetych
                  > demokratycznie, z reguly miala sens.

                  Oby ten trend się utrzymał bo na horyzoncie czeka właśnie parę znaczących
                  testów ilorazu zbiorowej mądrości... Tak czy inaczej dziękuję za zastrzyk
                  optymizmu.
            • Gość: Lutek Re: Ależ milordzie, Polacy już wybrali! IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 22.06.04, 19:22
              Zbiorowa to może być tylko głupota!!!
              • Gość: fritz Jeśli w referendum odrzucimy europejską konstytucj IP: *.adsl.solnet.ch 23.06.04, 12:15
                to ustawimy się na zewnątrz Unii.

                Jezeli odrzuca Dunczycy, Irlandczycy czy Anglicy to pozostaja wewnatrz Uni i sa
                dobrymi europejczykami.

                Gość portalu: Lutek napisał(a):
                > Zbiorowa to może być tylko głupota!!!

                i bardzo czesto tak jest: np. Uwielbienie dla tow. Stalina i Hitlera, bylo
                zjawiskiem jak najbardziej realnym.

                Takie sam rodzaj uwielbienia widac w wypowiedziach rodzaju wypowiedzenia o Uni:

                "która nie bacząc na maruderów, będzie się dalej jednoczyć - politycznie,
                ekonomicznie i militarnie". To jest rowniez przyklad dokladnie takiego samego
                rozsadnego i racjonalnego uwielbienia. (Ah, Czesi przeciez w 1948 roku
                przystapili dobrowolnie do bloku sowieckiego dokladnie w ten sposob rozumujac)

                Niech sie wiec Europa dalej jednoczy, tylko ze jakie formy tego jednoczenia
                maja sens dla Polski:

                A wiec politycznie:

                O dzialalonosci w Uni decyduje prawo Unijne. Jezeli Francuzi chca kopulowac z
                Niemcami i na odwrot, bardzo dobrze. Tylko, ze robia to na podstawie wlasnych
                umow prywatnych nie mogacych w zaden sposob stac w sprzecznosci z prawem Uni.

                Co ciekawsze, pojedyncze wojewodztwa niemieckie - Landy, majace duzo wieksza
                samodzielnosc niz wojewodztwa, zaczynaja sie bronic i to bardzo energicznie
                przed dalszym "jednoczeniem sie" uwazajac ten proces za zbyt daleko posuniety.
                Staraja sie one o wzmocniene zasady subsidariteit, ktora mowi, ze Uni
                (obojetnie jak zjednoczona) powinna robic tylko i wylacznie to, czego nie mozna
                zrobic lokalnie. A wiec proces ten jest dokladnie odwrotny od
                dalszego "jednoczenia sie".

                Jest jedno pole, w ktorym jest to mozliwe, a minowicie, Unia ma stac sie
                mocarstwem, poszczegolne kraje rozplywaja sie. Takie mocarstwowe, chore i
                extremalnie nacjonalistyczne ambicje maja Niemcy i Francja. Zaden inny kraj,
                moze poza Belgia, nie ma takiego nastawianie. Niemcy i Francja sa same za male
                i slabe aby odegrac jakas powazniejsza role na arenia miedzynarodowej, dlatego
                staraja sie o zjednoczenie Uni pod ich(!) dowodztwem. Celem ekspanasji
                niemieckiej jest wschod i licza przy tym na pomoc Putina, np. tworzac razem z
                nim front przeciwko USA. Tylko idioci moga tego nie dostrzegac.

                Ekonomicznie: Dalsze jednoczenie sie Europy w sposob jaki proponuja Niemcy i
                Francja jest po prostu z punktu ekonomicznego dla Polski zabojcze.

                Przyklady: wspolne prawo podatkowe, wspolne prawo socjalne. Przeciwko temu
                bronia sie wszystkie kraje z Hollandia i Anglia na czele.

                Militarne dalsze jednoczenie sie.
                Z punktu widzenia Polski jest to dowcip.
                Niemcy jak wmaszeruja do Polski to tylko po to aby anektowac czesc kraju a nie
                po to aby walczyc z Rosjanami ktorzy w tym samym czasie wmaszeruja ze wschodu.
                Oczywiscie, ktos moze liczyc na odsiecz francuska.

                Faktem jest, ze jedynym paktem wojskowym gwarantujacym bezpieczenstwo Polski
                jest NATO a wiec USA. Byloby zbrodnia przeciwko elementarnym interesom Polski i
                wrecz zaproszeniem do nastepnego mniej lub bardziej pokojowej parcelacji Polski
                przez ukochanych sasiadow rezygnowanie z sojuszy wojskowego z USA. Oczywscie
                mozna rowniez brac udzial w silach europejskich, ale gdyby na Polsce starano
                wymusic sie wybor "bezpieczenstwo Eurpejskie" albo sojusz wojskowy z USA, to
                nie powinno byc najmniejszej watpliwosci, ze Polska zawsze wybierze USA.

      • Gość: Konrad Re: Każdy walczył o swoje IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.04, 21:42
        Bardzo rozsadny artykul. Sprawa jest jednak nieco trudniejsza. Kraje
        odrzucajace konstytucje nie beda tworzyc "drugiej szybkosci", lecz zostana
        poproszone o opuszczenie Unii. Wowczas znowu wracamy do orbity "jedynie
        slusznego systemu". Warto o tym wiedziec !
      • Gość: CHRIS Re: Każdy walczył o swoje IP: 81.255.48.* 23.06.04, 11:02
        PABLO-NIE TYLKO ANGLICY BEDA GLOSOWAC PRZECIW KONSTYTUCJI-FRANCJA TEZ SIE MOCNO
        SZYKUJE PRZECIW MIMO OFICJALNYCH WERSJI.NIE DAJCIE SIE PO RAZ KOLEJNY
        OTUMANIC.ZNAJDZ MI POZYTYWY Z WEJSCIA DO UNII PO WEJSCIU JUZ POLSKI DO UNII
    • klip-klap jak pan moze panie redaktorze 21.06.04, 22:40
      Przeciez pan psuje cala koncepcje.Przeciez wg postepowych mediow tylko Polacy
      walczyli..tj.byli warcholami Europy,reszta zas to bezinteresowne i altruistyczne
      panstwa.A pan tak wprost.

      Teraz trzeba samokrytyke zlozyc i wychwalac utopie o której pisze taki cox
      lord(obowiazkowo przy dzwiekach "imagine").
      • Gość: Bustaw Zwiastun IP: *.crowley.pl 22.06.04, 00:10
        "Wojna, walka o swoje, nieufność, podejrzliwość..." - oto określenia postaw
        uczestników szczytu europejskiego przyjmującego konstytucję, w której jest
        tylko "pokój,wspólpraca, solidarność, poszanownie, tolerancja, zaufanie...".
        Ten szczyt to zwiastun przyszlych stosunków wewnątrzeuropejskich w tej
        wspólnocie powszechnej szczęśliwości. Pan redaktor nijakiego dysonansu nie
        dostrzegl?
    • Gość: virra Re: Każdy walczył o swoje IP: 64.235.180.* 22.06.04, 05:30
      W poprzednim artykule Roberta Sołtyka pisze on ze do zablokowania decyzji
      unijnych potrzeba 35% glosów,a tym artykule pisze się iz wystarczy juz 26% z
      hakiem....jest to bardzo wq*rwiajace,bardzo... taka pisanina...byle pisac.
      • Gość: PABLO Re: Każdy walczył o swoje IP: 193.28.230.* 22.06.04, 06:51
        Ależ u Sołtyka to norma. Pisać po linii na bazie i zawsze byle co. A co do
        meritum to zdziwiłbym sie niepomiernie gdyby w Angli ten buble prawny o nazwie
        eurokonstytucja przeszedł. Mimo wszystko Wielki wschód nie ma aż takich wpływów
        na Wyspie i jest tam uważany za parodię masonerii.
        Bardzo cieszy że juz urabiamy opinie sondażami; bardzo to lubimy; jak to
        ostatnio wychodziło Samoobrona przed PO? LPR na granicy?
    • Gość: S. Baca kapitulanci z Powszechnego, przestańcie straszyć ! IP: 62.181.161.* 22.06.04, 09:37
      Tyle cynicznych półprawd i manipulacji, że nie ma sensu polemizować z każdą po
      kolei. Krótko więc : niech kapitulanci z GW i TPOwszechnego przestaną straszyć
      Polaków "straszną wizją" że Europociąg odjedzie, a my zostaniemy w Europie
      drugiej prędkości.

      Jeśli, czego Szirak ze Szrederem nie kryją, UE ma być "Unią socjalną"
      ("l'Europe sociale"), a biurokracja europejska ma stać się narzędziem
      likwidującym "dumping socjalny", czyli de facto nakładającym na
      nowoprzystępujące państwa oraz "opornych" ze starej UE kolejne biurokratyczne
      czapy podcinające ich gospodarki plus "jednolite opodatkowanie" o stawce
      minimum 35%, to ja wolę wlec się w ogonie z euromaruderami. Proletariusze z
      Niemiec i F. niech łączą się między sobą. Polsce kolejna recydywa socjalizmu
      ani bełkot pt. "traktat konstycucyjny" potrzebne nie są. Wprost przeciwnie, są
      kompletnie zbędne.
    • toja3003 autor ma racje 22.06.04, 10:28
      odrzucenie konstytucji
      przez jakies panstwa nie zabroni innym isc dalej;
      podobnie jak z euro: ci ktorzy tego nie przyjeli sa w Unii
      ale walutowo zostaja na bocznym nurcie, poza systemem euro.

      Kraje, ktore nie przyjma konstytucji UE
      beda w Unii krajami bez konstytucji i tyle.
      • Gość: klip autor nie czytał tekstu IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 22.06.04, 10:33
        Autor mógłby przeczytać konstytucję. W niej uchyla się poprzednie traktaty,więc
        dojdzie do dość dziwnej sytuacji.
        • toja3003 sytuacja bedzie dzwina ale mozliwa 22.06.04, 14:34
          oczywiscie, ze sytuacja bedzie "dziwna"
          ale calkowicie mozliwa. W Unii
          przybedzie pokoj z npaisem
          "Kraje Unii bez konstytucji"
          i paru ludzi, ktorzy beda prawnie
          przygotowywac wszelkie posiedzenia,
          kto moze podejmowac czy blokowac
          jakie decyzje i jakich panstw
          one dotycza. Mamy to juz dzisiaj,
          bo w Unii jest wlasnie mnostow
          roznych narodowych wyjatkow.
          To sie da zrobic. W kazdym
          razie ta wiekszosc, ktora przyjmie
          konstytucje nie da zablokowac
          sobie dalszego rozwoju przez
          gurpke niepewnych i niezadowolonych.
          • Gość: klip nie w oparciu o ten projekt IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 22.06.04, 14:44
            Ze wzgledu na to czym staje sie UE po przyjeciu konstytucji nie bedzie unii
            dwoch predkosci,tylko jedna unia. Nie moze byc tak,ze z jednej strony bylaby
            UE-os.prawna z wlasnymi organami,a z drugiej UE-struktura z wypozyczonymi
            organami. Zreszta ta pierwsza rozwiazuje w projekcie konstytucji druga.
            • toja3003 mowisz teoretycznie dlatego podam kilka faktow 22.06.04, 17:02
              oczywiscie twoja konstrukcja myslowa
              teoretycznie moglaby byc sluszna ale
              juz aktualne fakty jej przecza; sluze nimi;
              dodam, ze niedawno bylem w Brukseli i
              opieram sie na posiadanych informacjach.

              Slyszales cos o organizacji, ktora nazywa sie
              UZE? Otoz nie ma zadnych przeszkod aby
              kraje, ktore zaakceptuja konstytucje
              utworzyly formalnie nowa organizacje,
              nazwy jeszcze nie ma, bo nie ma takiej
              potrzeby ale powiedzym, ze to bedzie
              Federacja Europejska; reszty mozesz sie
              domyslic. Rzecz jasna dla psychologii
              nazwa faktyczna moze byc bardziej
              dyplomatyczna np. Grupa Robocza
              Panstw UE z Konstytucja. Jak zwal tak zwal.
              Efekty beda wiadome. Na szczescie dla nas
              wiekszosc spoleczenstwa opowiada sie
              poki co za konstytucja wiec
              nie mnozby bytow ponad potrzebe.
              • Gość: klip Re: mowisz teoretycznie dlatego podam kilka fakto IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 22.06.04, 17:27
                O UZE cos słyszałem,zdaje się że w oparciu o nią tworzona jest polityka obronna.

                W praktyce zagrożą wyrzuceniem niechętnych z UE(vide propozycja Czyraka). U nas
                to wystarczy + nagonka medialna i zaraz grzecznie przyjmiemy konstytucję.

                Na szczescie dla nas
                > wiekszosc spoleczenstwa opowiada sie
                > poki co za konstytucja wiec
                > nie mnozby bytow ponad potrzebe.

                Gorzej,że ta konstytucja jest tylko próba integracji odgórnej nie popartą
                ścislejszą integracją gospodarczą oddolną.Narzucenie pewnych standardów
                socjalnych i swiatopogladowych różnie się może skonczyć.


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=13597289
                • toja3003 zgadza sie, dlatego nie mozna nic narzucac 22.06.04, 17:47
                  na sile. A co do naciskow, ba.
                  Wiesz, w znacznej mierze jest tak, ze
                  (niestety) politycy mowia troszke
                  co innego niz mysla wiec tymi
                  propozycjami, o ktorych wspominasz
                  bym sie tak nie przejmowal;
                  to jest raczej temat dla mediow,
                  w tzw. kuluarach nie przywiozje sie
                  do tego wiekszego nacisku; polityke w
                  koncu robi sredni szczebel a gora
                  jest od mediow, bo przeciez nie
                  moze miec pojecia o szczegolach.
                  • klip-klap Re: zgadza sie, dlatego nie mozna nic narzucac 22.06.04, 17:57
                    Mi się wydaje,że te naciski jednak są. Widać to po tych powtarzanych do skutku
                    referendach czy (kiedys) izolacji Austrii. Nie sadze tez by Czyrak nie
                    kontrolował siebie i mówił co mu ślina na jezyk przyniesie,tu nie ma miejsca na
                    przypadki. Zresztą działanie przez media też wywiera wpływ na rządy.
      • Gość: Bustaw Re: autor ma racje IP: *.crowley.pl 23.06.04, 17:42
        ..."nie zabroni innym iść dalej..." A dokąd to tak? Jesli dalej do socjalizmu i
        takiego wzrostu gospodarczego jak w ciagu ostatnich 3 lat - to szerokiej drogi!
        Musimy rozbić sobie glowę razem z nimi? Smakowite pojęcie "pierwszej prędkości
        jądra UE" kojarzy się raczej z I biegiem w aucie. Jedźcie tak dalej!
    • Gość: cynik Makowski patrzy a nie widzi IP: *.kabel.telenet.be 22.06.04, 10:52
      >Jarosław Makowski:
      >Jeśli w referendum odrzucimy europejską konstytucję, to ustawimy się na
      zewnątrz >Unii, która nie bacząc na maruderów, będzie się dalej jednoczyć -
      politycznie, ekonomicznie i militarnie.

      Do Makowskiego jakos nie wyraznie nie trafia ze wyniki wyborow europejskich, a
      takze ich smieszna frekwencja, sa wyraznym dowodem na to ze spoleczenstwa
      Europy wlasnie NIE CHCA sie dalej jednoczyc - ANI politycznie, ANI ekonomicznie,
      ANI militarnie bo nie chca federalnego superpanstwa. Makowski, Soltyk i ich
      mocodawcy nie chca slyszec tego glosu. I nie jest to glos przeciw Europie i
      temu co dotychczas osiagnieto, ale za innym, bardziej regionalnym modelem
      wspolpracy.

      Niech stojace w gospodarczym bezruchu Niemcy i Francja dalej "szybko sie
      jednocza" natomiast zycze innym "maruderom" osiagniecia stopy rozwoju
      gospodarczego marudera - Irlandii czy stopy bezrobocia marudera - Anglii i
      dalszego maruderzenia...

      Cala nadzieja w Anglikach ze te euro-konstytucje - tak potrzebna jak euro-armia
      czy euro-minister od tego czy tamtego - odrzuca, dla naszej wspolnej korzysci!




    • Gość: Anty1 Re: Każdy walczył o swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:52
      Austriackie gadanie! Kto pił szampana:nieroby z Brukseli
      Popatrzcie na podwyżki SAM MIÓD!!!!!!!!!!
    • Gość: Michal Re: Każdy walczył o swoje IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 04:58
      Bardzo dobry i madry artykul
      • Gość: KO CHCEMY BLOKOWAC I MASOWO KASOWAC IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 29.06.04, 01:16
        • Gość: kapitalizm Re: CHCEMY BLOKOWAC I MASOWO KASOWAC IP: *.oc.oc.cox.net 02.07.04, 07:24
          Co do roznic miedzy demokratami i republikanami, to jest tu ogrom
          nieporozumien, bo w USA bycie liberalem oznacza co innego niz w Europie.
          Tu 'liberal' to skrajna lewica a nie kapitalizm, wolnosc i racjonalizm (tu
          prawica), z czym to slowo sie kojarzy wiekszosci polakow (i nie tylko).
          Zreszta kojarzy sie poprawnie.

          Okreslenie liberalny kapitalizm jest maslem maslanym bo kapitalizm z nazwy i
          natury jest liberalny i nie narzuca nikomu np. wysokosci zarobkow, ilosci domow
          czy samochodow na rodzine itp.

          Stad wydaje mi sie, ze nowi emigranci po 1980, nienawidzac socjalizmu masowo
          wybierali 'liberalow' skupionych w parti Demokratycznej myslac, ze sa oni pro
          kapitalizm i liberty.
          A 'liberalowie' tu nie sa za wolnym wyborem niczego, moze poza aborcja i
          orientacja seksualna.

          Zaskakujaco partia Republikanska skupiajaca konserwatystow poczynajac od
          Reagana ewoluowala w kierunku otwartosci na postep, ekonomiczna i osobista
          wolnosc jednostki oraz generalnie free choice (min. w szkolnictwie,
          ubezpieczeniach, lecznictwie) jak i zreszta na calym rynku. Ten 'nowy'
          wizerunek zostal zauwazony jako jakby bardziej compassionate i
          ochrzczony 'neoconservatism'.

          Sukces i kulminacja tego ruchu przypadla na polowe lat 90-tych i razem
          z 'Contract with America' autorstwa Gingrich republikanie wygrali Kongres po
          raz pierwszy od wielu, wielu lat.

          W tym czasie prezydentem byl bardzo inteligenty demokrata, i jak wielu na
          lewicy zarzucalo, za bardzo 'republikanski', Bill Clinton.

          Clinton w 1995 przestal opierac sie republikanskiemu kongresowi, przyjal wiele
          ich rewolucyjnych ustaw (min. wellfare) i gospodarka oraz 'stock market'
          wystartowaly do gory.

          To dla skrajnej lewicy, zwanych tu 'liberalami', bylo nie do przyjecia i
          okrzyczeli Clintona 'sprzedawczykiem i ukrytym republikaninem'.

          Na prawicy zartowano, ze Clinton to najlepszy republikanski prezydent jaki
          konserwatysci mogliby sobie wyobrazic.

          No i tak zaczela sie coraz zacieklejsza nienawisc lewicy ('liberalow') do
          wszystkiego co republikanskie.
          Doszlo do niemalze komicznych wypowiedzi i wystapien 'liberalow' (rowniez
          Moora), ze republikanie zaczeli (chyba slusznie)nazywac ten ruch 'Blame America
          First' a ich ideplogow 'Bush Haters'.

          Przypomniec tylko nalezy jak ci sami 'liberalowie' w latach 80-tych nazywali
          Reagana cwierc inteligentem i kowbojem, ktorego rzekomo Ameryka musi sie
          wstydzic na swiecie. Ten 'kiepski' aktor mial doprowadzic swiat do zaglady
          atomowej (byly nawet odpowiednie filmy Hollywoodu) a on spokojnie robil swoje i
          wyzwolil miliony.

          No coz, sa lekcje ktorych lewica chyba sie nigdy nie nauczy.


          Tak, Kennedy dzisiaj bylby neocon (nowy 'compassionate consevatist') a Bush w
          latach 60-tych uchodzilby za demokrate, szczegolnie z jego ogromnymi wydatkami
          na cale socjalne jak Medicare, After School Program i dziesiatki innych.

          Dla nas polakow konserwatysta (tu w wiekszosci republikanie) to ktos broniacy
          stolkow w rzadzie, wielkie regulacje, przeciwnik otwarcia, free markets,
          ogolnie zwolennik komunistycznego 'panstwa opiekunczego'.

          W USA z kolei te tendencje mozna zauwazyc glownie u Demokratow, a szczegolnie
          u 'Liberalow'.

          Mozna by sie nawet pokusic, ze wielu wyborcow (nie tylko emigracyjnych) czesto
          glosuje na 'liberalow' mylac ich z goracymi zwolennikami swobod jednostki,
          libertynami (raczej marginalna partia).
          Widac to szczegolnie po analizie ich oczekiwan i wartosciach jakie wyznaja.

          Dla wyjasnienia choc jestem wielkim przeciwnikiem Busha z jego ogromnymi
          wydatkami na cele socjalne i pomoca miedzynarodowa itp., to sklaniam sie ku
          niemu jako 'lesser evil', szczegolnie porownujac go z Kerrym.

          Do pozytywow Busha zaliczam jego 'tax cuts', no i ze wogole, choc nieudolnie,
          ale odpowiedzial na wojne jaka arabscy islamisci przed laty wydali USA i calemu
          cywilizacyjnemu swiatu.

          pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka