Gość: klip
IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl
04.11.04, 19:28
Z dedykacja dla programistow unioentuzjastow.
--
Kontrowersje wokół patentów na oprogramowanie
hubs 04-11-2004 , ostatnia aktualizacja 04-11-2004 17:51
Czy w Europie będzie można patentować oprogramowanie? Głos Polski może się
okazać języczkiem u wagi, który zadecyduje o dalszym losie kontrowersyjnej
dyrektywy
Dyrektywa 2002/0047 COM jest od dłuższego czasu przedmiotem dyskusji w
Parlamencie Europejskim i krajach członkowskich. We wrześniu 2003 r.
wprowadzono do niej ok. 40 poprawek. Dzięki nim w krajach UE będzie można
patentować algorytmy komputerowe. Ale dyrektywa nie została jeszcze przyjęta
przez państwa członkowskie.
Algorytmy to wzory matematyczne opisujące sposób rozwiązania problemu lub
działania, zapisane w postaci poleceń języka programowania. Wiele algorytmów
wykorzystywanych jest w programach różnych producentów i są one powszechnie
dostępne. Zgodnie z międzynarodowym prawem patentowym (konwencja monachijska z
1973 r.) wzory matematyczne nie podlegają patentowaniu. - Jesteśmy przekonani,
że wprowadzenie patentów ograniczy lub wręcz uniemożliwi rozwój wolnego
oprogramowania - mówił na czwartkowej konferencji Władysław Majewski, prezes
Internet Society Polska.
Małe firmy informatyczne nie będą mogły wtedy stosować powszechnie dostępnych
algorytmów bez zgody firmy, która pierwsza opatentuje dane rozwiązanie. Koszt
opatentowania algorytmu w Europie może przekraczać 50 tys. euro.
Obecna "wersja dyrektywy jest niesprzyjająca dla wszystkich producentów
oprogramowania poza wielkimi producentami i posiadaczami znakomitej większości
patentów, często w swojej ogólności blokujących bardzo szerokie sfery działań
informatycznych" - napisał w oświadczeniu Ignacy Miedziński, prezes
stowarzyszenia Polski Rynek Oprogramowania.
Podczas głosowania nad projektem dyrektywy w maju 2004 r. Polska uznała, że
jej głos nie może przyczynić się do zablokowania dyrektywy... po czym ją
poparła. Przeciwko opowiedzieli się tylko Hiszpanie, a od głosu wstrzymali się
Austriacy, Włosi i Belgowie. Gdyby Polska głosowała przeciw, i tak brakowałoby
dwóch głosów do jej odrzucenia. Jednak zdaniem organizacji NoSoftwarePatents
zwolennicy nowej dyrektywy UE od 1 listopada nie mają kwalifikowanej
większości. Wszystko przez zmianę zasad liczenia głosów. Jeśli Hiszpania,
Polska, Belgia, Włochy i Austria sprzeciwiłyby się dyrektywie lub się
wstrzymały, do kwalifikowanej większości zabrakłoby 16 głosów.
Głosowanie odbędzie się najprawdopodobniej w dniach 25-26 listopada. Polska ma
jeszcze czas na zgłoszenie sprzeciwu. - Nasz głos wciąż może zablokować
dyrektywę - uważa Władysław Majewski. Na piątek ISOC zapowiada pikietę pod
Ministerstwem Informatyzacji i Nauki.