Dodaj do ulubionych

Pytanie do Europrzeciwników

IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.02, 15:06
Jak wyobrażacie sobie gospodarczą przyszłość Polski, gdy nasz kraj nie
wejdzie do UE?
Proszę o konkretne pomysły i rozwiązania, tzn. jak konkurować z gospodarką
UE, czy współpracować z Rosją, Ukrainą, czy też może Białorusią?
Jak sprawić, by polska gospodarka była konkurencyjna wobec
zachodnioeuropejskiej?
Tylko proszę konkrety.
Obserwuj wątek
    • Gość: trigger Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 15:19
      Pytanie należy uściślić o geopolityczne, kulturowe i gospodarcze uwarunkowania
      naszego kraju, bo znowu ktoś zacznie bredzić o akcesji do ASEANU.
    • maciej.duszczyk Re: Pytanie do Europrzeciwników 12.11.02, 15:27
      Bardzo chętnie włącze się do dyskusji. Wielokrotnie próbujemy zestawiać ze sobą
      sytuacje akcesji i tzw. wariantu Non Europ. Z naszych wyliczeń wynika, że
      wariant nie wchodzenia oznaczałby dalszy zastój i wiele negatywnych
      konsekwencji ( m.in. dla rynku pracy)i znaczne opóźnienie w czasie wyrównywania
      się poziomów życia. Przez następne kilkanaście lat bylibyśmy zaściankiem Europy
      bez żadnego wpływu na zachodzące w niej zmiany.

      Pozdrawiam

      MD
      • vramin Re: Pytanie do Europrzeciwników 12.11.02, 16:55
        maciej.duszczyk napisał:

        > Bardzo chętnie włącze się do dyskusji. Wielokrotnie próbujemy zestawiać ze
        sobą
        >
        > sytuacje akcesji i tzw. wariantu Non Europ. Z naszych wyliczeń wynika, że
        > wariant nie wchodzenia oznaczałby dalszy zastój i wiele negatywnych
        > konsekwencji ( m.in. dla rynku pracy)i znaczne opóźnienie w czasie
        wyrównywania
        >
        > się poziomów życia. Przez następne kilkanaście lat bylibyśmy zaściankiem
        Europy
        >
        > bez żadnego wpływu na zachodzące w niej zmiany.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > MD

        Czy mogę prosić o jakieś namiary na te wyliczenia?
        Chętnie bym je sobie obejrzał.

        pozdrawiam
        Eryk Makowski

        --
        Nie ma takiej rury na świecie,
        której nie można odetkać.
        • maciej.duszczyk Re: Pytanie do Europrzeciwników 14.11.02, 16:33
          Przygotowujemy zbiorcze opracowanie dotyczące kosztów i korzyści równiez w
          waricie non europ, tak więc natychmiast jak opublikujemy prześlę namiary.
          Wydaje mi się jednak, że będzie na ten temat i tak dużo w prasie i innych
          mediach.

          Maciej Duszczyk
      • Gość: ed UE to "lipa" IP: 195.116.250.* 14.11.02, 11:18
        Nikt w UE nie ma wpływu na politykę świata - tylko USA'y decydują o wszystkim
        a UE zatańczy jak USA jej zagra i każe... niestety...
        Dzięki NATO USA może robić z UE co zechce... nawet uwikłać ją w wojnę z Irakiem.
      • Gość: ktos To ma byc "ekspert"? To zwykla klamliwa gnida! IP: *.pl 14.11.02, 11:35
        Czy Szwajcaria sie nie rozwija? Monaco jest zasciankiem? Austria ma problemy?
        Panstwa skandynawskie klepaly biede zanim do ZSRE weszly?

        Jest mnostwo panstw, ktore nie naleza do zadnych gospodarczych organizacji i
        wspaniale sie rozwijaja!

        A wiec klamiesz eurozlodzieju! I to za pieniadze biednych ludzi! Jestes gorsza
        gnida, niz zwykly pospolity bandyta, bo ten biednych nie okrada.
        • Gość: kai Re: To ma byc 'ekspert'? To zwykla klamliwa gnida IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 11:48
          Gość portalu: ktos napisał(a):

          > Czy Szwajcaria sie nie rozwija? Monaco jest zasciankiem? Austria ma problemy?
          > Panstwa skandynawskie klepaly biede zanim do ZSRE weszly?
          >
          > Jest mnostwo panstw, ktore nie naleza do zadnych gospodarczych organizacji i
          > wspaniale sie rozwijaja!
          >
          > A wiec klamiesz eurozlodzieju! I to za pieniadze biednych ludzi! Jestes
          gorsza
          > gnida, niz zwykly pospolity bandyta, bo ten biednych nie okrada.

          Z wymienionych wyżej państw tylko Szwajcaria nie należy do UE. Widać "solidną"
          wiedzę autora postu. Trzeba zadać pytanie jeśli krajom skandynawskim i Austrii
          było tak słodko i wspaniale to po co wchodziły do UE?
          • Gość: ktos Re: To ma byc 'ekspert'? To zwykla klamliwa gnida IP: *.pl 14.11.02, 12:09
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > Gość portalu: ktos napisał(a):
            >
            > > Czy Szwajcaria sie nie rozwija? Monaco jest zasciankiem? Austria ma proble
            > my?
            > > Panstwa skandynawskie klepaly biede zanim do ZSRE weszly?
            > >
            > > Jest mnostwo panstw, ktore nie naleza do zadnych gospodarczych organizacji
            > i
            > > wspaniale sie rozwijaja!
            > >
            > > A wiec klamiesz eurozlodzieju! I to za pieniadze biednych ludzi! Jestes
            > gorsza
            > > gnida, niz zwykly pospolity bandyta, bo ten biednych nie okrada.
            >
            > Z wymienionych wyżej państw tylko Szwajcaria nie należy do UE. Widać
            > "solidną" wiedzę autora postu.

            Co do panstw skandynawskich: napisalem "ZANIM". Austrii to tez dotyczy.

            > Trzeba zadać pytanie jeśli krajom skandynawskim i Austrii
            > było tak słodko i wspaniale to po co wchodziły do UE?

            Rownie dobrze mozna pytac, dlaczego na swiecie sa wojny...

            Trzeba tez zadac pytanie, dlaczego Monaco nie ma ochoty tam wstepowac.

            Trzeba zadac pytanie dlaczego Tajwan sie tak swietnie rozwija, choc to raptem
            22 milionowe panstweko tak ma do ZSRE daleko, nie nalezy do zadnej organizacji
            gospodarczej i na dodatek jest w stanie wojny z potego nuklearna...

            To dopiero "zagadki"...

            Czu pan "ekspert" zna odpowiedzi?
            • Gość: kai Re: To ma byc 'ekspert'? To zwykla klamliwa gnida IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 12:20
              Monaco od początku było w EWG i UE jak obszar gospodarczy należacy do Francji.
              Tajwan to nie Polska. Inne są tam uwarunkowamnia gepolityczne, gospodarcze i
              kulturowe.
              • Gość: ktos Re: To ma byc 'ekspert'? To zwykla klamliwa gnida IP: *.pl 14.11.02, 12:46
                Gość portalu: kai napisał(a):

                > Monaco od początku było w EWG i UE jak obszar gospodarczy należacy do Francji.

                Jasne, szkoda tylko, ze Bruksela jest czerwona ze wscieklosci z powodu bardzo
                niskich podatkow w Monaco i nie moze nic z tym zrobic... Irlandia z powodu zbyt
                niskich podatkow ukarana zostala...

                > Tajwan to nie Polska. Inne są tam uwarunkowamnia gepolityczne, gospodarcze i
                > kulturowe.

                Inne uwarunkowania? Zgoda. Na czym to polega? Ze sytuacja Tajwanu jest duzo
                gorsza, niz Polski... Albo inny przyklad: Polska z poczatku lat 90-tych. Wzrost
                gospodarczy? 7%. Jakis zwiazek z ZSRE? ZADEN.
                • Gość: kai Re: To ma byc 'ekspert'? To zwykla klamliwa gnida IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 13:05
                  Gość portalu: ktos napisał(a):

                  > Gość portalu: kai napisał(a):
                  >
                  > > Monaco od początku było w EWG i UE jak obszar gospodarczy należacy do Fran
                  > cji.
                  >
                  > Jasne, szkoda tylko, ze Bruksela jest czerwona ze wscieklosci z powodu bardzo
                  > niskich podatkow w Monaco i nie moze nic z tym zrobic... Irlandia z powodu
                  zbyt
                  >
                  > niskich podatkow ukarana zostala...
                  >
                  > > Tajwan to nie Polska. Inne są tam uwarunkowamnia gepolityczne, gospodarcze
                  > i
                  > > kulturowe.
                  >
                  > Inne uwarunkowania? Zgoda. Na czym to polega? Ze sytuacja Tajwanu jest duzo
                  > gorsza, niz Polski... Albo inny przyklad: Polska z poczatku lat 90-tych.
                  Wzrost
                  >
                  > gospodarczy? 7%. Jakis zwiazek z ZSRE? ZADEN.


                  Jeżeli podobnie jak Chińczycy na Tajwanie będziemy pracować 14 godzin dziennie
                  za 200 zł miesięcznie, nie brać urlopów, położymy szlaban na import i zaczniemy
                  sprzedawać całą produkcję do Japonii (od tego Tajwan zaczynał), to może się
                  czegoś za 20 lat dorobimy. Polska miała 7% wzrost nie na początku, ale w
                  połowie lat 90-tych. Jeżeli znasz się cokolwiek na ekonomii, będziesz wiedział,
                  że był to tzw. wzrost ekstensywny.
                  • maciej.duszczyk Re: To ma byc 'ekspert'? To zwykla klamliwa gnida 14.11.02, 15:48
                    Jednakże chyba jakieś podstawy kultury obowiązują. Powinienem dać sobie spokój
                    z tego typu mailami, ale jednak sie do niego ustosunkuje.

                    Powiązania ekonomiczne Polski są w miare jasno określone i nie muszę chyba
                    prezentować danych statystycznych. Wariant "non europ" zakłada, że w roku 2004
                    Polska nie wchodzi do UE i zostaje w takiej sytuacji jakiej jest. Oznacza to
                    spadek wiarygodności rattingowej co wiąże się bezpośrednio z odpływem
                    inwestycji gospodarczych. Nie wiem z czego można by wtedy finansować inwestycje
                    w Polsce i kto by to robił. Natychmiast wzrastają ceny oraz obniża się liczba
                    dostęnych towarów w wyniku załamania sie kursu złotówki, chociażby z pwodou
                    niemożliwości finansowania długu publicznego. Polskie instytucje stają się
                    niewiarygodne, co oznacza chociazby niemożliwość certyfikacji towarów itp.
                    To sa całkowite podstawy wiedzy unijnej, ale jak rozumiem abnegatom
                    intelektualnym są to fakty nowe.

                    Nielubie porównań międzynarodowych i raczej ich unikam, ale czasami zdarza się,
                    że takie porównania są konieczne. Jeżeli o państwa wymienione to żaden z nich
                    nie miał przyjemności bycia przez prawie 45 lat krajem o gospodarce centralnie
                    planowanej i zadłużoenj po uszy jak my. Nasze oceny dotyczące skutków
                    integracji dotyczą tylko teraz i tu w określonej sytuacji międzynarodowej,
                    powiązaniach gospodarczych, sytuacji ekonomicznej. Wynika z nich, że rezygnacja
                    z integracji ze strukturami UE jest po prostu nieopłacalna i tyle.

                    Maciej Duszczyk

                    PS. Stylu forumowicza, ktosia nie skomentuje.

                    • Gość: Marek Oksza Do Experta - o podstawy wiedzy unijnej IP: 80.48.162.* 14.11.02, 20:37
                      maciej.duszczyk napisał:

                      > To sa całkowite podstawy wiedzy unijnej, ale jak rozumiem abnegatom
                      > intelektualnym są to fakty nowe.

                      Szanowny Panie,

                      właśnie o te "podstawy wiedzy unijnej" mi chodzi. Poproszę o link, gdzie
                      mógłbym sobie przyswoić tę wiedzę. Czytanie tego forum, oprócz Pana
                      kompetentnych wypowiedzi, jest poniżej mojej prounijnej godności, więc spadam
                      stąd.
                      Brakuje mi pewnych argumentów w dyskusjach z różnymi nawiedzonymi
                      eurosceptykami.

                      Z poważaniem
                      Marek Oksza
                      • maciej.duszczyk Re: Do Experta - o podstawy wiedzy unijnej 15.11.02, 10:24
                        Myślę,że wiele argumentów znajdzie Pan w opracowaniu "14 powodów..." dostępnej
                        na stronie internetowej www.ukie.gov.pl Opisywane są tam mniej znane elementy
                        polityk wspólnotowych.

                        Pozdrawiam

                        Maciej Duszczyk
                        • Gość: Marek Oksza Re: Do Experta - o podstawy wiedzy unijnej IP: 80.48.162.* 16.11.02, 07:44
                          Dziękuję za informację.
                          Pozdrawiam
                          Marek Oksza
                    • Gość: ktos Do Pana Duszczyka IP: *.pl 15.11.02, 07:25
                      maciej.duszczyk napisał:

                      > Jednakże chyba jakieś podstawy kultury obowiązują. Powinienem dać sobie
                      > spokój z tego typu mailami, ale jednak sie do niego ustosunkuje.

                      Dziekuje.

                      > Powiązania ekonomiczne Polski są w miare jasno określone i nie muszę chyba
                      > prezentować danych statystycznych. Wariant "non europ" zakłada, że w roku
                      > 2004 Polska nie wchodzi do UE i zostaje w takiej sytuacji jakiej jest.

                      Z faktu, ze czegos okreslonego nie zrobimy, wcale nie wynika, ze nie mozemy
                      zrobic czegos innego...

                      > Oznacza to spadek wiarygodności rattingowej co wiąże się bezpośrednio z
                      > odpływem inwestycji gospodarczych.

                      Jesli w Polsce zostana obnizone podatki, to bedzie dokladnie odwrotnie a
                      wejscie lub nie do ZSRE niczego tu nie zmieni (firmy, ktore mialy to zrobic,
                      juz dawno to zrobily).

                      > Nie wiem z czego można by wtedy finansować inwestycje w Polsce i kto by to
                      > robił.

                      Po obnizeniu podatkow pieniadze by sie bardzo szybko pojawily. Kwestia kilku
                      miesiecy. Jako ekspert powinien Pan wiedziec dlaczego, wiec chyba nie musze
                      tego wyjasniac.

                      > Natychmiast wzrastają ceny oraz obniża się liczba dostęnych towarów w wyniku
                      > załamania sie kursu złotówki,

                      Ja nie chce byc zlosliwy, ale... To co Pan napisal nie ma NIC wspolnego z
                      wiedza ekonomiczna... Jest DOKLADNIE ODWROTNIE; jesli ceny ROSNA to i liczba
                      dostepnych towarow rowniez musi ROSNAC!

                      > chociażby z pwodou niemożliwości finansowania długu publicznego.

                      Co ma dlug publiczny do liczby dostepnych towarow???

                      > Polskie instytucje stają się niewiarygodne, co oznacza chociazby niemożliwość
                      > certyfikacji towarów itp.

                      Ja wiem, jak krowa certyfikowana nie jest, to truje...

                      Podobnie banany Chiquita...

                      I jablka o srednicy roznej od 55 milimetrow...

                      > To sa całkowite podstawy wiedzy unijnej, ale jak rozumiem abnegatom
                      > intelektualnym są to fakty nowe.

                      To nie sa zadne podstawy, tylko opis tego, co bedzie, jesli Polska nie zacznie
                      reformowac finansow. Wejscie do ZSRE niczego nie zmieni. A nawet nasza sytuacje
                      pogorszy, bo uniemozliwi radykalne uproszczenie podatkow...

                      > Nielubie porównań międzynarodowych i raczej ich unikam, ale czasami zdarza
                      > się, że takie porównania są konieczne. Jeżeli o państwa wymienione to żaden z
                      > nich nie miał przyjemności bycia przez prawie 45 lat krajem o gospodarce
                      > centralnie planowanej i zadłużoenj po uszy jak my.

                      Pan caly czas o panstwie, a ja mowie o gospodarce (bo to jej sila jest wazna
                      dla obywateli), ktora ma byc prywatna (panstwowe molochy sprzedac, a jak sie
                      nie uda, to niech splajtuja i po krzyku), wiec dlug panstwa nie ma tu NIC do
                      rzeczy!

                      Argument o zadluzeniu jest wiec calkowicie nietrafiony.

                      > Nasze oceny dotyczące skutków integracji dotyczą tylko teraz i tu w
                      > określonej sytuacji międzynarodowej, powiązaniach gospodarczych, sytuacji
                      > ekonomicznej. Wynika z nich, że rezygnacja z integracji ze strukturami UE
                      > jest po prostu nieopłacalna i tyle.

                      Nie wiem, czy Pan sobie z tego zdaje sprawe, ale ten tekst jako zywo przypomina
                      mowy Pierwszych Sekretarzy wiadomej partii...

                      Ja wciaz powtarzam: UE jest totalitarno-koministyczne, i to sie na kazdym kroku
                      potwierdza...

                      > PS. Stylu forumowicza, ktosia nie skomentuje.

                      Czyli Pan naprawde uwaza, ze to, co Pan wykonuje jest w jakikolwiek sposob
                      uzyteczne? Jesli tak, to Pana przepraszam.

                      Jesli natomiast brak komentarza wynika z tego, ze Pan sie z tym zgadza, i wie,
                      ze to co Pan robi jest nikomu niepotrzebne, to to, co napisalem jest w 100%
                      zgodne z prawda.
                      • maciej.duszczyk Re: Do Pana Duszczyka 15.11.02, 10:48
                        Niestety muszę przyznać, że nie jestem z Panem/Panią dyskutować. Brak podstaw
                        ekonomii to tylko jeden z powodów. Jeden przykład, jeżeli uważa Pan, że
                        załamanie się kursu złotówki spowoduje wzrost liczby i dostępności towarów to
                        muszę powiedzieć, że ma Pan/Pani strasznie dobre zdanie o polskiej gospodarce,
                        która jak rozumiem może być samowystarczalna. Aha może być jeszcze barter czyli
                        my wam wino wy nam banany. Przecież gro towarów w Polsce niedostępnych i które
                        trzeba do nas sprowadzać (np. przywołane banany) zniknie z naszych półek
                        właśnie z powodu ceny. Czy pamieta Pan/Pani czas kiedy banany i pomarańcze były
                        tylko na bazarze na Polnej? Jeżeli chodzi o dług publiczny to jak ma być on
                        finansowany, jeżeli wiarygodność stracą polskie obligacje. Czy jedynym wyjściem
                        jest za przeproszeniem wytruć wszystkich emerytów, rencistów, niepełnosprawnych
                        itp. W tej grupie są przecież Pana/pani rodzice, znajomi itp. Błagam trochę
                        realizmu i spojrzenia na naszą sytuację. Dobil mnie jednak pogląd dotyczący
                        okresu komunizmu w Polsce. Pan/Pani raczyła oddzielić gospodarkę od państwa w
                        tamtym okresie. Przecież to jest brak elementarnych podstaw historii.

                        Przed wygłaszaniem swoich poglądów w celu ich urealnienia polecam najpierw
                        zapoznac się z pogladami bardzo szanowanego przeze mnie (choc oczywiście można
                        z nim polemizować) von Hayka (zna Pan/Pani chyba nazwisko noblisty)
                        neoliberała, który jednak chociaż próbował zestawiać swoje poglądy z realną
                        sytuacją.

                        Maciej Duszczyk

                        PS. Dla wyjaśnienia ja naprawdę wierzę w to co robie. Nie jestem
                        euroentuzjastą, fanem itp. Ja po prostu realnie oceniam (na podstawie faktów)
                        sytuację i wysnuwam wnioski.

                        MD
                        • Gość: ktos Re: Do Pana Duszczyka IP: *.pl 15.11.02, 15:17
                          maciej.duszczyk napisał:

                          > Niestety muszę przyznać, że nie jestem z Panem/Panią dyskutować.

                          Brakuje argumentow? Jaka szkoda...

                          > Brak podstaw ekonomii to tylko jeden z powodów.

                          Tak, to bardzo dobra wymowka, zeby wyplatac sie z dyskusji z niewygodnym
                          dyskutantem, ktory wie o czym mowi.

                          > Jeden przykład, jeżeli uważa Pan, że załamanie się kursu złotówki spowoduje
                          > wzrost liczby i dostępności towarów to muszę powiedzieć, że ma Pan/Pani
                          > strasznie dobre zdanie o polskiej gospodarce, która jak rozumiem może być
                          > samowystarczalna. Aha może być jeszcze barter czyli my wam wino wy nam
                          > banany.

                          Stan gospodarki ma sie nijak do dostepnosci towarow. Jak gospodarka czegos nie
                          wyprodukuje, to towar moze byc przeciez sprowadzony, w czym problem?

                          > Przecież gro towarów w Polsce niedostępnych i które trzeba do nas sprowadzać
                          > (np. przywołane banany) zniknie z naszych półek właśnie z powodu ceny. Czy
                          > pamieta Pan/Pani czas kiedy banany i pomarańcze były tylko na bazarze na
                          > Polnej?

                          Dobrze, i wg. Pana dlaczego w normalnych sklepach ich nie bylo? Dlatego, ze
                          byly za tanie, czy za drogie?

                          Oczywiscie, ze dlatego, ze byly niewspolmiernie tanie w stosunku do popytu!

                          Byly tak tanie, ze jak sie tylko w sklepie pojawialy, ludzie je natychmiast
                          wykupywali. Na bazarze byly drozsze i dlatego zawsze (przesadzam) dostepne.

                          Pan naprawde nie zna prawa podazy i popytu?

                          > Jeżeli chodzi o dług publiczny to jak ma być on finansowany, jeżeli
                          > wiarygodność stracą polskie obligacje.

                          A dlaczegoz to obligacje by mialy starcic wiarygodnosc? Jak by podatki zostaly
                          obnizone, to ich wiarygodnosc by sie zwiekszyla, a nie zmalala.

                          > Czy jedynym wyjściem jest za przeproszeniem wytruć wszystkich emerytów,
                          > rencistów, niepełnosprawnych itp. W tej grupie są przecież Pana/pani rodzice,
                          > znajomi itp.

                          Chcialem zauwazyc, ze panstwa ZSRE (glownie Niemcy, choc nie tylko) borykaja
                          sie teraz z wielkimi problemami socjalnymi, wiec strzela Pan gola do wlasnej
                          bramki - moje gratulacje...

                          Panstwa liberalne z DEFINICJI takich problemow NIE maja.

                          > Błagam trochę realizmu i spojrzenia na naszą sytuację. Dobil mnie jednak
                          > pogląd dotyczący okresu komunizmu w Polsce. Pan/Pani raczyła oddzielić
                          > gospodarkę od państwa w tamtym okresie. Przecież to jest brak
                          > elementarnych podstaw historii.

                          Widzi Pan, po to jest opcja 'odpowiedz cytujac', zeby bylo wiedomo, na jaki
                          zarzut Pan odpowiada... Bo ja nie moge znalezc w mojej wypowiedzi takiego
                          stwierdzenia. A moze Pan celowo w ten sposob odpowiada, zeby utrudnic zycie
                          adwersarzowi, z ktorym Pan sobie nie moze poradzic z powodu braku argumentow
                          merytorycznych?

                          Jeszcze raz powtarzam: jesli gospodarka jest 'prywatna', to dlugi panstwa nie
                          maja dla niej wiekszego znaczenia (choc oczywiscie samo panstwo moze byc slabe,
                          bo np. nie bedzie pieniedzy na uzbrojenie dla wojska).

                          > Przed wygłaszaniem swoich poglądów w celu ich urealnienia polecam najpierw
                          > zapoznac się z pogladami bardzo szanowanego przeze mnie (choc oczywiście
                          > można z nim polemizować) von Hayka (zna Pan/Pani chyba nazwisko noblisty)
                          > neoliberała, który jednak chociaż próbował zestawiać swoje poglądy z realną
                          > sytuacją.

                          Mam rozumiec, ze na Tajwanie obowiazuje jedna teoria ekonomii, a w Polsce inna?
                          W Szwajcarii tez procesy zachodza podlug innych praw? To von Hayek stwierdzil i
                          udowodnil? Pan chyba raczy zartowac...

                          Prosze sobie von Hayka (i von Misesa przy okazji) odswiezyc, bo sie Panu cos
                          wiele rzeczy myli.


                          PS. 'Ktos' jest panem, nie pania.
                        • Gość: Marek Re: Do Pana Duszczyka IP: *.cps.pl 16.11.02, 16:07
                          Zupełnie nie mogę pojąć jak można połączyć szacunek do guru neoliberlizmu
                          ekonomicznego F.A.von Hayeka z fascynacją brukselskimi rządami eurokracji! Czy
                          Pan na pewno czytał choćby dzieło fundamentalne euroliberałów:"Konstytucję
                          Wolności"? Profesor przewraca się w grobie obserwując z zaświatów swoje
                          "wymarzone państwo minimum" sterowane przez nieokiełzaną eurokrację.
                          Zastanawiam się jakie elementy liberalnego ustroju ekonomicznego dostrzegają w
                          unijnym etatyzmie,zbliżonym do systemu gospodarki nakazowo-rozdzielczej, ci
                          politycy, którzy chętnie obnoszą sie z etykietką liberała? Tylko polityczne
                          zaślepienie może odebrac resztkę zdrowego rozsądku. Czy Wy naprawdę nie
                          widzicie,że obecny kryzys ekonomiczny w krajach Unii ma systemowe podłoże, bo
                          gosporarka nie dźwiga już nadmiaru etatyzmu generowanego przez eurobiurokrację?
                          Czy nie widzicie niszczącego wpływu ręcznego sterowania gospodarką na jej
                          pogłębiającą się niewydolność? Nie widzicie,że środki podawane słabnącemu
                          pacjentowi pobierane są ze sprawdzonych,socjalistycznych spiżarni? My tam się
                          wybieramy! Po co? Żeby ratować zmurszały gmach europejskiej gospodarki! Ale
                          większość eurofanatyków wierzy,że po konfitury.
                          Polecam dwie lektury:raport Pięciu Mędrców - rzecz o stanie gospodarki
                          niemieckiej i "Banany dla Bruxeli - Ciemne strony UE" - "kryminał", którego
                          akcja toczy się w chlewni eurokracji/autorstwa niemieckich ekspertów z
                          dziedziny finansów,rolnictwa i ekologii. Uwaga - tej drugiej pozycji nie
                          polecam przed posiłkiem!
                          • maciej.duszczyk Re: Do Pana Duszczyka 16.11.02, 18:55
                            Szanowny Panie, ja naprawdę nie jestem eurofanem czy euroentuzjastą, który nie
                            dostrzega niczego złego. O tym, że UE wymaga reformy jest dla obserwatorów
                            truizmem. Nie wyobrażam sobie jednak zmiany natychmiastowej i super radykalnej.
                            Przy obecnym poziomie opieki socjalnej w wielu krajach spowodowałoby to
                            rozruchy na olbrzymim poziomie, które prawdopodobnie bez tysięcy ofiar byłyby
                            nie do opanowania. Krokiem w dobrym kierunku są reformy tzw. "strategii
                            lizbońskiej" zakładajacej m.in. elastyczność rynku pracy, wzrost mobilności,
                            ułatwienia w dostępach do kredytów i liberalizację sektorów energetycznych. Ja
                            jestem zdania i potrafie to udowodnić, że nasze miejsce jest w UE przy
                            uwzględneieniu naszej obecnej sytuacji. Gdybym był Norwegiem to bym sie bardzo
                            poważnie zastanawiał. Będąc Polakiem opowiadam się za, bo wierze, że UE będzie
                            sie reformować, a Polacy będą mieli na to realny wpływ, a my po prostu na tym
                            skorzystamy. Pozostając poza UE będziemy tylko niemymi świadkami. Nasze
                            powiązania z UE są na tyle duże, że zmiany tam czy będziemy członkiem czy nie i
                            tak będą nas dotyczyć. Ja po prostu wole być w środku i mieć jakiś wpływ na
                            przyszłość niż być tylko biernym obserwatorem.

                            Pozdrawiam

                            MD
                            • Gość: Marek Re: Do Pana Duszczyka IP: *.cps.pl 16.11.02, 21:59
                              Rozumiem i szanuję Pański pogląd, jakkolwiek musi Pan prezentować "urzędowe"
                              stanowisko a ja mam komfort wolnej myśli. Powiem wprost: mimo,że konieczność
                              reformy unijnych struktur jest truizmem ja nie wierzę w jej powodzenie. Zna Pan
                              taką biurokrację, która sama się zreformowała? Ten walec toczy się siłą własnej
                              bezwładności:instytucje UE obrosły przemożnymi grupami interesów,które nigdy
                              nie zrezygnują ze swoich apanaży.100 miliardów Euro przyciąga całe tabuny
                              lobbystów,marnotrawców i oszustów subwencyjnych. Przy tak gigantycznej skali
                              pozarynkowej redystrybucji środków gospodarka rynkowa ewoluuje w kierunku
                              systemu nakazowo-rozdzielczego.Jestem na tyle stary,że miałem nieszczęście w
                              takim ustroju gospodarczym żyć i nigdy nie nie chciałbym już doświadczyć jego
                              patologii.Niewydolność ekonomiczna krajów UE ma - w moim przekonaniu -
                              systemowe podłoże; pod ciężarem wstępującej 10-ki cały ten system
                              biurokratycznego absurdu runie; to nie będzie reforma tylko zapaść zmurszałych
                              instytucji europejskiego porządku /bałaganu/ gospodarczego. Ale dlaczego my
                              musimy wejść do tej rzeki żeby ponownie przekonać się,że socjalizm i
                              towarzyszący mu etatyzm niszczy motoryczne siły gospodarki rynkowej.Ratujmy się
                              póki czas! Sprawa wygląda beznadziejnie bo niemal cała Europa jest dziś w
                              łapach socjalistów. Oni nigdy nie doprowadzili do pobudzenia gospodarki;
                              czytając o antyrecesyjnych poczynaniach Schroedera, nie mam wątpliwości co do
                              ich dramatycznych skutków ekonomicznych. Do tego serwilistyczny z natury obecny
                              układ polityczny w Polsce. Znowu klęska!
                  • Gość: ktos Do Kai IP: *.pl 15.11.02, 07:35

                    > > > Tajwan to nie Polska. Inne są tam uwarunkowamnia gepolityczne, gospod
                    > > > arcze i kulturowe.
                    > >
                    > > Inne uwarunkowania? Zgoda. Na czym to polega? Ze sytuacja Tajwanu jest duz
                    > > o gorsza, niz Polski... Albo inny przyklad: Polska z poczatku lat 90-tych.
                    > > Wzrost gospodarczy? 7%. Jakis zwiazek z ZSRE? ZADEN.
                    >
                    > Jeżeli podobnie jak Chińczycy na Tajwanie będziemy pracować 14 godzin
                    > dziennie za 200 zł miesięcznie, nie brać urlopów,

                    Drogi (droga?) Kai, a widzisz Ty inna mozliwosc? Wierzysz w krasnoludki, ktora
                    za nas wszystko zrobia, czy co? A moze Ty w komune wierzysz, skoro myslisz, ze
                    dostaniesz cos za darmo od naszych zachodnich europrzyjaciol?...

                    > położymy szlaban na import

                    Zadnego szlabanu nie bylo, bo po pierwsze, Japonia by tym samym odplacila, a po
                    drugie i tak by potrzebny nie byl, bo Tajwan byl za biedny na towary z importu,
                    wiec proponuje nie manipulowac.

                    > i zaczniemy sprzedawać całą produkcję do Japonii (od tego Tajwan zaczynał),

                    A nie mozemy panstwom ZSRE? Tak jak Szwajcarzy? Nie mozemy reszcie swiata? A
                    dzisiaj problemow z dystrybucja nie ma (zauwaz, ze nawet glupie bluzki czy inne
                    jablka oplaca sie z konca swiata sprowadzac).

                    > to może się czegoś za 20 lat dorobimy.

                    Sugerujesz, ze w Brukseli maja machine czasu i moga ten okres skrocic?

                    > Polska miała 7% wzrost nie na początku, ale w połowie lat 90-tych.

                    Dobrze, ale to nie zmienia faktu, ze ten wzrost zadnego zwiazku z ZSRE nie mial.

                    > Jeżeli znasz się cokolwiek na ekonomii, będziesz wiedział, że był to tzw.
                    > wzrost ekstensywny.

                    Byl, ale co to ma do rzeczy?
        • kimmjiki Moze jeszcze "zydowska"? 14.11.02, 12:08
          Gość portalu: ktos napisał(a):

          > Austria ma problemy?

          Austria nalezy do UE, ignorancie.

          > Jest mnostwo panstw, ktore nie naleza do zadnych gospodarczych organizacji i
          > wspaniale sie rozwijaja!

          Tylko ze te "mnostwo panstw" albo nie jest uzaleznione od poteznego sasiada, z
          ktorym nie moze sobie pozwolic na zerwanie wiezow, albo mialo "od zawsze" silna
          gospodarke, czego o Polsce nie da sie powiedziec.

          > A wiec klamiesz eurozlodzieju! I to za pieniadze biednych ludzi! Jestes
          > gorsza gnida, niz zwykly pospolity bandyta, bo ten biednych nie okrada.

          Jak zwykle merytoryczne argumenty i kultura na wysokim poziomie...
          • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.pl 14.11.02, 12:19
            kimmjiki napisał:

            > Gość portalu: ktos napisał(a):
            >
            > > Austria ma problemy?
            >
            > Austria nalezy do UE, ignorancie.

            Od paru lat raptem.

            > > Jest mnostwo panstw, ktore nie naleza do zadnych gospodarczych organizacji
            > > i wspaniale sie rozwijaja!
            >
            > Tylko ze te "mnostwo panstw" albo nie jest uzaleznione od poteznego sasiada,
            > z ktorym nie moze sobie pozwolic na zerwanie wiezow, albo mialo "od zawsze"
            > silna gospodarke, czego o Polsce nie da sie powiedziec.

            A od kiedy Tajwan graniczacy z poteznym wrogiem ma silna gospodarke?
            Od "zawsze"?

            > > A wiec klamiesz eurozlodzieju! I to za pieniadze biednych ludzi! Jestes
            > > gorsza gnida, niz zwykly pospolity bandyta, bo ten biednych nie okrada.
            >
            > Jak zwykle merytoryczne argumenty i kultura na wysokim poziomie...

            Merytoryczne argumenty podalem wyzej. Po drugie, juz mowielm, ze wiezniem
            europolitpoprawnosci nie jestem i eufemizmow nie uzywam. Jak by zlodziejem nie
            byl, to bym go zlodziejem nie nazwal.
            • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.pl 14.11.02, 12:19

              Aha, tytulu komentowac nie zamierzam.
            • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 15.11.02, 12:13
              Gość portalu: ktos napisał(a):

              > > Austria nalezy do UE, ignorancie.
              >
              > Od paru lat raptem.

              Siedem lat w zupelnosci wystarczy do stwierdzenia, ze jakos jej to czlonkostwo
              nie zaszkodzilo.

              > A od kiedy Tajwan graniczacy z poteznym wrogiem ma silna gospodarke?

              Tajwan mial silna gospodarke jeszcze zanim ten wrog stal sie potezny.

              > juz mowielm, ze wiezniem europolitpoprawnosci nie jestem

              To nie zadna "poprawnosc", tylko zwykla kultura, ale cham tego nie zrozumie...

              > i eufemizmow nie uzywam.

              Sypnij jeszcze paroma slowkami na "k" i "ch", no bo po co uzywac eufemizmow?
              A co do tytulu - przeciez Ty tak lubisz dodawac ten przymiotnik do wszelakich
              obelg (choc nie tak bardzo jak przedrostek "euro"), wiec czemu sie denerwujesz?
              • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.pl 15.11.02, 15:22
                kimmjiki napisał:

                > Gość portalu: ktos napisał(a):
                >
                > > > Austria nalezy do UE, ignorancie.
                > >
                > > Od paru lat raptem.
                >
                > Siedem lat w zupelnosci wystarczy do stwierdzenia, ze jakos jej to
                > czlonkostwo nie zaszkodzilo.

                Rak sie wolno rozwija. I najczesciej bezobjawowo.

                > > A od kiedy Tajwan graniczacy z poteznym wrogiem ma silna gospodarke?
                >
                > Tajwan mial silna gospodarke jeszcze zanim ten wrog stal sie potezny.

                My dzisiaj takze zadnego wroga nie mamy (no, chyba, ze Kwasniewski nam jakiegos
                zafunduje, a niezle temu bandycie idzie).

                > > juz mowielm, ze wiezniem europolitpoprawnosci nie jestem
                >
                > To nie zadna "poprawnosc", tylko zwykla kultura, ale cham tego nie
                > zrozumie...

                Juz antysemite ze mnie zrobiles (to znaczy tak Ci sie wydaje), wiedze, ze teraz
                probujesz chama zrobic...

                > > i eufemizmow nie uzywam.
                >
                > Sypnij jeszcze paroma slowkami na "k" i "ch", no bo po co uzywac eufemizmow?

                Jak bede sie wypowiadal na forum "Erotyka", to byc moze "sypne", jak zajdzie
                taka potrzeba.

                > A co do tytulu - przeciez Ty tak lubisz dodawac ten przymiotnik do wszelakich
                > obelg (choc nie tak bardzo jak przedrostek "euro"), wiec czemu sie
                > denerwujesz?

                Nigdy nie uzylem przymiotnika "zydowski" w charakterze obelgi, antyantysemicki
                paranoiku.
                • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 15.11.02, 17:24
                  Gość portalu: ktos napisał(a):

                  > Rak sie wolno rozwija. I najczesciej bezobjawowo.

                  Jakie wygodne wytlumaczenie... Zatem ja uwazam, ze gospodarka USA tez sie
                  sypie. Bezobjawowo.

                  > My dzisiaj takze zadnego wroga nie mamy

                  Tobie podobni szybko by te sytuacje odwrocili.

                  > (no, chyba, ze Kwasniewski nam jakiegos zafunduje, a niezle temu bandycie
                  > idzie).

                  Jak zwykle epitety zamiast argumentow...

                  > Juz antysemite ze mnie zrobiles (to znaczy tak Ci sie wydaje), wiedze, ze
                  > teraz probujesz chama zrobic...

                  Nie musze nic robic, swoimi wypowiedziami najlepiej to udowadniasz.

                  > Jak bede sie wypowiadal na forum "Erotyka", to byc moze "sypne", jak zajdzie
                  > taka potrzeba.

                  Dla Ciebie erotyka to "k" i "ch"? Wspolczuje prymitywizmu.

                  > Nigdy nie uzylem przymiotnika "zydowski" w charakterze obelgi

                  Ha ha ha!
                  • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.pl 15.11.02, 19:00
                    kimmjiki napisał:

                    > Gość portalu: ktos napisał(a):
                    >
                    > > Rak sie wolno rozwija. I najczesciej bezobjawowo.
                    >
                    > Jakie wygodne wytlumaczenie... Zatem ja uwazam, ze gospodarka USA tez sie
                    > sypie. Bezobjawowo.

                    Tylko ze to "sypanie sie" gospodarki USA trwa juz kilkaset lat...

                    > > My dzisiaj takze zadnego wroga nie mamy
                    >
                    > Tobie podobni szybko by te sytuacje odwrocili.

                    Bzdura. Liberalowie wojen nie wywoluja.

                    > > (no, chyba, ze Kwasniewski nam jakiegos zafunduje, a niezle temu bandycie
                    > > idzie).
                    >
                    > Jak zwykle epitety zamiast argumentow...

                    Kwasniewsi wciaga nas w bandycki napad na Irak.

                    > > Juz antysemite ze mnie zrobiles (to znaczy tak Ci sie wydaje), wiedze, ze
                    > > teraz probujesz chama zrobic...
                    >
                    > Nie musze nic robic, swoimi wypowiedziami najlepiej to udowadniasz.

                    Moje wypowiedzi sa adekwatne do rzeczy, ktorych dotycza.

                    > > Jak bede sie wypowiadal na forum "Erotyka", to byc moze "sypne", jak zajdz
                    > > ie taka potrzeba.
                    >
                    > Dla Ciebie erotyka to "k" i "ch"? Wspolczuje prymitywizmu.

                    Napisalem "byc moze" oraz "jak zajdzie taka potrzeba"! I widzisz, jaki z Ciebie
                    euromanipulant?

                    > > Nigdy nie uzylem przymiotnika "zydowski" w charakterze obelgi
                    >
                    > Ha ha ha!

                    Rozumiem, ze ten pusty smiech ma zamaskowac brak argumentu?
                    • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 16.11.02, 13:43
                      Gość portalu: ktos napisał(a):

                      > Tylko ze to "sypanie sie" gospodarki USA trwa juz kilkaset lat...

                      USA istnieje raptem 200 lat, matolku. A ja wcale nie mowie, ze sie sypie od
                      poczatku, tylko, dajmy na to, od utworzenia NAFTA. Bezobjawowo, rzecz jasna.
                      Irlandia tez sie zreszta sypie bezobjawowo...

                      > Bzdura. Liberalowie wojen nie wywoluja.

                      Liberalowie nie, ale pseudoliberalowie z UPR pewnie zaraz by jakas wywolali.

                      > Kwasniewsi wciaga nas w bandycki napad na Irak.

                      No tak, Irak to przeciez taki nasz przyjaciel, ze lepszego nie znajdziesz...

                      > Napisalem "byc moze" oraz "jak zajdzie taka potrzeba"!

                      No to co? Mi chodzi o to, ze kojarzysz wiadome slowa z erotyka, a nie o to, jak
                      czesto bys ich tam uzywal.

                      > I widzisz, jaki z Ciebie euromanipulant?

                      Czy moglbys czasem dac sobie na wstrzymanie z tym "euro"? Jeszcze moge
                      zrozumiec ten przedrostek, jak mowimy o UE, ale w innych przypadkach wyglada to
                      po prostu komicznie i tylko podkresla Twoj fanatyzm.

                      > Rozumiem, ze ten pusty smiech ma zamaskowac brak argumentu?

                      Trudno mi reagowac inaczej na takie brednie. Nie pamietam, zebys choc raz uzyl
                      slowa "Zyd" w innym kontekscie niz zdecydowanie negatywny (jesli pamiec mnie
                      nie myli, Grossa nazwales wlasnie "zydowska gnida", czyli niemal identycznie
                      jak pana Duszczyka), a Ty mi tu wyskakujesz z takim haslem...
                      • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.pl 16.11.02, 15:01
                        kimmjiki napisał:

                        > Gość portalu: ktos napisał(a):
                        >
                        > > Tylko ze to "sypanie sie" gospodarki USA trwa juz kilkaset lat...
                        >
                        > USA istnieje raptem 200 lat, matolku.

                        Czyli kilkaset.

                        > A ja wcale nie mowie, ze sie sypie od poczatku, tylko, dajmy na to, od
                        > utworzenia NAFTA. Bezobjawowo, rzecz jasna. Irlandia tez sie zreszta sypie
                        > bezobjawowo...

                        Tylko ze panstwa ZSRE nie sypia sie "bezobjawowo", tylko faktycznie. Austria
                        jest tam stosunkowo krotko, wiec u niej widoczne objawy jeszcze nie wystepuja.

                        Poza tym, NAFTA to wolny handel, a to zadna choroba nie jest.

                        > > Bzdura. Liberalowie wojen nie wywoluja.
                        >
                        > Liberalowie nie, ale pseudoliberalowie z UPR pewnie zaraz by jakas wywolali.

                        Masz jakis przyklad na poparcie swojej absurdalnej tezy? UPR to czysci,
                        klasyczni liberalowie!

                        > > Kwasniewsi wciaga nas w bandycki napad na Irak.
                        >
                        > No tak, Irak to przeciez taki nasz przyjaciel, ze lepszego nie znajdziesz...

                        W kazdym razie nie jest naszym wrogiem, a jesli bedzie, to mozemy miec powazne
                        problemy. To znaczy ja moge miec problemy, a nie my (bo prowincja rzadko jest
                        celem atakow).

                        > > Napisalem "byc moze" oraz "jak zajdzie taka potrzeba"!
                        >
                        > No to co? Mi chodzi o to, ze kojarzysz wiadome slowa z erotyka, a nie o to,
                        > jak czesto bys ich tam uzywal.

                        A z czym ma mi sie kojarzyc wulgarne okreslenie czlonka i prostytutki? Z
                        kultura? Z samochodami? Z kuchnia? Z gospodarka? Z edukacja? Z domem? Z praca?

                        > > I widzisz, jaki z Ciebie euromanipulant?
                        >
                        > Czy moglbys czasem dac sobie na wstrzymanie z tym "euro"? Jeszcze moge
                        > zrozumiec ten przedrostek, jak mowimy o UE, ale w innych przypadkach wyglada
                        > to po prostu komicznie i tylko podkresla Twoj fanatyzm.

                        Nie wyglada komicznie, bo przeciez Ty caly czas jestes "euro", nawet jak mowimy
                        o czyms innym.

                        Ale postaram sie z niego zrezygnowac, skoro tak to Ciebie razi.

                        > > Rozumiem, ze ten pusty smiech ma zamaskowac brak argumentu?
                        >
                        > Trudno mi reagowac inaczej na takie brednie. Nie pamietam, zebys choc raz
                        > uzyl slowa "Zyd" w innym kontekscie niz zdecydowanie negatywny

                        Bzdura. Bardzo sobie cenie _zydowska_ skrupulatnosc i pracowitosc. Edelmana
                        podziwiam. Takich przykladow jest wiele.

                        > (jesli pamiec mnie nie myli, Grossa nazwales wlasnie "zydowska gnida", czyli
                        > niemal identycznie jak pana Duszczyka), a Ty mi tu wyskakujesz z takim
                        > haslem...

                        Wszystkich nazwalem tak, jak na to zasluguja. I nie Grossa nazwalem zydowska
                        gnida (choc tez na to zasluguje, bo z Zydami przeciw Ojczyznie spiskuje), tylko
                        Weissa - a on Zydem jest, wiec to chyba nic dziwnego? Pan Duszczyk tez Ojczyzne
                        sprzedaje i dlatego tez go gnida nazwalem.
                        • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 16.11.02, 19:40
                          Gość portalu: ktos napisał(a):

                          > > USA istnieje raptem 200 lat, matolku.
                          >
                          > Czyli kilkaset.

                          Kilkaset to by bylo powiedzmy od czterystu w gore, a 200 to najwyzej pareset.

                          > Tylko ze panstwa ZSRE nie sypia sie "bezobjawowo", tylko faktycznie.

                          9% wzrost PKB w Irlandii to pewnie jeden z przykladow.

                          > Austria
                          > jest tam stosunkowo krotko, wiec u niej widoczne objawy jeszcze nie wystepuja.

                          Siedem lat nie wystarczylo nawet do pojawienia sie objawow? Ciekawe. A co z
                          krajami, ktore do UE naleza dluzej? Czemu nie widac zadnych objawow w Belgii,
                          ktora w UE jest od samego poczatku? Albo w Danii? Albo w Hiszpanii?

                          > Masz jakis przyklad na poparcie swojej absurdalnej tezy?

                          Latwo sie domyslic, do czego byscie doprowadzili ze swoja subtelnoscia mlota
                          pneumatycznego. Jakby JKM na dzien dobry wyjechal z "ZSRE", to z Unia juz bysmy
                          sie przestali lubic, jakby zaczal demontaz demokracji, to z USA tez, z NATO tez
                          bysmy zaraz wylecieli, a to tylko poczatek...

                          > UPR to czysci, klasyczni liberalowie!

                          Liberalowie, ktorzy nic nie robia, tylko czekaja, az im popularnosc z nieba
                          spadnie? Ktorzy podpinaja sie pod silniejsza partie i nazywaja sukcesem
                          zdobycie 0,5% glosow? Ktorzy zebraja w sieci o poparcie? Ktorzy chcieliby dla
                          siebie monopolu (na wladze)? Dziekuje za takich "liberalow". W gebie to sobie
                          mozecie nimi byc, ale wazniejsze sa czyny.

                          > W kazdym razie nie jest naszym wrogiem

                          Nasze stosunki z Irakiem do dobrych nie naleza i slowo "wrogosc" chyba by tu
                          pasowalo.

                          > a jesli bedzie, to mozemy miec powazne problemy.

                          Ze niby nas zaatakuje? Czym?

                          > A z czym ma mi sie kojarzyc wulgarne okreslenie czlonka i prostytutki?

                          Mi sie kojarzy z menelami i pornografia klasy C, ale na pewno nie z erotyka.

                          > Nie wyglada komicznie

                          Moze dla Ciebie.

                          > bo przeciez Ty caly czas jestes "euro", nawet jak mowimy o czyms innym.

                          Caly czas jestem tez Polakiem, krakusem, mezczyzna itd. a jakos nie podkreslasz
                          tego non stop.

                          > Ale postaram sie z niego zrezygnowac, skoro tak to Ciebie razi.

                          Nie razi, tylko smieszy.

                          > Bzdura. Bardzo sobie cenie _zydowska_ skrupulatnosc i pracowitosc.

                          No dobra - jeden raz sie zdarzyl.

                          > Takich przykladow jest wiele.

                          Caly jeden?

                          > I nie Grossa nazwalem zydowska gnida (choc tez na to zasluguje, bo z Zydami
                          > przeciw Ojczyznie spiskuje), tylko Weissa

                          Moze i tak, ale nie zmienia to faktu, ze takiego okreslenia uzyles.

                          > a on Zydem jest, wiec to chyba nic dziwnego?

                          Ale jakos nie pamietam, zebys nazwal kogos np. polska gnida...
                          • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.pl 18.11.02, 02:57
                            kimmjiki napisał:

                            > Gość portalu: ktos napisał(a):
                            >
                            > > > USA istnieje raptem 200 lat, matolku.
                            > >
                            > > Czyli kilkaset.
                            >
                            > Kilkaset to by bylo powiedzmy od czterystu w gore, a 200 to najwyzej pareset.

                            Niech Ci bedzie, myslalem, ze to nie jest tak precyzyjnie okreslone.

                            > > Tylko ze panstwa ZSRE nie sypia sie "bezobjawowo", tylko faktycznie.
                            >
                            > 9% wzrost PKB w Irlandii to pewnie jeden z przykladow.

                            9% bylo przed zwiekszeniem (wymog ZSRE) podatkow.

                            > > Austria jest tam stosunkowo krotko, wiec u niej widoczne objawy jeszcze nie
                            > > wystepuja.
                            >
                            > Siedem lat nie wystarczylo nawet do pojawienia sie objawow? Ciekawe.

                            No nie wiem, bo niedawno twierdziles, ze w swoim czasie tylko Gorbaczow
                            dostrzegal, ze z gospodarka ZSRR cos nie tak, i dlatego pierestrojke
                            zarzadzil... A tam komunizm szalal od grubych kilkudziesieciu lat...

                            > A co z krajami, ktore do UE naleza dluzej? Czemu nie widac zadnych objawow w
                            > Belgii, ktora w UE jest od samego poczatku? Albo w Danii? Albo w Hiszpanii?

                            Ja nie wiem jak jest akurat w Belgii czy Hiszpanii, bo w gazetach o Belgii w
                            ogole malo pisza. Pisza natomiast o wielkich problemach z systemem ubezpieczen
                            spolecznych w najwiekszych eurokolchozach (Francja, Niemcy) i ogolnie o
                            zenujaco niskim wzroscie gospodarczym w calym ZSRE.

                            > > Masz jakis przyklad na poparcie swojej absurdalnej tezy?
                            >
                            > Latwo sie domyslic, do czego byscie doprowadzili ze swoja subtelnoscia mlota
                            > pneumatycznego. Jakby JKM na dzien dobry wyjechal z "ZSRE", to z Unia juz
                            > bysmy sie przestali lubic,

                            A to ciekawe, oni sie za prawde obrazaja? A Michnik z Millerem i reszta sie
                            za "rozpitych Polakow" jakos nie obrazili...

                            > jakby zaczal demontaz demokracji, to z USA tez, z
                            > NATO tez bysmy zaraz wylecieli, a to tylko poczatek...

                            Co do demokracji, to o tym pisze na watku "Krytyka..." (odpowiem nan w ciagu 2
                            dni), a co do NATO, to dlaczego bysmy mieli wyleciec?

                            > > UPR to czysci, klasyczni liberalowie!
                            >
                            > Liberalowie, ktorzy nic nie robia, tylko czekaja, az im popularnosc z nieba
                            > spadnie? Ktorzy podpinaja sie pod silniejsza partie i nazywaja sukcesem
                            > zdobycie 0,5% glosow?

                            A wlasnie! Pamietasz nasz zaklad sprzed kilku miesiecy o poparcie dla UW i UPR?
                            No wiec wybory byly i czas zaklad rostrzygnac. Okazuje sie, ze w skali calego
                            kraju UPR zdobyla WIECEJ glosow niz UW! Ponad 2%. Na Mazowszu 3,5%, w samej
                            Warszawie 4-5% i tyle w Warszawie bedzie radnych z UPR. W Warszawie UW chyba w
                            ogole nie ma.

                            > Ktorzy zebraja w sieci o poparcie?

                            Najpierw "czekaja, az spadnie", a teraz "zebraja w sieci"...

                            > Ktorzy chcieliby dla siebie monopolu (na wladze)?

                            Dlaczego "na wladze" w nawiasie? My takiego (nie mowiac o jakimkolwiek innym)
                            monopolu nie chcemy, my chcemy dac maksimum wolnosci obywatelowi, wiec o czym
                            Ty mowisz?

                            > Dziekuje za takich "liberalow". W gebie to sobie mozecie nimi byc, ale
                            > wazniejsze sa czyny.

                            A kto uratowal 70 tys. miejsc pracy bedac poza sejmem?

                            Poza tym, ostatnio ktos o "nieskutecznosci" UW mowil...

                            > > W kazdym razie nie jest naszym wrogiem
                            >
                            > Nasze stosunki z Irakiem do dobrych nie naleza i slowo "wrogosc" chyba by tu
                            > pasowalo.

                            Otoz nie jestesmy wrogiem Iraku w najmniejszym stopniu i on naszym tez nie jest!

                            A kryminalista Kwasniewski powinien trafic do pudla na co najmniej 3 lata, na
                            mocy art. 177 kk, za podzeganie do wojny i przygotowywanie ataku na panstwo
                            ktore ani nas nie napadlo, ani nie zagraza w najmniejszym stopniu.

                            > > a jesli bedzie, to mozemy miec powazne problemy.
                            >
                            > Ze niby nas zaatakuje? Czym?

                            Nie NAS tylko MNIE, JA mieszkam w stolicy a nie MY. A czym? A czym Czeczeni
                            zaatakowali teatr? A elektrownie trudno zaatakowac? A wodociagi?

                            > > A z czym ma mi sie kojarzyc wulgarne okreslenie czlonka i prostytutki?
                            >
                            > Mi sie kojarzy z menelami i pornografia klasy C, ale na pewno nie z erotyka.

                            Tylko, ze na portalu GW ja nie widze forum "Menele" lub "Pornografia"...

                            > > Bzdura. Bardzo sobie cenie _zydowska_ skrupulatnosc i pracowitosc.
                            >
                            > No dobra - jeden raz sie zdarzyl.
                            >
                            > > Takich przykladow jest wiele.
                            >
                            > Caly jeden?

                            Skoro Zydow nie ma, produktow 'Made in Israel' takze, to co mam cenic?

                            > > I nie Grossa nazwalem zydowska gnida (choc tez na to zasluguje, bo z Zydam
                            > > i przeciw Ojczyznie spiskuje), tylko Weissa
                            >
                            > Moze i tak, ale nie zmienia to faktu, ze takiego okreslenia uzyles.

                            Chyba jednak Grossa tak nazwalem. O Weisse napisalem "wredna" a nie "zydowska".
                            I "pluskwa" a nie "gnida". W kazdym razie zwrotu uzylem, bo w te wszystkie
                            zbrodnie Zydzi byli zamieszani.

                            > > a on Zydem jest, wiec to chyba nic dziwnego?
                            >
                            > Ale jakos nie pamietam, zebys nazwal kogos np. polska gnida...

                            A nie nazwalem "polska kanalia" tych, co brali od hitlerowskiego okupanta
                            zydowskie kamienice? Jesli nie (bo juz nie pamietam), to niniejszym wlasnie ich
                            tak nazywam. Polskich gnid tez, niestety, nie brakuje.
                            • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 18.11.02, 15:11
                              Gość portalu: ktos napisał(a):

                              > 9% bylo przed zwiekszeniem (wymog ZSRE) podatkow.

                              A jakie to podatki Irlandia ostatnio zwiekszyla i o ile? I jakie to wymogi UE
                              nagle (po trzydziestu latach) ja do tego zmusily?

                              > No nie wiem, bo niedawno twierdziles, ze w swoim czasie tylko Gorbaczow
                              > dostrzegal, ze z gospodarka ZSRR cos nie tak

                              Nie z gospodarka, tylko ze stabilnoscia systemu, ktora to stabilnosc nie ma niz
                              wspolnego (no, prawie nic) z gospodarka. Gospodarka Kuby czy KRLD lezy od pol
                              wieku, a system ma sie swietnie.

                              > Ja nie wiem jak jest akurat w Belgii czy Hiszpanii, bo w gazetach o Belgii w
                              > ogole malo pisza.

                              O prosze - mamy dowod jak na dloni, ze Twoje brednie o unijnym socjalizmie
                              wynikaja po prostu z ignorancji. Nie wiesz jak jest w wymienionych krajach, bo
                              w NCz o tym nie pisza. A nie pisza, bo nie pasuje do teorii...

                              > Pisza natomiast o wielkich problemach z systemem ubezpieczen
                              > spolecznych w najwiekszych eurokolchozach (Francja, Niemcy)

                              A czemu pozostale kraje UE takich problemow nie maja? Typowa zagrywka
                              eurofobow: W jednym czy dwoch krajach UE jest jakis problem, to odpowiedzialna
                              jest UE. To, ze pozostale 13 takiego problemu nie ma, to drugorzedny szczegol...

                              > i ogolnie o zenujaco niskim wzroscie gospodarczym w calym ZSRE.

                              Rozumiem, ze Irlandia, Hiszpania czy Finlandia do UE nie naleza?

                              > Jakby JKM na dzien dobry wyjechal z "ZSRE", to z Unia juz bysmy sie przestali
                              > lubic,
                              >
                              > A to ciekawe, oni sie za prawde obrazaja?

                              Za prawde nie, a za obelgi obraza sie kazdy.

                              > A Michnik z Millerem i reszta sie za "rozpitych Polakow" jakos nie obrazili...

                              Pozartowac kazdy moze (zreszta zadnych "rozpitych Polakow" nie bylo,
                              tylko "polskie zwyczaje picia", ale w NCz pewnie inaczej napisali), natomiast
                              JKM o "ZSRE" mowi jak najbardziej powaznie.

                              > a co do NATO, to dlaczego bysmy mieli wyleciec?

                              A kto normalny trzymalby w NATO dyktature?

                              > Okazuje sie, ze w skali calego kraju UPR zdobyla WIECEJ glosow niz UW!

                              Z tym bym sie sprzeczal, bo w paru wojewodztwach (dolnoslaskie, malopolskie) UW
                              startowala w koalicjach lub w ramach lokalnych komitetow, wiec jej wynik jest
                              nieco zanizony. Fakt, ze to i tak marnie, ale cale te wybory byly w ogole udane
                              dla radykalow.

                              > > Ktorzy zebraja w sieci o poparcie?
                              >
                              > Najpierw "czekaja, az spadnie", a teraz "zebraja w sieci"...

                              Zebra paru fanatykow, a reszta siedzi i czeka.

                              > Dlaczego "na wladze" w nawiasie? My takiego (nie mowiac o jakimkolwiek innym)
                              > monopolu nie chcemy

                              Dyktatura to wlasnie monopol na wladze.

                              > Otoz nie jestesmy wrogiem Iraku w najmniejszym stopniu

                              Tylko sojusznikiem, co? Formalnie oczywiscie wojny nie toczymy, ale USA
                              przeciez tez nie, a jakos nikt nie watpi we wrogosc tych panstw.

                              > Nie NAS tylko MNIE, JA mieszkam w stolicy a nie MY.

                              A czemu Irak mialby sie ograniczac do stolicy?

                              > A czym? A czym Czeczeni zaatakowali teatr?

                              A czemu mieliby atakowac akurat Polske, ktorej pewnie nawet na mapie by nie
                              znalezli? Jesli komus groza ataki, to najwyzej USA i Izraelowi. W ostatecznosci
                              Wielkiej Brytanii.

                              > Tylko, ze na portalu GW ja nie widze forum "Menele" lub "Pornografia"...

                              Nie ma tez forum "Heavy metal", ale to nie powod, by poruszac ten temat na
                              forum "Muzyka klasyczna". (nazwy wymyslone na poczekaniu)

                              > Skoro Zydow nie ma, produktow 'Made in Israel' takze, to co mam cenic?

                              Ale opluwac to masz co.

                              > A nie nazwalem "polska kanalia" tych, co brali od hitlerowskiego okupanta
                              > zydowskie kamienice?

                              Chyba nie.

                              > Jesli nie (bo juz nie pamietam), to niniejszym wlasnie ich tak nazywam.

                              Sprytny wykret;-).
                              • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.acn.pl 19.11.02, 20:24
                                kimmjiki napisał:

                                > Gość portalu: ktos napisał(a):
                                >
                                > > 9% bylo przed zwiekszeniem (wymog ZSRE) podatkow.
                                >
                                > A jakie to podatki Irlandia ostatnio zwiekszyla i o ile? I jakie to wymogi UE
                                > nagle (po trzydziestu latach) ja do tego zmusily?

                                Politycy irlandzcy zagwarantowali w umowach akcesyjnych, to, że w Irlandii po
                                jej przystapieniu do UE beda niskie podatki. Brukseli sie to bardzo nie podoba
                                i robi wszystko, zeby ta innosc zlikwidowac (Bruksela zreszta zadnej innosci
                                nie toreluje).

                                I o jakich trzydziestu latach mowisz? ZSRE tak dlugo nie istnieje.

                                > > No nie wiem, bo niedawno twierdziles, ze w swoim czasie tylko Gorbaczow
                                > > dostrzegal, ze z gospodarka ZSRR cos nie tak
                                >
                                > Nie z gospodarka, tylko ze stabilnoscia systemu, ktora to stabilnosc nie ma
                                > niz wspolnego (no, prawie nic) z gospodarka. Gospodarka Kuby czy KRLD lezy od
                                > pol wieku, a system ma sie swietnie.

                                W pierestrojce chodzilo o gospodarke, a nie system. We wszystkich
                                panstwach "bloku wzchodniego" komunizm sie rozpadl wlasnie ze wzgledu na
                                niewydolna gospodarke, a nie system. KRLD czy Kuba sa jedynymi wyjatkami od tej
                                reguly.

                                > > Ja nie wiem jak jest akurat w Belgii czy Hiszpanii, bo w gazetach o Belgii
                                > > w ogole malo pisza.
                                >
                                > O prosze - mamy dowod jak na dloni, ze Twoje brednie o unijnym socjalizmie
                                > wynikaja po prostu z ignorancji. Nie wiesz jak jest w wymienionych krajach,
                                > bo w NCz o tym nie pisza. A nie pisza, bo nie pasuje do teorii...

                                Nie pisza, bo to sa niewiele znaczace panstwa, osle.

                                > > Pisza natomiast o wielkich problemach z systemem ubezpieczen
                                > > spolecznych w najwiekszych eurokolchozach (Francja, Niemcy)
                                >
                                > A czemu pozostale kraje UE takich problemow nie maja? Typowa zagrywka
                                > eurofobow: W jednym czy dwoch krajach UE jest jakis problem, to
                                > odpowiedzialna jest UE.

                                Okazuje sie, ze to cale ZSRE w ogole za nic nie odpowiada. To po co tam
                                wchodzic?

                                > To, ze pozostale 13 takiego problemu nie ma, to drugorzedny szczegol...

                                A skad wiesz, ze nie maja? Wzrost gospodarczy jest niski we wszystkich
                                panstwach ZSRE (oprocz Irlandii).

                                > > i ogolnie o zenujaco niskim wzroscie gospodarczym w calym ZSRE.
                                >
                                > Rozumiem, ze Irlandia, Hiszpania czy Finlandia do UE nie naleza?

                                Finlandia jest w ZSRE raptem od kilku lat. I zreszta wcale nie ma wysokiego
                                wzrostu. Hiszpania tez sie nie wyroznia (tzn. na tle reszty panstw ZSRE owszem,
                                ma niewiarygodne tempo wzrostu 2,7%...). O Irlandii juz mowilem.

                                > > A to ciekawe, oni sie za prawde obrazaja?
                                >
                                > Za prawde nie, a za obelgi obraza sie kazdy.

                                "ZSRE" to okreslenie trafne i majace solidne fundamenty.

                                > > A Michnik z Millerem i reszta sie za "rozpitych Polakow" jakos nie obrazil
                                > > i...
                                >
                                > Pozartowac kazdy moze

                                To mial byc "zart"??? Za taki "zart" sie po buzi dostaje.

                                > (zreszta zadnych "rozpitych Polakow" nie bylo, tylko "polskie zwyczaje
                                > picia", ale w NCz pewnie inaczej napisali),

                                Cytowalem z pamieci. A Twojej kolejnej bezpodstawnej zaczepki NCz komentowac
                                nie bede.

                                > natomiast JKM o "ZSRE" mowi jak najbardziej powaznie.

                                Bo taka jest prawda.

                                > > a co do NATO, to dlaczego bysmy mieli wyleciec?
                                >
                                > A kto normalny trzymalby w NATO dyktature?

                                Jak by taka dyktature poparli w d***kratycznych wyborach obywatele glosujac na
                                UPR, to zaden d***krata nie powinien miec o nic pretensji.

                                > > Okazuje sie, ze w skali calego kraju UPR zdobyla WIECEJ glosow niz UW!
                                >
                                > Z tym bym sie sprzeczal, bo w paru wojewodztwach (dolnoslaskie, malopolskie)
                                > UW startowala w koalicjach lub w ramach lokalnych komitetow, wiec jej wynik
                                > jest nieco zanizony.

                                OK.

                                > Fakt, ze to i tak marnie, ale cale te wybory byly w ogole udane dla
                                > radykalow.

                                To nie ma nic do rzeczy.

                                > > > Ktorzy zebraja w sieci o poparcie?
                                > >
                                > > Najpierw "czekaja, az spadnie", a teraz "zebraja w sieci"...
                                >
                                > Zebra paru fanatykow, a reszta siedzi i czeka.

                                Jasne, Ty siedzisz na Lobzowskiej 8 i to wszystko wiesz.

                                > > Dlaczego "na wladze" w nawiasie? My takiego (nie mowiac o jakimkolwiek inn
                                > > ym) monopolu nie chcemy
                                >
                                > Dyktatura to wlasnie monopol na wladze.

                                Juz kiedys wykazalem, ze wiekszosc ludzi nie jest w stanie wybrac odpowiednich
                                politykow, wiec to konieczne.

                                > > Otoz nie jestesmy wrogiem Iraku w najmniejszym stopniu
                                >
                                > Tylko sojusznikiem, co? Formalnie oczywiscie wojny nie toczymy, ale USA
                                > przeciez tez nie, a jakos nikt nie watpi we wrogosc tych panstw.

                                USA sa strona w tym konflikcie, my w ten konflikt w ogole nie jestesmy
                                zamieszani: nie jestesmy ani wrogiem, ani sojusznikiem.

                                > > Nie NAS tylko MNIE, JA mieszkam w stolicy a nie MY.
                                >
                                > A czemu Irak mialby sie ograniczac do stolicy?

                                No dobrze, Krakow moze tez zaatakowac.

                                > > A czym? A czym Czeczeni zaatakowali teatr?
                                >
                                > A czemu mieliby atakowac akurat Polske, ktorej pewnie nawet na mapie by nie
                                > znalezli? Jesli komus groza ataki, to najwyzej USA i Izraelowi. W
                                > ostatecznosci Wielkiej Brytanii.

                                Latwiej uderzyc na nas, niz na USA lub Wielka Brytanie - dlatego.

                                > > Tylko, ze na portalu GW ja nie widze forum "Menele" lub "Pornografia"...
                                >
                                > Nie ma tez forum "Heavy metal", ale to nie powod, by poruszac ten temat na
                                > forum "Muzyka klasyczna". (nazwy wymyslone na poczekaniu)

                                Powod bardzo latwo znalezc, niezbadane sa sciezki, jakimi sie dyskusja potoczy.
                                My na forum "Kraj" rozmawiamy nie tylko o kraju.

                                > > Skoro Zydow nie ma, produktow 'Made in Israel' takze, to co mam cenic?
                                >
                                > Ale opluwac to masz co.

                                Nikogo nie opluwam. Zawsze podaje uzasadnienie moich twierdzen i opinii.
                                • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 21.11.02, 00:16
                                  Gość portalu: ktos napisał(a):

                                  > Brukseli sie to bardzo nie podoba i robi wszystko, zeby ta innosc zlikwidowac

                                  Slowem - nie masz nic madrego do powiedzenia, nie potrafisz odpowiedziec na
                                  moje pytanie i zaslaniasz sie ogolnikami. Wiadomo, zeby przytoczyc konkrety,
                                  trzeba jakies miec...

                                  > I o jakich trzydziestu latach mowisz? ZSRE tak dlugo nie istnieje.

                                  O trzydziestu latach od wstapienia Irlandii do Wspolnoty (jak ja zwal, tak ja
                                  zwal).

                                  > W pierestrojce chodzilo o gospodarke, a nie system. We wszystkich
                                  > panstwach "bloku wzchodniego" komunizm sie rozpadl wlasnie ze wzgledu na
                                  > niewydolna gospodarke, a nie system.

                                  Gospodarka byla tak samo niewydolna i pol wieku wczesniej, pod tym wzgledem nic
                                  sie nie zmienilo.

                                  > Nie pisza, bo to sa niewiele znaczace panstwa, osle.

                                  Hiszpania i Wielka Brytania to tez niewiele znaczace panstwa, mule?

                                  > Okazuje sie, ze to cale ZSRE w ogole za nic nie odpowiada.

                                  Nie ma to jak merytoryczne argumenty i trzymanie sie tematu...

                                  > A skad wiesz, ze nie maja? Wzrost gospodarczy jest niski we wszystkich
                                  > panstwach ZSRE (oprocz Irlandii).

                                  Zdaje sie, ze mowiles o ubezpieczeniach spolecznych, a nie o wzroscie.

                                  > Finlandia jest w ZSRE raptem od kilku lat.

                                  I sypie sie bezobjawowo, tak tak...

                                  > Hiszpania tez sie nie wyroznia (tzn. na tle reszty panstw ZSRE owszem,
                                  > ma niewiarygodne tempo wzrostu 2,7%...).

                                  O 0,3% mniej, niz Twoj ukochany Tajwan, ktory ma pod nosem wielkiego sasiada ze
                                  wspaniala koniunktura...

                                  > "ZSRE" to okreslenie trafne i majace solidne fundamenty.

                                  Ciekawe jakie.

                                  > To mial byc "zart"??? Za taki "zart" sie po buzi dostaje.

                                  Ktos tu dopiero mowil o "obrazaniu sie za prawde"...

                                  > Jak by taka dyktature poparli w d***kratycznych wyborach obywatele glosujac
                                  > na UPR, to zaden d***krata nie powinien miec o nic pretensji.

                                  Liczy sie, ze jest dyktatura - nikt normalny nie trzymalby takowej w NATO.

                                  > Jasne, Ty siedzisz na Lobzowskiej 8 i to wszystko wiesz.

                                  Nie musze nigdzie siedziec, to widac wszedzie. Nawet glupich plakatow nie chce
                                  sie rozwiesic, to o czym my w ogole mowimy? Laski wyborcom nie robicie, maja
                                  inne ugrupowania.

                                  > Juz kiedys wykazalem, ze wiekszosc ludzi nie jest w stanie wybrac
                                  > odpowiednich politykow

                                  ...wiec niech politycy wybieraja sie sami? Ciekawe, ze panstwa stosujace te
                                  metode sypia sie co do jednego.

                                  > USA sa strona w tym konflikcie, my w ten konflikt w ogole nie jestesmy
                                  > zamieszani: nie jestesmy ani wrogiem, ani sojusznikiem.

                                  Nie trzeba byc w konflikcie, zeby byc wrogiem. Trzecia Rzesza tez nie stala sie
                                  naszym wrogiem dopiero w 1939.

                                  > Latwiej uderzyc na nas, niz na USA lub Wielka Brytanie - dlatego.

                                  Rece opadaja na takie hasla. Od kiedy to terrorysci tak dzialaja? Atakuje sie
                                  zawsze glownego wroga, a nie jakichs tam sojusznikow.

                                  > Nikogo nie opluwam. Zawsze podaje uzasadnienie moich twierdzen i opinii.

                                  Ze szczegolnym uwzglednieniem twierdzenia, ze Holocaust byl pozytywnym detalem
                                  i zemsta za zydowskie zbrodnie - uzasadniasz to od miesiecy i konca nie widac.
                                  • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.acn.pl 21.11.02, 19:39

                                    > > Brukseli sie to bardzo nie podoba i robi wszystko,
                                    > > zeby ta innosc zlikwidowac
                                    >
                                    > Slowem - nie masz nic madrego do powiedzenia, nie
                                    > potrafisz odpowiedziec na moje pytanie i zaslaniasz sie
                                    > ogolnikami. Wiadomo, zeby przytoczyc konkrety, trzeba
                                    > jakies miec...

                                    Kimmjiki jak zwykle stosuje niezawodna metode: czesc
                                    wypowiedzi kasuje (ta z konkretami) i zostawia ogolna
                                    teze, ktora byla tylko mala obiekcja... I na nia odpowiada...

                                    > > I o jakich trzydziestu latach mowisz? ZSRE tak dlugo
                                    > > nie istnieje.
                                    >
                                    > O trzydziestu latach od wstapienia Irlandii do
                                    > Wspolnoty (jak ja zwal, tak ja zwal).

                                    Tylko ze nie tylko nazwa sie zmienila...

                                    > > W pierestrojce chodzilo o gospodarke, a nie system.
                                    > > We wszystkich panstwach "bloku wzchodniego" komunizm
                                    > > sie rozpadl wlasnie ze wzgledu na niewydolna
                                    > > gospodarke, a nie system.
                                    >
                                    > Gospodarka byla tak samo niewydolna i pol wieku
                                    > wczesniej, pod tym wzgledem nic sie nie zmienilo.

                                    A co to ma do rzeczy? Juz mowilem, ze rak sie wolno rozwija.

                                    > > Nie pisza, bo to sa niewiele znaczace panstwa, osle.
                                    >
                                    > Hiszpania i Wielka Brytania to tez niewiele znaczace
                                    > panstwa, mule?

                                    Oczywiscie, ze Hiszpania niewiele znaczy. A Wielka
                                    Brytania jest do rozwiazan ZSRE najbardziej sceptyczna
                                    (np. € do tej pory nie wprowadzila).

                                    Zreszta to nie ma nic do rzeczy, bo nawet jesli Wielka
                                    Brytania by sie swietnie rozwijala, to nie jest zaden
                                    argument. Widze, ze logika ponownie zawodzi...

                                    > > Okazuje sie, ze to cale ZSRE w ogole za nic nie
                                    > > odpowiada.
                                    >
                                    > Nie ma to jak merytoryczne argumenty i trzymanie sie
                                    > tematu...

                                    To byla kolejna mala obiekcja... Bede to musial jakos
                                    zaznaczac, bo ciagle beda nieporozumienia...

                                    > > A skad wiesz, ze nie maja? Wzrost gospodarczy jest
                                    > > niski we wszystkich panstwach ZSRE (oprocz Irlandii).
                                    >
                                    > Zdaje sie, ze mowiles o ubezpieczeniach spolecznych, a
                                    > nie o wzroscie.

                                    Bo wzrost moge latwo sprawdzic, a jak u nich z
                                    ubezpieczeniami - nie.

                                    > > Finlandia jest w ZSRE raptem od kilku lat.
                                    >
                                    > I sypie sie bezobjawowo, tak tak...

                                    Sam zauwazyles, ze komunizm sie 50 lat sypal, wiec po co
                                    ironia?

                                    > > Hiszpania tez sie nie wyroznia (tzn. na tle reszty
                                    > > panstw ZSRE owszem, ma niewiarygodne tempo wzrostu
                                    > > 2,7%...).
                                    >
                                    > O 0,3% mniej, niz Twoj ukochany Tajwan,

                                    ...ktory nie korzystal z zadnych subwencji i innych
                                    dotacji, ma dwa razy mniejsza liczbe mieszkancow (nie
                                    wiedziec czemu, to dla Was bardzo istotne), nie nalezy do
                                    zadnych unii gospodarczych, graniczy z wielkim wrogiem
                                    (wiec musi wydawac duzo wiecej na wojsko) itd...

                                    > ktory ma pod nosem wielkiego sasiada ze wspaniala
                                    > koniunktura...

                                    A kogoz to? Poza tym, Hiszpania sasiadow nie ma? Ma
                                    podobno cale ZSRE... A ze w ZSRE slaba koninktora? No coz...

                                    > > "ZSRE" to okreslenie trafne i majace solidne
                                    > > fundamenty.
                                    >
                                    > Ciekawe jakie.

                                    Mowiac ogolnie, bo nie chce mi sie ciagle przytaczac
                                    szczegolow, Bruksela chce wszystkimi i wszystkim
                                    dyrygowac - trudno o cos bardziej sowiecko-totalitarnego.

                                    > > To mial byc "zart"??? Za taki "zart" sie po buzi
                                    > > dostaje.
                                    >
                                    > Ktos tu dopiero mowil o "obrazaniu sie za prawde"...

                                    Co innego zarty z narodu i jego zwyczajow, a co innego
                                    zarty z politykow i ich wymyslow. JKM nie obrazil zadnego
                                    narodu, komisarzyna - owszem.

                                    > > Jak by taka dyktature poparli w d***kratycznych
                                    > > wyborach obywatele glosujac na UPR, to zaden
                                    > > d***krata nie powinien miec o nic pretensji.
                                    >
                                    > Liczy sie, ze jest dyktatura - nikt normalny nie
                                    > trzymalby takowej w NATO.

                                    No to do widzenia. My plakac nie bedziemy.

                                    BTW: Kolejny raz sie okazuje, ze d***kracja jest tylko
                                    wtedy dobra, kiedy zwyciezaja d***kraci...

                                    Zalosni jestescie...

                                    To Twoje "budzenie pogardy" tu swietnie pasuje.

                                    > > Jasne, Ty siedzisz na Lobzowskiej 8 i to wszystko
                                    > > wiesz.
                                    >
                                    > Nie musze nigdzie siedziec, to widac wszedzie.

                                    Jasne, 70 tys. miejsc pracy krasnoludki uratowaly,
                                    nieprawdaz? Z kasami fiskalnymi tez kto inny walczy...

                                    > Nawet glupich plakatow nie chce sie rozwiesic, to o
                                    > czym my w ogole mowimy? Laski wyborcom nie robicie,
                                    > maja inne ugrupowania.

                                    Jasne, np. trupa UW reanimowanego przez GW... Michnik nie
                                    zauwazyl, ze trup od dawna zimny? Juz sie nawet rozkladac
                                    zaczal: robaki-samoobroniaki go nadgryzaja.

                                    > > Juz kiedys wykazalem, ze wiekszosc ludzi nie jest w
                                    > > stanie wybrac odpowiednich politykow
                                    >
                                    > ...wiec niech politycy wybieraja sie sami? (...)

                                    Niczego podobnego nie twierdze.

                                    > > USA sa strona w tym konflikcie, my w ten konflikt w
                                    > > ogole nie jestesmy zamieszani: nie jestesmy ani
                                    > > wrogiem, ani sojusznikiem.
                                    >
                                    > Nie trzeba byc w konflikcie, zeby byc wrogiem.

                                    Dobrze, ale my nie jestesmy zadnym wrogiem Iraku. I
                                    przestan filozofowac (bo niczego tak nie udowodnisz, co
                                    juz wykazalem), tylko moze podaj jakis przyklad wrogosci
                                    ze strony Iraku.

                                    > Trzecia Rzesza tez nie stala sie naszym wrogiem dopiero
                                    > w 1939.

                                    Ale konflikt byl juz wczesniej.

                                    > > Latwiej uderzyc na nas, niz na USA lub Wielka
                                    > > Brytanie - dlatego.
                                    >
                                    > Rece opadaja na takie hasla.

                                    Byc moze, nie moje te hasla.

                                    > Od kiedy to terrorysci tak dzialaja?

                                    Od wtedy, od kiedy w USA i Wielkiej Brytanii panuje
                                    paranoia strachu przed atakami wiec bezpieczenstwo to tam
                                    priorytet.

                                    I jacy terrorysci? O czym Ty bredzisz?

                                    > Atakuje sie zawsze glownego wroga, a nie jakichs tam
                                    > sojusznikow.

                                    O Bali nie slyszales? Ostrzezen o atakach na promy
                                    baltyckie (osobiscie uwazam to jednak za bzdure) tez nie?

                                    > > Nikogo nie opluwam. Zawsze podaje uzasadnienie moich
                                    > > twierdzen i opinii.
                                    >
                                    > Ze szczegolnym uwzglednieniem twierdzenia, ze Holocaust
                                    > byl pozytywnym detalem i zemsta za zydowskie zbrodnie -
                                    > uzasadniasz to od miesiecy i konca nie widac.

                                    Z kwestia pozytywnego holocaustu skonczylem w mojej
                                    ostatniej odpowiedzi na watku "Krytyka..." (a wlasciwie
                                    przypomnialem Ci, ze wytlumaczylem sie z tego juz dawno),
                                    wiec moze wiecej nie poruszaj tego tematu, co? A to, ze
                                    byl detalem, to historyczny fakt.
                                    • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 21.11.02, 22:14
                                      Gość portalu: ktos napisał(a):

                                      > Kimmjiki jak zwykle stosuje niezawodna metode: czesc
                                      > wypowiedzi kasuje (ta z konkretami) i zostawia ogolna
                                      > teze, ktora byla tylko mala obiekcja... I na nia odpowiada...

                                      "Politycy irlandzcy zagwarantowali w umowach akcesyjnych, to, że w Irlandii po
                                      jej przystapieniu do UE beda niskie podatki" - tyle skasowalem, bo nie mialo to
                                      NIC wspolnego z moim pytaniem. Ale ktos jak zwykle stosuje zawodna metode:
                                      Tresc pytania olewa, odpowiada "obok" tematu i udaje, ze mi odpowiedzial. Nie
                                      ludz sie, ja sie na to nie nabiore.

                                      > Tylko ze nie tylko nazwa sie zmienila...

                                      Zmiany zmianami, a wzrost PKB w Irlandii wciaz wysoki.

                                      > Oczywiscie, ze Hiszpania niewiele znaczy.

                                      Niby fakt, ze "niewiele" to pojecie wzgledne...

                                      > A Wielka Brytania jest do rozwiazan ZSRE najbardziej sceptyczna

                                      W praktyce oznacza to, ze wprowadza bez problemow 95% unijnych przepisow, 4% z
                                      ociaganiem, 1% nie wprowadza. Jesli wybierze te ostatnia mozliwosc, zwykle
                                      okazuje sie to bledem i przepis i tak w koncu wchodzi...

                                      > Zreszta to nie ma nic do rzeczy, bo nawet jesli Wielka
                                      > Brytania by sie swietnie rozwijala, to nie jest zaden argument.

                                      Aha, jak panstwo UE dobrze sie rozwija, to nie jest argument, a jak panstwo UE
                                      ma problemy, to jest argument?

                                      > > Zdaje sie, ze mowiles o ubezpieczeniach spolecznych, a nie o wzroscie.
                                      >
                                      > Bo wzrost moge latwo sprawdzic, a jak u nich z ubezpieczeniami - nie.

                                      Jak jest z ubezpieczeniami we Francji i Niemczech to wiesz, ale jak jest we
                                      Wloszech czy Wielkiej Brytanii (wiem, malo wazne panstwa) to juz nie...

                                      > Sam zauwazyles, ze komunizm sie 50 lat sypal, wiec po co ironia?

                                      Jeszcze raz podkreslam, ze sypal sie SYSTEM, bo gospodarka lezala od poczatku.

                                      > > O 0,3% mniej, niz Twoj ukochany Tajwan,
                                      >
                                      > ...ktory nie korzystal z zadnych subwencji i innych
                                      > dotacji, ma dwa razy mniejsza liczbe mieszkancow (nie
                                      > wiedziec czemu, to dla Was bardzo istotne), nie nalezy do
                                      > zadnych unii gospodarczych, graniczy z wielkim wrogiem
                                      > (wiec musi wydawac duzo wiecej na wojsko) itd...

                                      ...ktory ma pod nosem najwiekszy rynek swiata, ciut dalej drugi najwiekszy, do
                                      Japonii i Indonezji tez blisko, w sumie ponad polowa ludzkosci zgromadzona w
                                      regionie...

                                      > A kogoz to?

                                      O Chinach nie slyszales?

                                      > Poza tym, Hiszpania sasiadow nie ma? Ma podobno cale ZSRE... A ze w ZSRE
                                      > slaba koninktora? No coz...

                                      UE ma trzy razy mniej mieszkancow niz Chiny, a slaba koniunktura jest na calym
                                      swiecie oprocz Chin i Indii.

                                      > Mowiac ogolnie, bo nie chce mi sie ciagle przytaczac
                                      > szczegolow, Bruksela chce wszystkimi i wszystkim
                                      > dyrygowac - trudno o cos bardziej sowiecko-totalitarnego.

                                      Jedz na Bialorus, posiedz z rok i zobaczymy czy po powrocie tez bedziesz tak
                                      radosnie bredzic o totalitaryzmie.

                                      > Co innego zarty z narodu i jego zwyczajow, a co innego
                                      > zarty z politykow i ich wymyslow.

                                      Przeciez Verheugen powiedzial tylko prawde - a za prawde sie nie obrazamy...

                                      > No to do widzenia. My plakac nie bedziemy.

                                      Jak Rosja sie do nas dobierze, to bedziemy.

                                      > BTW: Kolejny raz sie okazuje, ze d***kracja jest tylko
                                      > wtedy dobra, kiedy zwyciezaja d***kraci...

                                      O jakiej demokracji mowisz? Pod rzadami JKMa zadnej demokracji juz by nie bylo.

                                      > Jasne, np. trupa UW reanimowanego przez GW... Michnik nie
                                      > zauwazyl, ze trup od dawna zimny? Juz sie nawet rozkladac
                                      > zaczal: robaki-samoobroniaki go nadgryzaja.

                                      Po raz kolejny merytoryczne argumenty i trzymanie sie tematu...

                                      > > ...wiec niech politycy wybieraja sie sami? (...)
                                      >
                                      > Niczego podobnego nie twierdze.

                                      Tylko co?

                                      > I przestan filozofowac (bo niczego tak nie udowodnisz, co
                                      > juz wykazalem), tylko moze podaj jakis przyklad wrogosci ze strony Iraku.

                                      A Ty przestan powtarzac "co juz wykazalem", bo nic jak dotad nie wykazales.
                                      Irak lezy na przyslowiowym drugim koncu swiata, wiec trudno o wyrazy wrogosci
                                      dla kazdego panstewka z osobna.

                                      > Byc moze, nie moje te hasla.

                                      Tylko JKMa?

                                      > Od wtedy, od kiedy w USA i Wielkiej Brytanii panuje
                                      > paranoia strachu przed atakami wiec bezpieczenstwo to tam priorytet.

                                      Ile od tamtej pory bylo zamachow i gdzie?

                                      > I jacy terrorysci? O czym Ty bredzisz?

                                      Sam powiedziales o ataku terrorystycznym.

                                      > O Bali nie slyszales?

                                      Nie slyszalem, zeby znano powod ataku, ale wiem, w NCz juz napisali.
                                      • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.acn.pl 22.11.02, 12:04

                                        > "Politycy irlandzcy zagwarantowali w umowach akcesyjnych, to, że w Irlandii
                                        > po jej przystapieniu do UE beda niskie podatki" - tyle skasowalem, bo nie
                                        > mialo to NIC wspolnego z moim pytaniem. (...)

                                        Pytales sie, ktore podatki sa nizsze. Tylko ze w tej ZSRE jest tyle roznych
                                        podatkow, ze czlowiek nie jest w stanie sie w tym polapac, wiec mowi to, co na
                                        ten temat wie, a o jakie podatki chodzi konkretnie, to nie ma znaczenia.

                                        > > Tylko ze nie tylko nazwa sie zmienila...
                                        >
                                        > Zmiany zmianami, a wzrost PKB w Irlandii wciaz wysoki.

                                        Szkoda, ze tylko tam. A dlaczego "tylko", to juz wyjasnilem.

                                        > > Oczywiscie, ze Hiszpania niewiele znaczy.
                                        >
                                        > Niby fakt, ze "niewiele" to pojecie wzgledne...

                                        Licza sie Niemcy, Francja i Wielka Brytania. W tej wlasnie kolejnosci.

                                        > W praktyce oznacza to, ze wprowadza bez problemow 95% unijnych przepisow, 4%
                                        > z ociaganiem, 1% nie wprowadza. Jesli wybierze te ostatnia mozliwosc, zwykle
                                        > okazuje sie to bledem i przepis i tak w koncu wchodzi...

                                        Jasne, Kimmjiki dokladnie zna wszystkie procenty, i to, ze ten 1% "okazuje sie
                                        bledem"...

                                        > Aha, jak panstwo UE dobrze sie rozwija, to nie jest argument, a jak panstwo
                                        > UE ma problemy, to jest argument?

                                        Chodzi o to, ze skoro w ZSRE mozna sie dobrze rozwijac, ale tez mozna miec
                                        wielkie problemy, tzn., ze pchanie sie do ZSRE nie gwarantuje nam niczego (a to
                                        jeden z argumentow, a wlasciwie jedno z klamstw eurozwolennikow). Tym bardziej,
                                        ze bedac poza ZSRE mozna osiagnac to samo.

                                        > Jak jest z ubezpieczeniami we Francji i Niemczech to wiesz, ale jak jest we
                                        > Wloszech czy Wielkiej Brytanii (wiem, malo wazne panstwa) to juz nie...

                                        Wiem, ze wszystkie (z malymi wyjatkami) panstwa ZSRE maja z tym problem.

                                        > > Sam zauwazyles, ze komunizm sie 50 lat sypal, wiec po co ironia?
                                        >
                                        > Jeszcze raz podkreslam, ze sypal sie SYSTEM, bo gospodarka lezala od poczatku.

                                        A ja jeszcze raz Ci uswuadamiam, ze pierestrojka to glownie reforma gospodarki
                                        a nie systemu.

                                        > ...ktory ma pod nosem najwiekszy rynek swiata, ciut dalej drugi najwiekszy,
                                        > do Japonii i Indonezji tez blisko, w sumie ponad polowa ludzkosci zgromadzona
                                        > w regionie...

                                        Przecietnego Chinczyka nie stac na wyroby z importu. Po drugie, kolejny raz
                                        przypominam, ze Tajwan nie jest w zadnej unii gospodarczej, wiec musi sie
                                        borykac z clami. Po trzecie, bliskosc nie ma dzisiaj wiekszego znaczenia (wejdz
                                        do dowolnego zwyklego sklepu w USA, to sie przekonasz, ze tam kroluja wyroby
                                        chinskie, w Europie tez jest zatrzesienie produktow tajwanskich, chinskich i
                                        innych - dlaczego naszych byc nie moze?).

                                        > > A kogoz to?
                                        >
                                        > O Chinach nie slyszales?

                                        Ciekawe, tocza wojne z Chinami i handluja na calego. A Ty chcesz Polske
                                        rozpuscic w ZSRE nie wiadomo po co...

                                        > UE ma trzy razy mniej mieszkancow niz Chiny, a slaba koniunktura jest na
                                        > calym swiecie oprocz Chin i Indii.

                                        Ciekawostka: w Chinach nie ma przymusowych ubezpieczen spolecznych.

                                        > Jedz na Bialorus, posiedz z rok i zobaczymy czy po powrocie tez bedziesz tak
                                        > radosnie bredzic o totalitaryzmie.

                                        Zatrulem sie grzybami, a Ty mowisz "nic takiego, arszeniku sprobuj".

                                        > Przeciez Verheugen powiedzial tylko prawde - a za prawde sie nie obrazamy...

                                        My nie, ale to Ty wyjechales z tym "obrazaniem sie".

                                        > > No to do widzenia. My plakac nie bedziemy.
                                        >
                                        > Jak Rosja sie do nas dobierze, to bedziemy.

                                        A po co Rosji konflikt z nami? Na pewno by na tym nie zyskala. Tak jak Chiny
                                        wiedza, ze Tajwanu sie atakowac nie oplaca.

                                        > O jakiej demokracji mowisz? Pod rzadami JKMa zadnej demokracji juz by nie
                                        > bylo.

                                        Mowie o d***kratycznym wyborze systemu politycznego.

                                        > Po raz kolejny merytoryczne argumenty i trzymanie sie tematu...

                                        Merytoryczny argument byl, choc nieco schowany pod plaszczykiem ironii. Otoz
                                        pytalem, jakie "inne" partie masz na mysli.

                                        > > > ...wiec niech politycy wybieraja sie sami? (...)
                                        > >
                                        > > Niczego podobnego nie twierdze.
                                        >
                                        > Tylko co?

                                        Nic. My na sile nie zamierzamy likwidowac d***kracji. Poza tym, w monarchii nie
                                        ma problemu z wyborem.

                                        > A Ty przestan powtarzac "co juz wykazalem", bo nic jak dotad nie wykazales.

                                        No nie wiem, bo na moje argumenty odpowiedziales kasowaniem tych argumentow.

                                        > Irak lezy na przyslowiowym drugim koncu swiata, wiec trudno o wyrazy wrogosci
                                        > dla kazdego panstewka z osobna.

                                        Aha, czyli zadnej wrogosci nie ma...

                                        > > Byc moze, nie moje te hasla.
                                        >
                                        > Tylko JKMa?

                                        Nie. Niektorzy analitycy tak twierdza.

                                        > > Od wtedy, od kiedy w USA i Wielkiej Brytanii panuje
                                        > > paranoia strachu przed atakami wiec bezpieczenstwo to tam priorytet.
                                        >
                                        > Ile od tamtej pory bylo zamachow i gdzie?

                                        Poczekajmy moze najpierw na atak na Irak, co?

                                        > > I jacy terrorysci? O czym Ty bredzisz?
                                        >
                                        > Sam powiedziales o ataku terrorystycznym.

                                        Chyba nie uzylem tego slowa. Tak mi sie wydaje. Ale to zreszta niewazne.

                                        > > O Bali nie slyszales?
                                        >
                                        > Nie slyszalem, zeby znano powod ataku,

                                        Powod nie jest wazny. Wazne jest to, ze atak nie zostal przeprowadzony na
                                        terytorium USA.

                                        > ale wiem, w NCz juz napisali.

                                        Twoje male zlosliwosci nie robia na mnie zadnego znaczenia, wiec nie warto
                                        klawiatury strzepic.
                                        • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 24.11.02, 14:58
                                          Gość portalu: ktos napisał:

                                          > Pytales sie, ktore podatki sa nizsze. Tylko ze w tej ZSRE jest tyle roznych
                                          > podatkow, ze czlowiek nie jest w stanie sie w tym polapac, wiec mowi to, co
                                          > na ten temat wie

                                          Czyli nic. Albo mi wreszcie odpowiedz jaki to podatek, albo przyznaj, ze
                                          klamiesz. Ogolniki nic nie znacza.

                                          > Licza sie Niemcy, Francja i Wielka Brytania. W tej wlasnie kolejnosci.

                                          Co nie znaczy, ze Wlochy czy Hiszpania juz nie.

                                          > Jasne, Kimmjiki dokladnie zna wszystkie procenty, i to, ze ten 1% "okazuje
                                          > sie bledem"...

                                          Mialem na mysli rzad wielkosci.

                                          > Chodzi o to, ze skoro w ZSRE mozna sie dobrze rozwijac, ale tez mozna miec
                                          > wielkie problemy, tzn., ze pchanie sie do ZSRE nie gwarantuje nam niczego

                                          Gwarancji nie ma nigdy, chyba ze negatywne - np. pozostanie poza UE gwarantuje
                                          nam problemy.

                                          > Wiem, ze wszystkie (z malymi wyjatkami) panstwa ZSRE maja z tym problem.

                                          Na razie wymieniles Niemcy i Francje. A pozostale 13 to pewnie "maly wyjatek"?

                                          > A ja jeszcze raz Ci uswuadamiam, ze pierestrojka to glownie reforma
                                          > gospodarki a nie systemu.

                                          A sypal sie system, nie gospodarka, wiec reforma nic dac nie mogla.

                                          > Przecietnego Chinczyka nie stac na wyroby z importu.

                                          Przecietnego nie, ale Chiny maja tyle ludnosci, ze samych "ponadprzecietnych"
                                          jest pewnie duzo wiecej niz wszystkich mieszkancow Tajwanu.

                                          > Tajwan nie jest w zadnej unii gospodarczej, wiec musi sie borykac z clami.

                                          W tamtym regionie do wysokich one nie naleza.

                                          > (wejdz
                                          > do dowolnego zwyklego sklepu w USA, to sie przekonasz, ze tam kroluja wyroby
                                          > chinskie, w Europie tez jest zatrzesienie produktow tajwanskich, chinskich i
                                          > innych - dlaczego naszych byc nie moze?).

                                          Bo chinski robotnik pracuje za rownowartosc 20 dolarow miesiecznie, a w Polsce
                                          grzebiac w smietnikach zarobisz wiecej.

                                          > Ciekawe, tocza wojne z Chinami i handluja na calego.

                                          Wojne? A to ciekawe, a ile statkow juz zatopili?

                                          > Ciekawostka: w Chinach nie ma przymusowych ubezpieczen spolecznych.

                                          Co to ma do rzeczy?

                                          > Zatrulem sie grzybami, a Ty mowisz "nic takiego, arszeniku sprobuj".

                                          Ty nie jadles na razie ani grzybow, ani arszeniku, tylko Ci sie ubzduralo, ze
                                          wszystkie grzyby sa trujace.

                                          > My nie, ale to Ty wyjechales z tym "obrazaniem sie".

                                          Ale nie za prawde, tylko za obelgi.

                                          > A po co Rosji konflikt z nami? Na pewno by na tym nie zyskala.

                                          Na konflikcie z Czeczenia tez nie zyskuje, a jakos ciagle go toczy.

                                          > Mowie o d***kratycznym wyborze systemu politycznego.

                                          A ja mowie o tym, ze dyktatury nikt by w NATO nie trzymal, jakkolwiek by
                                          powstala.

                                          > Otoz pytalem, jakie "inne" partie masz na mysli.

                                          Wszystkie, ktore wiedza, ze to nie one robia wyborcom laske, tylko wyborcy im,
                                          wiec trzeba o nich zabiegac, a nie siedziec i nic nie robic, a potem jeszcze
                                          wyzywac wyborcow od ignorantow, bo glosowali na kogos innego. Wyobrazasz sobie
                                          firme, ktora kompletnie olewa marketing, a potem jeszcze sie oburza, ze klienci
                                          wybrali konkurencje?

                                          > w monarchii nie ma problemu z wyborem.

                                          I na tym koniec zalet.

                                          > No nie wiem, bo na moje argumenty odpowiedziales kasowaniem tych argumentow.

                                          Zadnego argumentu nie skasowalem, tylko co najwyzej jakies ogolniki.

                                          > Aha, czyli zadnej wrogosci nie ma...

                                          Ech...

                                          > Poczekajmy moze najpierw na atak na Irak, co?

                                          Dobrze.

                                          > Chyba nie uzylem tego slowa.

                                          Przytoczyles przyklad moskiewskiego teatru - to byl przeciez terroryzm.

                                          > Powod nie jest wazny. Wazne jest to, ze atak nie zostal przeprowadzony na
                                          > terytorium USA.

                                          Rece opadaja. Skoro nie znasz powodu, to skad wiesz, ze to w ogole mialo cos
                                          wspolnego z USA?
                                          • Gość: ktos Re: Moze jeszcze 'zydowska'? IP: *.acn.pl 25.11.02, 10:39

                                            > Czyli nic. Albo mi wreszcie odpowiedz jaki to podatek, albo przyznaj, ze
                                            > klamiesz. Ogolniki nic nie znacza.

                                            Nie trzeba znac sie na grzybach, zeby zauwazyc, ze jeden sasiad grzybow unika i
                                            cieszy sie swietnym zdrowiem, a inny je konsumuje i ma problemy.

                                            > Co nie znaczy, ze Wlochy czy Hiszpania juz nie.

                                            Ale pomijalnie malo.

                                            > Mialem na mysli rzad wielkosci.

                                            Nie masz dokladnych danych!? Analiz? Wykresow? Tabelek? Rozczarowujesz mnie...

                                            > Gwarancji nie ma nigdy, chyba ze negatywne - np. pozostanie poza UE
                                            > gwarantuje nam problemy.

                                            Jasne. Szwajcaria ma problemy. I Monaco. I Austria miala. I my tez mielismy w
                                            polowie lat 90-tych...

                                            I przypominam, ze jedynym rozwijajacym sie panstwem w ZSRE jest Irlandia, ktora
                                            wywalczyla sobie nizsze podatki.

                                            > Na razie wymieniles Niemcy i Francje. A pozostale 13 to pewnie "maly
                                            > wyjatek"?

                                            Juz mowilem: w gazetach dokladnie pisza tylko o panstwach waznych, o niewiele
                                            znaczacych - malo. Co w tym dziwnego?

                                            > A sypal sie system, nie gospodarka, wiec reforma nic dac nie mogla.

                                            Bzdura. Sypanie sie systemu bylo skutkiem poglebiajacej sie zapasci w
                                            gospodarce.

                                            > Przecietnego nie, ale Chiny maja tyle ludnosci, ze samych "ponadprzecietnych"
                                            > jest pewnie duzo wiecej niz wszystkich mieszkancow Tajwanu.

                                            No to my tez mozemy do Chin eksportowac.

                                            > W tamtym regionie do wysokich one nie naleza.

                                            Wiec tam nalezy eksportowac.

                                            > Bo chinski robotnik pracuje za rownowartosc 20 dolarow miesiecznie, a w
                                            > Polsce grzebiac w smietnikach zarobisz wiecej.

                                            Tylko ciekawe, kto tyle smieci, ze dla wszystkich tych smieci wystarcza...

                                            > Wojne? A to ciekawe, a ile statkow juz zatopili?

                                            Wojna nie musi oznaczac regularnej walki.

                                            > Co to ma do rzeczy?

                                            Nic. Przypomnialo mi sie po prostu.

                                            > Ty nie jadles na razie ani grzybow, ani arszeniku,

                                            Ale sasiad zjadl i cierpi.

                                            > tylko Ci sie ubzduralo, ze wszystkie grzyby sa trujace.

                                            Zadne grzyby nie maja jakichkolwiek wartosci odzywczych (ani witamin, ani
                                            bialek, ani weglowodanow, ani niczego). Niektore maja za to wlasciwosci
                                            halucynogenne. W najlepszym razie sa po prostu smaczne, wiec latwo sie nabrac.

                                            Genialnie mi wyszlo to porownanie.

                                            > Ale nie za prawde, tylko za obelgi.

                                            "ZSRE" to obelga??? Nie jestesmy kapke przewrazliwieni???

                                            > Na konflikcie z Czeczenia tez nie zyskuje, a jakos ciagle go toczy.

                                            Czeczenia to czesc Federacji Rosyjskiej. My zadna czescia FR nie jestesmy.

                                            > A ja mowie o tym, ze dyktatury nikt by w NATO nie trzymal, jakkolwiek by
                                            > powstala.

                                            Ja nie pytam o "trzymanie", tylko Twoj (i reszty zalosnych d***kratow) stosunek
                                            do decyzji wyborcow.

                                            > Wszystkie, ktore wiedza, ze to nie one robia wyborcom laske, tylko wyborcy
                                            > im, wiec trzeba o nich zabiegac, a nie siedziec i nic nie robic,

                                            A kto uratowal 70 tys. miejsc pracy? Jakos dziwnie nie chcesz tego zauwazyc...

                                            > a potem jeszcze wyzywac wyborcow od ignorantow, bo glosowali na kogos innego.

                                            Wyborcy sami sobie wystawiaja takie swiadectwo.

                                            > Wyobrazasz sobie firme, ktora kompletnie olewa marketing, a potem jeszcze sie
                                            > oburza, ze klienci wybrali konkurencje?

                                            Przestan w koncu mylic polityke z normalnym rynkiem, bo z siebie posmiewisko
                                            robisz.

                                            > I na tym koniec zalet.

                                            Za to d***kracja nawet tej nie ma.

                                            > Zadnego argumentu nie skasowalem, tylko co najwyzej jakies ogolniki.

                                            Skasowales np. argument o intuicjonistach, ktorzy twierdza, ze ~(~p) nie jest
                                            rowne p.

                                            > Przytoczyles przyklad moskiewskiego teatru - to byl przeciez terroryzm.

                                            Korzystanie z takich samych metod jak terrorysci, jeszcze niczego nie oznacza.

                                            > Rece opadaja. Skoro nie znasz powodu, to skad wiesz, ze to w ogole mialo cos
                                            > wspolnego z USA?

                                            Jak sie atakuje amerykanskich turystow, to chyba nie trudno zgadnac. Zreszta
                                            tak twierdza przeciez praktycznie wszyscy (wlacznie z GW), wiec o co Ci chodzi?
                                            • kimmjiki Re: Moze jeszcze 'zydowska'? 25.11.02, 14:49
                                              Gość portalu: ktos napisał:

                                              > Nie trzeba znac sie na grzybach, zeby zauwazyc, ze jeden sasiad grzybow unika
                                              > i cieszy sie swietnym zdrowiem, a inny je konsumuje i ma problemy.

                                              Nie zaslaniaj sie metaforami, tylko odpowiadaj: Jaki to podatek? I nie mysl, ze
                                              sie wykrecisz od odpowiedzi.

                                              > > Co nie znaczy, ze Wlochy czy Hiszpania juz nie.
                                              >
                                              > Ale pomijalnie malo.

                                              Wloska gospodarka jest mniej wiecej rowna brytyjskiej i stanowi jakies 14% UE.
                                              Faktycznie, drobiazg.

                                              > Jasne. Szwajcaria ma problemy. I Monaco. I Austria miala.

                                              Tylko ze my nie jestesmy Szwajcaria czy Monaco, ale raczej Portugalia czy
                                              Irlandia. Losy tych krajow przed wejsciem do UE jakos Cie nie obchodza...

                                              > I my tez mielismy w polowie lat 90-tych...

                                              A mielismy. Wzrost byl moze wysoki, ale problemow bylo od groma, a zdecydowana
                                              wiekszosc z nich nadal jest nierozwiazana.

                                              > I przypominam, ze jedynym rozwijajacym sie panstwem w ZSRE jest Irlandia,
                                              > ktora wywalczyla sobie nizsze podatki.

                                              Dowiem sie wreszcie jakie?

                                              > Juz mowilem: w gazetach dokladnie pisza tylko o panstwach waznych, o niewiele
                                              > znaczacych - malo. Co w tym dziwnego?

                                              To UK i Wlochy (Hiszpanie juz Ci daruje) sa malo wazne?

                                              > Bzdura. Sypanie sie systemu bylo skutkiem poglebiajacej sie zapasci w
                                              > gospodarce.

                                              Ta zapasc poglebiala sie 70 lat...

                                              > No to my tez mozemy do Chin eksportowac.

                                              A jak nasze towary maja byc konkurencyjne cenowo z tamtejszymi? Nie dosc, ze sa
                                              drozsze "same z siebie" (bo w Polsce nikt nie bedzie pracowac za 20 dolcow), to
                                              jeszcze dochodza koszty transportu przez pol swiata.

                                              > Wojna nie musi oznaczac regularnej walki.

                                              Moze byc i nieregularna. To ile bylo tych statkow?

                                              > Ale sasiad zjadl i cierpi.

                                              A to, ze inne, to drugorzedny szczegol.

                                              > Zadne grzyby nie maja jakichkolwiek wartosci odzywczych

                                              Co masz na mysli? Nie mozna sie nimi najesc?

                                              > Genialnie mi wyszlo to porownanie.

                                              No comments.

                                              > "ZSRE" to obelga???

                                              Pochwala to raczej nie jest.

                                              > Czeczenia to czesc Federacji Rosyjskiej. My zadna czescia FR nie jestesmy.

                                              "Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica". W Rosji ciagle popularne powiedzenie.

                                              > Ja nie pytam o "trzymanie", tylko Twoj (i reszty zalosnych d***kratow)
                                              > stosunek do decyzji wyborcow.

                                              Jesli wyborcy decyduja o odejsciu od demokracji, to zarazem o wyjsciu z NATO.

                                              > A kto uratowal 70 tys. miejsc pracy?

                                              Sejm.

                                              > Wyborcy sami sobie wystawiaja takie swiadectwo.

                                              UPR mowiac tak, tez wystawia sobie swiadectwo.

                                              > Przestan w koncu mylic polityke z normalnym rynkiem, bo z siebie posmiewisko
                                              > robisz.

                                              Na pewno nie takie, jak UPR.

                                              > Za to d***kracja nawet tej nie ma.

                                              Za to ma wiele innych.

                                              > Skasowales np. argument o intuicjonistach, ktorzy twierdza, ze ~(~p) nie jest
                                              > rowne p.

                                              To niby byl argument?

                                              > Korzystanie z takich samych metod jak terrorysci, jeszcze niczego nie oznacza.

                                              Mozna jasniej?

                                              > Jak sie atakuje amerykanskich turystow, to chyba nie trudno zgadnac.

                                              Byli tam turysci z calego swiata.

                                              > Zreszta tak twierdza przeciez praktycznie wszyscy

                                              Nikt tak nie twierdzi, sa tylko podejrzenia. Owszem, jedna z teorii to atak Al-
                                              Kaidy, ale mowi sie tez o wojnie gangow czy jakichs lokalnych ekstremistach.
    • Gość: ts Obnizyc podatki IP: 195.94.204.* 12.11.02, 15:34
      Poza UE obnizenie podatkow byloby latwiejsze niz w ramach UE.
      • maciej.duszczyk Re: Obnizyc podatki 12.11.02, 15:44
        Przecież nie ma wspólnej polityki podatkowej ani w zakresie podatków
        dochodowych ani od firm ani pośrednich. Mowa jest tylko o grupach towarów w
        zakresie stawki podatku VAT ( z tego wynikała dyskusja na temat VAT w
        budownictwie), ale przeciez UE nie reguluje samej wartości VAT.

        MD
        • obazine alternatywa EOG - do experta 12.11.02, 16:16

          Czy w obliczu warunkow stawianych przez Unie Europejska w obszarze rolnictwa
          (przede wszystkim niskie kwoty produkcyjne, powodujace ze Polska bedzie musiala
          ograniczyc produkcje, lecz takze subwencje - owe nieszczesne 25, moze w
          koncowych negocjacjach 30% - wspierajace "wysokotowarowych" rolnikow, kosztem
          malych gospodarstw) Rzad, UKiE, ktokolwiek, nie rozwazal przystapienia przez
          Polske do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (wolny obrot towarami
          przemyslowymi, wolny przeplyw kapitalu, uslug i sily roboczej, rozdzielna
          polityka rolna), odkladajac pelne czlonkostwo w UE do momentu w ktorym
          rolnictwo polskie bedzie na tyle kompatybilne z Unijnym ze polaczenie obu
          systemow nie spowoduje socjalnej katastrofy na polskiej wsi?

          Jezeli juz tak bardzo rzadowi pilno do Unii: jak wyglada kwestia rent
          strukturalnych dla rolnikow: jakie?, dla kogo?, w jakiej wysokosci?, przez kogo
          finansowane?

          Z powazaniem,

          Euroentuzjasta, ale nie na tych warunkach

          • maciej.duszczyk Re: alternatywa EOG - do experta 14.11.02, 16:00
            Odpowiedziałem na to pytanie w wątku pytań

            MD
        • Gość: ts czyżby? IP: 195.94.204.* 12.11.02, 17:24
          1.
          Minimalna podstawowa stawka VAT jest wymagana prawem Unii (dyrektywa 2001/41)
          wynosi 15%. Niby nisko, ale nizej juz nie mozna. Malo tego - Polska zobowiazala
          sie przyjac unijny obnizony poziom VAT, np na produkty rolne. Bedzie to
          oznaczalo wzrost podatku VAT na te produkty z 3% na 7%.

          2.
          Wspolna Taryfa Celna
          Clo to rodzaj podatku na importowane produkty. Polska bedzie musiala przyjac
          cla unijne, zwykle wyzsze niz polskie.

          3.
          Polska bedzie musiala zaprzestac stosowania zwolnien podatkowych, jakie
          stosowala w specjalnych strefach ekonomicznych. Zaprzestac zwolnien = podniesc
          podatki.

          4.
          Przyjecie unijnego pakietu praw socjalnych uniemozliwi obnizanie obciazen
          zwiazanych z zatrudnieniem pracownikow. Nie beda mogly spadac koszty pracy.

          5.
          Skladka do wspolnego budzetu UE.
          Przed wejsciem od UE budzet (pochodzacy z podatkow) nie mial wydatku 2,5 mld
          EUR rocznie, a teraz bedzie mial. Odbije sobie to na podatnikach.

          6.
          Prawo UE ma tendencje do rozrastania sie. "harmonizacja" pozostalych podatkow
          tez nas pewnie nie ominie.
          • robert_de_molesme Do "czyżby?" 12.11.02, 17:30
            Miej litosc!

            Expert ma pewnie zone i dzieci. Jak go z UKIE wyleja to co bedzie robil? A jak
            sie na posade w Brukseli nie zalapie to zona go z mieszkania wyrzuci.

            Daj zyc, "ekspert" jest ekspertem dla czytelnikow gie-wu (taka specyficzna
            warstwa pol-inteligencji) i niech tak zostanie.
            • Gość: kai Re: Do 'czyżby?' IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 07:48
              robert_de_molesme napisał:

              > Miej litosc!
              >
              > Expert ma pewnie zone i dzieci. Jak go z UKIE wyleja to co bedzie robil? A
              jak
              > sie na posade w Brukseli nie zalapie to zona go z mieszkania wyrzuci.
              >
              > Daj zyc, "ekspert" jest ekspertem dla czytelnikow gie-wu (taka specyficzna
              > warstwa pol-inteligencji) i niech tak zostanie.


              A co czyta Yntelygencja?
            • robert_de_molesme Przeprosiny 18.11.02, 16:54

              Wielce Szanowny Panie Expercie

              Niniejszym przepraszam Pana Experta za powyzsze zlosliwosci, ktore odebral Pan
              jako chec obrazania Pana i Panskiej Rodziny. Moje uszczypliwosci nie mialy tego
              na celu (w koncu nawet nie wiem czy Pan rodzine ma, i w jakim skladzie
              osobowym). Staralem sie raczej sprowokowac do myslenia konsumentow "gie-wu" o
              ktorych zdanie mam jak najgorsze i przy czym pozostane.

              Pozwole sobie tez zauwazyc ze i Panska postawa wobec dyskutantow bywa
              nacechowana zlosliwoscia i wrogoscia. Spotkalo mnie to z Panskiej strony
              tygodni temu kilka, kiedy pod moim adresem skierowal Pan nastepujaca wiazanke
              roz: "różnego rodzaju frustraci i niewydarzeni specjalisci".

              Ale dajmy pokoj - nie mam urazy.

              Jeszcze raz przepraszam, i zycze milego dnia

              Robert de Molesme
              • maciej.duszczyk Re: Przeprosiny 18.11.02, 17:07
                Szanowny Panie

                Szanowny Panie

                Proszę przyjąć również moje przeprosiny. Nie przypominam sobie jednak sytuacji,
                w której ja jako pierwszy użyłbym stwierdzeń czy porównań kogokolwiek
                obrażających. Raczej to była reakcja. Dajmy temu spokój. Jutro odpowiem na
                Pański mail/post. Liczę na kontynuację dyskusji. Mam jednak pytanie, na które
                oczywiście nie musi Pan odpowiadać. Sprowokowała mnie do tego znajomość osób z
                Ministerstwa Rolnictwa. Czy przypadkiem nie jest lub był Pan pracownikiem
                administracji zajmującej się integracją?

                Pozdrawiam

                MD
          • kimmjiki Re: czyżby? 12.11.02, 22:42
            Gość portalu: ts napisał(a):

            > Minimalna podstawowa stawka VAT jest wymagana prawem Unii (dyrektywa 2001/41)
            > wynosi 15%.

            Daj Boze, bysmy obnizyli chociaz do tej wartosci.

            > Polska bedzie musiala przyjac cla unijne, zwykle wyzsze niz polskie.

            75% naszego importu pochodzi z UE - na to cel nie bedzie. Cla na pozostale 25%
            jesli w ogole wzrosna, to nieznacznie.

            > Polska bedzie musiala zaprzestac stosowania zwolnien podatkowych, jakie
            > stosowala w specjalnych strefach ekonomicznych. Zaprzestac zwolnien =
            > podniesc podatki.

            Bzdura. Mozemy obnizyc podatki do takiego poziomu jak w SSE i nie bedzie
            problemu. Kiedys tak wlasnie zrobila Irlandia...

            > Przyjecie unijnego pakietu praw socjalnych uniemozliwi obnizanie obciazen
            > zwiazanych z zatrudnieniem pracownikow. Nie beda mogly spadac koszty pracy.

            Jakos w Hiszpanii ostatnio spadly calkiem ostro, a wraz z nimi bezrobocie.

            > Przed wejsciem od UE budzet (pochodzacy z podatkow) nie mial wydatku 2,5 mld
            > EUR rocznie, a teraz bedzie mial.

            Przed wejsciem do UE budzet nie mial przychodow m.in. z tytulu funduszy
            strukturalnych, a teraz bedzie mial.
          • maciej.duszczyk Re: czyżby? 14.11.02, 16:10
            Dzięki za opinie i sprostowanie

            Prawdopodobnie zostałem opacznie zrozumiany. Mi chodziło jedynie, że UE nie
            narzuca jedynie jednej określonej stawki podatku. Każde państwo członkowskie
            ustala poszczególne jej wartości tzw. stawki podstawowej czy zredukowanej. W
            Polsce jest to 7 i 22 proc. i jest to wybór Ministerstwa Finansów, zgodny z
            normami UE. Prawdą jest, że wartość stawki podstawowej nie może być niższa niż
            15 proc. a dla zredukowanej 5 proc. Oznacza to jednak, że zgodnie z normami UE
            możemy obniżyć podatek VAT, zależy to jednak od naszych władz finansowych.

            Jeżeli chodzi o prawa socjalne, albo lepiej społeczne to UE reguluje jedynie
            standardy minimalne, które w zdecydowanej większości obowiązują w Polsce i tu
            nie ma jakieś wielkiej zmiany. Przykładowo wielki szum o czas pracy. Czy to
            będzie 42 czy 40 to z punktu widzenia UE jest obojętne. Maksymalny czas wynosi
            bowiem 48 godzin.

            Prawdą jest, że Polska będzie musiała zmienić prawo w zakresie Specjalnych
            Stref Ekonomicznych i to jest prawda to jest ingerencja UE, ale ma ona swoje
            uzasadnienie. Likwidowane sa jedynie niektóre ulgi i co ciekawe przedsieborcy
            inwestujacy w tych strefach godza się na nie. Jeżeli byłoby tak źle to nie
            byłoby inwestycji Toyoty w Wałbrzyskiej Strefie Ekonomicznej.

            Jeżeli chodzi o składke to musimy ją zapłacić, ale netto i tak dostaniemy
            więcej z różnego rodzaju funduszy. Te pieniadze traktowałbym jako pewnego
            rodzaju inwestycje - dzisiaj dam, zeby być w systemie z którego mogę dostac
            wiele więcej i nie jest to totolotek wymaga to tylko zaangażowania i dobrych
            projektów..

            W ostatnim czasie można zauważyć zmniejszanie się liczby tzw. ustawodawstwa
            podatkowego. Zgadzam się jednak, że biurokracja jest tym elementem, który
            zniechęca wiele osób do UE.

            Pozdrawiam

            MD
        • Gość: jarek Re: Obnizyc podatki IP: *.fastres.net 13.11.02, 14:20
          Moze by bylo lepiej aby byl tylko VAT ale duzo mniejszy i koncowy, to znaczy nie mozna go sobie odliczac albo wzrocic sie o jego zwrote, Ile urzeddnikow co tylko denerwuja podatnikow mozna by bylo pokazac drzwi z drugiej strony.
        • Gość: Gumisie Pan łże, panie Duszczyk IP: *.client.attbi.com 14.11.02, 07:43
          maciej.duszczyk napisał:

          >[...] przeciez UE nie reguluje samej wartości VAT.

          A może się po prostu nie wie, może trzeba zrobić jeszcze ze dwa doktoraty, albo zmienić pracę na
          wymagającą mniej wysiłku...

          " Recently adopted VAT legislation includes Directive 2001/4/EC, mandating that the minimum standard
          VAT rate set by Member States must be 15%"
          www.eurunion.org/legislat/VATweb.htm

          • maciej.duszczyk Re: Pan łże, panie Duszczyk 14.11.02, 15:58
            Drodzy forumowicze, błagam spróbujcie nie używać epitetów. Ja wiem, że język
            polski jest trudny i wymaga trochę zaangażowania, ale postarajcie się proszę.
            Można np. napisać Pan się myli, nie zgadzam się, ale dlaczego od razu kłamie,
            łże, gnido, żydzie, złodzieju i chyba jeszcze pijaku, bo przeciez każdy pijak
            to złodziej. Jeżeli nie ma zapotrzebowania na tego typu forum to ja po prostu
            spadam.

            Odnosząc się do pytania i podatku VAT to prawdopodobnie zostałem opacznie
            zrozumiany. Mi chodziło jedynie, że UE nie narzuca jedynie jednej określonej
            stawki podatku. Każde państwo członkowskie ustala poszczególne jej wartości
            tzw. stawki podstawowej czy zredukowanej. W Polsce jest to 7 i 22 proc. i jest
            to wybór Ministerstwa Finansów, zgodny z normami UE. Prawdą jest, że wartość
            stawki podstawowej nie może być niższa niż 15 proc. a dla zredukowanej 5 proc.
            Oznacza to jednak, że zgodnie z normami UE możemy obniżyć podatek VAT, zależy
            to jednak od naszych władz finansowych.

            Maciej Duszczyk
            • Gość: ........ panie Duszczyk IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.11.02, 18:26
              No przeciez każdy pijak to złodziej. No oczywiscie!
              He he he.
            • Gość: Gumisie Re: IP: *.client.attbi.com 14.11.02, 22:06
              maciej.duszczyk napisał:

              > Drodzy forumowicze, błagam spróbujcie nie używać epitetów.

              Epitetów nie było, "łgarstwo" było stwierdzeniem faktu (mylić się ekspertowi nie wolno), "doktoraty" to
              wyraz mojej osobistej niechęci do tytułomanii a za "frustrata" (parę tygodni temu) się Panu co nieco
              należało. Powiedzmy, że kwita.

              > żydzie,

              Pamiętam taką reklamę, w której jeden starozakonny pyta: "ale czy to się opłaci?"
              "Żyda" nie uważam więc za epitet. Właśnie tego potrzeba w dyskusji o UE: pytania, czy to się opłaci.

              > Prawdą jest, że wartość
              > stawki podstawowej nie może być niższa niż 15 proc. a dla zredukowanej 5 proc.
              > Oznacza to jednak, że zgodnie z normami UE możemy obniżyć podatek VAT, zależy
              > to jednak od naszych władz finansowych.

              A władze zależą od nas. Jeśli (to duże "jeżeli", przyznaję, ale lepsze "jeżeli" od zupełnego braku
              możliwości) wybierzemy władze, któe dla dobra polskiej gospodarki będą chciały znieść VAT i zastąpić go
              prostym i tanim w naliczaniu i zbieraniu podatkiem od sprzedaży, jeśli będziemy chcieli ograniczyć akcyzy
              (w UE również obowiązują minimalne stawki), ograniczyć przywileje pracownicze, słowem - kopnąć tą
              gospodarkę, żęby zaczęła pracować, jak należy, to umowy z UE takie działania uniemożliwią.
              G.
              • maciej.duszczyk Re: 14.11.02, 23:24
                No dobra uznajmy to za uniesienie się obu forumowiczów. Zgadzam się, że
                określenie Żydzie nie jest dla mnie obraźliwe tak jak dla innych nacji nie
                powinno być obraźliwe określenie "Polaku". Wymieniłęm je tylko w pewnym
                kontekście. Jak mniemam dla osób tak mnie nazywających (ale innych moich
                kolegów również) jest to największa obelga. Pokazuje to tylko ich poglądy.
                Niestety pogróżki są coraz częstsze z szubienicą włącznie. To tyle na ten temat.

                Nie zgodzę się jednak, że brak VAT byłby dla nas zbawienny. Zgadzam się, że
                jego wysokość jest zbyt duża, ale nie zmienia to potrzeby jego funkcjonowania.
                Mogę tylko nawoływać do pewnego realizmu jeżeli chodzi o liberalizm. Czy nie
                boi sie Pan/Pani rewolucji? Przy braku jakiejkolwiek stabilizacji żaden pomysł
                nawet najbardziej liberalny nie uda się. Nie da się cofnąć do modelu
                kapitalizmu z połowy XIX wieku.

                A jeżeli chodzi o tytuły. To ja nie jestem do niego specjalnie przywiązany
                jednak jak pomyślę ile pracy on mnie kosztował to mam szacunek do innych osób,
                którzy mają ten tytuł. Naprawdę doktoraty nie leżą na ulicy.

                Pozdrawiam i cieszę się ze zwycięstwa Wisły (a jestem warszawiakiem)

                Maciek
        • szczupy Re: Obnizyc podatki 25.11.02, 13:57
          UE ma przecież minimalną stawkę VAT (15%), oraz obniżoną (5%) od której coraz
          bardziej odchodzi, ns rzecz tej wyższej.
          Poza tym, na przykładzie Irlandii widać jak nerwowo UE reaguje na wychodzenie
          przed szereg. Słychać o dumpingu podatkowym i nieuczciwej konkurencji.
    • Gość: Izaak Obermason Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 21:19
      Po przeczytaniu w GW artykułu o Andrzeju Giertychu przestałem się dziwić
      dewiacjom jego wnuka. To jest po prostu dziedziczne. Według takich jak m.i. on,
      to wszystkim polskim biedom są winni Żydzi, Niemcy, masoni, Michnik, plamy na
      słońcu i karaluchy pod łóżkiem. Jest bardzo charakterystyczne, że ci, pożal się
      Boże, „prawdziwi” Polacy często wywodzą się ze wschodniej Polski. Oni są
      wyraźnie od pokoleń nasiąknięci bizantyjskimi lękami przed europejską
      cywilizacją. Ale oni się tak naprawdę nie boją zniszczenia polskości, wykupu
      polskiej ziemi (a tak nawiasem mówiąc, to do handlu trzeba zawsze dwóch: nie
      tylko takiego, który chce kupić, ale też tego, który chce sprzedać), tylko
      tego, że trzeba walczyć tym razem nie na szable, ale na wskaźniki ekonomiczne,
      że trzeba wyzbyć się jakichś komicznych kompleksów niższości (których np. w
      ogóle nie mają Wielkopolanie) i wziąć się do solidnej pracy (jak to robią nb.
      m.i. Górale w Stanach, nic nie tracąc ze swej polskości), wytępić brud,
      bałagan, korupcję, pijaństwo, nieporadność i głupotę. Bo Polacy przecież do
      tych plag wcale nie są przypisani, jak widać. Obszary w Polsce z tym typowym
      dziadostwem to przecież dziedzice i potomkowie tej dawnej „ruskiej Polski”
      (wystarczy popatrzeć, jak wyglądają niektóre ich gospodarstwa). To oni
      popierają hasła różnych Lepperów i Wrzodaków, bo są za leniwi, żeby stawić
      czoła cywilizacyjnym wyzwaniom i nowej konkurencji. Jak jakiś tam sąsiad
      Holender ma porządne gospodarstwo, to trzeba go wypalić, a nie być lepszym od
      niego. Wielopokoleniowe nadużywanie krzakówki nie pozostaje niestety bez wpływu
      na mentalność tych grup społecznych, mentalność przysłowiowego psa ogrodnika.

      Pozdrawiam
      Izaak Obermason
      • Gość: jarek Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.fastres.net 13.11.02, 14:24
        Panie Isaku, nie tylko mieszkamy w tym samim miejscu ale tez mamy wspolne idee, ta nasza tradycja ksiestwa cieszynskiego , luteranismu i ebraismu nie wygasla to znaczy ze mozemy umrzac z usmiechem na twarzy.
      • Gość: Poslaniec Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.244.100.171.Dial1.NewYork1.Level3.net 25.11.02, 04:19
        Gość portalu: Izaak Obermason napisał:

        > Po przeczytaniu w GW artykułu o Andrzeju Giertychu przestałem się dziwić
        > dewiacjom jego wnuka. To jest po prostu dziedziczne. Według takich jak m.i.
        on,
        >
        > to wszystkim polskim biedom są winni Żydzi, Niemcy, masoni, Michnik, plamy na
        > słońcu i karaluchy pod łóżkiem. Jest bardzo charakterystyczne, że ci, pożal
        się
        >
        > Boże, „prawdziwi” Polacy często wywodzą się ze wschodniej Polski. O
        > ni są
        > wyraźnie od pokoleń nasiąknięci bizantyjskimi lękami przed europejską
        > cywilizacją. Ale oni się tak naprawdę nie boją zniszczenia polskości, wykupu
        > polskiej ziemi (a tak nawiasem mówiąc, to do handlu trzeba zawsze dwóch: nie
        > tylko takiego, który chce kupić, ale też tego, który chce sprzedać), tylko
        > tego, że trzeba walczyć tym razem nie na szable, ale na wskaźniki
        ekonomiczne,
        > że trzeba wyzbyć się jakichś komicznych kompleksów niższości (których np. w
        > ogóle nie mają Wielkopolanie) i wziąć się do solidnej pracy (jak to robią nb.
        > m.i. Górale w Stanach, nic nie tracąc ze swej polskości), wytępić brud,
        > bałagan, korupcję, pijaństwo, nieporadność i głupotę. Bo Polacy przecież do
        > tych plag wcale nie są przypisani, jak widać. Obszary w Polsce z tym typowym
        > dziadostwem to przecież dziedzice i potomkowie tej dawnej „ruskiej Polski
        > ”
        > (wystarczy popatrzeć, jak wyglądają niektóre ich gospodarstwa). To oni
        > popierają hasła różnych Lepperów i Wrzodaków, bo są za leniwi, żeby stawić
        > czoła cywilizacyjnym wyzwaniom i nowej konkurencji. Jak jakiś tam sąsiad
        > Holender ma porządne gospodarstwo, to trzeba go wypalić, a nie być lepszym od
        > niego. Wielopokoleniowe nadużywanie krzakówki nie pozostaje niestety bez
        wpływu
        >
        > na mentalność tych grup społecznych, mentalność przysłowiowego psa ogrodnika.
        >
        > Pozdrawiam
        > Izaak Obermason
        Poslaniec:Jestes pan obrzydliwy panie izak ,jak juz sie nie ma argumentow to
        probuje sie cos tam sklucic wschod z zachodem,cos pomieszac ,opluc,obelgi
        namieszac jak diabel mlynem.Przeciez to jasna ksenofobia i dzielenie sobie
        ludzi wedlug miejsca zamieszkaniaitp.Przyjmij pan raz na zawsze do wiadomosci
        ze wszystko zalezy od czlowieka i tyle.A tyle to juz sie nauczylem tu gdzie
        jestem, pan zas jak sie masz za takiego zachodniaka to powinien juz dawno o tym
        wiedziec .Przeciez to wlasnie ze zachod tymi prawami czy zasadami sie szczyci i
        ze tak to nazwe wyznaje.Jeszcze jedno co uszlo panskiej uwadze,wlasne ze w
        zachdniej Polsce zyja ludzie ze wschodu ,czy wychowani juz w takich
        rodzinach.To tylko taki drobny szczegol,ale lepiej nie zwracac na to uwagi bo
        poco prawda?
    • Gość: ....... Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.11.02, 17:14
      za Unią napisał:

      > Jak wyobrażacie sobie gospodarczą przyszłość Polski, gdy nasz kraj nie
      > wejdzie do UE?

      Czeka nas swietlana przyszlosc. Bankructwo Panstwa wymusi reformy i obnizke
      podatkow. Do wladzy dojda takie oszolomy jak UPR. I obniza podatki do poziomu
      co najmiej Rosyjskiego. I po 3 latach zanotujemy wzrost gospodarczy rzedu 15%
      rocznie. Co ja mowie 30%. Konkretnie nie?
      He he ehe.

      > Proszę o konkretne pomysły i rozwiązania, tzn. jak konkurować z gospodarką
      > UE, czy współpracować z Rosją, Ukrainą, czy też może Białorusią?
      > Jak sprawić, by polska gospodarka była konkurencyjna wobec
      > zachodnioeuropejskiej?
      > Tylko proszę konkrety.

      Prosze bardzo. Z nikim nie wspolpracowac na zasadach odmiennych niz rynkowe.
      Konkurowac. Obnizyc podatki. Obnizyc deficyt budzetowy. Sprzedac lub zamknac
      NIERENTOWNE przedsiebiorstwa. Zmienic system sadowy. Zmienic prawo aby poprawic
      plynnosc rozliczen i efektywnosc zciagania dlugow. Wprowadzic kary za dlugi.
      Nadac panstwu status rownorzedny w przypadku egzekucji roszczen do spolek.
      Wprowadzic zasade, iz najkorzystniejsza podatkowo forma transferu zyskow z firm
      jest w postaci dywidendy. Otworzyc calkowicie rynek telekomunikacyjny i
      ubezpieczeniowy. Natychmiast. Wprowadzic dobrowolnosc wplat na ZUS.
      Zlikwidowac koncesjonowanie obrotu towarami. Np. paliwami. Uproscic procedury
      otwierania i prowadzenia produkcji. Wprowadzic uproszczone procedury otwierania
      stacji paliw. Wprowadzic ustawowe ograniczenie ceny dostepu stalego do
      internetu. Np. 40PLN miesiecznie MAX.
      Obnizyc akcyze na paliwa w pasie przygranicznym o 20% natychmiast.
      Lub wprowadzic inny system obnizenia obciazen podatkowych tak aby nie
      dochodzilo do naduzyc i sprzedazy paliwa na terenie pozostalym.
      W przypadku niemoznosci unikniecia naduzyc - obnizyc akcyze w calym kraju.
      Obnizyc akcyze na papierosy i wyroby tytoniowe na wschodniej granicy
      natychmiast. Obnizyc akcyze na alkohole. Jak sie nie da uniknac naduzyc to
      zlikwidowac akcyze w calym kraju. Zlikwidowac cla i podatek graniczny i vat na
      czesci zamienne do samochodow. Zlikwidowac zapis o niemoznosci sprowadzania
      pojazdow, ze wzgledu na wiek, wprowadzic zasade zakazu przywozu pojazdow z
      silnikami benzynowymi zasilanymi gaznikowo. Wprowadzic lotne kontrole stanu
      technicznego pojazdow. I niesprawne pojazdy konfiskowac. (zabierac dowody
      rejestracyjne, dac 3 miesiace czasu na naprawe i jak nie naprawiony to na zlom,
      uniemozliwic sprzedaz takiego badziewia) Zlikwidowac Vat w budownictwie.
      Natychmiast wprowadzic cla progresywne na dotowane towary z unii europejskiej,
      utworzyc izbe wspierania przedsiebiorczosci zagranicznej,
      utworzyc izbe wspierania polakow pracujacych za granica.
      w ramach tych dwoch powyzszych przeznaczyc fundusze na utworzenie serwisu
      internetowego informacyjno-doradzczego.
      Wyeksportowac chwilowa nadwyzke sily roboczej.
      Poprawic funkcjonowanie ambasad. Zalegalizowac pobyt 70.000 nielegalnych
      imigrantow-Polakow w USA (przy okazji przetargu o samolot wielozadaniowy)
      Oj nie mam wiecej czasu na wymyslanie.
      Moze innym razem.
      Pa.


    • Gość: ed Słowianie razem IP: 195.116.250.* 14.11.02, 11:14
      Słowianie powinni trzymać się razem z Rosją - nie zapominajmy o własnych
      korzeniach i o wieloletniej lekcji od Krzyżaków...
      Od lat Plemiona germańskie dążyły do wytępienia Słowian w Europie - nie pozwólmy
      na to...
      • Gość: kai Re: Słowianie razem IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 11:26
        Gość portalu: ed napisał(a):

        > Słowianie powinni trzymać się razem z Rosją - nie zapominajmy o własnych
        > korzeniach i o wieloletniej lekcji od Krzyżaków...
        > Od lat Plemiona germańskie dążyły do wytępienia Słowian w Europie - nie
        pozwólm
        > y
        > na to...


        Faktycznie, polityka Rosji wobec Polski zawsze była nacechowana przyjaźnią i
        chęcią podtrzymania polskiej tożsamości narodowej.
      • Gość: Zydowka Re: Słowianie razem IP: *.119-136-217.adsl.skynet.be 22.11.02, 11:28
        Gość portalu: ed napisał(a):

        > Słowianie powinni trzymać się razem z Rosją - nie zapominajmy o własnych
        > korzeniach i o wieloletniej lekcji od Krzyżaków...
        > Od lat Plemiona germańskie dążyły do wytępienia Słowian w Europie - nie
        pozwólm
        > y
        > na to...

        Jeszcze jeden nawiedzony Panslawista...

        Zydowka
    • Gość: mirmat Czy Eurofani na prawde chca alternatyw ???? IP: *.dialup.eol.ca 21.11.02, 05:26
      Maciej Durszczyk napisal : "Mogę tylko nawoływać do pewnego realizmu jeżeli
      chodzi o liberalizm. Czy nie boi sie Pan/Pani rewolucji? Przy braku
      jakiejkolwiek stabilizacji żaden pomysł nawet najbardziej liberalny nie uda
      się. Nie da się cofnąć do modelu kapitalizmu z połowy XIX wieku."

      A ja chcialbym po prostu cofnac sie do roku 1990, kiedy narod uwolniony z
      komunistycznego despotyzmu byl pelen entuzjazmu dla systemu kapitalistycznego i
      gotow do wyrzeczen. Ta gotowosc i ten zapal byl bezszczelnie uzyty przez elity
      dla wlasnych celow i mozna tylko Balcerowiczowi i spolce dac order Lenina za
      obrzydzenie nam wolnego rynku.

      Nikt nie chce kapitalizmu z polowy XIX wieku. Chcemy kapitalizmu z XXI wieku
      takiego jaki buduje sie w NAFTA czy wsrod dalekowschodnich "tygrysow". Ale
      oplacane przez Polskiego podatnika reklamowki Unii bredza wciaz cos o Bialorusi
      czy Wladywostoku. Jakakolwiek powazna alternatywa do unijnego anschlussu bedzie
      zawsze zignorowana i zastapiona "Bialorusia" czy "Uganda".
      Ale chcecie alternatywy to sie powtorze:
      ALTERNATYWA No1:JEDNA Z ALTERNATYW JAKA BYM WYBRAL JEST NASZEGO DOMOWEGO CHOWU.
      II RZECZYPOSPOLITA W LATACH 30-TYCH WYPRACOWALA DOSC DOBRY SYSTEM KAPITALIZMU
      NARODOWEGO I PANSTWOWEGO DZIEKI KTOREMU TUZ PRZED WYBUCHEM II WOJNY NASZ
      STANDART ZYCIA KSZTALTOWAL SIE DUZO POWYZEJ SREDNIEJ EUROPEJSKIEJ. I TO WLASNIE
      TAKA KOMBINACJA PANSTWOWEGO INTERWENCJONIZMU I KRAJOWEGO PRYWATNEGO KAPITALU
      ZAPEWNILA W LATACH 30-TYCH SILNA WALUTE, BUDOWE CENTRALNEGO OSRODKA
      PRZEMYSLOWEGO, BUDOWE PORTU W GDYNI I POLACZENIA TRANSPORTOWEGO NA SLASK,
      ROZBUDOWE ZAKLADOW CEGIELSKIEGO, ROZBUDOWE WARSZAWY DO MIASTA O PRAWIE 2
      MILIONACH MIESZKANCOW, ROZBUDOWE PRZEMYSLY CHEMICZNEGO I ROZWOJ DOSC DOBREGO
      PRZEMYSLU ZBROJENIOWEGO (EKSPORTOWALISMY WTEDY SAMOLOTY ZAMIAST JE KUPOWAC).
      WSZYSTKO TO UZYSKALISMY Z POZYCJI STARTOWEJ ZNACZNIE GORSZEJ NIZ III RP.


      ALTRERNATYWA No2: (TAJWANSKA). WZORUJAC SIE NA "TYGRYSACH" DALEKIEGO WSCHODU
      MOGLISMY SIE SKONCENTROWAC NA WYBRANYCH TECHNOLOGIACH BY UZYSKAC UNIKALNA
      POZYCJE SWIATOWA. PIENIADZE, KTORE KOALICJA AWSLD PRZECHULALA IMPORTUJAC PRZEZ
      10 LAT MASOWO MERCEDESY (jezdzace dzis po dziurawych drogach) I INNE LUKSUSOWE
      TOWARY I STWARZAJAC 60 MILIARDOW EURO ZAKULUMOWANEGO DEFICYTU HANDLOWEGO ( w
      okresie stowarzyszeniowym z Unia) MOZNA BY SKIEROWAC NA SPECYFICZNE TECHNOLOGIE
      W KTORYCH BYSMY WYGRALI. ALE TO WYMAGALO OD NASZYCH POLITYKOW WYOBRAZNI I
      RYZYKA.
      TAJWAM POSTAWIL NA TECHNOLOGIE PRODUKOWANIA POLPRZEWODNIKOW. RZAD TEGO KRAJU
      ZAINWESTOWAL KILKA MILIARDOW DOLAROW NA FABRYKI WYTWARZAJACE POLPRZEWODNIKOWE
      MATERIALY, DAJAC ROWNIEZ DUZE ULGI PODATKOWE. W REZULTACIE TAJWAN MA OKOLO 50%
      KONTROLI NAD WYTWAZANIEM PODZESPOLOW ELEKTRONICZNYCH. SKAD WZIASC TE PIENIADZE?
      2,36 MILIARDA EURO, KTORE MAMY DAWAC JAKO HARACZ BRUKSELI TO DOBRY POCZATEK. NA
      PRZYKLAD MOZNA BY ROWNIEZ OPODATKOWAC TA OGROMNA NADWYZKE IMPORTU DAJAC ZA
      JEDNYM ZAMACHEM SZANSE RODZIMYM PRODUCENTOM JAK I DOCHOD DLA RZADU. ZACHAMOWAC
      PRZEPLYW ALKOHOLU PRZEZ GRANICE, DAC DODATKOWA AKCYZE NA PAPIEROSY I WIELE
      INNYCH. 12 LAT WOLNOSCI I NAWET NASZA WYBOROWA SPRZEDAJA INNI. POKAZCIE MI
      JEDNA FIRME POLSKA KTORA PO 12 LATACH ZDOBYLA SWOJA MARKE NA SWIECIE???

      OBECNIE PIERWSZA KONIECZNOSCIA JEST WPROWADZENIE PODATKU IMPORTOWEGO ZEBY
      ZBALANSOWAC WYSOKA POZYCJE ZLOTEGO. ULGI NA IMPORT POWINNY PRZYSLUGIWAC TYLKO
      PRODUCENTOM POLSKICH PRODUKTOW NA POTRZEBY INWESTYCYJNE. PIENIADZE UZYSKANE Z
      PODATKU I CEL POWINNY BYC PRZEZNACZONE NA ULGI DLA POLSKIEGO RODZIMEGO
      KAPITALU. NALEZY WYPOWIEDZIEC UMOWE STOWARZYSZENIOWA Z UNIA. DOST TEGO
      STWARZANIA MIEJSC PRACY W EUROPIE KOSZTEM NASZEGO KRAJU.

      W 1990 mielismy wszystkie przyprawy dla sukcesu. Kiedy patrzy sie na
      najlepszych przedsiebiorcow, ktorzy sworzyli swoje biznesowe imperia z nikat ta
      jest rzecza charakterystyczna, ze tacy Bill Gates, Steven Job czy Larry Ellison
      chwala sie faktem, ze nigdy nie skonczyli zadnych uniwersytetow. Co stanowilo o
      ich sukcesie to energia i wyobraznia. Kiedy powstawala III Rzeczypospolita bylo
      wielu wsrod Polakow takich przedsiebiorcow, ktorzy tworzac przedsiebiorczosc
      praktycznie w "podziemiu" za PRL-u nauczyli sie najtrudniejszych chwytow
      kapitalizmu. To co oni w 1990 potrzebowali to wewnetrznego wolnego Polskiego
      rynku i kilka lat ochrony przed dzikim importem by postawic siebie i Polske na
      nogi. Tak budowano kapitalizm na Tajwanie, Korei czy Singapurze. I tego
      ciemniaki rzadzace III RP odmowily naszym przedsiebiorcom. Za Barcelowicza
      otworzono granice by zalac nasz rynek zachodnia tandeta. Wysprzedarzy naszego
      majatku towarzyszyl rabunek podatkowy rodzimego kapitalizmu. Kiedy zachodni
      inwestorzy zwalniani byli od podatkow rodzimi przedsiebiorcy musieli dzwigac
      koszty calej naszej biurokracji. Musieli rowniez splacac komunistyczne dlugi
      ktore tak chetnie kraje Unii rozdawaly PRL-owskim komunistom a teraz kiedy
      nastala demokracja zaczeli zdzierac z Polakow.
    • Gość: rdr Europa to nie jest UE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 14:14
      Odpowiem pytaniem na pytanie:
      co upowaznia do postawienia znaku rownosci pomiedzy UE i Europa?
      • Gość: Marek J. Re: Europa to nie jest UE IP: *.cps.pl 24.11.02, 21:39
        Świetnie, nie dopuszczejmy do tej kretyńskiej zbitki pojęciowej: Europa = UE.
        To po prostu obraża Europę! Karykaturalne instytucje zbiurokratyzowanej UE mają
        być symbolem dzisiejszej Europy? To kpina uwłaczająca tradycji europejskiej!
        UE może być jedynie symbolem Europy socjalistycznej ale wolni obywatele
        kontynentu nigdy nie zaakceptują takiego potworka.
    • Gość: Poslaniec Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.244.100.171.Dial1.NewYork1.Level3.net 25.11.02, 03:59
      Gość portalu: za Unią napisał:

      > Jak wyobrażacie sobie gospodarczą przyszłość Polski, gdy nasz kraj nie
      > wejdzie do UE?
      > Proszę o konkretne pomysły i rozwiązania, tzn. jak konkurować z gospodarką
      > UE, czy współpracować z Rosją, Ukrainą, czy też może Białorusią?
      > Jak sprawić, by polska gospodarka była konkurencyjna wobec
      > zachodnioeuropejskiej?
      > Tylko proszę konkrety.
      Poslaniec:Spokojny kraj pomiedzy wschodem a zachodem moze nawet pomostem,to
      jesli chodzi o polityczne
      A gospodarcze:Stopniowo obnizac podatki na ile sie da do liniowego,natomiast
      prawo o prace trzeba(zaznaczan) TROSZKE luzniej.Przedewszystkim chodzi o to
      zeby mozna ludzi szybciej zwolnic.Wiem ze to jest kontrowersyjne ale zmijeszy
      bezrobocie,a w zamian za to mozna by ludziom dac szybki rozwoj gospodarczy lub
      inne swiadczenia od panstwa jesli konieczne.Pan Daszczyk pisze(tak zrozumialem)
      ze jak nie wejdziemy do uni to gospodarka sie zawali bo obligacje itp.A co to
      za gospodarka ze oparta jest na obligacjach i papierach,chyba przez te lata
      przemian wybudowaliscie domek z kart.No i te wielkie inwestycje gdzie one sa w
      hiprmarkietach ,obligacjach,na gieldzie,u Bagasika,upadajacych zakladach.Cos
      tam kupili cukrownie elektrownie ale potrzeba wiecej takich inwestycji jak opel
      w(zapomialem chyba) Katowice ,Gliwice.Bardzo dobrze Mirmat opisal o tej mlodej
      klasie polskich kapitalistow,musze konczyc reszte jutro.
    • szczupy Re: Pytanie do Europrzeciwników 25.11.02, 13:50
      Wystarczy samo uwolnienie się od VATów i akcyz, które w imię wstępowania do UE
      od 10 lat rosną i rosną. Zlikwidować dopłaty do rolnictwa, a nie brnąć w coraz
      większe dotacje (25% od z budżetu UE, reszta z własnego). Wywołać to może dość
      duże zawirowania społeczne, ale będzie zrównoważone obniżką cen pasz, nawozów,
      oraz zwłaszcza paliwa. Rolnicy przez ostatnie lata zostali uśpieni wysokimi
      cenami skupu interwencyjnego, pochłania on poza tym o wiele większe środki, bo
      ci co skupują zarabiają w dużej mierze na przekrętach. Będzie to powrót do
      naturalnej, wolnorynkowej konkurencji.
      Niższe ceny żywności, paliw i innych produktów od razu ruszą naszą gospodarkę z
      miejsca i zapewnią konkurencyjność na światowych rynkach.
      Problemem jest tylko(aż) to, że ani LPR, ani Samoobrona, ani nawet PiS takich
      zmian nie przeprowadzą, tylko UPR.
      Co do członkostwa w UE, to nie zapewnia ono konkurencyjności, ponieważ od lat
      dziesięciu kolejne rządy robią wszystko, by nasza gospodarka była mniej
      konkurencyjna wobec unijnej(bardziej nawet się starały niż sobie tego UE
      życzyła - wystarczy spojrzeć na stawkę VAT, UE wymaga 15% Polska ma 22%, by
      bardziej doić podatników). Do tego dochodzą dostosowania w dziedzinie ekologii,
      gigantyczne koszty, by sprostać wymaganiom, do których państwa UE doszły
      dopiero mając o wiele wyższą stopę życia. To wszystko zniszczyło polską
      konkurencyjność. Bez zmiany tego nie powiedzie się na w UE, ani nie powiedzie
      się poza nią.
    • Gość: Sosnowiczanie Re: Pytanie do Europrzeciwników IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 192.168.0.* 28.11.02, 12:32
      Podzielam zdanie Jana Truszczyńskiego aczkolwiek chcialbym dodać, iż Polska
      robiac ten krok zrobi shlecht. Ich móchte sagen etwas wichtig, aber Polen ist
      nicht so wichtig in Europe und haben nicht so wichtig satze in diese Problemm.
      Il faut que la Pologne n'aille pas pour l'Union Europenne. Yes, this is my
      opinion about it and I hope you understand it. L'Union Europenne ne veut pas
      la Pologne. Elle veut gagner beaucoup d'argent pour soi.
      Asta Lavista bejbi, ciao bambino, nara szpara sajonara. My ni chca vchoda do
      unia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka