Dodaj do ulubionych

Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i Rob...

IP: *.olimpnet.pl 11.12.02, 01:09
Nas postrzegaja jako arogantow? Ha ha! Poki co jestesmy zalosnymi lemingami, ktore na wlasne zyczenie pchaja sie w przepasc. Zaglada rolnictwa, zaglada przemyslu, zaglada nauki. Polacy do lopaty i kopac rowy! oto nasza przyszlosc w Unii!
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: *.arlington-58-59rs.va.dial-access.att.net 11.12.02, 02:03
      Gość portalu: mirhil napisał(a):

      > Nas postrzegaja jako arogantow? Ha ha! Poki co jestesmy
      zalosnymi lemingami, kt
      > ore na wlasne zyczenie pchaja sie w przepasc. Zaglada
      rolnictwa, zaglada przemy
      > slu, zaglada nauki. Polacy do lopaty i kopac rowy! oto nasza
      przyszlosc w Unii!

      Troche pracy fizycznej dla odmiany nie zaszkodzi leniwym
      eseldupkom. Przyszlosc smierdzirobotki zawsze cuchnie,
      a choc Europa zaden cud, to dla ludzi pracy lepsza
      od azjatyckiego zadupia a la peerel. Komu marzy sie
      malorolny socjalizm i niepowstrzymany postep spoleczny,
      wolna droga na Kube. Jak chcesz zostac w Polsce bierz sie
      za miotle (szpadlem trzeba umiec machac, to nie zajecie dla
      byle matolka). Jak sie troche spocisz, nie bedziesz mial czasu
      na narzekanie, ze manny z nieba brak.
      • Gość: mirhil Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: *.olimpnet.pl 12.12.02, 00:11
        znamienity Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Troche pracy fizycznej dla odmiany nie zaszkodzi leniwym
        > eseldupkom. Przyszlosc smierdzirobotki zawsze cuchnie,
        > a choc Europa zaden cud, to dla ludzi pracy lepsza
        > od azjatyckiego zadupia a la peerel. Komu marzy sie
        > malorolny socjalizm i niepowstrzymany postep spoleczny,
        > wolna droga na Kube. Jak chcesz zostac w Polsce bierz sie
        > za miotle (szpadlem trzeba umiec machac, to nie zajecie dla
        > byle matolka). Jak sie troche spocisz, nie bedziesz mial czasu
        > na narzekanie, ze manny z nieba brak.

        Rzeczywiscie jednak jestesmy arogantami. Niestety tylko wobec siebie nawzajem. Musisz miec umysl wypelniony jakimis fekaliami, ze takie celne wnioski o moich preferencjach wyborczych wyciagasz z tej wypowiedzi. Pomijajac twoje chamstwo, co cie obchodzi tak parszywy narod? Skoro juz wyemigrowales do Virgini to przerzuc sie na jakies amerykanskie forum. Zapomnij jak najpredzej o Polsce, moze sie lepiej zintegrujesz i nie bedziesz musial sie tutaj dowartosciowywac.
    • Gość: Tadeusz Hynek Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: *.ppp.get2net.dk 11.12.02, 08:40
      Cena zjednoczenia Europy
      widziana z Kopenhagi

      Tadeusz Hynek, Kopenhaga, dn. 7.12.2002.

      Za kilka dni na szczycie europejskim ma nastąpić zjednoczenie
      Europy poprzez przyjęcie sporej części krajów byłego Bloku
      Wschodniego do Unii Europejskiej. Wzniesiono już wiele pełnych
      (samo)zadowolenia toastów z powodu zaproszenia do Europy
      sąsiadów ze wschodu. Tak, jak by robiono tym krajom przysługę,
      za którą powinny być wdzięczne, a która będzie nas drogo
      kosztowała.

      Bogate kraje mają bezsprzeczny interes w rozszerzeniu Unii
      Europejskiej. Zagwarantuje nam to wolny dostęp do nowych, dużych
      rynków zbytu, a zarabianie pieniędzy, operując na zagranicznych
      rynkach, to jest coś, co my naprawdę potrafimy. Doskonaliliśmy
      się w tej trudnej sztuce już od dziesięcioleci. Tego samego nie
      można powiedzieć o krajach kandydackich, które do niedawna, nie
      z własnego wyboru, miały komunistyczną gospodarkę planową z jej
      wszystkimi minusami.
      Prawa dla bogatych – obowiązki dla biednych
      W naszym świecie kierujemy się zasadą, że w danym związku
      wszyscy członkowie powinni korzystać z pełnych praw. Nawet
      wtedy, gdy z powodów ekonomicznych nie są w stanie zapłacić
      pełnej składki. Słabiej uposażonym redukuje się opłaty, a mimo
      to mogą oni w pełni korzystać ze wszystkich korzyści jakie
      umożliwia im członkostwo. Uważamy, że tylko takie postępowanie
      jest sprawiedliwe, bo jak mówi znane powiedzenie: „najsilniejsze
      barki powinny dźwigać największe ciężary”.

      Około połowa budżetu Unii Europejskiej wykorzystywana jest na
      dotacje dla rolnictwa. Jest to już dawno wprowadzone
      subsydiowanie rolnictwa, z którego nasi rolnicy pilnie
      korzystają, czasami nie zawsze zgodnie z duchem i literą prawa.
      Na szczycie europejskim w październiku b.r. w Brukseli Kraje
      Piętnastki podjęły tak zwane kompromisowe rozwiązanie, które
      oferuje rolnikom z krajów kandydackich tylko 25% dotacji. Tak
      więc bogate kraje zapewniły sobie pełne prawa do robienia
      interesów na rynkach zbytu nowych członków UE, redukując
      jednocześnie swoje zobowiązania do jednej czwartej, jeżeli
      chodzi o subsydia dla rolnictwa w nowo przyjętych krajach.
      Natomiast biedne kraje kandydackie muszą zaakceptować wszystkie
      swoje ekonomiczne obowiązki – propozycja redukcji składki
      członkowskiej w okresie przejściowym została przez UE odrzucona.
      W zamian za to mogą korzystać tylko z części praw wynikających z
      członkostwa. Dlaczego? Naszym zadaniem, ponieważ kompromis
      brukselski to demonstracja siły a nie sprawiedliwości.

      Niestety biedne kraje nie mają wyboru, bo nie istnieją inne
      alternatywy niż europejska współpraca. Na drodze do szybkiego
      rozwoju demokracji, wzrostu stopy życiowej czy ochrony
      środowiska naturalnego, czyli wszystkiego tego, co zostało
      zaniedbane w wyniku podziału Europy po Drugiej Wojnie Światowej,
      członkostwo UE jest koniecznością. Wprawdzie premier Danii
      przewodzący pracom UE Anders Fogh Rasmussen, wbrew ustaleniom
      narzuconym przez kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, oferował
      40% dotacji, na co w końcu Schröder, po serii gwałtownych
      protestów, zgodził się, ale są to w dalszym ciągu dyskryminujące
      warunki, których kraje kandydackie nie mogą zaakceptować.

      Co by powiedzieli francuscy, niemieccy czy duńscy rolnicy, gdyby
      narzucono im tak nierówną konkurencję? Argumentem za przyjęciem
      biednych krajów z byłej Europy Wschodniej do UE, z redukcją
      dotacji dla ich rolników do, na dzisiaj 40%, podczas gdy
      pozostali rolnicy w Unii będą w dalszym ciągu otrzymywali
      subsydia w niezmienionej pełnej wysokości, jest to, że nas na
      więcej nie stać. Jednak my uważamy, że nie stać nas na
      niezapłacenie pełnych dotacji. Dlaczego?

      Konsekwencje wstąpienia do Unii Europejskiej będą katastrofalne
      dla m.in. polskich rolników. Większość polskich gospodarstw
      rolnych ani wielkością, ani efektywnością nie jest w stanie
      konkurować z przeciętnym unijnym gospodarstwem. Dlatego ci
      rolnicy utracą swój chleb i staną w już dzisiaj długiej kolejce
      bezrobotnych, która niestety staje się dłuższa i dłuższa.
      Zajęcie miejsca w tej kolejce nie jest żadnym rozwiązaniem,
      ponieważ inne branże postkomunistycznej gospodarki też mają
      poważne problemy. Polski rynek jest zalany zachodnimi towarami,
      które wygrywają w konkurencji z rodzimymi produktami. Ten
      ogromny rynek zbytu w krajach byłej Europy Wschodniej stwarza
      miejsca pracy na zachodzie Europy, a nie w krajach wschodnich,
      gdzie masowe bezrobocie już dzisiaj jest plagą, której nikt nie
      jest w stanie zaradzić. Tym bardziej, że nowe inwestycje
      wprowadzające nowoczesną, eftektywną zachodnią technologię
      faktycznie redukują ilość miejsc pracy. Proces ten można
      zobaczyć gołym okiem w byłych Niemczech Wschodnich, gdzie na
      skutek poddania się mechanizmom gospodarki wolnorynkowej z Unii
      Europejskiej wprawdzie jest pewien rozwój gospodarczy, ale za
      cenę masowego bezrobocia.
      Zagrożona stabilizacja
      Jednym z głównych argumentów za przyjęciem byłych krajów Europy
      Wschodniej do Unii Europejskiej to zapewnienie stabilizacji w
      Europie. Ale rezultat przyjęcia tych krajów na proponowanych
      warunkach może tylko przynieść wprost przeciwny efekt. Dlatego,
      bo powstaną nowe problemy tam gdzie i tak jest ich dostatecznie
      dużo. Unia Europejska uważa, że socjalne problemy to wewnętrzne
      sprawy każdego z państw członkowskich, muszą one rozwiązywać je
      własnymi siłami. Poprzez np. stworzenie efektywnego systemu
      zasiłków socjalnych, które gwarantują bezrobotnym środki na
      opłatę za mieszkanie, żywość, opiekę zdrowotną itp. Tak jak my
      to znamy i uważamy za konieczne w nowoczesnej gospodarce
      wolnorynkowej. Ale problemem jest, że kraje byłej Europy
      Wschodniej ani nie mają tradycji pomagania bezrobotnym, ani też
      nie jest je na świadczenie takiej pomocy stać. W komunistycznym
      systemie bezrobocie to było coś, co istniało tylko na
      dekadenckim Zachodzie. Także nie przez przypadek uważa się, że
      kraje kandydackie, które nota bene stoją przed realizacją
      miliardowych inwestycji wymuszonych unijnymi standardami co do
      m.in. ochrony środowiska, faktycznie są biedne. Tak więc
      dobrodziejstwa nowoczesnego państwa gwarantującego dobrobyt oraz
      świadczenia socjalne umożliwiające przetrwanie także i tym, dla
      których nie ma pracy, będą w tych krajach jeszcze długo
      nieosiągalnym luksusem.

      Można się słusznie obawiać, że rosnące bezrobocie spowoduje u
      milionów ludzi pozbawionych środków do życia desperację i różne,
      niekoniecznie legalne oraz z pewnością mało atrakcyjne taktyki
      przetrwania. Takie jak praca na czarno czy w swoim, czy w
      innych, bogatszych krajach unijnych. A także rozwój szarej
      strefy gospodarczej, która przecież hamuje wzrost gospodarczy
      oraz podkopuje poczucie poszanowania prawa. W końcu także wzrost
      korupcji, przestępczości, prostytucji, żebraniny, itd. Rozwój
      tych tendencji stanowi doskonałą pożywkę dla radykalnych
      politycznych ruchów. Nie przypadkowo widzimy, że neonaziści
      odżywają renesans w byłej NRD. Pomimo, że Niemcy wschodni mogą
      korzystać z zachodnioniemieckich zasiłków, gdy pozbawieni
      dochodów bezrobotni z byłej Europy Wschodniej, nie dostaną nic
      od swoich bogatych sąsiadów.

      Jeżeli kraje te mają uniknąć socjalnej katastrofy i niepokojów
      politycznych, muszą otrzymać pomoc od Unii. Unia powinna
      przyznać się do odpowiedzialności za sytuację socjalną w tych
      krajach i podjąć zdecydowane działania w celu rozwiązania
      problemów, do których powstania w jakimś stopniu się
      przyczyniła. Pozornie otwierając drzwi biednym kuzynom do Klubu
      Bogatych, zarabia przecież na zdobyciu nowych rynków zbytu,
      jednocześnie powodując w tych krajach wzrost bezrobocia.
      Zjednoczenie Europy to wydarzenie polityczne i gospodarcze bez
      precedensu i o nie do przecenienia historycznym znaczeniu.
      Jednak od nas samych zależy czy wszyscy będziemy wspominać te
      wydarzenie z radością. Chcemy stworzyć coś wielkiego, coś
      • Gość: Euroentuzjasta? Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: proxy:* / 172.30.3.* 11.12.02, 09:31
        Brawo! To powinienien byc komentarz a nie tekst jakiegos Jacka i
        Placka. Osobiscie jestem za przystapieniem Polski do UE. Innej
        drogi nie ma (patrz Bialorus) Ale dzieje sie to na takich
        warunkach, ze nie tylko noz ale i szabla w kieszeni sie otwiera.
        po raz kolejny Polska - najwierniejszy sojusznik zachodniego
        swiata zostaje sprzedany w zamian za partykularne interesy.

        pozdr,

        Umiarkowany Euroentuzjasta
    • Gość: jurek Slusznie! Wejdzmy, bo to wazniejsze niz mleko(ohyda) IP: *.dialup.mtu-net.ru 11.12.02, 09:37
    • Gość: ignac Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: 62.199.0.* 11.12.02, 10:02
      Gość portalu: mirhil napisał(a):

      > Nas postrzegaja jako arogantow? Ha ha! Poki co jestesmy
      zalosnymi lemingami, kt
      > ore na wlasne zyczenie pchaja sie w przepasc. Zaglada
      rolnictwa, zaglada przemy
      > slu, zaglada nauki. Polacy do lopaty i kopac rowy! oto nasza
      przyszlosc w Unii!


      No cóz Judezeitung zawija ogon pod siebie - juz nie chca nic
      tylko oby do UNII i sprzedac Polske a szczególnie POLSKIEGO
      CHLOPA - niech zdycha
      • Gość: kai Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 10:16
        Gość portalu: ignac napisał(a):

        > No cóz Judezeitung zawija ogon pod siebie - juz nie chca nic
        > tylko oby do UNII i sprzedac Polske a szczególnie POLSKIEGO
        > CHLOPA - niech zdycha


        Czakam na więcej tak przekonujących i merytorycznych argumentów. Sądząc po ich
        rzeczowości, faktycznie do niczego lepszego niż koppanie rowów się nie nadajesz.
        • Gość: martsy Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: 195.184.118.* 11.12.02, 12:06
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Gość portalu: ignac napisał(a):
          >
          > > No cóz Judezeitung zawija ogon pod siebie - juz nie chca nic
          > > tylko oby do UNII i sprzedac Polske a szczególnie POLSKIEGO
          > > CHLOPA - niech zdycha

          Na Bialorusi chlop nie zdycha tylko zyje pelna geba, prawda
          baranie? A Bialorus i Rosja to jest nasza alternatywa wobec Unii.
          Strach tylko, ze Unia moze sie przestraszyc wszystkich tych
          kretynow, w ktorych obfituje nasza zyzna ziemia (jak ten biedak
          z paranoja nazistowska, ktory sie wywnetrzal powyzej).

          Po co im tylu kretynow?

          • Gość: mik Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: 212.209.106.* 11.12.02, 12:39
            Jak Kali chcieć zabłysnąć niemieckojęzyczny zwrot, to Kali to
            robić poprawnie, albo wcale.
          • Gość: mirhil Re: Ściana i głowa - komentują Jacek Pawlicki i R IP: *.olimpnet.pl 11.12.02, 23:36
            Gość portalu: martsy napisał(a):

            > Na Bialorusi chlop nie zdycha tylko zyje pelna geba, prawda
            > baranie? A Bialorus i Rosja to jest nasza alternatywa wobec Unii.
            > Strach tylko, ze Unia moze sie przestraszyc wszystkich tych
            > kretynow, w ktorych obfituje nasza zyzna ziemia (jak ten biedak
            > z paranoja nazistowska, ktory sie wywnetrzal powyzej).
            >
            > Po co im tylu kretynow?
            >

            Chociazby po to, zeby sprzedac im jeszcze wiecej swojego smierdzacego zarcia. Po co ma zarobic polski chlop? Przeciez taki brzydki i gumiaki mu smierdza gnojem. Nawet kolczyk wsadza do nosa swini, a nie sobie. Glupek jeden.
            Jesli jeszcze nie wiesz kto jest kretynem, wylacz telewizor i zbliz oczy do kineskopu na odleglosc 30 cm. Ta rozdziawiona geba z tepym wyrazem to bedzie jeden z nich.
    • berger2 Sabotaż 11.12.02, 13:18
      Komentarz tych dwóch panów w chwili, gdy walka toczy się o większe pieniądze
      dla kraju, jest albo krańcową głupotą, albo sabotażem.
      Atakować własny kraj, zeby przypodobać się Unii !
      Targowica !
      • Gość: PABLO Re: Sabotaż IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 20:54
        berger2 napisał(a):

        > Komentarz tych dwóch panów w chwili, gdy walka toczy się o większe pieniądze
        > dla kraju, jest albo krańcową głupotą, albo sabotażem.
        > Atakować własny kraj, zeby przypodobać się Unii !
        > Targowica !
        Oni wszyscy tacy! Puszcza nas z torbami za marną wierszówkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka