Dodaj do ulubionych

Jeszcze o propagandzie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 23:45
Zawszę jestem sceptyczny, co do możliwości fałszowania sondaży przez takie
instytucje jak OBOP czy CBOS, chociaż ostania gwałtowna zwyżka notowań sld
jest conajmniej zastanawiająca. Ale nie przypuszczam, żeby nawet sld
powazyło się na jakieś poważniejesze matactwa. Im wystarczy,że maja "rząd
dusz", kontrolując publiczna telewizje. Z danych UKiE wynika, że blisko 80%
naszych rodaków czerpie swą wiedze głównie z telewizji. Tymczasem na stronach
UKiE czytamy:

"... W ocenie społecznej inicjatywy informacyjne Rządu mają charakter
jednoznacznie promujący zarówno udział jak i poparcie dla członkostwa w
referendum. Prowadzone przez Rząd działania nie spełniają jednakże wymogów
pogłębiania społecznej wiedzy na temat czekającego Polaków członkostwa, ani
nie dostarczają im informacji na temat źródeł i możliwości pogłębienia tej
wiedzy.

Opinia społeczna w Polsce lokuje się wśród grupy krajów najsilniej
akceptujących członkostwo w Unii.

W opinii społeczeństw państw kandydujących do Unii wśród korzyści z
członkostwa najczęściej wymieniane są: swoboda przemieszczania się w ramach
Unii (75%), możliwości edukacyjne (67%), poprawa sytuacji na rynku pracy
(60%), poprawa ochrony środowiska (57%), podniesienie standardów życia (55%).

Zdecydowana większość odpowiadających zgodziła się z tym, że ich kraj nie
będzie w sytuacji równoprawnego partnerstwa bezpośrednio po przystąpieniu do
Unii Europejskiej."

Takie wyniki badań świadczą o tym, ze Polacy generalnie są pod silnym wpływem
oficjalnej propagandy i błędnie identyfikują korzyści wynikające z
członkowstwa. Jeżeli ktoś wierzy w obietnice rządu, że:
- będzie mógł swobodnie pzrekraczać granice (nieprawda: nastąpi to
najwcześniej w 2006 r., a poza tym przystąpienie do UE nie jest warunkiem
koniecznym, aby przystąpić do Układu z Schengen),
-ich dzieci bedą mogły uczyć sie zagranicą (będą mogły jak znajdą się na to
fundusze),
- zmniejszy się bezrobocie (raczej odwrotnie, co przyznaje większość
ekonomistów, bezrobocie drastycznie się zwiększy w zwiazku z tzw. szokiem
akcesyjnym)
- poprawi się ochrona środowiska - (fakt, tyle że będzie nas to drogo
kosztować - bodajże 40 mld EUR),
- podniesie się standard życia (chyba wyłącznie członków sld i psl-u oraz ich
rodzin)

to nie dziwmy się,że zagłosuje z pełnym przekonaniem "tak".

Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Jeszcze o propagandzie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 09:28
      Niestety, ale masz chyba rację.
      A do tego oni nie mają żadnych skrupułów.
    • Gość: robi Jak nas widzą tak nas piszą IP: *.dialup.warszawa.pl 30.01.03, 19:26
      Sprawami mediów w Polsce zainteresował sie w końcu nawet Parlement Europejski,
      krytykujac ostro nasze władze. Ale nie słyszałem żeby przeszkadzało to jakiemuś
      euroentuzjaście na tym forum. Skrzetnie unikają wdawania się wdyskusje na ten
      temat. Poniżej załączam teść artykułu z Rrzepy. Rzuca się w oczy fakt
      zawiązania ciekawej koalicji w PE, która broniła polityki naszego rządu.
      Potwierdza to przypuszczenia wielu z nas, po której stronie tak naprawde jest
      Lepper.

      Nie nękać wydawcy

      W Polsce naruszana jest wolność mediów - wynika z raportu omawiającego sytuację
      w państwach członkowskich, który wczoraj został przyjęty przez Zgromadzenie
      Parlamentarne Rady Europy. Podczas debaty parlamentarzyści z SLD, UP i
      Samoobrony domagali się, aby z dokumentu usunąć wzmiankę o "nękaniu prawnym"
      Presspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej". Ich wniosek jednak został odrzucony


      W Polsce naruszana jest wolność mediów - wynika z raportu omawiającego sytuację
      w państwach członkowskich, który wczoraj został przyjęty przez Zgromadzenie
      Parlamentarne Rady Europy. Podczas debaty parlamentarzyści z SLD, UP i
      Samoobrony domagali się, aby z dokumentu usunąć wzmiankę o "nękaniu prawnym"
      Presspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej". Ich wniosek jednak został odrzucony.


      Raport o wolności mediów - o którego projekcie pisaliśmy już w
      sobotniej "Rzeczpospolitej" - mówi też o dominacji przedstawicieli rządzącej
      koalicji w programach publicznej telewizji. W dokumencie przywołuje się dane,
      zgodnie z którymi w lecie zeszłego roku w obu kanałach TVP rządząca koalicja
      miała do dyspozycji pięciokrotnie więcej czasu niż opozycja. - Prawne gwarancje
      niezależności mediów w Polsce nie chronią nas od stałej dominacji jednej siły
      politycznej w publicznym radiu i telewizji - powiedział w swoim wystąpieniu
      poseł Marcin Libicki (PiS), współautor fragmentu raportu dotyczącego sytuacji w
      Polsce.

      Dokument przyjęty przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wspomina też
      o "nękaniu prawnym" przedstawicieli "Presspubliki", wydawcy "Rzeczpospolitej".
      W lutym ubiegłego roku prokurator postawił trzem członkom
      zarządu "Presspubliki" - m.in. prezesowi Grzegorzowi Gaudenowi - zarzut
      niedopełnienia obowiązków przez zawarcie niekorzystnych umów. Zabrano im
      paszporty i nakazano co miesiąc stawiać się na policji. Według cytowanych w
      raporcie przedstawicieli norweskiego koncernu "Orkla"
      (współwłaściciela "Presspubliki") działania te były "zorganizowaną próbą
      przejęcia przez władze kontroli nad wpływowym dziennikiem".

      Część polskich przedstawicieli w Zgromadzeniu Parlamentarnym - politycy SLD, UP
      i Samoobrony - kwestionowała niektóre zapisy raportu. Poseł Sojuszu Piotr
      Gadzinowski stwierdził, że część oskarżeń wobec polskich władz jest już
      nieaktualna. Zarzucił też twórcy raportu, fińskiej parlamentarzystce Tytti
      Isohookana-Asunmaa, że bezkrytycznie przyjęła informacje przekazane jej przez
      polskich opozycyjnych polityków, nie weryfikując ich w żaden sposób.
      Gadzinowski wraz z posłami Aleksandrem Małachowskim (UP), Andrzejem Grzesikiem
      (Samoobrona) oraz senatorem Bogdanem Podgórskim (SLD) zgłosił nawet poprawkę
      zmierzającą do wykreślenia fragmentu dotyczącego sytuacji w Polsce. Skrytykował
      ją Marcin Libicki (PiS) i została odrzucona. - Jest bardzo ważne, że opinia
      publiczna dowiedziała się o sytuacji w mediach w Europie, w tym w Polsce. Taki
      był cel raportu i to się udało - komentował po przyjęciu dokumentu poseł
      Libicki."

      arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030129/200301290033.html?k=on;t=2002123120030130


      "
      • Gość: Michał Re: Jak nas widzą tak nas piszą IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 19:56
        Przecież to, co ostatnio wyprawia jakiś skończony idiota występujący w
        reklamówce z krowami, budzi przerażenie.
        Ten łysy komuch aż się ślinił na widok misek w Bejrucie,
        a teraz łże jak pies o Unii.
        • Gość: robi łysy komuch IP: *.dialup.warszawa.pl 30.01.03, 20:28
          Też go widziłaem, i aż mnie zatkało. Coś takiego oglądałem ostatnio w kronikach
          filmowych, przed seansami filmowymi w latach 80-tych. Ale myślałem, że te czasy
          bezpwowrotnie minęły. Oj naiwny ja, naiwny...
          • Gość: Michał Re: łysy komuch IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 21:41
            A mnie się kojarzy z agitatorami za Stalina, którzy wrzeszczeli na wiecach.
            Przecież on w żywe oczy kłamie i traktuje widzów jak idiotów.
            Ciekawe, gdzie zaczynał karierę ? Stawiam na "Żołnierza Wolności".
            • Gość: robi Kim jest łysy komuch? IP: *.dialup.warszawa.pl 30.01.03, 22:19
              A może ktoś wie skąd wydobyli tego oryginała i wogóle kto zacz?
              • Gość: Michał Re: Kim jest łysy komuch? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 22:27
                Nie wiem !
                Jak oglądałem miski w Bejrucie, to przedstawiali go jako doktora.
                Wszyscy w studio patrzyli się na niego jak na kompletnego kretyna.
                Temu obleśnemu doktorowi było tylko jedno w głowie.
                • Gość: robi Re: Kim jest łysy komuch? IP: *.dialup.warszawa.pl 30.01.03, 22:40
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Nie wiem !
                  > Jak oglądałem miski w Bejrucie, to przedstawiali go jako doktora.
                  > Wszyscy w studio patrzyli się na niego jak na kompletnego kretyna.
                  > Temu obleśnemu doktorowi było tylko jedno w głowie.

                  To był akurat ludzki odruch.
                  • bebokk Re: Kim jest łysy komuch? 30.01.03, 22:43
                    Ale to raczej przypominało napalonego maksymalnie ogiera.
                    Nie oglądał nigdy tylu dziewczyn w telewizji ?
                  • Gość: Michał Re: Kim jest łysy komuch? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 22:45
                    Wszyscy w studio byli jacyś dziwni.
                    Ale doktor sprawiał wrażenie, jakby nigdy nie oglądał takiego konkursu.
                    • Gość: robi doktor i erotoman IP: *.dialup.warszawa.pl 30.01.03, 22:53
                      No dobra wiemy już,że jest doktorem, co prawda nie wiemy od czego, a w dodatku
                      oślizłym erotomanem. Prosze o kolejne szczegóły na temat tej fascynującej
                      postaci.
    • Gość: WK Re: Jeszcze o propagandzie IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 30.01.03, 22:53
      Propagandę to sieje LPR itp. Przykład: mit o podwyższeniu cen artykułów
      spożywczych. U nas mrożone frytki kosztują kilka złotych za 500-600g a w
      Holandii w przliczeniu na złotówki ok. 1,50zł za kilogram, u nas krem
      czekoladowy nutella kosztuje 5-12zł a tam 1-1,50 w przeliczeniu na złotówki.
      Chleb jest droższy, kosztuje ok. 2,50zł, margaryna ok. 1zł ale co z tego jak
      tam się zarabia za godzinę tyle co u nas za cały dzień (ja tu mówię o moich
      zarobkach jako Polaka zatrudnionego na czarno a przy legalnej pracy zarobki są
      o wiele wiele większe), nie wspomnę o cenach samochodów, samochód z 1990r (
      mazda, vw)kupię za równowartość 800-1200zł , gaz do samochodów jest w tej
      samej cenie co u nas itd. Co do bezrobocia to po wejściu do UE to tylko może
      się zmniejszyć gdyż wiele krajów już od początku naszego wejścia otworzy dla
      nas rynek pracy (np. Holandia) a tam pracowników bardzo dużo potrzebują (pracę
      tam znajduje się w kilka godzin po przyjeździe a gdyby mieć zezwolenie to w 15
      minut). Wy tutaj nie chcecie do UE a ja jak wielokrotnie mieszkałem w Holandii
      to po powrocie do Polski jak tu pomieszkam trochę to się zaraz dziwię, że nas
      tam chcą. Na szczęście większość Polaków jest za UE i nie zostaniemy w tyle
      tylko zaczniemy się wreszcie rozwijać i ŻYĆ.
      • bebokk Re: Jeszcze o propagandzie 30.01.03, 22:59
        A kto tobie teraz przeszkadza żyć i skąd wziąłeś te ceny ?
        Jak porównujesz ceny, ty porównuj rzetelnie, a nie tylko frytek
        i dwunastoletnich aut.
        • Gość: WK Re: Jeszcze o propagandzie IP: proxy / 195.116.167.* 31.01.03, 18:35
          bebokk napisał:

          > A kto tobie teraz przeszkadza żyć i skąd wziąłeś te ceny ?
          nikt mi nie przeszkadza żyć ale żeby żyć a nie wegetować to muszę pracować w
          Holandii przez pewien czas w roku a jak byśmy byli w UE to nie musiałbym
          zjeżdżać do Polski co 3 miesiące i mógłbym legalnie tam zamieszkać (no i
          więcej bym zarabiał na legalu). Skąd mam te ceny? ze sklepów w Someren, Asten
          i Eindhoven - głównie ze sklepu "Edach" w Asten gdzie ceny są półdarmowe a
          jeszcze ma się kartę na którą przy każdym zakupie doliczają punkty za które są
          różne rzeczy (bez losowania)
          > Jak porównujesz ceny, ty porównuj rzetelnie, a nie tylko
          frytek
          > i dwunastoletnich aut.
          Jakie chcesz ceny? sera zółtego? ;) - na polskie od 18zł za kilkogram (u nas w
          Polsce od 9,99zł za kilogram) ale tam ten kilogram kupisz za : robotnik
          pracujący na czarno godzina pracy, robotnik pracujący na legalu 0,5 godziny a
          człowiek wykształcony jeszcze krócej musi na to pracować. Więc ceny w
          większości są mniejsze niż w Polsce a te co są takie same lub trochę wyższe to
          i tak są niższe porównując do zarobków. A co do tych aut dwunastoletnich to u
          nas wiesz ile trzeba odkładać żeby je kupić? a tam za część jednej miesięcznej
          pensji kupisz.
          W Polsce teraz to jest dno i wcale nie widać byśmy szli do przodu (wręcz się
          cofamy)więc wejście do UE może wyjść nam na lepsze bo gorzej już być nie może
          niż jest teraz. Jak już skończę studia to nie chcę pracować tu za równowartość
          200-300 euro. A i jeszcze jedno, w Holandii nikt nie musi zabierać ze sobą
          panela tylko zostawia się w samochodzie nawet najdroższy sprzęt więc i to
          kolejny powód dla którego chcę tam na legalu mieszkać a jest to możliwe po
          wejściu do UE
      • Gość: robi Re: Jeszcze o propagandzie IP: *.dialup.warszawa.pl 30.01.03, 23:03
        Gość portalu: WK napisał(a):

        > Propagandę to sieje LPR itp. Przykład: mit o podwyższeniu cen artykułów
        > spożywczych. U nas mrożone frytki kosztują kilka złotych za 500-600g a w
        > Holandii w przliczeniu na złotówki ok. 1,50zł za kilogram, u nas krem
        > czekoladowy nutella kosztuje 5-12zł a tam 1-1,50 w przeliczeniu na złotówki.
        > Chleb jest droższy, kosztuje ok. 2,50zł, margaryna ok. 1zł ale co z tego jak
        > tam się zarabia za godzinę tyle co u nas za cały dzień (ja tu mówię o moich
        > zarobkach jako Polaka zatrudnionego na czarno a przy legalnej pracy zarobki

        > o wiele wiele większe), nie wspomnę o cenach samochodów, samochód z 1990r (
        > mazda, vw)kupię za równowartość 800-1200zł , gaz do samochodów jest w tej
        > samej cenie co u nas itd. Co do bezrobocia to po wejściu do UE to tylko może
        > się zmniejszyć gdyż wiele krajów już od początku naszego wejścia otworzy dla
        > nas rynek pracy (np. Holandia) a tam pracowników bardzo dużo potrzebują
        (pracę
        > tam znajduje się w kilka godzin po przyjeździe a gdyby mieć zezwolenie to w
        15
        > minut). Wy tutaj nie chcecie do UE a ja jak wielokrotnie mieszkałem w
        Holandii
        > to po powrocie do Polski jak tu pomieszkam trochę to się zaraz dziwię, że nas
        > tam chcą. Na szczęście większość Polaków jest za UE i nie zostaniemy w tyle
        > tylko zaczniemy się wreszcie rozwijać i ŻYĆ.

        Życzę dalszego rozwoju na obczyźnie i najlepiej już tu nie wracaj, po naszym
        wejściu do UE, bo naprawdę nie będzie do czego. A o wzroście cen i bezrobocia
        mówią ekonomiści i nie jest to żadną propagandą, tylko stwierdzeniem faktu.
        Widać że nie czytujesz polskiej prasy (i nie mam na myśli Naszego Dziennika).
        Jeżeli masz ochotę znajdź mój wcześniejszy post "lektury" z linkami do
        artykułów z głównie z Rzeczpospolitej i Newsweeka, poczytaj sobie, a potem
        możemy dalej dyskutować.
        • Gość: WK Re: Jeszcze o propagandzie IP: proxy / 195.116.167.* 31.01.03, 18:44
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > Gość portalu: WK napisał(a):
          >
          > > Propagandę to sieje LPR itp. Przykład: mit o podwyższeniu cen artykułów
          > > spożywczych. U nas mrożone frytki kosztują kilka złotych za 500-600g a w
          > > Holandii w przliczeniu na złotówki ok. 1,50zł za kilogram, u nas krem
          > > czekoladowy nutella kosztuje 5-12zł a tam 1-1,50 w przeliczeniu na złotówk
          > i.
          > > Chleb jest droższy, kosztuje ok. 2,50zł, margaryna ok. 1zł ale co z tego j
          > ak
          > > tam się zarabia za godzinę tyle co u nas za cały dzień (ja tu mówię o moic
          > h
          > > zarobkach jako Polaka zatrudnionego na czarno a przy legalnej pracy zarobk
          > i
          > są
          > > o wiele wiele większe), nie wspomnę o cenach samochodów, samochód z 1990r
          > (
          > > mazda, vw)kupię za równowartość 800-1200zł , gaz do samochodów jest w tej
          > > samej cenie co u nas itd. Co do bezrobocia to po wejściu do UE to tylko mo
          > że
          > > się zmniejszyć gdyż wiele krajów już od początku naszego wejścia otworzy d
          > la
          > > nas rynek pracy (np. Holandia) a tam pracowników bardzo dużo potrzebują
          > (pracę
          > > tam znajduje się w kilka godzin po przyjeździe a gdyby mieć zezwolenie to
          > w
          > 15
          > > minut). Wy tutaj nie chcecie do UE a ja jak wielokrotnie mieszkałem w
          > Holandii
          > > to po powrocie do Polski jak tu pomieszkam trochę to się zaraz dziwię, że
          > nas
          > > tam chcą. Na szczęście większość Polaków jest za UE i nie zostaniemy w ty
          > le
          > > tylko zaczniemy się wreszcie rozwijać i ŻYĆ.
          >
          > Życzę dalszego rozwoju na obczyźnie i najlepiej już tu nie wracaj, po naszym
          > wejściu do UE, bo naprawdę nie będzie do czego. A o wzroście cen i
          bezrobocia
          > mówią ekonomiści i nie jest to żadną propagandą, tylko stwierdzeniem faktu.
          > Widać że nie czytujesz polskiej prasy (i nie mam na myśli Naszego
          Dziennika).
          > Jeżeli masz ochotę znajdź mój wcześniejszy post "lektury" z linkami do
          > artykułów z głównie z Rzeczpospolitej i Newsweeka, poczytaj sobie, a potem
          > możemy dalej dyskutować.
          Jeżeli ceny się podniosą a zarobki nie to każdy będzie mógl wyjechać np. do
          Holandii gdzie będzie zarabiał sporo a na "życie" wyda grosze. Więc chyba nikt
          nie będzie z UE specjalnie nas gnębił cenami bo przecież będziemy mogli
          przenieść się tam i co za interes to był by dla nich wtedy. A pracy w UE jest
          tyle, że się w pale nie mieści, bezrobocie? jak ktoś (szczególnie emigranci)
          woli dostawać socjal za leżenie to jego sprawa. Za socjal wyżyjesz, wyżywisz
          rodzinę, utrzymasz dom i samochód (wyjaśniam by nie mylić z polskimi
          zasiłkami 400zł)a do pracy potrzebują nie tylko informatyków, pielęgniarek czy
          robotników ale nawet zwykłych listonoszy czy kierowców.
          • Gość: Michał Re: Jeszcze o propagandzie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 21:51
            Gdybyś mieszkał w Holandii na stałe, wynajmował normalne mieszkanie, płacił
            wszystkie podatki ( np. podatek drogowy ), robił zakupy w innych sklepach niż
            najtańszy dyskont,
            to inaczej byś śpiewał.
            A cały problem polega na tym, że na obecnych warunkach gospodarka polska straci
            na członkostwie.
            A ty jeszcze będziesz ryczał, bo pojawią się całe gromady chętnych do pracy z
            Polski, którzy cię wygryzą z roboty. Wygryzą cię, bo nic nie będą mieli do
            stracenia. I dla wszystkich roboty zabraknie.
            A na razie to życzę smacznych frytek !
            • Gość: robi Re: Jeszcze o propagandzie IP: *.dialup.warszawa.pl 31.01.03, 22:27
              Michał ma rację, UE nie wchłonie nie tylko paru milionów bezrobotnych z Polski,
              ale i z pozostałej 9-tki krajów. Nie tylko Polacy czyhają na możliwość
              zatrudnienia w UE, a ponadto tylko nieliczne kraje zgodziły się na na takie
              nieograniczone zatrudnienie zaraz po akcesji. Jak pewnie wiesz w kraje, gdzie
              Polacy tradycynie jeżdzą na saksy (Niemcy, Austria, Włochy) przypilnowały, aby
              w traktacie akcesyjnym znalazly się odpowiednio długie okresy przejściowe.I
              jeszcze jedno, żeby załapać się na jakąkolwiek pracę na zachodzie trzeba znać
              język kraju, w którym się będzie pracować, albo min. angielski (nawet listonosz
              czy kierowca). Już widzę te tłumy poliglotów z Polski szturmujace czekające na
              nich posady w UE.
              Na akcesji zyskają na pewno urzędasy, dla których zarówno w UE jak i w samej
              Polsce pojawią się tysiące nowych miejsc pracy, za które zapłacimy my podatnicy.
              Patrz przykład:

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030127/ekonomia/ekonomia_a_2.html
              A co do Holendrów i innych nacji z UE, to ostatnio wielu przyjeżdza do Polski
              robić kariery i w ten sposób zabierają posady Polakom, w firmach, które wykupił
              ich kapitał. Akcesja przyspieszy ten proces. Ruch więc nie będzie odbywał sie
              tylko w jedną strone, a dla Polaków będzie o tyle niekorzystny, że Holender w
              Polsce będzie dyrektorem, a Polak w Holandii kierowcą.


              • Gość: WK Re: Jeszcze o propagandzie IP: proxy / 195.116.167.* 31.01.03, 22:54
                Gość portalu: robi napisał(a):

                > Michał ma rację, UE nie wchłonie nie tylko paru milionów bezrobotnych z
                Polski,
                >
                > ale i z pozostałej 9-tki krajów. Nie tylko Polacy czyhają na możliwość
                > zatrudnienia w UE, a ponadto tylko nieliczne kraje zgodziły się na na takie
                > nieograniczone zatrudnienie zaraz po akcesji. Jak pewnie wiesz w kraje,
                gdzie
                > Polacy tradycynie jeżdzą na saksy (Niemcy, Austria, Włochy) przypilnowały,
                aby
                > w traktacie akcesyjnym znalazly się odpowiednio długie okresy przejściowe.I
                > jeszcze jedno, żeby załapać się na jakąkolwiek pracę na zachodzie trzeba
                znać
                > język kraju, w którym się będzie pracować, albo min. angielski (nawet
                listonosz
                >
                > czy kierowca). Już widzę te tłumy poliglotów z Polski szturmujace czekające
                na
                > nich posady w UE.
                > Na akcesji zyskają na pewno urzędasy, dla których zarówno w UE jak i w samej
                > Polsce pojawią się tysiące nowych miejsc pracy, za które zapłacimy my
                podatnicy
                > .
                > Patrz przykład:
                >
                > <a
                href="www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030127/ekonomia/ekonomia_a
                >
                _2.html"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030127/ekonomia/ek
                > onomia_a_2.html</a>
                > A co do Holendrów i innych nacji z UE, to ostatnio wielu przyjeżdza do
                Polski
                > robić kariery i w ten sposób zabierają posady Polakom, w firmach, które
                wykupił
                >
                > ich kapitał. Akcesja przyspieszy ten proces. Ruch więc nie będzie odbywał
                sie
                > tylko w jedną strone, a dla Polaków będzie o tyle niekorzystny, że Holender
                w
                > Polsce będzie dyrektorem, a Polak w Holandii kierowcą.
                >
                >
                nawet jeśli tak to lepiej jak Polak kierowca zarobi w Holandii tyle co teraz
                Polak dyrektor w Polsce (wiesz ile zarabia kierowca w Polsce jeżdżąc TIREM po
                Europie? średnio 50euro diety za tygodniowy wyjazd, zostaje mu miesięcznie
                600zł a Polak zatrudniony na czarno u Hiszpana za tą samą pracę dostaje 8000zł
                netto miesięcznie a jak jest na legalu to o wiele więcej)
                • Gość: robi praca dla Polaków IP: *.dialup.warszawa.pl 31.01.03, 23:12
                  Gość portalu: WK napisał(a):

                  > nawet jeśli tak to lepiej jak Polak kierowca zarobi w Holandii tyle co teraz
                  > Polak dyrektor w Polsce (wiesz ile zarabia kierowca w Polsce jeżdżąc TIREM po
                  > Europie? średnio 50euro diety za tygodniowy wyjazd, zostaje mu miesięcznie
                  > 600zł a Polak zatrudniony na czarno u Hiszpana za tą samą pracę dostaje
                  8000zł
                  > netto miesięcznie a jak jest na legalu to o wiele więcej)

                  Ależ nie przeczę, że tak jest. Szkoda tylko że odniosłeś się tylko do ostatniej
                  części mojego posta. W pierwszej próbowałem Ci powiedzieć,że:
                  1) nie jesteśmy sami w kolejce po pracę UE,
                  2) wcale tak chętnie nas tam nie chcą,
                  3) że trzeba znać języki.
                  Może więc sprubujesz zbić moje argumenty podając jakieś bliższe fakty, poza
                  ogolnikami, którymi dotychczas operujesz.

                  takiej pracy pzrez Polaków nie jest możliwe na taką skalę, aby
                  • Gość: WK Re: praca dla Polaków IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 09:02
                    Gość portalu: robi napisał(a):

                    > Gość portalu: WK napisał(a):
                    >
                    > > nawet jeśli tak to lepiej jak Polak kierowca zarobi w Holandii tyle co ter
                    > az
                    > > Polak dyrektor w Polsce (wiesz ile zarabia kierowca w Polsce jeżdżąc TIREM
                    > po
                    > > Europie? średnio 50euro diety za tygodniowy wyjazd, zostaje mu miesięcznie
                    >
                    > > 600zł a Polak zatrudniony na czarno u Hiszpana za tą samą pracę dostaje
                    > 8000zł
                    > > netto miesięcznie a jak jest na legalu to o wiele więcej)
                    >
                    > Ależ nie przeczę, że tak jest. Szkoda tylko że odniosłeś się tylko do
                    ostatniej
                    >
                    > części mojego posta. W pierwszej próbowałem Ci powiedzieć,że:
                    > 1) nie jesteśmy sami w kolejce po pracę UE,

                    zgadza się ale np. jeżeli chodzi o Holandię to tylko pracują tam Polacy i
                    obywatele WNP, nie ma tam ani Czechów ani Węgrów, być może ci ostatni wolą
                    Grecję albo inny kraj..
                    > 2) wcale tak chętnie nas tam nie chcą,
                    w Holandii bardzo nas chcą i nie konkurujemy z obywatelami WNP gdyż my
                    jesteśmy tam inaczej traktowani niż oni (jak złapią na pracy na czarno Polaka
                    i Ukraińca to Ukrainiec jest deportowany a Polak ustnie pouczony o tym, by
                    opuścił Holandię w ciągu 24 godzin, co jest oczywiście fikcją i się nadal
                    pracuje po takim ustnym pouczeniu)
                    > 3) że trzeba znać języki.
                    zgadza się, ale do pracy fizycznej potrzeba jedynie minimalnej znajomości
                    angielsiego
                    > Może więc sprubujesz zbić moje argumenty podając jakieś bliższe fakty, poza
                    > ogolnikami, którymi dotychczas operujesz.
                    >
                    > takiej pracy pzrez Polaków nie jest możliwe na taką skalę, aby
                    • Gość: robi Re: praca dla Polaków IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 09:46
                      Gość portalu: WK napisał(a):

                      >> > części mojego posta. W pierwszej próbowałem Ci powiedzieć,że:
                      > > 1) nie jesteśmy sami w kolejce po pracę UE,
                      >
                      > zgadza się ale np. jeżeli chodzi o Holandię to tylko pracują tam Polacy i
                      > obywatele WNP, nie ma tam ani Czechów ani Węgrów, być może ci ostatni wolą
                      > Grecję albo inny kraj..

                      + zbieranina z całego świata, który nie kończy się na UE; nie ma takiej
                      mozliwości żeby Holandia wchłonęła miliony polskich berobotnych, co najwyżej
                      będzie to liczba liczona w dziesiątkach tysięcy, optymistycznie biorąc.

                      > > 2) wcale tak chętnie nas tam nie chcą,
                      > w Holandii bardzo nas chcą i nie konkurujemy z obywatelami WNP gdyż my
                      > jesteśmy tam inaczej traktowani niż oni (jak złapią na pracy na czarno Polaka
                      > i Ukraińca to Ukrainiec jest deportowany a Polak ustnie pouczony o tym, by
                      > opuścił Holandię w ciągu 24 godzin, co jest oczywiście fikcją i się nadal
                      > pracuje po takim ustnym pouczeniu)

                      Dobrze może w Holandii faktycznie tak jest, ale Holandia to mały kraj i może
                      wchłonąć ograniczona liczbe siły roboczej, o czym wyżej. Za to w Niemczech i
                      Austrii Polakami pogardzają, na co zresztą sami sobie zapracowaliśmy.
                      Formułowanie ogólnych wniosków na podstawie szczególnego przypadku jest mało
                      przekonywujące.
                      > > 3) że trzeba znać języki.
                      > zgadza się, ale do pracy fizycznej potrzeba jedynie minimalnej znajomości
                      > angielsiego

                      chyba tylko do sprzątania, a i to nie wszędzie, bo wykwalifiowane gosposie
                      muszą się umieć porozumieć, w każdym innym zawodzie trzeba nzanać jęz. obcy;
                      jako sudentowi znajomośc jezyków wydaje się czymś naturalnym, ale zapewniam
                      Cię,że ktoś kto skończył tylko szkołe zawodową czy podstawową, a oni stanowią
                      większość bezrobotnych, nie umie powiedzieć nic w obcym jezyku.

                      Jedyna szanasa dla bezrobotnych to rozwój gospodarczy Polski i to
                      przyspieszony. W tym obecnie UE nam tylko zaszkodzi. Zamiast
                      niepotrzebengo "owczego pędu" jak napisała nasza koleżanka-forumowiczka Caroll,
                      należy się skupić na tym jak pomóc naszym przedsiębiorcom. Jeżeli rząd
                      wykazałby miniumum doberej woli, np. obniżając podatki i likwidujac zbędną
                      biurokrację, toby to wystarczyło, aby rozruszać interes. Mam tą przyjmeność na
                      co dzień rozmawiać z polskimi biznesmenami i wiem co ich najbardziej boli.
                      Zapewniam, ze wejście do UE nie jest dla nich priorytetem.
                      • Gość: WK Re: praca dla Polaków IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 15:04
                        Gość portalu: robi napisał(a):

                        > Gość portalu: WK napisał(a):
                        >
                        > >> > części mojego posta. W pierwszej próbowałem Ci powiedzieć,że:
                        > > > 1) nie jesteśmy sami w kolejce po pracę UE,
                        > >
                        > > zgadza się ale np. jeżeli chodzi o Holandię to tylko pracują tam Polacy i
                        > > obywatele WNP, nie ma tam ani Czechów ani Węgrów, być może ci ostatni wolą
                        >
                        > > Grecję albo inny kraj..
                        >
                        > + zbieranina z całego świata, który nie kończy się na UE; nie ma takiej
                        > mozliwości żeby Holandia wchłonęła miliony polskich berobotnych, co najwyżej
                        > będzie to liczba liczona w dziesiątkach tysięcy, optymistycznie biorąc.
                        >
                        > > > 2) wcale tak chętnie nas tam nie chcą,
                        > > w Holandii bardzo nas chcą i nie konkurujemy z obywatelami WNP gdyż my
                        > > jesteśmy tam inaczej traktowani niż oni (jak złapią na pracy na czarno Pol
                        > aka
                        > > i Ukraińca to Ukrainiec jest deportowany a Polak ustnie pouczony o tym, by
                        >
                        > > opuścił Holandię w ciągu 24 godzin, co jest oczywiście fikcją i się nadal
                        > > pracuje po takim ustnym pouczeniu)
                        >
                        > Dobrze może w Holandii faktycznie tak jest, ale Holandia to mały kraj i może
                        > wchłonąć ograniczona liczbe siły roboczej, o czym wyżej. Za to w Niemczech i
                        > Austrii Polakami pogardzają, na co zresztą sami sobie zapracowaliśmy.
                        > Formułowanie ogólnych wniosków na podstawie szczególnego przypadku jest mało
                        > przekonywujące.
                        > > > 3) że trzeba znać języki.
                        > > zgadza się, ale do pracy fizycznej potrzeba jedynie minimalnej znajomości
                        > > angielsiego
                        >
                        > chyba tylko do sprzątania, a i to nie wszędzie, bo wykwalifiowane gosposie
                        > muszą się umieć porozumieć, w każdym innym zawodzie trzeba nzanać jęz. obcy;
                        > jako sudentowi znajomośc jezyków wydaje się czymś naturalnym, ale zapewniam
                        > Cię,że ktoś kto skończył tylko szkołe zawodową czy podstawową, a oni
                        stanowią
                        > większość bezrobotnych, nie umie powiedzieć nic w obcym jezyku.
                        >
                        > Jedyna szanasa dla bezrobotnych to rozwój gospodarczy Polski i to
                        > przyspieszony. W tym obecnie UE nam tylko zaszkodzi. Zamiast
                        > niepotrzebengo "owczego pędu" jak napisała nasza koleżanka-forumowiczka
                        Caroll,
                        >
                        > należy się skupić na tym jak pomóc naszym przedsiębiorcom. Jeżeli rząd
                        > wykazałby miniumum doberej woli, np. obniżając podatki i likwidujac zbędną
                        > biurokrację, toby to wystarczyło, aby rozruszać interes.


                        jeżeli by wykazał ale rządy się zmieniają i wszystkie to samo robią więc co
                        kolejny nagle się wyłoni, inny? Jak wejdziemy do UE to nie będzie już takiej
                        samowoli (np. w finansach służby zdrowia)bo nie będzie nas obowiązywało tylko
                        prawo uchwalane przez kolesi dla kolesi
                        Mam tą przyjmeność na
                        > co dzień rozmawiać z polskimi biznesmenami i wiem co ich najbardziej boli.
                        > Zapewniam, ze wejście do UE nie jest dla nich priorytetem.
                        • Gość: robi wizja po akcesji IP: *.dialup.warszawa.pl 01.02.03, 19:26
                          Gość portalu: WK napisał(a):

                          >> jeżeli by wykazał ale rządy się zmieniają i wszystkie to samo robią więc co
                          > kolejny nagle się wyłoni, inny? Jak wejdziemy do UE to nie będzie już takiej
                          > samowoli (np. w finansach służby zdrowia)bo nie będzie nas obowiązywało tylko
                          > prawo uchwalane przez kolesi dla kolesi

                          A skąd jesteś pewien,że po wejściu do UE rząd przeprowadzi reformy. Przykład
                          Grecji pokazuje,że stało się odwrotnie. Tuż po akcesji władzę przejeli
                          socojaliści, przeciwnicy integracji i w rezultacie przez 15 lat Grecja nie była
                          zdolna przeprowadzić żadnych poważnych reform. Nietrudno coś takiego przewidzić
                          i w naszym przypadku. Trochę odeszliśmy od głównego tematu wątku, który
                          założyłem, a dotyczy on rządowej propagandy. Społeczeństwo jest oszukiwane, nie
                          pozwala się ludziom podjąć świadomego wyboru. Co będzie jak się dowiedzą, że UE
                          to nie raj, tak jak malują to telewizyjne reklamówki? To woda na młyn dla
                          populistów. W 2005 r. kolejne wybory, lata 2004-6 szykują sie jako
                          najtrudniejsze dla Polski, nasza gospodarka doświadczy tzw. "szoku akcesyjengo"
                          tj. przyspieszonego upadku wielu przedsiębiorstw, które nie przetrwają
                          pierwszych lat spotegowanej konkurencji. Stąd nastąpi wzrost bezrobocia.
                          Niezadowolnie ludzi przekształci się w wybór radykalych opcji politycznych.
                          Jeżeli nie wejdziemy do UE, będziemy rozwijąc się ewolucyjnie i ewolucyjnie
                          reformować kraj. Wielu euroentuzjastów pisze o beznadziejnej sytuacji
                          gospodarczej. Fakt nastąpiło radykalne spowolnienie gospodarcze, ale nawet w
                          najtrudniejszym roku osiągamy wzrost gospodarczy większy niż Niemcy.

                          I na koniec o tym jak rząd będzie reformoawał kraj przed wejście do UE pisze
                          dzisiejsza Rzepa. Polecam.

                          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030201/ekonomia/ekonomia_a_7.html


                          • Gość: WK Re: wizja po akcesji IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 23:27
                            Gość portalu: robi napisał(a):

                            > Gość portalu: WK napisał(a):
                            >
                            > >> jeżeli by wykazał ale rządy się zmieniają i wszystkie to samo robią wi
                            > ęc co
                            > > kolejny nagle się wyłoni, inny? Jak wejdziemy do UE to nie będzie już taki
                            > ej
                            > > samowoli (np. w finansach służby zdrowia)bo nie będzie nas obowiązywało ty
                            > lko
                            > > prawo uchwalane przez kolesi dla kolesi
                            >
                            > A skąd jesteś pewien,że po wejściu do UE rząd przeprowadzi reformy. Przykład
                            > Grecji pokazuje,że stało się odwrotnie. Tuż po akcesji władzę przejeli
                            > socojaliści, przeciwnicy integracji i w rezultacie przez 15 lat Grecja nie
                            była
                            >
                            > zdolna przeprowadzić żadnych poważnych reform. Nietrudno coś takiego
                            przewidzić
                            >
                            > i w naszym przypadku. Trochę odeszliśmy od głównego tematu wątku, który
                            > założyłem, a dotyczy on rządowej propagandy. Społeczeństwo jest oszukiwane,
                            nie
                            >
                            > pozwala się ludziom podjąć świadomego wyboru. Co będzie jak się dowiedzą, że
                            UE
                            >
                            > to nie raj, tak jak malują to telewizyjne reklamówki?

                            Te reklamówki to ja nie wiem czy kogoś przekonają do UE. Pokazują kilka
                            (kilkanaście?) razy tego Wołoszyńskiego (czy jak mu tam) w tym samym miejscu w
                            Hiszpanii przy autostradzie i wielki mi raj ta autostrada, gdzieś tam jeszcze
                            z rolnikami porozmawiał, którzy nic konkretnego nie powiedzieli tylko rzucili
                            hasło "lepiej jest po wejściu do UE". Szkoda kasy na tak głupie , mało
                            przekonujące reklamy. Gdybym nie mieszkał większą część roku w Holandii to bym
                            z tych "reklam" żadnego zdania o UE sobie nie wyrobił.
                            To woda na młyn dla
                            > populistów. W 2005 r. kolejne wybory, lata 2004-6 szykują sie jako
                            > najtrudniejsze dla Polski, nasza gospodarka doświadczy tzw. "szoku
                            akcesyjengo"
                            >
                            > tj. przyspieszonego upadku wielu przedsiębiorstw, które nie przetrwają
                            > pierwszych lat spotegowanej konkurencji. Stąd nastąpi wzrost bezrobocia.
                            > Niezadowolnie ludzi przekształci się w wybór radykalych opcji politycznych.
                            > Jeżeli nie wejdziemy do UE, będziemy rozwijąc się ewolucyjnie i ewolucyjnie
                            > reformować kraj. Wielu euroentuzjastów pisze o beznadziejnej sytuacji
                            > gospodarczej. Fakt nastąpiło radykalne spowolnienie gospodarcze, ale nawet w
                            > najtrudniejszym roku osiągamy wzrost gospodarczy większy niż Niemcy.


                            >
                            > I na koniec o tym jak rząd będzie reformoawał kraj przed wejście do UE pisze
                            > dzisiejsza Rzepa. Polecam.
                            >
                            > <a
                            href="www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030201/ekonomia/ekonomia_a
                            >
                            _7.html"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030201/ekonomia/ek
                            > onomia_a_7.html</a>
                            >
                            >
                            • Gość: robi Re: wizja po akcesji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 23:52
                              Gość portalu: WK napisał(a):

                              > > Te reklamówki to ja nie wiem czy kogoś przekonają do UE. Pokazują kilka
                              > (kilkanaście?) razy tego Wołoszyńskiego (czy jak mu tam) w tym samym miejscu
                              w
                              > Hiszpanii przy autostradzie i wielki mi raj ta autostrada, gdzieś tam jeszcze
                              > z rolnikami porozmawiał, którzy nic konkretnego nie powiedzieli tylko rzucili
                              > hasło "lepiej jest po wejściu do UE". Szkoda kasy na tak głupie , mało
                              > przekonujące reklamy. Gdybym nie mieszkał większą część roku w Holandii to
                              bym
                              > z tych "reklam" żadnego zdania o UE sobie nie wyrobił.
                              >
                              Ja też, bo jestem jestem ekonomistą i praktykim i nie mnie taki kit wciskać.
                              Ale jak możesz odczytać z oficjalnych badań UKiE blisko 80% Polaków wyrabia
                              sobie opinię na temat UE właśnie z reklamówek Wołoszańskiego, a ostanio także
                              jakiegoś łysego erotomana. Łysy mówi, stojąc na tle obory, że rolnikowi będzie
                              lepiej w UE, rolnik w reklamie to potwierdza. Prosty człowiek wyrabia sobie
                              zdanie właśnie na podstawie takich spotów. Nasza obecna władza doskonale zdaje
                              sobie sprawę z niskiej świadomości ekonomicznej i po prostu braku odpowiedniego
                              wykształcenia w środowiskach robotniczych i chłopskich i za pomoca publicznej
                              TV perfidnie to wykorzystuje.

                              Staram się Ciebie zrozumieć, Ty uważasz że zyskasz na akcesji. W porządku.
                              Niech więc każdy ma możliwość świadomego oszacowania zysków i strat i podejmie
                              swoją osobistą decyzję.
                • Gość: Michał Koszty utrzymania IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 06:57
                  Zgadzam się z robim.
                  I mogę dodać, że gdybyś płacił w Holandii czynsz albo ratę za domek, miał na
                  utrzymaniu rodzinę, płacił koszty utrzymania samochodu
                  i był robotnikiem,
                  to niewiele byś zaoszczędził.
                  Koszty utrzymania są w Holandii bardzo wysokie, a byle jaka praca, której jest
                  sporo, nie zapewnia dobrego życia.
                  A dobrej pracy nie dostaniesz bez bardzo dobrych kwalifikacji.
                  Dziene, że tego nie zauważyłeś.
                  Widać nigdy nie rozmawiałeś o tym z przeciętnym Holendrem.
                  Wiadomo, że przeciętny Holender realnie zarabia więcej niż Polak,
                  ale nie jest to raj.
                  • Gość: WK Re: Koszty utrzymania IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 09:37
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Zgadzam się z robim.
                    > I mogę dodać, że gdybyś płacił w Holandii czynsz albo ratę za domek, miał na
                    > utrzymaniu rodzinę, płacił koszty utrzymania samochodu
                    > i był robotnikiem,
                    > to niewiele byś zaoszczędził.
                    więc tak, utrzymanie rodziny to są groszowe sprawy gdyż jedzenie jest tanie i
                    ubranie też (np. buty adidasa kosztują na polskie 200zł a to jest jeden dzień
                    pracy )
                    > Koszty utrzymania są w Holandii bardzo wysokie, a byle jaka praca, której
                    jest
                    > sporo, nie zapewnia dobrego życia.
                    za 400euro wynajmę cały dom z garażem i ogrodem w Someren, więc na całą
                    rodzinę i zarobki holenderskie to są grosze, utrzymanie samochodu też nie jest
                    takim problemem jak w Polsce, teraz ci nie napiszę dokładnie jakie to były
                    opłaty bo nie pamiętam gdyż Polacy jeżdżą holenderskimi samochodami z
                    przykręconymi polskimi blachami (taki luz tam jest, policja jest bo jest) więc
                    kiedyś wiedziałem ile co kosztuje z utrzymaniem samochodu a potem się tym nie
                    interesowałem więc nie pamiętam, co do ubezpieczenia zdrowotnego to też są to
                    grosze w których masz miesięcznie pewien limit na bezpłatne leki z apteki (np.
                    na przeziębienie).
                    > A dobrej pracy nie dostaniesz bez bardzo dobrych kwalifikacji.
                    zgadza się ale ta nawet najgorsza jest lepiej płatna niż te dobre w Polsce
                    > Dziene, że tego nie zauważyłeś.
                    > Widać nigdy nie rozmawiałeś o tym z przeciętnym Holendrem.
                    > Wiadomo, że przeciętny Holender realnie zarabia więcej niż Polak,
                    > ale nie jest to raj.
                    w pracy mam pełno przeciętnych Holendrów, pracują 8 godzin dziennie, zero
                    nadgodzin, 5 dni w tygodniu z czego jeden dzień mogą mieć wolny a jak pracują
                    to zalicza on im się do puli dni (jakoś holiday czy coś takiego) które
                    wykorzystają sobie do odpoczynku, utrzymują spokojnie rodziny, domy, samochody
                    (stać ich na opłaty i na paliwo - do pracy dojeżdżają samochodami nawet
                    kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę, jest jedna pracowniczka z Belgii, a
                    tak wogóle to gaz do samochodów jest w Holandii w tej samej cenie co u nas a
                    kilka lat temu był nawet tańszy), jeżdżą na wakacje,tak jak my w sklepie
                    napchamy cały kosz zakupów i idzie nam jakaś spora część pensji to Holendrzy
                    napychają ten sam pełen kosz i wydają drobne z kieszeni nie odczuwając tego.
                    Oczywiście nie mówię, że Holandia jest super a Polska to be, Holandia jest
                    super pod względem poziomu życia, pod względem bezpieczeństwa, pod względem
                    pozytywnego nastawienia jednego człowieka do drugiego ale pod względem
                    krajobrazów czy smaku chleba to Polsce do pięt nie dorasta. Dlatego wolałbym
                    żeby Polska weszła do UE, oczywiście różnice w UE będą ale będą się powoli
                    zamazywały gdyż nie może być tak, że w UE ktoś będzie zarabiał na złotówki
                    800zł a ktoś 15 000zł, mogą być różnice 4000zł do 15000zł ale nie 800zł. Druga
                    sprawa to rolnictwo. W UE jest ustawa o zakazie przmysłowej hodowli zwierząt,
                    która zacznie obowiązywać za kilka lat, więc jak Polska nie wejdzie do UE to
                    ten cały syf przeniesie się do nas, oczywiście Polska nie będąc w UE też
                    mogłaby taki zakaz wydać ale na pewno nasze Rządy czegoś takiego by nie
                    uchwaliły bo liczy się tylko kasa, już teraz Amerykanie mieli chętkę na
                    hodowlę w Polsce setek tysięcy świń w ramach umowy offsetowej zakupu przez
                    Polskę F16. A tak będąc w UE automatycznie będziemy mieć zakaz takiej hodowli
                    (na którą idzie więcej antybiotyków niż na szpitale a później kto zjada tę
                    chemię? Co do innych zarzutów przeciwników UE z jakimi się spotkałem to nie
                    musimy rezygnować ze złotówki na rzecz euro po wejściu do UE, sprawy religii
                    też są regulowane przez każdego członka UE indywidualnie, podobnie jest z
                    aborcją czy eutanazją. Jeszcze jedno, jak nie wejdziemy do UE to czy Rząd (i
                    następne rządy) przestaną robić to co robią i zaczną uzdrawiać Polskę? bo tak
                    chyba niektórzy myślą jak przyrównują Polskę do Szwajcarii. Zobaczcie, że
                    ciągle się cofamy więc bez pomocy zewnętrznej nie wyjdziemy z tego bagna.
                    • Gość: Michał Bezczelnie kłamiesz ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 11:10
                      400 euro to dawniej 800 marek, 800 guldenów.
                      Wynajęcie normalnego, 3-pokojowego MIESZKANIA w Niemczech kosztowało minimum
                      1000 marek ( 500 euro ).
                      Dom można było sobie wynając za minimum 1500 marek ( 750 euro ).
                      Takie są fakty.
                      Kazdy może to sprawdzić w internetowych wydaniach ogłoszeń.
                      I kłamiesz mój drogi w żywe oczy !

                      • Gość: Michał Jak to jest narawdę ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 12:05
                        Ponieważ twoje bezczelne cygaństwa o raju na Zachodzie nie dają mi spokoju, to
                        śpieszę z kilkoma informacjami dla osób, które zamierzasz nabrać.
                        Otóż jeżeli Polak nie ma kwalifikacji i nie zna dobrze języka, to może zarobić :
                        - od 500 do 1000 euro przy sprzątaniu, w McDonaldzie, opiekując się
                        bachorami
                        - od 1000 do 1500 euro na budowie, w szklarniach, innych ciężkich pracach
                        fizycznych.
                        Tyle zarabiają np.. Ślązacy z Opolszczyzny. Podaję to, co jest ogólnie znane i
                        co każdy dwupaszportowiec potwierdzi. :
                        - Stawka jest godzinowa i wynosi 5 euro. Pracować trzeba minimum 10
                        godzin dziennie , zwykle 12. Daje maksimum 60 euro dziennie. Pracuje też się w
                        soboty. Daje maksimum około 350 euro tygodniowo, bo w soboty trochę krócej się
                        robi.
                        - Na miesiąc ( 4 tygodnie ) daje to 1500 euro.
                        - Oczywiście nie masz zabawy z żoną, dzieci ciebie mogą nie rozpoznać,
                        mieszkasz w kontenerze albo w slumsie, sam się żywisz ( dyskonty, kebaby,
                        frytki ).
                        - Wiadomo, że żaden zdrowy psychicznie Holender na to nie pójdzie. I stąd
                        zarobi około 1000 euro, jeżeli nie ma kwalifikacji.
                        - A kwalifikacje dają oczywiście wyższe zarobki. Ale na taką pracę są
                        ZAWSZE chętni miejscowi i musisz być minimum dwa razy do nich lepszy, żeby
                        firma cię zatrudniła.
                        • Gość: robi Jak żyją Holendzy w Polsce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 12:55
                          Dla kontrastu kilka słów o tym jak żyje większość obcokrajowców z UE w Polsce.
                          Stanowią zwykle drugi rzut menadżerów i często traktują w pracę w Polsce jak
                          zesłanie. Zwykle też nie dorównują merytorycznie Polakom, których miejsca
                          zajęli. Żyją za to z całą rodzina w wynajetych na koszt firmy rezydencjach w
                          najlepszych dzielnicach miast. Firma funduje im również wszystkie przeloty z
                          Polski do kraju rodzinnego. Ich zarobki nie mają nic wspólnego z wynikami
                          firmy i są porównywalne z tymi jakie są na porónywalnym stanowisku w
                          zagranicznej centrali, a nie w Polsce. Zarabiają więc zdecydowanie więcej niż
                          Polacy. Samochód służbowy odpowiedniej marki stanowi oczywiście dodatkoiwy
                          gadżet. Czy możemy sobie na porównywalną skalę w takiej sytacji wyobrazić
                          Polaków? Nie, bo nie polskich firm, które miałyby taką pozycję w UE, jak firmy
                          unijne w Polsce.
                        • Gość: WK UE to jedyna słuszna droga dla Polski IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 14:51
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          > Ponieważ twoje bezczelne cygaństwa o raju na Zachodzie nie dają mi spokoju,
                          to
                          > śpieszę z kilkoma informacjami dla osób, które zamierzasz nabrać.
                          > Otóż jeżeli Polak nie ma kwalifikacji i nie zna dobrze języka, to może
                          zarobić
                          > :
                          > - od 500 do 1000 euro przy sprzątaniu, w McDonaldzie, opiekując się
                          > bachorami
                          > - od 1000 do 1500 euro na budowie, w szklarniach, innych ciężkich
                          pracach
                          > fizycznych.
                          > Tyle zarabiają np.. Ślązacy z Opolszczyzny.
                          Podaję to, co jest ogólnie znane i
                          > co każdy dwupaszportowiec potwierdzi. :
                          > - Stawka jest godzinowa i wynosi 5 euro.

                          5 euro to jest minimum (dla Ukraińców), Polak w Holandii zarabia 6-7euro (2
                          lata temu zarabiało się 10 guldenów za godzinę a na paszporcie niemieckim od
                          15), ja tu ciąglę piszę o pracy na czarno w rolnictwie, ogrodnictwie, na
                          budowie stawki są większe, co do opieki nad bachorami czy sprzątaniu w
                          McDonaldzie są za to wypłacane kieszonkowe i "praca" ta ma na celu poznanie
                          języka, kraju itd.
                          Pracować trzeba minimum 10
                          > godzin dziennie , zwykle 12. Daje maksimum 60 euro dziennie. Pracuje też
                          się w
                          >
                          > soboty. Daje maksimum około 350 euro tygodniowo, bo w soboty trochę krócej
                          się
                          > robi.
                          > - Na miesiąc ( 4 tygodnie ) daje to 1500 euro.
                          pracuję 8 godzin dziennie (nie mam niestety możliwości nadgodzin ponieważ jest
                          nas tylko 3 Polaków w Firmie i musimy pracować tyle co Holendrzy)
                          56 euro dziennie - 2,5 euro zrzuta na paliwo = 53,50 x 5 dni (niestety w
                          soboty też nie mogę sobie dorobić) = 267 euro tygodniowo = 1068 euro
                          miesięcznie - 70 euro od łebka zrzuta na mieszkanie (4 osoby na 3 pokojowe
                          mieszkanie), na jedzenie za wiele też nie idzie (za 15 euro mam jedzenia a
                          jedzenia)
                          > - Oczywiście nie masz zabawy z żoną, dzieci ciebie mogą nie rozpoznać,
                          > mieszkasz w kontenerze albo w slumsie, sam się żywisz ( dyskonty, kebaby,
                          > frytki ).

                          na campingu w bungalu mieszkając płaciłbym za cały bungal 100 euro podzielić
                          to na trzy osoby to by wyszły grosze) oczywiście bez pośredników, znam
                          Ukraińców co pracująprzez pośredników (Jugoli) to pośrednik każe za bungal
                          płacić 45 euro za tydzień (!) od łebka i z pensji pozostawia im 5 euro za
                          godzinę.
                          > - Wiadomo, że żaden zdrowy psychicznie Holender na to nie pójdzie. I
                          stąd
                          > zarobi około 1000 euro, jeżeli nie ma kwalifikacji.
                          > - A kwalifikacje dają oczywiście wyższe zarobki. Ale na taką pracę są
                          > ZAWSZE chętni miejscowi i musisz być minimum dwa razy do nich lepszy, żeby
                          > firma cię zatrudniła.
                          bez kwalifikacji np. pracując w masarni jako robol zarabia się na legalu
                          minimum 15 euro za godzinę i jest tam zawsze wolne miejsce pracy

                          Wiesz dlaczego wolę być w UE niż poza nią bo jak będziemy poza nią to będziemy
                          pachołkami USA (zobacz jak rządzący podlizują się teraz do USA), USA będą nam
                          wciskać każdy syf a my potulnie będziemy to brać, UE to co innego, nie daje
                          sobie wciskać genetycznie zmodyfikowanej żywności made in USA. Jedni uważają
                          taką żywność za syf , inni uważają , że jest obojętna dla ludzkiego organizmu,
                          UE jak nie ma pewności to woli nie doświadczać tego na swoich obywatelach a
                          USA dla kasy zrobią wszystko (70% soi i 25 % kukurydzy USA jest modyfikowanych
                          genetycznie), UE a szczególnie Anglia zaczyna promować rolnictwo ekologiczne
                          (w Angli wzrasta na rynku udział towarów ekologicznych do 50%, rolnicy
                          ekologiczni są dotowani przez państwo) a w USA liczy się tylko kasa kosztem
                          zdrowia. Jak wejdziemu do UE to będzie i u nas obowiązywał zakaz importu
                          genetycznie modyfikowanej żywności, będzie zakaz przemysłowego chowu zwierząt
                          itd. wolę zdrową zywność i ekologiczne gospodarstwa a nie wielkie amerykańskie
                          motłochy, nie łudźcie się , że Polska jak nie wejdzie do UE to sama się
                          podźwignie, albo pójdzie jeszcze w dół albo będzie związana z USA i powciskają
                          nam wszystko a i politycznie UE jest sprawiedliwsza jeżeli chodzi o politykę
                          międzynarodową (chodźby Bliski Wschód) niż USA. Ale to inny temat. Mówcie co
                          chcecie, piszcie co chcecie a i tak Polska wejdzie do UE, spotkamy się na tym
                          forum za kilka lat i wtedy podyskutujemy a nie dziś będziemy gdybać co to
                          będzie jak wejdziemy do UE. Patrząc na poziom życia w UE to wolę być w niej
                          niż poza nią.
                          • Gość: robi Re: UE to jedyna słuszna droga dla Polski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 15:01
                            Już to słyszeliśmy. Dziękujemy Panu za zabranie głosu.
                      • Gość: Michał Ile naprawdę kosztuje wynajęcie domu ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 12:11
                        Jak ktoś, chce się dowiedzieć, to zapraszam :
                        www.baden24.de/d/html/kleinanzeigen/zypresse/frameset_b24_zypresse_split.asp
                        NK to koszty dodatkowe
                        GARAGE to garaż
                        KM to koszt samego wynajęcia bez prądu, gazu, wywozu śmieci itp.
                        • Gość: WK Re: Ile naprawdę kosztuje wynajęcie domu ! IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 14:10
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          > Jak ktoś, chce się dowiedzieć, to zapraszam :
                          > <a
                          href="www.baden24.de/d/html/kleinanzeigen/zypresse/frameset_b24_zypre
                          >
                          sse_split.asp"target="_blank">www.baden24.de/d/html/kleinanzeigen/zypresse/fram
                          > eset_b24_zypresse_split.asp</a>
                          > NK to koszty dodatkowe
                          > GARAGE to garaż
                          > KM to koszt samego wynajęcia bez prądu, gazu, wywozu śmieci itp.
                          Pisałem o domu w Someren w Holandii przy Steegstraat i tam jest taka cena jaką
                          podałem.
                      • Gość: WK nie kłamię :)) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 14:12
                        Gość portalu: Michał napisał(a):

                        > 400 euro to dawniej 800 marek, 800 guldenów.
                        > Wynajęcie normalnego, 3-pokojowego MIESZKANIA w Niemczech kosztowało minimum
                        > 1000 marek ( 500 euro ).
                        > Dom można było sobie wynając za minimum 1500 marek ( 750 euro ).
                        > Takie są fakty.
                        > Kazdy może to sprawdzić w internetowych wydaniach ogłoszeń.
                        > I kłamiesz mój drogi w żywe oczy !
                        >
                        Czy zauważyłeś, że ja piszę o Holandii a nie o Niemczech
                        • Gość: Michał Re: nie kłamię :)) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 15:15
                          Koszty utrzymania w Holandii i w Niemczech są praktycznie takie same.
                          • Gość: WK Re: nie kłamię :)) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 16:06
                            Gość portalu: Michał napisał(a):

                            > Koszty utrzymania w Holandii i w Niemczech są praktycznie takie same.
                            Skoro tak twierdzisz to fajnie , że w Niemczech jest też tak tanio jak w
                            Holandii, nie mieszkałem w Niemczech to nie wiedziałem ale jak tak to tym
                            bardziej się cieszę, że wejdziemy do UE. Czytając Waszą krytykę UE myślałem,
                            że tylko w Holandii z całej UE jest tak tanio i wspaniale (a jest,
                            przekonałem się na własne oczy)
                            • Gość: Michał Dno IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 19:32
                              Toż człowieku pracując na czarno, nie płacąc podatków i ubezpieczneia, żywiąc
                              się nędznie za grosze, wynajmując kąt z podobnymi jak ty,
                              jesteś na dnie miejscowego społeczeństwa, na dnie !
                              Jest to ładne dno, ale zawsze dno.
                              • Gość: WK Re: Dno IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 23:14
                                Gość portalu: Michał napisał(a):

                                > Toż człowieku pracując na czarno, nie płacąc podatków i ubezpieczneia,
                                żywiąc
                                > się nędznie za grosze, wynajmując kąt z podobnymi jak ty,
                                > jesteś na dnie miejscowego społeczeństwa, na dnie !
                                > Jest to ładne dno, ale zawsze dno.
                                to dno jest lepsze niż wiele posad wykształconych osób w Polsce, a na czarno
                                bo nie jesteśmy w UE. Chętnie bym był na legalu płacąc podatki bo bym o dużo
                                więcej zarabiał.
                                • Gość: robi w kółko to samo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 23:31
                                  A Ty ciągle swoje. Cały czas powołujesz się na swój przykład. OK, jesteś
                                  wykształcony, znasz język, masz doświadczenie w szukaniu pracy zagranicą,
                                  wyrobione kontakty itd. Takich ludzi będą tysiące, może dziesiątki tysięcy,
                                  ludzi którzy będą mieli szansę sie przebić. Praca w UE nie jest i nie będzie
                                  remedium na bezrobocie w Polsce, mówienie inaczej jest oszukiwaniem
                                  społeczeństwa i to próbuję udowodnić.
                    • Gość: robi musimy zrezygnować ze złotówki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 12:36
                      Gość portalu: WK napisał(a):

                      Co do innych zarzutów przeciwników UE z jakimi się spotkałem to nie
                      > musimy rezygnować ze złotówki na rzecz euro po wejściu do UE,

                      Oj kolego Ty jednak naprawdę niewiele wiesz na temat akcesji. Oto co
                      odpowiedział M.Duszczyk (ekspert z UKiE)na pytanie jednego z forumowiczów:

                      "1. Czy wejście do strefy euro jest obowiązkowe dla każdego kraju, który
                      chciałby wejść do UE ?

                      Tak. Jest to jedno z tzw. kryteriów kopenhaskich. Nowi członkowie muszą
                      podzielać cele Unii Gospodarczo-Walutowej i prędzej czy później przyjąć wspólną
                      walutę. Nowi członkowie nie mogą liczyć na wynegocjowanie tzw. klauzul opt-out
                      takich jakie mają Wlk. Brytania i Dania. Oczywiście praktycznie mogą się
                      uchylać od członkostwa w strefie euro przez długi czas poprzez pozostawanie
                      poza Mechanizmem Kursowym II (ERM II), który wiąże kurs waluty nowego członka z
                      euro (wahania kursu nie mogą przekroczyć +-15%). 2 letni okres uczestnictwa w
                      MK II jest konieczny by przystąpić do UGW."
            • Gość: WK Re: Jeszcze o propagandzie IP: proxy / 195.116.167.* 31.01.03, 22:44
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Gdybyś mieszkał w Holandii na stałe, wynajmował normalne mieszkanie, płacił
              > wszystkie podatki ( np. podatek drogowy ), robił zakupy w innych sklepach
              niż
              > najtańszy dyskont,

              to nie są sklepy typu biedronka czy liderprice tylko zwykłe markety, innych
              droższych nie ma, co do wynajmu normalnych mieszkań to zwykły pracownik
              fizyczny zarabia tyle, że stać go na wynajęcie domku z ogrodem i posiadanie
              samochodu, szybciej też się dorobi na kupno własnego domu niż w Polsce gdzie
              zarabia się najczęściej 500-1200zł a mieszkanie (goły beton) kosztuje ponad
              2000zł za metr kwadratowy.
              > to inaczej byś śpiewał.
              > A cały problem polega na tym, że na obecnych warunkach gospodarka polska
              straci
              >
              > na członkostwie.

              w obecnych warunkach gospodarka polska jest w takim stanie, że "dziękujmy
              Bogu", że nas chcą w UE

              > A ty jeszcze będziesz ryczał, bo pojawią się całe gromady chętnych do pracy
              z
              > Polski, którzy cię wygryzą z roboty. Wygryzą cię, bo nic nie będą mieli do
              > stracenia. I dla wszystkich roboty zabraknie.
              Jak całe gromady wyjadą to bezrobocie w Polsce się zmniejszy a nie zwiększy po
              wejściu do UE
              > A na razie to życzę smacznych frytek !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka