Dodaj do ulubionych

Nie lękajcie się!

17.03.03, 12:08
Oto felieton JKM z piątkowego "Dziennika Polskiego":

"JANUSZ KORWIN MIKKE

Nie lękajcie się!
Ci, którzy na zmianę, pod różnymi nazwami, rządzą Polską od 50 lat, kłamią
jak najęci. Bo i są najęci - dawniej przez Moskwę, obecnie przez Brukselę.
Teraz kłamią, że nas "informują" o Unii Europejskiej. W rzeczywistości, czego
nie muszę chyba uzasadniać, namawiają nas do wstąpienia do UE. Stosują przy
tym znane, prymitywne metody. Grają na naszych uczuciach - zwłaszcza
wykorzystując lęk. W tym przypadku: lęk przed "zostaniem samemu".

Wyobraźmy sobie, że ktoś chce kobietę nie pierwszej już młodości skłonić
do wyjścia za mąż za nie całkiem sympatycznego faceta. Najpierw tłumaczy się
jej, że ma on dużo pieniędzy. Gdy okazuje się, że tych pieniędzy nie ma za
wiele i ona też będzie musiała do małżeństwa wnieść swój wkład (co zresztą
nie oznacza, że mariaż jest niekorzystny - gdyby jej życie miało się
poprawić, to warto do tego dołożyć; chodzi tylko o to, że argument jest
fałszywy!) - używa się argumentu: "Zostaniesz sama, jeśli nie on - to kto?".

Jeśli nie Unia - to co? I jest to teraz jedyny już ich "argument"...

Niedawno odwiedził Polskę J. Św. Jan Paweł II. Niezbyt lubię powoływać się
na hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego, gdyż, jak powiedział
Chrystus, "Królestwo Boże nie jest z tego świata" i sam papież zabronił
księżom (zresztą bez większego efektu...) zajmowania się polityką. Jednak
eurofile liczyli, że papież podczas pobytu zachęci Polaków do przyłączenia
się do Unii - przecież Nosiciel Tiary nie jest bynajmniej "papieżem
Polakiem", lecz biskupem Rzymu, prymasem Włoch i zwierzchnikiem Kościoła
powszechnego. Tymczasem J. Św. Jan Paweł II okazał się bardziej Polakiem niż
eurodyplomatą, nie powiedział nic, jedynie na lotnisku zalecił, by "Polska
zajęła właściwe miejsce w strukturach europejskich".

Co eurofilitycy odtrąbili jako swój sukces.

Przyjrzyjmy się więc strukturom europejskim - i zastanówmy się, jakie w
nich miejsce jest dla Polski właściwe.

Rada Europy (CoE). Jest to ciało wydające rozmaite zalecenia. Zalecenia te
są często szkodliwe - np. zniesienia kary śmierci (niedawno nawet: "również
podczas wojny"!) - ale ponieważ stosowanie się do nich nie jest obowiązkowe,
da się to znieść. Pozostaje tylko pytanie, kto na uczestnictwie Polski w
Radzie Europy zyskuje - poza delegatami do RE, mającymi z tego diety?

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OSCE). Nie mam
zielonego pojęcia, czym się OSCE zajmuje - poza wydawaniem pieniędzy na
kolejne sympozja, konferencje, narady, bankiety i kongresy dla delegatów
poszczególnych państw!

Europejski Obszar Gospodarczy (EEA). Obejmuje wszystkie państwa "15" plus
Republikę Islandii, Księstwo Liechtenstein i Królestwo Norwegii - i na
terenie tych 18 państw nie ma wewnętrznych granic celnych.

Mam do EEA dwa zasadnicze zastrzeżenia: narzuca bowiem na towary
przewożone przez granice standardy ustalane przez Unię Europejską - czyli np.
nie wolno góralom sprzedawać w Niemczech oscypków (ale w Polsce wolno!) oraz
stawia bariery celne i wymaga "uszczelnienia granic" na zewnątrz obszaru.
Jednak nie poddaje Polski politycznej kontroli z Brukseli, więc plusy z
wolnej wymiany wewnątrz obszaru jakoś równoważą się ze wspomnianymi minusami.
Tym bardziej że z EEA (w odróżnieniu od Unii Europejskiej!) w każdej chwili
wolno wystąpić. Można zaryzykować!

Niestety, III Rzeczpospolita nie złożyła nawet podania o przystąpienie do
EEA! Z powodów zrozumiałych: w EEA, w odróżnieniu od UE, nie ma dla NICH 1349
wysoko płatnych posad, więc nie warto się wysilać.

Układ z Schengen. Należy do niego tylko 13 państw UE (bez Republiki
Irlandii i Zjednoczonego Królestwa) plus Norwegia i Islandia. W odróżnieniu
od EEA nie dotyczy ruchu towarów, lecz ruchu osób, który jest wewnątrz krajów
układu nieograniczony.

Warto tu dodać, że jeżeli Polska przyłączy się do Unii Europejskiej, to na
granicy z krajami UE nadal trzeba będzie mieć paszporty! Wstąpienie do UE nic
by tu nie zmieniło - chyba że III RP przystąpiłaby do układu z Schengen, do
czego nie trzeba być w UE. Niestety, III Rzeczpospolita nie złożyła nawet
wniosku o przystąpienie do układu. Z powodów zrozumiałych: układ z Schengen,
w odróżnieniu od Układu Akcesyjnego z "15", nie daje 1349 wysoko płatnych
posad, więc nie warto IM się wysilać, gdyż ONI i tak jeżdżą bez paszportów.

Unia Europejska. Tu jest problem, gdyż UE... nie istnieje. Nie wiadomo,
czy zaistnieje i jaką będzie miała strukturę oraz konstytucję (obraduje nad
tym Konwent UE). Nie wiadomo też, kto nią rządzi - z uwagi na niejasne
kompetencje poszczególne ciała powoływane przez "15" nieustannie żrą się
między sobą (spory są rozstrzygane po cichu w Paryżu, przy rue de Cadet 16).
Gdyby Polska podpisała traktat akcesyjny, to oznaczałoby to tylko podpisanie
układu wielostronnego z 15 państwami, ale układu, który nie przewiduje
możliwości wystąpienia z niego! Co oznacza, że gdyby Polska chciała go
zerwać, każde z tych państw może dochodzić szkód, jakie w związku z tym
poniesie i dochodzić nawet zbrojnie.

Dlatego Polska nie powinna podpisywać tego traktatu - natomiast powinna
być może mieć z państwami "15" układ stowarzyszeniowy - podobnie jak mają go
np. Szwajcaria, Izrael i... Meksyk (co nb. dowodzi, że Polska może być w
NAFTA, podpisawszy taki sam układ z UE!).

Reasumując: nie ma co się lękać "pozostania samemu". Układ
stowarzyszeniowy w zasadzie już mamy (traktat ze Wspólnotami Europejskimi
został podpisany w grudniu 1991 r.), żadnych szczególnych działań nie
wymagałoby też przystąpienie do EEC (wymogi już spełniamy - trzeba tylko
złożyć wniosek!). O wiele gorzej jest z układem z Schengen.

Natomiast do UE wstępować nie należy - przynajmniej dopóki nie wyjaśni
się, czym właściwie UE jest. Bo w UE wiele się obecnie zmienia i, kto wie,
może zreformuje się na wzór NAFTA?

I tak to jest z właściwym miejscem w strukturach europejskich."


To dla odtrutki od wszechobecnej europropagandy :)
Obserwuj wątek
    • Gość: kai Re: Nie lękajcie się! IP: 213.76.135.* 17.03.03, 12:18
      Niech najpierw JKM i jego poglądy przekroczą w sondażach granicę błędu
      statystycznego. Potem będzie można pomyśleć czy jest "autorytetem".
      • Gość: ¥ Re: Nie lękajcie się! IP: 213.199.225.* 17.03.03, 12:33
        Gość portalu: kai napisał(a):

        > Niech najpierw JKM i jego poglądy przekroczą w sondażach granicę błędu
        > statystycznego. Potem będzie można pomyśleć czy jest "autorytetem".

        Podobnie rzecz sie ma z towarzyszem Faryniukiem.
      • wolna_galicja Kaiu, kaiu... 17.03.03, 12:34
        Gość portalu: kai napisał(a):

        > Niech najpierw JKM i jego poglądy przekroczą w sondażach granicę błędu
        > statystycznego. Potem będzie można pomyśleć czy jest "autorytetem".


        Kaiu,

        Socjocybernetyk i polityk, którego przewidywania co do rozwoju sytuacji w
        Polsce i na świecie w większości się sprawdzają jest na pewno większym
        autorytetem niż młodociana aktorka z dużymi "niebieskimi oczami".

        Może, zamiast czepiać się JKM i mnie (nie wystarczy Ci ostatnie wzięcie w skórę
        przy rekompensatach budżetowych?) przeczytasz tekst i odniesiesz się
        merytorycznie? Ewentualnie poszukasz w traktacie akcesyjnym dowodu na to, że
        jakieś rekompensaty budżetowe w ogóle będą...
        • Gość: kai Re: Kaiu, kaiu... IP: 213.76.135.* 17.03.03, 12:40
          wolna_galicja napisał:

          > Kaiu,
          >
          > Socjocybernetyk i polityk, którego przewidywania co do rozwoju sytuacji w
          > Polsce i na świecie w większości się sprawdzają jest na pewno większym
          > autorytetem niż młodociana aktorka z dużymi "niebieskimi oczami".

          On jest politykiem!? Bardziej chyba showmanem w stylu Majora Frydrycha. Moje
          przepowiednie po pół litrze też zwykle się sprawdzają. Wszyscy moi znajomi są
          co do tego zgodni.
          >
          > Może, zamiast czepiać się JKM i mnie (nie wystarczy Ci ostatnie wzięcie w
          skórę
          >
          > przy rekompensatach budżetowych?) przeczytasz tekst i odniesiesz się
          > merytorycznie? Ewentualnie poszukasz w traktacie akcesyjnym dowodu na to, że
          > jakieś rekompensaty budżetowe w ogóle będą...

          Faktycznie, jeszcze mnie boli pupa. Rozczaruję cię, ale dostałem lanie za
          friko, bo nie wypowiadałem się na temat rekompensat. I nie będę się wypowiadał,
          bo nie jestem człowiekiem renesansu jak co poniektórzy znający się na wszystkim.
          >
          • wolna_galicja Re: Kaiu, kaiu... 17.03.03, 19:22
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > On jest politykiem!? Bardziej chyba showmanem w stylu Majora Frydrycha. Moje
            > przepowiednie po pół litrze też zwykle się sprawdzają. Wszyscy moi znajomi są
            > co do tego zgodni.

            Moze powinienieś mniej pić? Twoim znajomym też bym to radził...

            > Faktycznie, jeszcze mnie boli pupa. Rozczaruję cię, ale dostałem lanie za
            > friko, bo nie wypowiadałem się na temat rekompensat. I nie będę się
            > wypowiadał,bo nie jestem człowiekiem renesansu jak co poniektórzy znający się
            > na wszystkim
            > .
            > >

            Ależ misiu wypowiedziałeś się zarzucając mi brak wiedzy o UE i omijając te
            wątki, w których wcześniej dostałeś łupnia, więc przyłożyłem Ci tylko w tych
            nowych. Sam o nich napisałeś, a nie o rekompensatach, więc teraz nie płacz, bo
            ja Ci noska obcierał nie bedę.
    • heimer Re: Nie lękajcie się! 17.03.03, 12:31
      Korwin nie jest zadnym autorytetem.
      Jest bajarzem z pogranicza bajek i rozrywki.
      Jest znikajacym punktem w lokalnym kolorycie polskich bylych kanapowych
      politykow.
      Jego realne doswiadczenia we wdrazaniu polityki czy gospodarki sa rowne zeru.
      • Gość: kia Re: JKM IP: 213.76.135.* 17.03.03, 12:34
        Przede wszystkim niech zapisze się do logopedy. Ostatnio przez przypadek
        przerzucając kanały w TV zabaczyłem go w show Wojewódzkiego. Gościa nie można
        było zrozumieć.
        • wolna_galicja Do kia 17.03.03, 12:37
          Gość portalu: kia napisał(a):

          > Przede wszystkim niech zapisze się do logopedy. Ostatnio przez przypadek
          > przerzucając kanały w TV zabaczyłem go w show Wojewódzkiego. Gościa nie można
          > było zrozumieć.

          To samo tyczy się M-a-a-a-dam-a-a-a Mi-mi-michchchchcnika.
          Czy to jest Wasza jedyna odpowiedź?
          • heimer Re: Do kia 17.03.03, 16:48
            wolna_galicja napisał:

            > Czy to jest Wasza jedyna odpowiedź?

            Jasne nie bede polemizowal z cytatami tekstow, ktore chicalo sie napisac
            pierwszemu lepszemu.
            Zycia by zbraklo. Tylu teraz pisze na te tematy.
            • wolna_galicja Do heimera 17.03.03, 19:10
              heimer napisał:
              > Jasne nie bede polemizowal z cytatami tekstow, ktore chicalo sie napisac
              > pierwszemu lepszemu.
              > Zycia by zbraklo. Tylu teraz pisze na te tematy.

              Po pierwsze - tekst zamieściłem głównie dla eurosceptyków. Nie każdy jest z
              Galicji i czyta Dziennik Polski.

              Po drugie - jak do tej pory, to eurosceptycy na tym forum argumentuja (z
              różnych pozycji zarówno liberalnych, jak ja jak i etatystycznych jak mirmat) i
              cytuja ciekawe teksty (pomijam folklor i antysemityzm - o wykasowanie postów
              takich palantów prosimy sami).

              Po trzecie, jeśli eurotomani zaglądaja do takich postów jak mój, to piszą jak
              Ty - "bzdura", "nie chce mi się z Tobą gadać", "pisał to kretyn albo
              Korwin", "Korwin ma wadę wymowy", "to sa bzdury" itp. Pytam więc, po co
              zaglądacie i komentujecie?

              Po czwarte, dlaczego traktujecie wejście do UE jako aksjomat równoczesnie
              odrzucając inne warianty ("układ stowarzyszeniowy - be", "NAFTA -
              bzdura", "EOG - nierealne"). To nie jest dyskusja, to dogmatyzm. Zarówno ja
              (np. w dyskusji z kimmjiki) jak i inni eurosceptycy (np. w dyskusjach z
              nieodżałownym p. Duszczykiem) potrafimy czytać, pytać argumentować i - tam
              gdzie fakty mówią na Waszą korzyść - przyznać rację. szkoda tylko, ze tak
              trudno was zmusić do dyskusji, a kiedy czujecie,że grunt Wam się spod nóg usuwa
              to "fugas chrustas" (jak mój ulubieniec, kai).
              • heimer Re: Do heimera 18.03.03, 14:26
                wolna_galicja napisał:

                > Po czwarte, dlaczego traktujecie wejście do UE jako aksjomat równoczesnie
                > odrzucając inne warianty ("układ stowarzyszeniowy - be", "NAFTA -
                > bzdura", "EOG - nierealne"). To nie jest dyskusja, to dogmatyzm. Zarówno ja
                > (np. w dyskusji z kimmjiki) jak i inni eurosceptycy (np. w dyskusjach z
                > nieodżałownym p. Duszczykiem) potrafimy czytać, pytać argumentować i - tam
                > gdzie fakty mówią na Waszą korzyść - przyznać rację. szkoda tylko, ze tak
                > trudno was zmusić do dyskusji,

                Nie unos sie, na prawde Cie szanuje i nie chcialem Cie urazic.
                Przede wszystkich wejscie do UE jest dla mnie prawie aksjomatem z bardzo
                prostej przyczyny: nie widze w Polsce ani sil politycznych, ani sil
                spolecznych, ktore te inne ewentualnosci mogly by, lub by chcialy
                przeprowadzic. Te inne warianty faktycznie uznaje za nierealne.

                Osobiscie by mi sie np. bardzo podobalo gdyby kraje kandydackie na bazie grupy
                wyszyhradzkiej utworzyly wlasna unie, ktora mogla by wspolpracowac z obecna
                jako EOG. Taka nowa unia miala by taki potencjal, ze UE musiala by sie z nia
                liczyc. W przeciwienstwie do samotnej Polski.

                Ale nie wierze aby to sie moglo stac. I nie wiedze,kto by mogl to zrobic.
        • kimmjiki Re: JKM 17.03.03, 13:38
          Gość portalu: kia napisał(a):

          > Ostatnio przez przypadek przerzucając kanały w TV zabaczyłem go w show
          > Wojewódzkiego.

          Ja tez;-).

          > Gościa nie można było zrozumieć.

          Hmm. Ja nie mialem zadnych problemow. A bylo czego sluchac. Guru polowy Forum
          stwierdzil m.in. ze Trzecia RP jest bardziej socjalistyczna niz PRL, politycy z
          calego swiata dostaja od mafii lapowki za blokowanie legalizacji narkotykow, a
          rozpad UE to kwestia miesiecy albo i tygodni...
          • wolna_galicja Re: JKM 17.03.03, 19:17
            kimmjiki napisał:

            > Hmm. Ja nie mialem zadnych problemow. A bylo czego sluchac. Guru polowy Forum
            > stwierdzil m.in. ze Trzecia RP jest bardziej socjalistyczna niz PRL,

            Kim, porównaj ilość obszarów gospodarczych podlegających reglamentacji
            (pardon, "konsesjonowaniu" i regulacji) obecnie i za czasów rządów
            Rakowskiego/Wilczka. Zapytaj, ile trzeba teraz papierów i opłat żeby
            zarejestrować najgłupszą nawet i najmniejszą firmę. Kazdy kolejny rząd po
            Rakowskim cofał nas do socjalizmu.

            > politycy z
            > calego swiata dostaja od mafii lapowki za blokowanie legalizacji narkotykow,

            Wnioskowanie per analogiam do czasów prohibicji w USA. NIestety mylne - tu nie
            działają łapówki lecz Rój opisany przez Rafała A. Ziemkiewicza w "Wiagra mać!"

            >a rozpad UE to kwestia miesiecy albo i tygodni...

            Ech, daj Boh....
            • kimmjiki Re: JKM 17.03.03, 22:43
              wolna_galicja napisał:

              > Kim, porównaj ilość obszarów gospodarczych podlegających reglamentacji
              > (pardon, "konsesjonowaniu" i regulacji) obecnie i za czasów rządów
              > Rakowskiego/Wilczka.

              Tak rozumujac nalezaloby uznac, ze w zimnej wojnie to ZSRR byl strona
              kapitalistyczna - tam bylo bez porownania mniej norm i koncesji niz w USA.

              > Kazdy kolejny rząd po Rakowskim cofał nas do socjalizmu.

              Rzad Mazowieckiego tez?

              > Wnioskowanie per analogiam do czasów prohibicji w USA. NIestety mylne - tu
              > nie działają łapówki lecz Rój opisany przez Rafała A. Ziemkiewicza w "Wiagra
              > mać!"

              Mozna prosic o wyjasnienie?
              • wolna_galicja Re: JKM 18.03.03, 20:31
                kimmjiki napisał:

                > Tak rozumujac nalezaloby uznac, ze w zimnej wojnie to ZSRR byl strona
                > kapitalistyczna - tam bylo bez porownania mniej norm i koncesji niz w USA.

                Nie popadajmy w skrajność - nie mówię o czasach Józefa Stalina, Czy Edwarda G..
                Faktem jest, ze nigdy za czasów III RP założenie firmy nie było tak proste jak
                za czasów Wilczka/Rakowskiego.

                > > Kazdy kolejny rząd po Rakowskim cofał nas do socjalizmu.
                >
                > Rzad Mazowieckiego tez?

                Niestety, widac już było pierwsze ruchy w kierunku "cywilizowania"
                i "regulowania". Był najlepszy, bo był pierwszy.


                > > Wnioskowanie per analogiam do czasów prohibicji w USA. NIestety mylne - tu
                > > nie działają łapówki lecz Rój opisany przez Rafała A. Ziemkiewicza w "Wiag
                > ra
                > > mać!"
                >
                > Mozna prosic o wyjasnienie?

                Rój, czyli nie powiązane ze sobą grupy i jednostki działające wspólnie tak,
                jakby były sterowane przez tajemniczą siłe (a nie są). To śmiała koncepcja RAZ
                rozprawiająca się z kretyńskimi teoriami spiskowymi o Żydach, masonach i
                cyklistach. Po prostu, tak jak w przyrodzie działa tu "instynkt stadny" w
                postaci "jedynej słusznej postępowej ideologii". Polecam lekturę - jest świetna!
                (nota bene RAZ publikuje w "NCzasie!" ale jest ZA wstępieniem do UE).
                • kimmjiki Re: JKM 18.03.03, 22:28
                  wolna_galicja napisał:

                  > Nie popadajmy w skrajność - nie mówię o czasach Józefa Stalina, Czy Edwarda
                  > G..

                  Ja tez. Mowie po prostu o ZSRR, w jakichkolwiek czasach.

                  > Faktem jest, ze nigdy za czasów III RP założenie firmy nie było tak proste
                  > jak za czasów Wilczka/Rakowskiego.

                  Tak wybiorczo patrzac mozna "udowodnic" dowolny idiotyzm, bo zawsze znajdzie
                  sie jakis wyjatek od reguly.

                  > Rój, czyli nie powiązane ze sobą grupy i jednostki działające wspólnie tak,
                  > jakby były sterowane przez tajemniczą siłe (a nie są). To śmiała koncepcja
                  > RAZ rozprawiająca się z kretyńskimi teoriami spiskowymi o Żydach, masonach i
                  > cyklistach. Po prostu, tak jak w przyrodzie działa tu "instynkt stadny" w
                  > postaci "jedynej słusznej postępowej ideologii".

                  Nijak nie pasuje mi to do narkotykow - to przeciez "postempactwo" domaga sie
                  legalizacji trawki, a nie konserwatysci.

                  > Polecam lekturę - jest świetna!

                  Jak bede miec wiecej czasu, to moze sie wezme.

                  > (nota bene RAZ publikuje w "NCzasie!" ale jest ZA wstępieniem do UE).

                  Wiem. Swoja droga zawsze mnie ciekawilo, jak oni sie nawzajem toleruja.
      • Gość: ¥ Re: Nie lękajcie się! IP: 213.199.225.* 17.03.03, 12:45
        heimer napisał:

        > Jego realne doswiadczenia we wdrazaniu polityki czy gospodarki sa rowne zeru.

        Co innego np. towarzysz Miller czy Mazowiecki tudziez inny Cimoszewicz, ci
        wielcy PRAKTYCY spierdolili juz tyle rzeczy i nabrali w owym procederze juz tak
        olbrzymiej praktyki ze smiala mozemy postawic na ich przerosniete autorytety i
        bez ryzyka powiedziec TAK w referendum.
        • heimer Re: Nie lękajcie się! 17.03.03, 16:32
          Gość portalu: ¥ napisał(a):

          > Co innego np. towarzysz Miller czy Mazowiecki tudziez inny Cimoszewicz, ci
          > wielcy PRAKTYCY spierdolili juz tyle rzeczy i nabrali w owym procederze juz
          > tak olbrzymiej praktyki ze smiala mozemy postawic na ich przerosniete
          > autorytety i bez ryzyka powiedziec TAK w referendum.

          Mysle, ze bardziej wiarygodny w mowieniu o biegunie polnocnym jest ktos tam
          mieszkal kilka lat, bral udzial w kilku polarnych wyprawach badawczych, niz
          czytelnik literatury o tematyce polarnej.
          • Gość: ¥ Re: Nie lękajcie się! IP: 213.199.225.* 17.03.03, 16:49
            heimer napisał:

            > Mysle, ze bardziej wiarygodny w mowieniu o biegunie polnocnym jest ktos tam
            > mieszkal kilka lat, bral udzial w kilku polarnych wyprawach badawczych, niz
            > czytelnik literatury o tematyce polarnej.


            A kto to niby byl na tym "biegunie"?
            Owszem podczas kampanii wyborczych z ust im nie schodzilo jak to wszystkim
            zrobia dobrze (wybiora sie na biegun) a potem sie okazywalo ze wyprawa byla ale
            na Majorke i to za nasze pieniadze.


            • heimer Re: Nie lękajcie się! 17.03.03, 16:56
              Gość portalu: ¥ napisał(a):


              > A kto to niby byl na tym "biegunie"?
              > Owszem podczas kampanii wyborczych z ust im nie schodzilo jak to wszystkim
              > zrobia dobrze (wybiora sie na biegun) a potem sie okazywalo ze wyprawa byla
              > ale na Majorke i to za nasze pieniadze.

              Czyli sie znaja na "wyprawach". Sa bardziej wiarygodni (mimo ze zlodzieje),
              niz ktos kto marzy o "wyprawach" stojac oparty o plot i przygladajacy sie
              przejezdzajacym samochodom.
              • Gość: ¥ Re: Nie lękajcie się! IP: 212.244.146.* 18.03.03, 08:55
                heimer napisał:

                > Czyli sie znaja na "wyprawach". Sa bardziej wiarygodni (mimo ze zlodzieje),

                Wiec na nich glosuj.
                Ja nie zamierzam.
                • heimer Re: Nie lękajcie się! 18.03.03, 14:33
                  Gość portalu: ¥ napisał(a):

                  > heimer napisał:
                  >
                  > > Czyli sie znaja na "wyprawach". Sa bardziej wiarygodni (mimo ze zlodzieje)
                  > ,
                  >
                  > Wiec na nich glosuj.
                  > Ja nie zamierzam.

                  Nigdy, ale to nigdy na nich nie glosowalem. I nie zamierzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka