Dodaj do ulubionych

sznsa dla młodych UE to lipa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.03, 10:15

Z prasy polskiej

Dyplomy do nostryfikacji
(Nowiny /2003-01-14 12:22:00)


Mimo obywatelstwa w Unii Europejskiej, Polacy kończący studia w kraju będą
musieli za granicą nostryfikować swoje dyplomy. W UE nie funkcjonuje wspólna
polityka oświatowa.

Wspólna polityka dotyczy jedynie wspierania nauczania języków państw
członkowskich, wymian międzyuczelnianych, uznawania dyplomów i okresów
studiów. Uznanie dyplomu może się odbywać na zasadzie porozumień
międzyuczelnianych w przypadku kontynuowania nauki w uczelni w innym kraju
UE. W przypadkach, gdy np. absolwent zamierza podjąć pracę, wymagana jest
nostryfikacja dyplomu.

W chwili gdy przystąpimy do struktur wspólnoty, nostryfikacja polskiego
dyplomu będzie podlegała uproszczonej procedurze.


Obserwuj wątek
    • heimer Re: sznsa dla młodych UE to lipa 06.04.03, 11:38
      Gość portalu: tim napisał(a):

      > Mimo obywatelstwa w Unii Europejskiej, Polacy kończący studia w kraju będą
      > musieli za granicą nostryfikować swoje dyplomy.

      BZDURA! Pracuje w Niemczech i moj dyplom UAM jest w pelni uznany.

      • Gość: krzysztofsf Re: sznsa dla młodych UE to lipa IP: 213.155.166.* 06.04.03, 21:58
        heimer napisał:

        > Gość portalu: tim napisał(a):
        >
        > > Mimo obywatelstwa w Unii Europejskiej, Polacy kończący studia w kraju będą
        >
        > > musieli za granicą nostryfikować swoje dyplomy.
        >
        > BZDURA! Pracuje w Niemczech i moj dyplom UAM jest w pelni uznany.
        >
        niech zgadne...jestes informatykiem?

        Dyplomy do nostryfikacji
        (Nowiny /2003-01-14 12:22:00)


        Mimo obywatelstwa w Unii Europejskiej, Polacy kończący studia w kraju będą
        musieli za granicą nostryfikować swoje dyplomy. W UE nie funkcjonuje wspólna
        polityka oświatowa.

        Wspólna polityka dotyczy jedynie wspierania nauczania języków państw
        członkowskich, wymian międzyuczelnianych, uznawania dyplomów i okresów studiów.
        Uznanie dyplomu może się odbywać na zasadzie porozumień międzyuczelnianych w
        przypadku kontynuowania nauki w uczelni w innym kraju UE. W przypadkach, gdy
        np. absolwent zamierza podjąć pracę, wymagana jest nostryfikacja dyplomu.

        W chwili gdy przystąpimy do struktur wspólnoty, nostryfikacja polskiego dyplomu
        będzie podlegała uproszczonej procedurze.
        europa.onet.pl/1,1327,1114760,artykul.html
        • heimer Re: sznsa dla młodych UE to lipa 07.04.03, 12:07
          Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

          > > BZDURA! Pracuje w Niemczech i moj dyplom UAM jest w pelni uznany.
          > >
          > niech zgadne...jestes informatykiem?

          Owszem pracuje jako informatyk, ale skonczylem UAM jako fizyk teoretyk.
          I nikt nie probowal i nie probuje podwazac faktu, ze skonczylem wyzsze studia.
          • Gość: krzysztofsf Re: sznsa dla młodych UE to lipa IP: 213.155.166.* 07.04.03, 12:15
            heimer napisał:

            > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
            >
            > > > BZDURA! Pracuje w Niemczech i moj dyplom UAM jest w pelni uznany.
            > > >
            > > niech zgadne...jestes informatykiem?
            >
            > Owszem pracuje jako informatyk, ale skonczylem UAM jako fizyk teoretyk.
            > I nikt nie probowal i nie probuje podwazac faktu, ze skonczylem wyzsze studia.

            Czyli podstawa zatrudnienia cie sa posiadane umiejetnosci praktyczne
            udokumentowane miedzynarodowymi certyfikatami dotyczacymi wykonywanego zawodu.

            Milo, ze przy okazji w swoim kraju jestes dyplomowanym fizykiem.
            • Gość: john_galt Re: sznsa dla młodych UE to lipa IP: 207.245.124.* 07.04.03, 16:42

              > Czyli podstawa zatrudnienia cie sa posiadane umiejetnosci praktyczne
              > udokumentowane miedzynarodowymi certyfikatami dotyczacymi wykonywanego zawodu.

              No a przepraszam co mialo by byc podstawa zatrudnienia? Jakis papierek ze
              studiow?

              JG
    • Gość: Matylda Re: IP: *.ptr.net.pl / 192.168.70.* 07.04.03, 12:03
      każdy kretyn w gazetce typu nowiny może, jak widać, wypisywać brednie
      dyplomy będą uznawane
      pa
      • Gość: krzysztofsf ekspress bydgoski tez do d....to daj swoje IP: 213.155.166.* 07.04.03, 12:10
        Gość portalu: Matylda napisał(a):

        > każdy kretyn w gazetce typu nowiny może, jak widać, wypisywać brednie
        > dyplomy będą uznawane
        > pa
        europa.onet.pl/1,1327,1114812,artykul.html
        Dyplomy w Unii
        (Express Bydgoski /2003-03-17 13:28:00)


        Express Bydgoski pisze o systemie kształcenia w UE. W każdy może kształcić się
        w dowolnym kraju UE, na dowolnej uczelni (na uczelniach państwowych - bez
        opłat) i każdy może pracować w dowolnym kraju. Żeby zrealizować ten postulat,
        należało wprowadzić system wzajemnego uznawania dyplomów, okresów studiów oraz
        kwalifikacji zawodowych we wszystkich krajach członkowskich UE.

        Ogólny system uznawania kwalifikacji obejmuje zawody, których wykonanie
        uzależnione jest od posiadania kwalifikacji na poziomie średnim lub wyższym.
        Państwa członkowskie mają prawo (ale nie muszą go stosować) weryfikacji
        kwalifikacji nabytych w innym państwie członkowskim. Jeśli w jakimś zawodzie są
        duże różnice w wykształceniu w dwóch krajach UE, to komisja rozpatrująca
        wniosek może wymagać odbycia pewnego rodzaju praktyki (stażu adaptacyjnego)
        prowadzonej pod nadzorem przyjmującego państwa. Staż nie może przekraczać
        podwójnej różnicy między okresami kształcenia w państwie przyjmującym i
        państwie uzyskania kwalifikacji. I tak, przykładowo, jeśli różnica w czasie
        kształcenia pielęgniarki w Szwecji i w Polsce wynosi 2 lata, to polska
        pielęgniarka musi odbyć praktykę w Szwecji trwającą od 2 do 4 lat. Decyzję w
        sprawie uznania kwalifikacji zawodowych - przykładowo Polaka, który chce
        pracować w swoim zawodzie w Wielkiej Brytanii - podejmuje 15-osobowa
        międzynarodowa komisja pod przewodnictwem przedstawiciela Komisji Europejskiej.
        Tak będzie z nami wtedy, gdy będziemy już członkami UE.

        Krótszą formą weryfikacji kształcenia jest egzamin kwalifikacyjny, który odbywa
        się w języku państwa, w którym chce się pracować i obejmuje program kształcenia
        wymagany w tym państwie.

        Istnieje poza tym sektorowy system uznawania kwalifikacji. Dotyczy on zawodu
        lekarza, pielęgniarki, położnej, stomatologa, weterynarza i - w pewnym
        zakresie - farmaceuty. Kształcenie w tych zawodach składa się z tych samych
        elementów, które określają przepisy (dyrektywy) wspólnotowe. Dzięki temu
        kwalifikacje w powyższych zawodach są uznawane automatycznie.



        daj swoje linki do informacji, ze na automacie dyplomy sa uznawane. wykaz
        zawodow uznawanych czy cos podobnego, lub konkretne deklaracje panstw
        rezygnujacych z weryfikacji dyplomow.
        • Gość: Strzelec Re: ekspress bydgoski tez do d....to daj swoje IP: 159.231.71.* 08.04.03, 19:44
          Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

          > Gość portalu: Matylda napisał(a):
          >
          > > każdy kretyn w gazetce typu nowiny może, jak widać, wypisywać brednie
          > > dyplomy będą uznawane
          > > pa
          > <a
          href="http://europa.onet.pl/1,1327,1114812,artykul.html"target="_blank">euro
          > pa.onet.pl/1,1327,1114812,artykul.html</a>
          > Dyplomy w Unii
          > (Express Bydgoski /2003-03-17 13:28:00)
          >
          >
          > Express Bydgoski pisze o systemie kształcenia w UE. W każdy może kształcić
          się
          > w dowolnym kraju UE, na dowolnej uczelni (na uczelniach państwowych - bez
          > opłat) i każdy może pracować w dowolnym kraju. Żeby zrealizować ten postulat,
          > należało wprowadzić system wzajemnego uznawania dyplomów, okresów studiów
          oraz
          > kwalifikacji zawodowych we wszystkich krajach członkowskich UE.
          >
          > Ogólny system uznawania kwalifikacji obejmuje zawody, których wykonanie
          > uzależnione jest od posiadania kwalifikacji na poziomie średnim lub wyższym.
          > Państwa członkowskie mają prawo (ale nie muszą go stosować) weryfikacji
          > kwalifikacji nabytych w innym państwie członkowskim. Jeśli w jakimś zawodzie

          >
          > duże różnice w wykształceniu w dwóch krajach UE, to komisja rozpatrująca
          > wniosek może wymagać odbycia pewnego rodzaju praktyki (stażu adaptacyjnego)
          > prowadzonej pod nadzorem przyjmującego państwa. Staż nie może przekraczać
          > podwójnej różnicy między okresami kształcenia w państwie przyjmującym i
          > państwie uzyskania kwalifikacji. I tak, przykładowo, jeśli różnica w czasie
          > kształcenia pielęgniarki w Szwecji i w Polsce wynosi 2 lata, to polska
          > pielęgniarka musi odbyć praktykę w Szwecji trwającą od 2 do 4 lat. Decyzję w
          > sprawie uznania kwalifikacji zawodowych - przykładowo Polaka, który chce
          > pracować w swoim zawodzie w Wielkiej Brytanii - podejmuje 15-osobowa
          > międzynarodowa komisja pod przewodnictwem przedstawiciela Komisji
          Europejskiej.
          >
          > Tak będzie z nami wtedy, gdy będziemy już członkami UE.
          >
          > Krótszą formą weryfikacji kształcenia jest egzamin kwalifikacyjny, który
          odbywa
          >
          > się w języku państwa, w którym chce się pracować i obejmuje program
          kształcenia
          >
          > wymagany w tym państwie.
          >
          > Istnieje poza tym sektorowy system uznawania kwalifikacji. Dotyczy on zawodu
          > lekarza, pielęgniarki, położnej, stomatologa, weterynarza i - w pewnym
          > zakresie - farmaceuty. Kształcenie w tych zawodach składa się z tych samych
          > elementów, które określają przepisy (dyrektywy) wspólnotowe. Dzięki temu
          > kwalifikacje w powyższych zawodach są uznawane automatycznie.
          >
          >
          >
          > daj swoje linki do informacji, ze na automacie dyplomy sa uznawane. wykaz
          > zawodow uznawanych czy cos podobnego, lub konkretne deklaracje panstw
          > rezygnujacych z weryfikacji dyplomow.

          Egzamin kwalifikacyjny ktory odbywa sie w jezyku panstwa, w ktorym chce sie
          pracowac ? O zgrozo !!! Jaka ta Unia nie dobra...a przeciez powinno byc
          dokladnie na odwrot. Pan doktor medycyny wyuczony w szkolach polskich i chcacy
          pracowac w Szwecji, Finlandii lub Danii powinien moc zdac egzamin w jezyku
          polskim a potencjalni pacjenci powinni najpierw zdac egzamin z jezyka
          polskiego, no bo zeby pan doktor, no nie zestresowal sie, ze no musi jeszcze
          oprocz bycia wysokiej klasy specjalista, no jeszcze ten jezyk panie znac, ten
          no niderlandzki...
          Polacy to na prawde dziwny narod...przyjezdzaja przykladowo do Kanady, niby
          wyksztalcone to, z aspiracjami, wszystko niby wie lepiej, tylko panie tez
          jezyk...robia wielkie odkrycie ze w Kanadzie bez jezyka to ani rusz...no i ida
          inzyniery, doktory, architekci robic do fabryki na tasme za 8 CAD na
          godzine...ja mysle, ze najprostszym rozwiazaniem byloby zadeklarowac jezyk
          polski jezykiem urzedowym Zachodu...i po problemie..he he
          • Gość: krzysztofsf Re: ekspress bydgoski tez do d....to daj swoje IP: 213.155.166.* 08.04.03, 20:53
            Gość portalu: Strzelec napisał(a):

            >.
            >
            > Egzamin kwalifikacyjny ktory odbywa sie w jezyku panstwa, w ktorym chce sie
            > pracowac ? O zgrozo !!! Jaka ta Unia nie dobra...a przeciez powinno byc
            > dokladnie na odwrot. Pan doktor medycyny wyuczony w szkolach polskich i
            chcacy
            > pracowac w Szwecji, Finlandii lub Danii powinien moc zdac egzamin w jezyku
            > polskim a potencjalni pacjenci powinni najpierw zdac egzamin z jezyka
            > polskiego, no bo zeby pan doktor, no nie zestresowal sie, ze no musi jeszcze
            > oprocz bycia wysokiej klasy specjalista, no jeszcze ten jezyk panie znac, ten
            > no niderlandzki...
            > Polacy to na prawde dziwny narod...przyjezdzaja przykladowo do Kanady, niby
            > wyksztalcone to, z aspiracjami, wszystko niby wie lepiej, tylko panie tez
            > jezyk...robia wielkie odkrycie ze w Kanadzie bez jezyka to ani rusz...no i
            ida
            > inzyniery, doktory, architekci robic do fabryki na tasme za 8 CAD na
            > godzine...ja mysle, ze najprostszym rozwiazaniem byloby zadeklarowac jezyk
            > polski jezykiem urzedowym Zachodu...i po problemie..he he


            Dla mnie egzamin moze byc nawet w hindi. Przeczytaj po polsku fragment
            cytowanego artykulu, i zastanow sie, czy istotniejszy jest jezyk egzaminu czy
            sam egzamin, sprawdzajacy kwalifikacje udokumentowane posiadanym dyplomem.

            >Krótszą formą weryfikacji kształcenia jest egzamin kwalifikacyjny, który
            odbywa
            >
            > się w języku państwa, w którym chce się pracować i obejmuje program
            kształcenia
            >
            > wymagany w tym państwie.

            Zreszta jest to dla mnie logiczne i jak najbardziej uzasadnione, natomiast po
            prostu wkurza mnie jak wszystkie wymysly wrzuca sie pod haslo "unia da, unia
            pozwoli, w unii to wszystko bedzie mozna inaczej niz teraz"


            • Gość: Strzelec Re: ekspress bydgoski tez do d....to daj swoje IP: 159.231.71.* 08.04.03, 21:56
              Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

              > Gość portalu: Strzelec napisał(a):
              >
              > >.
              > >
              > > Egzamin kwalifikacyjny ktory odbywa sie w jezyku panstwa, w ktorym chce si
              > e
              > > pracowac ? O zgrozo !!! Jaka ta Unia nie dobra...a przeciez powinno byc
              > > dokladnie na odwrot. Pan doktor medycyny wyuczony w szkolach polskich i
              > chcacy
              > > pracowac w Szwecji, Finlandii lub Danii powinien moc zdac egzamin w jezyku
              >
              > > polskim a potencjalni pacjenci powinni najpierw zdac egzamin z jezyka
              > > polskiego, no bo zeby pan doktor, no nie zestresowal sie, ze no musi jeszc
              > ze
              > > oprocz bycia wysokiej klasy specjalista, no jeszcze ten jezyk panie znac,
              > ten
              > > no niderlandzki...
              > > Polacy to na prawde dziwny narod...przyjezdzaja przykladowo do Kanady, nib
              > y
              > > wyksztalcone to, z aspiracjami, wszystko niby wie lepiej, tylko panie tez
              > > jezyk...robia wielkie odkrycie ze w Kanadzie bez jezyka to ani rusz...no i
              >
              > ida
              > > inzyniery, doktory, architekci robic do fabryki na tasme za 8 CAD na
              > > godzine...ja mysle, ze najprostszym rozwiazaniem byloby zadeklarowac jezyk
              >
              > > polski jezykiem urzedowym Zachodu...i po problemie..he he
              >
              >
              > Dla mnie egzamin moze byc nawet w hindi. Przeczytaj po polsku fragment
              > cytowanego artykulu, i zastanow sie, czy istotniejszy jest jezyk egzaminu czy
              > sam egzamin, sprawdzajacy kwalifikacje udokumentowane posiadanym dyplomem.
              >
              > >Krótszą formą weryfikacji kształcenia jest egzamin kwalifikacyjny, który
              > odbywa
              > >
              > > się w języku państwa, w którym chce się pracować i obejmuje program
              > kształcenia
              > >
              > > wymagany w tym państwie.
              >
              > Zreszta jest to dla mnie logiczne i jak najbardziej uzasadnione, natomiast po
              > prostu wkurza mnie jak wszystkie wymysly wrzuca sie pod haslo "unia da, unia
              > pozwoli, w unii to wszystko bedzie mozna inaczej niz teraz"
              >
              >

              Acha, rozumiem. Jezyk jest nieistotny...no i cale koltunstwo Polakow
              wylazi...ja jestem specjalista, moge nawet swoje kwalifikacje udokumentowac
              swoim polskim dyplomem, prosze mnie nawet przepytac, a jakze po polsku, wszak
              jezyk jest nie istotny...o egzaminator nie zna jezyka polskiego ? No to juz nie
              moja wina, to egzaminator sie powinien nauczyc polskiego...w koncu co sie
              liczy, kwalifikacje czy jezyk ? No, to ze potem nie bede mogl sie nawet
              porozumiec z pacjentem, szefem, podwladnym to nieistotne, wszak wystarcza
              kwalifikacje...i tak dalej, wszystko nie tak, zmierzone przeciwko biednym
              Polakom...a moze zamiast obrazac sie na Bruksele, Niemcow, anglosasow, caly
              swiat i pisac epistoly na forum gazety lepiej po prsdotu nauczyc sie jednego
              jezyka obcego biegle...
              • Gość: krzysztofsf Re: ekspress bydgoski tez do d....to daj swoje IP: 213.155.166.* 08.04.03, 22:14
                Gość portalu: Strzelec napisał(a):

                >> >
                > >
                >
                > Acha, rozumiem. Jezyk jest nieistotny...no i cale koltunstwo Polakow
                > wylazi...ja jestem specjalista, moge nawet swoje kwalifikacje udokumentowac
                > swoim polskim dyplomem, prosze mnie nawet przepytac, a jakze po polsku,
                wszak
                > jezyk jest nie istotny...o egzaminator nie zna jezyka polskiego ? No to juz
                nie
                >
                > moja wina, to egzaminator sie powinien nauczyc polskiego...w koncu co sie
                > liczy, kwalifikacje czy jezyk ? No, to ze potem nie bede mogl sie nawet
                > porozumiec z pacjentem, szefem, podwladnym to nieistotne, wszak wystarcza
                > kwalifikacje...i tak dalej, wszystko nie tak, zmierzone przeciwko biednym
                > Polakom...a moze zamiast obrazac sie na Bruksele, Niemcow, anglosasow, caly
                > swiat i pisac epistoly na forum gazety lepiej po prsdotu nauczyc sie
                jednego
                > jezyka obcego biegle...


                wybacz, ale ty nawet ze zrozumieniem jezyka polskiego masz trudnosci.

                jesli chcesz pracowac w obcym kraju jest logicznym, ze musisz porozumiewac
                sie
                w jezyku tegoz kraju i to tym lepiej im powazniejszy masz zawod.
                logivczne tez jest, ze wladze kraju dopuszczajace cudzoziemca do pracy w
                wysokowykwalifikowanym zawodzie chca sprawdzic, czy na przyklad nie kupil
                dyplomu w wyzszej szkole prywatnej z pcimia dolnego.

                nielogiczne jest to, ze co poniektorzy zaprzeczaja takiej koniecznosci,
                twierdzac, ze unia to wyeliminuje....i "tak" dla unii, bo uznaja nasze
                dyplomy.
    • Gość: BRvUngern-Sternber NO TAK KOLEJNE KLAMSTWO!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 07.04.03, 15:44
      Ja juz przyzwyczailem sie do tych klamstw.Jedyna droga to wyrzucenie tej
      klamliwej szajki poprzez powiedzenie w referendum NIE!!!
      • heimer Re: NO TAK KOLEJNE KLAMSTWO!!! 07.04.03, 15:48
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Ja juz przyzwyczailem sie do tych klamstw.Jedyna droga to wyrzucenie tej
        > klamliwej szajki poprzez powiedzenie w referendum NIE!!!

        Jak powiemy w referendum TAK, to wyrzuca klamliwego BRvUngern-Sternber, czy
        sam wyemigruje (nie do UE oczywiscie) ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka