kimmjiki
27.04.03, 20:27
Watek rado "Kto jest przeciw?" sklonil mnie do zastanowienia sie nad kwestia,
kim wlasciwie sa przeciwnicy integracji. Nie chodzi mi o tu zwyklych, szarych
eurofobow, lecz o tych najwazniejszych - Rydzyka, Leppera i JKMa. Co ich
laczy? Jak sie okazuje, calkiem sporo. Przede wszystkim, cala trojka to takze
przeciwnicy demokracji - i juz to powinno dac "sceptykom" sporo do myslenia
(pomijam w tej chwili erika, Dominika i innych milosnikow dyktatur). Podobno
mysla samodzielnie, wiec nie bede nic sugerowal. Kolejny wspolny punkt to
niechec do Zachodu w ogole, za to wobec Rosji zywia uczucia nader przychylne,
jakby nie pamietajac, kto nas okupowal jeszcze 14 lat temu. Ale nie ma co sie
dziwic - przeciez nie tylko nie kiwneli nawet palcem, by pomoc w wyzwalaniu
Polski spod tamtej okupacji (zaden nie byl w "Solidarnosci"), ale tez nigdy
nie slyszalem, by ktorys z nich pochwalil obalenie komuny. Wrecz przeciwnie,
sluchajac tych panow mozna odniesc wrazenie, ze wiele by dali, abysmy do
dzisiaj zyli w PRLu. Lepper mowi to otwarcie, pozostali dwaj juz nie, ale
jakos nie przypominam sobie, by kiedykolwiek powiedzieli cos zlego o upadlym
rezimie - za to czasy po 1989 krytykuja pasjami... Co mowie, nie krytykuja,
tylko mieszaja z blotem i marza o upadku Trzeciej RP, a nawet podwazaja prawo
elit "okraglostolowych" do rzadzenia krajem. Lepper i Rydzyk zgodnie mowia,
ze Okragly Stol byl zdrada, JKM doklada hasla o "okupantach", a mowiac o
Trzeciej RP czesto "przejezycza sie" mowiac "trzecia Rzesz... pardon,
Rzeczpospolita". Nie musze chyba dodawac, ze ci, ktorzy obalili komune, sa
dla tej trojki wcieleniem zla. Ciekawe, czy to tylko zbieg okolicznosci?
Kolejnym punktem wspolnym jest kreowanie sie na "jedynych sprawiedliwych".
Tylko oni sa nieskazeni, uczciwi i zatroskani o kraj, a cala reszta to bez
wyjatku zlodzieje, miernoty i karierowicze, a naprawe Polski trzeba zaczac od
poslania calej klasy politycznej na szafot, albo chociaz do wiezien. Wiadomo,
nikt nie lubi konkurencji;-). Wszyscy trzej glosza rowniez spiskowe teorie,
roznia sie tylko pogladami na tozsamosc spiskujacych - dla Leppera to
liberalowie, dla Rydzyka rowniez, ale takze Zydzi, masoni itd. JKM w koncu
wszedzie widzi socjalistow. Poza tym jednak panuje pelna zgoda - ONI maja
media, wplywy, kase i wszystko, co tylko potrzebne do sukcesu - az dziw, ze
sie tacy "jedyni sprawiedliwi" jednak trzymaja. Aczkolwiek robia to resztkami
sil, bo przewazajace sily wroga co i rusz probuja ich zniszczyc - Leppera
jeszcze to nie dotyczy, ale Rydzyk i JKM od lat codziennie widza kolejne
zagrozenia - niemal wszystkie dzialania wladzy maja na celu "ostateczne"
stlamszenie "niezaleznej mysli". Dziwne, ze jeszcze sie nie wykonczyli
nerwowo. Ostatnia wspolna cecha, jaka warto zauwazyc, jest absolutna wladza,
jaka maja w swoich ugrupowaniach - nie daj Boze powiedziec cos nie po mysli
guru, bo zaraz bedzie to zdrada. Wprawdzie Rydzyk ma problemy z wygorowana
ambicja Giertycha, ale podejrzewam, ze tylko chwilowo...