Dodaj do ulubionych

Jaki jest ten tekst z ulotki Kwasniewskiego?

IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.05.03, 23:59
Czy moglby ktos mily wkleic caly tekst tej ulotki, ktora Kwasniewski wyslal
Wam do domow?

Bardzo prosze.
Obserwuj wątek
    • Gość: robi Re: Jaki jest ten tekst z ulotki Kwasniewskiego? IP: *.dialup.warszawa.pl 13.05.03, 06:42
      To jest cała książeczka, więc trudno ją przepisać. Może jaest gdzieś na
      stronach Prezydenta?
      • Gość: , slusznie. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.05.03, 07:29
        Ale niestety. Nie ma.

        Jakis jeden tekst z okladki albo sekwencje zdaniowa aby mozna bylo zerknac w
        google. Sluchaj co tam pisze o tych skladkach i "korzysciach"?

        Czy oni naprawde pisza jedynie o tych 19 miliardach euro?
        Niemozliwe?

        Ale o wznioslosci i moralnosci pewnie pisza, nie?
        Jedyny wybor?

        Bo inaczej Bialorus?
    • Gość: Nika Proszę bardzo: jest link IP: *.chello.pl 13.05.03, 21:28
      Dla zainteresowanych z poza Polski:

      Broszura jest na prezydenckich stronach
      www.prezydent.pl/referendum/index.php
      Jak juz tam wejdziecie, to z menu po prawej stronie trzeba wybrać "Broszurę
      informacyjną". A jak już się Wam otworzy, to po jej lewej stronie znajdziecie
      spis treści.
      Mnóstwo tam piknych i okrągłych sformułowań, tylko sie zachwycać! A co do tych
      19 mld euro z budżetu Unii w latach 2004-06, to Kwaśniewski pisze, że
      je "będziemy mogli uzyskać".
      Czyli i prawdy nie mówi, i może nie kłamie... ;-)
      • Gość: , dzieki. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 14.05.03, 00:54
        Mowi, ze na czysto dostaniemy 28 miliardow zlotych. (za trzy lata)
        Jak to sie ma do kwoty 19 miliardow Euro - 6.5 miliarda skladki?
        A wiec koszty jednak sa. Albo pomoc nie wykorzystana.

        Wiec jakby chcial sie obywatel przyczepic to juz jest do czego.

        Ponadto 28/3 = 9.33 miliarda rocznie, a to jest juz tylko 4.8% budzetu.
        Tak, to totalna demagogia. A szkoda.

        Wiec wielkie korzysci wcale nie sa takie wielkie (zgodnie z ulotka).
        Potem jest kilka bardzo ryzykownych zdan.
        Mysle, ze jednak ludzie tego nie zauwaza.

      • Gość: , jednak chyba troche klamie. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.05.03, 07:47
        - Czy urzednicy z Brukseli beda dyktowac prawo w Polsce.

        Ciekawe, no nie?
        Dyktowac to oni nie moga, ale nadrzednosc elementow prawa bedzie narzucona
        przez traktat, a wiec poniekad przez serwilizm samego Milera i Cimoszewicza w
        Atenach. Wiec w zasadzie wszystko w porzadku. Nie Bruksela. A jakze.

        - Czy Unia jest najlepszym wyborem dla Polski?

        Odpowiedz na to pytanie jest stekiem klamstw.

        - Czy dzieki unii zmniejszy sie w Polsce zatrudnienie?

        Tak.

        He he he. I tak wlasnie powinna wygladac odpowiedz.

        Bo odpowiedz jest Tak. A pytanie jest czy zmniejszy sie bezrobocie?
        ROTFL!

        Czy dzieki Unii bedziemy zyc zdrowiej?

        I znowu odpowiedz zwalajaca z nog. ROTFL.

        Natomiast odpowiedna pytanie o to Czy Polski rolnik da sobie rade w unii jest
        dla mnie niejasna. Moglby to ktos wyjasnic blizej?

        Dalej pytanie o to czy Unia Europejska wymusi na rolnikach zmiane profilu
        produkcji?

        I co pisza? Ano ze nie. Ciekawe natomiast rzeczy padaja dalej:
        "warto pamietac, ze wszystkie produkty zywnosciowe, opatrzone znakami
        regionalnymi, wyprodukowane z tradycyjnych surowcow, wg. tradycyjnej
        technologii, atrakcyjnie opakowane i wypromowane, maja na rynkach zawsze
        wysokie ceny i ich produkcja oplaca sie."

        A pamietaci awanture o oscypki?
        Co?

        A pamietacie pytanko: "Czy po wejsciu wzrosna ceny zywnosci?" "NIE"

        To jak bedzie, oscypki podrozeja czy nie?

        • Gość: Nika Członek III kategorii IP: *.chello.pl 14.05.03, 08:08
          Proponuję pokazywać te "okrągłości terminologiczne" w prezydenckiej broszurze.

          """Czy Polska będzie członkiem drugiej kategorii?"""

          Prezydent i eurofile twierdzą, że nie, bo Polska uzyska "dokładnie takie samo
          prawo głosu, jakie ma Hiszpania."

          Tymczasem grozi nam członkostwo nawet nie II lecz III kategorii. Istnieje na
          temat UE teoria "dośrodkowych kręgów z rdzeniem", która zaczyna się ukazywać
          również w praktyce - wystarczy spojrzeć na obecną sytuację w Unii.
          Pierwszym kręgiem i rdzeniem UE, dyktującym jej politykę, są przede wszystkim
          Niemcy, a wraz z nimi Francja, Anglia i kraje Beneluxu (Belgia, Holandia,
          Luksemburg).
          Drugi krąg to pozostali członkowie obecnej Piętnastki (Austria, Hiszpania,
          Włochy, Irlandia, itd.), których wpływ na politykę unijną kontrowany jest przez
          silniejszy "rdzeń".
          I wreszcie w trzecim kręgu znajdą się kraje kandydackie (a wśród nich Polska),
          które wchodzą jednak na nierównych warunkach, i których interesy zejdą na
          dalszy plan wobec interesów silniejszych członków rdzenia i drugiego kręgu.
          Widać więc, kto będzie grał w Unii pierwsze skrzypce oraz kto i ile będzie miał
          do powiedzenia.

          Więc to "dokładnie takie samo prawo głosu, jakie ma Hiszpania" (czyli
          wyznaczona w Nicei liczba "naszych" reprezentantów w parlamencie Europejskim)
          niewiele nam pomoże, gdyż polityka unijna jest wypadkową wewnętrznych sporów
          pomiędzy co silniejszymi członkami UE o zabezpieczenie w pierwszej kolejności
          ich własnych interesów.

          Niedawno czytałam gdzies na EUobserver notkę o tym, że najbogatsze kraje UE nie
          będą czekać na biedniejsze, aż te je dogonią w rozwoju, tylko będą prowadzić
          własną politykę wewnątrz Unii. No i chwali im się to! Bo z jakiej racji mieliby
          czekać, aż pariasy z czworaków dorosną do wejścia na salony ;-)
        • Gość: Nika Status Kościoła i religii w UE IP: *.chello.pl 14.05.03, 09:10
          """Czy członkostwo w Unii jest zagrożeniem dla religii i Koscioła?"""

          Prezydent twierdzi, że nie jest, bo "swoboda wyznania i rola Kościoła
          zagwarantowana jest przez Konstytucję Rzeczypospolitej oraz narodowe tradycje
          Polaków".

          Mniejsza o te narodowe tradycje, ale Kwaśniewski bo powinien wiedzieć, że
          tradycje nie są żadną prawną gwarancją; toż to bełkot, byleby tylko jeszcze coś
          dorzucić na uspokojenie katolików.
          A co do Konstytucji RP, to przecież nie wiemy, co nam zgotuje konstytucja
          unijna, która będzie nadrzędna, ilekroć będzie zachodzić niezgodnośc między
          obiema konstytucjami. Oczywiście swoboda wyznania na pewno będzie w niej
          zagwarantowana, ale jakie zapisy będą dotyczyć statusu kościołów (w tym
          katolickiego), to tego jeszcze nie wiemy.

          Natomiast co do "deklaracji dołączonej do Traktatu Amsterdamskiego", to
          prezydent też i prawdy nie powiedział, i nie skłamał. Bo wynika z tego, że ta
          deklaracja nie jest wpisana w Traktat, tylko jest do niego dołączona.
          Klarownie wyjaśnia tę "deklarację" Jerzy Chodorowski w swojej książce "Przynęty
          i pułapki w europejskich traktatach integracyjnych" (Wyd. Dextra, Rzeszów, 2001
          r.). Mianowicie ta "deklaracja" otrzymała jedynie status Oświadczenia
          Międzynarodowej Konferencji w Amsterdamie, a skoro nie została ona włączona do
          Traktatu Członkowskiego, to tym samym jest dokumentem niższej rangi niż sam
          Traktat.
          W tym "Oświadczeniu o statusie kościołów i organizacji niewyznaniowych" (bo tak
          sie nazywa) wyraźnie widać, że miejsce Kościoła Katolickiego spada do rangi
          równorzędnej z dowolnym ruchem religijnym lub pseudo-religijnym, a jego prawa
          będą takie same jak "organizacji filozoficznych i niewyznaniowych" (no co też
          to mogą być za organizacje...?).

          Najbardziej żałosne w tym wszystkim jest to, że nawet polscy biskupi dali się
          nabrać na tę "deklarację". Od wizyty ośmiu przedstawicieli naszego Episkopatu w
          Brukseli w 1997 r., mamy wśród naszych biskupów kilku szczególnie gorących
          zwolenników UE.
    • Gość: Tom Re: Jaki jest ten tekst z ulotki Kwasniewskiego? IP: 213.77.14.* 14.05.03, 08:15
      Eurobełkot na bardzo niskim poziomie - same kłamstwa i brednie.
      Odesłałem do nadawcy...
      • Gość: Antyuniak Re: Jaki jest ten tekst z ulotki Kwasniewskiego? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 20:17
        Najpepszy jest fragment w 3pyt. od końca gdzie jest napisane że ceny
        nieruchomości będą w Polsce systematycznie rosnąć....cos pięknego np dla ludzi
        planujących kupno mieszkania:)
        • Gość: Antyuniak Chyba jest błąd... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 20:22
          Nie podoba mi się ,że w odp. na pierwsze pytanie "Czy Polska straci
          suwerenność wstępując do unii" jest wymiennie używane słowo "niepodległosć:
          i "suwerenność" a wg mnie to są 2 wyrazy o zupełnie odmiennych znaczeniach..
        • Gość: Nika Ceny nieruchomości IP: *.chello.pl 14.05.03, 21:05
          Gość portalu: Antyuniak napisał(a):

          > Najpepszy jest fragment w 3pyt. od końca gdzie jest napisane że ceny
          > nieruchomości będą w Polsce systematycznie rosnąć....cos pięknego np dla
          ludzi planujących kupno mieszkania:)

          He he he, a kiedyś obiecał młodym mieszkania! :-)
      • Gość: , nie odsylac! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.05.03, 20:26
        Uwazam, ze warto zachowac ten list bo moze on sie stac podstawa przyszlych
        roszczen. Mozecie na przyklad zlozyc zawiadomienie do prokuratora o celowym
        wprowadzeniu w blad.

        Ale to na przyszlosc. Jakby kto chcial sie w takie sprawy babrac.
        Pozostalym pozostaje wypisywanie swoich pomyslow na forum.
        • Gość: robi A co tymi 19 mld EUR pomocy UE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 21:14
          Bo do dzisiaj nie mam pojecia skąd ta liczba się wzięła. Interesuję się akcesją
          od paru miesięcy wnikliwe, ale z taką kwota zetknąłem się po raz pierwszy w
          broszurze prezydenta.

          Może ktoś mi podpowie?
          • Gość: Nika Re: A co tymi 19 mld EUR pomocy UE IP: *.chello.pl 14.05.03, 21:20
            Robi, ja też nie mam pojęcia, skąd się wzięło te 19 mld euro.
            Ale którys eurofil juz się tą kwotą na tym forum posługiwał, tylko też nie
            wyjaśnił, skąd ją wytrzasnął.


            • Gość: , O rany ludzie. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.05.03, 21:45
              Sluchajcie, otworzcie te zakazane oficjalne raporty.

              W raporcie Natolin na ten przyklad.
              Ja zadalem sobie trud, wydrukowalem to-to i jeszcze dodatkowo ogladalem te
              tabelki.

              I w tym steku bredni wymienili miedzy innymi te kwote.
              I to jest prawda, ta kwota, tylko oni zapominaja dodac, ze to teoretyczne
              dywagacje sa. Teoria nie rowna jest praktyce.

              Zreszta zalozmy nawet, ze gosc sie nie myli z tym calym dodatnim bilansem
              przeplywu. I niech bedzie ze 9.3 miliarda PLN rocznie bedzie in plus.
              (Oprzyjmy sie na tych 28 miliardach Kwasniewskiego.)

              To teraz po pozostawieniu na boku tej wielkosci wyobrazmy sobie ryzyko utraty
              pracy przez osoby zwiazane z 60% firm zatrudniajacych do 50 osob, obecnie
              dzialajacych w Polsce. No?

              Ja na pewno nie bede tego przeliczal, szkoda czasu, na oko widac, ze straty
              przewyzsza ten 9 miliardowy zysk ze 3 razy.

              Ale po co takie rzeczy pisac tutaj, skoro publicznosc nie potrafi nic innego,
              jak klaskac w raczki podczas ogladania telewizyjnych spotow reklamujacych unie.

              Wiecie co mi sie nasuwa?
              Takie porownanie do swinek morskich.
              W warunkach realnie istniejacych, w prawdziwej gospodarce, zostanie
              przeprowadzony eksperyment naukowy, ekonomiczny, i bedzie szansa przekonac sie
              kto mial racje.

              A jakakolwiek dyskusja jest bez sensu w tym sensie, ze decyzja lezy w rekach
              tej klaskajacej z radosci klatki pelnej swinek morskich, nie rozumiejacych
              niczego z sytuacji jaka je otacza.

              A trzeba by pewnie zagladnac do Waszego rocznika statystycznego. Tez tam
              poogladac tabelki. Zagladnoc do tych danych wplywow podatkowych.
              W ogole sobie pomyslec. Jak mnie sie nie chce, to swinkom pewnie tez nie.
              Prawda end?

    • Gość: Antyuniak Re: Jaki jest ten tekst z ulotki Kwasniewskiego? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 12:25
      A mówili że w PRLu była propaganda...Ale PRLowska propaganda wysiada przy
      Prounijnej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka