Gość: Tytus
IP: *.daxnet.no
04.06.03, 14:08
Usti nad Łabą w Polsce
Jesteśmy w przededniu narodowego referendum w sprawie przystąpienia Polski
do, UE która realizuje idee Europy bez granic, wolnej od sztucznych kurtyn,
podziałów i segregacji.
Głośny skandal w Usti nad Łabą dowodzi, że w krajach aspirujących do UE
takich podziałów nie brakuje. Musiał wkroczyć Europejski Komitet Praw
Człowieka, kiedy właściciele prywatnych posesji usiłowali płotem odgrodzić
się od swoich romskich sąsiadów.
Podobny przypadek ma miejsce w Szczecinie w dzielnicy Pogodno. Ulica jest
przejezdna i ogólnie dostępną tylko do posesji architektów i ginekologów,
bowiem na wysokości granicy ich posesji w poprzek całej ulicy ustawiono bramy
i płoty. Sprawę nagłośnił Kurier Szczeciński pod znamiennym tytułem „
Podzielona ulica, nie liczy się interes ogółu”.
Wkrótce po ukazaniu się powyższej publikacji władze miasta zapowiedziały
odblokowanie drogi publicznej, likwidację bram i płotów dzielących ulicę,
uniemożliwiających swobodny przejazd. Sprawa przeciąga się, albowiem sprawcy
podziału ulicy nazwali się „ Społecznym Komitetem Do Spraw Bezpieczeństwa
Ulicy Sułkowskiego” i wykorzystując swoje szerokie wpływy i powiązania
podjęli akcję sprzeciwu, ostrzegając: cyt.…….odblokowanie drogi
grozi….pojawieniem się…. w rejonie posesji innych dzieci, grup i elementu”.
Refleksja jest bardzo smutna.
Opinie publikowane w prasie niemieckiej, belgijskiej, szwedzkiej itp. na
temat Polaków nie zawsze są pozytywne. Pojawienie się naszych rodaków w
sklepach, na ulicach osiedli i miasteczek budzi wśród wielu tubylców lęki i
obawy, wszak często nie są to potencjalni klienci, turyści i amatorzy pracy
na czarno.
Idąc do urn siódmego i ósmego czerwca z przekonaniem, ze nasze głosy decydują
o wejściu Polski do UE, musimy jednocześnie zachować świadomość, że o
ostatecznym rozstrzygnięciu zadecydują głosy członków UE. Żywię nadzieję, że
narosłe uprzedzenia, kierujące negatywny wizerunek Polaka zostaną
przezwyciężone.
Przykład ul Generała J.Sulkowskiego w Szczecinie dowodzi, że liczymy na taki
gest, taką dobrą wolę członków UE w stosunku do naszych rodaków, na który nas
samych nie stać, organizujemy, bowiem komitety Obrony przed samymi sobą,
odgradzamy się nawzajem, budujemy mury i płoty. Najwyższy czas tradycje „
mocium pana” przekreślić! O rodakach zacząć myśleć pozytywnie, wychowywać
własnym przykładem, poprawić nasz wizerunek poprawiając samych siebie. Chcę
wierzyć a właściwie jestem przekonany, że czas płotów, ogrodzeń zapór dla
pseudo elit z okresu PRL minął.
Wszak może się zdarzyć, że po otworzeniu granic zaczną powstawać Komitety Do
Spraw Bezpieczeństwa: Badegate, Grunewatdstrasse, Pompidu itd .
Strach pomyśleć! W rejonach przygranicznych byłej, NRD takie próby tworzenia
Komitetów Bezpieczeństwa już były. Na szczęście niemiecka maszynka prawna
działa szybko i sprawnie.
Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich
Tytus