Gość: Anka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.06.03, 11:37
Ostatnio, w niedziele widziałam program w TVN o Prezesie Olsztyńskiej
spółdzielni - jego wygląd był odrażający, niezadbany facet wyjęty z
komunizmu, twarz czerwona od alkoholu. Ten Pan
zarabia 25.000 PLN miesięcznie. Fałszuje wyniki wyborów. Ma wszystko i
wszystkich za nic. W jego spóldzielni mieszkają prokuratorzy. TVN pokazuje
takie rzeczy jako sensację.Ja nawet nie myślałam, ze można takie złodziejstwo
uprawiać w biały dzień. Nasze sądy sa powolne i skorumpowane. Przekupni
adwokaci. Politycy którzy realizują partykularne interesy własne. Księża,
którzy sa nachalni na władze, polityke i pieniądze. Instytucje jawnie
wypompowujące z dużych firm kase: Agencje Rekrutacji, Agencje Reklamowe,
Firmy
Szkoleniowe. Wszystko to opiera sie na układach i układzikach. Firmy
wygrywajace przetargi na kolosalne pieniądze. ZUS, który okrada
najbiedniejszych. Podatki, które są nienormalnie wysokie. Gazety kontrolujące
większość rynku. Jaką my mamy demokrację? To jest anarchia. Ja tylko się
spytam
tak: czy stac nas na Unię? Czy może stać nas na to abyśmy w końcu przestali
sobie wzajemnie skakać do gardeł i dopuścili do władzy ludzi mądrych,
wykształconych i uczciwych. Abysmy przestali sie w końcu wzajemnie ogłupiać.
Abysmy nie karmili narodu brazylijskimi serialami, idiotycznymi skandalami,
debilnymi konkursami i kretyńską reklamą. Abyśmy nie kazali sie ludziom
modlic
i czekac na lepsze czasy. Ludzi trzeba wyedukowac i nauczyć uczciwej pracy.
Trzeba tu posprzątać. wejscie do Unii to przyzwolenie - posprzatajcie tu za
mnie. Lepiej posprzątać samemu. Bo wynajmując firme sprzatajaca trzeba bedzie
za to zapłacić. Oczywiście, ze chcialabym aby u nas było tak porzadnie jak w
norwegii. jednak nie chcę za to płacic ceny utraty swej tozsamości narodowej.
W
tym kraju jest wielu uczciwych i dobrych ludzi. Oni niestety nie siedzą
jednak
u wladzy. Klepia swe życie od 1 do 1. Sa tez ludzie ubodzy, emeryci i
rencisci,
samotni, którym wejście do unii nic nie da. Co z nimi zrobić? Jak
zabezpieczyć
ich egzystencję? Tego nie wiem. Zostawić ich tak po prostu? Sytuacja obecna
przypomina mi ucieczke ze statku, który zostal zrujnowany, ograbiony,
zarobaczony. Ci co mają łodzie uciekną. Innych pozostawią samym sobie i
sprzedadzą ten statek, komus obcemu kto go wyremontuje i w nim zamieszka. A
wtedy po wielu, wielu latach moze bedzie sprawny. Ciekawe tylko jak zareaguje
inwestor jak zobaczy tyle robactwa?