Dodaj do ulubionych

Byłem rano...

IP: *.core.net.pl 08.06.03, 06:24
...zagłosowac.Jestem eurosceptykiem, wiec wiadomo jak. Cieszy mnie,ze w
komisji zabrakło starych komunistow(a siedzieli co rok) - sami mlodzi prawie
i mam nadzieje,ze nie pomagaja wynikowi ;). Sama urna zabezpieczona
smiesznie - tasma klejaca z kartka na ktorej byly podpisy. Ech, czekam na
wynik.
Obserwuj wątek
    • Gość: klip (errrata)oczywiscie chodzi o rok wyborczy(n/t) IP: *.core.net.pl 08.06.03, 06:34
    • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 06:46
      Gość portalu: klip napisał(a):

      > ...zagłosowac.Jestem eurosceptykiem, wiec wiadomo jak.

      czlowieku! jestes eurosceptykiem? po co takie glupie gadanie? bedac na
      glosowaniu jestes wszak euroentuzjasta! czy nie mozesz zrozumiec, ze glosujac
      na NIE jestes na TAK? moze to troche przerwotne, ale pomysl, przelicz i
      dojdziesz do takiego wniosku. zaglosowales na TAK. ech wy pseudo eurosceptycy:-
      (((
      • Gość: rado Re: Byłem rano... IP: 111.111.51.* 08.06.03, 06:52
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > Gość portalu: klip napisał(a):
        >
        > > ...zagłosowac.Jestem eurosceptykiem, wiec wiadomo jak.
        >
        > czlowieku! jestes eurosceptykiem? po co takie glupie gadanie? bedac na
        > glosowaniu jestes wszak euroentuzjasta! czy nie mozesz zrozumiec, ze glosujac
        > na NIE jestes na TAK? moze to troche przerwotne, ale pomysl, przelicz i
        > dojdziesz do takiego wniosku.

        ciekawe jak mozna dojsc do wniosku ze glosujac na nie glosuje sie na tak.
        mozesz to jakos przyblizyc? pozdrawiam rado
        • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 07:05
          Gość portalu: rado napisał(a):

          >
          > ciekawe jak mozna dojsc do wniosku ze glosujac na nie glosuje sie na tak.
          > mozesz to jakos przyblizyc? pozdrawiam rado

          podbijasz frekwencje. lopatologicznie. zalozmy jest uprawnionych do glosowania
          25 mln osob. euroentuzjastow jest np. 10 mln.jesli do urn pojda sami
          euroentuzjasci - bedziesz mial 50% frekwencji? nie!jesli natomiast do urn pojda
          pseudoeurosceptycy i zaglosuja na NIE - i tych osob bedzie 5mln, to w sumie
          zaglosuje 15 mln. a wiec bedzie frekwencja powyzej 50%. i na to towarzysze
          licza. zasada jest wiec prosta. jestes eurosceptykiem-siedz w domciu.pojscie do
          urn i glosowanie na NIE mialoby jedynie sens wtedy, gdyby euroentuzjasci byli w
          wiekszosci gwarantujacej im ponad 50% uprawnionych. a tak nie jest. a
          eurosceptycy popelnili fatalny blad. bo ZACHECALI DO GLOSOWANIA na nie. powinni
          zachecac do bojkotowania referendum.
          • Gość: EU-geniusz Ania racjonalna kalkulacja. Brawo... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.06.03, 07:11
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Gość portalu: rado napisał(a):
            >
            > >
            > > ciekawe jak mozna dojsc do wniosku ze glosujac na nie glosuje sie na tak.
            > > mozesz to jakos przyblizyc? pozdrawiam rado
            >
            > podbijasz frekwencje. lopatologicznie. zalozmy jest uprawnionych do
            glosowania
            > 25 mln osob. euroentuzjastow jest np. 10 mln.jesli do urn pojda sami
            > euroentuzjasci - bedziesz mial 50% frekwencji? nie!jesli natomiast do urn
            pojda
            >
            > pseudoeurosceptycy i zaglosuja na NIE - i tych osob bedzie 5mln, to w sumie
            > zaglosuje 15 mln. a wiec bedzie frekwencja powyzej 50%. i na to towarzysze
            > licza. zasada jest wiec prosta. jestes eurosceptykiem-siedz w domciu.pojscie
            do
            >
            > urn i glosowanie na NIE mialoby jedynie sens wtedy, gdyby euroentuzjasci byli
            w
            >
            > wiekszosci gwarantujacej im ponad 50% uprawnionych. a tak nie jest. a
            > eurosceptycy popelnili fatalny blad. bo ZACHECALI DO GLOSOWANIA na nie.
            powinni
            >
            > zachecac do bojkotowania referendum.

            Nie mozemy pomagac tym co na TAK, podwyzszajac frekwencje
          • Gość: , bzdura IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 08.06.03, 07:15
            Jak jestes przeciw to jestes na NIE. Idz i glosuj "NIE".

            Boze ale ci Polacy kombinuja!
            Powiedz mi, zawsze tak kombinujesz?

            Dlaczego jestescie az tak przepelnieni wiara, ze cos sie nie uda?

            Jezeli ja wierze w jakis cel, to racze daze aby go osiagnac.
            Jak sie wierzy w slusznosc NIE to trzeba glosowac na NIE.
            Kazde inne tlumaczenie to jakas chora logika i pomieszanie pryncypiow.

            • Gość: ania bzdura... byc moze. niech bedzie, ze jestem glupia IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 07:23
              Gość portalu: , napisał(a):

              > Jak jestes przeciw to jestes na NIE. Idz i glosuj "NIE".

              o nie towarzyszu. nie zmusisz mnie do podbijania bebenka

              > Boze ale ci Polacy kombinuja!
              > Powiedz mi, zawsze tak kombinujesz?

              nie zawsze. tylko wtedy, gdy uwazam ze mam racje
              >
              > Jezeli ja wierze w jakis cel, to racze daze aby go osiagnac.

              ja wlasnie tez wierze, ze sie nie uda. wiec nie ide glosowac. dlaczego? mysle
              ze wyzej wyjasnilam

              > Jak sie wierzy w slusznosc NIE to trzeba glosowac na NIE.

              he he. na to licza ci co sa na TAK.

              > Kazde inne tlumaczenie to jakas chora logika i pomieszanie pryncypiow.

              nie kochaniutki. pozowl, ze pozostaniemy przy swoich zdaniach. GLOSOWANIE na
              NIE mialoby sens jedynie wtedy, gdyby:
              1. liczyla sie bezwgledna wiekszosc glosujacych
              2. nie byloby limitu 50%
              sorki, ale prosciej nie potrafie. moze glupia jestem. milej niedzieli
              • Gość: , Re: bzdura... byc moze. niech bedzie, ze jestem g IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 08.06.03, 07:55
                "sorki, ale prosciej nie potrafie. moze glupia jestem. milej niedzieli"

                Nikt nie mowi, ze jestes glupia.
                Rowniez milej niedzieli.

                Ja po prostu patrze na to z innej perspektywy.
                Ja naprawde tego nie rozumiem.

                Bo jak mam zrozumiec kogos kto podejmuje zyciowa decyzje ze wzgledu na "dobro
                swoich dzieci"? Przeciez przez proste rozumowanie, jezeli lepiej jest mnie to i
                moim dzieciom, nie? Tak samo nie rozumiem twojego argumentu.
                Jak jestes na NIE to powinnas to wyrazic w glosowaniu.
                Nie wiem, czy kiedykolwiek Cie zrozumiem.

                Uwazam, ze duzo trudniej jest przekupic spoleczenstwo niz sejm.
                Sejm mozna kupic w 5 minut.

                I dlatego wlasnie decyzje zostawia sie wyborcom.
                I dlatego wyborcy powinni sie zjednoczyc i sprzeciwic.

                Oddajac te decyzje sejmowi, oddajesz swoj los reprezentacji ludzi, ktorzy
                reprezentuja siebie jedynie.

                Jak mozna dac komus innemu prawo do decydowania o wlasnym losie?
                Czemu nie decydujecie sami?
                Skad tyle strachu?
                • Gość: ania Re: bzdura... byc moze. niech bedzie, ze jestem g IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 08:10
                  Gość portalu: , napisał(a):

                  > Ja po prostu patrze na to z innej perspektywy.
                  > Ja naprawde tego nie rozumiem.

                  a wiec ja jestem glupia.

                  > Bo jak mam zrozumiec kogos kto podejmuje zyciowa decyzje ze wzgledu na "dobro
                  > swoich dzieci"? Przeciez przez proste rozumowanie, jezeli lepiej jest mnie to
                  i moim dzieciom, nie? Tak samo nie rozumiem twojego argumentu.

                  upraszczasz

                  > Jak jestes na NIE to powinnas to wyrazic w glosowaniu.

                  a dlaczego? moim glosowaniem jest nieglosowanie. wiem,ze to byc moze pokretne,
                  niezrozumiale. byc moze. jeszcze raz powtorze. gdyby nie byla wazna frekwencja,
                  gdyby liczyla sie bezwlgledna wiekszosc juz wczoraj zaglosowalabym. przy takiej
                  konstrukcji ordynacji wyborczej nie mam szans na wypowiedzenie swojego zdania.
                  wlasnego zdania. bo idac na glosowanie podbijam bebenek.

                  > Nie wiem, czy kiedykolwiek Cie zrozumiem.

                  trudno. ja z kolei nie potrafie zrozumiec tych co sa na NIE i ida zaglosowac.

                  > Uwazam, ze duzo trudniej jest przekupic spoleczenstwo niz sejm.

                  a czy uwazasz, ze frekwencja ponizej 50% nie bedzie wyarazem woli
                  spoleczenstwa? czy to cos nie bedzie oznaczalo?

                  > Sejm mozna kupic w 5 minut.

                  no... dodaj jeszcze 5 minut:-))

                  > I dlatego wlasnie decyzje zostawia sie wyborcom.
                  > I dlatego wyborcy powinni sie zjednoczyc i sprzeciwic.

                  he he. widac ze jestes za wejsciem do unii.szanuje twoja decyzje, twoj wybor,
                  twoje argumenty. uszanuj wiec i moje.

                  > Oddajac te decyzje sejmowi, oddajesz swoj los reprezentacji ludzi, ktorzy
                  > reprezentuja siebie jedynie.

                  ale przy frekwencji ponizej 50% ta reprezentacja/sejm/ bedzie znal wole
                  spoleczenstwa polskiego. i sadze, ze niska frekwencja da tym ludzim wiele do
                  myslenia.

                  > Jak mozna dac komus innemu prawo do decydowania o wlasnym losie?

                  nie oddaje nikomu prawa do decydowania. ja decyduje by nie isc na glosowanie.
                  ot i co.

                  > Czemu nie decydujecie sami?

                  decyduje sama.

                  > Skad tyle strachu?
                  ani odrobiny strachu. zobaczysz jak beda sobie pluli eurosceptycy po
                  glosowaniu - ze poszli glosowac. ja ich nazwe pseudoeurosceptykami. mylse ze
                  wrocimuy do tego watku moze dzis wieczorkiem, jak poznamy frekwencje. ja juz ci
                  powiem. odejmij tylko od podanych danych tych co glosowali przeciwko. jesli
                  pozostanie ci frekwencja powyzej 50%, podaj mi swoj adres - wysle ci dobry
                  koniak. ja uwazam, ze jesli spoleczenstwo opowie sie za TAK to bedzie to w
                  duzej mierze zasluga tych co zaglosuja na nie.

                  pozdrawiam
                  ania
                  • Gość: , Re: bzdura... byc moze. niech bedzie, ze jestem g IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 08.06.03, 08:32
                    "he he. widac ze jestes za wejsciem do unii.szanuje twoja decyzje, twoj wybor,
                    twoje argumenty. uszanuj wiec i moje."

                    bzdura. Oczywiscie, ze jestem przeciw. Skad ten wniosek?
                    • Gość: ania Re: bzdura... byc moze. niech bedzie, ze jestem g IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 08:38
                      Gość portalu: , napisał(a):

                      > bzdura. Oczywiscie, ze jestem przeciw. Skad ten wniosek?

                      bo zachecasz do glosowania.powiedzialam po oficjalnych danych odejmij liczbe
                      glosow przeciw. jesli pozostanie powyzej 50% frekwencja, przesylaj adres, na
                      ktory mam ci wyslac dobry koniak
                      pozdr
                      ania
          • Gość: JWZ Re: Byłem rano... IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 07:25
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > podbijasz frekwencje. lopatologicznie. zalozmy jest uprawnionych do
            glosowania
            > 25 mln osob. euroentuzjastow jest np. 10 mln.jesli do urn pojda sami
            > euroentuzjasci - bedziesz mial 50% frekwencji? nie!jesli natomiast do urn
            pojda
            >
            > pseudoeurosceptycy i zaglosuja na NIE - i tych osob bedzie 5mln, to w sumie
            > zaglosuje 15 mln. a wiec bedzie frekwencja powyzej 50%. i na to towarzysze
            > licza. zasada jest wiec prosta. jestes eurosceptykiem-siedz w domciu.pojscie
            do
            >
            > urn i glosowanie na NIE mialoby jedynie sens wtedy, gdyby euroentuzjasci byli
            w
            >
            > wiekszosci gwarantujacej im ponad 50% uprawnionych. a tak nie jest. a
            > eurosceptycy popelnili fatalny blad. bo ZACHECALI DO GLOSOWANIA na nie.
            powinni
            >
            > zachecac do bojkotowania referendum.

            A nie przyszło Ci do głowy, że eurosceptyków jest więcej niż euromasochistów?
            Uważam, że jest realna szansa wygrania tego referendum. Poza tym nie poznamy
            naszej realnej siły. W jaki sposób ocenić ilu spośród tych, co nie poszli
            głosować jest przeciw? Tamta strona, nie bez racji, podniesie argument, że
            nieobecni nie mają racji.
            Pozdrawiam
            • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 07:36
              Gość portalu: JWZ napisał(a):

              > A nie przyszło Ci do głowy, że eurosceptyków jest więcej niż euromasochistów?

              wiesz co? nie przyszlo..... a tak powaznie. prosze nie zartuj.

              > Uważam, że jest realna szansa wygrania tego referendum.

              tylko wtedy, gdy eurosceptycy nie pojda do urn.

              >Poza tym nie poznamy
              > naszej realnej siły.

              wystarczy ze poznasz sile euroentuzjastow.


              > W jaki sposób ocenić ilu spośród tych, co nie poszli
              > głosować jest przeciw? Tamta strona, nie bez racji, podniesie argument, że
              > nieobecni nie mają racji.

              niech podnosi jakiekolwiek argumenty. bedzie podnosila. zauwaz tylko, co
              robiono w ostatnich dniach. zachecano do glosowania. niewazne jak. zachecano
              tylko by pojsc do urn. to tak jak na filmie "rejs": chodzilo wlasnie o to....
              • Gość: JWZ Trzecia partia IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 08:07
                Taką metodą nigdy nie pokonamy komunistów.
                Na tych stronach wcześniej pisałem, że "jeśli bojkot, to rozumny". Nie było
                odzewu, a teraz już za późno.
                Dałem wówczas propozycję, aby pójść do lokali, pobrać karty do głosowania i
                wrócić z nimi do domu. Nie wpłynęłoby to na frekwencję (naszych kart nie byłoby
                w urnach), a moglibyśmy się dokładnie policzyć - ilu nas jest. Nikt z tamtej
                strony nie mógłby zlekceważyć tak przeprowadzonego bojkotu.
                A teraz jest jak jest. Nikt oficjalnie nie wzywał do bojkotu, wręcz przeciwnie.
                Wszystkie indywidualnie ogłaszane bojkoty narażają się tylko na śmieszność.
                Miałem okazję rozmawiać w ostatnim tygodniu z bardzo wielu osobami, szczególnie
                w rejonach wiejskich. To są wspaniali ludzie. Zdecydowana ich większość dzisiaj
                zagłosuje na nie. Dlaczego mamy dzielić się w tak ważnym momencie - tworząc
                trzecią partię obrażonych?

                • Gość: ania Re: Trzecia partia IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 09:11
                  Gość portalu: JWZ napisał(a):

                  > Taką metodą nigdy nie pokonamy komunistów.
                  > Na tych stronach wcześniej pisałem, że "jeśli bojkot, to rozumny". Nie było
                  > odzewu, a teraz już za późno.
                  > Dałem wówczas propozycję, aby pójść do lokali, pobrać karty do głosowania i
                  > wrócić z nimi do domu. Nie wpłynęłoby to na frekwencję (naszych kart nie
                  byłoby
                  >
                  > w urnach), a moglibyśmy się dokładnie policzyć - ilu nas jest. Nikt z tamtej
                  > strony nie mógłby zlekceważyć tak przeprowadzonego bojkotu.


                  masz duzo racji.zgadzam sie z toba.

                  > A teraz jest jak jest. Nikt oficjalnie nie wzywał do bojkotu, wręcz
                  przeciwnie.
                  > Wszystkie indywidualnie ogłaszane bojkoty narażają się tylko na śmieszność.

                  ja nie nawoluje do bojkotu! ja tylko pisze jakie jest moje zdanie.

                  > Miałem okazję rozmawiać w ostatnim tygodniu z bardzo wielu osobami,
                  szczególnie
                  > w rejonach wiejskich. To są wspaniali ludzie. Zdecydowana ich większość
                  dzisiaj
                  > zagłosuje na nie.

                  szkoda. bo podbija bebenek:-(((

                  Dlaczego mamy dzielić się w tak ważnym momencie - tworząc
                  > trzecią partię obrażonych?

                  nie jestem na nikogo ani na nic obrazona. wyrazam swoje zdanie, swoja opinie
                  podczas glosowania. konstytucja daje mi prawo do glosowania. jest to prawo -
                  nie obowiazek. byc moze niektorzy prawo do glosowania rozumieja tak samo jak
                  kilkanascie lat temu, jak czyny spoleczne, jak "dowbrowolne" manifestacje 1
                  majowe itp. dla mnie prawo do glosowania oznacza jedno. to do mnie nalezy
                  decyzja czy isc do glosowania i do mnie nalezy decyzja jak zaglosowac, jesli
                  pojde do urny.
                  pozdrawiam
                  ania
                  • Gość: JWZ Re: Trzecia partia IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:46
                    Gość portalu: ania napisał(a):

                    > Gość portalu: JWZ napisał(a):
                    >
                    > > Miałem okazję rozmawiać w ostatnim tygodniu z bardzo wielu osobami,
                    > szczególnie
                    > > w rejonach wiejskich. To są wspaniali ludzie. Zdecydowana ich większość
                    > dzisiaj
                    > > zagłosuje na nie.
                    >
                    > szkoda. bo podbija bebenek:-(((

                    Jaki bębenek? Nie bardzo rozumiem.

                    > Dlaczego mamy dzielić się w tak ważnym momencie - tworząc
                    > > trzecią partię obrażonych?
                    >
                    > nie jestem na nikogo ani na nic obrazona.

                    Nie zrozumiałaś mnie. Nie miałem ma myśli obrażenia jako takiego. Te słowa
                    zaczerpnąłem z jezyka polityków i dziennikarzy, którzy wcześniej tak określali
                    tych, którzy nie biorą udziału w wyborach.
                    > wyrazam swoje zdanie, swoja opinie
                    > podczas glosowania. konstytucja daje mi prawo do glosowania. jest to prawo -
                    > nie obowiazek. byc moze niektorzy prawo do glosowania rozumieja tak samo jak
                    > kilkanascie lat temu, jak czyny spoleczne, jak "dowbrowolne" manifestacje 1
                    > majowe itp. dla mnie prawo do glosowania oznacza jedno. to do mnie nalezy
                    > decyzja czy isc do glosowania i do mnie nalezy decyzja jak zaglosowac, jesli
                    > pojde do urny.
                    > pozdrawiam
                    > ania

                    Jeśli uważasz, że traktat akcesyjny jest niekorzystny dla Polski, idź i głosuj
                    nie. Nie twórzmy sobie usprawiedliwienia, które nie mają nic wspólnego z zasadą
                    TAK, TAK - NIE, NIE. Bądźmy uczciwi w tym, co robimy, choćby to dotyczyło z
                    pozoru drobnej sprawy, jaką jest nasza indywidualna decyzja o udziale w
                    referendum.
                    Pozdrawiam również

                    • Gość: ania Re: Trzecia partia IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:53
                      Gość portalu: JWZ napisał(a):

                      > Jaki bębenek? Nie bardzo rozumiem.

                      przeczytaj we wczesniejszych postach dot. nabijania frekwencji .moj pos z 7.05.

                      > Nie zrozumiałaś mnie. Nie miałem ma myśli obrażenia jako takiego. Te słowa
                      > zaczerpnąłem z jezyka polityków i dziennikarzy, którzy wcześniej tak
                      określali
                      > tych, którzy nie biorą udziału w wyborach.

                      myslalam, ze wypowiadasz swoje slowa.


                      > > wyrazam swoje zdanie, swoja opinie
                      > > podczas glosowania. konstytucja daje mi prawo do glosowania. jest to prawo
                      > -
                      > > nie obowiazek. byc moze niektorzy prawo do glosowania rozumieja tak samo j
                      > ak
                      > > kilkanascie lat temu, jak czyny spoleczne, jak "dowbrowolne" manifestacje
                      > 1
                      > > majowe itp. dla mnie prawo do glosowania oznacza jedno. to do mnie nalezy
                      >
                      > > decyzja czy isc do glosowania i do mnie nalezy decyzja jak zaglosowac, jes
                      > li
                      > > pojde do urny.
                      > > pozdrawiam
                      > > ania
                      >
                      > Jeśli uważasz, że traktat akcesyjny jest niekorzystny dla Polski, idź i
                      głosuj
                      > nie. Nie twórzmy sobie usprawiedliwienia, które nie mają nic wspólnego z
                      zasadą
                      >
                      > TAK, TAK - NIE, NIE. Bądźmy uczciwi w tym, co robimy, choćby to dotyczyło z
                      > pozoru drobnej sprawy, jaką jest nasza indywidualna decyzja o udziale w
                      > referendum.

                      ale dlaczego sadzisz, ze nie idac na glosowanie - szukam usprawiedliwienia? nie
                      idac na glosowanie wyrazam swoja opinie. powtorze po raz kolejny. gdyby liczyla
                      sie bezwgledna wiekszosc, gdyby nie bylo progo 50% poszlabym zaglosowac. a tak
                      wiem, ze idac na glosowanie - bez wzgledu na to jak zaglosuje - to zaglosuje na
                      TAK.

                      > Pozdrawiam również
                      >
                      ciebie tez.milej niedzieli
                      ania
                • Gość: Tepy narod Re: Trzecia partia IP: *.icpnet.pl 08.06.03, 10:06
                  > Taką metodą nigdy nie pokonamy komunistów.

                  Czlowieku, zyjesz jeszcze w poprzedniej epoce. Gdzie zimowales przez 14 lat?

                  > Na tych stronach wcześniej pisałem, że "jeśli bojkot, to rozumny". Nie było
                  > odzewu, a teraz już za późno.
                  > Dałem wówczas propozycję, aby pójść do lokali, pobrać karty do głosowania i
                  > wrócić z nimi do domu. Nie wpłynęłoby to na frekwencję (naszych kart nie
                  byłoby
                  >
                  > w urnach), a moglibyśmy się dokładnie policzyć - ilu nas jest. Nikt z tamtej
                  > strony nie mógłby zlekceważyć tak przeprowadzonego bojkotu.

                  Tepote nalezy ignorwac, trudno dyskutowac z kims ograniczonym, bo zadna
                  argumentacja do niego nie dociera. Przewiduje wiec, ze Twoj "bojkot" zostalby
                  jednak zignorowany.

                  > A teraz jest jak jest. Nikt oficjalnie nie wzywał do bojkotu, wręcz
                  przeciwnie.
                  >
                  > Wszystkie indywidualnie ogłaszane bojkoty narażają się tylko na śmieszność.
                  > Miałem okazję rozmawiać w ostatnim tygodniu z bardzo wielu osobami,
                  szczególnie
                  >
                  > w rejonach wiejskich. To są wspaniali ludzie. Zdecydowana ich większość
                  dzisiaj
                  >
                  > zagłosuje na nie. Dlaczego mamy dzielić się w tak ważnym momencie - tworząc
                  > trzecią partię obrażonych?

                  Tak...i dalej ci wspaniali rolnicy chca pracowac na swoich minipoletkach
                  narzekajac na wszystko i wszystkich. Piekny kraj, wspaniali ludzie...
                  • Gość: JWZ Tępota IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:33
                    Gość portalu: Tepy narod napisał(a):

                    > > Taką metodą nigdy nie pokonamy komunistów.
                    >
                    > Czlowieku, zyjesz jeszcze w poprzedniej epoce. Gdzie zimowales przez 14 lat?
                    >
                    > > Na tych stronach wcześniej pisałem, że "jeśli bojkot, to rozumny". Nie był
                    > o
                    > > odzewu, a teraz już za późno.
                    > > Dałem wówczas propozycję, aby pójść do lokali, pobrać karty do głosowania
                    > i
                    > > wrócić z nimi do domu. Nie wpłynęłoby to na frekwencję (naszych kart nie
                    > byłoby
                    > >
                    > > w urnach), a moglibyśmy się dokładnie policzyć - ilu nas jest. Nikt z tamt
                    > ej
                    > > strony nie mógłby zlekceważyć tak przeprowadzonego bojkotu.
                    >
                    > Tepote nalezy ignorwac, trudno dyskutowac z kims ograniczonym, bo zadna
                    > argumentacja do niego nie dociera. Przewiduje wiec, ze Twoj "bojkot" zostalby
                    > jednak zignorowany.
                    >
                    > > A teraz jest jak jest. Nikt oficjalnie nie wzywał do bojkotu, wręcz
                    > przeciwnie.
                    > >
                    > > Wszystkie indywidualnie ogłaszane bojkoty narażają się tylko na śmieszność
                    > .
                    > > Miałem okazję rozmawiać w ostatnim tygodniu z bardzo wielu osobami,
                    > szczególnie
                    > >
                    > > w rejonach wiejskich. To są wspaniali ludzie. Zdecydowana ich większość
                    > dzisiaj
                    > >
                    > > zagłosuje na nie. Dlaczego mamy dzielić się w tak ważnym momencie - tworzą
                    > c
                    > > trzecią partię obrażonych?
                    >
                    > Tak...i dalej ci wspaniali rolnicy chca pracowac na swoich minipoletkach
                    > narzekajac na wszystko i wszystkich. Piekny kraj, wspaniali ludzie...

                    Człowieku, a który naród reprezentujesz? Sądząc z wypowiedzi na pewno nie
                    polski.
          • Gość: Lukas Re: Byłem rano... IP: *.lublin.mm.pl 08.06.03, 08:09
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Gość portalu: rado napisał(a):
            >
            > >
            > > ciekawe jak mozna dojsc do wniosku ze glosujac na nie glosuje sie na tak.
            > > mozesz to jakos przyblizyc? pozdrawiam rado
            >
            > podbijasz frekwencje. lopatologicznie. zalozmy jest uprawnionych do
            glosowania
            > 25 mln osob. euroentuzjastow jest np. 10 mln.jesli do urn pojda sami
            > euroentuzjasci - bedziesz mial 50% frekwencji? nie!jesli natomiast do urn
            pojda
            >
            > pseudoeurosceptycy i zaglosuja na NIE - i tych osob bedzie 5mln, to w sumie
            > zaglosuje 15 mln. a wiec bedzie frekwencja powyzej 50%. i na to towarzysze
            > licza. zasada jest wiec prosta. jestes eurosceptykiem-siedz w domciu.pojscie
            do
            >
            > urn i glosowanie na NIE mialoby jedynie sens wtedy, gdyby euroentuzjasci
            byli w
            >
            > wiekszosci gwarantujacej im ponad 50% uprawnionych. a tak nie jest. a
            > eurosceptycy popelnili fatalny blad. bo ZACHECALI DO GLOSOWANIA na nie.
            powinni
            >
            > zachecac do bojkotowania referendum.
            Jeżeli by zachęcali do bojkotu to wtedy na 100% byśmy weszli do UE ! Dlaczego?
            Otóż gdy nie będzie odpowiedniej frekwencji to Sejm zadecyduje czy wchodzimy
            do UE czy nie, a w Sejmie miażdżąca większość jest na tak (SLD, UP, PSL, PO
            itd.)
            • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 08:12
              Gość portalu: Lukas napisał(a):

              >> Jeżeli by zachęcali do bojkotu to wtedy na 100% byśmy weszli do UE !
              Dlaczego?
              > Otóż gdy nie będzie odpowiedniej frekwencji to Sejm zadecyduje czy wchodzimy
              > do UE czy nie, a w Sejmie miażdżąca większość jest na tak (SLD, UP, PSL, PO
              > itd.)

              zgadza sie. ale pominales wazny watek sprawy. jesli bedzie frekwencja ponizej
              50%, to da to do myslenia wielu. i u nas i w UE.

              pozdr
              ania
          • Gość: Tepy narod Re: Byłem rano... IP: *.icpnet.pl 08.06.03, 09:43
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > podbijasz frekwencje. lopatologicznie. zalozmy jest uprawnionych do
            glosowania
            > 25 mln osob. euroentuzjastow jest np. 10 mln.jesli do urn pojda sami
            > euroentuzjasci - bedziesz mial 50% frekwencji? nie!jesli natomiast do urn
            pojda
            >
            > pseudoeurosceptycy i zaglosuja na NIE - i tych osob bedzie 5mln, to w sumie
            > zaglosuje 15 mln. a wiec bedzie frekwencja powyzej 50%. i na to towarzysze
            > licza. zasada jest wiec prosta. jestes eurosceptykiem-siedz w domciu.pojscie
            do
            >
            > urn i glosowanie na NIE mialoby jedynie sens wtedy, gdyby euroentuzjasci byli
            w
            >
            > wiekszosci gwarantujacej im ponad 50% uprawnionych. a tak nie jest. a
            > eurosceptycy popelnili fatalny blad. bo ZACHECALI DO GLOSOWANIA na nie.
            powinni
            >
            > zachecac do bojkotowania referendum.

            Tepota az zieje z Twojej wypowiedzi. Eurosceptycy oskarzaja euroentuzjastow
            ouleganie propagandzie, a sami kompletnie poddali sie propagandzie LPR. Do
            czego dazy to ugrupowanie: doprowadzic do tego, zeby do urn poszlo mnie niz
            50%, wtedy wejscie przeglosuje parlament i bedzie powod w pierwszych (trudnych)
            latach po akcesji, zeby ujezdzac na wszystkich ugrupowaniach prounijnych.
            Przeciez to jasna strategia na wybory parlamentarne. Zalosna, krotkowzroczna
            strategia obliczona wylacznie na interes wlasnej partii.
            • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 09:54
              Gość portalu: Tepy narod napisał(a):

              >
              > Tepota az zieje z Twojej wypowiedzi.

              dobrze, ze twa wypowiedz jest tak bardzo ostra.
              pozdrawiam i zycze sukcesow w UE
              ania
              ps. do LPR jest mi tak daleko jak do UE
              ps2 tak sie zastanawiam, czy euroentuzjasci nie potrafia dyskutowac
              kulturalnie? bo jak dotychczas w tym watku pokazali na co ich stac. nie
              podejrzewam, by wszyscy tacy byli....
              • Gość: Tepy narod Re: Byłem rano... IP: *.icpnet.pl 08.06.03, 09:58
                > dobrze, ze twa wypowiedz jest tak bardzo ostra.
                > pozdrawiam i zycze sukcesow w UE

                Dziekuje bardzo, sukcesy na pewno beda.

                > ps. do LPR jest mi tak daleko jak do UE

                Chyba nie tak bardzo, bo argumentujesz zbieznie z nimi.

                > ps2 tak sie zastanawiam, czy euroentuzjasci nie potrafia dyskutowac
                > kulturalnie? bo jak dotychczas w tym watku pokazali na co ich stac. nie
                > podejrzewam, by wszyscy tacy byli....

                Sluchajac i czytajac "argumenty" eurosceptykow, trudno zachowac kulture.
                • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:19
                  Gość portalu: Tepy narod napisał(a):

                  > > dobrze, ze twa wypowiedz jest tak bardzo ostra.
                  > > pozdrawiam i zycze sukcesow w UE
                  >
                  > Dziekuje bardzo, sukcesy na pewno beda.

                  zycze ci tego

                  > > ps. do LPR jest mi tak daleko jak do UE
                  >
                  > Chyba nie tak bardzo, bo argumentujesz zbieznie z nimi.

                  czyli jesli w niektorych sprawach aws popieral sld, teraz pis popiera w
                  niektorych kwestiach sld, to wszyscy sa z sld? juz sie pogubilam przyjmujac
                  twoj tok rozumowania.

                  > > ps2 tak sie zastanawiam, czy euroentuzjasci nie potrafia dyskutowac
                  > > kulturalnie? bo jak dotychczas w tym watku pokazali na co ich stac. nie
                  > > podejrzewam, by wszyscy tacy byli....
                  >
                  > Sluchajac i czytajac "argumenty" eurosceptykow, trudno zachowac kulture.

                  chyba ja powinnam zaczac studiowac kulture i sztuke na UW, bo majac taka
                  sztuke przed soba trudno o kulture. ale skoro potrafilam ja zachowac, wiec moze
                  doktorat nawet z tego zrobie.
                  milej niedzieli
                  ania
                • Gość: Mariusz Re: Byłem rano... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:21
                  Zarozumialy EUROMANIAKU...Przez takich jak Ty frekwencja jest tak mala.Wroc
                  myslami do czasu EUROAGITKI w mediach-sadzisz ze tak prymitywnie prostackimi
                  metodami mozesz uswiadomic prawde o UNI??..Gdzie byl rowny dostep do mediow
                  publicznych???.Zasranym obowiazkiem kierownictwa TV bylo przeznaczenie polowy
                  czasu antenowego przeciwnikom UNI(i g...powinno Was obchodzic w jakiej formie
                  to by zorganizowano..50% i BASTA!!).Masz Polakow za idiotow ale przecietny
                  obywatel tego kraju z zazenowaniem ogladal wyczyny specow od robienia wody z
                  mozgu.Znam takich ktorzy beda glosowac za UNIA nie dlatego ze zostali
                  przekonani w czasie agitacji ale dlatego ze naiwnie licza ze Bruksela ograniczy
                  liczbe cwaniakow w polskim kierownictwie.A stopien obrzydzania do
                  tych ,,majstrow dusz" narasta u nich..Smutne ze czeka ich tyle rozczarowan
                  jesli wejdziemy do UNI..
                  • Gość: Tepy narod. Re: Byłem rano... IP: *.icpnet.pl 08.06.03, 10:26
                    W Twojej wypowiedzi brakuje jeszcze tylko "Glsujac na nie glosujesz przeciw
                    Millerowi", co jest juz skrajna glupota. Co do agitacji, zgadzam sie, ze byla
                    zenujaca z obu stron. Dziecinna ze strony euroentuzjastow i skrajnie
                    populistyczna i demagogiczna ze strony eurosceptykow.
                    Jak mowi stare porzekadlo..."ja o dupie, a Ty o krupie", czyli znacznie
                    odbiegasz od tematu i nie odnosisz sie do istoty watku.
                    • Gość: Mariusz Re: Byłem rano... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:37
                      Wrzucasz wszystkich erosceptykow do worka LPR.Jestem przeciwnikiem UNI od chyba
                      5 lat.Nie jestem fanem kregow skupionych wokol RM , co nie znaczy ze odrzucam
                      Wszystkie ICH POGLADY i nie wyznaje zasady ze wrog mojego wroga jest moim
                      przyjacielem.LPR czasami mowi o rzeczach oczywistych zgodnych z moimi pogladami
                      i nie mam zamiaru ich odrzucac tylko dlatego ze czuje antypatie do Wrzodaka.
                      • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:43
                        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                        > Wrzucasz wszystkich erosceptykow do worka LPR.Jestem przeciwnikiem UNI od
                        chyba
                        >
                        > 5 lat.Nie jestem fanem kregow skupionych wokol RM , co nie znaczy ze odrzucam
                        > Wszystkie ICH POGLADY i nie wyznaje zasady ze wrog mojego wroga jest moim
                        > przyjacielem.LPR czasami mowi o rzeczach oczywistych zgodnych z moimi
                        pogladami
                        >
                        > i nie mam zamiaru ich odrzucac tylko dlatego ze czuje antypatie do Wrzodaka.

                        mariusz myslisz, ze ten, do ktorego adresujesz swe slowa - zrozumie?

                        pozdr
                        ania
        • Gość: EU-geniusz Re: Byłem rano... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.06.03, 07:09
          Gość portalu: rado napisał(a):

          > Gość portalu: ania napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: klip napisał(a):
          > >
          > > > ...zagłosowac.Jestem eurosceptykiem, wiec wiadomo jak.
          > >
          > > czlowieku! jestes eurosceptykiem? po co takie glupie gadanie? bedac na
          > > glosowaniu jestes wszak euroentuzjasta! czy nie mozesz zrozumiec, ze glosu
          > jac
          > > na NIE jestes na TAK? moze to troche przerwotne, ale pomysl, przelicz i
          > > dojdziesz do takiego wniosku.
          >
          > ciekawe jak mozna dojsc do wniosku ze glosujac na nie glosuje sie na tak.
          > mozesz to jakos przyblizyc? pozdrawiam rado


          Tak jak sie mieszka w San Francisko jak ty malo sie wie o zyciu w Polsce.
      • Gość: piszedalej Re: Byłem rano... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.03, 07:26
        Glosujac na NIE glosujesz na TAK??? Hehe.... Bardzo logiczne! Gratuluje niektorym poczucia humoru.
        • Gość: ania Re: Byłem rano... IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 07:31
          Gość portalu: piszedalej napisał(a):

          > Glosujac na NIE glosujesz na TAK??? Hehe.... Bardzo logiczne! Gratuluje
          niekto
          > rym poczucia humoru.

          a czy zawsze 1+1=2?poszukaj w liczbach zespolonych. a logigi z unia nie
          mieszaj. sa baaaardzo daleko od siebie. tak jak i to referendum
          pozdr
          ania
    • robisc Ja dopiero pójdę 08.06.03, 10:21
      Niepójście na referendum to najgłupsza rzecz jaką możemy zrobić. Tu nie liczą
      się żadne sentymenty. Albo wygramy albo przegramy. Zbyt niska frekwencja
      oznacza porażke eurosceptyków, bo sejmowe sitwy już dawno podjęły decyzje.
      Jeżeli mamy pokazać nasza siłe musimy głosować.

      Pozdrawiam
      robi
      • Gość: ania Re: Ja dopiero pójdę IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:23
        robisc napisał:

        >Zbyt niska frekwencja
        > oznacza porażke eurosceptyków,
        [...]

        he he. naprawde?
        milej niedzieli
        ania
        • robisc Pewnie że miłej 08.06.03, 10:26
          Jak widac większść Polaków olała sobie to całe referendum i wyjechała
          odpoczywać. Masz wiec swój bojkot.
          Ja nie po to spedziłem dzisiątki godzin na tym forum przez oststnie pół roku,
          żeby teraz poddać się walkowerem.
          • Gość: ania Re: Pewnie że miłej IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 10:31
            robisc napisał:

            > Jak widac większść Polaków olała sobie to całe referendum i wyjechała
            > odpoczywać. Masz wiec swój bojkot.
            > Ja nie po to spedziłem dzisiątki godzin na tym forum przez oststnie pół roku,
            > żeby teraz poddać się walkowerem.

            wiec walcz.
            pozdrawiam i milej niedzieli
            ania
            • Gość: Minas Re: Pewnie że miłej IP: *.lanet.wroc.pl 08.06.03, 11:17
              Ja szczerze mówią wolałbym referendum nad zwiększeniem pensji minimalnych do
              powiedzmy 1500 netto. Kto jest za? :P
              Pozdrawian wszystkich napaleńców bo wierzę że chcą dobrze.
              A jak będzie to się przekonamy niebawem.
          • Gość: vico Ci co nie ida glosowac... IP: 81.11.130.* 08.06.03, 14:34
            ...biora wieksza odpowiedzialnosc na siebie niz mysla (lub nie mysla).

            • Gość: Przeciw Re: Ci co nie ida glosowac... IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 08.06.03, 14:37
              A co chcialbys zeby wszystkich
              do urny zawiezli autobusami
              jak kiedys za komuny ??

              • Gość: vico Re: Ci co nie ida glosowac... IP: 81.11.130.* 08.06.03, 14:49
                Obowiazkiem kazdego kraju jest umozliwienie oddania glosu przez kazdego
                obywatela, rowniez osob chorych i inwalidow. W przeciwnym razie mamy do
                czynienia z dyskryminacja pewnych grup ludnosci :((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka