Gość: erik
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
02.07.03, 13:16
Kraje Unii Europejskiej rozwiążą poprzez głosowanie jeden z najtrudniejszych
etycznych dylematów integracji: czy dla leczenia śmiertelnych chorób należy
pobierać z zarodków komórki macierzyste, a nawet specjalnie je w tym celu
produkować. Wszystko wskazuje na to, że podejmą decyzję "na tak", czyli wbrew
stanowisku Polski.
Nad propozycją kompromisowego rozwiązania pochylili się wczoraj członkowie
Komisji Europejskiej. Choć ostateczną decyzję podejmą za tydzień, wiadomo
już, że opowiedzą się za użyciem komórek macierzystych, ale pod pewnymi
warunkami.
Takie stanowisko jest sprzeczne z ustawodawstwem Francji, Austrii, Danii,
Irlandii i Hiszpanii, jednak kraje te mogą zostać przegłosowane w Radzie UE.
Wśród państw przystępujących do Unii używania do badań komórek macierzystych
zakazują także Polska, Litwa i Słowacja, jednak do maja 2004 roku państwa nie
będą mogły brać udziału w głosowaniu.
W Radzie UE decyzja zapadnie tzw. kwalifikowaną większością: każdy kraj ma
określoną liczbę głosów, jednak państwa mniejsze są w tym rozdaniu
faworyzowane.
Bruksela nie ma uprawnień do ustanawiania dyrektyw w sprawach o daleko
idących skutkach etycznych, jak legalizacja eutanazji czy małżeństw
homoseksualnych. Jednak tym razem rozstrzygnięcia okazały się konieczne, gdy
pojawiły się propozycje wykorzystania VI Ramowego Programu Badań Naukowych,
największego tego typu przedsięwzięcia na świecie. W ciągu 4 lat (2003 -
2006) Unia chce na ten cel przeznaczyć aż 17,5 mld euro. Jednym z priorytetów
jest biotechnologia, w tym użycie komórek macierzystych.
Kraje, w których zasady wykorzystania ludzkich zarodków są najbardziej
liberalne, w tym Wielka Brytania, Holandia, Finlandia, Grecja i Szwecja,
uważają, że nie ma co finansować unijnego programu, jeśli ma on pominąć tę
dziedzinę. Komisarze najwyraźniej skłaniają się właśnie ku temu stanowisku.
Raport KE wskazuje, że wykorzystanie komórek macierzystych jest pomocne przy
leczeniu chorób Parkinsona, Alzheimera, cukrzycy, niewydolności mięśnia
sercowego. To także jedyny sposób, aby zrozumieć mechanizmy dziedziczenia
chorób i im zapobiegać. Problem jednak w tym, że najlepiej dają się
wykorzystać komórki macierzyste zaraz po powstaniu zarodka. To, przyznaje
Komisja, rodzi poważny dylemat etyczny: czy produkować komórki, z których
teoretycznie może powstać życie ludzkie dla wykorzystania ich w innym celu.
Na razie tylko prawo Wielkiej Brytanii zezwala na taki proceder.
Fabio Fabii uważa, że wyjściem może być użycie zarodków, które i tak już
powstały jako "produkt uboczny" zapłodnienia in vitro. Zgodnie z
przeznaczeniem wykorzystuje się bowiem tylko co piątą, a nawet co dziesiąta
komórkę. Reszta jest przetrzymywana w zamrażarkach. Tylko w Hiszpanii jest
ich około 40 tysięcy.
Komisja w swoich zaleceniach tak daleko jednak nie idzie. Ogranicza się do
ogólnych wytycznych. Z unijnego budżetu nie powinno się jej zdaniem prowadzić
badań nad klonowaniem ludzi oraz trwałą zmianą ludzkiego DNA. Produkcja
komórek macierzystych nie może być źródłem dochodu, a wyniki badań powinny
być dostępne dla wszystkich. Badania nad wykorzystaniem komórek macierzystych
nie powinny być prowadzone na terenie krajów "25", gdzie są one nielegalne.
Nie powinni w nich także uczestniczyć naukowcy z tych państw.
Jędrzej Bielecki z Brukseli
***
No to przynajmniej już wiemy na co w Unii pójdą pieniądze polskiego podatnika
(katolika ?)